Dodaj do ulubionych

Do kolegów z US

IP: *.net 12.03.03, 14:12
Wybieram się latem na dłuższy objazd po Ameryce i muszę jakoś zaplanować
koszty, w związku z tym mam prośbę o ceny paliwa w US i informację jakie
jest spalanie (w przybliżeniu) 30 ft "motorhome" (V10).
Pzdr,
Gal
Obserwuj wątek
    • Gość: Gal Re: Do kolegów z US IP: *.net 12.03.03, 14:32
      Sorry, dopiero znalazłem wątek poniżej na temat cen benzyny. Tak, że w tej
      części pytanie już niaktualne.
      Padr.
      Gal
      • Gość: Marek Re: Do kolegów z US IP: *.atlanta.ga.us 12.03.03, 14:50
        Myslze ze na trasie powinienes zalozyc jakies 5-10 MPG -
        zalezy czy po gorkach bedziesz jechal czy po rownym.
        Wiele motor homes ma niestety diesle = droga ropa. Nocleg
        na campingu z podlaczeniem do pradu to jakies 20-40 USD.
        Pamietaj ze motor home nie wolno zaparkowac na zwyklym
        parkingu dla samochodow (chyba ze to jest jakis maly).
    • Gość: Marek Re: Do kolegów z US IP: *.atlanta.ga.us 12.03.03, 15:02
      Aha - jeszcze jedno - jak jedzies w 3-4 osoby to motor
      home sie srednio oplaca. Koszt wynajmu tegoz + koszt
      benzyny + koszt campingow jest wiekszy niz koszt wynajmu
      zwyklego duzego sedana (np. Taurus) + mieszkania w tanich
      motelach ($30-$40 za noc za pokoj). A jedzie sie
      bezpieczniej...
      • Gość: Gal Re: Do kolegów z US IP: *.net 12.03.03, 16:51
        Jadę w pięć osób (dwoje dorosłych i troje dzieci- 12-15lat) na trzy miesiace
        (jak dobrze pójdzie). Rozważałem różne opcje (samolot+wynajmowany lokalnie
        samochód na krótko+motele/hotele, albo samochód+motele, albo samochód
        +przyczepa albo wreszcie motorhome). Każda z opcji ma swoje zady i walety, ale
        wyszło mi, że motorhome jest optymalnym rozwiązaniem ze względu na komfort
        podróżowania (np. przy jeździe w długiej trasie dzieci mogą spać w środku - co
        jest niemożliwe w przyczepie), łatwość "rozbijania obozu" i wreszcie, na
        możliwość przenocowania (czy nawet kimnięcia się na parę godzin)na przydrożnym
        parkingu jeżeli zajdzie taka konieczność. Dlatego zainteresowało mnie to, co
        napisałeś, że nie wolno nimi parkować na "normalnych" parkingach. Czy to
        znaczy, że nie moge zatrzymać sie w trasie na parkingu przy highway'u i
        przespać parę godzin? Czy to co piszesz dotyczy tylko parkingów w centrach
        dużych miast, wyraźnie oznaczonych, że są tylko dla samochodów osobowych? Jak
        to wygląda z parkingami przy mall'ach? Motorhome ma mieć 29ft długości.
        I druga kwestia; Dlaczego bezpieczniej sedanem? Rozumiem, że motorhome to
        autobus, ale jazda autobusem nie stanowi wiekszego zagrożenia niż samochodem
        osobowym. Poza tym nie zamierzam nim "rajdować ;-))).
        Pzdr.
        Gal
        • Gość: Marek Re: Do kolegów z US IP: *.atlanta.ga.us 12.03.03, 17:01
          Zatrzymanie sie na pare godzin w dzien na parkingu w rest
          area nie stanowi problemu i nikt Ci za to glowy nie
          urwie. Zreszta rest areas maja specjalne miejsca
          parkingowe dla motor homes. Ale np. w miescie jest klopot
          bo motor home sie na miejscu parkingowym nie miesci i
          trzeba stawiac w poprzek. To samoz parkowaniem w nocy -
          wiekszosc stanow ma przepisy zabraniajace spania w nocy
          na parkingu / na rest areas w sumie to dla Twojego
          bezpieczenstwa).

          A co do bezpieczenstwa - jak nie masz doswiadczenia w
          prowadzeniu duuuuzego pojazdu to badz ostrozny - taki
          motor home ma kiepskie hamulce, zryw tez w nim nie
          wystepuje, zakret wymaga wiele miejsca, trzeba pamietac o
          wysokosci a do tego jest wywrotny. Nie mam za wiele
          doswiadczen (jechalem tylko raz ciezarowa jak sie
          przenosilem), ale jazda sie zdecydowanie rozni od osobowego.
        • Gość: alek Re: Do kolegów z US IP: *.electrolux-na.com 12.03.03, 18:16
          Motor home to nie autobus!!!. Jedynie te najdrozsze wersje >$ 150 k maja
          solidne nadwozie. Pozostale to rama aluminiowa pokryta plastikiem i wypelniona
          izolacja.Oslona od wiatru i temp. Jezeli podasz jakies info. (wiecej niz 29 ft)
          to moze uda sie znalezc wiecej. Spanie na REST AREA nie jest problemem. Musisz
          stanac w miejscu dla Truckow.Kierowcy truckow wlasnie tam spia. Zatrzymanie sie
          na parkingu w dzien nie powinno byc tez problemem. Co innego w nocy. Najlepiej
          wyjechac na najblizsza REST AREE lub CAMPING. Motor Home prowadzi sie bardzo
          latwo (dla mnie), ale trzeba bardzo uwazac przy wyprzedzaniu - dlugosc. Po 2-3
          dniach bedziesz sie czul jakbys nigdy niczym innym w zyciu nie jezdzil tylko MH.
          Jaki masz plan podrozy ?
          PZDR
        • Gość: Marcel Re: Do kolegów z US IP: *.med.umich.edu 12.03.03, 18:24
          Kurcze, 10 metrowe auto to dosc duza zabawka. Gdybym mogl Ci radzic to raczej
          sugerowalbym jakiegos mniejszego campera opartego o podwozie mini-busa lub
          light truck'a. Bez porownania bedzie to latwiejsze w prowadzeniu, da sie spac w
          srodku, bezpieczniejsze i pewnie tansze. Byc moze roznica w cenie pozwolilaby
          Wam na spanie w motelach i na kampowanie w aucie plus ewentualnie w namiocie
          typu igloo (do rozbicia w 10 minut). Tak czy inaczej na parkingach przy
          autostradzie nie ma problemow z parkowaniem, parki stanowe i narodowe maja
          najczesciej specjalne, duze miejsca parkingowe, ale wjazdy do miast beda
          bolesne. Krete i strome drogi tez beda stanowily wyzwanie - czesto widuje sie
          motor home ciagnacy za soba osobowe auto!
          Rezerwujac zwroc uwage na jego wiek i stan techniczny. Widuje na drogach
          mnostwo zlomu.
          • Gość: ARAFAT Re: Do kolegów z US IP: *.utp.pl / 10.10.10.* 12.03.03, 20:42
            Zgadza się to co pisze Marcel ja jak bylem w US to widziałem masę MH ciagnących
            samochody. Na pewno to przygoda ale ja bym pozyczal auta. Moteli jest aż za
            dużo a ceny tez przystępne. Każdy coś preferuje. MH też może byc fajną przygodą
            minus to możliwośc poruszania się po miastach. Idealny wydaje mi się tutaj
            Grand Voyager
            Pozdrawiam ARAFAT
            • Gość: Gal Re: Do kolegów z US IP: *.net 12.03.03, 21:10
              Plan podróży jest więcej niż ambitny (Kanada, Stany i kawałek Meksyku +- 30-
              40kkm) i podlega ciągłym zmianom - głównie zależy od czasu jakim będziemy
              dysponowali.
              Jak pisałem wcześniej, rozważałem rózne możliwości - motorhome wydaje się
              najlepszym rozwiązaniem dla rodziny - gdybym jechał tylko z panienką, napewno
              wybrałbym hotele;-). Ale w wypadku rodziny, trzy miesiące w hotelach i
              restauracjach, z codziennym wypakowywaniem walizek wydaje mi się nieco
              niewygodne ( i chyba jednak bardziej kosztowne - mówię o restauracjach).
              Druga wersja to samochód + duża przyczepa, zalety to posiadanie normalnego
              samochodu do jeżdżenia po miastach, wady - nieco wyższa cena wynajmu takiego
              zestawu, chyba również trudniejsze prowadzenie/manewrowanie, trochę roboty z
              rozbiciem obozu i co wydaje mi sę najważniejsze, zważywszy na dystanse jakie
              przyjdzie nam pokonywać, brak możliwości wypoczynku reszty rodziny w czasie
              jazdy (o ile wiem, w Stanach też nie wolno podróżować w przyczepie - jeżeli
              jest inaczej to dajcie znać).

