Dodaj do ulubionych

W Y M I Ę K Ł E M ... >:-(

04.06.03, 15:52
no bo ostatnio jadąc modlińską zauważyłem jadącego , a raczej pędzącego od
świateł do świateł, nowego Mercedesa C Sportcoupe....

z KRATĄ !!!

w środku jechał może 20-kilkuletni jegomość z twarzą wygiętą przez lata
podczas jesiennej orki i wykopek. Jest kim jest, to jego brocha,

ale ta KRATA... ! Nie mogę.

Wniosek dla mnie jest jeden: Nasze państwo dba o finanse "przedsiębiorczych
obywateli" bo przecież merol-kupe to półciężarówka".
"A ja jestem ojciec rydzyk. Tylko kwita na to jeszcze nie mam."

Kretynizm, idiotyzm, skur... !$#@%$#%^#%^@#^@#%
>:-/
Obserwuj wątek
    • Gość: verte Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.03, 15:59
      bart_ napisał:

      > no bo ostatnio jadąc modlińską zauważyłem jadącego , a raczej pędzącego od
      > świateł do świateł, nowego Mercedesa C Sportcoupe....
      >
      > z KRATĄ !!!
      >
      > w środku jechał może 20-kilkuletni jegomość z twarzą wygiętą przez lata
      > podczas jesiennej orki i wykopek. Jest kim jest, to jego brocha,
      >
      > ale ta KRATA... ! Nie mogę.
      >
      > Wniosek dla mnie jest jeden: Nasze państwo dba o finanse "przedsiębiorczych
      > obywateli" bo przecież merol-kupe to półciężarówka".
      > "A ja jestem ojciec rydzyk. Tylko kwita na to jeszcze nie mam."
      >
      > Kretynizm, idiotyzm, skur... !$#@%$#%^#%^@#^@#%
      > >:-/


      Zawiść,zawiść kolego,chamstwo i buractwo.To do ciebie oczywiście.
      • Gość: marcin Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.06.03, 18:33
        racja zaqwisc i buractwo
        • Gość: siurek Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 18:34
          Gość portalu: marcin napisał(a):

          > racja zaqwisc i buractwo
          Modle sie, zebys skonczyl w wiezieniu, kmiocie zafajdany.

        • bart_ NIE ZAWIŚĆ, A WSTYD WSTYD WSTYD WSTYD....!!! 05.06.03, 09:29
          Gość portalu: marcin napisał(a):
          > racja zaqwisc i buractwo

          Chyba cie pogieło, człowieku.
          WSTYDZIŁBYM SIĘ !!! wsiąść do takiego wozu z kratą.
          WSTYDZIŁBYM SIĘ spotkać znajomych, kolegów z branży
          bo budzi to powszechne politowanie i "uśmieszki"
          a komentarze w stylu: "dorobkiewicz-naciągacz"
          nie są rzadkością. Wstyd, wstyd !

          Po co komu coupe z kratą ?
          Skoro kolesiowi brakuje na VAT do kupna tego wózka
          to czemu nie kupi auta z kratą, ale tańszego o te 22% ?
          Po co zaraz merceses i to kupe ? Czy widziałeś kiedyś poważnego
          człowieka prowadzącego interesy w merolu kupe z kratą ?
          Ja tylko ten jeden raz. To wsiuch i burak do kwadratu.

          Im wózek droższy i z kratą, tym większy obciach
          i lepszy dowód że jedzie nim oszust podatkowy
          a nie jakiś "przedsiębiorczy" człowiek.

          WSTYD, OBCIACH, WSTYYYYD I NA KILOMETR SMRÓD !
          • dr.uid Popieram normalnego (n/t) 05.06.03, 10:26
      • Gość: siurek Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 18:42
        Gość portalu: verte napisał(a):

        > bart_ napisał:
        >
        > > no bo ostatnio jadąc modlińską zauważyłem jadącego , a raczej pędzącego od
        >
        > > świateł do świateł, nowego Mercedesa C Sportcoupe....
        > >
        > > z KRATĄ !!!
        > >
        > > w środku jechał może 20-kilkuletni jegomość z twarzą wygiętą przez lata
        > > podczas jesiennej orki i wykopek. Jest kim jest, to jego brocha,
        > >
        > > ale ta KRATA... ! Nie mogę.
        > >
        > > Wniosek dla mnie jest jeden: Nasze państwo dba o finanse "przedsiębiorczyc
        > h
        > > obywateli" bo przecież merol-kupe to półciężarówka".
        > > "A ja jestem ojciec rydzyk. Tylko kwita na to jeszcze nie mam."
        > >
        > > Kretynizm, idiotyzm, skur... !$#@%$#%^#%^@#^@#%
        > > >:-/
        >
        >
        > Zawiść,zawiść kolego,chamstwo i buractwo.To do ciebie oczywiście.

        Zamknij jape gnoju spod budki z piwem.
        Jestes debil, zlodziej i pasozyt spoleczny!
    • Gość: Mar masz łeb i ch... to kombinuj! IP: *.skorosze.2a.pl 04.06.03, 16:02
      bart_ napisał:

      >
      > Wniosek dla mnie jest jeden: Nasze państwo dba o finanse "przedsiębiorczych
      > obywateli" bo przecież merol-kupe to półciężarówka".
      > "A ja jestem ojciec rydzyk. Tylko kwita na to jeszcze nie mam."
      >
      > Kretynizm, idiotyzm, skur... !$#@%$#%^#%^@#^@#%
      > >:-/


      To nie jest wina właściciela samochodu tylko idiotycznych przepisów. I one nie
      są idiotyczne dlatego, że umozliwiają przerobinie coiupe na ciężarówkę, ale
      dlatego, że zmuszają płacenia tak horendalnych podatków, że każdy sposób jest
      dobry, aby obejść ten obowiązek. Nasze państwo woli utrzymywać fikcję niż
      popuścić trochę swobody podatkowej. Ale nie przejmuj się nie wszyscy tak
      kombinują. Limuzyny rządowe są bez kratek.
      • Gość: zgred Re: masz łeb i ch... to kombinuj! IP: 149.232.27.* 04.06.03, 16:35
        Gość portalu: Mar napisał(a):
        > To nie jest wina właściciela samochodu tylko idiotycznych przepisów. I one
        nie
        > są idiotyczne dlatego, że umozliwiają przerobinie coiupe na ciężarówkę, ale
        > dlatego, że zmuszają płacenia tak horendalnych podatków, że każdy sposób jest
        > dobry, aby obejść ten obowiązek. Nasze państwo woli utrzymywać fikcję niż
        > popuścić trochę swobody podatkowej. Ale nie przejmuj się nie wszyscy tak
        > kombinują. Limuzyny rządowe są bez kratek.

        nie przesadzajmy.
        rownie dobrze moge powiedziec, kradne ale to nie moja wina tylko tych glupich
        przepisow co nie pozwalaja krasc.
        podatki sa wszedzie, ale pod wzgledem ilosci kombinatorow, ktorzy okradaja
        wszystkich dookola to polska przoduje chyba w europie
        • qrakki999 O czym ty piszesz człowieku????? 04.06.03, 16:41
          Gość portalu: zgred napisał(a):

          >
          > nie przesadzajmy.
          > rownie dobrze moge powiedziec, kradne ale to nie moja wina tylko tych glupich
          > przepisow co nie pozwalaja krasc.
          > podatki sa wszedzie, ale pod wzgledem ilosci kombinatorow, ktorzy okradaja
          > wszystkich dookola to polska przoduje chyba w europie
          Bo jezeli twoja wypowiedz po za ogólnym charakterem tyczy sie równiez
          tzw. 'kratek' to chyba nie masz pojecia o czym piszesz.
          Jezeli zakup auta z kratka jest LEGALNY tzn. dopuszczony przez funkcjonujace
          prawo to jakie masz TY prawo nazywac ludzi korzystajacych z tego przepisu,
          zlodziejami????
          pzdr.
          Q
          • Gość: zgred Re: O czym ty piszesz człowieku????? IP: 149.232.27.* 04.06.03, 17:01
            qrakki999 napisał:
            > Bo jezeli twoja wypowiedz po za ogólnym charakterem tyczy sie równiez
            > tzw. 'kratek' to chyba nie masz pojecia o czym piszesz.
            > Jezeli zakup auta z kratka jest LEGALNY tzn. dopuszczony przez funkcjonujace
            > prawo to jakie masz TY prawo nazywac ludzi korzystajacych z tego przepisu,
            > zlodziejami????
            > pzdr.
            > Q

            nie nadinterpretuj mojej wypowiedzi,
            nie mowie o wszystkich, ktorzy maja kratki.
            mowie o tych ktorzy zakladaja kratke po to tylko zeby placic mniejsze podatki a
            pojazd wykorzystuja przedewszystkim do prywatnych celow. i ci sa zlodziejami.
            • qrakki999 Wg. mnie to nie tak! 04.06.03, 17:18
              Gość portalu: zgred napisał(a):

              > qrakki999 napisał:
              > > Bo jezeli twoja wypowiedz po za ogólnym charakterem tyczy sie równiez
              > > tzw. 'kratek' to chyba nie masz pojecia o czym piszesz.
              > > Jezeli zakup auta z kratka jest LEGALNY tzn. dopuszczony przez funkcjonuja
              > ce
              > > prawo to jakie masz TY prawo nazywac ludzi korzystajacych z tego przepisu,
              >
              > > zlodziejami????
              > > pzdr.
              > > Q
              >
              > nie nadinterpretuj mojej wypowiedzi,
              > nie mowie o wszystkich, ktorzy maja kratki.
              > mowie o tych ktorzy zakladaja kratke po to tylko zeby placic mniejsze podatki
              a
              >
              > pojazd wykorzystuja przedewszystkim do prywatnych celow. i ci sa zlodziejami.
              Nie nadinterpretuje. Co Cie obchodzi do jakich celów własciciel firmy X kupuje
              sobie auto? Czy jest gdzies, w jakimkolwiek kodeksie napisane ze ciezarowką nie
              mozna pojechac po zakupy, do kina czy po dziecko do szkoły????
              Powtarzam jeszcze raz ci ludzie to nie zlodzieje, tylko przepisy, zreszta
              niejedne w tym kraju sa ulomne! Ale te przepisy niestety funkcjonuja i ludzie
              którzy w zgodzie z nimi nabyli auto i uzytkuja je wg. wlasnych potrzeb /bez
              wzgledu jakie one sa/ nie moga byc nazywania zlodziejami.
              pzdr.
              Q

              • Gość: siurek Re: Wg. mnie to nie tak! IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 18:39
                qrakki999 napisał:

                > Gość portalu: zgred napisał(a):
                >
                > > qrakki999 napisał:
                > > > Bo jezeli twoja wypowiedz po za ogólnym charakterem tyczy sie równiez
                >
                > > > tzw. 'kratek' to chyba nie masz pojecia o czym piszesz.
                > > > Jezeli zakup auta z kratka jest LEGALNY tzn. dopuszczony przez funkcj
                > onuja
                > > ce
                > > > prawo to jakie masz TY prawo nazywac ludzi korzystajacych z tego prze
                > pisu,
                > >
                > > > zlodziejami????
                > > > pzdr.
                > > > Q
                > >
                > > nie nadinterpretuj mojej wypowiedzi,
                > > nie mowie o wszystkich, ktorzy maja kratki.
                > > mowie o tych ktorzy zakladaja kratke po to tylko zeby placic mniejsze poda
                > tki
                > a
                > >
                > > pojazd wykorzystuja przedewszystkim do prywatnych celow. i ci sa zlodzieja
                > mi.
                > Nie nadinterpretuje. Co Cie obchodzi do jakich celów własciciel firmy X
                kupuje
                > sobie auto? Czy jest gdzies, w jakimkolwiek kodeksie napisane ze ciezarowką
                nie
                >
                > mozna pojechac po zakupy, do kina czy po dziecko do szkoły????
                > Powtarzam jeszcze raz ci ludzie to nie zlodzieje, tylko przepisy, zreszta
                > niejedne w tym kraju sa ulomne! Ale te przepisy niestety funkcjonuja i ludzie
                > którzy w zgodzie z nimi nabyli auto i uzytkuja je wg. wlasnych potrzeb /bez
                > wzgledu jakie one sa/ nie moga byc nazywania zlodziejami.
                > pzdr.
                > Q
                >

                A gdzie przyzwoitosc, kmiocie?
                Gdyby mozna bylo legalnie krasc, tez bys kradl?
                Ty wlasnie nadinterpetujesz prawo, ale wylacznie gdy jest to korzystne dla
                ciebie. W druga strone juz nie.
                Zaloze sie, ze z ciebiwe czlowiek z miasta dopiero w pierwszym lub drugim
                pokoleniu, a twoj dziad uprawial ziemniaki i zlopal tanie wino pod kioskiem.

                • qrakki999 Re: Wg. mnie to nie tak! 05.06.03, 09:03
                  Gość portalu: siurek napisał(a):

                  > qrakki999 napisał:

                  > A gdzie przyzwoitosc, kmiocie?
                  Q: No własnie 'siurku' gdzie?

                  > Gdyby mozna bylo legalnie krasc, tez bys kradl?
                  Q: Czy gdzieś tak napisałem???

                  > Ty wlasnie nadinterpetujesz prawo, ale wylacznie gdy jest to korzystne dla
                  > ciebie. W druga strone juz nie.
                  Q: Nic nie nadinterpretuje! Prawo jest ulomne co nie znaczy ze nie mozna z
                  niego korzystac a ludzi dzialajacych zgodnie z funkcjonujacym w demokratycznym
                  panstwie prawa prawem nie mozna nazywac zlodziejami!

                  > Zaloze sie, ze z ciebiwe czlowiek z miasta dopiero w pierwszym lub drugim
                  > pokoleniu, a twoj dziad uprawial ziemniaki i zlopal tanie wino pod kioskiem.
                  Q: To sie zakładaj. Nie muszisz nic wiedziec o mnie ponad to co juz napisałem.

                  pzdr.
                  Q




                • bart_ Przyłączam się do słów 'siurka'... 05.06.03, 09:37
                  Gość portalu: siurek napisał(a):
                  > A gdzie przyzwoitosc, kmiocie?
                  > Gdyby mozna bylo legalnie krasc, tez bys kradl?

                  QRAKI9999 i jemu podobni to oszuści podatkowi.
                  Liczę, że wkrótce nadejdą takie czasy, kiedy
                  taki mądrala zwróci państwu to co uznał, że mu się
                  należy. Tymczasem należy mu się racja wody i suchy chleb
                  w celi przez conajmniej 3 latka.

                  Pozdrawiam siurka
                  • qrakki999 Re: Przyłączam się do słów 'siurka'... 05.06.03, 10:04
                    bart_ napisał:

                    > Gość portalu: siurek napisał(a):
                    > > A gdzie przyzwoitosc, kmiocie?
                    > > Gdyby mozna bylo legalnie krasc, tez bys kradl?
                    >
                    > QRAKI9999 i jemu podobni to oszuści podatkowi.
                    > Liczę, że wkrótce nadejdą takie czasy, kiedy
                    > taki mądrala zwróci państwu to co uznał, że mu się
                    > należy. Tymczasem należy mu się racja wody i suchy chleb
                    > w celi przez conajmniej 3 latka.
                    >
                    > Pozdrawiam siurka
                    Niepotrzebnie sie obaj tak gorączkujecie.
                    To nie posiadacz kratki tak uznał tylko przepisy czyli ustawodawca mu na to
                    zezwolił.
                    Czy zrozumiecie te subtelną róznice!
                    Ja nie rozwazam tu kwestii 'wsiowości' posiadania MB z kratką!
                    pzdr.
                    Q
                    • dr.uid Re: Przyłączam się do słów 'siurka'... 05.06.03, 10:24
                      qrakki999 napisał:

                      > Niepotrzebnie sie obaj tak gorączkujecie.
                      > To nie posiadacz kratki tak uznał tylko przepisy czyli
                      ustawodawca mu na to
                      > zezwolił.
                      > Czy zrozumiecie te subtelną róznice!


                      Czy gdyby ustawodawca pozwolil okradac staruszki, to tez
                      bys to robil?
                      Odpowiedz tylko na to pytanie.
                      • qrakki999 Do Dr.uid'a 05.06.03, 10:46
                        dr.uid napisał:

                        > qrakki999 napisał:
                        >
                        > > Niepotrzebnie sie obaj tak gorączkujecie.
                        > > To nie posiadacz kratki tak uznał tylko przepisy czyli
                        > ustawodawca mu na to
                        > > zezwolił.
                        > > Czy zrozumiecie te subtelną róznice!
                        >
                        >
                        > Czy gdyby ustawodawca pozwolil okradac staruszki, to tez
                        > bys to robil?
                        > Odpowiedz tylko na to pytanie.
                        Oczywiście, że nie. Ale to nie jest adekwatny przypadek 'dr.uid'.
                        Ja bym raczej odniósł to do sytuacji przywilejów jakie mają rodziny róznych
                        grup zawodowych /znizki na kolei, itp/. Czy moralnym jest korzystanie ze znizek
                        deficytowej kolei przez np. dorosłe dziecko pracownika PKP? Z jednej strony
                        załóżmy ze stac taka osobe na bilet w cenie 100% z drugiej strony jezeli
                        posiada uprawnienia to czemu nie ma zaoszczedzic 80%.
                        Jeszcze raz powtórze bo moze nie wystarczajaco jasno sie wyrazam. Nie mozna
                        takiej osoby nazwac złodziejem. Ma prawo korzystac ze znizki za kratke, jezeli
                        skorzysta to ma prawo posługiwac sie tym autem juz w dowolny sposób zgodny z
                        prawem o ruchu drogowym. Jezeli jestem np. synem bogatego człowieka i do tego
                        studentem to mam prawo kupic sobie bilet na autobus ze znizka i korzystac z tej
                        znizki nie tylko na trasie szkoła - dom, ale wszędzie. Czy wtedy równiez
                        nazwiesz mnie złodziejem, bo stac mnie zapłacic wiecej, stac mnie na auto
                        nawet /nie mnie ale ojca/ ale jezdze autobusem ze znizka?

                        Zupełnie odrebna sprawa jest to czy jest sie 'burakiem' czy nie w zwiazku z
                        posiadaniem auta sportowego w wersji ciezarowka. To juz jest indywidualna
                        sprawa kazdego. Zarówno ty jak i ktokolwiek inny moze wyrazac swoja opinie o
                        tym!
                        pzdr
                        Q
                        • dr.uid Re: Do Druid'a 05.06.03, 11:15
                          qrakki999 napisał:

                          > Oczywiście, że nie. Ale to nie jest adekwatny przypadek
                          'dr.uid'

                          Alez jest. Sam powiedziales, ze robisz to, bo ustawodawca
                          pozwolil. Ale przepisy to nie wszystko, trzeba troche
                          samemu pomyslec. W idealnym panstwie przepisy powinny byc
                          po to, zeby nakreslic tylko ogolne ramy co wolno, a czego
                          nie. Reszta nalezalaby do ludzi. Oczywiscie nie dotyczy
                          to i nigdy nie bedzie dotyczylo Polski.

                          . > Ja bym raczej odniósł to do sytuacji przywilejów
                          jakie mają rodziny róznych
                          > grup zawodowych /znizki na kolei, itp/.

                          Teraz to przemawia przez ciebie zawisc. Inni maja to ja
                          tez chce.


                          Czy moralnym jest korzystanie ze znizek
                          >
                          > deficytowej kolei przez np. dorosłe dziecko pracownika PKP?

                          Nie jest moralne. Ja bym nie korzystal, jesli byloby mnie
                          stac na bilet. Tak samo jak nie ubezpieczylem sie "od
                          ciazy" kiedy mialo mi urodzic sie dziecko. A wiesz co?
                          Zrobili tak wszyscy moi znajomi z pracy, a gdy
                          powiedzialem, ze sa burakami i ja tak nie robie, bo nie
                          zbawi mnie te 500 zl, to sie ze mnie smiali. I wlasnie
                          przez to pokazali jeszczcze bardziej swoje buractwo.
                          Chociaz pewnie gdybym byl biedny to bym tak zrobil. Ale
                          nie musze. Tak samo jak nie musi wlasciciel firmy, nawet
                          bazarowej. Moze po prostu kupic tanszy samochod bez
                          oszustwa, bo nie musi wozic majtek na bazar Mercedesem.

                          > Z jednej strony
                          > załóżmy ze stac taka osobe na bilet w cenie 100% z
                          drugiej strony jezeli
                          > posiada uprawnienia to czemu nie ma zaoszczedzic 80%.
                          > Jeszcze raz powtórze bo moze nie wystarczajaco jasno
                          sie wyrazam. Nie mozna
                          > takiej osoby nazwac złodziejem. Ma prawo korzystac ze
                          znizki za kratke, jezeli
                          > skorzysta to ma prawo posługiwac sie tym autem juz w
                          dowolny sposób zgodny z
                          > prawem o ruchu drogowym.

                          A jesli mam prawo okradac staruszki, to tez nie mozna
                          mnie nazwac zlodziejem. To bardzo podobna sytuacja.

                          >Jezeli jestem np. synem bogatego człowieka i do tego
                          > studentem to mam prawo kupic sobie bilet na autobus ze
                          znizka i korzystac z tej
                          >

                          Syn bogatego czlowieka nie jezdzi autobusem.

                          > Zupełnie odrebna sprawa jest to czy jest sie 'burakiem'
                          czy nie w zwiazku z
                          > posiadaniem auta sportowego w wersji ciezarowka. To juz
                          jest indywidualna
                          > sprawa kazdego. Zarówno ty jak i ktokolwiek inny moze
                          wyrazac swoja opinie o
                          > tym!
                          > pzdr
                          > Q

                          Jest sie burakiem.
                          • qrakki999 Re: Do Druid'a cz. 2 05.06.03, 12:21
                            dr.uid napisał:

                            > qrakki999 napisał:

                            > 'dr.uid'
                            >
                            > Alez jest. Sam powiedziales, ze robisz to, bo ustawodawca
                            > pozwolil. Ale przepisy to nie wszystko, trzeba troche
                            > samemu pomyslec.
                            Q: I ludzie właśnie myśla i dochodza do wniosku ze jezeli zgodnie z prawem moga
                            kupic auto z kratka i posługiwac sie nim to nie widze w tym zadnych cech
                            oszustwa!

                            > W idealnym panstwie przepisy powinny byc
                            > po to, zeby nakreslic tylko ogolne ramy co wolno, a czego
                            > nie. Reszta nalezalaby do ludzi.
                            Q: Zgadzam się. Podpiszę pod tym obiema rękami i czym jeszcze potrafie pisać!.

                            >Oczywiscie nie dotyczy to i nigdy nie bedzie dotyczylo Polski.
                            Q: Nie dotyczy ale mam nadzieje, ze kiedys zaczniemy sie zblizac do tego typu
                            idealnego, mysle, że żadne społeczeństwo go nie osiągnie co nie znaczy, ze nie
                            warto nad tym pracować.
                            >
                            > . > Ja bym raczej odniósł to do sytuacji przywilejów
                            > jakie mają rodziny róznych
                            > > grup zawodowych /znizki na kolei, itp/.
                            >
                            > Teraz to przemawia przez ciebie zawisc. Inni maja to ja
                            > tez chce.

                            Q: Nie przemawia. To był tylko przykład wg. mnie bardziej adekwatny do
                            omawianej sytuacji niz twój. Po drugie ja mam swoje zniżki, z których przy
                            okazji korzystam. Inni ich nie maja ale wcale nie traktuje ich przez to jako
                            gorszych. To jest wolny wybór kazdego człowieka czy korzysta ze swoich
                            uprawnień w sposób zgodny z prawem czy nie. Korzystanie z uprawnień w sposób
                            niezgodny z prawem jest oczywiście karygodne i powinno byc szybko i skutecznie
                            karane /niestety w Polsce nie jest/ czego wystarczający dowód daja nam obecnie
                            rządzący:/
                            >
                            > Czy moralnym jest korzystanie ze znizek
                            > >
                            > > deficytowej kolei przez np. dorosłe dziecko pracownika PKP?
                            >
                            > Nie jest moralne. Ja bym nie korzystal, jesli byloby mnie
                            > stac na bilet. Tak samo jak nie ubezpieczylem sie "od
                            > ciazy" kiedy mialo mi urodzic sie dziecko. A wiesz co?
                            > Zrobili tak wszyscy moi znajomi z pracy, a gdy
                            > powiedzialem, ze sa burakami i ja tak nie robie, bo nie
                            > zbawi mnie te 500 zl, to sie ze mnie smiali. I wlasnie
                            > przez to pokazali jeszczcze bardziej swoje buractwo.
                            > Chociaz pewnie gdybym byl biedny to bym tak zrobil. Ale
                            > nie musze. Tak samo jak nie musi wlasciciel firmy, nawet
                            > bazarowej. Moze po prostu kupic tanszy samochod bez
                            > oszustwa, bo nie musi wozic majtek na bazar Mercedesem.

                            Q: Dr.uidze szanuje Twój wybór. Przyznam szczerze, ze o instytucji
                            ubezpieczenia od porodu nie słyszałem:). Jeszcze raz powtarzam, ze nie bronie
                            nikomu nazywac 'burakiem' czy 'wsiokiem' posiadacza sportowego auta
                            ciezarowego. Nie zgadzam sie na nazywanie ich złodziejami bo nimi nie są! To
                            przepisy są ułomne i byc moze ktos pieknie zalobbował zeby taka forma jak
                            pojazd z kratka powstał bo mu sie oplacało. Nie wiem. Jeszcze raz powtórze -
                            jestem całkowicie przeciw autom z kratka w przepisach. Nie godze sie za to na
                            nazywanie ludzi zlodziejami jezeli korzystaja ze swojego prawa.

                            > A jesli mam prawo okradac staruszki, to tez nie mozna
                            > mnie nazwac zlodziejem. To bardzo podobna sytuacja.

                            Q: Wybacz Dr.uidzie ale bardzo ciezko jest odpierać demagogiczne argumenty. Co
                            mam napisać? Przypomina mi sie sytaucja z "Misia" i " ...a gdyby tutaj nagle
                            było przedszkole w przyszłości i Pański synek by przechodził?....":)
                            >
                            > >Jezeli jestem np. synem bogatego człowieka i do tego
                            > > studentem to mam prawo kupic sobie bilet na autobus ze
                            > znizka i korzystac z tej

                            > Syn bogatego czlowieka nie jezdzi autobusem.

                            Q: To był przykład. Nie wiem, jeździ, nie jeździ. Z jednej strony jego tata ma
                            pieniadze a z drugiej on ma pełne prawo do korzystania ze znizki w autobusach
                            czy kinie. Czy jezeli skorzysta ze znizki w kinie to jest zlodziejem bo stac go
                            na bilet 'normalny'??? Myśle, ze nie napiszesz nawet, ze jest 'burakiem' w tej
                            sytuacji.

                            > Jest sie burakiem.

                            Q: pzdr.
                            Q
                            • dr.uid Re: Do Druid'a cz. 2 05.06.03, 12:51
                              qrakki999 napisał:

                              > Q: I ludzie właśnie myśla i dochodza do wniosku ze
                              jezeli zgodnie z prawem moga
                              >
                              > kupic auto z kratka i posługiwac sie nim to nie widze w
                              tym zadnych cech oszustwa!

                              To juz lepiej niech nie mysla. Jeszcze raz powtarzam.
                              Oszustwo zawsze pozostanie oszustwem i zaden przepis go
                              nie usankcjonuje, bo przepisy sie zmieniaja, a normy
                              moralne nie.

                              > > Teraz to przemawia przez ciebie zawisc. Inni maja to ja
                              > > tez chce.
                              >
                              > Q: Nie przemawia.

                              Przemawia, tylko tego nie chcesz widziec.

                              > To był tylko przykład wg. mnie bardziej adekwatny do
                              > omawianej sytuacji niz twój. Po drugie ja mam swoje
                              zniżki, z których przy
                              > okazji korzystam. Inni ich nie maja ale wcale nie
                              traktuje ich przez to jako
                              > gorszych. To jest wolny wybór kazdego człowieka czy
                              korzysta ze swoich
                              > uprawnień w sposób zgodny z prawem czy nie. Korzystanie
                              z uprawnień w sposób
                              > niezgodny z prawem jest oczywiście karygodne i powinno
                              byc szybko i skutecznie
                              > karane /niestety w Polsce nie jest/ czego wystarczający
                              dowód daja nam obecnie
                              > rządzący:/

                              Zakladanie kratki jest w wiekszosci przypadkow niezgodne
                              z prawem, tylko trudno to udowodnic. Prawo mowi wyraznie
                              od czego mozna odliczyc VAT - od srodkow uzytych do
                              osiagniecia przychodu. Jezdzenie sportowa "ciezarowka" na
                              dyskoteke takim czyms nie jest.
                              > Q: Dr.uidze szanuje Twój wybór. Przyznam szczerze, ze o
                              instytucji
                              > ubezpieczenia od porodu nie słyszałem:).

                              Jak to? Nigdy nie miales ubezpieczenia pracowniczego?
                              Jest tam rybruka 'urodzenie dziecka' - wyplacane
                              ubezpieczenie wynosi zwykle kilkaset zlotych, ale tylko
                              pod warunkiem, ze porod nastapi przynajmniej pol roku po
                              zawarciu ubezpieczenia (zawze sie zastanawialem czemu nie
                              ponad 9 miesiecy)?

                              >Jeszcze raz powtarzam, ze nie bronie
                              > nikomu nazywac 'burakiem' czy 'wsiokiem' posiadacza
                              sportowego auta
                              > ciezarowego. Nie zgadzam sie na nazywanie ich
                              złodziejami bo nimi nie są!

                              Sa!

                              >To
                              > przepisy są ułomne i byc moze ktos pieknie zalobbował
                              zeby taka forma jak
                              > pojazd z kratka powstał bo mu sie oplacało.

                              Chodzilo o to, aby utrudnic rejestracje takich
                              "pseudociezarowek" kazdemu kto tylko chcial. Urzedasy
                              doszly do wniosku, ze majac do wyboru wstydliwa i
                              nieporeczna kratke lub troche drozsze auto, wiekszosc
                              wybierze to drugie. Ale Polak nie ma wstydu jesli chodzi
                              o pieniadze i jak widac to sie nie sprawdzilo.

                              >Nie wiem. Jeszcze raz powtórze -
                              > jestem całkowicie przeciw autom z kratka w przepisach.

                              Ja tez. Lepszy bylby nakaz naklejania na drzwiach takiego
                              auta wielkiego napisu "Pojazd sluzbowy". Zaloze sie, ze
                              wtedy z takich aut korzystalby tylko ten, kto musi.

                              >Nie godze sie za to na
                              > nazywanie ludzi zlodziejami jezeli korzystaja ze
                              swojego prawa.
                              >

                              Nie korzystaja. Naduzywaja.

                              > Q: Wybacz Dr.uidzie ale bardzo ciezko jest odpierać
                              demagogiczne argumenty. Co
                              > mam napisać? Przypomina mi sie sytaucja z "Misia" i "
                              ...a gdyby tutaj nagle
                              > było przedszkole w przyszłości i Pański synek by
                              przechodził?....":)

                              Napisz odpowiedz na moje pytanie. Czy bys to robil czy
                              nie. Po prostu.

                              > Q: To był przykład. Nie wiem, jeździ, nie jeździ. Z
                              jednej strony jego tata ma
                              > pieniadze a z drugiej on ma pełne prawo do korzystania
                              ze znizki w autobusach
                              > czy kinie. Czy jezeli skorzysta ze znizki w kinie to
                              jest zlodziejem bo stac go
                              >
                              > na bilet 'normalny'???

                              To jest co innego. Gdyby byla znizka tylko na filmy
                              edukacyjne, a on poszedlby na Matrix II tlumaczac, ze to
                              film edukacyjny, to bylby zlodziejem.
                              Gdyby kazdy obywatel mogl sobie odliczyc 22% VAT od
                              samochodu to bym sie nie czepial.
                              • qrakki999 Re: Do Druid'a cz. 2.1 05.06.03, 13:49
                                dr.uid napisał:

                                > To juz lepiej niech nie mysla. Jeszcze raz powtarzam.
                                > Oszustwo zawsze pozostanie oszustwem i zaden przepis go
                                > nie usankcjonuje, bo przepisy sie zmieniaja, a normy
                                > moralne nie.

                                Q: Normy moralne tez sie zmieniaja, ale my tutaj nie o tym bo rozwleczemy ten
                                watek. Oszustwo pozostanie oszustwem, jeżeli w świetle prawa jest nim. Jeżeli
                                nie jest, to nie mozemy mówic o oszustwie. To chyba jasne. I zostawmy tu sprawe
                                uzywania auta do celów słuzbowych i prywatnych - to reguluja wewnetrzne
                                przepisy firm.
                                >
                                > > > Teraz to przemawia przez ciebie zawisc. Inni maja to ja
                                > > > tez chce.
                                > >
                                > > Q: Nie przemawia.
                                >
                                > Przemawia, tylko tego nie chcesz widziec.
                                Q: Na to równiez nie znajduje odpowiedzi.

                                > > To był tylko przykład wg. mnie bardziej adekwatny do
                                > > omawianej sytuacji niz twój. Po drugie ja mam swoje
                                > zniżki, z których przy
                                > > okazji korzystam. Inni ich nie maja ale wcale nie
                                > traktuje ich przez to jako
                                > > gorszych. To jest wolny wybór kazdego człowieka czy
                                > korzysta ze swoich
                                > > uprawnień w sposób zgodny z prawem czy nie. Korzystanie
                                > z uprawnień w sposób
                                > > niezgodny z prawem jest oczywiście karygodne i powinno
                                > byc szybko i skutecznie
                                > > karane /niestety w Polsce nie jest/ czego wystarczający
                                > dowód daja nam obecnie
                                > > rządzący:/
                                >
                                > Zakladanie kratki jest w wiekszosci przypadkow niezgodne
                                > z prawem, tylko trudno to udowodnic. Prawo mowi wyraznie
                                > od czego mozna odliczyc VAT - od srodkow uzytych do
                                > osiagniecia przychodu. Jezdzenie sportowa "ciezarowka" na
                                > dyskoteke takim czyms nie jest.
                                Q: Jezeli jest tak jak mówisz to czyn zabroniony dokonywany jest nie przez
                                kupujacego a przez sprzedajacego auta. Czy nie tak? W tym przypadku oczywiscie
                                winien byłby równiez kupujacy. Ale tak nie jest. W kwestii srodków uzytych do
                                osiągniecia przychodu byłbym bardzo ostrozny - jest to baaaardzo szerokie
                                pojecie. I bardzo realne jest, ze mozna by potraktowac powaznie jazde
                                sportowa 'ciezarówka' na dyskoteke jako wlasnie taki srodek. Przeciez nigdzie
                                nie jest napisane ze np. rozmowy biznesowe musza byc prowadzone w siedzibie
                                spółki.

                                > > Q: Dr.uidze szanuje Twój wybór. Przyznam szczerze, ze o
                                > instytucji
                                > > ubezpieczenia od porodu nie słyszałem:).
                                >
                                > Jak to? Nigdy nie miales ubezpieczenia pracowniczego?
                                > Jest tam rybruka 'urodzenie dziecka' - wyplacane
                                > ubezpieczenie wynosi zwykle kilkaset zlotych, ale tylko
                                > pod warunkiem, ze porod nastapi przynajmniej pol roku po
                                > zawarciu ubezpieczenia (zawze sie zastanawialem czemu nie
                                > ponad 9 miesiecy)?

                                Q: Nie no mam /chyba/ ubezpieczenie pracownicze, ale nie słyszałem o tej jego
                                czesci składowej. Musze sie przyjrzec:)

                                > >Jeszcze raz powtarzam, ze nie bronie
                                > > nikomu nazywac 'burakiem' czy 'wsiokiem' posiadacza
                                > sportowego auta
                                > > ciezarowego. Nie zgadzam sie na nazywanie ich
                                > złodziejami bo nimi nie są!
                                >
                                > Sa!

                                Q: Niestety nie mogę się z Toba zgodzić:(

                                > >To
                                > > przepisy są ułomne i byc moze ktos pieknie zalobbował
                                > zeby taka forma jak
                                > > pojazd z kratka powstał bo mu sie oplacało.
                                >
                                > Chodzilo o to, aby utrudnic rejestracje takich
                                > "pseudociezarowek" kazdemu kto tylko chcial. Urzedasy
                                > doszly do wniosku, ze majac do wyboru wstydliwa i
                                > nieporeczna kratke lub troche drozsze auto, wiekszosc
                                > wybierze to drugie. Ale Polak nie ma wstydu jesli chodzi
                                > o pieniadze i jak widac to sie nie sprawdzilo.

                                Q: Czyli ustawodawca popełnił bład! Wg. mnie nie powinno byc zadnego systemu
                                ulg i odliczeń to by oczyściło system podatkowy. Ale w naszym kraju gdzie
                                ciagle ulepsza sie dobre pod siebie jest prawdopodonie niemożliwe.
                                A co do wstydu Polaków to sądze ze tutaj jestes w bardzo duzym błedzie. Dla
                                mnie nie ma nic dziwnego w fakcie oszczedzania pieniedzy lub niewydatkowania
                                ich w sposób nieprzemyslany - na tym chyba miedzy innymi polega biznes i to
                                bez wzgledu na połozenie geograficzne danego kraju.
                                >
                                > >Nie wiem. Jeszcze raz powtórze -
                                > > jestem całkowicie przeciw autom z kratka w przepisach.
                                >
                                > Ja tez. Lepszy bylby nakaz naklejania na drzwiach takiego
                                > auta wielkiego napisu "Pojazd sluzbowy". Zaloze sie, ze
                                > wtedy z takich aut korzystalby tylko ten, kto musi.

                                Nie! Najlepszy byłby brak jakiegokolwiek przepisu dotyczacego aut słuzbowych.
                                Firmy musiałyby kupowac auta na takich samych zasadach jak osoba fizyczna i nie
                                mogłyby odliczac zadnego % od należnego Państwu podatku. Wtedy byłoby
                                przejrzyscie.
                                >
                                > >Nie godze sie za to na
                                > > nazywanie ludzi zlodziejami jezeli korzystaja ze
                                > swojego prawa.
                                > >
                                >
                                > Nie korzystaja. Naduzywaja.

                                Q: Cóz podałem juz moje argumenty nie bede ich powtarzał.
                                >
                                > > Q: Wybacz Dr.uidzie ale bardzo ciezko jest odpierać
                                > demagogiczne argumenty. Co
                                > > mam napisać? Przypomina mi sie sytaucja z "Misia" i "
                                > ...a gdyby tutaj nagle
                                > > było przedszkole w przyszłości i Pański synek by
                                > przechodził?....":)
                                >
                                > Napisz odpowiedz na moje pytanie. Czy bys to robil czy
                                > nie. Po prostu.
                                Nie! Nie odpiszę Ci - i napisałem juz dlaczego!
                                >
                                >
                                > To jest co innego. Gdyby byla znizka tylko na filmy
                                > edukacyjne, a on poszedlby na Matrix II tlumaczac, ze to
                                > film edukacyjny, to bylby zlodziejem.

                                Q: Chyba Ci sie przykład nie udał - bo jezeliby go wpuscili to co? Dystrybutor
                                uznał, ze moze wejsc ze znizka to by wszedł! Zaczynasz budowac jakies
                                paranoiczne przykłady.

                                > Gdyby kazdy obywatel mogl sobie odliczyc 22% VAT od
                                > samochodu to bym sie nie czepial.

                                Q: I o to Ci chodzi - oni mogą a ja nie!!! A nie lepiej by było gdyby nikt nie
                                mógł - nie było czysciej, rozumniej i sprawniej?

                                pzdr.
                                Q
                                • dr.uid Re: Do Druid'a cz. 2.1 05.06.03, 14:04
                                  qrakki999 napisał:

                                  > Nie! Najlepszy byłby brak jakiegokolwiek przepisu
                                  dotyczacego aut słuzbowych.
                                  > Firmy musiałyby kupowac auta na takich samych zasadach
                                  jak osoba fizyczna i nie
                                  >
                                  > mogłyby odliczac zadnego % od należnego Państwu
                                  podatku. Wtedy byłoby
                                  > przejrzyscie.
                                  > >


                                  Zgadzam sie.

                                  > > Napisz odpowiedz na moje pytanie. Czy bys to robil czy
                                  > > nie. Po prostu.
                                  > Nie! Nie odpiszę Ci - i napisałem juz dlaczego!

                                  Czyli jednak masz dylemat natury moralnej: krasc czy nie
                                  krasc? Jesli nie odpowiesz, tak to rozumiem. I nie
                                  przyjmuje zadnych tlumaczen bo odpowiedz na to pytanie na
                                  prawde nie jest trudna, jaka by nie byla.

                                  > Q: Chyba Ci sie przykład nie udał - bo jezeliby go
                                  wpuscili to co? Dystrybutor
                                  > uznał, ze moze wejsc ze znizka to by wszedł! Zaczynasz
                                  budowac jakies
                                  > paranoiczne przykłady.
                                  >

                                  Takie przyklady sa najlepsze. Bo prawda zawsze lezy
                                  miedzy dwoma skrajnosciami.

                                  > Q: I o to Ci chodzi - oni mogą a ja nie!!!

                                  Chodzi o rownosc obywateli wobec prawa. Jakby sie dobrze
                                  postarac, to bylaby to sprawa dla Trybunalu Konstytucyjnego.

                                  > A nie lepiej by było gdyby nikt nie
                                  > mógł - nie było czysciej, rozumniej i sprawniej?
                                  >
                                  > pzdr.
                                  > Q


                                  Lepiej.
                                  • qrakki999 Re: Do Druid'a cz. 2.1 05.06.03, 14:19
                                    dr.uid napisał:
                                    >
                                    > Czyli jednak masz dylemat natury moralnej: krasc czy nie
                                    > krasc? Jesli nie odpowiesz, tak to rozumiem. I nie
                                    > przyjmuje zadnych tlumaczen bo odpowiedz na to pytanie na
                                    > prawde nie jest trudna, jaka by nie byla.
                                    Q: Nie jest trudna. Ale w kontekscie naszej dyskusji nie udziele Ci jej. Grasz
                                    wg. mnie ponizej pasa - to niedozwolone.

                                    >
                                    > Takie przyklady sa najlepsze. Bo prawda zawsze lezy
                                    > miedzy dwoma skrajnosciami.

                                    Q: Nie o to mi chodziło - twój przykład miał nie odzwierciedlał sytuacji o
                                    ktorej dyskutujemy.
                                    >
                                    > Chodzi o rownosc obywateli wobec prawa. Jakby sie dobrze
                                    > postarac, to bylaby to sprawa dla Trybunalu Konstytucyjnego.

                                    Q: Tu masz racje. Ale to nie obywatel który kupuje auto z kratka powinien
                                    stanac sadem tylko ustawodawca. A swoja droga jakby sie dobrze postarac to ze
                                    wszystkiego mozna zrobic sprawe sadowa. Chocby z systemu znizek w srodkach
                                    masowej komunikacji.

                                    > > A nie lepiej by było gdyby nikt nie
                                    > > mógł - nie było czysciej, rozumniej i sprawniej?
                                    > >
                                    > > pzdr.
                                    > > Q
                                    >
                                    >
                                    > Lepiej.
                                    Q: Ot co! Tylko kto to wytłumaczy Polakom? Bo w te pedy znajdzie sie armia
                                    bijacych w dzwon na alarm, ze krzywde ludziom beda robic!
                                    pzdr.
                                    Q
                                    • dr.uid Re: Do Druid'a cz. 2.1 06.06.03, 12:16
                                      Nie rozumiem tylko jednego.
                                      Co ci szkodzi udzielic odpowiedzi na moje pytanie.
                                      Dla przypomnienia zadam je jescze raz:
                                      "Czy gdyby zalegalizowano okradanie staruszek, to bys to
                                      robil?"
                                      Odpwiedz na to pytanie moze byc TAK lub NIE i naprawde
                                      nie jest trudna. Mozesz potraktowac to pytanie bez
                                      zwiazku z tym watkiem. Aby cie zachecic do odpowiedzi, ja
                                      od razu odpowiem: NIE.
                                      • qrakki999 Bo grasz nieuczciwie 06.06.03, 12:56
                                        dr.uid napisał:

                                        > Nie rozumiem tylko jednego.
                                        > Co ci szkodzi udzielic odpowiedzi na moje pytanie.
                                        > Dla przypomnienia zadam je jescze raz:
                                        > "Czy gdyby zalegalizowano okradanie staruszek, to bys to
                                        > robil?"
                                        > Odpwiedz na to pytanie moze byc TAK lub NIE i naprawde
                                        > nie jest trudna. Mozesz potraktowac to pytanie bez
                                        > zwiazku z tym watkiem. Aby cie zachecic do odpowiedzi, ja
                                        > od razu odpowiem: NIE.

                                        Q: Grasz nieuczciwie zadając takie pytania. W jakiejkolwiek sprawie pytanie z
                                        rodzaju demagogicznych powala wszelkie rozsądne i nierozsadne argumenty
                                        oponenta. Stąd tez mój niezbyt wierny cytat z 'Misia'. Stąd też mój opór przed
                                        udzieleniem odpowiedzi na twoje pytanie.
                                        pzdr.
                                        Q
                                        • dr.uid Re: Bo grasz nieuczciwie 06.06.03, 13:36
                                          qrakki999 napisał:

                                          > Q: Grasz nieuczciwie zadając takie pytania. W
                                          jakiejkolwiek sprawie pytanie z
                                          > rodzaju demagogicznych powala wszelkie rozsądne i
                                          nierozsadne argumenty
                                          > oponenta. Stąd tez mój niezbyt wierny cytat z 'Misia'.
                                          Stąd też mój opór przed
                                          > udzieleniem odpowiedzi na twoje pytanie.
                                          > pzdr.
                                          > Q

                                          Dobrze, wiec zadaje to pytanie bez zwiazku ze sprawa.
                                          Nie wymiguj sie od odpowiedzi.
                                          Zreszta jesli twoje argumenty sa nie do obalenia, to nic
                                          ich nie powinno obalic. Nawet pytanie jak to nazywasz
                                          "demagogiczne". No, chyba, ze jednak nie jestes pewien
                                          swoich argumentow.
                                          Mnie mozesz zadac kazde pytanie i na pewno ci odpowiem.



                                          • qrakki999 Nie Dr.uidzie z całym szcunkiem ale nie odpowiem! 06.06.03, 14:25
                                            dr.uid napisał:

                                            > qrakki999 napisał:
                                            >
                                            > > Q: Grasz nieuczciwie zadając takie pytania. W
                                            > jakiejkolwiek sprawie pytanie z
                                            > > rodzaju demagogicznych powala wszelkie rozsądne i
                                            > nierozsadne argumenty
                                            > > oponenta. Stąd tez mój niezbyt wierny cytat z 'Misia'.
                                            > Stąd też mój opór przed
                                            > > udzieleniem odpowiedzi na twoje pytanie.
                                            > > pzdr.
                                            > > Q
                                            >
                                            > Dobrze, wiec zadaje to pytanie bez zwiazku ze sprawa.
                                            > Nie wymiguj sie od odpowiedzi.
                                            > Zreszta jesli twoje argumenty sa nie do obalenia, to nic
                                            > ich nie powinno obalic. Nawet pytanie jak to nazywasz
                                            > "demagogiczne". No, chyba, ze jednak nie jestes pewien
                                            > swoich argumentow.
                                            Q: To jest własnie demagogia. W dyskusji nie mozesz tez oceniac swojego
                                            rozmówcy.

                                            > Mnie mozesz zadac kazde pytanie i na pewno ci odpowiem.

                                            Q: I co w związku z tym? Jaki to ma wpływ na meritum sprawy?
                                            Chcesz w podchwytliwy sposób zbadac moją moralnośc?
                                            Napisałem juz, ze nie odpowiem Ci i bez wzgledu jak daleko rozciagniemy ten
                                            watek to nie podam Ci odpowiedzi na zadane pytania. Odpowiedź dlaczego nie
                                            odpowiem na zadane przez ciebie pytanie podałem Ci juz kilkukrotnie.

                                            pzdr.
                                            Q
                                            • dr.uid Re: Nie Druidzie z całym szcunkiem ale nie odpow 06.06.03, 20:25
                                              Juz wszystko rozumiem.
                                              Ale nie prosciej bylo sklamac i powiedziec, ze bys tak nie robil?

                                              Konczmy flaszke i do domu

                          • Gość: bocian ou, la, la.... IP: 213.76.133.* 05.06.03, 12:40
                            dr.uid napisał:

                            > qrakki999 napisał:
                            >
                            > Alez jest. Sam powiedziales, ze robisz to, bo ustawodawca
                            > pozwolil. Ale przepisy to nie wszystko, trzeba troche
                            > samemu pomyslec. W idealnym panstwie przepisy powinny byc
                            > po to, zeby nakreslic tylko ogolne ramy co wolno, a czego
                            > nie. Reszta nalezalaby do ludzi. Oczywiscie nie dotyczy
                            > to i nigdy nie bedzie dotyczylo Polski.

                            Znasz takie Państwo? Chciałbym znać przykąldy gdzie Państwo przyzwala na
                            rzeczy ktore u nas sa nie dopuszcone a ludzie tego i tak nie robią! To bzdury!
                            Okradanie staruszek jest działaniem na niekorzysc innej jednostki ludzkiej.
                            Wszelkie krzywdzenei innych jednostek jest karygodne. Kupowanie samochodóz
                            kratką rozumiem ze traktujesz jak wyłudzenie. A ja sie z tym kompletnei nei
                            zgadzam. PAństwo pozwala na to ludziom prowadzącym działanosc gospodarczą i
                            okresla jasno warunki jakie ma spełniać taki samochód. Więc prowdzac
                            działanosc mam prawa i obowiazki. Moim prawem jest odzyskiwanie VATU a
                            obowiazkiem palcenie VAT'u (tak, tak, też go płacę bo nei od wszystkiego mogę
                            odzyskać!) oraz innych podatków i obciążeń budzetowych i poza budżetowych!
                            POdałem przyklad bartowi - jak Cię interesuje to go przeczytaj - przykald w
                            przeciwieństwie do Ciebie, adekwatny do sytuacji.

                            > Nie jest moralne. Ja bym nie korzystal, jesli byloby mnie
                            > stac na bilet. Tak samo jak nie ubezpieczylem sie "od
                            > ciazy" kiedy mialo mi urodzic sie dziecko.

                            Za własne czyny należy ponosic odpowiedzialnosc wiec przykąłd ciąży świadczy
                            jak niedorosłymi i nieodpowiedzialnymi ludźmi sa Twoi koledzy. I to jest
                            kompromitacja. Ale to kolejny przykald od czapy!
                            Skoro rodzina pracownika PKP którą stać na bilety nei powinna korzystać ze
                            zniżek im przysługujacych to mam inne pytanie - korzystasz z telefonu bądź
                            samochodu służbowego??? Domyslam sie ze tak. Nie stać cię na komorką
                            prywatną???
                            Częścią wynagrodzenia dla CIebie jest tel. komórkowy, a dla pracownika PKP sa
                            zniżki dla rodziny na bilety. Tak samo jak "wynagrodzeniem" od Państwa dla
                            studentów są wszelkiego rodzaju zniżki za to ze się uczą co zwiększa
                            późniejsze profity Państwa (takie są załaożenia).

                            > Tak samo jak nie musi wlasciciel firmy, nawet
                            > bazarowej. Moze po prostu kupic tanszy samochod bez
                            > oszustwa, bo nie musi wozic majtek na bazar Mercedesem.

                            Znów złe słowo. Sprawdź co znaczy oszustwo. Zwolnienie z VAT dla
                            przedsiębiorców jest promowaniem przedsiębiorczości.

                            > A jesli mam prawo okradac staruszki, to tez nie mozna
                            > mnie nazwac zlodziejem. To bardzo podobna sytuacja.

                            JAk juz pisałem... to bzdura.

                            > Syn bogatego czlowieka nie jezdzi autobusem.

                            A piloci nie poruszają sie po ziemi! Czasem i pilot jeździ samochodem a nie
                            samolotem i czasem syn bogatego jeździ autobusem (Zwłaszcza jak jest za młody
                            na prawo jazdy).
                            Poziom tego tekstu który strzeliłeś powala wszelka dyskusję...

                            A na koniec - widziałem czarne bmw trójkę (chyba M) z kratką. Ale uważam ze
                            jesłi samochód jest używany głownie w celach służbowych, itp. to miał sobie
                            facet prawo odliczyć VAT (przecież to jest koszt firmy która zapąlci VAT od
                            towarów sprzedanych)!!! Tylko absurdem jest ze musi wozić kratkę - po prostu
                            wszystkie pojazdy przedsiebiorstw używane przez pracowników powinny nie
                            podlegać VAT'owi. Tylko ze pozwolenie na prowadzenie takiego auta miał by
                            tylko i wyąłćznie pracownik danej firmy!
                            I pamietajcie ze zeby odzyskac ten VAT to musi on mieć z czego go odzyskiwać.

                            PZdr
                            • dr.uid Re: ou, la, la.... 05.06.03, 13:06
                              Gość portalu: bocian napisał(a):

                              > Znasz takie Państwo? Chciałbym znać przykąldy gdzie
                              Państwo przyzwala na
                              > rzeczy ktore u nas sa nie dopuszcone a ludzie tego i
                              tak nie robią! To bzdury!

                              Moze i bzdury. Ale to juz wina ludzi, ktorzy mysla jakby
                              i gdzie oszukac.

                              > Okradanie staruszek jest działaniem na niekorzysc innej
                              jednostki ludzkiej.
                              > Wszelkie krzywdzenei innych jednostek jest karygodne.

                              A moze dzieki temu, ze sobie odliczysz te 5000 VATu,
                              jakies dziecko umrze z glodu?

                              > Kupowanie samochodóz
                              > kratką rozumiem ze traktujesz jak wyłudzenie. A ja sie
                              z tym kompletnei nei
                              > zgadzam. PAństwo pozwala na to ludziom prowadzącym
                              działanosc gospodarczą i
                              > okresla jasno warunki jakie ma spełniać taki samochód.

                              I okresla do jakiego celu jest ten samochod - DO
                              UZYSKIWANIA PRZYCHODU! I niczego wiecej.

                              Więc prowdzac
                              > działanosc mam prawa i obowiazki. Moim prawem jest
                              odzyskiwanie VATU a
                              > obowiazkiem palcenie VAT'u (tak, tak, też go płacę bo
                              nei od wszystkiego mogę
                              > odzyskać!)

                              Owszem. Ale tyle, ile masz prawo. Nie masz prawo wywozic
                              swoim towarow za granice tylko po to, zeby zaraz je wwiezc.
                              To jest oszustwo, tak samo jak byla oszustwem podoban
                              dzialalnosc prowadzona przez biznesmena w bialych
                              skarpetkach R. Kluske.


                              >oraz innych podatków i obciążeń budzetowych i poza
                              budżetowych!
                              > POdałem przyklad bartowi - jak Cię interesuje to go
                              przeczytaj - przykald w
                              > przeciwieństwie do Ciebie, adekwatny do sytuacji.
                              >

                              Zaraz przeczytam

                              > Za własne czyny należy ponosic odpowiedzialnosc wiec
                              przykąłd ciąży świadczy
                              > jak niedorosłymi i nieodpowiedzialnymi ludźmi sa Twoi
                              koledzy. I to jest
                              > kompromitacja. Ale to kolejny przykald od czapy!

                              Tu nie chodzi o niechciana ciaze! Ale o planowana.
                              Ubezpieczali sie wtedy, gdy juz wiedzieli, ze beda mieli
                              dziecko. I rezygnowali nastepnego dnia po jego urodzeniu.
                              Niby wszystko zgodne z prawem, a jednak....


                              > Skoro rodzina pracownika PKP którą stać na bilety nei
                              powinna korzystać ze
                              > zniżek im przysługujacych to mam inne pytanie -
                              korzystasz z telefonu bądź
                              > samochodu służbowego??? Domyslam sie ze tak. Nie stać
                              cię na komorką
                              > prywatną???

                              Stac. Dlatego do rozmow prywatnych jej wlasnie uzywam.

                              > > Tak samo jak nie musi wlasciciel firmy, nawet
                              > > bazarowej. Moze po prostu kupic tanszy samochod bez
                              > > oszustwa, bo nie musi wozic majtek na bazar Mercedesem.
                              >
                              > Znów złe słowo. Sprawdź co znaczy oszustwo. Zwolnienie
                              z VAT dla
                              > przedsiębiorców jest promowaniem przedsiębiorczości.
                              >

                              Nawet wtedy, gdy takim autem jezdzi syn brata szwagra
                              poprzedniej zony i nie ma nic wspolnego z moja firma?

                              > > A jesli mam prawo okradac staruszki, to tez nie mozna
                              > > mnie nazwac zlodziejem. To bardzo podobna sytuacja.
                              >
                              > JAk juz pisałem... to bzdura.
                              >

                              Ty tak uwazasz.

                              > A na koniec - widziałem czarne bmw trójkę (chyba M) z
                              kratką. Ale uważam ze
                              > jesłi samochód jest używany głownie w celach
                              służbowych, itp. to miał sobie
                              > facet prawo odliczyć VAT (przecież to jest koszt firmy
                              która zapąlci VAT od
                              > towarów sprzedanych)!!! Tylko absurdem jest ze musi
                              wozić kratkę - po prostu
                              > wszystkie pojazdy przedsiebiorstw używane przez
                              pracowników powinny nie
                              > podlegać VAT'owi. Tylko ze pozwolenie na prowadzenie
                              takiego auta miał by
                              > tylko i wyąłćznie pracownik danej firmy!

                              Zgadzam sie po raz pierwszy.
                              Dodam, ze tylko w celach sluzbowych.

                              • Gość: bocian ok Druid, zrozumialem... IP: 213.76.133.* 05.06.03, 13:51
                                Oczywiście ze tak (kwestia państwa idelanego, bez przepisów a z uczciwoscią
                                ludzką). Zgadzam się z Tobą. Tylko to jest jak życie w świecie bez wojen, bez
                                jakiego kolwiek zła, itd. Taki swiat nie istnieje a myslenei o nim to niestety
                                mrzonki i niepoprawny idealizm.
                                Rozumiem ze nie chodzi CI o samo zamontowanie kratki w samochodzie lecz o
                                użytkowanie w celach prywatnych samochodu kupionego bez VAT.
                                Wiec po pierwsze co powiesz o wszystkich stanowiskach handlowców wyższego
                                szczebal (bardzo rzadko korzystja z przestrzeni "ładunkowej" bo są od
                                negocjacji), oraz wszelkich innych stanowisk którym przysługuja samochody
                                słuzbowe ale nie potrzebuja przestrzenie bagażowej. To ze prezes jeździ na
                                spotkania, kolacje, itd. służbówką to jest to działalnośc przedsiębiorstwa. A
                                ma kratkę!
                                A druga rzecz to czy na stanowiskach na których przysługują samochody czy
                                telefony z przeznaczeniem też do użytku prywatnego (mi jasno powiedziano -
                                masz telefon i samochód do własnego, pełnego użytku) w ramach wynagrodzenia
                                tego jako normalny koszt działanosci firmy od której moze odliczyć VAT!
                                WIększośc Dyrektorów nie przyszł by pracować gdyby nie dostała sam.
                                słuzbowego z użytkiem prywatnym! To nie jest to w całosći koszt firmy?

                                PZdr
                                • dr.uid Re: ok Druid, zrozumialem... 05.06.03, 14:11
                                  Gość portalu: bocian napisał(a):

                                  > Oczywiście ze tak (kwestia państwa idelanego, bez
                                  przepisów a z uczciwoscią
                                  > ludzką). Zgadzam się z Tobą. Tylko to jest jak życie w
                                  świecie bez wojen, bez
                                  > jakiego kolwiek zła, itd. Taki swiat nie istnieje a
                                  myslenei o nim to niestety
                                  > mrzonki i niepoprawny idealizm.
                                  > Rozumiem ze nie chodzi CI o samo zamontowanie kratki w
                                  samochodzie lecz o
                                  > użytkowanie w celach prywatnych samochodu kupionego bez
                                  VAT.
                                  > Wiec po pierwsze co powiesz o wszystkich stanowiskach
                                  handlowców wyższego
                                  > szczebal (bardzo rzadko korzystja z przestrzeni
                                  "ładunkowej" bo są od
                                  > negocjacji), oraz wszelkich innych stanowisk którym
                                  przysługuja samochody
                                  > słuzbowe ale nie potrzebuja przestrzenie bagażowej. To
                                  ze prezes jeździ na
                                  > spotkania, kolacje, itd. służbówką to jest to
                                  działalnośc przedsiębiorstwa. A
                                  > ma kratkę!
                                  > A druga rzecz to czy na stanowiskach na których
                                  przysługują samochody czy
                                  > telefony z przeznaczeniem też do użytku prywatnego (mi
                                  jasno powiedziano -
                                  > masz telefon i samochód do własnego, pełnego użytku) w
                                  ramach wynagrodzenia
                                  > tego jako normalny koszt działanosci firmy od której
                                  moze odliczyć VAT!
                                  > WIększośc Dyrektorów nie przyszł by pracować gdyby nie
                                  dostała sam.
                                  > słuzbowego z użytkiem prywatnym! To nie jest to w
                                  całosći koszt firmy?
                                  >
                                  > PZdr

                                  Czy jako wlasciciel firmy od wynagrodzenia pracownikow
                                  odliczasz 22% VAT? Nie. Dlatego uzasadnieniie, ze
                                  samochod sluzbowy jest czescio wynagrodzenia jest do
                                  bani. To tak samo, gdybym jako pracownik przedstawil
                                  pracodawcy liste artykulow, ktore kupuje co miesiac i
                                  niech mi je dostarczy w ramach wynagrodzenia, a sam sobie
                                  odliczy VAT. To to samo. Zgadzam sie, niech sobie
                                  dyrektor uzywa samochodu prywatnie, ale kupionego bez
                                  VAT. I z benzyna na koszt uzytkownika.
                                  A poza tym nikt mu nie kaze pracowac, jak sie nie zgadza
                                  na warunki placy i pracy. Dyrektorow w Polsce dostatek.
                                  • Gość: bocian dzięki Druidzie za polemikę ;-) IP: 213.76.133.* 05.06.03, 15:26
                                    > Czy jako wlasciciel firmy od wynagrodzenia pracownikow
                                    > odliczasz 22% VAT? Nie. Dlatego uzasadnieniie, ze
                                    > samochod sluzbowy jest czescio wynagrodzenia jest do
                                    > bani.

                                    Oj, oj, oj. Nie mozesz odliczać Vat'u od czegoś co nie jest tym podatkiem
                                    obłożone!
                                    Ale zastanów się - odliczasz VAT od wszystkiego co jest Twoim kosztem,
                                    podlega VAT'owi i ma związek z przychodami firmy.
                                    Zatrudnienie gości na dyrektorskich stanowiskach wpływa na wyniki firmy, na
                                    jej przychody, itd. Dostaja samochody służbowe z możliwoscią użytkowania
                                    prywatnego. Te samochody nie przestja przez to być samochodami służbowymi
                                    przedsiębiorstwa. Gdybyśmy żąglowali VAT'em w zależnosci od wykorzystania to
                                    by dopiero byął jazda!
                                    A druga rzecz to dyrektor po godzinach nadal jest dyrektorem i bardzo często
                                    nadal pełni funkcje reprezentacyjne przedsiębiorstwa. Przecież tak też uważa
                                    cała administracja! Czy dyrektorom departamentów w ministerstwach kto kolwiek
                                    zabiera samochody służbowe po godzinach??? Nie ! A większośc ma też
                                    kierowców do dyspozycji! Jeden znajomy kiedys pracował na stanowisku w
                                    administracji państwowej i miał poloneza z kierowcą jako służbówkę 24 g. na
                                    dobę!!! JAk nie korzystał z kierowcy poza godinami pracy to wszyscy sie
                                    stukali w czoło. Później proponowano mu lancje Theme - odmówił bo powiedział
                                    ze polski rząd powinien jezdzic polskimi samochodami. Jak mu zaproponowali
                                    Kappe i odmowil to jego kierowca odszedł z pracy bo powiedział zę z takim
                                    facetem nie chce pracować. I ten, moim zdaniem super uczciwy człowiek
                                    (znajomy, nie kierowca) mimo wszystko używął rownież prywatnie samochodu
                                    słuzbowego. Stukano sie w głowy jak nie uzywal.
                                    Ten przykąłd tylko po to żeby spróbować naświetlic ze na pewnych funkcjach nie
                                    przestajesz w jakimś senise pracować andal po godzinach.
                                    A co do VAT'u - od Twojego telefonu firma odliczyłą sobie VAT! Czy aby na
                                    pewno uzywasz go tylko 8 godzin dziennie i po wyjsciu z biura zostawiasz w
                                    szufladzie?
                                    Wiemy o co chodzi ale chyba nikt nikogo nie przekona.
                                    Moim zdaniem te przepisy są do dupy ale powtarzanie za kołodką "że Ci ktorzy
                                    korzystają z ulg podatkowych przez niego ustalonych to naciagacze i
                                    lichwiarze" to nadużycie!
                                    PZdr (i cieszę siez ę bylismy wstanie pogadać na przyzwoitym poziomie nie
                                    zastanwiajac się nad tym czy ten co zbiera punkty na stacjach benzynowcyh to
                                    burak czy nie!).
                                    bocian

                                    > To tak samo, gdybym jako pracownik przedstawil
                                    > pracodawcy liste artykulow, ktore kupuje co miesiac i
                                    > niech mi je dostarczy w ramach wynagrodzenia, a sam sobie
                                    > odliczy VAT. To to samo. Zgadzam sie, niech sobie
                                    > dyrektor uzywa samochodu prywatnie, ale kupionego bez
                                    > VAT. I z benzyna na koszt uzytkownika.
                                    > A poza tym nikt mu nie kaze pracowac, jak sie nie zgadza
                                    > na warunki placy i pracy. Dyrektorow w Polsce dostatek.
                                    • dr.uid Re: dzięki Druidzie za polemikę ;-) 06.06.03, 08:08
                                      Nie ustosunkowales sie jednak do sytuacji, ktora
                                      opisalem, a mianowicie, w ktorej pracodawca zamiast
                                      czesci wynagrodzenia dostarcza mi artykuly, ktore kupuje
                                      co miesiac, odliczajac sobie od nich VAT. Tak wiec mam
                                      chleb bez VAT, mleko bez VAT, prezerwatywy bez VAT,
                                      wszystko bez VAT. W ekstremalnym przypadku nikt nie placi
                                      VAT.
                                      Jest to:
                                      1. Sytuacja calkowicie legalna
                                      2. Kradziez
                                      3. Sytuacja patologiczna

                                      Podobnie jak w przypadku samochodow sluzbowo-prywatnych.

                                      Co ty na to?

                                      • Gość: bocian Re: dzięki Druidzie za polemikę ;-) IP: 213.76.133.* 06.06.03, 09:25
                                        dr.uid napisał:

                                        > Nie ustosunkowales sie jednak do sytuacji, ktora
                                        > opisalem, a mianowicie, w ktorej pracodawca zamiast
                                        > czesci wynagrodzenia dostarcza mi artykuly, ktore kupuje
                                        > co miesiac, odliczajac sobie od nich VAT. Tak wiec mam
                                        > chleb bez VAT, mleko bez VAT, prezerwatywy bez VAT,
                                        > wszystko bez VAT. W ekstremalnym przypadku nikt nie placi
                                        > VAT.
                                        > Jest to:
                                        > 1. Sytuacja calkowicie legalna
                                        > 2. Kradziez
                                        > 3. Sytuacja patologiczna
                                        >
                                        > Podobnie jak w przypadku samochodow sluzbowo-prywatnych.
                                        >
                                        > Co ty na to?
                                        >
                                        Żadna z tych rzeczy nie słuzy do reprezentacji przedsiębiorstwa i jest to
                                        nadużycie a nawet wyłudzenie (wyłudzenie zwrotu podatku). Jest to ewidentne
                                        oszustwo. Pracowałem kiedys w firmie której prezes przynosił prywatne
                                        faktury i kazał ksiegowej księgowac. Pierwsza - bardzo roztropna szybko sie
                                        zwolniła bo powiedziała ze bilansu mu nie podpisze, druga nieświadoma
                                        obowiazujacych przepisów wszystko klepała. I jest to oszustwo i zwykłe
                                        wyłudzenie.
                                        TYlko nie porównuj wykorzystywania samochodu i telefonu komorkowego do
                                        prywatnych celów (bo z raczji stanowiska mi takie rzeczy przysługują jako
                                        między innymi reprezentacja firmy) do kupowania pieluch i prezerwatyw na
                                        firmę!
                                        Ale nie odpowiedziałes czy zostawiasz telefon i ew. samochód służbowy (jesłi
                                        masz kratke) po 8 godzinach pracy pod biurem (a telefon w szufladzie).

                                        PZdr
                                        • dr.uid Re: dzięki Druidzie za polemikę ;-) 06.06.03, 09:40
                                          > Żadna z tych rzeczy nie słuzy do reprezentacji
                                          przedsiębiorstwa i jest to
                                          > nadużycie a nawet wyłudzenie (wyłudzenie zwrotu
                                          podatku). Jest to ewidentne
                                          > oszustwo. Pracowałem kiedys w firmie której prezes
                                          przynosił prywatne
                                          > faktury i kazał ksiegowej księgowac. Pierwsza - bardzo
                                          roztropna szybko sie
                                          > zwolniła bo powiedziała ze bilansu mu nie podpisze,
                                          druga nieświadoma
                                          > obowiazujacych przepisów wszystko klepała. I jest to
                                          oszustwo i zwykłe
                                          > wyłudzenie.
                                          > TYlko nie porównuj wykorzystywania samochodu i telefonu
                                          komorkowego do
                                          > prywatnych celów (bo z raczji stanowiska mi takie
                                          rzeczy przysługują jako
                                          > między innymi reprezentacja firmy) do kupowania
                                          pieluch i prezerwatyw na
                                          > firmę!
                                          > Ale nie odpowiedziałes czy zostawiasz telefon i ew.
                                          samochód służbowy (jesłi
                                          > masz kratke) po 8 godzinach pracy pod biurem (a telefon
                                          w szufladzie).
                                          >
                                          > PZdr

                                          Dalem przyklad skrajny, ale teoretycznie mozliwy.
                                          Powiedzmy, ze pracodawca bedzie fundowal wszystkim
                                          pracownikom benzyne do ich prywatnych samochodow. To
                                          znaczy oni beda kupowac za wlasne pieniadze, ktore potem
                                          otrzymaja w ramach premii. A pracodawca sobie odliczy od
                                          niej VAT, bo kto mu zabroni, jesli bedzie mial faktury?
                                          Tylko nie mow, ze nikt tak nie robi. Wszystko wg prawa
                                          bedzie legalnie i nawet jak sie kontrola z urzedu
                                          skarbowego uprze, to nie udowodni, chyba ze znajda
                                          swiadkow gotowych sypac, w co watpie.
                                          Odnosnie mojego telefonu sluzbowego, to zabieram go do
                                          domu, ale do rozmow prywatnych mam swoj prywatny.
                                          Samochod tez mam swoj prywatny, a sluzbowym jezdze tylko
                                          na wyjazdy sluzbowe.
                                          • qrakki999 Sorki, ze sie wtrącam - tylko dwa zdania:) 06.06.03, 13:20
                                            dr.uid napisał:

                                            >
                                            > Dalem przyklad skrajny, ale teoretycznie mozliwy.
                                            > Powiedzmy, ze pracodawca bedzie fundowal wszystkim
                                            > pracownikom benzyne do ich prywatnych samochodow. To
                                            > znaczy oni beda kupowac za wlasne pieniadze, ktore potem
                                            > otrzymaja w ramach premii. A pracodawca sobie odliczy od
                                            > niej VAT, bo kto mu zabroni, jesli bedzie mial faktury?
                                            > Tylko nie mow, ze nikt tak nie robi. Wszystko wg prawa
                                            > bedzie legalnie i nawet jak sie kontrola z urzedu
                                            > skarbowego uprze, to nie udowodni, chyba ze znajda
                                            > swiadkow gotowych sypac, w co watpie.
                                            > Odnosnie mojego telefonu sluzbowego, to zabieram go do
                                            > domu, ale do rozmow prywatnych mam swoj prywatny.
                                            > Samochod tez mam swoj prywatny, a sluzbowym jezdze tylko
                                            > na wyjazdy sluzbowe.

                                            Q: Ja jako pracownik firmy X, majacy umowe o prace /nie mam wlasnej firmy -
                                            jestem pracobiorca/ wykorzystuje swoje auto do celow sluzbowych. Mam wiec
                                            podpisana odpowiednia umowe z moja firma zgodnie z ktora otrzymuje tzw. ryczalt
                                            na ktorego wysokosc /w km/ wyrazilem zgode. Stawka za km ustalona jest w
                                            odpowiednich rozporzedzaniach do ustaw /mozliwe ze nawet w samej ustawie/.
                                            Dlatego tez nie przedstawiam, firmie zadnych faktur za benzyne, nie reperuje
                                            auta na fakure, nie mam szans na auto sluzbow i nie mam bolu glowy czy i gdzie
                                            moge je uzyc. Uwazam ze jest to bardzo czysty uklad.
                                            Co sadzicie o tym systemie - nie lepszy?
                                            Aaaa! I wydało sie - nie mam auta z kratka:)
                                            pzdr.
                                            Q
                                            • dr.uid Re: Sorki, ze sie wtrącam - tylko dwa zdania:) 06.06.03, 13:42
                                              qrakki999 napisał:

                                              > Q: Ja jako pracownik firmy X, majacy umowe o prace /nie
                                              mam wlasnej firmy -
                                              > jestem pracobiorca/ wykorzystuje swoje auto do celow
                                              sluzbowych. Mam wiec
                                              > podpisana odpowiednia umowe z moja firma zgodnie z
                                              ktora otrzymuje tzw. ryczalt
                                              >
                                              > na ktorego wysokosc /w km/ wyrazilem zgode. Stawka za
                                              km ustalona jest w
                                              > odpowiednich rozporzedzaniach do ustaw /mozliwe ze
                                              nawet w samej ustawie/.
                                              > Dlatego tez nie przedstawiam, firmie zadnych faktur za
                                              benzyne, nie reperuje
                                              > auta na fakure, nie mam szans na auto sluzbow i nie mam
                                              bolu glowy czy i gdzie
                                              > moge je uzyc. Uwazam ze jest to bardzo czysty uklad.
                                              > Co sadzicie o tym systemie - nie lepszy?
                                              > Aaaa! I wydało sie - nie mam auta z kratka:)
                                              > pzdr.
                                              > Q

                                              Masz racje, ale w watku chodzi o to, czy jesli cos jest
                                              legalne, to od razu jest uczciwe. Inaczej mowiac, czy
                                              dzialajac zgodnie z litera prawa mozna byc zlodziejem.
                                              Moj powyzszy przyklad udowadnia, ze mozna, bo chyba nikt
                                              rozsadny nie powie, ze takie machlojki z bezyna sa uczciwe?
                                            • Gość: bocian Re: Sorki, ze sie wtrącam - tylko dwa zdania:) IP: 213.76.133.* 06.06.03, 14:39
                                              qrakki999 napisał:
                                              > Q: Ja jako pracownik firmy X, majacy umowe o prace /nie mam wlasnej firmy -
                                              > jestem pracobiorca/ wykorzystuje swoje auto do celow sluzbowych. Mam wiec
                                              > podpisana odpowiednia umowe z moja firma zgodnie z ktora otrzymuje tzw.
                                              ryczalt
                                              >
                                              > na ktorego wysokosc /w km/ wyrazilem zgode. Stawka za km ustalona jest w
                                              > odpowiednich rozporzedzaniach do ustaw /mozliwe ze nawet w samej ustawie/.
                                              > Dlatego tez nie przedstawiam, firmie zadnych faktur za benzyne, nie reperuje
                                              > auta na fakure, nie mam szans na auto sluzbow i nie mam bolu glowy czy i
                                              gdzie
                                              > moge je uzyc. Uwazam ze jest to bardzo czysty uklad.
                                              > Co sadzicie o tym systemie - nie lepszy?

                                              Jedyny problem takiego rozwiazania to to ze koszty utraty wartości pojazdu,
                                              koszty napraw, itd ponosisz Ty. Wiele osób (prezesi, dyrektorzy itp. nie
                                              zgodzili by sie na takie rozw. ).

                                              Jak wiesz mam samochód słuzbowy który jest wpisany w moja umowe o pracę, do
                                              pełnego mojego użytku, jest wynajęty od firmy która sie takimi rzeczami
                                              zajmuje, i to oni odciagnęli VAT (a nie moja firma). Dlatego jeżdżę z kratką
                                              (ktora walściwie udajac greka mógł bym zdjac).
                                              Plus takiego rozwiazania to to ze firma nie palci zadnych kosztów poza
                                              benzyna i płynem do spryskiwacza, użytkowania tych samochodów tylko stała
                                              ratę. JEsteś w ten sposób w stanie przewidziec koszty do budżetów.

                                              PZdr
                                              • qrakki999 Re: Sorki, ze sie wtrącam - tylko dwa zdania:) 06.06.03, 15:35
                                                Gość portalu: bocian napisał(a):

                                                >
                                                > Jedyny problem takiego rozwiazania to to ze koszty utraty wartości pojazdu,
                                                > koszty napraw, itd ponosisz Ty. Wiele osób (prezesi, dyrektorzy itp. nie
                                                > zgodzili by sie na takie rozw. ).
                                                Q: Domyślam się. Choc sa firmy, naprzyklad moja, w których nikt nie posiada
                                                auta słuzbowego, ani ja, ani dyrektor generalny, ani prezes. Sa jakies 3 - 4
                                                auta firmowe słuzace do celow sluzbowych dla tych, którym w tej chwili jest to
                                                potrzebne. Kazdy z nas dba o swoje auto /na swoj sposób:)/ ale nie uzywa go tak
                                                jak firmówki /choc sa oczywiscie wyjatki/. Mamy swój ryczałt do jazdy po
                                                miescie i w okolicach. Na dalsze wypady mozemy dostac delegacje, ale wtedy
                                                odpowiadajaca procentowej wartosci dnia suma jest odliczana z ryczaltu /w
                                                wysokosci równej liczbie dni w delegacji/. Nikt z nas nie przedstawia zadnych
                                                faktur.
                                                Jak widac jest to kwestia umowna. Przynaleznosc auta do stanowiska. Mozna
                                                zaproponowac wysokie stanowisko bez auta. Mysle, ze to jest zbyt skomplikowana
                                                kwestia by zawezac ja tylko do 'wysokosci' stanowiska. Ale zgadzam sie tez z
                                                tym, ze faktycznie w wielu firmach auto firmowe jest po prostu czescia posady,
                                                jak telefon, biurko, laptop czy inne rzeczy. Nie widze w tym nic zdroznego.
                                                >
                                                > Jak wiesz mam samochód słuzbowy który jest wpisany w moja umowe o pracę, do
                                                > pełnego mojego użytku, jest wynajęty od firmy która sie takimi rzeczami
                                                > zajmuje, i to oni odciagnęli VAT (a nie moja firma). Dlatego jeżdżę z kratką
                                                > (ktora walściwie udajac greka mógł bym zdjac).
                                                > Plus takiego rozwiazania to to ze firma nie palci zadnych kosztów poza
                                                > benzyna i płynem do spryskiwacza, użytkowania tych samochodów tylko stała
                                                > ratę. JEsteś w ten sposób w stanie przewidziec koszty do budżetów.

                                                Q: Zgadza sie. To zalezy od firmy. To zalezy od specyfiki danej pracy,
                                                stanowiska, itp.
                                                >
                                                > PZdr
                                                Uwazam, ze to rozwazanie o 'złodziejstwie' na podatku Vat jest troszke
                                                robieniem 'z igły - widły'. Przeciez mozna by podac chocby równie bzdurny
                                                przykład herbaty kupowanej na fakture. Jak oddzielic torebki te które zuzyja
                                                pracownicy robiac herbate dla swojego klenta /czyli słuzbowo/ od tych które
                                                zuzyja robiac dla siebie 10 herbate po rzad? POstawic kontrolera z fiskusa w
                                                kazdej firmowej kuchni?Oczywiscie jest to przyklad glupi ale zblizony do
                                                kwestii benzyny. Jak dobrze napisales rzetelny i uczciwy pracownik US znajdzie
                                                dziwne przebiegi aut lub zawyzone odliczenia z tytułu benzyny czy innych
                                                dobrodziejstw. Uwazam tez, ze posługiwanie sie autem do celów prywatnych jezeli
                                                firma na to zezwala nie jest niczym nagannym moralnie. A jezeli ktos jest sam
                                                sobie pracodawca i pracownikiem to trudno o sytuacje, zeby kupował dwa auta.
                                                Jedno z kratka a drugie bez. Nie widze tez nic zdroznego w tym, ze zakupi takie
                                                auto zonie. W wiekszosci takie firmy wokol ktorych krazy ta dyskusja to firmy
                                                rodzinne.
                                                W sumie to kazdego moznaby nazwac zlodziejem. Ja kradne bo uprawiam prywatne
                                                rozmowy przez słuzbowy telefon /mam na to pozwolenie i abonament ktorego nie
                                                jestem w stanie przejesc/, siedze w internecie i mailuje /nikt mi tego nie
                                                zabrania - siedze ile chce robota ma byc wykonana nie placa mi za dupogodziny
                                                tylko za efekt/. Czy wtedy kradne. Oszukuje państwo - czy powinienem z wlasnej
                                                pensji oddawac III RP za odliczony odliczony VAt za kupiony mi przez firme
                                                komputer w ktory wklikałem prywatne teksty czy wygadane prywatnie minuty? To
                                                nie jest wizja państwa idealnego tylko wizja panstwa totalnego.

                                                pzdr.
                                                Q
                                          • Gość: bocian Re: dzięki Druidzie za polemikę ;-) IP: 213.76.133.* 06.06.03, 14:27
                                            dr.uid napisał:

                                            > Dalem przyklad skrajny, ale teoretycznie mozliwy.
                                            > Powiedzmy, ze pracodawca bedzie fundowal wszystkim
                                            > pracownikom benzyne do ich prywatnych samochodow. To
                                            > znaczy oni beda kupowac za wlasne pieniadze, ktore potem
                                            > otrzymaja w ramach premii. A pracodawca sobie odliczy od
                                            > niej VAT, bo kto mu zabroni, jesli bedzie mial faktury?
                                            > Tylko nie mow, ze nikt tak nie robi. Wszystko wg prawa
                                            > bedzie legalnie i nawet jak sie kontrola z urzedu
                                            > skarbowego uprze, to nie udowodni, chyba ze znajda
                                            > swiadkow gotowych sypac, w co watpie.

                                            Banalna sprawa do wykrycia - w firmie jest jeden, 2 samochody służbowe. Ich
                                            przebieg to razem 10 000 km. spaliły w tym czasie 10 000 spalanko 100
                                            litrów / 100 km. To każdy głupi urzednik skarbówki potrafił by sprawdzić!!!
                                            Chyab ze robia to na druki delegacujne - ale to musi byc skierowanie na
                                            delegacje od przełożonych, a znam US który zakwestionowął koszty delaegacji
                                            zagranicznej ktora nie dala rezultatu. Pracodawca wygrał to przed sądem ale z
                                            delegacjami trzeba uważać. I takie numery to nieudolnosc aparatu fiskalnego!

                                            > Odnosnie mojego telefonu sluzbowego, to zabieram go do
                                            > domu, ale do rozmow prywatnych mam swoj prywatny.

                                            Po co go zabierasz do domu? Bo moga do CIebei zadzwonić po pracy w celach
                                            słuzbowych? Dostajesz za to nadgodziny? Bo jesłi nei to znów kiwacie Państwo
                                            (chyab ze msz funkcje kierownicze i jest to zawarte w Twojej umowie o pracę).
                                            Bo jeśli bys dostawał to by twoj pracodawca odprowadzał od tego zaliczki na
                                            PDOF.

                                            > Samochod tez mam swoj prywatny, a sluzbowym jezdze tylko
                                            > na wyjazdy sluzbowe.

                                            Moze z racji stanowiska nie dano CI samochodu do pełnej dyspozycji. Ale wtedy
                                            ciężko dyskutowac z Twoim przykładem. Jeśli masz samochód sluzbowy i
                                            powiedziano CI na poczatku ze jest on do pełnej Twojej dyspozycji a ty go nie
                                            uzywasz poza godzinami pracy to będę w niezłym szoku. Ale porównał bym to do
                                            dobrowolnego zrzekania sie części wynagrodzenia!

                                            PZdr
                                            • dr.uid Konczmy flaszke i do domu (n/t) 06.06.03, 20:27
                  • Gość: bocian bart... syneczku.. IP: 213.76.133.* 05.06.03, 12:17
                    bart_ napisał:

                    > QRAKI9999 i jemu podobni to oszuści podatkowi.
                    > Liczę, że wkrótce nadejdą takie czasy, kiedy
                    > taki mądrala zwróci państwu to co uznał, że mu się
                    > należy. Tymczasem należy mu się racja wody i suchy chleb
                    > w celi przez conajmniej 3 latka.
                    >
                    > Pozdrawiam siurka

                    Akurat pozdrowienie na poziomie całej wypowiedzi. Tylko sie nie spoufal za
                    bardzo z siurkiem... ;-)))
                    Bart to kryminalista. Mam nadzieje ze bedzie siedział a na razie należy mu sie
                    tylko woda (szkoda chleba).
                    Nie uważasz ze to idiotyczne co napisałem? A to jest to co piszesz. Jesłi
                    przepisy dopuszczaja szybkosc maksymalna 130 km/h na autostradzie a ja uważam
                    że to za duzo i ze to przestępstwo to znaczy ze kazdy kto jedzie 130 moze
                    zostać uznany za kryminalistę???
                    Przepisy mówią jasno - jeśłi prowadzisz działalnosć gospodarczą i kupisz
                    samochód spełniajacy warunki samochodu ciężarowego (które sa jasno
                    sprecyzowane przez przepisy - ładownosc powyżej 500 kg oraz trwale oddzielona
                    przestrzeń bagażowa od pasażerskiej) to masz prawo odliczyc sobie VAT! I to
                    jest to co mówią przepisy obowiazujące w tym kraju! Więc nikt tu nie
                    przekroczył a ni nie nagina prawa! Bo takie ono jest.
                    Moim zdaniem cały temat został poruszony dlatego ze nie masz działaności
                    gospodarczej i musisz płacić VAT i czujesz sie frajerem. Ale to nei powód żeby
                    innych uważać za oszustów!
                    Pzdr
                • Gość: bocian jak ktoś ma nicka "siurek".... IP: 213.76.133.* 05.06.03, 12:09
                  Gość portalu: siurek napisał(a):

                  > A gdzie przyzwoitosc, kmiocie?
                  > Gdyby mozna bylo legalnie krasc, tez bys kradl?
                  > Ty wlasnie nadinterpetujesz prawo, ale wylacznie gdy jest to korzystne dla
                  > ciebie. W druga strone juz nie.
                  > Zaloze sie, ze z ciebiwe czlowiek z miasta dopiero w pierwszym lub drugim
                  > pokoleniu, a twoj dziad uprawial ziemniaki i zlopal tanie wino pod kioskiem.

                  Qrakki, wszelkie odzywki palantów którzy są w stanie uzywać takiego nicka nie
                  moga byc traktowane poważnie. GOść na dzieńdobry mówi wystarczajaco o sobie.
                  Tak jak by do Twoich drzwi pukał łysy, podpity koleś w dresie, białych
                  skarpetkach, klapkach i mówił ze jest ksiedzem...
                  • qrakki999 Witka 'bocianie' 05.06.03, 12:28
                    Gość portalu: bocian napisał(a):


                    >
                    > Qrakki, wszelkie odzywki palantów którzy są w stanie uzywać takiego nicka nie
                    > moga byc traktowane poważnie. GOść na dzieńdobry mówi wystarczajaco o sobie.
                    > Tak jak by do Twoich drzwi pukał łysy, podpity koleś w dresie, białych
                    > skarpetkach, klapkach i mówił ze jest ksiedzem...

                    Witam,
                    Wiesz myslałem, ze jak odpiszę w jakis 'normalny' sposób to moze zrozumie o co
                    mi chodzi. Ale widac niektórym jest bardzo blisko szkoły mówców z praskich
                    szmulek:) /dla nie warszawiaków to legendarna warszawska szemrana dzielnica/
                    choc nie wiem czy teraz jej mieszkanców nie obrazam:)
                    Przyznam sie szczerze, ze kwestie funkcjonowania prawa w państwie mnie
                    interesuja /nie jestem prawnikiem/ raczej do strony socjologicznej - stąd tez
                    moja tak zywa dyskusja w tym temacie.
                    pzdr.
                    Q
                    PS. Widziałeś nową reklame Clio - moj samochód - mój nowy samochód - u mnie w
                    pracy bardzo sie podoba:)
                • paw_dady siurek ty jestes z kielc 05.06.03, 23:26
                  > A gdzie przyzwoitosc, kmiocie?

                  wiec kmiot dla ciebie to pochwala scyzoryku


                  > Gdyby mozna bylo legalnie krasc, tez bys kradl?
                  > Ty wlasnie nadinterpetujesz prawo, ale wylacznie gdy jest to korzystne dla
                  > ciebie. W druga strone juz nie.
                  nie ma nadinterpretacji analfabeto albo cos jest zgodne z prawem albo nie.
                  kropka.


                  > Zaloze sie, ze z ciebiwe czlowiek z miasta dopiero w pierwszym lub drugim
                  > pokoleniu, a twoj dziad uprawial ziemniaki i zlopal tanie wino pod kioskiem.

                  widzisz masz komplksy szkieletczyzny i wyzywasz innych od wsiowych bo myslisz,
                  ze wsiowi gorsi. cwoku z przedmiesc umyj paznokcie jak klikasz w klawiature.
            • Gość: w Re: O czym ty piszesz człowieku????? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 21:27
              Gość portalu: zgred napisał(a):

              > nie nadinterpretuj mojej wypowiedzi,
              > nie mowie o wszystkich, ktorzy maja kratki.
              > mowie o tych ktorzy zakladaja kratke po to tylko zeby placic mniejsze
              podatki a
              >
              > pojazd wykorzystuja przedewszystkim do prywatnych celow. i ci sa zlodziejami.
              A ty jesteś kretynem - tyle wiesz o sprawie co powiedzą w telewizji.
              • Gość: zgred Re: O czym ty piszesz człowieku????? IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.03, 21:51
                Gość portalu: w napisał(a):

                > Gość portalu: zgred napisał(a):
                >
                > A ty jesteś kretynem - tyle wiesz o sprawie co powiedzą w telewizji.
                niestety tyle az nie wiem bo nie mam dostepu do polskiej telewizji.
                za to ty jestes widac typowym cwaniaczkiem skoro tak sie oburzasz.
                powodzenia w dalszym cwaniakowaniu i okradaniu uczciwych.
                • Gość: w Re: O czym ty piszesz człowieku????? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 22:19
                  To jest kolejny dowód, że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz. Mieszkasz
                  chyba w Niemczech, a więc nie pisz idiotycznych uwag o czymś na czym się nie
                  znasz! Jasne - tylko tyle ! Czy w Niemczech normalny przedsiębiorca może kupić
                  samochód osobowy na firmę ? Czy musi instalować kratkę? Odpowiedz mądralo - a
                  dopiero później zabieraj głos.
                • Gość: siurek Re: O czym ty piszesz człowieku????? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 22:48
                  Gość portalu: zgred napisał(a):

                  > Gość portalu: w napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: zgred napisał(a):
                  > >
                  > > A ty jesteś kretynem - tyle wiesz o sprawie co powiedzą w telewizji.
                  > niestety tyle az nie wiem bo nie mam dostepu do polskiej telewizji.
                  > za to ty jestes widac typowym cwaniaczkiem skoro tak sie oburzasz.
                  > powodzenia w dalszym cwaniakowaniu i okradaniu uczciwych.

                  Patrzcie. Bandyta publicznie chwali sie swoimi wyczynami, a inni mu jeszcze
                  przyklaskuja. Co za chore spoleczenstwo.

                  Daj spokoj. On i tak sie nie zmieni. Zlodziesjtwo ma widac w genach. Jego
                  ojciec kradl cegly z budowy, matka kradla bielizne z pralni, to i on bedzie
                  kradl.

                  • bart_ WYJĄŁEŚ MI TO Z UST ............................ 05.06.03, 09:46
                    Gość portalu: siurek napisał(a):
                    > Patrzcie. Bandyta publicznie chwali sie swoimi wyczynami, a inni mu jeszcze
                    > przyklaskuja. Co za chore spoleczenstwo.(...) Zlodziesjtwo ma widac w genach.
                    > Jego ojciec kradl cegly z budowy, matka kradla bielizne z pralni, to i on
                    > bedzie kradl.

                    Burak w merolu z kratą i jemu podobni to złodzieje a do tego wsiuny do potęgi.
                    Boże jakim trzeba być debilem, żeby decydować się na zakup auta za ponad
                    130.000 zł z kratą !
                    A kup sobie buraku, wóz do 100 tys. i nie siej obciachu, wsiunie jeden z
                    drugim !

                    Wierzę, w fabie z kratą, lanosy z kratą, nawet auta klasy średniej do 80-100
                    tys., niech będzie nawet volwiacz V70 kombi z kratą za 2 stówy tys., uwierzę że
                    jeżdżą nimi ludzie, którym auto służy do prowadzenia interesów,

                    ALE NIE WIERZĘ, ŻE MEROL KUPE ZA 130000 TO CIĘŻARÓWKA !




                    I rest my case!
                • qrakki999 Re: O czym ty piszesz człowieku????? 05.06.03, 09:13
                  Gość portalu: zgred napisał(a):

                  > Gość portalu: w napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: zgred napisał(a):
                  > >
                  > > A ty jesteś kretynem - tyle wiesz o sprawie co powiedzą w telewizji.
                  > niestety tyle az nie wiem bo nie mam dostepu do polskiej telewizji.
                  Q: Byc moze dlatego sie mylisz. Jeszcze raz powtórze to polskie prawo zezwala
                  na zakup auta z tzw. kratką dzięki czemu niektórzy oszczędzaja 22% ze swoich
                  pieniedzy. W zadnej zas ustawie 'podatkowej' nie moze byc mowy o tym do czego
                  maja sluzyc te auta bo jest to dopiero furtka do wszelkiego rodzaju 'wałków'!
                  Przyklad: proszę bardzo! cały system ulg i odliczeń zarówno dla osób fizycznych
                  jak i firm. Od tego sie zaczyna. Jednak jezeli dobrze bys sie wczytał w moj
                  post to bys zobaczyl ze ja jestem przeciwny nazywaniu przez Ciebie ludzi
                  korzystajaych z prawa w sposób z nim zgodny, złodziejami, a popieram twój
                  protest przeciwko dziwnym tworom jakim są w ogóle osobowe - cieżarówki!

                  > za to ty jestes widac typowym cwaniaczkiem skoro tak sie oburzasz.
                  > powodzenia w dalszym cwaniakowaniu i okradaniu uczciwych.

                  pzdr.
                  Q

              • Gość: siurek Re: O czym ty piszesz człowieku????? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 22:45
                Gość portalu: w napisał(a):

                > Gość portalu: zgred napisał(a):
                >
                > > nie nadinterpretuj mojej wypowiedzi,
                > > nie mowie o wszystkich, ktorzy maja kratki.
                > > mowie o tych ktorzy zakladaja kratke po to tylko zeby placic mniejsze
                > podatki a
                > >
                > > pojazd wykorzystuja przedewszystkim do prywatnych celow. i ci sa zlodzieja
                > mi.
                > A ty jesteś kretynem - tyle wiesz o sprawie co powiedzą w telewizji.
                A ty pewnie wiesz z autopsji. Ty przedsiebiorco w bialych skarpetkach.
                ha ha

          • Gość: siurek Re: O czym ty piszesz człowieku????? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 18:40
            qrakki999 napisał:

            > Gość portalu: zgred napisał(a):
            >
            > >
            > > nie przesadzajmy.
            > > rownie dobrze moge powiedziec, kradne ale to nie moja wina tylko tych glup
            > ich
            > > przepisow co nie pozwalaja krasc.
            > > podatki sa wszedzie, ale pod wzgledem ilosci kombinatorow, ktorzy okradaja
            >
            > > wszystkich dookola to polska przoduje chyba w europie
            > Bo jezeli twoja wypowiedz po za ogólnym charakterem tyczy sie równiez
            > tzw. 'kratek' to chyba nie masz pojecia o czym piszesz.
            > Jezeli zakup auta z kratka jest LEGALNY tzn. dopuszczony przez funkcjonujace
            > prawo to jakie masz TY prawo nazywac ludzi korzystajacych z tego przepisu,
            > zlodziejami????
            > pzdr.
            > Q

            Jestes burakiem i zlodziejem.

        • Gość: siurek Re: masz łeb i ch... to kombinuj! IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 18:36
          Gość portalu: zgred napisał(a):

          > Gość portalu: Mar napisał(a):
          > > To nie jest wina właściciela samochodu tylko idiotycznych przepisów. I one
          >
          > nie
          > > są idiotyczne dlatego, że umozliwiają przerobinie coiupe na ciężarówkę, al
          > e
          > > dlatego, że zmuszają płacenia tak horendalnych podatków, że każdy sposób j
          > est
          > > dobry, aby obejść ten obowiązek. Nasze państwo woli utrzymywać fikcję niż
          > > popuścić trochę swobody podatkowej. Ale nie przejmuj się nie wszyscy tak
          > > kombinują. Limuzyny rządowe są bez kratek.
          >
          > nie przesadzajmy.
          > rownie dobrze moge powiedziec, kradne ale to nie moja wina tylko tych glupich
          > przepisow co nie pozwalaja krasc.
          > podatki sa wszedzie, ale pod wzgledem ilosci kombinatorow, ktorzy okradaja
          > wszystkich dookola to polska przoduje chyba w europie

          Racja. Gdyby zaj... wszystkich kombinatorow, podatki moglyby wynosic polowe
          tego co teraz.
          • Gość: Mar mogłyby, chu...u, ale... IP: *.skorosze.2a.pl 04.06.03, 21:43
            Gość portalu: siurek napisał(a):


            > Racja. Gdyby zaj... wszystkich kombinatorow, podatki moglyby wynosic polowe
            > tego co teraz.

            ale nie wynosiłyby, bo budżet Najjaśniejszej to czarna dziura, która wszystko
            wessie. Kombinatorów by nie było, a pan premier ze świtą jeździli by nie BMW 7
            tylko Maybachami. Bez kratek. I śmialiby się niekombinatorom w nos.
            • Gość: siurek Re: mogłyby, chu...u, ale... IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 22:45
              Gość portalu: Mar napisał(a):

              > Gość portalu: siurek napisał(a):
              >
              >
              > > Racja. Gdyby zaj... wszystkich kombinatorow, podatki moglyby wynosic polow
              > e
              > > tego co teraz.
              >
              > ale nie wynosiłyby, bo budżet Najjaśniejszej to czarna dziura, która wszystko
              > wessie. Kombinatorów by nie było, a pan premier ze świtą jeździli by nie BMW
              7
              > tylko Maybachami. Bez kratek. I śmialiby się niekombinatorom w nos.

              Mam nadzieje, ze skonczysz w pace.

    • Gość: Rav Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.06.03, 16:03
      Widać- chłopak pracowity, to i dorobił się:)
      Nie zazdrość mu, nie zazdrość- ty wiesz, jak taka praca na roli człowieka
      wykańcza? Taki rolnik młody może już zdrowia nie mieć wcale, nie wiadomo nawet,
      czy on teraz nie żałuje, że się tak dla mercedesa zaharowywał...
      PS.Ale jak ma ojcowiznę dużą, to mu za niedługo do każdego hektara dopłacą
      tyle, że może nawet na drugiego mercka odłoży!


      pozdrawiam
    • qrakki999 Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( 04.06.03, 16:35
      Ja bym nawet w Maybacha kupił z kratką. 22% nigdy piechota nie chodzi. A 22% z
      z dwóch niemal milionów tym bardziej nie lezy na ulicy.
      Dlatego dziwi mnie zdziwienie, ze widuje sie luksusowe lizuzyny lub auta
      sportowe z takim wynalazkiem jak kratka. Jezeli prawo dopuszcza taką sytuacje.
      to nie nalezy sie dziwic ludziom ktorzy korzystaja z tego - czemu mieliby
      wsadzac 22% /bez względu jaka to mialaby byc suma/ psu w dupe /za
      przeproszeniem oczywiscie:)/

      pzdr.
      Q
      • Gość: siurek Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 18:33
        qrakki999 napisał:

        > Ja bym nawet w Maybacha kupił z kratką. 22% nigdy piechota nie chodzi. A 22%
        z
        > z dwóch niemal milionów tym bardziej nie lezy na ulicy.
        > Dlatego dziwi mnie zdziwienie, ze widuje sie luksusowe lizuzyny lub auta
        > sportowe z takim wynalazkiem jak kratka. Jezeli prawo dopuszcza taką
        sytuacje.
        > to nie nalezy sie dziwic ludziom ktorzy korzystaja z tego - czemu mieliby
        > wsadzac 22% /bez względu jaka to mialaby byc suma/ psu w dupe /za
        > przeproszeniem oczywiscie:)/
        >
        > pzdr.
        > Q

        A gdzie przyzwoitosc, zydowski kmiocie?

        • Gość: szymek Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 20:19
          Sądząc po sposobie wyrażania myśli kmiotem jesteś ty.
          • Gość: verte Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.03, 20:22
            Gość portalu: szymek napisał(a):

            > Sądząc po sposobie wyrażania myśli kmiotem jesteś ty.


            Nie odpisuj śmieciowi.On tylko na to czeka.
            • Gość: siurek Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 22:44
              Gość portalu: verte napisał(a):

              > Gość portalu: szymek napisał(a):
              >
              > > Sądząc po sposobie wyrażania myśli kmiotem jesteś ty.
              >
              >
              > Nie odpisuj śmieciowi.On tylko na to czeka.

              Ostatni raz jednak mu odpisze.
              Z debilami nie dyskutuje, kmiocie. Tyle ci powien, ty potomku chlopa
              malorolnego.


              • Gość: szymek Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 12:21
                Przy twoim poziomie umysłowym to byś się mógł od debila sporo nauczyć
    • Gość: zx Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.crowley.pl 04.06.03, 16:58
      Po Poznaniu jeżdzi Audi TT z kratką...
    • Gość: Doki wyzej sra niz dupe ma IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 04.06.03, 17:36
      Tak powiedzialaby o tym gostku z merca moja
      Nieodzalowanej Pamieci Babcia.
      Jak kogos stac na nowke sportowego merca, to poziom
      dochodow powinien miec taki, ze VAT za auto nie stanowi
      problemu. Po prostu kratka w takim pojezdzie to jak biale
      skarpetki do garnituru. Nie ma nic do rzeczy, ze biale sa
      tansze- po prostu tak sie nie chodzi. Jesli gosciu musi
      zaoszczedzic ten VAT, to znaczy, ze jest to dla niego za
      drogie auto.
      Dlatego m.in. ja jezdze tym, czym jezdze i musze
      wysluchiwac zlosliwosci zony, ze mam najgorszy samochod
      na calym parkingu dla doktorow.
      • Gość: orto do Doki IP: *.szczecin.pl 04.06.03, 20:48
        Gość portalu: Doki napisał(a):


        > Dlatego m.in. ja jezdze tym, czym jezdze i musze
        > wysluchiwac zlosliwosci zony, ze mam najgorszy samochod
        > na calym parkingu dla doktorow.

        Doki, nie przejmuj się. ja też mam najgorszy samochód na parkingu dla doktorów
        i wali mnie to. A do tego nie musze być stróżem i niewolnikiem swojej bryczki.
        Pozdr.orto.
        • Gość: Michal Krata Mesio, Rols ,TT, Lamborghini, IP: *.telia.com 04.06.03, 21:35
          Dla mnie taki widok,to znak jak skorumpowani sa urzednicy ,ze za pieniadze
          zrobia z zaby elefanta.I nic wiecej.czlowiek jest tylko czlowiekiem, jak sie
          da to dlaczego nie.Pzdr.Michal
          P.S aby zostal ciezarowka musi miec blachy po bokach,zkoro ich niema TO NASUWA
          SIE PYTANIE ILE TO KOSZTUJE,krata nie zbespieczy ladunku przy silnych skretach.
          He he he.
          • Gość: pepo Re: Krata Mesio, Rols ,TT, Lamborghini, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.03, 21:42
            Michale, kraty widuje się i w sedanach. Za tylnym siedzeniem oczywiście.
          • Gość: verte Re: Krata Mesio, Rols ,TT, Lamborghini, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.03, 21:56
            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > Dla mnie taki widok,to znak jak skorumpowani sa urzednicy ,ze za pieniadze
            > zrobia z zaby elefanta.I nic wiecej.czlowiek jest tylko czlowiekiem, jak sie
            > da to dlaczego nie.Pzdr.Michal


            Życzyłbym lepszej znajomości polskich realiów.
      • remo29 Re: wyzej sra niz dupe ma 05.06.03, 09:17
        > Jak kogos stac na nowke sportowego merca, to poziom
        > dochodow powinien miec taki, ze VAT za auto nie stanowi
        > problemu. Po prostu kratka w takim pojezdzie to jak biale
        > skarpetki do garnituru. Nie ma nic do rzeczy, ze biale sa
        > tansze- po prostu tak sie nie chodzi. Jesli gosciu musi
        > zaoszczedzic ten VAT, to znaczy, ze jest to dla niego za
        > drogie auto.

        I o to chodzi, i o to chodzi! To tak jak kij golfowy zakupiony w ZDZ
        Pierdzichów - wiocha straszna pokazać się z takim "sprzętem" w Międzyzdrojach.
        Ale styl i klasę to się albo ma, albo nie. S-klasse można kupić; klasy - nie.
        pozdrawiam i tych z kratą, i tych bez ;)
        • bart_ Re: wyzej sra niz dupe ma 05.06.03, 09:54
          remo29 napisał:
          > - wiocha straszna pokazać się z takim "sprzętem" w Międzyzdrojach.

          Rzeczony wsiuch w merolu kupe z kratą był na rej. WL...
          Dupy z Legionowa będzie wyrywać....buu ha ha ha ha !
          A mieszka pewnie w starej ruderze po dziadku gdzieś nad Zegrzem.

          Pozdrow

      • paw_dady doki to nie tak 05.06.03, 17:12
        > Jak kogos stac na nowke sportowego merca, to poziom
        > dochodow powinien miec taki, ze VAT za auto nie stanowi
        > problemu.


        buhaha a niby dlaczego ktos ma przeplacac? wiesz z mojego punktu widzenia
        wlaczanie mandatow do total cost of ownership tez budzi watpliwosci. Moralne
        rzecz jasna. Takie bydle ze mnie ;o)


        > Po prostu kratka w takim pojezdzie to jak biale
        > skarpetki do garnituru. Nie ma nic do rzeczy, ze biale sa
        > tansze- po prostu tak sie nie chodzi. Jesli gosciu musi
        > zaoszczedzic ten VAT, to znaczy, ze jest to dla niego za
        > drogie auto.

        ha ha ha wobec tego merc plajtuje bo malo kogo poza firmami na niego stac ;-)

        BTW a jesl ibys byl platnikiem VAT Twoje poglady sie zmienia? ;-)

        > Dlatego m.in. ja jezdze tym, czym jezdze i musze
        > wysluchiwac zlosliwosci zony, ze mam najgorszy samochod
        > na calym parkingu dla doktorow.

        i Szanowna malzonka ma racje. osobiscie polecam saab 9-3x ;)))
      • franek-b Re: wyzej sra niz dupe ma 06.06.03, 13:13

        > Dlatego m.in. ja jezdze tym, czym jezdze i musze
        > wysluchiwac zlosliwosci zony, ze mam najgorszy samochod
        > na calym parkingu dla doktorow.

        dlatego pewnie Twoja zona musi przeklinac dzien slubu ze wyszla za taka dupe
        wolowa, ktora nie potrafi zrozumiec podstawowych rzeczy...
    • Gość: Doki Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 04.06.03, 22:42
      Sluchajcie, a moze facio po prostu ma psa i stad kratka?
      • Gość: Michal Re: W Y M I Ę K Ł E M ... >:-( IP: *.telia.com 04.06.03, 22:51
        Verte, u nas tez sa samochody z kratka,jak toto wyglada zaras opisze.
        Najczesciej kombi,krata solidna zaraz za kierowca i pasazerem,siedzenia
        polozone i zamontowana utwardzona podloga do przewozu towarow.Sa uszy w
        podlodze do montowania pasow sciagajcych ladunki.Niektore maja blaszane boki
        lub przyciemniane szyby boczne,ale nie musza.Wzmocnione tylnie zawieszenie
        poprostu silniejsze sprezyny.Tak Volvo kombi to mozna dowalic lekko 400kg.Te
        auta maja podatek drogowy jako polciezarowki,sa tansze niz osobowka.Pzdr.Michal
        • qrakki999 Witaj Michale 05.06.03, 09:28
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Verte, u nas tez sa samochody z kratka,jak toto wyglada zaras opisze.
          > Najczesciej kombi,krata solidna zaraz za kierowca i pasazerem,siedzenia
          > polozone i zamontowana utwardzona podloga do przewozu towarow.Sa uszy w
          > podlodze do montowania pasow sciagajcych ladunki.Niektore maja blaszane boki
          > lub przyciemniane szyby boczne,ale nie musza.Wzmocnione tylnie zawieszenie
          > poprostu silniejsze sprezyny.Tak Volvo kombi to mozna dowalic lekko 400kg.Te
          > auta maja podatek drogowy jako polciezarowki,sa tansze niz
          osobowka.Pzdr.Michal

          Ale czy kogokolwiek kto pojedzie tym autem do sklepu i kupi sobie
          prywatnie /nie służbowo!/ chleb i masło nazywa sie tam gdzie mieszkasz
          złodziejem?????Czy jezeli pojedzie Volvem z zaspawanymi szybami z tylu do kina
          to zostanie aresztowany i zostana mu przedstawione zarzuty z tytulu
          przestepstwa podtakowego lub jakiegokolwiek innego???

          Ja o to prosiłem 'zgreda' zeby nie ferował takich wyroków bo jezeli takie
          dziwolagi jak sportowy MB z kratka sa w swietle polskiego prawa dozwolone to
          wlasciciel tego auta zlodziejem nie jest.
          Moze byc festyniarzem, bialoskarpetkowcem czy kim tam sobie go kazdy z nas
          nazwie ale nie zlodziejem. On nic nie kradnie!

          Moze i rzeczywiscie dziwnie wyglada auto sportowe lub sedan z kratka /dzis
          jadac do pracy widziałem VW Bora z kratka/ ale z drugiej strony trzeba zdac
          sobie sprawe z tego, ze bez wzgledu na szerokosc czy dlugosc geograficzna,
          wszedzie na swiecie ludzie wola miec 22% sumy jezeli moga ja miec zgodnie z
          prawem, niz jej nie miec!
          A zlosc wszelkiego rodzaju 'siurkow' wynika tylko i wylacznie z nieznajomosci
          prawa.
          pzdr.
          Q
          • Gość: Stanislaw Re: Witaj Michale IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.03, 09:43
            Czytam i czytam te pelne temperamentu wypowiedzi i zastanawiam sie
            czy ten facet z Mercedesa nie jest moze policajem a auto na cywilnych
            numerach nie wozi aresztowanych? Jezeli tak jest to i dyskusja zbyt
            goraczkowa - pozdr.
      • bart_ I GDZIE TEN PIES NIBY... 05.06.03, 10:00
        Gość portalu: Doki napisał(a):
        > Sluchajcie, a moze facio po prostu ma psa i stad kratka?

        Gdybyś chwile pomyslał albo widział te kupe z kratą, to byś wiedział że za te
        kratę zmieści się jedynie chomik albo morska świnia.
        Pies musi mieć miejsce, a nie jechać w bagażniku auta, które klapę baganika ma
        w stylu hatchback.
        • Gość: Doki Re: I GDZIE TEN PIES NIBY... IP: *.5-200-80.adsl.skynet.be 05.06.03, 15:28
          Ja wiem, ale usiluje tlumaczyc watpliwosci na korzysc
          oskarzonego. I ciezko mi idzie ;-)
    • paw_dady bart dlaczego piszesz w godzinach pracy? 05.06.03, 17:09
      bo to jest OKRADANIE pracodawcy. Piszesz jak pracobiorca wiec informuje cie ,
      ze piesanie w godiznach pracy bez pozwolenie pracodawcy jest zwyczajna
      kradzierza. Jestes zatem zlodziejem, ktorego nie stac na merca ;-P
      • Gość: Michal Re: bart dlaczego piszesz w godzinach pracy? IP: *.telia.com 05.06.03, 17:32
        ten watek niema sensu,ludzie sa ludzmi i wykorzystuja luki jakie sa w prawie a
        winic trzeba skorumpowanych urzednikow,poczekajcie do maja przyszlego roku
        bedzie tyle wpadek ,ze wyczyscza panstwo troszke z korupcji a,---po--wejsciu
        to sie skonczy ten paradis ludzie pojda siedziec i szybkko wroci wszystko do
        normalnego swiatowego stanu.Jezeli to byl fakt autentyczny z tym goisciem i
        tym sportowym mercem(coupe) to widac jak prawo jest ustanowione zeby moc
        ciagnac zyski z boku.Jednak Wasza arystokracja nowobogacka(baronowie)
        pontonowi,mieli glowe na karku zeby powoli tak przerobic wszystkie dziedziny
        zycia w mysl prawa.No jak teraz sie nie zadekuja na swoich zamkach to pozniej
        juz do nich nie wejda.Pzdr.Michal
        P.S Pisze z domu jestem na zwolnieniu,nieodwazylbym sie z pracy,zreszta nam
        powiedziano jedno wejscie na internet i jazda na ulice.Nawet mobila niewolno
        uzywac,obecnie zamontowano zagluszacz,ktory powoduje ze naterenie
        przediesbiorstwa niema pola.Chcesz sobie dzwonic prosze na lunchu.Nikt sie nie
        zali i niema pretensji.
        • paw_dady Re: bart dlaczego piszesz w godzinach pracy? 05.06.03, 23:23
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > ten watek niema sensu,ludzie sa ludzmi i wykorzystuja luki jakie sa w prawie
          a
          > winic trzeba skorumpowanych urzednikow,poczekajcie do maja przyszlego roku
          > bedzie tyle wpadek ,ze wyczyscza panstwo troszke z korupcji a,---po--wejsciu
          > to sie skonczy ten paradis ludzie pojda siedziec i szybkko wroci wszystko do
          > normalnego swiatowego stanu.

          Michal, co ty wygadujesz? co sie skonczy? korupcja? na zachodzie jest 10razy
          taka jak u nas. Sabena banczac kupila kupe nowych samolotow. 10m Eur mies
          kosztowal leasing. i co ? nie ma odpowiedzialnych to jest przekret ;-)

          Albo fakt, ze firma vice pres of USA dostala najwiekszy kontrakt na odbudowe
          Iraq. Ale ona byla najlepsza, osoba vice byla przypadkiem. buhahaha


          A kratka to umiejetne WYKORZYSTANIE tego co ci sie nalezy a nie oszustwo.
          Oszustwo to pisanie na sprzecie pracodacwy w godzianach pracy a nie
          korzystanie ze znizek czy ulg (jesli tak wsadzmy do pierdla WSZYSTKICH, ktorzy
          korzystali ze znizek np. na remont mieszkania, znizki na pociagi czy
          darowizny).


          > zycia w mysl prawa.No jak teraz sie nie zadekuja na swoich zamkach to
          pozniej
          > juz do nich nie wejda.Pzdr.Michal

          i masz racje wpierw musisz do czegos dojsc a potem to zalegalizowac ale taki
          jest swiat. Tylko komunizm mial szlachetne zalozenia ale nie wyszlo ;-)


          > P.S Pisze z domu jestem na zwolnieniu,nieodwazylbym sie z pracy,zreszta nam
          > powiedziano jedno wejscie na internet i jazda na ulice.Nawet mobila niewolno
          > uzywac,obecnie zamontowano zagluszacz,ktory powoduje ze naterenie
          > przediesbiorstwa niema pola.Chcesz sobie dzwonic prosze na lunchu.Nikt sie
          nie
          > zali i niema pretensji.

          szybkiego powrotu do zdrowia. co do pisania w czasie pracy moge protestowac
          ale niestety to wlasciciel decyduje...

          pozdrowka
        • Gość: bocian do Michała IP: 213.76.133.* 06.06.03, 09:39
          Michale, niestety jak czasem zaczniesz coś pisać o Unii to włosy mi dęba
          staja...

          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > ten watek niema sensu,ludzie sa ludzmi i wykorzystuja luki jakie sa w prawie
          a
          > winic trzeba skorumpowanych urzednikow,poczekajcie do maja przyszlego roku
          > bedzie tyle wpadek ,ze wyczyscza panstwo troszke z korupcji a,---po--wejsciu
          > to sie skonczy ten paradis ludzie pojda siedziec i szybkko wroci wszystko do
          > normalnego swiatowego stanu.

          JAsne, najwieksze afery korupcyjne o jakich słyszałem maiły miejsce w Europie
          i w USA. Mysłę ze wystarczy sprawa Ditroux z Belgii (tak tego pedofila)
          podczas której okazało sie ze jest z nim powiazana duza część polityków i
          poleciało w sumie ponad 200 osób!!!!!!!! Michał, 200 osób z jednego rządu!!!
          od szczevbal ministerialnego aż po zwykłaych urzędników i funkcjonariuszy
          policji!!!
          Facet o którym wiadomo było ze jest pedofilem najpierw był "nieuchwytny"
          przez kilak alt a później jak go złapano i okazało sie ze jest winny smierci
          w sumie chyba 8 dziewczynek w wieku od 7 do 12 lat to tak go pilnowali ze
          zwial z sądu!!! Policja stanęła na glowie zeby go znaleźć bo ludzie by go
          zlinczowali! Ale między innymi to jest UE! Więc otwórzmy oczy i zobaczmy
          wszystko w prawdziwych barwach a nie w rożowych okularkach!


          > Jezeli to byl fakt autentyczny z tym goisciem i
          > tym sportowym mercem(coupe) to widac jak prawo jest ustanowione zeby moc
          > ciagnac zyski z boku.Jednak Wasza arystokracja nowobogacka(baronowie)
          > pontonowi,mieli glowe na karku zeby powoli tak przerobic wszystkie dziedziny
          > zycia w mysl prawa.No jak teraz sie nie zadekuja na swoich zamkach to
          pozniej
          > juz do nich nie wejda.Pzdr.Michal

          "Wasza arystokracja" - rozumiem ze nei jesteś polakiem tylko Szwedem!?!
          A prawo jes ulomne wszędzie. Oczywiste i ogólnie wiadome jest ze przez lobby
          zwolenników posiadania broni dzieci w USA zabijaja sie co jakis czas w
          szkołach, są mozliwe akcje takie jak ENRON'u czy Ahold czy kilku innych
          sztucznei napompowanych gigantów, itd.
          Co do kratek - to absurd ze jest obowiazek ich wożenie. Po prostu
          pozwolenie na prowadzenei danego samochodu powinni mieć tylko pracownicy
          danej firmy (co powinno byc wklepane w dowod rejestracyjny). I basta. Zresztą
          mój samochód jest ubezpieczony tylko an pracowników firmy w ktorej pracuje
          przez co nikt z mojej rodziny nim nie jeździ.

          > P.S Pisze z domu jestem na zwolnieniu,nieodwazylbym sie z pracy,zreszta nam
          > powiedziano jedno wejscie na internet i jazda na ulice.Nawet mobila niewolno
          > uzywac,obecnie zamontowano zagluszacz,ktory powoduje ze naterenie
          > przediesbiorstwa niema pola.Chcesz sobie dzwonic prosze na lunchu.Nikt sie
          nie zali i niema pretensji.

          To jest dązenie do ideałów o ktorych mówił Druid??? Nie lepiej rozliczać ludzi
          z pracy wykonanej? Co z tego ze jesteś, nie wchodzisz na Internet, nie
          korzystasz z tel. komorkowego jak sie mozesz obijac lub gadać przez firmowy?
          Osoby ktore nie maja potrzeby po prostu nie maja u mnei dostępu do internetu -
          maja tylko pocztę elektroniczną, a rozliczane są z pracy którą wykoanja i na
          tej podstawie są premiowane lub wyautowywane.

          Pzdr
          • Gość: POOL Re: Generalne podsumowanie. IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 13:35
            1.Każdy może zostać przedsiębiorcą.
            2.A jak już uzyska się odpowiedni dochód po zapłaceniu podatków , to dla mnie
            może mieć całą flotę MB Coupe z kratkami zamiast MB Sprinterów.Cena jest
            porównywalna.Nie każdy wozi tonowe ładunki, ale każdy samochód wykorzystuje
            jako narzędzie pracy i tylko tak trzeba to traktować.
            • dr.uid Re: Generalne podsumowanie. 06.06.03, 13:45
              Gość portalu: POOL napisał(a):

              > 1.Każdy może zostać przedsiębiorcą.
              > 2.A jak już uzyska się odpowiedni dochód po
              zapłaceniu podatków , to dla mnie
              >
              > może mieć całą flotę MB Coupe z kratkami zamiast MB
              Sprinterów.Cena jest
              > porównywalna.Nie każdy wozi tonowe ładunki, ale każdy
              samochód wykorzystuje
              > jako narzędzie pracy i tylko tak trzeba to traktować.

              A jesli kupi po samochodzie dla szwagra, syna brata zony
              z drugie malzenstwa, wujka i ciotki, to tez jest to
              dozwolone i normalne?
              Dodam, ze te osoby nie sa w zaden sposob zwiazane z firma.

          • Gość: Doki bocian, co ty bajesz? lekko OT, ale istotne IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.06.03, 23:43
            Gość portalu: bocian napisał(a):

            Mysłę ze wystarczy sprawa Ditroux z Belgii (tak tego
            pedofila)
            > podczas której okazało sie ze jest z nim powiazana duza
            część polityków i
            > poleciało w sumie ponad 200 osób!!!!!!!! Michał, 200
            osób z jednego rządu!!!
            > od szczevbal ministerialnego aż po zwykłaych urzędników
            i funkcjonariuszy
            > policji!!!
            > Facet o którym wiadomo było ze jest pedofilem najpierw
            był "nieuchwytny"
            > przez kilak alt a później jak go złapano i okazało sie
            ze jest winny smierci
            > w sumie chyba 8 dziewczynek w wieku od 7 do 12 lat to
            tak go pilnowali ze
            > zwial z sądu!!! Policja stanęła na glowie zeby go
            znaleźć bo ludzie by go
            > zlinczowali! Ale między innymi to jest UE! Więc
            otwórzmy oczy i zobaczmy
            > wszystko w prawdziwych barwach a nie w rożowych okularkach!

            Co to za bzdury? Po tym jak Dutroux uciekl z wiezienia,
            rzeczywiscie podal sie do dymisji minister
            sprawiedliwosci, oprocz tego odsunieto od sledztwa
            jednego sedziego sledczego za to, ze byl na imprezie
            organizowanej przez rodzicow ofiar, no i pod presja
            odeszla prokurator generalna, ale gdzie te 200 osob,
            ktore "polecialy"? A zarzuty o powiazania ze swiatem
            polityki nigdy nie zostaly udowodnione, a baba, ktora tak
            twierdzila, jest mitomanka, ktora probuje teraz sil w
            showbusinessie. Dutroux odsiedzial w areszcie juz tyle,
            ze prawdopodobnie wyjdzie niedlugo po procesie. I nie
            przypisuj mu winy za smierc wszystkich zaginionych
            dziewczat- mozna byc pewnym tylko czterech.

            I co to ma w ogole wspolnego z faciem spod Warszawy w
            mercu coupe z kratka? Na co to niby ma byc dowod?

    • franek-b zalosne... 06.06.03, 13:29

      > no bo ostatnio jadąc modlińską zauważyłem jadącego , a raczej pędzącego od
      > świateł do świateł, nowego Mercedesa C Sportcoupe....
      >
      > z KRATĄ !!!
      >
      > w środku jechał może 20-kilkuletni jegomość z twarzą wygiętą przez lata
      > podczas jesiennej orki i wykopek. Jest kim jest, to jego brocha,
      >
      > ale ta KRATA... ! Nie mogę.
      >
      > Wniosek dla mnie jest jeden: Nasze państwo dba o finanse "przedsiębiorczych
      > obywateli" bo przecież merol-kupe to półciężarówka".
      > "A ja jestem ojciec rydzyk. Tylko kwita na to jeszcze nie mam."
      >
      > Kretynizm, idiotyzm, skur... !$#@%$#%^#%^@#^@#%
      > >:-/

      Temat jest stary jak to forum, niestety zawisc podszyta ignorancja w kwestiach
      prawa podatkowego i co jeszcze wazniejsze podstawowych zasad przyzwoitosci
      siega dna w wielu wypowiedziach:-(((

      1 zakup kazdego auta powinien skutkowac odliczeniem VAT-u, moze do qrwy nedzy
      sprobujecie zrozumiec co to jest za podatek?
      2 to debilne panstwo by dodatkowo zwiekszyc koszty funkcjonowania
      przedsiebiorstw, wprowadza ograniczenia i jeszcze raz odliczenie VATu od
      samochodow ciezarowych jest OGRANICZENIEM prawa a nie jego rozszerzeniem
      3 to debilne panstwo dzieli samochody na osobowe, ciezarowe itd, ono tez
      DEFINIUJE co stanowi o tym ze dane auto jest takie, srakie czy owakie...

      Niestety widze, ze wiele osob jest jeszcze mentalnie w glebokiej komunie, w
      swojej ignorancji nawet nie maja pojecia o podstawowych mechanizmach rozliczen
      podatkowych, myla przyczyne ze skutkiem, po prostu az przykro czytac...

      I co jeszcze ciekawe najwiecej o tym co wypada i nie wypada wypowiadaja sie Ci
      co groszem nie smierdza, dla ktorych zwykle hatchback z mercedesa jest
      sportowym samochodem (nazwanie krowy koniem nie czyni z tej pierwszej konia...)

      cheers
      • Gość: bocian bełkot... IP: 213.76.133.* 06.06.03, 14:07
        franek-b napisał:
        > Temat jest stary jak to forum, niestety zawisc podszyta ignorancja w
        kwestiach
        > prawa podatkowego i co jeszcze wazniejsze podstawowych zasad przyzwoitosci
        > siega dna w wielu wypowiedziach:-(((

        Niekonkretny bełkot.

        > 1 zakup kazdego auta powinien skutkowac odliczeniem VAT-u, moze do qrwy
        nedzy
        > sprobujecie zrozumiec co to jest za podatek?

        Kolejny bełkot. Co tu rozumieć albo nei - Value added tax.
        A propos, czy od qrew można odliczyc VAT?

        > 2 to debilne panstwo by dodatkowo zwiekszyc koszty funkcjonowania
        > przedsiebiorstw, wprowadza ograniczenia i jeszcze raz odliczenie VATu od
        > samochodow ciezarowych jest OGRANICZENIEM prawa a nie jego rozszerzeniem
        > 3 to debilne panstwo dzieli samochody na osobowe, ciezarowe itd, ono tez
        > DEFINIUJE co stanowi o tym ze dane auto jest takie, srakie czy owakie...

        "Debilne" państwo powinno dawać na tyle jasne przepisy zeby cwaniaczkowie nie
        mieli szans kombinować.

        > Niestety widze, ze wiele osob jest jeszcze mentalnie w glebokiej komunie, w
        > swojej ignorancji nawet nie maja pojecia o podstawowych mechanizmach
        rozliczen
        > podatkowych, myla przyczyne ze skutkiem, po prostu az przykro czytac...

        Bełkot. Wiele krow mysłi o niebeiskich migdałach a wiele słoni ma zaparcia...

        > I co jeszcze ciekawe najwiecej o tym co wypada i nie wypada wypowiadaja sie
        Ci
        > co groszem nie smierdza, dla ktorych zwykle hatchback z mercedesa jest
        > sportowym samochodem (nazwanie krowy koniem nie czyni z tej pierwszej
        konia...)

        Posiadanie kasy czy nie nie ma zwiazku z poglądem an ta kwestię.

        > cheers

        Też bym sie napił.
        • franek-b sam jestes belkot... 06.06.03, 14:43

          > Niekonkretny bełkot.

          faktycznie, za to Ty jestes konkretny

          > > 1 zakup kazdego auta powinien skutkowac odliczeniem VAT-u, moze do qrwy
          > nedzy
          > > sprobujecie zrozumiec co to jest za podatek?
          >
          > Kolejny bełkot. Co tu rozumieć albo nei - Value added tax.
          > A propos, czy od qrew można odliczyc VAT?

          rozumiec to ze idea tego podatku, ze jest on placony przy zakupie a odpisywany
          przy sprzedazy, ostatnia osoba w lancuchu go placi. Wszystkie zakupy na rzecz
          firmy sa zakupami, ktore podlegaja odliczeniu wlasnie z tego powodu ze stanowia
          ogniwo posrednie a nie koncowe, obrazowo mowiac kurwa, ktora ma dzialalnosc pt.
          Dawanie dupy, kupuje auto by dowozic swoja dupe od klienta do klienta (towarem
          ktory wozi jest jej dupa, ktora swiadczy uslugi), dlaczego ona ma nie miec
          prawa odliczenia VATu a wozak wozacy wegiel ma? ona sprzedaje usluge, on
          wegiel... ??? ona wystawia fakture VAT, ktory jest placony przez ostatcznego
          odbiorce

          > "Debilne" państwo powinno dawać na tyle jasne przepisy zeby cwaniaczkowie nie
          > mieli szans kombinować.

          jednak niewiele rozumiesz, niestety... odliczanie vatu nie jest kombinowaniem,
          ale nie moze byc inaczej bo jestes po prostu ignorantem...


          > Bełkot. Wiele krow mysłi o niebeiskich migdałach a wiele słoni ma zaparcia...

          gleboka wypowidz, korepetycje brales u poslanki Berger?


          > Posiadanie kasy czy nie nie ma zwiazku z poglądem an ta kwestię.

          ma, poniewaz jest to czysta zawisc nieudacznikow...

          • Gość: bocian Re: sam jestes belkot... IP: 213.76.133.* 06.06.03, 15:34
            franek-b napisał:

            >
            > rozumiec to ze idea tego podatku, ze jest on placony przy zakupie a
            odpisywany
            > przy sprzedazy, ostatnia osoba w lancuchu go placi. Wszystkie zakupy na
            rzecz
            > firmy sa zakupami, ktore podlegaja odliczeniu wlasnie z tego powodu ze
            stanowia
            >
            > ogniwo posrednie a nie koncowe, obrazowo mowiac kurwa, ktora ma dzialalnosc
            pt.
            >
            > Dawanie dupy, kupuje auto by dowozic swoja dupe od klienta do klienta
            (towarem
            > ktory wozi jest jej dupa, ktora swiadczy uslugi), dlaczego ona ma nie miec
            > prawa odliczenia VATu a wozak wozacy wegiel ma? ona sprzedaje usluge, on
            > wegiel... ??? ona wystawia fakture VAT, ktory jest placony przez ostatcznego
            > odbiorce

            To cały czas mowiliśmy o tym samym podatku.

            > > "Debilne" państwo powinno dawać na tyle jasne przepisy zeby cwaniaczkowie
            > nie
            > > mieli szans kombinować.
            >
            > jednak niewiele rozumiesz, niestety... odliczanie vatu nie jest
            kombinowaniem,
            > ale nie moze byc inaczej bo jestes po prostu ignorantem...

            Fajnie ze ześ mnie uswiadomił - lata w audycie, wiele lat pracy w finansach
            przedsiebiorstw. Myślę że mógł byś sie wiele nauczyc....
            A jak chcesz sprawdzic to poczytaj moje maile powyżej...

            > > Bełkot. Wiele krow mysłi o niebeiskich migdałach a wiele słoni ma zaparcia
            > ...
            >
            > gleboka wypowidz, korepetycje brales u poslanki Berger?

            a kto to jest? A tak poważnieto wypowiedź byął warta Twojej wiec spokojnie -
            bylismy w podobnej szkole. Tylko ja jak ironizuje to wiem ze to robie...

            > > Posiadanie kasy czy nie nie ma zwiazku z poglądem an ta kwestię.
            >
            > ma, poniewaz jest to czysta zawisc nieudacznikow...
            >
            jak ktoś nie ma argumentów to siega ponizej pasa...
            (i pisze to mimo iz mnei to nie dotyczy co napisałeś)
    • dr.uid Moje zdanie 06.06.03, 13:51
      1. Kazda firma moze kupic dowolna ilosc samochodow bez
      VAT i bez kratek.
      2. Kazdy taki samochod musi byc opatrzony wielkim
      jaskrawym napisem "Samochod sluzbowy".
      3. Kazdy taki samochod musi byc opatrzony zolta
      rejestracja, aby policja z daleka widziala kogo kontrolowac.
      4. Kazdy taki samochod moze byc uzywany wylacznie przez
      czlowieka zatrudnionego w firmie badz wspolwlasciciela.
      Uzycie go przez inna osobe automatycznie naklada na firme
      koniecznosc zwrotu VATu wraz z odsetkami.

      Mysle, ze to wystarczy do zatrzymania tej patologii.

      • wielki_czarownik Punkt 2 odpada, ale z resztą zgadzam się w 100%. 06.06.03, 14:03
      • Gość: bocian Re: Moje zdanie IP: 213.76.133.* 06.06.03, 14:10
        dr.uid napisał:

        > 1. Kazda firma moze kupic dowolna ilosc samochodow bez
        > VAT i bez kratek.
        > 2. Kazdy taki samochod musi byc opatrzony wielkim
        > jaskrawym napisem "Samochod sluzbowy".
        > 3. Kazdy taki samochod musi byc opatrzony zolta
        > rejestracja, aby policja z daleka widziala kogo kontrolowac.
        > 4. Kazdy taki samochod moze byc uzywany wylacznie przez
        > czlowieka zatrudnionego w firmie badz wspolwlasciciela.
        > Uzycie go przez inna osobe automatycznie naklada na firme
        > koniecznosc zwrotu VATu wraz z odsetkami.
        >
        > Mysle, ze to wystarczy do zatrzymania tej patologii.

        wszystkie oprócz 2 ok. 2 to przegiecie - po co jeśli ma zółta tablicę rej (nei
        moze byc zółta bo takie maja samochody zabytkowe). A nie wyobrażam sobie
        prezesów firm z napisem samochod sluzbowy.
      • Gość: POOL Re: Moje zdanie IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 14:13
        dr.uid napisał:

        > 1. Kazda firma moze kupic dowolna ilosc samochodow bez
        > VAT i bez kratek.
        TAK.
        > 2. Kazdy taki samochod musi byc opatrzony wielkim
        > jaskrawym napisem "Samochod sluzbowy".
        NIE, bo jest to niebezpieczne, szczególnie jaskrawe przyciaga wzrok i trzeba za
        to zapłacić dodatkowo.No,chyba że się zajmujesz napisami i w trosce o swój
        interes....
        > 3. Kazdy taki samochod musi byc opatrzony zolta
        > rejestracja, aby policja z daleka widziala kogo kontrolowac.
        ??????? Przewożą kontabandę....????
        > 4. Kazdy taki samochod moze byc uzywany wylacznie przez
        > czlowieka zatrudnionego w firmie badz wspolwlasciciela.
        > Uzycie go przez inna osobe automatycznie naklada na firme
        > koniecznosc zwrotu VATu wraz z odsetkami.
        A więc zatrudnić na 1/20 etatu cioci babci szwagra, czy na umowę zlecenie za
        10PLN. ABSURD.
        >
        > Mysle, ze to wystarczy do zatrzymania tej patologii.
        PATOLGIĄ są obciążenia fiskalne w tym kraju. Myślę,że dotarliśmy do punktu w
        którym można powiedzeć do Państwa : NIE OKRADAJ WDÓW I SIEROT.
        >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka