reniatoja
06.09.06, 23:29
to jedno z najczęsciej wykrzykiwanych przez mojego meża zdań, gdy kieruje. W
ogóle to on co chwilę wypowiada rózne mniej lub bardziej krytyczne uwagi
skierowane do innych uzytkowników drogi. Jak to facet - typowe - on miszczu,
reszta to barany ;))
I w tym miejscu chciałam zaprosic do podzielenia się waszymi hasłami zza
kierownicy. Jak wyzywacie innych kierowców, gdy za wolno jadą, źle zmieniają
pas czy zapomna włączyc kierunkowskaz?
Ja sie nie mam czym pochwalic, zwykle jadę praktycznie bez żadnych
komentarzy :)