              Nic jeszcze nie jest ostatecznie porezerwowane, 29ft motorhome pojawił się na
              podstawie oceny "Co nam jest potrzebne a co oferują wypożyczalnie" - rozkład
              tej wielkości motorhome wydawał nam się wystarczający.

              Za wszelkie sugestie będę wdzięczny.
              Pzdr.
              Gal
              • Gość: Marek Re: Do kolegów z US IP: *.atlanta.ga.us 12.03.03, 21:36
                Sprawdz ile Cie bedzie ubezpieczenie kosztowalo - czesto
                nie jest podawane w cenie wynajmu a kosztuje czasem
                drugie tyle. A jak masz zamiar wybrac sie do Meksyku to
                ubezpieczenie bedzie jeszcze drozsze (to jakbys sie
                chcial Mercem do Rosji wybrac...)
    • Gość: alek Re: Do kolegów z US IP: *.electrolux-na.com 12.03.03, 21:19
      Panowie !
      Rozumiem, ze Gal rozwazal juz takie mozliwosci i wybral najbardziej optymalna
      dla siebie. Nie nasza wiec sprawa jest zmienic jego decyzje (nawet jezeli mamy
      inny poglad). A osobiscie taka decyzja mnie sie podoba, tym bardziej ze kiedys
      juz takie wakacje odbylem (duzo krotsze czasowo). I przy wypozyczaniu MH na 3
      miesiace mozna dostac znizke. Spanie 5 osob w motelu przez 3 mce to kupa forsy.
      Musicie liczyc 2 pokoje. No chyba ze na sile : po 2 na lozko a ostatni na
      podlodze. Oprocz tego MH ma kuchnie a wiec i na kosztach jedzenia tez mozna
      zaoszczedzic i wydac na cos innego. A zmieszczenie sie 5 osob z bagazem na 3
      mce do samochodu ?
      • Gość: Marek Re: Do kolegów z US IP: *.atlanta.ga.us 12.03.03, 21:39
        Czym sie rozni bagaz na 3 miesiace od bagazu na 2
        tygodnie? W koncu i tak trzeba prac i prasowac. A zarcie
        w fast foodach jest czesto tansze niz kupowanie samemu, a
        na pewno zajmuje mniej czasu. Nie zmienia to faktu ze
        koszty takiej wycieczki sa ogromne. Szacuje na jakies
        15000-20000 USD...
        • Gość: Gal Re: Do kolegów z US IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.03.03, 09:11
          Rzeczywiście różnice w bagażu na dwa tygodnie i trzy m-ce nie są wielkie (choć
          bez przesady - jakieś są), ale mieszkanie w motelach oznacza wyciąganie
          wszystkich bambetli co wieczór i pakowanie tego z powrotem rano - a to mi się
          nie podoba zbytnio (kto jeździł na wakacje z trójką dzieci, wie o czym mówię).
          Ponadto wiem z doświadczenia, że bagaż dla 5-ciu osób + te 5 osób robi niezły
          tłok nawet w dużym samochodzie i spędzenie w nim trzech m-cy może zrobić
          z "wakacji życia" - "koszmar życia".
          Naprawdę, z mojego punktu widzenia są tylko dwie opcje; motorhome albo
          samochód+duża przyczepa i oba te rozwiązania wciąż biorę pod uwagę.
          Za motorhome przemawia;
          - możliwość odpoczywania/spania w nim reszty rodziny poza kierowcą w czasie
          jazdy na długich trasach
          - szybsze "rozbicie" obozu
          - chyba jednak łatwiejsze manewrowanie niż zestawem samochód + przyczepa
          - niższy koszt wypożyczenia
          Za zestawem samochód + przyczepa;
          - możliwość używania normalnego samochodu po zaparkowaniu przyczepy.

          Jak widać zalet motorhome (ilościowo) jest więcej ale jedyna zaleta zestawu
          jest (jakościowo) b. istotna, bo zdaję sobie sprawę, że poruszanie się
          motorhome po np. Manhattanie nie wchodzi praktycznie w rachubę i zdany będę na
          komunikację miejską, z którą w US jest różnie (i dla 5-ciu osób przez trzy m-
          ce nieco kosztuje - następna pozycja w budżecie), a na terenach parków
          narodowych itp. pewnie nie istnieje. Krótko mówiąc liczę się z tym, że jadąc
          motorhome nie będę mógł dotrzeć do niektórych miejsc do których dojechałbym
          samochodem.

          Jeżeli macie jakieś uwagi do powyższego - napiszcie.

          Wspominacie również o "motorhomes ciągnących za sobą samochód" (???). Niby
          jak - na sztywnym holu, na lawecie?


          Pzdr.
          Gal
          PS. Do Marka - byłbym bardzo zadowolony mieszcząc się z wszystkimi kosztami w
          budżecie podanym przez Ciebie :-)
          Pzdr
          • Gość: rez Re: Do kolegów z US IP: 62.29.253.* 13.03.03, 11:52
            Dorzuce jeszcze jedna alternatywe. Wynajecie pick-up z naczepa campingowa.
            Tez popularny zestaw podrozny w US. Nie wiem natomiast czy mozna spac w takiej
            naczepie podczas jazdy, ale podejzewam, ze tak. Mozna znalezc pick-up'a typu
            extended cab, cztero-drzwiowego, co pozwoli dzieciom podrozowac we wzglednym
            komforcie. Takie rozwiazanie daje spora wygode "porzucenia" naczepy na
            campingu i posiadania w miare normalnego auta do porusznia sie po okolicy.
            Ciagniecie malego auta na sztywnym holu, to opcja dosc popularna w NA, ale
            dochodzi jeszcze koszt wypozyczenia auta i wszelkie klopoty z jego
            przystosowaniem do holowania.

            Tak czy inaczej, zycze wspanialych wakacji.

            rez
    • Gość: azemski Re: Do kolegów z US IP: *.electrolux-na.com 13.03.03, 17:19
      Gal. troche odpowiedzi na twoje pytania:
      - Holowanie samochodow:
      na przyczepie-platformie

      na dolly-samochod stoi dwoma przednimi kolami na krotkiej przyczepce.
      przedni naped-automat, manual
      przy tylnym napedzie: automat -wyjety wal napedowy, manual-na luzie

      na "dyszlu"-w Polsce znany kiedys pod nazwa "na trojkacie". Zaczep w
      ksztalcie "V" przymocowany jest rozwarciem w 2 punktach do przedniego zderzaka.
      Przy odblokowanej kierownicy i na luzie (manual) holowanie nie przysparza
      wiekszych trudnosci-oprucz dlugosci.
      UWAGA !! Nie slyszalem nigdy (moge byc w bledzie) o wyporzyczalni MH
      zezwalajacej na holowanie czegokolwiek za wynajetym MH - wzgledy
      bezpieczenstwa. I to jest wyraznie zaznaczone w kontrakcie!

      Ja zauwazyl Marek zainteresuj sie ubezpieczeniem, a ja dodam i szczegolowymi
      warunkami wynajmu. Zeby sie nie okazalo ze po przylocie nie mozesz wynajac MH
      ze wzgledu na jakis tam "kruczek".

      Wizyta w Mexico. Wypowiadam sie jedynie o czesci przyleglej do Texasu. ODRADZAM
      ZE SZCZEREGO SERCA. Wiele lat temu skuszony egzotyka postanowilem przejechac z
      Nuevo Laredo do Matamoros. NIGDY wiecej w jeden samochod i bez osoby mowiacej
      po hiszpansku. Nic ciekawego do zobaczenia, kierowcy-bandyci polujacy na
      stluczke, policja czekajaca tylko na mozliwosc wlepienia glupiemu gringo
      mandatu a $$$. Jedynie Monterrey mozna uznac za ciekawe, ale to 150 mi od
      granicy. A przygraniczne miasteczka mozna zwiedzic na piechote, zastawiajac
      samochod w stanach
      • Gość: Gal Re: Do kolegów z US IP: polpak:* / 192.168.100.* 13.03.03, 21:24
        Dziekuje za info, szczególnie o Meksyku - wygląda to rzeczywiście jak jazda
        mercedesem na Ukrainę - chyba dam sobie spokój.

        Ponieważ jednak otrzymuję od Was odpowiedzi (raz jeszcze dzięki), to proszę o
        jeszcze jedną informację; mogę wybrać motorhome z silnikiem diesla (300KM)
        albo V10 benzyna (310KM) i z tego co się zorientowałem na stronach
        użytkowników RV, diesle jadą 9-11 mil na galonie a V10 benzyna zaledwie 5-8
        mil. W związku z tym pytanie;
        - jak jest z dostepnością oleju napędowego na stacjach w stanach i
        - jak się ma cena bezołowiowej 95 do diesla
        Pzdr.
        Gal
        • Gość: Marek Re: Do kolegów z US IP: *.atlanta.ga.us 13.03.03, 21:45
          1) Diesel jest dostepny na wiekszosci stacji (ale nie na
          wszystkich).
          2) U nas na poludniu zwykle kosztuje okolo 20 centow za
          galon wiecej niz zwykla benzyna. Ta roznica nie zmienia
          sie ze zmieniajaca sie cena benzyny.
        • Gość: mak Re: Do kolegów z US IP: *.ces.clemson.edu 13.03.03, 23:24
          Gość portalu: Gal napisał(a):

          > Dziekuje za info, szczególnie o Meksyku - wygląda to
          rzeczywiście jak jazda
          > mercedesem na Ukrainę - chyba dam sobie spokój.
          >
          > Ponieważ jednak otrzymuję od Was odpowiedzi (raz
          jeszcze dzięki), to proszę o
          > jeszcze jedną informację; mogę wybrać motorhome z
          silnikiem diesla (300KM)
          > albo V10 benzyna (310KM) i z tego co się zorientowałem
          na stronach
          > użytkowników RV, diesle jadą 9-11 mil na galonie a V10
          benzyna zaledwie 5-8
          > mil. W związku z tym pytanie;
          > - jak jest z dostepnością oleju napędowego na stacjach
          w stanach i
          > - jak się ma cena bezołowiowej 95 do diesla
          > Pzdr.
          > Gal


          tonto.eia.doe.gov/oog/info/gdu/gasdiesel.asp
          diesel fuel można kupić bez problemu na stacjach
          przy autostradach. W mieście może być to większy
          problem, tzn. trzeba trochę poszukać.
          Diesel jest chyba bardziej wydajny. Te 0.1-0.2$
          na galonie szybko się zwróci, bo będziesz tankował
          co 450-500 mil a nie 250-300 jak benzyniaka.

          btw. w USA nie ma benzyny ołowiowej mniej więcej
          od 30 lat. Najczęściej sprzedawane sa 3 gatunki:
          regular (87)
          midgrade (89)
          premium (93)

          lepszy gatunek jest droższy od poprzedniego
          zwykle o 10 centów.

          Benzyne o LO 95 dosc rzadko się tu spotyka.
          Jeśli silnik tego nie wymaga, to nie warto stosować
          premium gas.
    • Gość: Acura Re: Do kolegów z US IP: *.qc.sympatico.ca 13.03.03, 21:30
      Jak juz bedziesz na etapie planowania, ten magazyn moze okazac sie pomocny.
      www.motorhomemagazine.com/
      Pod tym zas adresem znajdziesz dosc ciekawa propozycje niewielkiego ok 20` MH
      przeznaczonego co prawda na 4 dorosle osoby, ale dosc pojemnego. Zreszta jak
      wejdziesz na produkt info, znajdziesz ok 20 minutowe demo video.
      www.roadtrek.com/submit.asp
      Moze warto sie zastanowic nad taka opcja cos za cos.
    • Gość: Tomek Re:Meksyk IP: *.broadcom.com 13.03.03, 23:52
      Z tego co sie orientuje to chyba zadna wypozyczalnia nie
      pozwala na wjazd do Meksyku.
      • Gość: Gal Re:Meksyk IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.03.03, 08:16
      • Gość: Gal Re:Meksyk IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.03.03, 08:37
        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        > Z tego co sie orientuje to chyba zadna wypozyczalnia nie
        > pozwala na wjazd do Meksyku.

        Palec mi się omsknął powyżej.

        Niektóre pozwalają, ale oczywiście ze słoną :-( dopłatą do ubezpieczenia.
        Biorąc więc całość pod uwagę, Meksyk chyba wypada z planów - to mają być
        relaksujące wakacje a nie kurs przetrwania w warunkach extermalnych.
        Diesel natomiast wydaje się być dobrym rozwiązaniem:
        -moc podobna do benzyny
        -moment obrotowy pewnie ze dwa razy większy i przy niższych obrotach (co przy
        takim grzmocie nie jest bez znaczenia)
        -oszczędność na paliwie przy 20'000 mil ok USD 2'000
        Dzięki wszystkim za rady.
        Pzdr.
        Gal
    • Gość: alek Diesel IP: 204.17.248.* 14.03.03, 14:44
      Jako codzienny uzytkownik Diesla polecalbym w czasie podrozy korzystac z "Truck
      Stop". Na mojej tradycyjnej trasie Charleston, SC - Dallas, TX jest kilka na
      naprawda dobrym poziomie. To nie tylko stacja paliwowa. Podjazdy sa szerokie,
      wiaty wysokie. Po zatankowaniu, trucker moze zamowic wymiane oleju, drobna
      naprawe (specjalisci od diesli) czy tez umycie trucka. W tym czasie moze cos
      zjesc (Niestety najczesciej Fast Food) zrobic zakupy, czy nawet wykapac sie i
      wyprac lachy. Oczywiscie podrozujac MH wiele z tych potrzeb odpada, ale to
      informacja tak na wszelki wypadek. Oczywiscie Tuck Stop'y roznia sie miedzy
      soba, a wiec sa lepsze i gorsze. Najlepsze informacje maja sami truckerzy.
      Prawdopodobnie MH bedzie mial CB Radio. Kanal 19. Od nich mozna sie rowniez
      dowiedziec gdzie jest najtansze paliwo.
      Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka