Gość: paw
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
04.04.03, 21:20
Ciekaw jestem, czy inni użytkownicy w/w modelu Focusa też są zawiedzeni
własnościami swojego pojazdu. Ja na podstawie danych technicznych i
recenzji w prasie spodziewałem się czegoś znacznie lepszego. Nie jestem
nowicjuszem w eksploatacji diesli, jeżdżę nimi od 1983 roku, a w sumie
przejechałem pewnie ponad 0,5 mln km, więc mam pewną skalę porównawczą. Otóż
podstawowe wady Focusa 1.8 TDCi to dziwacznie poprowadzony moment obrotowy,
który
przy niskich obrotach jest zbyt niski. Powoduje to,że samochód ma tendencje
do gaśnięcia np. przy ruszaniu- zmusza to do utrzymywania wyższych obrotów
przy b.ostrożnym operowaniem sprzęgłem. Żaden z poprzednich moich diesli ,
łącznie z o wiele cięższą Toyotą Camry Kombi 2.0 TD, mimo że starsze o 2 co
najmniej generacje i o znacznie nominalnie niższych momentach max. i mocach
nie miał takich niewygodnych w użytkowaniu własności- silniki w całym
zakresie obrotów były wystarczająco elastyczne.
Ponadto Focus zużywa w mieście zaskakujące 7,4 l/100 paliwa, co w porównaniu
z Golfem I 1,5d -zużycie 5,8 l/100, RENAULT 11 gtd - 5,5 l/100, TOYOTĄ
COROLLĄ 1,8 D -5,9 l/100, czy nawet wielka Camry -8,2 l/100 jest
zaskakująco dużo. Noga przecież na gazie wciąż ta sama.
Zaskakująco niska jest też katalogowa ładowność Focusa -od 356 kg. Z
drobniejszych rzeczy- b. słaba i na wyższych biegach głośna dmuchawa, brak
pojemnika między siedzeniami, brak wskaźnika świateł mijania, szpary ( ponad
10 mm) montażowe przy tylnych lampach ( można zajrzeć swobodnie do
bagażnika).
No a fachowość ASO to odrębna sprawa. Dla rozweselenia podam
odpowiedź "doradcy serwisowego" stacji Auto Nobile w Warszawie na moje
pytanie, czy to, że silnik gaśnie przy ruszaniu jest typowe dla tego modelu.
Potwierdził i wyjaśnił , że mianowicie jest to to cecha konstrukcyjna
nowoczesnych silników common rail, które mają b. mocny moment obrotowy i
właśnie ten
mocny moment powoduje zdławienie silnika. I wg niego to tłumaczy, dlaczego
nie gasły poprzednie moje samochody- miały znacznie słabszy moment...To nie
żart, to cytat. W związku z tym uznałem za niecelową dalszą dyskusje z tym
fachowcem :).
Pozdrawiam
PG