biala119
26.03.06, 00:25
Zauważalny koniec zimy tchnął w nas odrobinę optymizmu. Jednak mam małe
zmartwienie. W służbowym aucie mam lekko uszkodzony zderzak. Ja nie mam nic
na sumieniu, ale kilka osób pożyczało to auto i nikt oczywiście nic nie wie.
Co prawda uszkodzenie nieznaczne, bo kilka małych rysek + pęknięcie plastiku,
ale to ja mam dbać o to auto. Tak czy inaczej wypada, żebym to zgłosiła w PZU
i w firmie leasingowej. Coś muszę wymyśleć i się zastanawiam co lepiej:
- ze ktoś nieustalony najechał na parkingu np. pod hipermarketem
- czy po prostu moja wina, że zagapiłam sie u cofając najechałam na słup lub
płot.
Firma leasingowa ubezpieczyła auto ma wszelkie ubezpieczenia OC, Ac,
Asistance. Ale czy jak podam, że to z mojej winy (np. zagapienie się), to czy
to nie wpłynie na zniżki i składki ubezpieczenia za moje auto prywatne ?
Proszę o porady