Dodaj do ulubionych

olej rzepakowy = ON ;) ?

15.07.06, 00:02
witam! czy macie jakies doswiadczenia w tym temacie? mój znajomy zalał do
starego peugeota taką oto mieszankę :
6 litrów oleju rzepakowego+3 litry ON+"szklaneczkę" benzynki
...i smiga to to nawet lepiej niz na taniej "ropie" z tesco ;) co Wy na to ?
oszczędnosc na tym konkretnym tankowaniu wyniosła okolo 6zł :)
------------
www.infomarket.pl - nowa teoria względności :)
Obserwuj wątek
    • kodem_pl Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 00:16
      Podstawa:

      pelne bezpieczenstwo - 30% OR, reszta ON, jak cieplo bardzo to mozna nieco wiecej OR

      pelne bezpieczenstwo z instalacja podgrzewania OR - 100% OR

      Wiec jak masz instalacje podgrzewajaca OR do kolo 70-90 stopni mozesz lac czysty
      (mowia, ze pali tego mniej niz ropy).

      www.elektroda.pl/rtvforum/topic137090-0.html tu masz kopalnie wiedzy,
      kupa stron z b. cennymi informacjami od praktykow i teoretykow.
      • infomarketpl Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 00:18
        dzięki za odpowiedz :) to cud na forum GW aby uzyskac konkretną informację ;)
        • kodem_pl Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 11:23
          Hehe, no problem.

          Moze ciezko o odpowiedz, ale za to jaki klimat niepowtarzalny;-)
    • jasiek-23 Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 00:26
      ja jeżdze na takim z mcdonaldsona po 1PLN furka chodzi extra,podgrzewacza zero.Z
      odpalaniem również bez problemów ale z rana musze zagrzać świece a na ON odpalał
      przy obecnych temperaturach bez grzania świec.Jak dotąd ,a zrobiłem na OR jakieś
      10kkm zero problemów.
      • bytkowiak Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 00:51
        no to możesz sie spodziwać, ze po nastepnych 10, 20, 30 może więcej tysiącach
        km. silnik się zatrze. Niestety takie są realia. OR spalany bez wstępnego
        podgrzania do min 70st.C wytwarza znaczny nagar w silniku i zatarcie to kwestia
        czasu. Zresztą na wspomniantym wyżej forum elektroda.pl piszą o tym
        obszerniesami użytkownicy
        • jasiek-23 Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 08:44
          nagar na czym? ;na cylindrze,na zaworach,na panewkach ,może w wydechu? sprecyzuj
          jeśli łaska gdzie ten nagar sie zbiera który unicestwia silnik..
          • bytkowiak Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 09:49
            zerknij tutaj:
            www.elektroda.pl/rtvforum/topic137090-0-asc-90.html
            cytat: "montaż inst. OR bez ppdgrzewaczy i to jeszcze z pompą lukas to czysty
            debilizm. ja swoim vw jetta bez podgrzewaczy zrobiłem 30tkm i wyrzyciłem silnik
            bo zatarło pierścienie. PODGRZEWACZ NALEŻY KONIECZNIE MONTOWAĆ! znajomy jeździ
            regatą z podgrzewaczem już 40 tkm i jest ok. jeżeli mi nie wierzycie to
            sprawdzcie opinie niemieckich instytutów badawczych (polskich też) niepodgrzny
            olej zniszcy silnik. coś o tym wiem. człowiek uczy sie na błędach. trzeba było
            słuchać innych wieć ostrzegam nie popełniajcie tego błędu co ja."
            • notmyself Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 14:47
              Sugeruje nie wierzyć w podobne herezje. Piszą je głównie ludzie którzy na
              takich instalacjach zarabiają.
              Podgrzanie oleju rzepakowego zmniejszy jego lepkość. To być może zmniejszy
              obciążenie układu wtryskowego. I to jedyny pozytyw jaki widzę. Natomiast
              wstępne ogrzanie nie usunie podstawowej wady OR tj. niskiej liczby cetanowej.
              Dla OR to jest poniżej 40 co drastycznie odbiega od norm dla współczesnego
              diesla. Dla porównania ON trzyma min. 49. Właśnie niska liczba cetanowa
              powoduje że OR kiepsko spala się detonacyjnie i zostawia w silniku syf. W
              silnikach o wysokim stopniu kompresji, tak długo jak tą kompresję trzymają, OR
              może nie robić krzywdy. Jeśli silnik ma problemy z kompresją (albo na przykład
              ma fabrycznie 16:1) to OR pewnie go załatwić. Ciśnienie wtrysku też odgrywa
              tutaj rolę, więc z motorami CR tym bardziej mogą być jaja. Podsumowując, do
              drogiego silnika __nigdy nie zalał bym OR__. Pierwsze przykazanie dla diesla
              brzmi "nie będziesz jeździł na dziadowskim paliwie".

              Nie mówiąc już o tym że każda taka grzałka w samochodzie, to jest dodatkowe
              ryzyko nieszczęścia. Zwłaszcza jak robi je manufaktura Pana Krzysia w garażu.

              Pozdrawiam
              • bytkowiak Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 14:58
                być może masz rację co do tego ogrzewania wstępnego, ale taka opinia jest dosyć
                powszechna i ja bym jednak nie zaryzykował nawet w starszym dieslu. Kiedyś się
                nad tym mocno zastanawiałem i po żmudnym przewertowaniu info w tym temacie
                (także z doświadczeń za granicą) zasada stosowania podgrzewaczy była
                powszechna, a skutki ich niestosowania powtarzały się.
                • notmyself Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 17:00
                  Skutków nie stosowania podgrzewaczy szukał bym w układzie wtryskowym a nie w
                  zasyfieniu silnika. Skutków stosowania podgrzewaczy należy szukać w
                  wiadomościach archiwalnych pod hasłem "X osób spłonęło w samochodzie osobowym
                  marki...". Naprawdę, to jest igranie z losem. Pomyśl, co może się stać jeśli
                  taki podgrzewacz się rozszczelni? Nie mówiąc już o podgrzewaczach
                  elektrycznych. Po prostu szaleństwo!
                  Jak ktoś ma starszy (czytaj mało warty) silnik diesla, w przyzwoitym stanie, to
                  może sobie poeksperymentować z mieszankami OR/ON. Choć jest to łamanie prawa :)
                  Do silnika na którym nam zależy _nie lejemy OR_. Jak ktoś chce być ekologiczny
                  to lepiej zatankować normalny Biodiesel, jeśli ma taki na stacji.
                  • waskes29 Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 17:30
                    notmyself napisał:

                    > Skutków nie stosowania podgrzewaczy szukał bym w układzie wtryskowym a nie w
                    > zasyfieniu silnika. Skutków stosowania podgrzewaczy należy szukać w
                    > wiadomościach archiwalnych pod hasłem "X osób spłonęło w samochodzie osobowym
                    > marki...". Naprawdę, to jest igranie z losem. Pomyśl, co może się stać jeśli
                    > taki podgrzewacz się rozszczelni? Nie mówiąc już o podgrzewaczach
                    > elektrycznych. Po prostu szaleństwo!

                    Podgrzewacze paliwa sa bardzo czesto stosowane w dieslach juz od 25 lat
                    wiec bez przesady i jak niby mialo by sie to rozszczelnic ?Znasz budowe
                    podgrzewacza?


                    > Jak ktoś ma starszy (czytaj mało warty) silnik diesla, w przyzwoitym stanie,
                    to
                    >
                    > może sobie poeksperymentować z mieszankami OR/ON. Choć jest to łamanie
                    prawa :)
                    >
                    > Do silnika na którym nam zależy _nie lejemy OR_. Jak ktoś chce być
                    ekologiczny
                    > to lepiej zatankować normalny Biodiesel, jeśli ma taki na stacji.

                    Prawda jes taka ze rzeczywiscie niepodgrzany olej moze dorowadzic to
                    usterki wtryskow a w wyniku spalania wytwarza sie jakis osad i byc moze
                    on powoduje kloty z silnikami .Wniemczech sa specjalne zestawy do tego
                    rodzaju paliwa a muszisz wiedziec ze kazda przerobka samochodu wymaga tam
                    zatwierdzenia i certyfikatu wiec jesli tam jest to dopuszczone to nie
                    moze byc grozne dla bezpieczenstwa.Bardzo duzo niemcow jezdzi na OR ,nawet
                    pisma robily testy na starym golfie i po przejechaniu 50tys km nie
                    stwierdzono zadnych skotkow ubocznych .Faktem jest z edo nowoczesnych
                    silnikow CR i PD ja bym sie bal ale ludzie jezdza wiec sie okaze ,tak
                    samo pisano o oleju opalowym ze niszczy silnik a to bylo bzdura znam
                    kilka osob ktore juz kilkanasie lat jezdza na OP i to TDI i CR i bez
                    klopotow.
                    • bytkowiak Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 18:06
                      co sądzicie o takim dodatku do ON marki Kleen-Flo:
                      www.hil.pl/smar-silnikow-diesla-pojemnosc-p-39.html
                      Znajomy zachęcał kiedyś do jeżdżenia na opale z tym dodatkiem. Czy faktycznie
                      nada się? Niby niweluje małe małe zdolności smarne opału, ale zastanawia mnie
                      wzmianka o małej zawartości siarki(czy siarka zwiększa smarowność
                      przypadkiem?). W jakim kontekście zaznaczono o tej zawartosci siarki? bo jak
                      wiadomo opał ma jej dosyć dużo, choć podobno takie normy jak do dzisejszego
                      opału obowiązywały jeszcze do ON jeśli chodzi o siarkę.
                      • bytkowiak Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 18:08
                        ostatnie zdanie: chodziło o to że normy do dzisiejszego OO obowiązywały jeszcze
                        kilka lat temu do ON.
                    • notmyself Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 15.07.06, 22:41
                      > Podgrzewacze paliwa sa bardzo czesto stosowane w dieslach juz od 25 lat
                      > wiec bez przesady i jak niby mialo by sie to rozszczelnic ?Znasz budowe
                      > podgrzewacza?

                      Podgrzewacz paliwa który można sobie kupić na allegro to najczęściej robi, jak
                      już pisałem, Pan Krzysiu w garażu. Te manufakturowe produkty nie mają żadnych
                      wiarygodnych homologacji/testów/statystyk/czegokolwiek. Jeśli wkładasz to do
                      samochodu, to twoja osobista sprawa. No może w sytuacji wypadku nie tylko
                      twoja. Pomysł jest generalnie bardzo kiepski, i nie usuwa podstawowego
                      mankamentu OR - liczby cetanowej. Podgrzewacz elektryczny kupiony na allegro to
                      już w ogóle jest poniżej krytyki.

                      > Prawda jes taka ze rzeczywiscie niepodgrzany olej moze dorowadzic to
                      > usterki wtryskow a w wyniku spalania wytwarza sie jakis osad i byc
                      > moze on powoduje kloty z silnikami .W niemczech sa specjalne zestawy
                      > do tego rodzaju paliwa a muszisz wiedziec ze kazda przerobka samochodu
                      > wymaga tam zatwierdzenia i certyfikatu wiec jesli tam jest to
                      > dopuszczone to nie moze byc grozne dla bezpieczenstwa. Bardzo duzo niemcow
                      > jezdzi na OR ,nawet pisma robily testy na starym golfie i po
                      > przejechaniu 50tys km nie stwierdzono zadnych skotkow ubocznych.
                      > Faktem jest z edo nowoczesnych silnikow CR i PD ja bym sie bal ale
                      > ludzie jezdza wiec sie okaze

                      No więc może dawka bardziej konkretnych informacji :) I tak, silniki TDI,
                      zapewne najpopularniejszy diesel na drogach. A więc, Audi zezwala na zalewanie
                      Biodiesla do motorów od 1996. Co ciekawe VW już nie zezwala i ich ASO nie musi
                      naprawić w ramach gwarancji silnika który jeździł na Biodieslu. Mówimy tu o
                      Biodieslu, który _niewiele_ różni się od ON. Na rzepak nie zezwala absolutnie
                      nic z vaga. Sama tylko liczba cetanowa, o której będę pisał do upartego,
                      dyskwalifikuje go jako paliwo na które można dać jakąkolwiek gwarancję do
                      osobowych. A może Toyota? Czy wiesz jakie legendy krążą o D-4D?

                      > tak samo pisano o oleju opalowym ze niszczy silnik a to bylo bzdura
                      > znam kilka osob ktore juz kilkanasie lat jezdza na OP i to TDI i CR
                      > i bez klopotow.

                      Nie mieszajmy w dyskusji OR z OP. To inna bajka jest.
                      • jasiek-23 legendy o d4d...czyli co poeta chciał powiedzieć.. 15.07.06, 23:01
                        corolla rocznik 2003+ instalacja 2-zbiornikowa
                        rapsdb.rapsinfo.de/detail.php?id=792
                        yaris d4d bez jakiejkolwiek instalacji
                        rapsdb.rapsinfo.de/detail.php?id=2069
                        tutaj zawodnik przerobił 200kkm na rzepaku
                        rapsdb.rapsinfo.de/detail.php?id=208
                        a ten ciężarowym prawie 500kkm
                        rapsdb.rapsinfo.de/detail.php?id=1084
                        ale oczywiście fajnie jest troche poodkrywać ameryke w konserwach i popisać
                        jakieś głupoty...tylko po co?
                        • notmyself Re: legendy o d4d...czyli co poeta chciał powiedz 16.07.06, 00:45
                          > corolla rocznik 2003+ instalacja 2-zbiornikowa
                          > rapsdb.rapsinfo.de/detail.php?id=792

                          Przebieg 40k, na roślinnym 24000, tu dużo?. Czy to o czymś mówi?

                          > yaris d4d bez jakiejkolwiek instalacji
                          > rapsdb.rapsinfo.de/detail.php?id=2069

                          1200 na roślinnym - spory przebieg :)

                          > tutaj zawodnik przerobił 200kkm na rzepaku
                          > rapsdb.rapsinfo.de/detail.php?id=208

                          Diesel mercedesa z 88r. - bardzo podobny do współczesnych :) Nawiasem mówiąć
                          ten motor jest bardzo żywotny. Ciężko to zajechać.

                          > a ten ciężarowym prawie 500kkm
                          > rapsdb.rapsinfo.de/detail.php?id=1084

                          No widzisz, ciężarowy. Stopień kompresji 17.5 w najnowszych D4-D poniżej 16:1.
                          Motor ma dwa lata i przebieg nie taki straszny jak na ciągnik siodłowy. Czy on
                          o czymś świadczy?

                          > ale oczywiście fajnie jest troche poodkrywać ameryke w konserwach i popisać
                          > jakieś głupoty...tylko po co?

                          Jakie wymagania stawia Toyota w kwesti paliwa do D-4D? Mn. liczba cetanowa _nie
                          mniejsza niż 48_. Ile ma rzepak? Przy odrobinie szczęścia 35... Proponuje lać
                          do oporu, najlepiej do jednoski 180km, na piezoelektrycznym wtrysku :) Spora
                          oszczędność :) I nie zapomnij przeczytać końcówki tej poniższej strony :)

                          www.toyota.com.pl/u235/navi/98114/
                          • jasiek-23 Re: legendy o d4d...czyli co poeta chciał powiedz 16.07.06, 00:52
                            niemiec śmiga nówką i nie narzeka a polak sie trzęsie nad 20letnim truchłem,ze
                            sie silnik zatrze ..tu chyba psycholog jest potrzebny...by leczyć ownersów
                            przedpotopowych kasztanów z codziennych koszmarów sennych typu "silnik sie
                            zatarł w dorobku całego życia..."
                            • mobile5 Re: legendy o d4d...czyli co poeta chciał powiedz 16.07.06, 00:56
                              jasiek-23 napisał:

                              > niemiec śmiga nówką i nie narzeka a polak sie trzęsie nad 20letnim truchłem,ze
                              > sie silnik zatrze ..tu chyba psycholog jest potrzebny...
                              Ten psycholog to po co? Taka jest różnica w poziomie życia.
                            • notmyself Re: legendy o d4d...czyli co poeta chciał powiedz 16.07.06, 01:30
                              > niemiec śmiga nówką i nie narzeka a polak sie trzęsie nad 20letnim
                              > truchłem, ze sie silnik zatrze ..tu chyba psycholog jest potrzebny...by
                              > leczyć ownersów przedpotopowych kasztanów z codziennych koszmarów sennych
                              > typu "silnik sie zatarł w dorobku całego życia..."

                              Hehe... no to pochwal się ile silników zjechałeś skoro taki mocarz jesteś? W
                              ogóle kto tu dyskutuje o motorach 20 letnich? Do diesla co robi 66km to można
                              lać cokolwiek bo i tak nie jedzie. Natomiast, trzeba typowo polskiego myślenia
                              żeby kupić drogiego klekota i potem oszczędzać na paliwie. A olej jaki
                              proponujesz? Lotos Turdus? Normalnie zastaw się a postaw się :) Psycholog w
                              takich sytuacjach jest niepotrzebny. Potrzebny jest seksuolog :)

                              A tak bardziej poważnie. Osobiście nie łamał bym się z wirusowaniem 3.0tdi na
                              290 koni (gdybym taki silniczek miał). Choć to kompletnie w poprzek gwarancji.
                              Ale rzepaku bym do niego nigdy nie wlał. Dlaczego? Po prostu trzeba wiedzieć co
                              do czego - rozumieć co się robi i jakie mogą być tego skutki.
                              • jasiek-23 Re: legendy o d4d...czyli co poeta chciał powiedz 16.07.06, 11:11
                                nonono...widze,fachurka zawsze sie znajdzie ,takich besserwisserów nam więcej
                                potrzeba i ten kraj może wreszcie na nogi stanie! do 3.3 by nie nalał,"silnik
                                20letni 66km to nie jazda " ,może jeszcze pare rewelacji bo człowiek głupi taki
                                chodzi jak nic nie wie...
                                • notmyself Re: legendy o d4d...czyli co poeta chciał powiedz 16.07.06, 11:56
                                  > nonono...widze,fachurka zawsze sie znajdzie ,takich besserwisserów nam więcej
                                  > potrzeba i ten kraj może wreszcie na nogi stanie! do 3.3 by nie nalał,"silnik
                                  > 20letni 66km to nie jazda " ,może jeszcze pare rewelacji bo człowiek głupi
                                  > taki chodzi jak nic nie wie...

                                  Dodam nieznaczne sprostowanie. Pisałem o silniku TDI 3.0 a nie wersji 3.3 :)
                      • kodem_pl Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 16.07.06, 13:59
                        > No więc może dawka bardziej konkretnych informacji :) I tak, silniki TDI,
                        > zapewne najpopularniejszy diesel na drogach. A więc, Audi zezwala na zalewanie
                        > Biodiesla do motorów od 1996. Co ciekawe VW już nie zezwala i ich ASO nie musi
                        > naprawić w ramach gwarancji silnika który jeździł na Biodieslu. Mówimy tu o
                        > Biodieslu, który _niewiele_ różni się od ON. Na rzepak nie zezwala absolutnie
                        > nic z vaga. Sama tylko liczba cetanowa, o której będę pisał do upartego,
                        > dyskwalifikuje go jako paliwo na które można dać jakąkolwiek gwarancję do
                        > osobowych. A może Toyota? Czy wiesz jakie legendy krążą o D-4D?

                        Z biodieslem jest ten problem, ze niszczy on uszczelki i przewody gumowe nie
                        przystosowane do niego. Jest bardzo zracy. Olej rzepakowy nie. Firmy nie
                        zezwalaja na jazde nan, bo byloby to zbyt skomplikowane i nie warte wydawania
                        kasy: potrzebne bylyby instalacje dwuzbiornikowe, miliony testow, atestow,
                        badan... i w imie czego?:-)
                        • notmyself Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 16.07.06, 14:29
                          > Z biodieslem jest ten problem, ze niszczy on uszczelki i przewody gumowe nie
                          > przystosowane do niego. Jest bardzo zracy. Olej rzepakowy nie. Firmy nie
                          > zezwalaja na jazde nan, bo byloby to zbyt skomplikowane i nie warte wydawania
                          > kasy: potrzebne bylyby instalacje dwuzbiornikowe, miliony testow, atestow,
                          > badan... i w imie czego?:-)

                          Biodiesel nie jest żrący tylko jest dobrym rozpuszczalnikiem. Niektórzy
                          producenci nie mają nic przeciwko niemu. Rzepak natomiast, jak już kilka razy
                          pisałem, nie spełnia norm co do wielu parametrów. I to, a nie instalacje
                          dwuzbiornikowe czy co tam jeszcze, powoduje że każdy leje go na własną
                          odpowiedzialność. A ASO odprawi taki motor na gwarancji z kwitkiem.
    • odin-2 Re: olej rzepakowy = ON ;) ? 16.07.06, 11:15
      .. noo too bedzie drogo-w smazalniach ryb !

      ciekawostka: benzyna 98OKT w szwecji przekroczyla magiczna cene 13 SEK / Litr.
      • skyddad Ostroznie z olejem rzepakowy, 16.07.06, 12:09
        Uwazajcie na ten olej rzepakowy.W Szwecji robiono z tym proby na poczatku lat
        90-tych.Np w miescie Lund 50 % komunalnych aut zajmujacych sie oczyszczaniem
        miasta tankowano olejem rzepakowym.Juz po miesiacu stwierdzono zmiany zdrowotne
        u kierowcow po 3 miesiacach ciaglej eksploatacji na rzepaku stwierdzono ze
        prawie kazdy kierowca mial bole glowy i zmiany nieodwracalne w organizmie.
        Okazalo sie ze ta cholera jest cancerogenna.Czyli powoduje sklonnosci do raka.
        Rzepak wycofano,zastapiono etanolem i gazem ziemnym jest wszystko okey.rz<epaku
        nikt dzisiaj nie uzywa,chyba ze w jakis tam malych proporcjach.
        Eksploatowano na rzepaku tylko fabrycznie nowe Volva i Scanie dostosowane do
        tego paliwa.Dzisiaj sie wiecej nie wspomnina o rzepaku jako paliwie do aut.
        Pzdr.Sky.
        • yasiek-23 Re: Ostroznie z olejem rzepakowy, 17.07.06, 01:19
          w rzeszy -jak widać zacofanej okrutnie możesz z kolei zakupic bez najmniejszych
          ceregieli na tankstelle..no i użytkowników lawinowo przybywa...kolejny ciemnogród?
          • odin-2 Re: Ostroznie z olejem rzepakowy, 17.07.06, 07:18
            yasiek-23 napisał:
            w rzeszy -jak widać zacofanej okrutnie możesz z kolei zakupic bez najmniejszych
            ceregieli na tankstelle..no i użytkowników lawinowo przybywa...
            kolejny ciemnogród?

            .. niemcy to inteligentny narod ale chec oszczedzenia jest wieksza niz chec
            pozostania zdrowym,szwedzkie wladze juz w XVIIw uznaly ze chlopi (82%
            spoleczenstwa) samodzielnie myslec nie potrafia wiec mysla i dzialaja za nich.

            jest naukowo stwierdzonym faktem ze olej roslinny w momencie spalania wytwarza
            wiecej zwiazkow cancerogennych niz olej mineralny (tez trujacy) w zwiazku z ty
            zarzucono pomysl uzywania "rzepaku" jako paliwo,
            pozatem auta napedzane ON placa podatek drogowy wiekszy o ~500% od podatku jaki
            placa kierowcy identycznych aut z napedem bezynowym-ON oplaca sie jedynie tym
            ktorzy jezdza min.50 000 km/rocznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka