Dodaj do ulubionych

Pożyczanie prądu z akumulatora???

IP: proxy:* / 10.1.22.* 09.12.02, 12:24
Witam wszystkich
W zwiazku z tym , że niektórzy dzisiaj pchali swoje autka inni pojechali
taksówkami a jescze inni sobie solidnie pokleli ostro a wszystko przez te
minusy za oknem mam pytanko:
Jak prawidłowo podłączyć i rozłączyć kable ( te z krokodylkami do pożyczania
prądu z samochodu do samochodu )Wiem , że minus do minusa a plus do plusa a i
to że samochody się nie mogą dotykać, wiem też że dobrze jest podłączyć
zapalić sobie papieroska np. pożniej zwiększyć obroty silnika i można
próbowac zapalać samochód z padnietym mniej lub bardziej akumulatorem.
Ale czy są zasady podłączania np: np + i - w aucie pożyczkodawcy a póxniej +
i - u pożyczkobiorcy a może odwrotnie lub
Obserwuj wątek
    • skolmi Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? 09.12.02, 12:30
      jam mam kolejność podłączania w instrukcji
      (kolejność jest ważna dla samochodów nawet z odrobiną elektroniki),
      o kolejności odłączania nie słyszałem, ani nie czytałem, sam jestem ciekaw;
      jak ktoś ma sprawny akumulator, to nic mu nie zaszkodzi
      jak komuś raz pożyczy trochę prądu
      • Gość: Michal Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? IP: *.telia.com 09.12.02, 18:54
        Pamietajcie nie wolno nigdy zrobic pomylki z kablami zawsze minus do minusa i
        plus do plusa.Teraz jak samochod uruchamiany ma padniety akumulator do
        dna,robimy tak i to zawsze plus do plusa a minus z pozyczonej batteri do minusa
        nadwozia lub jakiej czesci przy motorze.Chodzi o to aby niebylo bezposredniego
        kontaktu z batteria.moze zaiskrzyc i wtedy nastapi wybuch,poniewaz nastepuje
        gwaltowne ladowanie baterri padnietej i wydzielanie si znacznych ilosci
        wodoru.Mialem taki przypadek,cud ze byla zima i bylem ubrany od stow do glow z
        lacznie zaslanieta twarza.Dzrwi byly otwarte wiec szyby nie polecialy,ale bylem
        schlapany kwasem dokladnie,auto stary pieprzony kefer Garbus zachcialo mi sie
        wystartowac i posluchac tej muzyczki.To bylo z 15lat temu.Pzdr.Michal
        • Gość: Rycho Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 09.12.02, 19:05
          Jeżeli tak,to chyba trzeba najpierw odłączyć padnięty akumulator od instalacji
          samochodu.W przeciwnym razie każde łączenie i tak będzie gwałtownie ładowało
          akumulator.
        • Gość: noras Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? IP: sunserver:* / 212.244.59.* 09.12.02, 19:20
          Ależ bredzisz:

          minus z pozyczonej batteri do minusa
          >
          > nadwozia lub jakiej czesci przy motorze.Chodzi o to aby niebylo
          bezposredniego
          > kontaktu z batteria.

          cóż za różnica, w którym miejscu instalacji (na akumlatorze, czy nawet klapie
          bagażnika) podłączysz minus??? - czy prąd nie popłynie "pod górę", czy może
          pomyśli, że jak nie wpływa na klemę to nie ładuje akumlatora?
          (BTW. jak ładujesz baterię telefonu komórkowego to robisz to za pośrednictwem
          telefonu - wtyczkę ładowarki podłączasz do telefonu, a nie bezpośrednio do
          baterii i jakimś cudem ładowanie następuje).

          A co do "pożyczania" prądu ja radziłbym tak:
          - odpalamy auto ze sprawnym akuml.
          - otwieramy maskę
          - podłączamy "-" - najlepiej w 2 osoby - jedna zapina z jednej strony, druga z
          drugiej
          - podłączamy "+" (j.w.)
          - podnosimy obroty w odpalonym aucie
          - odpalamy auto z niesprawnym akuml.
          - jak zapali, odłączamy kable - najpierw "+", potem "-"
          - dziękujemy pożyczającemu i jedziemy w swoją stronę (tj. do sklepu po
          akumlator)
          pzdr (i oby nie było takie działanie potrzebne)
          • Gość: Staruch Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? IP: *.fys.sdu.dk 09.12.02, 20:58
            Nie wiem, kto bredzi (zdaniem norasa).
            Rycho ma racje - trzeba odlaczyc padniety akumulator - tzn. odlaczyc go od
            masy. A potem po wystartowaniu gladko przejsc z dobrego na padniety. nie wolno
            zostawiac silnika na chodzie z odlaczona bateria = nie wolno zrobic tak, ze
            najpierw odlaczycie nowy a POTEM przylaczycie stary. to sie moze skonczyc
            padnieciem alternatora.Pzdr.
            • Gość: noras Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? IP: sunserver:* / 212.244.59.* 10.12.02, 22:26
              Michał bredzi, co do wybuchania akumlatorów (ale to chyba dało się
              wyinterpretować z posta)
              pzdr.
              • Gość: Staruch Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? IP: *.fys.sdu.dk 10.12.02, 22:34
                Wszystko sie wyjasnilo, jak Michal sie przyznal, ze to byla bateria 6V...
        • darr.darek Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? 10.12.02, 14:27
          Michał , z tym podłączaniem poprzez masę (kabelek , nożyczki babci i coś tam
          jeszcze :) ) to bzdura .
          A akumulator rozwaliło Ci wtedy dlatego , że połączyłeś +- , -+ (lub zrobiłeś
          przypadkowo zwarcie biegunów po połączeniu) .
          • Gość: Michal Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? IP: *.telia.com 10.12.02, 20:17
            darr.darek napisał:

            > Michał , z tym podłączaniem poprzez masę (kabelek , nożyczki babci i coś tam
            > jeszcze :) ) to bzdura .
            > A akumulator rozwaliło Ci wtedy dlatego , że połączyłeś +- , -+ (lub
            zrobiłeś
            > przypadkowo zwarcie biegunów po połączeniu) .
            Nie, trzymalem kleme na minusie i patrzylem do przodu i reke sie poruszyla i
            zaiskrzylo i "pierdolnelo".
            Dlaczego o tym pisze tutaj tak ucza na prawo jazdy poprostu ze wzgoledu na
            bezpieczenstwo.Pzdr,Michal
            P.S Batteri nie mozemy odlaczyc od instalacji jedyne wyjscie to podladowac ja
            przez pare minut na wylaczonym silniku.Ona sie podciagnie i prad gwaltownie
            maleje.Potem zapalic i niech sie martwi jego pradnica.Panowie tak robimy w
            sytuacji jak jestesmy daleko od domu .Zawsze w domu ladujemy najpierw
            batterie.W nowoczesnych autach jak najmniej odlaczen ,pilnowac batteri jak
            oczka w glowie .trzy lata i wek.Dobra czy zla oplaci sie ,niz wymmiana roznych
            modulow od zaplonu lub kompa.Pzdr.<Michal
      • Gość: niunias Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? IP: proxy:* / 10.1.22.* 10.12.02, 14:16
        Dobry zwyczaj nie pożyczaj!!!
        • Gość: Staruch Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? IP: *.fys.sdu.dk 10.12.02, 15:06
          Cos tu bladzicie Panowie.
          Wybuch, o ktorym pisal Michal wzial sie stad, ze stary nienaladowany akumulator
          zostal gwaltownie naladowany (pozwolil sobie wpuscic wysoki prad ladowania),
          wtedy zawrzal i wydzielilo sie sporo wodoru, byla iskra i wybuch. Dlatego nie
          nalezy ladowac starej padnietej baterii.
          Natomiast inny problem, to zrobienie zwarcia. Mozna to osiagnac laczac wprost
          kleme "+" z "-" lub niechcacy dotykajac kluczem np. masy pojazdu juz bedacej na
          minusie podczas dokrecania klemy "+". Wowczas mamy do czynienia ze sporym
          pradem ale wyladowania akumuklatora. Nie slyszalem, zeby to grozilo wybuchem.
          jest to niezdrowe dla baterii i niebezpieczne, bo prady rzedu 100A moga stopic
          i klucz i obraczke etc. i niezle oparzyc...
          • Gość: Peter Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? IP: 213.158.197.* 10.12.02, 17:24
            Staruchu - czy widziałeś kiedykolwiek w życiu, żeby stary rozładowany
            akumulator wydzielał wodór na początku ładowania? Jeżeli już, w akumulatorze
            zaczyna się "gotować" to po jakimś czasie ale nie na samym poczatku ładowania.
            Akumulator to nie bomba wodorowa... ;)
            • Gość: Clin Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.12.02, 21:45
              Zużyty akum.ma czasem 10% początkowej poj.Jego naładowanie i wrzenie,to kwestia
              kilkunastu minut.Wybuch był bardzo możliwy. Miałes dużo szczęścia z tym kwasem.
              • Gość: Kierowiec Re: Pożyczanie prądu z akumulatora??? IP: proxy / 212.6.124.* 11.12.02, 07:25
                Hi

                Gość portalu: Clin napisał(a):

                > Zużyty akum.ma czasem 10% początkowej poj.Jego naładowanie i wrzenie,to
                > kwestia
                > kilkunastu minut.

                Nie wrzenie, tylko elektroliza. Zeby wrzeniem doprowadzic do rozdzielenia tlenu
                i wodoru, potrzebne sa czterocyfrowe temperatury, albo katalizatory :-)

                Pozdr.

                K.

    • Gość: 130rapid UWAGA! IP: *.visp.energis.pl 10.12.02, 17:41
      Gość portalu: Maciek napisał(a):

      > pożniej zwiększyć obroty silnika i można próbowac zapalać samochód z
      padnietym mniej lub bardziej akumulatorem.

      Nie powinno się tego robić w momencie włączania rozrusznika w "ratowanym"
      samochodzie, ze względu na przeciążenie obwodów alternatora )mogą przepalić się
      diody prostownicze, nie wszystkie, ale np. 3 z 9 i dlatego odczujesz to dopiero
      za parę dni). Większe obroty mogą być tylko sposobem na przyspieszenie
      ładowania akumulatora w "ratowanym". Najlepiej zostawić połączone akumulatory
      na kilka minut (przy włączonym silniku "ratującego"), żeby padnięta bateria
      nabrała trochę prądu z cudzego alternatora. Wtedy będzie dla niego mniej
      groźnym obciążeniem przy włączaniu rozrusznika.
      • Gość: karol Re: UWAGA! IP: *.chello.pl 10.12.02, 18:16
        A jak to jest z laczeniem samochodu benzynowego i disla. Slyszalem, ze to
        niekorzystne, bo maja inne napiecia. Poradzcie
        • Gość: Michal Re: UWAGA! IP: *.telia.com 10.12.02, 20:26
          Aby skonczyc sie te podniecanie to Wamm sie przyznam jak to bylo z tym
          nieszczesnym keferem.
          Tych aut juz wtedy nie bylo zjawil sie jeden i nie na chodzie z instalacja 6V.
          Nie mialem nic do 6V ani prostownika ani batteri no nic,Naprawde zachcialo mnie
          sie posluchac pracy Garbusa.Wiecie na zlomowisku u siebie robi sie co sie
          chce.No i przywalilem te 12V na 6V ale tylko w momencie startu.,aby nie popalic
          zarowek i innych rzeczy.Ta 6V batteria miala troche zycia ale jak dostala
          grubymi kablami podmuch z 12V i to jeszcze na reczny przy tyk to naprawde iskra
          bylka niezla.Wszystkiego sie spodzielwalem ,ale nie tej eksploziji.To normalny
          granat.Po calym wnetrzu lezaly plyt z tej szostki.Dobrze ze ten kombinezon byl
          kwaso odporny,szwedzi maja swietna odziez robocza.Pzdr.Michal
        • Gość: Michal Re: UWAGA! IP: *.telia.com 10.12.02, 20:30
          Nie niemaja innych naopiec te same 12V diesel i benzyna.Tylko batterie roznia
          sie pradem startowym u diesli jest mniej wiecej dwa razy wiekszy niz u
          benzyniaka.
          Czym grozi jak naprzyklad mala renowka bedziesz odpalal diesla
          MB300D.Zabierzesz cale zycie z renowki i mozesz uszkodzic te malutka batterie i
          alternator i nie odpalisz tego smoka diesla.Dlatego diesle maja batterie o
          duzej pojemnosci.Pzdr.Michal
          • Gość: Karol Re: UWAGA! IP: *.chello.pl 14.12.02, 17:59
            Ten diesel to cale szczescie nie zaden smok tylko 1,4 HDi. Wiec chyba w takim
            razie nie powinno byc problemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka