03.01.07, 13:59
Wymysliles sobie osatnio ze pojade do holandii i kupie sobie samochod.
Slyszalem ze jest tam najwieksza w europie zachodniej gielda samochodowa
(gdzies tam w Utrechcie lub pod).
Pytanie. Czy ktos z forumowiczow wie gdzie dokladnie sie ona znajduje i jak
tam dojechac i oczywiscie czy warto? lub moze ktos wie gdzie zanajduja sie
inne duze gieldy samochodowe w europie???
Dzieki z gory za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • bonifacy12 Re: gielda 07.01.07, 19:03
      nikt nigdy nie kupowal samochodu na gieldzie w Europie Zach..

      Posarajcie sie i napiszcie kilka zdan.........
    • qamillo Re: gielda 07.01.07, 20:55
      giełda mi sie kojarzy z kupą brudu i tureckimi..Ja kupowałem furki przez ebay i wysyłałem laweciarza w cenie 1.1PLN/km (za 2 auta).Później odkurzacz i szybki "spust" pojazdów..Po co jeździć -szkoda czasu..
      • bonifacy12 Re: gielda 09.01.07, 11:31
        Piszesz o polskim ebay czy kupowales przez internet w nimczech, holandii. To
        jest jak kupowanie kota w worku, na podstawie zdjec nie do konca mozna ocenic
        wartosc pojazdu. Nie miales problemow z tym ze zdjecia i opis mijaly sie z
        rzeczywistoscia?...
        • qamillo Re: gielda 09.01.07, 18:14
          Miałem 2 razy.raz w hamburgu -bodaj egipcjanie chcieli mi wcisnąć w 124 rok '89 w stanie "gruz" za 1300eur ,2gi raz kadet za 1,5eur.Obydwa na zdjęciach były piękne..Ale wyciągnąłem wnioski i następne auta kupowałem wyłącznie bez foto.Jednym z nich był stareńki laurel o którym juz zresztą pisałem w stanie niemalże fabrycznym za 300eur ,drugim toyotka którą obecnie jeżdże.Generalizując ,autka bez foto to w/g mnie najlepsze zakupy..Jak masz jakieś szczegółowe pytania napisz na priva -chętnie pomoge..
    • kodem_pl bylem, widzialem... 09.01.07, 20:37
      ...a auto kupilem w drodze powrotnej w niemczech z ogloszenia z mobile. Od
      osoby prywatnej... Dalem za lepiej wyposazone, w lepszym stanie i z mniejszym
      przebiegiem sporo mniej niz na gieldzie w utrechcie... Generalnie bylem
      strasznie zalamany jak tam pojechalem, juz myslalem, ze nic nie kupie i wyjazd
      o kant tylka... ale mobile mnie uratowalo:-D Sadzac po cenach na tej gieldzie
      to chyba trzeba miec zdolnosci negocjacyjne georga sorosa... Do tego to nie
      jest gielda jak w Polsce, tam nie ma prywatnych osob. Sami handlarze i kupa
      polakow, litwinow, ruskich itp. Wszyscy z rynkowymi sakwami na pasek,
      same 'urwa' leca, sami bogowie biznesu:-) Nie moj klimat... wiec swoje auto
      kupilem przy kawie na tarasie u clemensa w. ... i nie zaluje!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka