Dodaj do ulubionych

Niemiecka Policja wobec polskich kierowców

06.04.06, 11:14
Jakie jest jej podejscie z waszego doswiadczenia, czy cos sie zmienilo od
wejscia do Unii.
Obserwuj wątek
    • totalbalalaykashow Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 11:29
      nemiecka policja jest wobec polskich kierowcow taka sama jak wobec każdych innych.
      • jay_z Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 11:32
        Niby tak, ale jednak w dawnym DDR moze rozne byc. Na granicy kontroli nia ma,
        ale na parkingach Zoll trzepie jak leci. Na A4 w kolo Erfurtu gdzie sa roboty
        drogowe i ograniczenie predkosci do 70 potrafia sie przyczepic do... 75...

        Ogolnie sa bardzo mili i nawet jak sie nie mowi po niemiecku to mozna sie
        dogadac np po angielsku a blizej Francji, po francusku.

        • wita24 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 11:34
          a zadalem takie pytanie, gdyz pamietam ze w latach 90-tych to nie byly takie
          przychylne opinie, wiec jestem ciekaw jak to jest teraz.
          • jay_z Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 11:36
            Sluchaj, jak bedziesz robil wioche na drodze jak to sie dzieje w Polsce to
            zadna Policja nie bedzie mila dla ciebie czy dla tego co bedzie robil wioche.
            Oni wlasciwie to roznia sie tym, ze nie da sie u nich "zalatwic" sprawy po
            kosciach, a mandaty sa w Euro, a 1Eur = 3.97PLN. I tu zaczyna "bolec" czlowieka.
          • totalbalalaykashow Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 11:49
            wita24 napisał:

            > a zadalem takie pytanie, gdyz pamietam ze w latach 90-tych to nie byly takie
            > przychylne opinie, wiec jestem ciekaw jak to jest teraz.

            jeżeli popylałeś przez dojczland pordzewiałym wrakiem w którym jedynym sprawnym
            oświetlniem było podświetlenie radiodtwarzacza, na oponach typu slick z hamulcem
            łapiącym na jedno koło, zostawiałeś za sobą chmurę czarnego kopcia i do tego
            miałeś wszędzie poupychane kartony szmuglowanych fajek, to szok spowodowany
            skrupulatnym wykonywaniem obowiązków przez funkcjonariuszy (zupełni inaczej niż
            u nas) mógł powodować powstawanie opinii o rzekomej polakożerności niemieckiej
            policji.
            • typson Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 09.04.06, 18:32
              hehe, slusznie prawisz. Tez mi sie tak wydaje, ze rodacy przewalający sie
              zlomami przez "zachod" nie bardzo mogli pojąc, o co sie ta psiarnia czepia. ten
              sąsiada kopci bardziej a ja tylko 100 metrow sie do zjazdu cofalem ;)
        • literka_m Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 11:43
          > i ograniczenie predkosci do 70 potrafia sie przyczepic do... 75...

          nie przyczepic tylko dolozyc kare za wykroczenie. u nas dopuszcza sie odchylke
          w prdkosci 10% w niemczech policja stosuje 5%. 5% od 70 to 3,5, wiec jadac
          powyzej 73,5 popelniasz wykroczenie
          • jaki71 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 09.04.06, 08:51
            literka_m napisał:

            > > i ograniczenie predkosci do 70 potrafia sie przyczepic do... 75...
            >
            > nie przyczepic tylko dolozyc kare za wykroczenie. u nas dopuszcza sie
            odchylke
            > w prdkosci 10% w niemczech policja stosuje 5%. 5% od 70 to 3,5, wiec jadac
            > powyzej 73,5 popelniasz wykroczenie

            A kto ci o 10% glupot naopowiadal?? Zobacz sobie taryfikator wykroczen i
            sprawdz za jakie przekroczenie predkosci sa pierwsze punkty i pierwszy
            mandat :))) Troche sie zdziwisz bo tam nie ma zadnych procentow :))))
      • lapufkasz Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 11:36
        totalbalalaykashow napisał:

        > nemiecka policja jest wobec polskich kierowcow taka sama jak wobec każdych
        inny
        > ch.

