Dodaj do ulubionych

Polskie znaki w Irlandii

27.05.06, 07:03


Irlandia zamierza wprowadzić znaki drogowe w czterech językach polskim,
rosyjskim, angielskim i łotweskim... Polacy, Litwini i Łotysze stanowią
najliczniejszą grupę emigrantów z nowych krajów UE. Zmiana w oznakowaniu
wynika z troski o liczbę śmiertelnych wypadków. Otóż od początku roku w
Irlandii zginęło ponad 130 osób. Dla porównania w ciągu długiego
dziewięciodniowego weekendu w Polsce doszło do prawie 970 wypadków, w których
zginęły 104 osoby. Rannych zostało ponad 1300 osób. Liczba pijanych kierowców
liczona jest w tysiącach... policja porównując statystyki z poprzednich lat
uznała ten weekend za dość spokojny. Oto Polska!



Jeszcze raz: w Irlandii od początku roku zginęło na drogach 130 osób, a w
Polsce przez 9 dni 104 osoby.
Obserwuj wątek
    • odin-2 Łyk-end z papieżem 27.05.06, 07:08


      Większość rodaków spędza łyk-end z papieżem. 19 maja mogliśmy przeczytać w
      prasie, że podczas 20 minutowej audiencji w Watykanie premier Marcinkiewicz
      uzyskał od papieża zapewnienie, że interesuje się sytuacją młodzieży. Premier i
      parlamentarzyści poszli tym tropem i zakazali sprzedaży alkoholu w Dzień
      Dziecka. Drodzy rodzice, piękny prezent! Schlewacie się jak świnie przez cały
      rok, więc oszczędźcie przynajmniej ten jeden dzień - JEDEN DZIEŃ. Przykaz z
      góry jest, Państwo stoi na straży trzeźwości... Z trzeźwością w Polsce bywa
      różnie. Statystyki mówią, iż spożycie wódki wzrosło w ostatnich trzech latach o
      40%. Charakterystyczne dla Polaków jest picie na umór mocnych trunków.
      Ilościowo nie wypijamy może więcej niż nasi sąsiedzi, ale pijemy zdecydowanie
      mocniejsze alkohole. Rząd dostrzega problemy i wydał także zakaz spożywania i
      sprzedaży alkoholu podczas wizyty papieża. "Chodzi o godne przeżycie wizyty
      papieża"! Dziękujemy, że o nas dbacie! Szkoda tylko, że są równi i równiejsi,
      bo zakaz nie obejmuje wszystkich. Wino będzie pił B16, Marcinkiewicz,
      dostojnicy kościelni i rządowi towarzyszący papieżowi. W całej Warszawie jest
      prohibicja oprócz sejmu RP, w którym można kupić alkohol. Miejmy nadzieję, że
      przynajmniej parlamentarzyści zachowają umiar przez te kilka dni i nie pójdą w
      ślady posła pijaka z PiS, który miał problemy z orientacją na drodze (1,7
      promila) i wjechał samochodem w płot...

      Jak widać w naszym kochanym kraju trzeba specjalnych posiedzeń sejmu i
      rozporządzeń w walce z alkoholizmem - brawo! W miejscu wizyty będzie także
      obowiązywał zakaz sprzedaży lodów i ciastek - w domyśle: bo to taki syf, że
      lepiej masowo ludzi nie zatruwać - dobrze myślę?
      • radioaktywny Re: Łyk-end z papieżem 27.05.06, 09:27
        W tym kraju nie mozna odroznic czy polityk podejmuje decyzje po pijanemu, czy na
        trzezwo, wiec naprawde nie ma znaczenia ile pijemy, i co robimy potem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka