Dodaj do ulubionych

Tylny napęd a zimówki

19.11.06, 09:56
Jak dobierać zimówki do samochodów z tylnym napędem
W przednionapędowcach sprawa jest prosta hamowanie i napęd mamy na przedniej
osi ale przy tylnych ? Mam dwie nowe opony i gdzie je założyć na przednią oś
by lepiej hamować czy tył by lepiej ruszać tzw stare opony mają ok 6mm
bieżnika
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 10:25
      w przednionapedowka sprawa nie jest taka prosta ...
      jak chcesz byc na zakrecie zaskoczonym odjazdem tylu do rowu (bo przod bedzie
      trzymal, ale tyl juz posci, o czym dowiesz sie nagle i bez zadnych oznak ze cos
      sie dzieje niedobrego), to zaloz zimowki na przod.
      • kodem_pl nie zgadzam sie!! 19.11.06, 16:48
        Zupelnie sie nie zgadzam. To przod nie daje oznak, ze chce wyleciec.
        Podsterownosc jest zawsze zaskakujaca i w zasadzie nie daje nam mozliwosci innej
        reakcji, jak hamowania. Co i tak niewiele daje... bo gdy 'konczy' nam sie
        miejsce, gdy dodamy gazu przy podsterownosci nie ma szans na zmieszczenie sie
        gdziekolwiek, trzeba wiec maksymalnie zahamowac jak dlugo mozna i wcisnac gaz,
        moze w koncu odzyskalismy sterownosc...

        Gdy wylatuje nam tyl, to jest to wrecz przyjemne. Szybka, delikatna kontra,
        odrobina gazu i jedziemy nadal swoim kursem, a tyl za chwile wroci do porzadku,
        zakret przeciez nie trwa wiecznie (nalezy pamietac o kontrze w druga strone, bo
        tyl lubi uciec po koncu zakretu w przeciwna strone na chwile).

        Jezdzilem wieloma przednionapedowkami i zawsze bylo tak samo. Czy to na suchej,
        czy na mokrej/zasniezonej nawierzchni.

        przyklady: (sucha nawierzchnia)gdy przy wyprzedzaniu przy okolo 160 drugie z
        wyprzedzanych aut postanowilo rowniez wyprzedzic, tyle ze bez sprawdzenia w
        lusterku czy nic nie jedzie, odbijajac mialem uslizg tylu. Gaz w podloge, lekka
        kontra, lekka kontra w przeciwna strona i jade dalej jak trzeba. Auto pug 306 kombi.

        Gdy nieco za szybko wszedlem w zle wyrpofilowany zakret mondeo pojechalo prosto,
        przod wylecial z zakretu... probowalem pozniej jak reagowac w podobnej sytuacji.
        Gaz nie pomaga, bo przednie kola i tak nie maja przyczepnosci, przeciez dlatego
        wylatuje. Hamulec... nie mozna go wcisnac i sie modlic, trzeba wcisnac i w
        ostatniej chwili puscic dajac gazu, moze odzyskalismy przyczepnosc... ale to
        wymaga miejsca, czego nie wymaga reakcja przy nadsterownosci! A miejsce to towar
        b. deficytowy w takich sytuacjach...

        Oczywiscie nie licze tutaj zabaw na sniegu, gdzie przy podsterownosci mozna
        probowac reagowac recznym wprowadzjac auto w pelny poslizg bokiem itp. To wymaga
        juz calkiem duzego placu:-D

        To sa moje odczucia, moje reakcje moga byc nierozsadne, nigdy nie bylem w zadnej
        szkole jazdy itp. wiec jestem otwarty na KONSTRUKTYWNA krytyke. Niemniej nie raz
        czytalem/slyszalem, ze to wlasnie podsterownosc jest najniebezpieczniejsza, bo
        przychodzi nagle i nie bardzo jest co zrobic... Nadsterownosc jest dla mnie
        przyjemnoscia:-D
        • dewote Re: nie zgadzam sie!! 19.11.06, 17:23
          Uwielbiam te opowieści frajerów, jak przy 160kmh wyprowadzali z poślizgu i
          dokładnie pamiętają po kolei co robili. Pie..nie.
          Nie ma na tym forum osoby która byłaby w stanie wyprowadzić samochód z poślizgu
          przy 160kmh. Prawdopodobnie nie ma takich osób wśród cywilów, są tylko wśród
          zawodowych kierowców rajdowych.
          • kodem_pl Re: nie zgadzam sie!! 19.11.06, 17:27
            Baranie, wyobraz sobie ta sytuacje. To nie byl poslizg jak ogladasz w filmach i
            przy ktorym sie masturbujesz. To byl po prostu uslizg tylnej osi, spowodowany
            nagla zmiana toru jazdy... To nie wymaga specjalnych umiejetnosci, jedynie
            opanowania i niepanikowania!
            • dewote Re: nie zgadzam sie!! 19.11.06, 17:35
              Wracaj dzieciaku do kodowania. Bajki poopowiadasz kolegom koderom w przerwie na
              kawkę.
              • kodem_pl Re: nie zgadzam sie!! 19.11.06, 17:40
                Kodowania? LoL
                • incoqnito Re: nie zgadzam sie!! 19.11.06, 21:29
                  postarałem sie przeczytać do końca to co napisałeś bo już po kilku linijkach
                  stwierdziłem że szkoda czasu na takie bajeczki.

                  nazwę ciebie Chłopcem gdyż niemożliwe jest to ze posiadasz samochód a co
                  dopiero 18 lat <prawo jazdy>

                  jeżeli dobrze zapamiętałem : pugo306 160km/h na kombiaku! to jakaś wersja
                  roland garos. z motorem 1.8 16v

                  i te zarzucenie przy tej prędkości!

                  synku , nie było by ciebie teraz tutaj....

                  wyjść przy takiej prędkości to mógłbyś moze w BMW 7 lub Mercedesie S gdzie masz
                  kontolę trakcji i cię jakoś wyprowadzi a nie z tylną belką i to na dodatek
                  kombi.

                  wlewasz w to forum niezłe błoto.

                  NIKT CI NIE WIERZY. lepiej zmień nicka boś się ośmieszył.
                  • kodem_pl Re: nie zgadzam sie!! 19.11.06, 21:53
                    Nie szukam tu poklasku tylko pisze jak bylo. A bylo tak jak napisalem. EOT z
                    mojej strony.
                    • logis_on_line do kodem_pl 24.11.06, 08:11
                      Przeczytaj...
                      www.michelin.pl/pl/auto/auto_cons_bib_pqr_neuf.jsp
                      jak dalej uważasz tak jak wcześniej pisałeś to czytaj do skutku itd.

                      Pozdrawiam
                      • simr1979 Re: do kodem_pl 24.11.06, 11:28
                        logis_on_line napisał:

                        > Przeczytaj...
                        > www.michelin.pl/pl/auto/auto_cons_bib_pqr_neuf.jsp
                        > jak dalej uważasz tak jak wcześniej pisałeś to czytaj do skutku itd.

                        Nie ma co za długo czytać, bo jakość przytoczonego tekstu jest marniutka ;)
                        Co prawda argumenty w nim zawarte są nawet trafne, ale znacznie słabsze niż
                        argumenty za postępowaniem w odwrotny sposób.
                        Innymi słowy - FWD => lepsze opony do przodu, RWD => lepsze do tyłu....
                        • tiges_wiz Re: do kodem_pl 24.11.06, 11:36
                          tu chodzi o wage ryzyka ... wiadomo, ze czesciej sie hamuje i przyspiesza,
                          jednak odjazd tylu jest o wiele grozniejszy. W pierwszym przypadku mozna
                          kontrolowac odleglosc od poprzedajacego samochodu (chyba, ze ktos lubi jechac na
                          zderzaku poprzednika), a co do kontrolowania poslizgu, to przyklady mam jak jade
                          trenowac na plac. Marnie to wyglada, a predkosci duze nie sa.
                          • simr1979 Re: do kodem_pl 24.11.06, 11:46
                            tiges_wiz napisał:

                            (...)odjazd tylu jest o wiele grozniejszy. (...)

