truskaweczka18 18.11.06, 20:40 Jakie sa plusy i minusy mercedesa 123 diesel skladak 1994r., przbieg 323000? Warto zainwestowac w taki samochód? Link Zgłoś Obserwuj wątek
qamillo Re: Mercedes 123 18.11.06, 20:42 Jaką stope zwrotu przewidujesz z tej inwestycji?? Link Zgłoś
truskaweczka18 Re: Mercedes 123 18.11.06, 20:55 Chodzi dokladnie o trwalosc samochodu, awaryjnosc, koszt czesci. Jaka cene moznaby bylo dac za samochod o takich parametrach przy zalozeniu, ze jest zadbany od pierwszego wlasciciela? Link Zgłoś
swoboda_t Re: Mercedes 123 18.11.06, 22:46 Trwałość legendarna, awaryjność nieduża, koszty części niskie. Ale nie można zapominać, że to bardzo stary samochód i spodziewać się cudów. Jeśli wóz faktycznie jest zadbany (korozja, silnik, mechanika - a nie tylko połyskujący lakier) to ze trzy tysiące można dać. Za tego "składaka" to jeszcze się z tego powinno urwać. Link Zgłoś
qamillo Re: Mercedes 123 18.11.06, 21:00 Zależy od stanu blachy zawieszenia silnika i ..ilości patentów pana heńka wewnątrz auta..Generalnie pomiędzy 500PLN a 15000PLN.Poważnie! Link Zgłoś
qamillo Re: Mercedes 123 18.11.06, 21:05 Aha.generalnie to trwałe auto ale niektóre motory to porażka,np.220D ,250.Jeśli chodzi o 280 i 280E to wytrzymują do remontu ok 350tys km,200,230 to motory można by rzec bliźniacze-nie są złe ale 400 tys może oznaczac już ich koniec.njtrwalsze będą diesle - podobno najlepszym silnikiem do beczki był 240d ,300tka jest bardziej dynamiczna ale spala ok 10l/100km 200d z kolei jest potwornie wołowaty i pali więcej niz 240. Link Zgłoś
qamillo Re: Mercedes 123 18.11.06, 21:15 około dychy aczkolwiek jak jeździsz powoli w trasie to 7.5 jest też realne.. Link Zgłoś
truskaweczka18 Re: Mercedes 123 18.11.06, 21:20 A silnik 230d ile moze przetrzymac bez remontu?500000 czy moze mniej? Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Mercedes 123 18.11.06, 21:50 Nie było silnika 230D. Był 230 benzynowy. Diesle były 200, 220, 240, 300. Ile wytrzymuje diesel? Jak o niego dbano, to 500 tysięcy robi bez usterki, a zanim remont będzie potrzebny nakręci i 2 a nawet 3 razy więcej. Rekord na jednym silniku (W123 240D) to chyba 2.5 miliona kilometrów. Link Zgłoś
karakalla Re: Mercedes 123 18.11.06, 21:39 Swoją drogą to jazda teraz 200d po trasach musi być ciekawym doświadczeniem, to auto jakoś tam, choć bez rewelacji radziło sobie 15-20 lat temu, kiedy na szosach królowały kredensy, maluchy, Skody 105, Żuki, Jelcze i Stary, a prędkości podróżne były dobrych kilkadziesiąt km/h niższe niż teraz. A jak teraz - wielka fura, ciągnąca max. 130 km/h, o dynamice porównywalnej z Seicento, kiedy byle osobówka ma 2x więcej koni a Tirów jak psów? Link Zgłoś
qamillo Re: Mercedes 123 18.11.06, 22:14 W istocie pod względem przyspieszenie 200D to porażka.Ale jak ostatnio jezdziłem takim tapczanem to tak wykręciłem w tłumie aut,ze objechałem zadziornego kolesia w mitsubishi evo ale musiałem sie nieźle nakombinowac no i tłok był duży a gość,ze tak powiem "słabo kumaty"... Link Zgłoś
qamillo Re: Mercedes 123 18.11.06, 22:19 Dobrym rozwiązaniem będzie wymiana tego motoru na 240D ajeszcze lepszym na 200d ze 190 tki lub z w124 wtedy mając 75KM ...można poszaleć... Link Zgłoś
karakalla Re: Mercedes 123 18.11.06, 22:28 Tylko tu powstaje pytanie, czy rozwiązaniem bardziej pragmatycznym nie byłoby odważne zapuszczenie się w późne lata 80. i poszukanie balerona albo 190, np. z silnikiem 2,5. Wszak te pojazdy pod względem trwałości i niezawdodności są również na najwyższym poziomie. Link Zgłoś
swoboda_t Re: Mercedes 123 18.11.06, 22:43 Przebieg jest bardzo mało prawdopodobny. Co zresztą nie jest wielkim problemem, bo kto by tam przy takim aucie patrzał na licznik. Pierwszy właściciel - w Polsce może i tak, ale w helmutowie było ich pewnie kilku. Plusy - komfort, bezpieczenstwo, zwrotność (tak, tak), tanie części, prosta i solidna budowa. Minusy? Całkowity brak osiagów (ktoś porównał do SC - sejas to przy tym wyścigówka). Dalej - to bardzo stary samochód. Podstawową kwestią jest korozja - główny wróg beczek. Jeśli ta go jeszcze nie zeżarła a prawdziwy przebieg nie jest siedmiocyfrowy, to i tak auto prawdopodobnie będzie robić czasem psikusy. Ale jeśli jest ktoś, kto otoczy je opieką, powinien jeszcze długo pojeździć. Jak z każdym wozem - może być zarżnięty trzylatek i sprawny trzydziestolatek :) Dobry wybór na pierwsze auto. Link Zgłoś
recon4 Re: Mercedes 123 18.11.06, 23:01 Witam! Powiem tak! Śmigałem kiedyś "mesiem" 115 czyli protoplastą 123 z silnikiem 200D i powiem jedno! Uczucie jakby jechało sie kanapą z salonu ze średnią prędkością! Bujało sie toto jak stodoła ale nigdy nie zawiodło! Potem śmigało się 123 ale z motorkiem 300D! Nie ma co liczyć na wbijanie w fotel przy ruszaniu ale fajnie sie siedziało na fotelach wielkości kanapy! Taka jeżdząca kanapa! Przebieg ponad 300 tyś. pewnie jest i tak cofnięty! Ale bierz fure w ciemno! ;-)! Ja do dzisiaj mam sentyment do tych "puchaczy"! Jak silnik pali to jest git! Blacharke każdy pospawa! ;-) Pozdrawiam! Link Zgłoś
swoboda_t Re: Mercedes 123 18.11.06, 23:17 Blachara to podstawa - spawanie kosztuje i niekoniecznie musi dać dobre rezultaty. To już nie te czasy, gdy te auta miały dużą wartość i opłacało się je reanimować. Łatwiej i taniej motor zrobić/wymienić niż kompleksową blachę :) Link Zgłoś
recon4 Re: Mercedes 123 18.11.06, 23:26 Siemka! Pamietam że problem stanowiła dziurawa podłoga! Pospawłao sie toto i dalej jazda!;-) a silniczek palił do jakiegoś pół miliona bez problemu! ;-)! Teraz te modele to tylko z sentymentem traktować! Pozdrawiam Link Zgłoś
swoboda_t Re: Mercedes 123 18.11.06, 23:39 No, jak się nie łamie to nie jest źle, ale moze nieprzyjemnie zaskoczyć. Kumpela jakiś czas temu kupiła bekę od swojego znajomego (sic!). Też "w dobrym stanie" itp. Ale nie obejrzała dołu i szybko wyszło, że próchnica zaaswansowana. Do 4 tysięcy za auto doszły dwa dla blacharza i jeszcze dwa dla drugiego, co poprawiał po pierwszym. Takze impreza zrobiła się droga. Ale faktycznie - reszta auta ok, spokojnie hula do dziś. Mercedes jak wino - im starszy, tym lepszy. Mnie się marzy QP 2,8, ale na razie $$ pozwala tylko na DU 1,5 ;P Pozdrawiam również! Link Zgłoś