        Ogolnie to prawda z tym ze samochody zwlaszcza z polska rejestracja sa
        czesciej zatrzymywane.No ale na to to juz sobie zasluzylismy
        latami "ciezkiej" pracy .Moze ostatnia reklama MediaM w Niemczech nie byla
        zbyt elegancka ale odzwierciedlala opinie o nas .Sama kontrola jest ok nie
        zachowuja sie chamsko mozna powiedziec ze czesto na wyzszym poziomie niz
        nasza policja ale czesto prosza o pokazanie bagaznika jesli maja jakies
        podejrzenie a maja czesto.
        • jay_z Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 11:36
          Ano racje masz.
          • wita24 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 11:41
            ano macie racje, ze sami sobie na to zapracowywalismy, ale pomimo tego dla mnie
            jest to ciekawe pytanie, no i wasze opinie.:)
            • jay_z Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 11:44
              Ja mam auto na nie polskiej rejestracji. I tak jade sobie, kontrola drogowa.
              Dokumenty daje i okazuje sie ze jestem Polakiem. No i od razu... otwieramy
              bagaznik... :)))
        • emes-nju Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 13:33
          lapufkasz napisał:

          > Ogolnie to prawda z tym ze samochody zwlaszcza z polska rejestracja sa
          > czesciej zatrzymywane.No ale na to to juz sobie zasluzylismy


          Nie przesadzajmy. Zawsze obca rejestracja zwieksza sklonnosc policji do
          kontroli. W Polsce tez najczesciej kontrolowani sa przyjezdni. Ci z innych
          miast lub innych krajow.
    • edek40 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 12:32
      Niemiecka mnie nie trzepala. Mialem kiedys dosc szczegolowa kontrole w Szwecji.
      Bylo to w pierwszej polowie lat 90tych. Pojechalem sluzbowo pieknym i w miare
      nowym volvo 960. Byle wtedy piekny i mlody. Na stacji benzynowej spozywalem
      sniadanie w obecnosci dwoch zalog patroli autostradowych. Jak ruszylem, to po
      kilku kilometrach zatrzymali mnie i skontrolowali. Byli szalenie mili,
      przepraszajacy. Jak ruszylem do bagaznika po dokumenty auta i swistek o tym, ze
      transportuje auto do serwisu, bo w Polsce nie daja sobie rady, to natychmiast
      zaczeli protestowac, ze bagaznik ich nie interesuje. Interesowal ich tylko VIN.
      Polaczyli sie z jakimis czelusciami swoich systemow komputerowych, stwierdzili,
      ze nie jestem zlodziejem samochodow i zyczac szerokiej drogi puscili po mniej
      wiecej 10 minutach. Niewatpliwie kontrola wynikala z racji posiadania czarnych
      tablic rejestracyjnych oraz pieknego wygladu kierowcy i pasazerki z Polski.
      Policjanci jednak na samym wstepie poinformowali mnie, ze maja zgloszenie
      kradziezy takiego auta i sprawdzaja wszystkie, ktore zobacza. Czy byla to
      prawda czy nie nie wiem. Widac bylo jednak, ze nie chca aby kontrola wygladala
      na "rasistowska".
      • waskes29 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 12:43
        No to juz jest troche gorzej rowniez w Szwecji .
        Ja natomiast mam doswiadczenia z Norwegi , tam bardzo lubia Polakow co
        nie zmienia sytuacji ze bardzo czesto kontroluja samochody z nasza
        rejestracja.
        Faktem ze glownie chodzi o przemyt alkoholu ,papierosow ale tez z
        kradziezy tez tam jestesmy znani jak i nieplacenia na bramkach za przejadz.
        To co mi mowil jeden Norweg 60% wszystkich zdjec robionych na bramkach
        to polskie rejestracje.
        • computerland1 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 12:52
          a ile tych fajek mozna wwiezc do niemiec na osobe, ze tak to sprawdzaja?

          pzdr

          abc.
          • waskes29 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 12:58
            computerland1 napisał:

            > a ile tych fajek mozna wwiezc do niemiec na osobe, ze tak to sprawdzaja?
            >
            > pzdr
            >
            > abc.