                            Oczywiśćie, że tak! Ale w FWD założenie gorszych opon z tyłu zmniejsza tylko
                            wrodzoną podsterowność i neutralizuje auto. Działanie przeciwne wzmaga
                            podsterowność, która - choć nie tak niebezpieczna jak nadsterowność - też może
                            prowadzić do traumatycznych przeżyć - patrz kodem-pl. Do tego dochodzą
                            oczywiście argumenty dot. hamowania i trakcji. Dlatego - FWD=> lepsze przód.
                            • tiges_wiz Re: do kodem_pl 24.11.06, 11:49
                              do do FWD to jezdzilem Peugeotem 605 2.1 TD, ktory ma wiekszosc masy z przodu
                              ... na sniegu tyl robil co chcial .. nie wyobrazam soboe tym jezdzic z letnimi z
                              tylu. U siebie mam kontrole gazem. Tam nic.
                              • simr1979 Re: do kodem_pl 24.11.06, 11:56
                                tiges_wiz napisał:

                                > do do FWD to jezdzilem Peugeotem 605 2.1 TD, ktory ma wiekszosc masy z przodu
                                > ... na sniegu tyl robil co chcial ..
                                Dżisas......FWD = NAPĘD PRZEDNI !!!!
                                605 to oczywiście napęd TYLNY = RWD :)
                                • tiges_wiz Re: do kodem_pl 24.11.06, 12:00
                                  ja juz nie moge ... wez nie "cudzoloz" ...
                                  misc.cible-auto.com/images/photos/12685/6.jpg
                                  i dlatego mu silnik wsadzili poprzecznie?
                                  Na drugi ram musze ojcu powiedziec, ze zapierdzielili mu tylny most i zostawili
                                  belke poprzeczna z tylu.
                                  • simr1979 Re: do kodem_pl 24.11.06, 12:30
                                    A sorki...napisałeś 605, a ja miałem we łbie 604 - AUTOsugestia - zwracam honor..:)
                              • simr1979 Re: do kodem_pl 24.11.06, 12:43
                                tiges_wiz napisał:

                                > do do FWD to jezdzilem Peugeotem 605 2.1 TD, ktory ma wiekszosc masy z przodu
                                > ... na sniegu tyl robil co chcial .. nie wyobrazam soboe tym jezdzic z letnimi
                                > z
                                > tylu. U siebie mam kontrole gazem. Tam nic.

                                No to teraz do rzeczy - nowoczesne FWD nie mają już tendencji do przechodzenia
                                podsterowności w nadsterowność, nawet w ciasnych łukach o małej przyczepności.
                                Są oczywiście wyjątki - auta cięzkie i bardzo miekkie (akurat takim teraz
                                jeżdzę), ale to rzadkość. W przeciętnym aucie FWD poślizg tyłu trzeba specjalnie
                                prowokować........
                                • tiges_wiz Re: do kodem_pl 24.11.06, 12:45
                                  > W przeciętnym aucie FWD poślizg tyłu trzeba specjalnie prowokować...

                                  niom .. np. miec mniej przyczepne opony z tylu. Moze od razu zalozyc troleje ;)
                                  • simr1979 Re: do kodem_pl 24.11.06, 12:50
                                    tiges_wiz napisał:

                                    > > W przeciętnym aucie FWD poślizg tyłu trzeba specjalnie prowokować...
                                    >
                                    > niom .. np. miec mniej przyczepne opony z tylu.


                                    To nie wystarczy - nawet na śniegu trzeba się posłużyć ręcznym....;)
                                    • tiges_wiz Re: do kodem_pl 24.11.06, 12:52
                                      hmmm .. to po co zimowki jak letnie trzymaja?
                                      na forumn bezpieczenswo byla dyskusja i kilka osob potwierdzilo, ze przy takim
                                      ukladzie wylecieli z drogi.
                                      • simr1979 Re: do kodem_pl 24.11.06, 12:58
                                        tiges_wiz napisał:

                                        > hmmm .. to po co zimowki jak letnie trzymaja?
                                        > na forumn bezpieczenswo byla dyskusja i kilka osob potwierdzilo, ze przy takim
                                        > ukladzie wylecieli z drogi.
                                        >

                                        Jaśniej proszę, bo niestety nie wiem co chcesz powedzieć, a tamtej dyskusji nie
                                        kojarzę...
                                        • tiges_wiz Re: do kodem_pl 24.11.06, 13:08
                                          co tu jasniej? Kilka osob przyznalo sie ze na zakrecie zaliczyli row w ukladzie
                                          z letnimi z tylu.
                                          • simr1979 Re: do kodem_pl 24.11.06, 13:19
                                            tiges_wiz napisał:

                                            > co tu jasniej? Kilka osob przyznalo sie ze na zakrecie zaliczyli row w ukladzie
                                            > Z LETNIMI Z TYŁU.

                                            Z czym, q..śfa ???? ...i na jakiej nawierzchni ??
                                            Tu jest mowa o tym, na którą oś "MNIEJ zużyte" opony, a nie o odosobnionych -
                                            mam nadzieję - przypadkach samobójczego debilizmu...;)
                                            • tiges_wiz Re: do kodem_pl 24.11.06, 13:25
                                              a na jakiej? pewnie ze na sliskim ;)
                                              Jestem wstanie sie zgodzic na nowe z przodu pod warunkiem, ze tylnie nie sa
                                              letnie a po prostu troche zuzyte bardziej zimowe. Mala roznica przyczepnosci nie
                                              bedzie przeszkadzac.
                                          • bk44 Re: do kodem_pl 24.11.06, 13:28
                                            >co tu jasniej? Kilka osob przyznalo sie ze na zakrecie zaliczyli row w ukladzie
                                            >z letnimi z tylu.

                                            Świetny dowód! Tylko, że jeszcze więcej zaliczyło rów w układzie 4 zimówki. A w
                                            lecie? Wszyscy w rowach na letnich gumach...

                                            A serio, to jak ktoś nie specjalnie czuje swoje auto, to lepsze opony z przodu
                                            moga zwiększyć poczucie bezpieczeństwa - przód się trzyma, znaczy nie jest
                                            ślisko. Potem scenariusz prosty: troche za szybko na łuku, nóżka z gazu i pa
                                            pa...
                                            A jak z przodu ma jakieś kartofle, co się blokują jak tylko się spojrzy na
                                            pedał hamulca, to jest przerażony jak ślisko i się powolutku toczy...
                        • logis_on_line Re: do kodem_pl 24.11.06, 11:54
                          > Nie ma co za długo czytać, bo jakość przytoczonego tekstu jest marniutka ;)
                          [...]

                          Znasz takie powiedzenie - uparty jak osioł - pasuje jak ulał.
                          Gdyby nie to, że i mnie mogą dopaść tacy zdolni kierowcy to zostawiłbym temat
                          jako niewarty czytania.

                          Pozdrawiam
                          • simr1979 Re: do kodem_pl 24.11.06, 11:59
                            logis_on_line napisał:

                            > > Nie ma co za długo czytać, bo jakość przytoczonego tekstu jest marniutka
                            > ;)
                            > [...]
                            >
                            > Znasz takie powiedzenie - uparty jak osioł - pasuje jak ulał.

                            Znam inne - gdyby głupota umiała fruwać......:)))
                            • logis_on_line Re: do kodem_pl 24.11.06, 14:24
                              > Znam inne - gdyby głupota umiała fruwać......:)))

                              Bingo, do Ciebie pasuje.
        • bk44 Re: nie zgadzam sie!! 19.11.06, 19:11
          >...Gaz w podloge
          Czemu? Odpusciles wczesniej?

          >...Auto pug 306 kombi.
          No to gaz w podloge przy 160 musial pomoc ;-)

          >Gdy nieco za szybko wszedlem w zle wyrpofilowany zakret mondeo pojechalo
          >prosto przod wylecial z zakretu... probowalem pozniej jak reagowac
          >w podobnej sytuacji. Gaz nie pomaga, bo przednie kola i tak nie maja
          >przyczepnosci...
          >Hamulec... nie mozna go wcisnac i sie modlic, trzeba wcisnac i w
          >ostatniej chwili puscic dajac gazu, moze odzyskalismy przyczepnosc

          Hamowanie na skręconych kołach to taki sobie pomysł...
          • kodem_pl Re: nie zgadzam sie!! 19.11.06, 19:15

            > Czemu? Odpusciles wczesniej?

            Nie wyprzedzalem na gazie w podloge

            > No to gaz w podloge przy 160 musial pomoc ;-)

            Hmm, nie pamietam co to byl za silnik ale mialem go wtedy na 50-75%, wiec jak
            dalem w podloge... kto wie:-D Nie dachowalem, nie zaliczylem drzewa... chyba
            pomogl. Jak nie to na pewno nie zaszkodzil.

            > Hamowanie na skręconych kołach to taki sobie pomysł...

            Wiem, ale tak jak pisalem nie bylem nigdzie w zadnej szkole jazdy etc. Tam mi
            sie po prostu skonczyla droga, auto mialo isc jak po sznurku, a nie poszlo:-D
            Tak czy owak teraz jestem madrzejszy o pewne z tych doswiadczen.
            • bk44 Re: nie zgadzam sie!! 19.11.06, 19:50
              > Hmm, nie pamietam co to byl za silnik ale mialem go wtedy na 50-75%, wiec jak
              > dalem w podloge... kto wie:-D Nie dachowalem, nie zaliczylem drzewa... chyba
              > pomogl. Jak nie to na pewno nie zaszkodzil.

              Chodzilo mi o to, ze przy tej predkosci wazniejsze jest nie puszczenie gazu od
              wcisniecja go w podloge...

              > Wiem, ale tak jak pisalem nie bylem nigdzie w zadnej szkole jazdy etc
              Lepiej wyprostowac kola, dohamować (dociążyć przód) i jeszcze raz skręcić.
              • niknejm Re: nie zgadzam sie!! 23.11.06, 17:45
                bk44 napisał:

                > Lepiej wyprostowac kola, dohamować (dociążyć przód) i jeszcze raz skręcić.

                W realu nie ma na to na ogół czasu niestety. Trenowałem to na jazdach
                doszkalających. Już lepiej po prostu dohamować, bez prostowania kół, albo tylko
                lekko 'cofnąć' koła (jeśli zdążymy). Tylko broń Boże nie zacieśniać skrętu, jak
                auto sunie w przód mimo skręconych kół.

                Pzdr
                Niknejm
                • bk44 Re: nie zgadzam sie!! 23.11.06, 18:12
                  > W realu nie ma na to na ogół czasu niestety.
                  Wszystko zależy od sytuacji...

                  >Już lepiej po prostu dohamować, bez prostowania kół, albo tylko
                  >lekko 'cofnąć' koła (jeśli zdążymy).
                  Tylko, że jak zaczniesz hamować na skręconych kołach jak już pluje Ci przodem,
                  to łatwo o zblokowanie kół i papa... Inna sprawa, że czasem samo dociążenie
                  przodu (zdjęcie nogi z gazu) wystarczy...

                  >Tylko broń Boże nie zacieśniać skrętu
                  Dokładnie;-)
    • konrad.boryczko Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 16:15
      Matko Boska, coroczny watek znowu odzywa. A potem sie dziwic, ze tyle wypadkow.
      Juz Ci napisano, ja troche uproszcze. Zapamietaj: nalezy miec 4 opony dobre. Jezeli sposrod tych czterech dwie sa nieco lepsze - zawsze dajesz je na tyl. Bez wzgledu na rodzaj napedu w samochodzie. Ot, cala filozofia. Dalej nie wnikaj.
      pzdr.
      • frequentflyer Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 21:31
        A co ma wątek nie odżywać, skoro dla takich jak ty doktrynerów nieważne ruszanie
        pod górę, gdzie 100% pracy jest na przedniej osi, nieważne hamowanie gdzie 80%
        pracy jest na przedniej osi, a jedno co ważne to ekstremalne pokonywanie
        oblodzonych źle wyprofilowanych zakrętów. Tymczasem intuicja podpowiada że może
        być inaczej. Skąd wiesz ile wypadków powodują wyznawcy szkoły falenickiej a ile
        otwockiej?
        • incoqnito Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 21:35
          frequentflyer napisał:

          > A co ma wątek nie odżywać, skoro dla takich jak ty doktrynerów nieważne
          ruszani
          > e
          > pod górę, gdzie 100% pracy jest na przedniej osi, nieważne hamowanie gdzie 80%
          > pracy jest na przedniej osi, a jedno co ważne to ekstremalne pokonywanie
          > oblodzonych źle wyprofilowanych zakrętów. Tymczasem intuicja podpowiada że
          może
          > być inaczej. Skąd wiesz ile wypadków powodują wyznawcy szkoły falenickiej a
          ile
          > otwockiej?

          PROSZĘ NIE WNIKAJ DLACZEGO NA TYŁ.....

          przeczytaj ksiązkę np.zasady - samochó rajd przygoda . to sie dowiesz od kogoś
          czegoś mądrego zanim zaczniesz pisać na tym forum.
          • frequentflyer Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 21:41
            jazda rajdowa nie interesuje mnie ani trochę. kolejny doktryner - tak bo tak.
            • incoqnito Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 23:01
              to sobie przeczytaj ze tył ci rzuci niezależniee jaki masz naped
          • mobile5 Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 21:45
            incoqnito napisał:
            > PROSZĘ NIE WNIKAJ DLACZEGO NA TYŁ.....
            > przeczytaj ksiązkę np.zasady - samochó rajd przygoda . to sie dowiesz od kogoś
            > czegoś mądrego zanim zaczniesz pisać na tym forum.

            Przedmówcy chodziło raczej o bezpieczną jazdę, a rajd i przygodę to może lepiej
            przeżywaj poza drogami publicznymi.
            • incoqnito Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 23:02
              czytałes tą ksiązkę?

              bo jak nie, to nie odpisuj na ten post
        • konrad.boryczko Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 22:01
          FF:
          1.Lepiej 2 razy nie ruszyc pod gore, niz raz okrecic sie na drzewie.
          2. 80% hamowania na przod? Matko Boska, lec do warsztatu, niech Ci dobrze uklad sprawdza. Bo w sprawnym samochodzie jak przednie kola sie zablokuja, wiecej sily hamujacej idzie do tylu. A w sytuacji ekstremalnej np ABS rowno pracuje na obu osiach. Tak w duuuzym skrocie.
          • bk44 Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 22:22
            >Bo w sprawnym samochodzie jak przednie kola sie zablokuja, wiecej
            >sily hamujacej idzie do tylu.
            Co???!!!
            • incoqnito Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 23:00
              bk44 napisał:

              > >Bo w sprawnym samochodzie jak przednie kola sie zablokuja, wiecej
              > >sily hamujacej idzie do tylu.
              > Co???!!!


              pstro.

              jeżeli nie masz ABS to w pzrypadku zblokowania pzrednich kół tył ci może rzucić
              na bok. a napewno jezeli jazda jest po łuku.
              • bk44 Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 23:19
                > jeżeli nie masz ABS to w pzrypadku zblokowania pzrednich kół tył ci
                > może rzucić na bok. a napewno jezeli jazda jest po łuku.

                Jak zblokuje TYLKO przód, to na pewno polecę prosto.

                Ale ja pytałem o "siłę hamującą która idzie do tyłu" - bo to jakiś ewenement

                • incoqnito Re: Tylny napęd a zimówki 20.11.06, 00:34
                  jasne. na suchym asfalcie ale na śniegu robisz kąt i tylko przypadek wie jaki.

                  możesz sobie niewierzyć , mi to wisi.
                  • bk44 Re: Tylny napęd a zimówki 20.11.06, 00:43
                    > jasne. na suchym asfalcie ale na śniegu...
                    Zawsze! Blokujesz przód => lecisz prosto.

                    >robisz kąt
                    Co robię?

                    >i tylko przypadek wie jaki.
                    No właśnie. Jakbyś rozumiał co się dzieje z autem to byś nie mówił o
                    przypadku...

                    > możesz sobie niewierzyć
                    Ja nie muszę wierzyć, ja wiem

                    >mi to wisi.
                    Mi też, tylko proszę jeździj pomalutku...
                    • incoqnito Re: Tylny napęd a zimówki 20.11.06, 00:52
                      to po co mam jeździc wolno jezeli zawsze wyhamuję prosto w.g ciebie :)

                      pojedź na zaśnieżony placyk i wyhamuj z 80 nawet na lekkim łuku.

                      nawet zimówa ci nie pomoże. jeżeli nie masz ABSu to sobie daruj.
                      • bk44 Re: Tylny napęd a zimówki 20.11.06, 01:01
                        > to po co mam jeździc wolno jezeli zawsze wyhamuję prosto w.g ciebie :)
                        jeżeli uważasz, że blokowanie kół=hamowanie, to tym bardziej jeździj wolno ;)

                        > pojedź na zaśnieżony placyk i wyhamuj z 80 nawet na lekkim łuku.
                        I jak już wyhamuje to co?

                        > nawet zimówa ci nie pomoże. jeżeli nie masz ABSu to sobie daruj.
                        Bez zimówek po śniegu nie jeżdżę... ABS mam wyłączony, co mam sobie darować?
              • mobile5 Re: Tylny napęd a zimówki 19.11.06, 23:34
                incoqnito napisał:

                > bk44 napisał:
                >
                > > >Bo w sprawnym samochodzie jak przednie kola sie zablokuja, wiecej
                > > >sily hamujacej idzie do tylu.
                > > Co???!!!
                > pstro.
                > jeżeli nie masz ABS to w pzrypadku zblokowania pzrednich kół tył ci może rzucić
                > na bok. a napewno jezeli jazda jest po łuku.

                Bo "wiecej
                > > >sily hamujacej idzie do tylu"?
                • incoqnito Re: Tylny napęd a zimówki 20.11.06, 00:37
                  to po co są hamulce na tylnych kołach?

                  człowieku , poczytaj książki mądrych ludzi a nie udajesz mędrka.

                  to tak samo jak z przyspieszeniem z napędem na 4 koła w pzrypadku przekazywania
                  mocy.

                  wiesz co , niechce mi sie gadać z kimś kto nie ma wiedzy.

                  jak masz abs , kontrolę trakcji , to możesz sobie jeździć nawet na letnich.
                  • mobile5 Re: Tylny napęd a zimówki 20.11.06, 00:41
                    incoqnito napisał:

                    > to po co są hamulce na tylnych kołach?
                    >
                    > człowieku , poczytaj książki mądrych ludzi a nie udajesz mędrka.

                    O korektorze siły hamowanie w książce nie pisali?
                    • incoqnito Re: Tylny napęd a zimówki 20.11.06, 00:50
                      a wiesz co to znaczy fizyka.

                      zatrzymaj samochód jadący po sniegu na łuku z prędkości ponad 60km/h bez abs i
                      kontroli trakcji esp .

                      korektor był juz w fiatach 125p w latach 70. po to by tył nierzucał.

                      doświadczenie- weż kawałek sznurka plecionego 10cm.
                      palcem ciągnij za jeden początek i przesuń z pewną siła-energicznie i nagle
                      zatrzymaj - drugi koniec "dogoni" pierwszy - wniosek?

                      muszą być hamulce ale co nie znaczy ze zatrzymasz sie jak pociąg.

                      • mobile5 Re: Tylny napęd a zimówki 20.11.06, 00:58
                        Więc po co popierasz takie bajki: "Bo w sprawnym samochodzie jak przednie
                        kola sie zablokuja, wiecej sily hamujacej idzie do tylu".
                      • mobile5 Re: Tylny napęd a zimówki 20.11.06, 01:02
                        incoqnito napisał:

                        > a wiesz co to znaczy fizyka.
                        Nie dużo, trochę mi się obiło o uszy, ale zawsze chętnie posłucham mądrzejszego,
                        jeśli nie będzie bluzgał.
                        > zatrzymaj samochód jadący po sniegu na łuku z prędkości ponad 60km/h bez abs i
                        > kontroli trakcji esp .
                        Jak przednie koła wpadną w poślizg, to wylecę z łuku po stycznej.
                        • skyddad Re: Tylny napęd a zimówki 20.11.06, 11:47
                          Nie wazne jakie powody zawsze nowe na tyl a z mniejszym bieznikiem na przod.
                          Inna opcja to do spotkania w niebiem o ile byles grzeczny.
                          Pzdr.Sky.
                          • bk44 Re: Tylny napęd a zimówki 20.11.06, 19:59
                            Kurcze, całe życie robiłem na odwrót. Nawet przekładałem tył z przodem, jak się
                            przód troszkę zużył. I żyje...
                            • dewulot1 Re: Tylny napęd a zimówki 20.11.06, 21:32
                              > Kurcze, całe życie robiłem na odwrót. Nawet przekładałem tył z przodem, jak
                              się
                              >
                              > przód troszkę zużył. I żyje...

                              Zyjesz i jeszcze pozyjesz. Dlatego ze jestes przewidujacym kierowca, zwalniasz
                              PRZED zakretem, hamowanie rozpoczynasz odpowiednio wczesnie itd.
                              Cala ta historia z lepszymi oponami z tylu ma za zadanie uchronic przed
                              sytuacja kiedy jestes zaskoczony, musisz gwaltownie hamowac, i tyl zaczyna
                              wyjezdzac przed przod. To wszystko.
                          • incoqnito exacly 20.11.06, 21:18
                            nie ma co się rozwodzić. jak przód znosi to puszcza się gaz oczywiscie na biegu.
                            więc nie ma co tamto. tył jak rzuci o 60* to może być koniec
      • incoqnito popieram 19.11.06, 21:32
        z małej liczby uczestników tego forum widzę ze jestes jednym z nielicznych.

        pozwolisz że sie dołączę do ciebie.

        to co czasem czytam zakrawa o harakiri.....

        pozdrawiam.
    • incoqnito napęd tył - zimówki tył ! 20.11.06, 00:38
      i basta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka