Gość: zjawa Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 12:28 To granda, zreszta nie tylko to. Link Zgłoś
Gość: yc Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: *.utc.com 21.01.03, 12:54 Wojewoda powinien jezdzic przynajmniej dobrej klasy Mercedesem.Lexusy tez nie sa zle.Te samochody ktore wyszczegolniono tez sa dobre, ale dla studentow.:-))) Link Zgłoś
Gość: www Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 21.01.03, 12:57 Szkoda w ogole sie denerwowac! I tak nic na to nie poradzimy! Nic nie jestesmy w stanie zrobic. Oni z naszych protestow i tak sobie nic nie robia. Nie uwazam ze powinni jezdzic starymi rozsypujacymi sie samochodami, ale na Boga nie musza na nie wydawac 400 tys. Sa przeciez tansze samochody, ktore w cale nie ustepuja tym najdrozszym. Ani pod wzledami bezpieczenstwa, czy nawet luksusu. Chociazby Skody. No ale liczy sie prestiz... Link Zgłoś
Gość: miotła Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: mail:* / 192.168.0.* 21.01.03, 13:23 ŁOBUZY I ZŁODZIEJE TYLE POWIEM, W DWÓCH BIEDA-WOJEWÓDZTWACH WASALE UDZIELNI SLD WOŻĄ NIEDOMYTE DUPY TAKIMI SAMOCHODAMI, AŻ STRACH BIERZE, NAJGORSZE JEST TO, ŻE ZAPOWIADANE PRZEZ RZĄD REDUKCJE I CIĘCIA W WYDATKACH NA ADMINISTRACJĘ PAŃSTWOWĄ, NIE DOTYKAJĄ WYDATKÓW SZTYWNYCH A DO NICH TEŻ MOI MILI NALEŻĄ PENSJE I UTRZYMANIE NAWET TAK DRUGORZĘDNEGO APARATU WŁADZY JAK WOJEWODOWIE I NIŻEJ. SKANDAL I ŻENADA Link Zgłoś
Gość: sewa Czepianie sie IP: *.coe.int 21.01.03, 13:29 Zarzucanie wojewodom (badz co badz jest to funkcja reprezentacyjna), ze kupuja passaty, 607-ki itp. sugeruje, iz gdyby chodzili pieszo, nam byloby lepiej. Nonsens, czepianie sie takich rzeczy jest zalosne w sytuacji kiedy miliony przepadaja w agencjach rolnych roznej masci. Czekam na artykul o tym czym jezdza i co robia z publicznymi pieniedzmi prezesi agencji panstwowych. Jak dysponuje forsa podatnikow Ministerstwo Zdrowia. Tu trzeba bic na alarm. Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: 195.27.163.* 21.01.03, 13:53 Nie wiem skad tyle negatywnych ocen naszych szanownych VIP-ow. Ich mozg funkcjonuje dokladnie wedlug tej samej zasady jak kazdy inny mozg ludzki. Jak udowodniono naukowo nasz centralny organ systemu nerwowego stara sie caly czas OGRANICZAC CIERPIENIE I SPRAWIAC RADOSC. Decyzja o zakupie nowoczesnego, drogiego samochodu sluzbowego wynika wlasnie z istoty dzialania mozgu ludzkiego. (cierpiacy i smutny wojewoda nie jest dobra wizytowka danego regionu) Cale grupy spoleczne zyja powyzej swoich mozliwosci finansowych. Ped do posiadania czegos na co nas wlasciwie nie stac jest nie do zahamowania a ciagle rosnaca ilosc zawieranych kredytow konsumpcyjnych sa tylko potwierdzeniem tego masowego zjawiska. Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: *.sgh.waw.pl 21.01.03, 15:18 a tego wojewode swietokrzyskiego i bez tego bym na ksiezyc wyslal a najlepiej jeszcze dalej... Choc moze w takim przypadku uwiarygadniam tlumaczenie jego rzeczniczki. Chociaz z drugiej strony o 15ej na ulicy IX wiekow gdzie siedzibe ma Urzad Wojewodzki to i rowerem bym drania dogonil. Wiec moze jednak lepiej bylo kupic jednoslada? ;) Link Zgłoś
Gość: Sołtys Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: *.ask / 192.168.0.* 21.01.03, 15:28 Jestem sołtysem. Czy ja też jestem VIP'em? Jeśli tak to jakie mam normy? Mój URSUS 330 ma ponad 10 lat. Co mam robić? Link Zgłoś
Gość: yan Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: *.utc.com 21.01.03, 20:07 Gość portalu: Sołtys napisał(a): > Jestem sołtysem. Czy ja też jestem VIP'em? Jeśli tak to jakie > mam normy? Mój URSUS 330 ma ponad 10 lat. Co mam robić? Oczywiscie,ze jestes VIP-em.Jezeli jestes czarnym to oczywiscie Cadilac, a jezeli bialym to Rolce Royce.:-))) Link Zgłoś
Gość: trocki Min. Belka mówił "Podatki są po to, aby je płacić" IP: *.interserv.net.pl / 192.168.2.* 21.01.03, 16:42 Teraz wiadomo przynajmniej ,na co. Link Zgłoś
Gość: cox Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: *.eimg.pl 21.01.03, 18:00 popieram zakup samochodów polskich,jest paru gości "z głową po środku szyji",ale reszta to .... Wiesław Link Zgłoś
lxlxl Re: Czym jeżdżą wojewodowie 21.01.03, 18:20 Sprawa jest prosta. Ktos juz tu pisal o orientalnym lub bizantyjskim zamilowaniu nas Polakow do przepychu. Im wieksza bida i im bardziej zacofany region tym wiekszy szpan i manotrawstwo. W jednym z najbiedniejszych wojewodztw (swietokrzyskim) wojewoda musi niczym szejk lub car koniecznie rozbijac sie najwieksza i najdrozsza bryka. I to wsrod niemal wszechobecnej biedy i beznadzieji. W jednym z najbogatszych (i najsilniej powiazanym z tzw. kultura zachodnia) wojewodztwie (opolskim) wojewoda do pracy dojezdza wlasnym samochodem a do dojazdow do stolicy starcza mu 6-letnia Lancia. Polska jest krajem lezacym miedzy dwoma kulturami: wschodnia "bizantynska" i zachodnia. Jak widac, przewaza raczej ta wschodnia. Polscy wojewodowie (niektorzy, zwlaszcza tych najbiedniejszych wojewodztw) poruszaja sie samochodami rownie drogimi lub drozszymi niz premierzy niemieckich landow. Roznica polega na tym, ze PKB na glowe jest tam 3-4-krotnie wyzszy niz w Polsce. Gdzie tkwi blad? Czy premier niemieckiego landu powinien jezdzic 4-kroetnie drozszym samochodem (dlaczego tylko tego nie robi?) czy moze raczej polski wojewoda 4 razy tanszym? Czy moze wojewoda ma prawo do konsumcji na takim samym poziomie jak ten, kto zarabia (wytwarza) 4-krotnie wiecej? Czyim kosztem? Link Zgłoś
Gość: Ksześ Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: 217.153.123.* 21.01.03, 19:07 Wojewoda warmińsko-mazurski poprzednim samochodem przejechał 500 tys. km w ciągu 5 lat (zakładając że kupił go w styczniu 1998). Daje to średnio 100 rocznie, czyli 277 km dziennie przez pięć lat. Wliczając w to soboty, niedziele i wszelkie dni wolne. Po polskich drogach średnia prędkość to 60 km/h (uwzględniając stanie w korkach w mieście itp.). Oznacza to 5 godzin jazdy dziennie (soboty i niedziele też). Wiadomo więc dlaczego warmińsko-mazurskie należy do najbiedniejszych w kraju. PO PROSTU WOJEWODA NIE MA CZASU NA NIC INNEGO POZA JEŻDŻENIEM SAMOCHODEM. Wiadomo też dlaczego ma być tak luksusowy (szczególnie te 200 KM/150 kW). Żeby spędzał w samochodzie średnio 4 godziny dziennie. Jednakże jeśli liczyć ustawowy czas pracy (178 godzin miesięcznie) to wypada, że na pracę pozostawało mu zaledwie 2 godziny dziennie. Natomiast mając szybszy samochód wydłuży swój czas pracy w urzędzie (jeżdżąc już średnio 90 km/h - przecież ma układy z drogówką) do 4 godzin. Wtedy województwo się wzbogaci !!! Link Zgłoś
barkas Re: Czym jeżdżą wojewodowie 21.01.03, 20:03 Ale najbardziej to mi się podobało, gdy oglądałem ostatni szczyt Europejski, gdzie "nasi" negocjowali.. I co tam zobaczyłem? Maybachy? RR? Bentleye? Skąd!!!!!!! Większość tamtejszych Vipów na szczyt nie podjeżdżała nawet nowymi BMW 7, takimi jak "nasi" się po kraju wożą, ba, mało było nawet Mesiów S klasse. Przeważały "stare" BMW 7, "stare" A8, i UWAGA: najlepsze: Gerchard Schreder na szczyt przybył Mercem W 126 !!!! (S klassa 2 generacje wsecz!!!), natomiast Kołodko ze świtą w nowiutkim pachnącym jeszcze nowością Audi A8. Z tego co wiem, Niemcy a przecież kraj o niebo bogatrzy od naszego tak nie szasta publicznymi pieniędzmi, a tamtejsi notable wysokiego szczebla rządowego jeżdżą całkiem przeciętnymi samochodami,,,,,,, Pzdr. BARKAS 1.8T L&K Link Zgłoś
Gość: JokerNY Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: proxy / 167.153.3.* 21.01.03, 20:00 Mysle ze VIPy powinni sie przesiasc na rowery albo na rolki i byloby na pewno lepiej dla srodowiska i dla nich. Musze odchudzic te grube dupy co im rosna od siedzenia i zarcia. Link Zgłoś
Gość: jędrek więcej profesjonalizmu IP: *.chello.pl 21.01.03, 22:49 Dlaczego artykuły o tematyce poniekąd samochodowej piszą ludzie totalnie bez wiedzy samochodowej??? czy na prawde w redakcji takiej gazety nie ma nikogo kto by taki artykuł chociaż raz przeczytał. Nie jestem wybitnym specjalista w tej dziedzinie ale przecież nie ma alfy 4x4, w ogole to raczej cieżko takie o wymaganiach takich jak są podane w specyfikacji to raczej ciężko będzie znaleźć a dokładnie to wygląda to tak jakby zamówienie było skrojone pod konkretny model (obstawiam passata). Druga sprawa to nie bardzo roumiem po co sie rozpisywac nad tym czy auto ma klimatyzacje czy nie ma, bo chyba w obecnych czasach to zaden luksus, a lepiej zastanowic sie dlaczego przy przewidywanym rocznym przebiegu 100tys. km wojewoda chce kupic samochod z silnikiem benzynowym. Na prawde, prosze o wiecej profesjonalizmu. Zawsze myslalem ze wasza gazeta prezentuje troche wyzsze myslenie niz wytykanie palcami ze ludzie na wyzszych stanowiskach maja drogie samochody. Link Zgłoś
Gość: zjawa Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 10:53 Kochani Internauci, Zwroccie uwage, ze prawie wszystkie Wasze wypowiedzi sa negatywne. Zakladajac, ze jestesmy jakas reprezentatywna grupa spoleczenstwa, wszyscy wolamy jednym glosem. Jestesmy przeciwni bogaceniu sie urzedasow i zubozaniu spoleczenstwa. Teraz dyskutujemy temat samochodow dla drugiego szczebla wladzy. Wpadlem na szatanski pomysl. Jezeli znakomita wiekszosc z nas widzi istotne problemy kraju surfujac po internecie to moze jednak te luksusowe auta naszych prominentow doposazyc jeszcze w bezprzewodowe systemy dostepu do internetu. Wowczas nasze kochane "grubasy" spedzajac (jak to zostalo wyliczone) wiekszosc swojego czasu pracy w samochodach mogliby na biezaco poczytac co o nich mysli spoleczenstwo. Pewnie nic by to nie zmienilo, moze jednak niektorzy z nich choc troche by sie zawstydzili. Pozniej proponuje rozszerzeniu tematu i montaz tego typu instalacji w lawach poselskich (az zalosc patrzec jak bardzo poslowie musza sie nudzic wysluchujac bzdur plynacych z mownicy sejmowej). Link Zgłoś
Gość: Robert Na rowerku IP: *.astercity.net 22.01.03, 10:57 A moze wreszcie administracja panstwowa zacznie sie poruszac na rowerach? Ciekawe ile rowerow mozna byloby kupic za takiego Peugeota? Link Zgłoś
Gość: JP Re: Czym jeżdżą wojewodowie IP: *.193.trytel.com 22.01.03, 19:16 Wiele jest tutaj porownan polskich urzednikow panstwowych do urzednikow w innych krajach (np. w Szwecji, gdzie premier jezdzi na posiedzenie rzadu metrem). Jest to absurd ze wzgledu na bezpieczenstwo; wiecej chyba moze kosztowac obstawa i zapewnienie bezpieczenstwa dla takiej osoby w miejscu publicznym niz dojazd samochodem. Jezeli chodzi o rozrzutnosc i brak logiki to przykladem moze byc "wspaniala" decyzja wicepremiera Kanady ktory zarzadzil zakup dwoch luksusowych samolotow (koszt kazdego to $100,000,000 - sto milionow dolarow) aby moc wygodnie podrozowac (taki samolot ma na pokladzie prysznic, lozko, itp.). Jednoczesnie szpitale nie maja pieniedzy na koniecznie do diagnozy badania (na specjalistyczne badanie czeka sie w Kanadzie okolo roku ze wzgledu na brak sprzetu). Naduzycia sa wszedzie. Najgorsze ze ta grupa ktora zaspakaja swoje prywatne wygorowane wymagania bedac u wladzy stawia takze w zlym swietle tych ktorzy uczciwie pracuja. Podsumowujac, tak jak w Polsce jest tez w innych krajach. Trzeba oczywiscie pisac o tych ktorzy naduzywaja spolecznego zaufania, ale, co wazniejsze, trzeba takze zauwazac tych ktorzy wykonuja swoja prace solidnie. Nieuczciwosc zacznie zanikac jezeli praca uczciwa bedzie zauwazana. Link Zgłoś