lumpior 22.06.11, 10:37 Zobaczymy jak to sie skończy,ale kandydatura lepsza od Gosiewskiej i to nawet gdy ja poprze caly PiS i Rydzyk. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gość Re: Polityczny eksperyment profesora IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 11:49 jeżeli pójdzie do wyborów pod skrzydłami SLD, to może się źle skończyć dla prof. Kika, a to z uwagi na szykujące się procesy ( na razie cywilne ) o wielomiesięczne opóźnienia w spłacie zobowiązań finansowych przez Wojewódzka SLD. Poparcie od oszustów z Wojewódzkiej SLD może okazać się dla Kika pocałunkiem śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
czester1973 Polityczny eksperyment profesora 22.06.11, 11:53 Mam nadzieję, że wejdzie do Senatu. Znam go z uczelni. Miałem z nim zajęcia. To facet, który dobrze wie o czym mówi, a nie plecie "farmazony" jak większość politycznych i partyjnych klakierów. Odpowiedz Link Zgłoś
osse Polityczny eksperyment profesora 22.06.11, 12:01 Profesor Kik jest bardzo sympatyczny, chętnie wypowiada się dla Superstacji (ma tam chyba etat dyżurnego komentatora i zagrzane miejsce u Elizy Michalik). Niestety, uosabia on stereotyp naukowca (tego PANowskiego), który tylko teoretycznie wie, o czym mówi, jest teoretykiem, ale za grosz nie ma pojęcia, jak to, o czym mówi, robi się w praktyce. Kiedy kandydował gdzieś 2 czy 3 lata temu, ledwo zaczął mówić, wszyscy i on sami wiedzieli, że nic nie ugra. Lepiej już zostać politologiem gabinetowym i nie wychylać nosa z sali wykładowej, to nie będzie się kompromitował: co to za politolog, co żyje mrzonkami książkowymi, a nie wie jak działa to szambo naprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Polityczny eksperyment profesora IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 15:38 Osse, myślę, że nie do końca masz rację. To, że ktoś jest zawodowo naukowcem, nie oznacza (przynajmniej w większości wypadków), że jest całkowicie oderwany od życia i nie dostrzega tego, co się wokół niego dzieje. Ty nie widzisz tego, co się wyprawia w Kielcach? Widzisz. A nie każdy to potrafi zauważyć:). Chyba lepiej zagłosować na osobę myślącą i kojarzącą fakty niż na kogoś, kto specjalizuje się głównie w tańcu na scenie festynowej (bez obrazy, ale lansowanie się niektórych osób przekroczyło już dawno granice śmieszności)? Poza tym Prof. Kik był prorektorem, dyrektorem, musiał organizować działalność wielu ludzi. Ja Pana Profesora bardzo lubię, jest normalny, bez zadęcia, cenią go studenci. Myślę, że środowiskom akademickim szczególnie mocno powinno zależeć na swoich przedstawicielach, kto ma bowiem podejmować sensowne decyzje w sprawach nauki polskiej, studentów, ich przyszłości? Jest coś ważniejszego z punktu widzenia przyszłości kraju niż nauka? A reforma szkolnictwa wyższego przeszła prawie niezauważona. Możesz to zrozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
framberg Polityczny eksperyment profesora 22.06.11, 14:36 Nigdzie się nie dostanie. Nie nawiązuje kontaktu z wyborcami, nie przedstawia im wizji, którą będzie starał się urzeczywistnić. I chyba miesza mu się kariera naukowa z pracą sejmową - eksperymenty to raczej w pracy badawczej a nie w pisaniu i głosowaniu ustaw. Gierek kiedyś wypowiedział się w kwestii eksperymentowania: cyt.< przed nami dziejowy eksperyment - cukier i mięso bez kartek >koniec cyt. O ile pamiętam - nieudany. Ludzi mają na niego głosować bo sobie robi eksperyment? Niby, że ludzie oczekują eksperymentowania na szczeblach władzy? Czy może zagłosują na niego dla zgrywy? Odpowiedz Link Zgłoś
lechoo Woltyżer? 22.06.11, 14:48 "Dokonanie wolty z pozycji krytyka na kandydata SLD byłoby zbyt kuriozalne." A dokonanie wolty z pozycji kandydata SLD na zwolennika PO już kuriozalne nie jest? Swoją drogą Kik okazał się prorokiem i wzorem dla Arłukowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kikowiec Dupokracja IP: *.internetunion.pl 22.06.11, 16:59 Walka o miejsca na liśtach wyborczych to parodja dupokracji. To jest równość ? Partie mają więc wyborców za bezmózgowców , którym nakazuje się jak głosować . Idiotyzmy najgłupszej ordynacji wyborczej w świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Dupokracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 18:44 Kik już zaliczył wszystkie lewizy na lewicy. Taki facio, który spał z tasakiem pode łbem w czasie stanu wojennego, i który miał krzyzyki na dzwonkach (sam to publicznie mówił w jedej z audycji radiowych - mamy nagranie) a w dodatku jest dyżurnym krajowym politologirem co zawsze sie myli i obraża społeczenstwo za to że go nie wybrało w jednych z poprzednich wyborach jest facirem nie wiarygodnym i śmiesznym. W dodatku komuch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witold Wiśnia Re: Polityczny eksperyment profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 19:28 Kaziu, Kaziu, Kaziu, (lepiej) zakochaj się :) www.youtube.com/watch?v=p5mnDjaYw6U Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Polityczny eksperyment profesora IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.11, 19:53 CV tow. Kika podane przez GW dobitnie świadczy jaki on "niezależny". Kpiny z wyborców !!!!!! Czy tow. Kik bezkarnie chce zapomnieć o swoich czerwonych korzeniach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smurfmadrala Re: "niezależność", "eksperyment" , "ekskrementy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 21:44 Polityczne samobójstwo. Jestem za. Kik jest tak niezależny jak Urban, Jaruzelski czy Kiszczak. "Tera" "trynd" postkomuszy jest na przechrzty do Rodziny Tuskano - to teraz lewica. Z zaufaniem wzajemnym do i od Putina, a i z glejtem od Anieli Merkel. Taka nowa Międzynarodówka lewicowo-polityczno-gazowa. A jaka demokratyczna ! Łączcie sie proletariusze wg propagandy z tvhien. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Polityczny eksperyment profesora 23.06.11, 08:58 Taki to z niego " niezależny " komentator polityczny !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smurfmdrala Re: Polityczna "niezalezność" propagandowej stacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 14:32 Kik jest gwiazdą Superstacji, dobrana to para, pasują do siebie poziomem przekazu i niezalezności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elektor Re: Polityczny eksperyment profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 15:17 Gdyby głosowali tylko ci co płacą podatki a nie wszelka mierzwa sterowana na pilota z TVN lub z Torunia to Klik by wygrał z nijaką kandydatką PO na urzędzie wojewody, którą żoną Gosiewskiego jeśli ją zgłoszą i za przeciwnika mógłby tylko mieć dobrą kandydaturę Góździa z PSL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Polityczny eksperyment profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 18:00 ".... Kazimierz Kik w stanie wojennym i w latach następnych kontynuował zawrotną karierę naukową. W latach 1988–1989 był już docentem i wicedyrektorem Instytutu Historii Ruchu Robotniczego Akademii Nauk Społecznych w Warszawie. Warto wiedzieć, że istniejąca w latach 1984–1990 Akademia Nauk Społecznych (ANS) powstała z połączenia Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR i działającego od 1974 Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu...." cyatat z: giz3.salon24.pl/210982,prof-dr-hab-kazimierz-kik jednym słowem wysługiwał się komuchom a teraz temu kto mu da.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smurfmadrala Re: Politrucy polszewickiego chowu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 18:44 Gość portalu: jo napisał(a): > ".... Kazimierz Kik w stanie wojennym i w latach następnych kontynuował zawrotn > ą karierę naukową. W latach 1988–1989 był już docentem i wicedyrektorem I > nstytutu Historii Ruchu Robotniczego Akademii Nauk Społecznych w Warszawie. War > to wiedzieć, że istniejąca w latach 1984–1990 Akademia Nauk Społecznych ( > ANS) powstała z połączenia Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR i dział > ającego od 1974 Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu...." > cyatat z: rel="nofollow">giz3.salon24.pl/210982,prof-dr-hab-kazimierz-kik > > jednym słowem wysługiwał się komuchom a teraz temu kto mu da.... Politrucy komuny - Kik razem z Jaskiernią nadają ton uczelni UJK. Umowa-" dogowor "-Okrągły Stolec jeszcze długo bedzie cuchnął, Komuna została w Polszy utrwalona! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja sem tu Re: Politrucy polszewickiego chowu IP: 213.77.117.* 23.06.11, 21:31 Krótka charakterystyka wybitnego doktoratu Lecha Kaczyńskiego Ta kultowa już dziś rozprawa jest bardzo mocno osadzona na fundamentach myśli społecznej największych filozofów oraz najdoskonalszej ideologii wszech czasów, czego ilustracją mogą być następujące jej fragmenty: (str. 7): W XIX wieku uwagę na ten fakt zwrócił Karol Marks ("Praca najemna i kapitał"), wskazując przy tym, że formalno prawna wolność umów stanowi narzędzie dyktatu stosowanego przez kapitał wobec klasy robotniczej. (str. 29): Zasada wolności umów stanowiła narzędzie nieograniczonego wyzysku klasy robotniczej (K. Marks, "Kapitał'"') (str. 32): Następny etap rozwoju norm prawa pracy kształtował się już pod wpływem walki klasowej proletariatu. Okres kontrrewolucji położył jednak kres tym zdobyczom. (str. 33): Ruch robotniczy był politycznym reprezentantem interesów proletariatu. (str. 38): Podstawowym motorem rozwoju ochrony pracy, a właściwie całego prawa pracy w państwie kapitalistycznym, była walka klasowa proletariatu. Społeczeństwo socjalistyczne, jak wiadomo, cechuje brak antagonistycznej sprzeczności między pracą a kapitałem. (str. 40): Możliwość dążenia administracji zakładu pracy do realizacji postawionych zadań kosztem naruszenia uprawnień pracowników została dostrzeżona już przez Lenina ("O roli i zadaniach związków zawodowych w warunkach nowej polityki ekonomicznej" w zbiorze pt. "Lenin o związkach zawodowych", str. 345-6). Odegrała ona pewną rolę w kształtowaniu leninowskiej koncepcji związków zawodowych. [...] Może ona służyć zasadzie socjalistycznej sprawiedliwości społecznej nakazującej przyznawać równe uprawnienia za równe obowiązki. (str. 43): Planowanie jest zjawiskiem związanym w sposób nieodłączny z gospodarką socjalistyczną, dlatego też uważane jest za obiektywnie występującą w tej gospodarce prawidłowość (Wojciech Brus, "Ogólne warunki funkcjonowania gospodarki socjalistycznej", W-wa 1961) (str. 51-52): Wymienić trzeba także system wartości charakteryzujący ideologię socjalistyczną, wśród których kluczową rolę odgrywa idea sprawiedliwości społecznej i idea równości, czyli egalitaryzmu. (str. 197): Naruszenie zasad socjalistycznego egalitaryzmu może dać podstawę do uznania odpowiedniej klauzuli umownej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. (str. 262): Ani planowość, ani dwie pozostałe przesłanki [ zasada socjalistycznej sprawiedliwości społecznej i socjalistyczny egalitaryzm] nie stoją w bezpośredniej sprzeczności z zasadą swobody umów. O niewyobrażalnym powodzeniu tej wiekopomnej pracy, obserwowanym od końca 2005 r. świadczy fakt, że prawie niemożliwe jest trafienie na jej ślad w bibliotekach naukowych lub w którejkolwiek z internetowych akademickich baz danych o opublikowanych rozprawach doktorskich i habilitacyjnych, np. nauka-polska.pl/. Sukcesem zakończyły się natomiast poszukiwania doktoratu Jego Brata. Jarosław Kaczyński obronił pracę "Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą" w 1976 roku. Praca liczy 265 stron, z których 36 zajmują przypisy, bibliografia (121 pozycji, wśród nich nawet artykuł Jerzego Urbana "Feudałowie i wasale" z "Polityki") i wykaz przywoływanych aktów prawnych. Ma tylko trzy rozdziały. [1] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smurfmadrala Re: Politrucy polszewickiego chowu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 21:47 Gość portalu: Ja sem tu napisał(a): > Krótka charakterystyka wybitnego doktoratu Lecha Kaczyńskiego Gdyby prace Kaczyńskich mogły ich kompromitować tvhien i Gazeta Ketmana-Maleszki miałyby temat główny na wszystkie dni roku, a nawet na lata. Publikacjom nie byłoby końca. cbdu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: Polityczny eksperyment profesora IP: *.dsl.bell.ca 23.06.11, 19:54 ...no to macie niezly uniwersytet....gdy takie szmaty, ruska agentura zagniezdzila sie u jego podstawy.....Kik jest dyrektorem Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smurfmadrala Re: Polityczne towarzystwo profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 21:10 Kik pasuje do PO, komponuje się z ludźmi honoru-członkami z ramienia wysunietymi na czoło jak Sikorski, Kluzik, Rosati, Arłukowicz, brakuje tylko Palikota nieodżałowanego, którego fanem nieustającym jest tow. lumpior z kieleckiego forum. Wkrótce do PO przejdzie chyłkiem cała stara komuna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Polityczne towarzystwo profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 18:53 Kik to wynik eksperymentu jego starych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: Polityczne towarzystwo profesora IP: *.dsl.bell.ca 24.06.11, 19:20 ...a skoro o rodzicach mowa....dziadek jeszcze nazywal sie Gooldstain...ojciec za czasow PRLu nazywal sie Jan Byk...a ten juz sobie "klika"...jacyz oni wszyscy - ci marksisci sa do siebie podobni....i po co wogole na Uniwersytecie nauki polityczne...?....co taki wykladowca w programie "Marksizm i Leninizm" ma do powiedzienia .....chetnie bym tego posluchal....lanie wody ze system byl sluszny ale jest utopia do ktorej powiniem zmierzac czlowiek....nie sprawdzil sie poniewaz kazdy z nas ma inne potrzeby ...mie zawsze zadziwialy potrzeby pruzniaczej przywodczej klasy PZPRu....z uporem budowali system wyzysku dla siebie nie dla mas...i to tyl tzw: socjalizm....na ktorym zerowala takze prozniacza kasta urzednilow panstwowych, pol jawnych pol ukrytych struktur....czy cos sie zmienilo...?...pan Tusk wraca co starej PRLowskiej formuly.....budowac armie urzednicza darozjadow....to bedzie dobry elektorat....uczelnia tez jest dobrym ideologicznym zapleczem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawa Re: Polityczne towarzystwo profesora IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.11, 20:59 Dlaczego komuch zapiera się, że jest komuchem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korona MKS Re: Polityczne towarzystwo profesora IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.11, 23:19 Pan Klik jest raczej lewicowym propagandzistą niż naukowcem. Senat byłby dla niego miejscem stosowniejszym niż uniwersytet. Profesor, bez znaczącego dorobku jeśli nie liczyć mącenia w głowach kieleckich studentów. Jego publiczne wypowiedzi, to raczej tendencyjna publicystyka. Przypomina mi Wandę Odolską. Jednak jest mało szkodliwy, bo małowymiarowy. Odpowiedz Link Zgłoś