            Do Niemiec karton i az tak nie sprawdzaja ale do Norewgii jedna mala
            paczke .Tam piwo kosztuje 30koron czyli prawie 15 zl a ze jest tam pelno
            Polakow to ktos to musi im dowozic.U Polakow piwo kosztuje 15 -18koron
            przynajmniej ja tyle placilem ostatnio.
            • clex2 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 09.04.06, 03:59
              do iemiec mozna wwiezc dowolna ilosc, pod warunkiem ,ze jest sie w stanie
              wylumaczyc ze to na wlasne potrzeby
              • anyjaps Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 09.04.06, 08:59
                clex2 napisał:

                > do iemiec mozna wwiezc dowolna ilosc, pod warunkiem ,ze jest sie w stanie
                > wylumaczyc ze to na wlasne potrzeby

                Glupis czlowieku ze az milo , chyba jedyny twoj wyjazd za granice to
                ze wsi do miasta .
                Nawet z mysleniem masz problemy bo tak samo moglbys im udawadniac ze to na
                twoje potrzeby jak celnicy tobie ze jest odwrotnie.
                • clex2 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 09.04.06, 23:47
                  mysle, a nawet jestem pewien ze zwiedzilem wiecej krajow od ciebie. i nie
                  jezdzilem tam po to zeby handlowac tym co ze soba wiozlem, pewnie tez na
                  takiego nie wygladam. i dlatego kilka kartonow papierosow nigdy nie stanowilo
                  problemu, bo od czasu wejscia do unii problemem byc nie moze. dla celnika
                  roznice stanowi to, ze on wie ze tacy jak ja o tym wiedza, zas tacy jak ty albo
                  nie maja zielonego pojecia, albo rzeczywiscie woza na handel. takim jak ty
                  trudno wytlumaczyc sie wiezdzajac do niemiec nawet z jednego kartonu, bo na
                  turyste pewnie nie wygladasz, z zadnego sensownego uzasadnienia dluzszgo pobytu
                  tez pewnie nie masz. wiec nie obrazaj innych, bo sam nie wiesz o czym piszesz.
      • typson Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 11.04.06, 01:28
        > Niewatpliwie kontrola wynikala z racji posiadania czarnych
        > tablic rejestracyjnych oraz pieknego wygladu kierowcy i pasazerki z Polski.

        stawiam na to drugie - Wasza olsniewająca uroda nie pozwoliła tym zimnokrwistym
        pijakom spozyc w spokoju hotdogów ;)
    • wita24 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 13:00
      przepraszam ze tak wtrace tutaj jeszcze dodatkowy watek ale dotyczacy polskiej
      policji o kierowcach polakach ale mieszkajacymi na zachodzie. W
      programie "Drogówka" niezbyt pochlebnie sie o nich wypowiadali. ze sa
      arogantcy, nie mili. Ja sam cala rodzine mam w niemczech ale oni nie mieli
      problemow, z nasza wladza.
      • mechanior Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 13:39
        W Niemieckiej stacji telewizyjnej pokazywali jak ichnia policja sprawdzała co
        nasi rodacy mają w baku , olej napędowy czy opałowy!
        To rasiści i psy na Polaków!
    • canx Irlandzka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 13:57
      a ja mam doswiadczenia z Irlandii:

      wypozyczylem nowe polo, jade z polnocy do shannon odebrac kogos z lotniska.
      Ograniczenie do 100 km/h, ja jade 140km/h. Jak dlugo jezdze do irlandii tak
      nigdy nie widac ich patroli (poza okolicami wiekszych miast w stylu galway,
      limerick czy dublin). Nie stoja z radarami, nie siedza w krzakach, fotoradary
      tylko na dwupasmowkach kolo dublina i limerick.
      Bedac przekonany o nieobecności Gardy wyprzedzam jeden po drugim, slucham
      glosno muzyki, w ktoryms momencie patrze w lusterko - na ogonie siedzi Mondeo z
      wlaczonym kogutem, etc etc. Zjezdzam, staje, podchodzi koles - i zaczyna sie
      gadka: a dokad, a po co, a ze przekroczyles predkosc, a ze nie wolno, bo to
      maly samochodzik (Polo '05) i niebezpiecznie, a ze tu zakrety sa, etc. nie mam
      pojecia skad sie wzial na drodze ten policjant. W kazdym razie na moje
      tlumaczenia, ze sie spiesze, ze dobra droga, fajny samochod, etc, w ogole sie
      nawet nie zajaknal, tylko powiedzial ze niestety musi byc mandat (w wys 80€, to
      w polsce by bylo wiecej !!!), i w ogole nawet nie podejmowal tematu - wszystkie
      moje wybiegi zeby nie placic (nie mowie o probach lapowek bo tych nie uznaje)
      totalnie ignorowal, wystawil mandat, i po sprawie.
      Po fakcie byl tak uprzejmy i tak mily, ze zaczal mi tlumaczyc jak mam jechac,
      ktoredy zeby bylo szybciej, dal mi mape jakas swoja, zaznaczyl na niej objazdy,
      skroty etc, gdzie mam uwazac bo stoi kolejny patrol, i tak dalej. pogadal ze
      chcialby odwiedzic polske etc.

      Nie wiem, ale byl tak zajebiscie uprzejmy, ze w ogole nie bylem w stanie sie
      zloscic na niego za ten mandat. oj, zeby tak bylo w Polsce.
      pzdr
    • wita24 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 14:08
      Moze kiedys dozyjemy chwili kiedy sie zmieni mentalnosc policji, podejscie itp.
      Ja jeszcze w to wierze no aloe roznie to bywa. dzieki za odpowiedzi i
      pozdrawiam :))))
      • wita24 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 14:09
        wita24 napisał:
        > Moze kiedys dozyjemy chwili kiedy sie zmieni mentalnosc policji, podejscie
        itp.
        > Ja jeszcze w to wierze no ale roznie to bywa. dzieki za odpowiedzi i
        > pozdrawiam :))))
        dot. polskiej policji
    • marcinc3 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 14:32
      mialem kilkanascie kontroli wiadomo kipisz sprawdzanie numerow seryjnych radia
      cb radia z reguly chamscy .ale kilka szczegolowych kontroli w normalnym stylu
      [czesto te chamskie kontrole to krew slowianska np czesi sloweni]
    • sven_b Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 16:03
      4 lata temu w okol. Norymbergii przekroczylem predkosc na ograniczeniu do 110 i
      zauwazylem w lusterku cywilne BMW 5, ktore mrugnelo dlugimi. Zjechalem na
      prawy, zeby je puscic, alo ono nie chcialo wyprzedzac. Wrocilem na lewy i
      ciagnalem dalej, ale chwile potem BMW znow sie zblizylo i mrugnelo dlugimi.
      Odsunalem sie na prawy i nic.. ten sam scenariusz. Olalem marudera i wrocilem
      na lewy zeby ciagnac dalej. Wtedy na dachu BMW pojawil sie niebieski kogut i
      dlugie na stale :-) Zatrzymalem sie a panowie zapytali gdzie tak mi spieszno.
      Obylo sie bez mandatu, a panowie powiedzieli zonie zeby mnie uspokoila i
      wreczyli ulotke informacyjna o predkosciach na drogach Niemiec. Obciach
      maksymalny.
      • jay_z Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 06.04.06, 16:07
        sven_b napisał:

        > 4 lata temu w okol. Norymbergii... Wrocilem na lewy i
        > ciagnalem dalej, ale chwile potem BMW znow sie zblizylo i mrugnelo dlugimi.
        > Odsunalem sie na prawy i nic.. ten sam scenariusz. Olalem marudera i wrocilem
        > na lewy zeby ciagnac dalej. Wtedy na dachu BMW pojawil sie niebieski kogut i
        > dlugie na stale :-) ... Obciach
        > maksymalny.

        1. Co zes tak ciagnal? ;)
        2. Faktycznie obciach, w miejscu publicznym, ciesz sie, ze obylo sie tylko na
        upomnieniu... ;)))
    • mtom1 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 09.04.06, 17:45
      Kiedyś zapomniałem "prawka" i zorietowałem się dopiero na granicy, a spieszyłem
      się do Berlina na samolot. Mówię nic się nie stanie. Przekroczyłem granicę i
      cegła na gaz bo to autostrada nmiemieckia a mi czas ucieka. Po 20 km
      na zjeżdzie zauważyłem stojącą POLICJE, patrzę a oni wsiadają w Passata i
      ruszają sobie. Po 2-3 km słyszę wycie syreny i światła migają więc się
      zatrzymuje i myśle -To się zacznie brak prawka, prędkość zaraz mie zmasakrują-
      Wysiada policjąt podchdzi do mnie i każe mi nagle wysiadać??????? No to
      wysiadam .On mie prowadzi na przód samochodu , pokazuje że mam spaloną żarówkę
      prosi o zakupienie i wymianę na najbliższej stacji bęzynowej. Po wszystkim
      kultulralnie salutuje , wraca do wozu i odjeżdża. Taką mają POLIZAI
      • benek56 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 10.04.06, 20:18
        Też mam wrażenie, że polscy kierowcy są przeczuleni na punkcie niemieckiej (i
        nie tylko) policji. Ja dwa lata temu zapłaciłem 200 euro za jazdę prawym pasem
        autostrady. Gdy wyprzedziła mnie policyjna beemka i wyświetliła "folow me", nie
        wiedziałem o co chodzi i byłem przekonany że będą się czepiać, ale gdy
        dojechaliśmy na stacji i zobaczyłem czerwonego jak burak ze złości Niemca,
        który wyprzedził mnie prawym pasem, to zrobiło mi się raźniej. Zabulił 300 euro.

        Takie przeświadczenie bierze się stąd, że policja na zachodzie zatrzymuje za
        wykroczenia, na które policja w Polsce nie zwraca uwagi. Są poprostu bardziej
        skrupulatni. No bo czy w polsce policja ukarała kogoś za jazdę lewym pasem?
        Śmiem wątpić.
        • benek56 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 10.04.06, 20:21
          >>zapłaciłem 200 euro za jazdę prawym pasem

          Oczywiście LEWYM pasem...
        • crannmer Wieczor bajkowy 10.04.06, 20:47
          benek56 napisał:

          > Ja dwa lata temu zapłaciłem 200 euro za jazdę prawym pasem
          > autostrady. Gdy wyprzedziła mnie policyjna beemka i wyświetliła "folow me", nie
          >
          > wiedziałem o co chodzi i byłem przekonany że będą się czepiać, ale gdy
          > dojechaliśmy na stacji i zobaczyłem czerwonego jak burak ze złości Niemca,
          > który wyprzedził mnie prawym pasem, to zrobiło mi się raźniej. Zabulił 300
          > euro

          Pierdum pierdum, a walizki nie ma. Za wyprzedzenie z prawej poza obszarem
          zabudowanym placi sie 50 Euro i dostaje trzy punkty.

          Natomiast niezjechanie na prawy pas po wyprzedzaniu kosztuje 10 Euro.

          MfG

          C.
    • jtull Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 09.04.06, 19:08
      Ostatnio jechalem przez Berlin o 2 w nocy, w centrum, wyjezdzam i zatrzeymuej
      mnie Polizei, auto na nie polskich i nie na niemieckich numerach, rutynowa
      kontrola zatrzyuja wszystkich jak leci zamna i przedemna...policjant podchodzi
      zaczyna cos gadac a ja po niemiecku ni w zab, zaczynam mowic po angliesku a on
      mi robi wielkie oczy, w koncu jak sie zapytalem: Papiren? a on kiwnal glowa,
      dalem mu, ogladal te dokumenty jak cholera, porpwnywal z obiema tablicami
      rejestracyjnymi, po czym podszedl do mnie i wreczajac dokumenty wypowiedzial
      Bitte, danke schon...nigdy od polskiego policjanta nie uslyszalem zadnego
      dziekuje bardzo, nawet jak cos dostali do lapki hehehe!
      • wiktoria11 Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 09.04.06, 21:14
        żeby cię niemiec zatrzymał to trzeba sobie na to zasłużyć to co często w polsce
        jest normą np przekraczanie prędkosci wyprzedzanie prawym pasem czy nie
        ustapienie pieszemu kiedyś miałem taką sytuację że policjant machnoł mi
        lizakiem ale gdy zobaczył rejestrację kazał jechać dalej nawet się nie
        zatrzymałem dodam że samochud mam zadbany i nie wyglądam na dresa
      • babaqba Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 10.04.06, 14:16
        Nie piszcie tak na polskich policjantów. My jechaliśmy z kolegami moim BMW (czarny), bez papierów, bez
        ubezpieczenia ani przeglądu (zapomniałem o pozałatwianiu) i nas zatrzymali, bo mieliśmy duże
        przekroczenie prędkości w mieście. I co? Pan policjant pomyślał, udzielił ostrzeżenia i puścił dalej. Moim
        zdaniem bardzo miły pan.
        • non_plus_ultra Re: Niemiecka Policja wobec polskich kierowców 10.04.06, 22:22
          Co do czarnego, sportowego BMW 3er E46 (blachy de) - do dzisiaj sie smieje :

          1. Srodek nocy, srodek zimy, Bawaria, miasto, 4 pasy piekna biala jezdnia,
          zadnego ruchu tylko gdzies tam daleko daleko swiatla. Trzeba bardzo spokojnie
          jadac na wprost przetestowac DSC :) i "lekkie" poslizgi tylem (juz byl tu taki
          kolega). Nie minely 2 minuty i dmuchalem - 0.0 - prosze jechac dalej :))))).

          2. Polska, to samo E46 - lato, srodek dnia, zwezenie z 2 pasow na jeden i zaraz
          ograniczenie do 60. Nie zdazylem przyhamowac a mialem 90 - za pozno... widze
          biala czapeczke z suszarka. No to bedzie 200zl na pewno. Nagle widze- pan w
          bialej czapeczce odklada "aparat pomiarowy" :)) i przepuszcza mnie dalej.
          Dziwne - do dzisiaj sie zastanawiam ....

          3. zeby nie bylo tak pieknie to tego samego dnia, wieczorem jadac cordoba ojca
          65kmh przy wjezdzie do miasta na szeeeeerokiej drodze kolo jedostki wojskowej -
          100zl (ewidetnie zbierali na McDriva :) ) "a co by bylo jakby wybiegl pijany
          zolnierz?" oryginal text- zmieklem :) po za tym pelna kultura

          4.2 lata wczesniej - Monachium, srodek nocy - Clio na pl blachach - w srodku 3
          studentow, kazdy z bajsbolowka na glowie, pokojowo nastawieni:) - oczywiscie
          pelna kontrola papierow ale i pelna kultura - spox

          5. koniec Autobahny Praga - Hradec Kralove - sa tam 2 miejsca "parkingowe" dla
          zagranicznych "gosci". Radar w nocy, za ostatnim zjazdem robi zdjecia (tylniej
          tablicy ze nie ploszyc nadjezdzajacych) a panowie kasuja. Oczywiscie "nie mam"
          koron ani euro!!! wiec prosze kredytowy - nie bedzie, brac karte VISA i do
          Pragi bo nie damy "papirkow" - "nie ma VISy" :)) wiec panowie kazali pokazac
          ile mam drobnych polskich!!!. Sami sobie wyciagneli 3x20zl ze schowka!!! w
          zamian za "pokutku" jak pisalo na tam swistku.

          Bylo tego wiecej - ale te to taka klasyka :)))
    • doda-elektroda dwa przykłady 10.04.06, 23:32
      1.
      Heimat, późny wieczór, duży ruch, zwykła dwukierunkowa jednojezdniówka.
      Wyprzedziłam ciężarówkę, dalej pusto, tnę i wyprzedzam następną, potem jeszcze
      jedną, potem trzecią z konieczności bo nie było miejsca, tymczasem robi się
      ciągła, właśnie chce brać czwartą a tu patrzę, coś stoi na poboczu... Gadka, ja
      coś bełkotam robiąc piękne oczy, pan władza sprawdza w swoim zelektronizowanym
      kompie czy aby nie jadę kradzionym, potem coś wypisuje w notesiku, ja dalej
      bredzę że nie zauważyłam, ale już tak bardziej z obowiązku niż w nadziei że się
      wymigam... a tu raptem no to proszę uważać następnym razem, szerokiej drogi...

      2.Vaterland, Haupstadt, nawet nie blady jeszcze świt, przedmieścia. Tnę bystro,
      raptem żółte, ee zdążę, zum Teufel, nie zdążyłam, myknęłam na czerwone. Patrzę
      we wsteczne, zza zakrętu wyjeżdża policyjny Focus. Zwalniam od razu, szyba w
      Fokusie opuszcza się... Stoimy na poboczu, zimno jak cholera. Przepraszam z
      góry, jakoś jeszcze się nie obudziłam... Papiren były gut, coś tam popisali,
      pogadali, oddali bumagi i pogrozili paluszkiem.

      Takiej policji bym chciała w Polsce!

      Aha, jest jeden drobiazg. To właśnie było w Polsce. Pierwsze pod Kutnem, drugie
      w Raszynie.
      • kodem_pl Re: dwa przykłady 11.04.06, 01:52
        Ja niestety mam troche inne przygody... Na zachodzie mnie nie lapano, nie
        lamalem przepisow. Tutaj inaczej, nie da sie jezdzic nie lamiac nic... Czasami
        sa mili, czasami nie, ale pouczenie dostalem tylko wtedy, gdy jechalem z kolega,
        ktorego stary to policjant. A gadane podobno mam dobre;-)

        Moze wygladasz jak ta z sygnatury;-) To ich rozczula:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka