Dodaj do ulubionych

Pierdzące maluchy na lewym pasie...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 09:44
Ale się dziś wkur%##@@@łem. Jadę Wisłostradą już za
mostem Grota w stronę Łomianek ok. 120 km/h a tu tuż
przede mną pierdzący maluch rozpoczyna manewr
wyprzedzania Żuka jadacego do tej pory pasem środkowym
(zamiast prawym najwolniejszym, bo Żuk - jechał ze 40
km/h - ten posuwał sie niczym żuk leśny). No i
wyprzedza. Nie dość, źe bez kierunków wpierniczył mi
sie przed machę (ja po hamulcach ze 120 na 40 km/h) to
jeszcze wyprzedza pierdząc 40.2 km/h. W końcu manewr
wyprzedzana chyba po kilometrze zakończył. Wyprzedziłem
go a tam taki ogorzały od słońca wiejski parobek (na
oko ok 25 lat) w czapeczce i o cielecym spojrzeniu.
Zrezygnowałem więc nawet z pokazania mu "fucka" bo i
tak by nie skumał.

Tak wiec cieszę się z nowych przepisów dotyczacych
egzaminów i wydawania praw jazdy - szczególnie z testów
psycholigicznych, może wyelminują tłuków, matołów,
"myslacych inaczej" z rzeszy kierowców.

A co wy o tym sądzicie?

Obserwuj wątek
    • Gość: pidżej Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 09:47
      a sam czemu nie jechałeś kodeksowo prawym? serves you bloody right
      • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 09:52
        Gość portalu: pidżej napisał(a):

        > a sam czemu nie jechałeś kodeksowo prawym? serves you
        bloody right


        Bo poruszałem się szybciej niż pojazdy jadące środkowym i
        prawym pasem a więc wykonywałem ciągły manewr
        wyprzedzania. To jest chyba kodeksowo.
        • Gość: pidżej Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 09:59
          120 też kodeksowo? przestrzegasz przepisów wybranych według własnego uznania?
          poza tym wisłostrada to chyba ulica a nie szosa za miastem i jazda prawym pasem
          szybciej niż ci na środkowym nie musi być wyprzedzaniem. zresztą w mieście
          prawy pas zazwyczaj jest najszybszy, jak nabierzesz trochę doświadczenia to sam
          do tego dojdziesz
          • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 10:07
            Gość portalu: pidżej napisał(a):

            > 120 też kodeksowo? przestrzegasz przepisów wybranych
            według własnego uznania?

            Nie...

            > poza tym wisłostrada to chyba ulica a nie szosa

            Za mostem grota oznaczenia ma jak szosa a raczej droga
            szybkiego ruchu a nie ulica..

            > za miastem i jazda prawym pasem
            >
            > szybciej niż ci na środkowym nie musi być wyprzedzaniem.

            Ja jechałem pasem lewym więc...

            > zresztą w mieście
            > prawy pas zazwyczaj jest najszybszy, jak nabierzesz
            trochę doświadczenia to sam
            >
            > do tego dojdziesz

            O moje doświadczenie nie powinienes sie martwić...
            • Gość: punto Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 28.05.03, 10:21
              No strusi, nieźle wpadłeś. Sam masz w dupie przepisy, to sie nie dziw że ktoś
              ma w dupie przepisy i Ciebie. Co z tego że droga wygląda jak szosa skoro jesteś
              w obszarze zabudowanym i znaki nie pozwalając jechć 120 km/h jeździ się 60 km/h
              a w warszawie 50 km/h.

              pozdrawiam
              • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Punto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 12:24
                Gość portalu: punto napisał(a):

                > No strusi, nieźle wpadłeś. Sam masz w dupie przepisy,
                to sie nie dziw że ktoś
                > ma w dupie przepisy i Ciebie. Co z tego że droga
                wygląda jak szosa skoro jesteś
                >
                > w obszarze zabudowanym i znaki nie pozwalając jechć 120
                km/h jeździ się 60 km/h
                >
                > a w warszawie 50 km/h.
                >
                > pozdrawiam


                Albo jesteś kołkiem albo nie jechałeś tym odcinkiem
                Wisłostrady. Tam jest ograniczenie do 80 km/h (fakt
                trochę się rozpędziłem) i ten odcinek traktowany jest jak
                szosa.I tyle...
                • Gość: punto Re: Punto IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 28.05.03, 12:39
                  szosa ? co to za określenie, gdzie znajde w kodeksie drogowym definicję szosy?
                  jesli akurat na tym odcinku było 80 to sie jedzie max 80 a nie 120.
                  • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Punto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 12:48
                    Gość portalu: punto napisał(a):

                    > szosa ? co to za określenie, gdzie znajde w kodeksie
                    drogowym definicję szosy?
                    > jesli akurat na tym odcinku było 80 to sie jedzie max
                    80 a nie 120.


                    Wow, wow...odezwał się Mister Bezbłędny...Zawsze, ale to
                    zawsze jeździsz wg. wskazówek znaków drogowych
                    dotyczących prędkości. Oj coś czuję, żeś jest pan zwykłym
                    hipokrytą.

                    Zresztą posiadacze punciaków...szkoda gadać.
                    • Gość: punto Re: Punto IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 28.05.03, 12:56
                      właśnie walcze z hipokryzją i chce Ci udowodnic ze to ty nim jestes.
                      Ja sie przyznaje ze łamie przepisy, mam problemy z policją. Ale nie wskarże sie
                      na forum że ktos mi zajechał droge i nie włączył kierunkowskazu.
                      • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Punto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 13:01
                        Gość portalu: punto napisał(a):

                        > właśnie walcze z hipokryzją i chce Ci udowodnic ze to
                        ty nim jestes.
                        > Ja sie przyznaje ze łamie przepisy, mam problemy z
                        policją. Ale nie wskarże sie
                        >
                        > na forum że ktos mi zajechał droge i nie włączył
                        kierunkowskazu.

                        A ja się skarżę, bo kierunków używam nawet przy manewrach
                        na osiedlowym parkingu, gdzie ruch jest minimalny. I
                        staram się nikomu drogi nie zajeżdżać. A to, że czasem
                        mam problemy z prędkością...to trochę inna sprawa. I do
                        tego się przyznaję bo przyznałem sie od razu, że jechałem
                        120 km/h.
                        • Gość: punto Re: Punto IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 28.05.03, 13:05
                          no to powiedz jeszcze czym jeżdzą Ci najlepsi. Jaki masz samochód?
                          • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Punto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 13:07
                            Gość portalu: punto napisał(a):

                            > no to powiedz jeszcze czym jeżdzą Ci najlepsi. Jaki
                            masz samochód?


                            A co ciebie to aż tak bardzo interesuje?

                            Honda Accord - wystarczy do twojej wiadomości?
                            • Gość: punto Re: Punto IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 28.05.03, 13:18
                              Skoro napisałeś: .."Zresztą posiadacze punciaków...szkoda gadać"...
                              to ciekaw byłem o kim wypada gadać i komu sie wydaje ze moze wszystko.

                              PS: ale z tymi kierunkami na parkingu osiedlowym to przesadzasz - kim ty
                              jestes - emerytką?

                              • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Punto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 13:32
                                Gość portalu: punto napisał(a):

                                > Skoro napisałeś: .."Zresztą posiadacze
                                punciaków...szkoda gadać"...
                                > to ciekaw byłem o kim wypada gadać i komu sie wydaje
                                ze moze wszystko.

                                Taka myśl rzuciłem, gdyż zazwyczaj punciakiem jedzie
                                emeryt lub małolat (szczególnie czarnym puciaiem II).

                                >
                                > PS: ale z tymi kierunkami na parkingu osiedlowym to
                                przesadzasz - kim ty
                                > jestes - emerytką?

                                Zostałem nauczony, żemanewr zmieniający tor jazdy powinno
                                się sygnalizować. Weszło mi to w krew i nie szkoda mi jak
                                niektórym (może tobie bo aź tak ciebie to ubodło)
                                żaróweczek w kierunkowskazach.
                                >
                                • Gość: punto Re: Punto IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 28.05.03, 13:41
                                  Śmieszy mnie ktoś kto wymaga uzywania kierunków podczas manewrów na parkingu. A
                                  sam jezdzi 120 tam gdzie wolno 80 i ma zal do innych ze oni nie jezda tak jak
                                  on. Cyferek w szkole nie nauczyli czy nie weszło w krew?
                                  • Gość: Śtruś Pedziwiatr Re: Punto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 14:11
                                    Gość portalu: punto napisał(a):

                                    > Śmieszy mnie ktoś kto wymaga uzywania kierunków podczas
                                    manewrów na parkingu. A
                                    >
                                    > sam jezdzi 120 tam gdzie wolno 80 i ma zal do innych ze
                                    oni nie jezda tak jak
                                    > on. Cyferek w szkole nie nauczyli czy nie weszło w krew?


                                    Oj argumencików zabrakło bo widzę, że wróciłeś do sprawy
                                    która zdaje sie omawialiśmy. Cóż ty zapewne nigdy nie
                                    przekroczyłeś dozwolonej prędkości. Cóż osiagi punciaka
                                    nie na wiele pozwalają...Święty się znalazł.

                                    A na marginesie nie mam żalu do nikogo, że nie jeździ tak
                                    jak ja. Jego frajerstwo - jego sprawa. Nie?
                                    • Gość: punto Re: Punto IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 28.05.03, 14:22
                                      stary przeciez to ty zacząłes swoje zale ze jaki chłop w kaszlaku zajechał Ci
                                      droge. Zdarza sie jestesmy tylko ludzmi. Jesli mi ktos zajedzie droge nie
                                      opisuje tego na forum. A moze ojciec pozyczył ci samochód bo zdałes mature i
                                      była to twoja pierwsza przejażdzka i chcesz sie znami podzielić wrażeniami.
                                      Skoro droga była pusta trzeba było zjezdzać na prawy pas i wyprzedzić skrajnym
                                      prawy obie zawalidrogi.
                                      • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Punto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 14:28
                                        Gość portalu: punto napisał(a):

                                        > stary przeciez to ty zacząłes swoje zale ze jaki chłop
                                        w kaszlaku zajechał Ci
                                        > droge. Zdarza sie jestesmy tylko ludzmi. Jesli mi ktos
                                        zajedzie droge nie
                                        > opisuje tego na forum. A moze ojciec pozyczył ci
                                        samochód bo zdałes mature i
                                        > była to twoja pierwsza przejażdzka i chcesz sie znami
                                        podzielić wrażeniami.
                                        > Skoro droga była pusta trzeba było zjezdzać na prawy
                                        pas i wyprzedzić skrajnym
                                        > prawy obie zawalidrogi.

                                        Oooo to bys miał powód do czepiania. Trójpasmowiec -
                                        zaraz bym przeczytał...


                                        Stary - nie pitol ani nie udawaj moralizatora bo twój
                                        autortet jest bardziej niż mierny. Podzieliłem sie swoją
                                        dzisiejszą przygodą tak jak to czyni wielu forumowiczów.
                                        A skoro ty nie masz przygód na drodze... A jak ty lubisz
                                        sie czepiać bo ci sie nudzi albo jesteś w wieku
                                        przekwiatania to twój problem.

                                        P.S. Na samochód zarobiłem sam i mój ojciec nie ma nic do
                                        tego (twój pewnie się dołoxył na brykę dla przemadrzałego
                                        synalka).
                                        • Gość: punto Re: Punto IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 28.05.03, 14:33
                                          oj, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak błędne wnioski wyciągasz. Ale jak widze
                                          to twoja specjalność i to ze masz wiekszy samochód niż maluch to możesz wyzywac
                                          tych co jezdza tymi smiesznymi samochoodzikami i czepiac sie ich błedów.
                                          nASTEPNYM RAZEM JAK JUZ WYPRZEDZISZ TAKIEGO GOSCIA TO TEZ MU ZAJEDZ DROGE I
                                          OSTRO PRZYCHAMUJ, A WRAZENIAMI PODZIEL SIE NA FORUM. (sory za caps, ale juz mi
                                          sie nie che poprawiac)
                                          • Gość: Struś Pedziwiatr Re: Punto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 14:46
                                            Gość portalu: punto napisał(a):

                                            > oj, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak błędne wnioski
                                            wyciągasz. Ale jak widze
                                            > to twoja specjalność i to ze masz wiekszy samochód niż
                                            maluch to możesz wyzywac
                                            >
                                            > tych co jezdza tymi smiesznymi samochoodzikami i
                                            czepiac sie ich błedów.


                                            Czyli ci co mają smieszne samochodziki (czyżby także
                                            takie jak twój) mogą sobie błedy popel;nić i nikt nie ma
                                            prawa zwrócic im uwagi?

                                            > nASTEPNYM RAZEM JAK JUZ WYPRZEDZISZ TAKIEGO GOSCIA TO
                                            TEZ MU ZAJEDZ DROGE I
                                            > OSTRO PRZYCHAMUJ, A WRAZENIAMI PODZIEL SIE NA FORUM.
                                            (sory za caps, ale juz mi
                                            > sie nie che poprawiac)


                                            Jakbyś mnie uważnie czytał lub rozumiał słowo pisane TO
                                            BYŚ ZAUWAŻYŁ, ŻE NIE MAM ZWYCZJU ZAJEŻDŻAĆ NIKOMU DROGI
                                            nawet jeśli ktos mi "podpadnie".
                                        • Gość: hip Trójpasmowiec. Co to jest? n/t IP: *.pgi.waw.pl 28.05.03, 14:35
                                          • Gość: punto Re: Trójpasmowiec. Co to jest? n/t IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 28.05.03, 14:40
                                            daj spokuj Strusiowi i nie czepiaj sie go, bo zaraz opisze twoje głupie pytania
                                            na forum. Wiesz bedzie chciał sie z kims podzielic tym ze ktos moze myslec
                                            inaczej niz on. I nie jezdzi Accordem tylko np Punto.

                                            PS Strusi tez sam zarabiam na swoje samochody i rodzina sie nie dokłada.
                                            Chociaz przyznaje sie ze pierwszy samochód dostałem od dziadka, a na drugi
                                            rodzice mi dołożyli i wcale sie tego nie wstydze.
                                          • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Trójpasmowiec. Co to jest? n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 15:05
                                            Nie wiesz? Trójpasmowiec to koleś typu są trzy pasy -
                                            wszystkie moje -czyli, żebyś zrozumial taki zmieniający
                                            pasy od lewej do prawej ruchem ciągłym.
                                            Taki znawca jak ty a tu taka wpadka.
                    • Gość: Sherlock Holmes Re: Punto IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 28.05.03, 14:46
                      Jesli przekraczasz dozwolona predkosc na terenie zabudowanym o 40km/h, to
                      czynisz to SWIADOMIE I Z PREMEDYTACJA. Tez nie zawsze przestrzegam
                      przepisow,ale jazda 120km/h w miescie, w dodatku w ciagu dnia, w duzym ruchu. W
                      kazdym normalnym panstwie,gdyby doszlo do wypadku, poszedlbys siedziec i
                      zabraliby ci prawo jazdy na dlugo.
                      • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Punto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 14:53
                        Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                        > Jesli przekraczasz dozwolona predkosc na terenie
                        zabudowanym o 40km/h, to
                        > czynisz to SWIADOMIE I Z PREMEDYTACJA. Tez nie zawsze
                        przestrzegam
                        > przepisow,ale jazda 120km/h w miescie, w dodatku w
                        ciagu dnia, w duzym ruchu. W
                        >
                        > kazdym normalnym panstwie,gdyby doszlo do wypadku,
                        poszedlbys siedziec i
                        > zabraliby ci prawo jazdy na dlugo.

                        Człowieku jechałeś kiedyś Wisłostradą miedzy mostem grota
                        a Lomiankami? To sie przejedż a póżniej się wypowiadaj.

                        Poza tym jak napisałem wcześniej ruch był znikomy (5
                        rano) a teren zabudowany nie przypomina chyba lasu a i
                        droga jest po trzy pasy w obu kierunkach.
                        • Gość: Sherlock Holmes Re: Punto IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 28.05.03, 15:58
                          Jechalem. Co prawda mieszkam w Krakowie, ale kilkanascie razy bylem w
                          Warszawie. Chcialem zauwazyc, ze takich ulic jest sporo nie tylko w stolicy. W
                          Krakowie tez jest takich sporo, jednym z nich jest "autostrada slonca" -
                          odcinek drogi-ok.2km prosciutkiej drogi. Kiedys nie bylo na niej zadnych
                          skrzyzowan i wszyscy deptali ile fabryka daje, tym bardziej,ze ulica jest w
                          ciagu, ktory ma co najmniej dwa pasy w kazdym kierunku praktycznie przez cala
                          dlugosc miasta. Pozniej zbudowali Geant-a i na tej ulicy doszly swiatla i
                          skrzyzowanie,ale kierowcy chyba o tym zapomnieli. Pare lat temu gostek Xantia
                          nie wyrobil sie przy zmianie pasa ruchu i przy 120km/h (zbieg okolicznosci?)
                          uderzyl w ludzi stojacych na przystanku autobusowym. Masakra byla straszna,
                          zginelo chyba 8 osob.
                          Jesli ci malo, pojedz do Trojmiasta na obwodnice. Tez przebiega przez tereny
                          zalesione. A wiesz ile tam sie zdarza wypadkow?
                          Nie chodzi o slepe przestrzeganie przepisow,ale o wyobraznie. 120km/h mozesz
                          jechac tylko na autostradzie (wiem,ze tam jest dozwolone 130,chodzi mi o to,ze
                          poza autostradami nie ma drog,gdzie taka prdekosc jest dozwolona), gdzie droga
                          jest DOSTOSOWANA do takich predkosci.
    • Gość: hip Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.pgi.waw.pl 28.05.03, 10:10
      A wiesz jaka prędkość dopuszczalna obowiązuje na tym odcinku?
      • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 10:14
        Gość portalu: hip napisał(a):

        > A wiesz jaka prędkość dopuszczalna obowiązuje na tym
        odcinku?


        80 km/h a ja niechcący troche sie rozpedziłem.
        Ale co to ma do rzeczy wyprzedzania samochodu jadącego 40
        km/h turlajac się o 0.2 km/h szybciej. W dodatku manewr
        rozpoczynając nie sygnalizując go i zajeżdżając innym drogę?
        • Gość: hip Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.pgi.waw.pl 28.05.03, 10:17
          Gość portalu: Struś Pędziwiatr napisał(a):

          > Gość portalu: hip napisał(a):
          >
          > > A wiesz jaka prędkość dopuszczalna obowiązuje na tym
          > odcinku?
          >
          >
          > 80 km/h a ja niechcący troche sie rozpedziłem.
          > Ale co to ma do rzeczy wyprzedzania samochodu jadącego 40
          > km/h turlajac się o 0.2 km/h szybciej. W dodatku manewr
          > rozpoczynając nie sygnalizując go i zajeżdżając innym drogę?

          hip: A to, że jak Ty masz w nosie przepisy to nie dziw się i nie szczekaj na
          to, że inni też mają je w d...
          • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 12:38
            Gość portalu: hip napisał(a):


            > hip: A to, że jak Ty masz w nosie przepisy to nie dziw
            się i nie szczekaj na
            > to, że inni też mają je w d...

            Nie mam w nosie przepisów o ile dobrze zrozumiałeś to co
            napisałem...A tak na marginesie - jak u ciebie z
            przepisami? Czyżbyś był "święty"?
            • Gość: hip Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.pgi.waw.pl 28.05.03, 13:01
              Gość portalu: Struś Pędziwiatr napisał(a):

              > Nie mam w nosie przepisów o ile dobrze zrozumiałeś to co
              > napisałem...

              hip: Zrozumiałem, że jechałeś 120 tam gdzie powinieneś jechać max. 80.
              • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 13:08
                Gość portalu: hip napisał(a):

                > Gość portalu: Struś Pędziwiatr napisał(a):
                >
                > > Nie mam w nosie przepisów o ile dobrze zrozumiałeś to co
                > > napisałem...
                >
                > hip: Zrozumiałem, że jechałeś 120 tam gdzie powinieneś
                jechać max. 80.


                Tobie rzecz jasna nie zdarza się po niemal pustej jezdni
                (nie licząc Żuka i malucha) przekraczać dozwolonej
                prędkości? Aż nie wierzę - bo zazwyczaj tacy co tak się
                obruszają sami jeżdżą jak tłuki.
                • Gość: hip Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.pgi.waw.pl 28.05.03, 13:18
                  Gość portalu: Struś Pędziwiatr napisał(a):

                  > Tobie rzecz jasna nie zdarza się po niemal pustej jezdni
                  > (nie licząc Żuka i malucha) przekraczać dozwolonej
                  > prędkości?

                  hip: Czasem z rzadka zdarza. Ale najwyżej o 10 km/h. I wtedy nie lamentuję z
                  powodu tych, którzy też jadą jak chcą ignorując przepisy i zdrowy rozsądek.
                  • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 13:34
                    Gość portalu: hip napisał(a):


                    > hip: Czasem z rzadka zdarza.

                    A widzisz...

                    > Ale najwyżej o 10 km/h.

                    Ciekawe...


                    > I wtedy nie lamentuję z
                    > powodu tych, którzy też jadą jak chcą ignorując
                    przepisy i zdrowy rozsądek.


                    Bo może sam też zajeżdżasz komuś drogę i nie używasz
                    kierunkowskazów?
                    • Gość: hip Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.pgi.waw.pl 28.05.03, 13:47
                      Gość portalu: Struś Pędziwiatr napisał(a):

                      > Bo może sam też zajeżdżasz komuś drogę i nie używasz
                      > kierunkowskazów?

                      hip: Tak, tak, przecież to moja życiowa pasja ;)
                      • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 14:12
                        Gość portalu: hip napisał(a):

                        > Gość portalu: Struś Pędziwiatr napisał(a):
                        >
                        > > Bo może sam też zajeżdżasz komuś drogę i nie używasz
                        > > kierunkowskazów?
                        >
                        > hip: Tak, tak, przecież to moja życiowa pasja ;)

                        A widzisz :-)))
        • Gość: Sherlock Holmes Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 28.05.03, 16:06
          Gość portalu: Struś Pędziwiatr napisał(a):

          > 80 km/h a ja niechcący troche sie rozpedziłem.
          > Ale co to ma do rzeczy wyprzedzania samochodu jadącego 40
          > km/h turlajac się o 0.2 km/h szybciej. W dodatku manewr
          > rozpoczynając nie sygnalizując go i zajeżdżając innym drogę?

          A wziales pod uwage fakt,ze poruszajac sie z predkoscia 120km/h zblizasz sie
          duzo szybciej,niz gdybys jechal 80? Kiedys mialem podobny przypadek-jechalem
          droga,na ktorej jest dozwolone 60km/h, patrze w lusterko,widze,ze samochody sa
          daleko (ok.80m),wiec chce zmienic pas. W momencie,gdy zaczalem przejezdzac na
          drugi pas,cos zobaczylem katem oka. 20cm ode mnie przeszedl ok.160km/h Passat.
          gdyby jechal powiedzmy 80km/h, dogonilby mnie na nastepnym skrzyzowaniu.
          Chyba,ze uwazasz,ze przy zmianie pasa mam caly czas patrzec w lusterko,czy ktos
          sie nie "zagapil" i jedzie ile mu sie podoba?
          PS.Do tych,ktorzy beda przeliczac cala sytuacje: przy 60km/h samochod pokonuje
          w ciagu sekundy 16,67m, przy 160km/h pokonuje 44m w ciagu sekundy. :-)
    • Gość: Ian_Curtis Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 10:33
      Gość portalu: Struś Pędziwiatr napisał(a):

      > Zrezygnowałem więc nawet z pokazania mu "fucka" bo i
      > tak by nie skumał.

      Brawo człowieczku o mentalności dresa

      > Tak wiec cieszę się z nowych przepisów dotyczacych
      > egzaminów i wydawania praw jazdy - szczególnie z testów
      > psycholigicznych, może wyelminują tłuków, matołów,
      > "myslacych inaczej" z rzeszy kierowców.

      Liczę że w pierwszym rzędzie takich narwańców wyeliminują bo stwarzacie po
      stokroć większe zagrożenie

    • Gość: A Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.acn.waw.pl 28.05.03, 10:48
      Gość portalu: Struś Pędziwiatr napisał(a):

      > Ale się dziś wkur%##@@@łem. Jadę Wisłostradą już za
      > mostem Grota w stronę Łomianek ok. 120 km/h a tu tuż
      > przede mną pierdzący maluch rozpoczyna manewr
      > wyprzedzania Żuka jadacego do tej pory pasem środkowym
      > (zamiast prawym najwolniejszym, bo Żuk - jechał ze 40
      > km/h - ten posuwał sie niczym żuk leśny).

      Pomyśl: a gdybyś jechał 160, to na pewno wyprzedziłbyś go zanim tamten w
      Maluchu zdążyłby pomyśleć, że kogoś będzie wyprzedzał. Następnym razem rozpędź
      się i już po sprawie, nie, bo przecież jesteś najlepszy, cool .......
    • Gość: młody Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 28.05.03, 12:34
      Gość portalu: Struś Pędziwiatr napisał(a):

      > Tak wiec cieszę się z nowych przepisów dotyczacych
      > egzaminów i wydawania praw jazdy - szczególnie z testów
      > psycholigicznych, może wyelminują tłuków, matołów,
      > "myslacych inaczej" z rzeszy kierowców.
      >
      > A co wy o tym sądzicie?

      sądzę, że jesteś marnym prowokatorem

      A jesli pytasz mnie o opinię na temat zmiany przepisów organizowania egzaminów
      to podzielam twoją opinię. Przynajmniej wyeliminowani zostaną tacy debile jak
      ty i takie niedołęgi jak kierowca malucha.


      • Gość: Miki Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 13:44
        A ja myślałem, że zawadził tobie kapelusznik z Fabii. O kurcze, a to maluch. Ja
        też stałem na prawym pasie Fabią, a na lewy zajechał maluszek z czarną tylną
        szybą i napisem "No Fear". Pech chce, że lewy pas kończy się jakieś 100 m za
        skrzyżowaniem, a przede mną stały jeszcze trzy samochody. Ruszamy, maluch z
        lewego kaszle ma maxa, jakby miał wypluć z siebie cylindry. Jedzie równo ze
        mną, widzę kończy się pas, maluszek wrzuca kierunek, lekko zwalniam i wpuszczam
        go na prawy pas. W bocznej szybie widzę do góry odniesioną rękę kierowcy (bo
        tylna jest ciemna) w przyjaznym geście - zmiescił się. Nie pokazał mi fucka.
        Tak oto historyjka.
        • Gość: punto Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 28.05.03, 13:49
          Brawo. Badzmy ludzmi, chcemy do europy a zachowujemy sie jakbysmy zyli w buszu.
          Nie kazdego stac na Accorda.
        • qrakki999 Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... 28.05.03, 13:56
          W imieniu wszystkich znerwicowanych miąchaczy pasami nadaje Ci 'Miki' tytuł
          frajera - wpuściłes pierdolocik przed siebie, czys Ty z bambusa spadł chopie,
          lekko byś przycisnał gaz a chłopak zbierał by swoje 'No Fear' z trawnika. Ech
          chłopie jaj nie masz czy co. A moze kapelusz zasłania Ci widok i nie
          zauwazyłes 'gnojka' - to trochę Cię tłumaczy - ale pamietaj zawsze trzeba byc
          czujnym - smierc frajerom. Cisnij motor do bólu, zawsze i wszedzie, o kazdej
          porze dnia i nocy, w zime, wiosne, lato, jesien, w swiatek, piatek i niedziela
          walcz o swoje centymetry asfaltu bo innaczej stracisz godnosc, staniesz sie
          nikim. He, he, he - to tylko usłyszysz gdy przestaniesz walczyc. Pokaz
          wszystkim co jestes wart, nie wpusc nikogo, nie daj sie wyprzedzic, trab ile
          wlezie, łam zasady w imię wolności i równości.
          pzdr.
          Q
          PS;-) oczywiście.
          • Gość: Miki Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 14:49
            Uff, po pracy ruszam ostro do boju, 65 KM mojej kosiarki Fabii da popalić nie
            jednemu twardzielowi. Pozdr.
            • Gość: punto Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 28.05.03, 14:59
              i pamietaj rozpedzasz sie na lewym pasie ile tylko sie da na odcinku od swiateł
              do świateł. A jak ktoś wiedzie na twoj (i tylko twój pas) to juz masz o czym
              pisac. Ale za nim nam to opiszesz to klakson (wazne zeby go nie żałować), kilka
              seri długimi światłami i dobrze by byo jeszcze pogroźić piąchą albo chociaż
              fucka pokazać. A wtedy juz odprężonoy zasiadasz do komputera i opisujesz,
              dyskutujesz i opowiadasz o buraku który śmiał zmienić pas na twój. A jeżeli
              ktos napiszesz cos nie po twojej mysli to znowu się troszke dowartościuj i
              ulżyj sobie. Wyzywasz go od kołków, śmiejesz sie z jego samochodu itp.
              • Gość: Struś Pedziwiatr Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 15:10
                Gość portalu: punto napisał(a):

                > i pamietaj rozpedzasz sie na lewym pasie ile tylko sie
                da na odcinku od swiateł
                >
                > do świateł. A jak ktoś wiedzie na twoj (i tylko twój
                pas) to juz masz o czym
                > pisac. Ale za nim nam to opiszesz to klakson (wazne
                zeby go nie żałować), kilka
                >
                > seri długimi światłami i dobrze by byo jeszcze pogroźić
                piąchą albo chociaż
                > fucka pokazać. A wtedy juz odprężonoy zasiadasz do
                komputera i opisujesz,
                > dyskutujesz i opowiadasz o buraku który śmiał zmienić
                pas na twój. A jeżeli
                > ktos napiszesz cos nie po twojej mysli to znowu się
                troszke dowartościuj i
                > ulżyj sobie. Wyzywasz go od kołków, śmiejesz sie z jego
                samochodu itp.
                >


                Ojojojjj punto niedoceniony w swojej bryczce musiał sie
                poskarżyć na Strusia P.

                A tak na marginesie - wiem źe to co napisałes było o mnie
                i chciałbym wbić ci do głowy - bo zdaje sie, że innaczej
                nie można - nie uxywam klaksonu niepotrzebnie, nie mrugam
                długimi. A co do grożenia piąchą - niektótzy na takie
                traktowanie zasługuja może nawet ty, który sie czepiasz
                moich 120 km/h, bo twój punciaczek taka prędkośc osiaga
                raz do roku jak na świeta zatankujesz mu 98.
                • Gość: Piotr Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.eurx.dupont.com 28.05.03, 15:40
                  Strusiu - daj spokoj, chlopie. Robisz sie coraz bardziej smutny...

                  pzdr
                • Gość: punto Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 28.05.03, 15:47
                  Strusi i tym razem Cie nie dowarościuje to nie było o tobie to by ło o takich
                  jak ty.
                  A ty myślisz że wszystko sie obraca tylko wokół Ciebie.

                  Pozdrawiam i życze udanego popołudnia.
                  • Gość: Struś Pędziwiatr Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 15:55
                    Gość portalu: punto napisał(a):


                    > Pozdrawiam i życze udanego popołudnia.

                    Nawzajem..
    • Gość: mietek Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.acn.pl 28.05.03, 21:16
      Świetny tekst satyryczny. Uśmiałem sie serdecznie. Może i Struś nagina przepisy
      ale dar pisania ma. Pozdrawiam.
      • Gość: zorro Re: Pierdzące maluchy na lewym pasie... IP: *.tkb.pl / 10.120.4.* 28.05.03, 21:44
        struś to dekiel. zabić go !
        wszystkich od "fucków" zabić. to podrasa dresiarzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka