Dodaj do ulubionych

Tolerancja dla przyjezdnych

09.02.03, 23:06
Jak wygląda Wasza ocena zachowania się w stosunku do kierowców przyjezdnych,
czyli takich, którzy nie wiedzą w którą stronę jechać na Wam dobrze znanym
skrzyżowaniu. Jadących bardzo powoli po ulicach też Wam znanych,
skręcających w najmniej odpowiednim momencie, ale zgodnie z przepisami, w
uliczkę dopiero zauważoną. Blokujących ogólnie uważany za w miarę sprawny
ruch uliczny. Czy jesteście cierpliwi i wyrozumiali? Czy ślecie pod ich
adresem do piątego pokolenia wstecz stek przekleństw? Czy też cierpliwie
obserwujecie ich zachowanie i dajecie im możliwość wykonania zamierzonego
manewru?
Ja spotkałem się z różnym zachowaniem kierowców w stosunku do mnie (różne
miejsca w Polsce), jak również do takich przyjezdnych w moim rodzimym
mieście (Warszawa). Jedno co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. To była
reakcja wrocławskiego taksówkarza, który na światłach na skrzyżowaniu
zapytał mnie dokąd chcę jechać, bo wyglądało mu na to, że nie znam miasta.
Powiedział mi w którą stronę mam jechać, żeby zbliżyć się do celu. Nie
wprowadził mnie w błąd. Pomógł. Miałem plan miasta, ale nie było na nim
zaznaczonych ograniczeń tonażu dla samochodów.
Na pewno czasem się pojawiacie w nieznanych miejscach, tak spontanicznie,
zjeżdżacie do jakiegoś miasta z trasy, coś zjeść, odpocząć itp. Jak wtedy
chcielibyście być traktowani?
Obserwuj wątek
    • Gość: edzio ... wieśniaków! IP: *.acn.pl 09.02.03, 23:31
      I tyle.
    • Gość: edzio J.e.e.b.a.ć wieśniaków! IP: *.acn.pl 09.02.03, 23:32
      I tyle po raz drugi!
      • Gość: ... Re: J.e.e.b.a.ć wieśniaków! IP: *.acn.waw.pl 09.02.03, 23:42
        i takich buraków jak Ty
        • Gość: Wicio Re: J.e.e.b.a.ć wieśniaków! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 01:02
          Zwykle staram się cwanaczków nie wpuszczać jak się
          wciskają, ale jak zobaczę obcą rejestrację to jestem
          raczej bardziej układny
      • Gość: zenon77 Re: J.e.e.b.a.ć wieśniaków! IP: *.man.polbox.pl 10.02.03, 10:24
        Gość portalu: edzio napisał(a):

        > I tyle po raz drugi!
        Oj Edziu, Edziu. Polemizować z Tobą nie mam zamiaru, bo nie wiem nawet o co Ci
        chodzi. Generalnie tolerancja powinna dotyczyć wszystkich. Mieszkam w
        Warszawie od 7 lat, jeżdżę dużo, miasto znam b. dobrze. Mam wrażenie, że coraz
        lepiej traktuje się tu przyjezdnych. Choć tak naprawdę, to bardzo trudno
        ocenić znajomość miasta po nr rej. Z jednej strony samochody leasingowe
        (często WI*****), a z drugiej tacy jak ja (a znam ich wielu) z numerami
        DW*****, PO*****(też leasingi) lub BI*****, TK*****, LU***** itd., którzy od
        2,3,5,10 lat nie mogą znależć czasu lub chęci(wyższe ubezpieczenia + dodatkowe
        opłaty za przerejestrowanie) by się zameldować w Warszawie. Także Edziu
        troszkę śniegu na rozpaloną głowę polecam...
    • Gość: Marcel Re: Tolerancja dla przyjezdnych IP: *.reshall.umich.edu 10.02.03, 03:29
      Ladnych juz pare lat temu, w centrum Aberdeen (Szkocja), w centrum miasta
      wjechalem na rondo... pod prad. Pozno juz bylo i byl to moj pierwszy dzien po
      lewej stronie. Auto mialo rejestracje z Inverness (to zaraz za murkiem), a i
      tak _wszyscy_ kierowcy zatrzymali sie i spokojnie poczekali az wykaraskam sie z
      tej zenujacej sytuacji. Obylo sie bez trabienia i informowania mnie o zlym
      prowadzeniu sie mojej matki.
    • wichura Re: Tolerancja dla przyjezdnych 10.02.03, 16:40
      Zrozumiałe: kierowcy z innego miasta mogę wybaczyć chwilę zawahania spowodowaną
      nieznajomością miasta. Zawsze pomogę, gdy "obcy" tuż przed skrzyżowaniem
      rozpaczliwie chce zmienić pas do skrętu (wiadomo: nie zna miasta, bo gdyby
      znał, zmieniłby pas wcześniej). Ale jeśli wsiok (cztery literki na nowych
      blachach) staje na środku ruchliwego skrzyżowania i "myśli", a nawet próbuje
      cofać, to bez klaksonu i "wycieczki po rodzinie" się nie obejdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka