Dodaj do ulubionych

Plymouth Voyager 98" silnik 6/3.0

20.03.05, 01:17
jestem wlascicielem tego auta,kupilem je jak mialo 2-lata i 140o tys
przejechane,2001r jak mialem 220.000 km przejechane wymienilem pasek
rozrzadu,pompe wodna,i wtedy mialem tez wymienic uszczelki na obydwu walkach
rozrzadu po obu stronach,ale moj mechanik powiedzial mi ze one sa okey i ze
nie trzeba,dzis cieknie mi olej z tych uszczelek,silnik juz tez nie taki
mocny jak kiedys,olej zre jak smok,mam juz 360tys przejechane i nie wiem co
zrobic ,samochod ogolnie jest w dobrym stanie,niema rdzy,jest
zakonserwowany,karoseria bez zarzutu,skrzynia biegow juz byla zfiksowana i
chodzi bez zarzutow,tylko ten silnik,remontowac go to kilka tysiecy
kosztuje,kupic uzywany ,no to mniej troche ale znow nie wiem na co trafie,co
mi sprzedaja,roznica pomiedzy tymi opcjami jest okolo 2.5 tys zl,domyslam sie
ze nie za duzo tutejszych forumowiczow ma takie silniki i wiem ze nie bedzie
za duzo odpowiedzi,ale mimo wszystko chcialbym znac wasze zdanie,pyrsk.
Obserwuj wątek
    • takietam1 ja znam taki silnik 20.03.05, 06:21
      mialem kilka aut z tej serii i uwazam, ze powinienes zrobic kuracje teflonowa.
      GWARANTUJE ci roznice. Preparat nazywa sie Slick 50. Wyprobowalem to na takim
      silniku i dziala swietnie. Odzyskuje moc i moment obrotowy w zaskakujacym
      stopniu. Jezdze takim autem codziennie i zrobilem juz 45,000 mil po kuracji.

      Co do uszczelek pod deklami to sa one dosyc klopotliwe w wymianie.
      Te uszczelki mozna wymienic, ale osobiscie tylko lekko dokrecilbym sruby
      dookola. Po slicku przestanie lac.

      Mechanizm lania olejem po silniku jest taki, ze silnik ma juz przedmuchy ze
      starosci i wydmuchuje ten olej na zewnatrz.

      Robiac mu kuracje teflonowa likwidujesz te przedmuchy i przestaje wydmuchiwac
      olej z silnika.

      Koszt calkowity to ok. 20 dolarow amerykanskich + shipping + koszt wymiany
      oleju.

      Znajdz to sobie na eBayu. Tu akurat masz firme, ktora wysle ci to do domu:

      cgi.ebay.com/ebaymotors/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&rd=1&item=7962700685&category=46098

      Wholesale Automotive Aftermarket Products
      Toll Free Nationwide
      1-800-442-4487

      Office- (716)639-4018
      FAX- (716)639-5924 or (716)636-9007
      P.O. BOX 575, GETZVILLE, NY 14068-0575

      E-Mail:
      alberke@earthlink.net

      • tomencjo ma rację- sprawdziłem 20.03.05, 16:59
        takietam1 ma rację, polecał mi kurację teflonowa do mojej laguny, jak poczytasz
        w archiwum moich postów to poznasz jej historię. Właściwie to najpierw
        pochodziłem bardzo sceptycznie do takiego rozwiązania, ale mój silnik jest tak
        zrujnowany, m.in. przez mechanika, że miałem 2 opcje, kupić drugi silnik lub
        zalać slickiem 50- wybrałem slicka. Przed kuracją, dochodziło do zużycia 1l/800
        km oleju. Przypomne że wymieniałem pierścienie i uszczelniacze i to wszystko na
        nic, 2 świece zalane olejem aż kapało, auto mi gasło jak schodziło z obrotów.
        Po kuracji teflonowej slickiem 50, świece są SUCHE!, na razie przejechałem ok
        500 km i nie zauważyłem zużycia oleju, już nie gaśnie i odczułem wzrost mocy.

        Pozdrawiam.
    • atp1 Re: Plymouth Voyager 98" silnik 6/3.0 20.03.05, 20:34
      Jesli juz to sprobuj Xado, to podobno nowosc i jest jak czytalem
      rewelacyjny bo jak pisza regeneruje zuzycie czesci nawet o 2 mm.
      Teflon jest dobry ale nie do zuzytych silnikow, najlepiej go stosowac
      wczesniej, przedluzysz w ten sposob zywotnosc takze moc silnika.
      Xado znajdziesz na wyszukiwarce.
      • takietam1 czyli nie sprawdziles dzialania 21.03.05, 03:24
        slick jest sprawdzony na 10-ta strone. A to Xado dziala na podobnej zasadzie,
        tylko dziwnym trafem nic nie napisali o skladniku aktywnym. Zupelnie jakby tam
        nie bylo dodatkow stalych.

        Osobiscie chetnie wyprobowalbym to Xado, gdybym mogl to tanio kupic.
        Chetnie tez dowiedzialbym sie co to Xado w sobie ma.
        • takietam1 jednak zastosowalbym slick 50 21.03.05, 03:44
          To Xado jest bardzo interesujace. Trzeba to wyprobowac, lecz odradzam to na tak
          zniszczony silnik jak opisany w pierwszym poscie. Tamten silnik po Xado
          nadawalby sie tylko na zlom. Zwlaszcza po tym, co pisze sam producent Xado.

          Przeczytalem to:

          www.xado-us.com/faq.html
          Zwlaszcza punkt 2gi i na tej podstawie wywnioskowalem, ze to Xado moze nie
          wystarczyc. Spotkalem sie w praktyce z takimi uszkodzeniami, ze kilka setek
          przyrostu grubosci powloki nie wystarcza. To sie niestety zdarza. W przypadku
          Slicka 50 wystarczalo wykonac druga kuracje i przyrost powloki byl
          proporcjonalny do czasu jazdy. Tomencjo jest tutaj osoba wiarygodna, poniewaz w
          jego przypadku najwyrazniej tak jest.

          Z opisu Xado wynika wprost, ze zastosowanie Xado uniemozliwi potem dzialanie
          PTFE. Ptfe nie chwyci sie potem powloki ceramicznej!
          Jezeli natomiast najpierw wlejemy Slick 50 - to znowu Xado potem nie zadziala!

          Moim zdaniem, na bardzo zniszczony silnik TYLKO Slick 50.

          Natomiast samo Xado wyglada szalenie obiecujaco jezeli silnik nie bierze
          jeszcze oleju. Ja mysle, ze to bardzo dobry pomysl wyprobowac Xado na silniku
          Chryslera 3.5 V6. Nigdy nie udalo mi sie zrobic wiekszego przebiegu z turbo,
          poniewaz te silniki sie rozpadaja z powodu miekkosci materialu.

          To Xado mogloby znaczaco wplynac na twardosc powierzchniowa i byc moze pierwszy
          raz w zyciu przejechalbym sie takim Chryslerem z Turbo, a silnik wytrzymalby
          wiecej jak 500 mil! Turbo i moze nawet ze 400 koni wyjmie?
          (Choc transmisja pewnie padnie)











      • tomencjo Re: Plymouth Voyager 98" silnik 6/3.0 21.03.05, 10:31
        Wczesniej przed teflonem, próbowałem kupić Xado ale z tego co dowiedziałem się
        z netu jego import do Polski został wstrzymany. Importer Xado firma Vidar teraz
        oferuje to:

        www.auto-repair.pl/sklep/product_info.php/products_id/41
        Ja tego spróbowałem, ale po przejechaniu 500 km, nie zaobserwowałem żadnych
        zmian, ale w moim silniku 2 razy nastąpiło zderzenie tłoków z zaworami, przez
        co jest mocno zrujnowany, w każdym razie zastosowałem wcześniej ceramizer- zero
        zmian, potem teflon który na szczęście chwycił i po teflonie dopiero nastąpiła
        kolosalna poprawa. Jeśli teflon wytrzyma obiecane na opakowaniu 50 000 mil to
        uwazam super rozwiązanie dla zniszczonych silników.
      • takietam1 instrukcja obslugi 22.03.05, 05:20
        1) Kupic butelke Slick-50 w opakowaniu 32 oz. (NIE 16-oz) Roznia sie kolorem i
        oczywiscie wielkoscia. Cena okolo 19 dolcow z podatkiem. Na eBayu taniej.

        2) Podzielic to na pol. Najlepiej wlac 1/2 do zwyklej butelki po oleju, bo z
        boku jest miarka i latwo zmierzyc polowe.

        3) Zmienic olej w samochodzie oraz zalozyc nowy filter. (Koniecznie! Slick-50
        nie chwyta na zabrudzonym oleju.)

        4) wlac jedna odmierzona polowe Slicka do silnika.

        5) Jezdzic okolo 3-4 dni z ta mieszanka firmowa. Zrobic MINIMUM 200 mil/300 km
        starajac sie silnika nie obciazac za bardzo, ale zwrocic uwage, aby pojazd byc
        dogrzany. Jezdzic delikatnie. Super efekty osiaga sie po okolo 500 milach.
        Potem wymienic olej na nowy i voila. Cieszyc sie poprawa mocy i ewentualnie
        wymyc silnik z oleju, bo przestanie cieknac.

        Uwagi:
        - to opakowanie dzieli sie na pol, poniewaz stopien zabrudzenia silnika
        wewnatrz powoduje czasem koniecznosc powtorzenia operacji.
        - stare i bardzo zniszczone silniki tez wymagaja ponownej kuracji i trzeba
        powtorzyc jeszcze raz punkty 3-5.
        - Nie ma znaczenia ile wlejemy tego slicka, bo w nim jest taka ilosc teflonu,
        ze nawet 1/3 butelki / 9 litrow oleju wystarczy. Problem w tym, ze to jest
        cialo stale i im mniej tego w silniku tym lepiej oraz zanieczyszczenia oleju
        znajdujace sie na sciankach silnika wiaza PTFE i czasem jedna kuracja konczy
        sie zwiazaniem teflonu z brudem a nie pokryciem teflonem czesci metalowych.
        Tego sie jednak nie wie, dopoki sie nie sprawdzi. I dlatego kupujemy 32 oz i
        dzielimy na pol. To jest moja stara i sprawdzona metoda. Przecietnie co 5-te
        auto musi miec druga kuracje.

        W przypadku mercedesow gdzie jest 9.5 litra oleju to ja lalem cala butelke.
        Ale to sa wyjatki. To samo koparka. Jak macie koparke z silnikiem 12
        cylindrowym, to tez trzeba wlac cala butelke. Jak nie da efektu to powtarzamy.
        Nie spotkalem sie z autem, gdzie nie byloby calkowitej naprawy po drugiej
        kuracji.


      • tomencjo Re: Plymouth Voyager 98" silnik 6/3.0 22.03.05, 11:18
        jeszcze chciałem dodać, że jeśli się zdecydujesz na kuracje to postępuj ściśle
        w/g wskazówek takietam1, bo mnie np. kolega podpuszczał- "po co zmieniac filtr
        na 300km", "po co olej zmieniać na 300 km"- itp. Ja zrobiłem dokładnie w/g
        zaleceń tj. czysty olej- kupiłem najtańszy orlen minerał 5l za 45zł, filtr
        oleju z możliwością pełnego przepływu, i jazda 300km w 2 dni do 2 tys rpm,
        potem wlałem świezy olej + nowy filtr. Teraz jest super, na dzień dzisiejszy
        przejechałem 700 km i nie wziął oleju??, wcześniej już prawie litr bym musiał
        dolać.
        Jeśli chodzi o Slick 50 dostępny w Polsce w sklepie, to jestem ździwiony, bo ja
        szukałem go z 1,5 do 2 miesięcy i nie znalazłem, dopiero znajomy przywiózł mi z
        2 tygodnie temu z USA, ale on kupił za 28 USD pół litra, a ja teraz na e Bayu
        kupiłem 2 litry za 19.99 USD+przesyłka 25USD.
    • walhala Re: Plymouth Voyager 98" silnik 6/3.0 23.03.05, 01:51
      no jestem zaskoczony ta specjalna procedura aplikowania tego slicka50,bylem w
      sklepie i maja dwa jego rodzaje ,normal i na high milage engine,slick 50+,w
      obydwu przypadkach butelka jest 1L,i nic nie pisze innego tylko przy wymianie
      oleju w silniku nalezy odliczyc ten litr od oleju i koniec czyli u mnie wchodzi
      4 litry ,to 3L oleju i 1L Slick 50+nowy filtr i to wszystko,kosztuje CAD$25,z
      tego co wy piszecie wynika ze trzeba by zmienic dwa razy olej i lac ten slick
      po polowie,producent natomiast sugeruje zeby jezdzic z calym litrem az do
      nastepnej wymiany oleju ,co u mnie znaczy 5 tys km,moze nie kumam czy
      co ?,pyrsk.
      • takietam1 Re: Plymouth Voyager 98" silnik 6/3.0 23.03.05, 05:54
        eee...

        To jest TO SAMO. Normal i High mileage niczym sie nie roznia.
        Tez kombinowalem jak kon pod gore, a nie warto.
        Szkoda czasu a pieniadze te same.

        Sluchaj, chodzi o to, zeby jak najmniej jezdzic z tym slickiem.
        Przeczytaj instrukcje. Kup ten, ktorego jest 32 oz czyli jeden litr.

        Ja ci obiecuje, ze pol butelki tego slicka da ci taki efekt,
        ze ci gacie opadna z wrazenia.

        A o drugiej kuracji to Ty nie mysl. Po co sobie na glowe jakies zmartwienia
        zakladasz? Czy Twoj Plymouth dymi tak, ze nie mozna ulica w dzien jechac? Nie?
        To nie bedziesz mial 2giej kuracji - bo pierwsza wystarczy a druga czesc Slicka
        bedziesz mial dla wnukow na pamiatke.

        Zapewniam cie tez, ze jak kupisz mniejsza butelke (te zolta z napisem High
        mileage) to efekt bedzie ten sam, a jak bedziesz musial to powtorzyc, to
        bedziesz musial pojsc do sklepu jeszcze raz. To sam powiedz, co ci sie bardziej
        oplaca?

        Ja nie zauwazylem, zeby one sie czyms roznily. Zadzwon do firmy jak chcesz.
        Zapytaj ich. I dopisz nam tu co ci powiedzieli. Mnie powiedzieli, ze jedna
        butelka jest drozsza a druga tansza, bo sa klienci ktorzy lubia placic wiecej.
        • takietam1 Re: Plymouth Voyager 98" silnik 6/3.0 23.03.05, 06:04
          Acha, one sie roznia. Teraz doczytalem co napisales.
          Nie zauwazyles roznicy, bo sie nie przygladales!
          Zwroc uwage na butelki. Czerwona jest 32 oz a zolta ma 16oz.
          Butelki sa wewnatrz pudelka. Musisz wyjac butelke z pudelka!
          Wtedy zobaczysz.

          Kupujesz ten Slick, czy tylko tak sobie chcesz pogadac?
    • walhala Re: Plymouth Voyager 98" silnik 6/3.0 24.03.05, 03:08
      no cos ty,jasne ze tak,tylko nie teraz a po swietach,na drugi weekend,pojade do
      Woolmart zrobic rotacje opon,bo u nich kupilem Bridgestone nowki,no im wlasnie
      minie 10 tys km,wiec przy okazji zmienie ten olej i wleja mi ten Slick 50,nie
      az tak duzo to on oleju nie bierze,tylko nie jestem pewny czy on pozamyka te
      wycieki na walkach rozrzadu,ale ide na to i zobaczymy,dam znac i z pewnoscia o
      tym napisze,na razie dzieki,pyrsk.
    • walhala silnik nie cieknie!! 09.04.05, 16:02
      minal juz tydzien jak jezdze na slicku 50,wczoraj zrobilem przeglad auta,olej
      nie cieknie,silnik troche jest silniejszy,tylko czasem czuje podczas jazdy
      jakis inny dziwny zapach,ale to chyba jest zwiazane z tym dodatkiem do
      oleju,tak ze jak narazie to wszystko jest okey,slick50 dziala.
      • takietam1 no widzisz.... 09.04.05, 17:17
        A ten slick pewnie na poczatku ciekl i lal po kolektorze wydechowym. Teraz
        przestal i powinno za jakis czas przestac smierdziec.

        Zmien mu pasek rozrzadu, bo jak tam tyle oleju bylo, to kto wie co ten pasek
        mysli? Moze on ma ochote strzelic?

        Pozdrawiam.
        • takietam1 Re: Plymouth Voyager 98" silnik 6/3.0 03.06.05, 06:41
          Ja ci powiem. Po ok. 15 tysiacach mil czasem zaczyna przydymiac.
          Wynika to stad, ze na pierscieniach i zamkach osadza sie cale mnostwo nagaru.
          Wtedy jak lejesz ten teflon to on pokrywa metal i te nagary. I potem ten nagar w
          czasie eksploatacji lubi sie wyplukiwac. Spod tego teflonu. Ty jestes spec to
          wiesz. Wlejesz Slick i po jakims czasie trzeba powtorzyc. Srednio po okolo roku
          i pol. Po dwoch kuracjach nie bedzie dymic. Przez kilka lat. Az sie silnik
          calkiem rozleci. He he he.

          Jak chcesz miec naprawe permanentna to najlepiej zrobic plukanie silnika i
          pojezdzic na syntetyku - co wyplukuje wszystko z pierscieni i na to wlac PTFE.

          Wtedy nie zacznie dymic. Nie ma bola. Sprawdzalem. Powodzenia.
          • macwall Re: Plymouth Voyager 98" silnik 6/3.0 04.06.05, 00:38
            Nie zmienilem. Po prostu chcialbym wiedziec jak sie zachowuje sypiacy sie
            silnik nie 1000 km po zalaniu teflonu ale 30 tys km po zalaniu teflonu. Bo
            jezeli silnik bedzie naprawiony jak takietam mowi to szykuje sie normalnie
            rewolucja - strajki bezrobotnych mechanikow, akcje dywersyjne producentow
            olejów silnikowych...strach pomyslec.
            • poldek16 Re: Plymouth Voyager 98" silnik 6/3.0 04.06.05, 09:53
              macwall napisał:
              > ... to szykuje sie normalnie
              > rewolucja - strajki bezrobotnych mechanikow,
              Teflon nie jest nowym wynalazkiem i jak widzisz na razie sobie radzą. Na same przeglądy w okresie 3 letniej np. gwarancji przeciętny użytkownik wyda więcej niż inny na naprawy.
              > akcje dywersyjne producentow olejów silnikowych...
              no nie koniecznie, teflon nie eliminuje oleju
              > strach pomyslec.
              Odwrotnie MYŚL,MYŚL,MYŚL !!! Nie daj się zastraszyć.
              • takietam1 nie ma obawy - nie bedzie rewolucji 04.06.05, 18:07
                ludzie tak sie boja tego PTFE - ze mowy nie ma - aby to sie zaczelo robic
                popularne.

                Sprzedaz tego preparatu to jest koszmar do kwadratu i opinie tu na forum sa
                najlepszym dowodem na to.

                Wystarczy powiedziec na glos w towarzystwie "teflon" i wszyscy kierowcy
                uciekaja.

                Lobby motoryzacyjne okazalo sie byc niezwykle skuteczne w propagandzie.
                Nie pierwszy raz zreszta.
                  • takietam1 oczywiscie! 05.06.05, 05:50
                    Przeciez jak auta sa trwale, to sie nowe niechetnie sprzedaja.

                    To trzeba pluc na to PTFE i pluc i pluc.
                    Zawsze cos sie przyklei.

                    Nie ma jak dobra teoria spisku.

                    Nawiasem mowiac to Xado jest ciekawe na nowym silniku.
                    Podniosl kompresje o 4%. Nie do wiary.

                  • poldek16 Re: nie ma obawy - nie bedzie rewolucji 06.06.05, 09:29
                    macwall napisał:

                    > A - HA! Czyli spisek/lobbing przeciwko teflonowi!!!! ;)

                    Daleki jestem od teorii spiskowej ale co komu przeszkadzał teflon?
                    Przeciez to chyba nie jest zarażliwe a z tego co wiem w Polsce nie uzyskał
                    dopuszczenia do sprzedaży i został wycofany z rynku. Oficjalnie podobno z
                    tytułu zawierania ciał stałych co jest niedopuszczalne dla dodatków do olejów
                    silnikowych.
                    Krótko mówiąc wolny rynek-tak ale ...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka