Dodaj do ulubionych

jechał za mną Kochanek

04.07.06, 11:45
ten z tańca z gwiazdami. ma skromny, biały samochód i rozgląda się wokół.
zastanawiałam się, czego takie gwiazdy oczekują od codzienności:
a. lekceważenia (znam Cię, bo jesteś gwiazdą, ale mam cię gdzieś i nie
zareaguję, nawet nie spojrzę)
b. zachwytu, piszczenia, odkręconej szyby i notatnika z autografami w dłoni
zazwyczaj wybieram opcję a., gdyż polski show-biznes nie szanuje gwiazd i nie
daje im mozliwości wykazania się intelektem
tym razem jednak odwróciłam się do Kochanka i posłałam mu delikatny, skryty
uśmiech, co Kochanek odwzajemnił
i przez chwilę to ja poczułam się jak gwiazda, która decyduje, komu posłać
cień sympatii, a kogo zignorować

pisząc to składam hołd niepisanej wszak zasadzie, którą zgłaszam do statutu
jako normę nr1: jeśli nie masz o czym pisać, pisz o niczym.

dzień dobry.
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 11:50
      A moze to nie Kochanek, tylko Widok spieszyl na psychoanalize po ostatnich
      przezyciachwink))). Trzymma kciuki, zeby scie pojednalismile))).
      • onlyju Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 12:55
        będzie dobrze smile
    • hultaj78 Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 11:56
      > pisząc to składam hołd niepisanej wszak zasadzie, którą zgłaszam do statutu
      > jako normę nr1: jeśli nie masz o czym pisać, pisz o niczym.

      Popieram! Wreszcie zacznę grać wedle jakichś reguł wink

      PS. opcja A. Normalni ludzi.

      --
      You can look, but you can't touch.
    • widokzmarsa Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 12:00
      ja też jechałem wczoraj puławską swoim skromnym białym samochodem ale patrzył
      się na mnie tylko jakiś spocony gruby facet, który pukał się w czoło i
      wykrzywiał facjatę drąc ryja w moją stronę. Niestety nie słyszałem go i nawet
      gdybym chciał to i tak nie udałoby mi się to, gdyż przezorny jak widać mechanik,
      reperując mi głośniki w drzwiach, urwał rączkę do otwierania prawego okna.
      Grubas pozostał więc w niemym wrzasku. Ale i ja posłałem mu miły uśmiech pomimo
      tego ze chwilę wcześniej probował mnie zamordowac zajeżdżając mi drogę wypasioną
      audicą...
      • annajustyna Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 12:13
        TEn facet to chyba nie byla Only???
        • annajustyna Poryczalam sie ze smiechu, ludzie litosci, bo 04.07.06, 12:15
          mnie miesnie bola...Nie ma wyjscia: mimo falstartu jestescie dla siebie
          stworzeni...Pozdrawiam bardzo serdecznie!!!
      • onlyju Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 12:54
        to nie byłam ja. wink

        widokzmarsa napisał:

        > ja też jechałem wczoraj puławską swoim skromnym białym samochodem ale patrzył
        > się na mnie tylko jakiś spocony gruby facet, który pukał się w czoło i
        > wykrzywiał facjatę drąc ryja w moją stronę. Niestety nie słyszałem go i nawet
        > gdybym chciał to i tak nie udałoby mi się to, gdyż przezorny jak widać
        mechanik
        > ,
        > reperując mi głośniki w drzwiach, urwał rączkę do otwierania prawego okna.
        > Grubas pozostał więc w niemym wrzasku. Ale i ja posłałem mu miły uśmiech
        pomimo
        > tego ze chwilę wcześniej probował mnie zamordowac zajeżdżając mi drogę
        wypasion
        > ą
        > audicą...
        • widokzmarsa Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 13:17
          nie? szkoda, pasowałabyś do mojej historii)
          • onlyju Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 13:19
            jedyna różnica: audica. reszta jakby o mnie tongue_out
    • six_a Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 12:06
      kochanek to jest nazwisko???
      oglądałam raz na bbc, ale badziewna inscenizacja podziałała lepiej niż środek
      na przeczyszczenie, więc polski wyrób sobie darowałam.
      • aguszak Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 12:21
        Polski wyrób był ponoć o niebo lepszy niż ten zagramaniczny wink
        oglądała tylko polską "podróbkę" i miło się to oglądało, wbrew obiegowym
        opiniom wink
    • aguszak Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 12:18
      Wiesz, że jednak mamy coś wspólnego - podobne przemyslenia i odruchy ludzkie wink
      Czasem spotyka się ot, na ulicy, czy w supermarkecie, osobę znaną, tzw. gwiazdę
      i człowiek zastanawia się, co ma zrobić, lub czy w ogóle coś zrobić, bo nie da
      się ukryć, że jakieś tam to wrażenie robi. Wiesz, że w większości na
      wypowiedziane słowo: "Dzieńdobry" i usmiech uzyskuje się zwrotny uśmiech i ma
      się takie poczucie jakiejś miłej, dysretnej, pięciominutowej "więzi" nawiązanej
      z kimś będącym na świeczniku smile
      • onlyju Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 13:00
        smile
        ja poczułam współczucie. bo biedny jest facet. większość gwiazd ma u nas
        wizerunek kretyna, któremu się udało.
        jeśli jesteś sławnym aktorem - SE i Fakt odnajdą Twoje korzenie w
        bieszczadzkiej wsi, w której pan Józek opowie, jak srałeś pod płotem
        dziecięciem będąc i jak jeździłeś składakiem marki Romet. i już z dobrego
        aktora robisz się kumplem z podwórka o ciemnej, zasranej przeszłości...
    • kobieta_na_pasach Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 15:13
      Patrycja Markowska podobnie sie zachowuje. moj maz to stwierdzil na jakiejs
      stacji benzynowej. a do tego jest nieciekawa, czego nie widac w TV.
      • onlyju Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 15:30
        widać widać, nigdy mi się nie podobała.
        • kobieta_na_pasach Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 15:32
          onlyju napisała:

          > widać widać, nigdy mi się nie podobała.

          oczy ma ladne, ale nochal!
          • annajustyna Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 16:20
            Ale przynajmniej nie ma watpliwosci, kto jest tatusiemwink))))))))).
          • onlyju Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 16:26
            najbardziej mnie razi jej wulgarny sposób bycia. kojarzy mi się ze wszystkim
            tym, czego prawdziwa dama powinna unikać...


            kobieta_na_pasach napisał:
            >
            > oczy ma ladne, ale nochal!
    • grubaska20 komisarz zawada i patafiany hehe 04.07.06, 16:27
      no my w niedzielę w sopocie jedliśmy obiad obok komisarza zawady i jego
      dziarskich kompanów hehesmile nawymyślaliśmy takich głupot, skręcaliśmy się ze
      śmiechusmile no i reakcje młodych dziewczynek, mijały ich z otwartymi buziami i
      robiły przezabawne, rozpływające się w uwielbieniu minki hehe
      • onlyju Re: komisarz zawada i patafiany hehe 04.07.06, 16:28
        a chwileczkie, czy Zawada to ten z Kryminalnych?
        niczego sobie!
        • grubaska20 Re: komisarz zawada i patafiany hehe 04.07.06, 16:32
          qrde, ja tam wiem tylko, że to komisarz zawada, z zakościelnym, chyba basią czy
          jakoś tak hehe. moja sis seriale katuje, ja tam nie znajutongue_out
          • onlyju Re: komisarz zawada i patafiany hehe 04.07.06, 16:51
            to kryminalni wink
            fajną mają muzę na napisach końcowych smile
            na nią zawsze staram się trafić
    • marta.uparta a kto to jest ten kochanek? 04.07.06, 16:35
      bo tańca nie oglądam. Ktoś znany?
      • onlyju Re: a kto to jest ten kochanek? 04.07.06, 16:51
        tancerz wink
        • marta.uparta Re: a kto to jest ten kochanek? 04.07.06, 17:01
          czyli jest znany z tanca z gwiadami. Czyli dupa, nie wiem o kogo chodzismile
    • pszczolaasia Re: jechał za mną Kochanek 04.07.06, 21:48
      > pisząc to składam hołd niepisanej wszak zasadzie, którą zgłaszam do statutu
      > jako normę nr1: jeśli nie masz o czym pisać, pisz o niczym.
      >
      > dzień dobry.
      >


      dzię dobry wieczórwink))) ta zasada statutowa podobywuje się mniewink))

      w kwestii zasadniczej wybieram odpowiedź a.
      odpowiedź b jest specjalnie przeznaczona do "wchodzacych" do szoł biznesu o nie
      ugruntowanej pozycji zawodowejwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka