Dodaj do ulubionych

Artykuł we Wprost

IP: *.chello.pl 04.12.01, 22:18
Polecam tygodnik.wprost.pl/index.php3?numer=992&art=11230&dzial=6
Obserwuj wątek
    • Gość: cc Re: Artykuł we Wprost IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.01, 22:36
      Nic nie rozumiem, poza tym ze auta: Suzuki, Hyundai i Mitsubishi, to śladowe
      marki na rynku, więc tak ustawiona statystyka będzie zawsze im szkodzić.
      • Gość: bObO Re: Artykuł we Wprost IP: *.chello.pl 04.12.01, 23:25
        Gość portalu: cc napisał(a):

        > Nic nie rozumiem, poza tym ze auta: Suzuki, Hyundai i Mitsubishi, to śladowe
        > marki na rynku, więc tak ustawiona statystyka będzie zawsze im szkodzić.

        Nie rozumiem z jakiego to niby powodu statystyka ma szkodzić autom mniej
        popularnym - może wyjaśnisz?

        Pierwsza pozycja Suzuki rzeczywiście zaskakuje. O ile z pewnym
        prawdopodobieństwem możemy przyjąć, że samochodami BMW, Audi czy Seat częściej
        poruszają się kierowcy o sportowym zacięciu, to do marek dalekowschodnich już
        nie da się zastosować tej teorii (ew. wyjątkiem może być Honda, ale w tym
        zestawieniu lokuje się w środku stawki). Może przyczyna wysokich pozycji Suzuki
        i Hyundaia leży w niskim poziomie bezpieczeństwa aut obu marek? Suzuki to
        przede wszystkim archaiczna konstukcja Swifta, a Hyundai też nie należy do
        liderów w dziedzinie bezpieczeństwa. Tylko co tu robi Mitsubishi??

        Jeśli chodzi o dół tabeli, to mamy tu całą kolekcję marek "kapeluszowych". Fiat
        i Daewoo Kowalskiego, Łady, Skody i Wartburgi (w większości pewnie należące do
        pierwszych właścicieli ;), czy też nudne stylistycznie Toyoty i Nissany dość
        wyraźnie wskazują, że nie liczba poduszek, ale zawartość betonu w prawym bucie
        ma dominujące znaczenie dla bezpieczeństwa.

        P.S. Ciekawe skąd bierze się wysoka pozycja Nexii w kontekście niskiego wyniku
        całego Daewoo.
        • Gość: dia Re: Artykuł we Wprost IP: 192.168.103.* 05.12.01, 08:51
          No i znów wyszło na moje.
          Już kiedyś na tym forum to posałem i powtarzam jeszcze raz.
          Na poziom bezpieczeństwa znacznie większy wpływ ma zdrowy rozsądek niż marka i
          wyposażenie fury w poduchy i inne bajery.
          Zauważyłem, że im więcej ma ktoś jaśków, ABS-ów i innych systemów kontroli
          trakcji tym bardziej szaleje. To samo dotyczy opon zimowych. Jeżdżę od
          kilkunastu lat i nigdy nie miałem opon zimowych ale (odpukać) nie zdarzyło mi
          się abym utracił kontrolę nad pojazdem.
          Natomiast ci co mają pusto we łbach myślą, że opona zimowa zdziała cuda i jadą
          80km/h albo jeszcze szybciej po lodzie, a po paru kilometrach spotykamy ich
          rozpieprzone gabloty.
          Nadal uważam, że zasadniczy wpływ na bezpieczeństwo ma zdrowy rozsądek,
          wyobrażnia i świadomomość tego do czego może doprowadzić każdy nieprzemyślany
          manewr.
          Czasem ktoś chce zaoszczędzić parę minut czy nawet sekund, a kończy podróżą do
          krainy wiecznej szczęśliwości (niestety często w towarzystwie niewinnych). PZDR
          • Gość: Wojtek Re: Artykuł we Wprost IP: *.waw.cdp.pl 05.12.01, 10:42
            Gość portalu: dia napisał(a):

            > No i znów wyszło na moje.
            > Już kiedyś na tym forum to posałem i powtarzam jeszcze raz.
            > Na poziom bezpieczeństwa znacznie większy wpływ ma zdrowy rozsądek niż marka i
            >
            > wyposażenie fury w poduchy i inne bajery.

            Niewątpliwie masz rację, oby się te wszystkie bajery nigdy nie przydały ale wiesz
            na wszelki wypadek to i ksiądz ma ....
            Pozdrawiam
          • Gość: Krzysiek Re: Artykuł we Wprost IP: 10.0.215.* 05.12.01, 10:58
            Oczywiscie masz racje z tym rozsadkiem i wyobraznia. To jest rowniez efekt
            dzialania reklam. Byla kiedys reklama opon zimowych, ktora sugerowala
            nadprzyrodzone ich wlasnosci, nie wspomne o reklamach ABS. Jak ktos nie ma w
            glowie to mu nic nie pomoze. (Ale na oponkach zimowych sie lepiej jezdzi)
            • Gość: dia Re: Artykuł we Wprost IP: 192.168.103.* 05.12.01, 12:24
              Gość portalu: Krzysiek napisał(a):


              >(Ale na oponkach zimowych sie lepiej jezdzi)

              Wierzę Ci, ale ciągle mam ważniejsze rzeczy do kupienia.PZDR
          • Gość: dziubek Re: Artykuł we Wprost IP: 168.224.1.* 05.12.01, 13:06
            Gość portalu: dia napisał(a):
            > To samo dotyczy opon zimowych. Jeżdżę od
            > kilkunastu lat i nigdy nie miałem opon zimowych ale (odpukać) nie zdarzyło mi
            > się abym utracił kontrolę nad pojazdem.
            To tuś się popisał z tymi oponami. Pewnie, można jeździć na letnich cały rok,
            tylko po co się tak męczyć? Jeśli do Ciebie nie trafiają argumenty tych, którzy
            mieli letnie i zmienili na zimowe i widzą ogromną różnicę (ja do nich należę), to
            można Ci tylko współczuć jeżdżenia 20-30 km/h po opadach śniegu. Tym, którzy
            zmienili na zimowe i muszą wlec się za Tobą - też współczuję.
            Pozdrawiam
            • Gość: dia Re: Artykuł we Wprost IP: 192.168.103.* 05.12.01, 13:58
              Gość portalu: dziubek napisał(a):

              > Gość portalu: dia napisał(a):
              > > To samo dotyczy opon zimowych. Jeżdżę od
              > > kilkunastu lat i nigdy nie miałem opon zimowych ale (odpukać) nie zdarzyło
              > mi
              > > się abym utracił kontrolę nad pojazdem.
              > To tuś się popisał z tymi oponami. Pewnie, można jeździć na letnich cały rok,
              > tylko po co się tak męczyć? Jeśli do Ciebie nie trafiają argumenty tych, którzy
              >
              > mieli letnie i zmienili na zimowe i widzą ogromną różnicę (ja do nich należę),
              > to
              > można Ci tylko współczuć jeżdżenia 20-30 km/h po opadach śniegu. Tym, którzy
              > zmienili na zimowe i muszą wlec się za Tobą - też współczuję.
              > Pozdrawiam

              Te 20-30km/h to lekka przesada jeżdżę troszkę szybciej i jak mogę ułatwiam życie
              innym uczestnikom ruchu drogowego.
              A to że muszę jeździć na niezimówkach to wina tej nieszczęsnej domowej dziury
              budżetowej, ale przyrzekam, że na drugą zimę się poprawię;) PZDR
        • Gość: 76543123 ad wozow mniej popularnych IP: *.shell.nl 05.12.01, 11:41
          cc ma chyba troche racji odnosnie statystyki. Im mniejsza próba, tym wiekszy
          margines błędu. Dziesiec "przypadkowych" wypadkow (czyt. nie dajacych sie
          logicznie powiazac z marka auta - np. z taranuje cie z naprzeciwka jadacy TIR)
          auta ktorych jezdzi w Polsce 10.000 to 0.1%, dziesiec wypadkow auta ktorych
          jezdzi w Polsce 100.000 to 0.01%. Więc zgadzam sie, ze marki mniej popularne sa
          bardziej podatne na wariacje statystyki.

          Poza tym fantastyczny tekst, az sie zdziwilem ze pojawil sie w takim pismie jak
          Wprost. Mnostwo zagadek. Np. taka: dlaczego Megane, najbezpieczniejsze auto w
          swojej klasie wg NCAP, jest na czele tragicznej listy?
          • Gość: TK Re: ad wozow mniej popularnych IP: *.clinika.pl 05.12.01, 12:45
            Gość portalu: 76543123 napisał(a):

            > Poza tym fantastyczny tekst, az sie zdziwilem ze pojawil sie w takim
            > pismie jak Wprost. Mnostwo zagadek. Np. taka: dlaczego Megane,
            > najbezpieczniejsze auto w swojej klasie wg NCAP, jest na czele
            > tragicznej listy?

            Mnie zdziwilo pierwsze miejsce Clio, jest to na tyle popularne auto,
            ze raczej nie zwiazane jest z błedem statystycznym. Ze wykresu wynika
            ze co 10-ta osoba biorąca udziałw wypadku Renault Clio nie wychodzi z
            niego zywa. Dziwne, szczegolnie ze Clio _nie jest_ samochodem ktorym
            mozna poszalec i poszpanowac - przynajmniej ja tak nie uwazam. Duzo
            czesciej na drogach szaleja goscie w Matizach po faceliftingu czy
            Lanosach z "heavy-metalowa" klapka wlewu paliwa, nie mowiac o starych
            Golfach czy BMW.

            Zadziwia mnie ta statystyka, bo czesciej kierowcy wyzej wymienienionych
            marek wygladaja na kandydatow na tamten swiat niz ja sam - jezdzac Clio.

            Tomek
          • Gość: pewal Re: ad wozow mniej popularnych IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.01, 12:54
            Gość portalu: 76543123 napisał(a):


            >
            > Poza tym fantastyczny tekst, az sie zdziwilem ze pojawil sie w takim pismie jak
            >
            > Wprost. Mnostwo zagadek. Np. taka: dlaczego Megane, najbezpieczniejsze auto w
            > swojej klasie wg NCAP, jest na czele tragicznej listy?

            W Megankach ABS i inne bezpieczne bajery weszły do standardu chyba w 1999 albo
            1998. Dużo zapewne wyjaśniłyby roczniki aut podlegających "badaniu". Tekst
            faktycznie bardzo ciekawy. Pozdr.

          • Gość: bezniku Re: ad wozow mniej popularnych IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 05.12.01, 13:15
            Gość portalu: 76543123 napisał(a):
            ...> Wprost. Mnostwo zagadek. Np. taka: dlaczego Megane, najbezpieczniejsze auto
            w
            > swojej klasie wg NCAP, jest na czele tragicznej listy?
            też mnie to zastanowiło ? a na pierwszym miejscu clio ?
            Ale to chyba efekt reklam i tworzenia wizerunku Renault jako firmy produkującej
            najbezpieczniejsze samochody (laguna 5 gwiazdek, megane najlepsza w klasie
            compactów) , wskutek czego w świadomości właścicieli tych aut tworzy się mit o
            super bezpiecznym aucie, w którym mogą pozwolić sobie bezkarnie poszaleć...
            Zapominają, że testy NCAP robione są przy (chyba) 64km/h, a nie przy 130 lub
            170km/h...
        • Gość: Jarek Halo, Andre! Jestes tu? IP: *.unregistered.formus.pl 05.12.01, 12:41
          Gość portalu: bObO napisał(a):

          > Jeśli chodzi o dół tabeli, to mamy tu całą kolekcję marek "kapeluszowych". Fiat
          > i Daewoo Kowalskiego, Łady, Skody i Wartburgi (w większości pewnie należące do
          > pierwszych właścicieli ;), czy też nudne stylistycznie Toyoty i Nissany dość
          > wyraźnie wskazują, że nie liczba poduszek, ale zawartość betonu w prawym bucie
          > ma dominujące znaczenie dla bezpieczeństwa.

          Po tekscie bObO musisz mi oddac swoj kapelusz, bo Cytryny sa nizej "notowane" od
          Skody. Czekam z niecierpliwoscia!

          ;-)
        • Gość: cc Re: Artykuł we Wprost IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.01, 13:54
          Gość portalu: bObO napisał(a):

          >
          > Nie rozumiem z jakiego to niby powodu statystyka ma szkodzić autom mniej
          > popularnym - może wyjaśnisz?
          >

          Mam nadzieję, że coś wyjaśnił ci 76543123 poniżej.
          Jeśli z 3 gości jeden bije żonę, to znaczy że jak zbierzesz sześciu, to takich
          jest już 2? Wierzysz w te statystyki? Pomyśl trochę!

          Po drugie, w Twoim poście pokutują stereotypy: piszesz, że "suzuki i hyundai, to
          niebezpieczne samochody, ale mitsubishi!" które mitsubishi jest tak super
          bezpieczne? chyba sigma albo to rajdowe z klatką bezpieczeństwa. Dalej, seaty
          niby kupują ludzie o sportowym zacięciu?? Co ma seat ze sportem wspólnego?? Te
          starty w rajdach od 2-3 lat, aby wykreować taki wizerunek? Spójrz na toledo czy
          cordobę - ale superbolidy! W sam raz dla tych twoich "kapeluszników".
          No i kapelusznicy - kolejny stereotyp.
          I tak dalej i tak dalej...
          • Gość: bObO Re: Artykuł we Wprost IP: *.chello.pl 06.12.01, 00:10
            Gość portalu: cc napisał(a):

            > Gość portalu: bObO napisał(a):
            >
            > >
            > > Nie rozumiem z jakiego to niby powodu statystyka ma szkodzić autom mniej
            > > popularnym - może wyjaśnisz?
            > >
            >
            > Mam nadzieję, że coś wyjaśnił ci 76543123 poniżej.
            > Jeśli z 3 gości jeden bije żonę, to znaczy że jak zbierzesz sześciu, to takich
            > jest już 2? Wierzysz w te statystyki? Pomyśl trochę!
            >

            OK, częściowo się zgadzam, ale nawet Suzuki jeździ po Polsce pewnie kilkanaście
            tysięcy, co już pozwala wierzyć statystykom.

            > Po drugie, w Twoim poście pokutują stereotypy: piszesz, że "suzuki i hyundai, t
            > o
            > niebezpieczne samochody, ale mitsubishi!" które mitsubishi jest tak super
            > bezpieczne? chyba sigma albo to rajdowe z klatką bezpieczeństwa.

            Hyundai Atos 18 pkt, Accent 13 pkt, Elantra (nowość) 20 pkt,
            Suzuki Baleno 14 pkt, badania Swifta brak, ale trudno przypuszczać, że wynik
            byłby korzystny,
            Mitsubishi Carisma 24 pkt, Space Star 20 pkt
            Tak więc widzisz, że Hyundaie i Suzuki nie osiągają poziomu Mitsubishi.

            > Dalej, seaty
            > niby kupują ludzie o sportowym zacięciu?? Co ma seat ze sportem wspólnego?? Te
            > starty w rajdach od 2-3 lat, aby wykreować taki wizerunek? Spójrz na toledo czy
            > cordobę - ale superbolidy! W sam raz dla tych twoich "kapeluszników".

            Uważam, że intensywna kampania Volkswagena, który chce wykreować Seata jako
            markę "usportowioną" przynosi jednak pewien skutek.

            > No i kapelusznicy - kolejny stereotyp.
            > I tak dalej i tak dalej...

            Wg mnie w każdym stereotypie znajduje się część prawdy, co - mam nadzieję - udało
            mi się uzasadnić we wcześniejszym komentarzu, zresztą statystyka to też swojego
            rodzaju stereotyp prawda? A mimo to stanowi podstawę do wyciągania wniosków.
            • Gość: cc Re: Artykuł we Wprost - bobo IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.01, 07:13
              Gość portalu: bObO napisał(a):


              > Hyundai Atos 18 pkt, Accent 13 pkt, Elantra (nowość) 20 pkt,
              > Suzuki Baleno 14 pkt, badania Swifta brak, ale trudno przypuszczać, że wynik
              > byłby korzystny,
              > Mitsubishi Carisma 24 pkt, Space Star 20 pkt
              > Tak więc widzisz, że Hyundaie i Suzuki nie osiągają poziomu Mitsubishi.
              >

              Z Twoich punktów rzeczywiście tak wynika. Sam je im przydzieliłeś? ;-)
              Wg badań japońskich Baleno ma taką samą ocene jak Civic (VI generacja).
              Mitsubishi Lancer ma gorszy wynik zderzeniowy, podobnie jak Colt.

              > > Dalej, seaty
              > > niby kupują ludzie o sportowym zacięciu?? Co ma seat ze sportem wspólnego?
              > ? Te
              > > starty w rajdach od 2-3 lat, aby wykreować taki wizerunek? Spójrz na toled
              > o czy
              > > cordobę - ale superbolidy! W sam raz dla tych twoich "kapeluszników".
              >
              > Uważam, że intensywna kampania Volkswagena, który chce wykreować Seata jako
              > markę "usportowioną" przynosi jednak pewien skutek.
              >
              Z pewnością tak, tylko nadal nie uważam że to sportowe samochody, może z
              wyjątkiem Leona Turbo 4x4.
              > Wg mnie w każdym stereotypie znajduje się część prawdy, co - mam nadzieję - uda
              > ło
              > mi się uzasadnić we wcześniejszym komentarzu, zresztą statystyka to też swojego
              >
              > rodzaju stereotyp prawda? A mimo to stanowi podstawę do wyciągania wniosków.
              Tak właśnie wygląda ta ich statystyka - jakby ktoś dopisał procenty do własnych
              stereotypów i to niekoniecznie uaktualnionych o wyniki crash-testów (vide Megane).
              Jednak wciąż nie rozumiem co chcieli pokazać? Że ludzie we fiatach (szczególnie
              sienie, no i cinquecento) mają największą szansę przeżycia w wypadku???
              • Gość: bObO Re: Artykuł we Wprost - bobo IP: *.chello.pl 06.12.01, 22:15
                Gość portalu: cc napisał(a):

                > Gość portalu: bObO napisał(a):
                >
                >
                > > Hyundai Atos 18 pkt, Accent 13 pkt, Elantra (nowość) 20 pkt,
                > > Suzuki Baleno 14 pkt, badania Swifta brak, ale trudno przypuszczać, że wyn
                > ik
                > > byłby korzystny,
                > > Mitsubishi Carisma 24 pkt, Space Star 20 pkt
                > > Tak więc widzisz, że Hyundaie i Suzuki nie osiągają poziomu Mitsubishi.
                > >
                >
                > Z Twoich punktów rzeczywiście tak wynika. Sam je im przydzieliłeś? ;-)

                Tak. I sam zrobiłem stronę www.euroncap.com/results.htm :-)

                > Wg badań japońskich Baleno ma taką samą ocene jak Civic (VI generacja).

                Która wersja Civica? Gdzieś czytałem, że 5d jest mniej bezpieczne od reszty
                odmian.

                > Mitsubishi Lancer ma gorszy wynik zderzeniowy, podobnie jak Colt.

                Lancerów mało na naszych ulicach, a wyników Colta nie znalazłem.

                >
                > > > Dalej, seaty
                > > > niby kupują ludzie o sportowym zacięciu?? Co ma seat ze sportem wspól
                > nego?
                > > ? Te
                > > > starty w rajdach od 2-3 lat, aby wykreować taki wizerunek? Spójrz na
                > toled
                > > o czy
                > > > cordobę - ale superbolidy! W sam raz dla tych twoich "kapeluszników".
                >
                > >
                > > Uważam, że intensywna kampania Volkswagena, który chce wykreować Seata jak
                > o
                > > markę "usportowioną" przynosi jednak pewien skutek.
                > >
                > Z pewnością tak, tylko nadal nie uważam że to sportowe samochody, może z
                > wyjątkiem Leona Turbo 4x4.

                Dla mnie Seat także nie ma sportowego wizerunku (poza topowymi modelami), podoba
                mi się tak samo jak czołg, ale jeśli odpowiednia promocja marki dociera do
                określonej grupy klientów, to jest to ważniejsze niż odczucia dwóch
                forumowiczów. :-)

                > > Wg mnie w każdym stereotypie znajduje się część prawdy, co - mam nadzieję
                > - uda
                > > ło
                > > mi się uzasadnić we wcześniejszym komentarzu, zresztą statystyka to też sw
                > ojego
                > >
                > > rodzaju stereotyp prawda? A mimo to stanowi podstawę do wyciągania wnioskó
                > w.
                > Tak właśnie wygląda ta ich statystyka - jakby ktoś dopisał procenty do własnych
                >
                > stereotypów i to niekoniecznie uaktualnionych o wyniki crash-testów (vide Megan
                > e).

                Bez przesady. Nie przepadam za wprost, ale nie sądzę, żeby podane wyniki były
                rezultatem głosowania szanownej redakcji.

                > Jednak wciąż nie rozumiem co chcieli pokazać? Że ludzie we fiatach (szczególnie
                >
                > sienie, no i cinquecento) mają największą szansę przeżycia w wypadku???

                Właśnie stąd rozwija się nasza dyskusja, że nie wiadomo jak dokładnie
                interpretować te wyniki. Na pewno wpływ na nie mają dwa czynniki: bezpieczeństwo
                techniczne samochodów oraz typy ludzi, którzy nimi jeżdżą. Bo chyba oczywiste
                jest, że BMW kupują kierowcy o skrajnie innym temperamencie od klientów Skody.
                • Gość: cc Re: Artykuł we Wprost - bobo IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.01, 07:23
                  Gość portalu: bObO napisał(a):

                  > > Z Twoich punktów rzeczywiście tak wynika. Sam je im przydzieliłeś? ;-)
                  >
                  > Tak. I sam zrobiłem stronę <a href="http://www.euroncap.com/results.htm">www.eu
                  > roncap.com/results.htm</a> :-)

                  To był żart. Dobrze jest podać źródło lub wspomnieć skąd te informacje. Nie każdy
                  je zna na pamięć.
                  > > Wg badań japońskich Baleno ma taką samą ocene jak Civic (VI generacja).
                  >
                  > Która wersja Civica? Gdzieś czytałem, że 5d jest mniej bezpieczne od reszty
                  > odmian.
                  W Japonii nie ma 5d, albo występuje w śladowych ilościach. Chodziło o model 3d.
                  Nie wiem jak to jest z testami, ale podobno na całym świecie są zbliżone, a
                  wyniki wychodzą czasem różne. I tak Daewoo LANOS rozbijany przez odpowiednik
                  NHTSA czy NCAP w Australii otrzymał 1 gwiazdkę i złożył się do środkowej linii
                  dachu, a w Europie wyszedł lepiej. Baleno w Japonii i Australii otrzymuje 3
                  gwiazdki, ale tu problem jest jasny - w Europie rozbijano rzadko spotykaną wersję
                  bez poduszek przednich(!) Tymczasem od 1997 roku większość Baleno ma 2 poduszki,
                  a od końca 1998 wszystkie (oprócz sprzedawanych do 2001 roku w Polsce;-)
                  > Bez przesady. Nie przepadam za wprost, ale nie sądzę, żeby podane wyniki były
                  > rezultatem głosowania szanownej redakcji.
                  Ale tak wyglądają i uważam , ze powinii albo je sprostować albo dokładnie podać
                  jak im te cuda wyszły.
                  > > Jednak wciąż nie rozumiem co chcieli pokazać? Że ludzie we fiatach (szczeg
                  > ólnie
                  > >
                  > > sienie, no i cinquecento) mają największą szansę przeżycia w wypadku???
                  >
                  > Właśnie stąd rozwija się nasza dyskusja, że nie wiadomo jak dokładnie
                  > interpretować te wyniki. Na pewno wpływ na nie mają dwa czynniki: bezpieczeństw
                  > o
                  > techniczne samochodów oraz typy ludzi, którzy nimi jeżdżą. Bo chyba oczywiste
                  > jest, że BMW kupują kierowcy o skrajnie innym temperamencie od klientów Skody.
                  Zgoda
                  • Gość: bObO Re: Artykuł we Wprost - bobo IP: *.chello.pl 07.12.01, 23:35
                    Gość portalu: cc napisał(a):

                    > Gość portalu: bObO napisał(a):
                    >
                    > > > Z Twoich punktów rzeczywiście tak wynika. Sam je im przydzieliłeś? ;-
                    > )
                    > >
                    > > Tak. I sam zrobiłem stronę <a href="www.euroncap.com/results.htm
                    > ">www.eu
                    > > roncap.com/results.htm</a> :-)
                    >
                    > To był żart. Dobrze jest podać źródło lub wspomnieć skąd te informacje. Nie każ
                    > dy
                    > je zna na pamięć.

                    OK, zwłaszcza że przeważnie podają w procentach, więc punkty mogły być mylące.

                    > > > Wg badań japońskich Baleno ma taką samą ocene jak Civic (VI generacja
                    > ).
                    > >
                    > > Która wersja Civica? Gdzieś czytałem, że 5d jest mniej bezpieczne od reszt
                    > y
                    > > odmian.
                    > W Japonii nie ma 5d, albo występuje w śladowych ilościach. Chodziło o model 3d.

                    Za to na www.euroncap.com w pomiarach europejskich mamy:
                    Civic 5d (poprz. gen.) przód 50%, bok 56%, ŚREDNIO 53%, pieszy 36%
                    Baleno przód 13% (ojej!), bok 67% (nieźle), ŚREDNIO 41%, pieszy 39%
                    Błędy pomiarowe, odmienne kryteria czy inne licho?

                    >
                    > Nie wiem jak to jest z testami, ale podobno na całym świecie są zbliżone, a
                    > wyniki wychodzą czasem różne. I tak Daewoo LANOS rozbijany przez odpowiednik
                    > NHTSA czy NCAP w Australii otrzymał 1 gwiazdkę i złożył się do środkowej linii
                    > dachu, a w Europie wyszedł lepiej. Baleno w Japonii i Australii otrzymuje 3
                    > gwiazdki, ale tu problem jest jasny - w Europie rozbijano rzadko spotykaną wers
                    > ję
                    > bez poduszek przednich(!) Tymczasem od 1997 roku większość Baleno ma 2 poduszki
                    > ,
                    > a od końca 1998 wszystkie (oprócz sprzedawanych do 2001 roku w Polsce;-)

                    No i mamy odpowiedź na pytanie o różnice w wynikach. Tak więc w Polsce dalej mamy
                    mniej bezpieczne wersje, co potwierdza się wynikiem z Wprost.

                    > > Bez przesady. Nie przepadam za wprost, ale nie sądzę, żeby podane wyniki b
                    > yły
                    > > rezultatem głosowania szanownej redakcji.
                    > Ale tak wyglądają i uważam , ze powinii albo je sprostować albo dokładnie podać
                    >
                    > jak im te cuda wyszły.

                    Moim zdaniem kryterium jest jasne, a źródło też podane: KGP.

                    > > > Jednak wciąż nie rozumiem co chcieli pokazać? Że ludzie we fiatach (s
                    > zczeg
                    > > ólnie
                    > > >
                    > > > sienie, no i cinquecento) mają największą szansę przeżycia w wypadku?
                    > ??
                    > >
                    > > Właśnie stąd rozwija się nasza dyskusja, że nie wiadomo jak dokładnie
                    > > interpretować te wyniki. Na pewno wpływ na nie mają dwa czynniki: bezpiecz
                    > eństw
                    > > o
                    > > techniczne samochodów oraz typy ludzi, którzy nimi jeżdżą. Bo chyba oczywi
                    > ste
                    > > jest, że BMW kupują kierowcy o skrajnie innym temperamencie od klientów Sk
                    > ody.
                    > Zgoda

                    Papa
    • Gość: grogreg Re: Artykuł we Wprost IP: 212.160.165.* 05.12.01, 12:42
      niby Suzuki to jezdzace trumny, jakos Swift sie w tym zestawieniu nielapie.
      • Gość: Jarek Re: Artykuł we Wprost IP: *.unregistered.formus.pl 05.12.01, 12:48
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        > niby Suzuki to jezdzace trumny, jakos Swift sie w tym zestawieniu nielapie.

        Ty sie Chlopie ciesz, ze jeszcze zyjesz!!!

        ;-)
        • Gość: dia Re: Artykuł we Wprost IP: 192.168.103.* 05.12.01, 13:48
          Ten artykuł podniósł mnie na duchu bo jeżdżę Swiftem, którego nie ma na liście
          modeli i kaszlakiem, który jest bezpieczniejszy od: Clio, Nexii, Megana,
          Escorta, Astry, Omegi, Matiza, Fiesty i Lanosa (chyba dlatego, że ma
          kontrolowaną strefę zgniotu od przedniego zderzaka do silnika;)).
          Nie wiem czy można ufać takim rewelacyjnym statystykom i czy są one obiektywne
          -Cinquecento najbezpieczniejszy mały samochód-śmieszne.PZDR
        • Gość: cc Re: Artykuł we Wprost IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.01, 14:01
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > Gość portalu: grogreg napisał(a):
          >
          > Ty sie Chlopie ciesz, ze jeszcze zyjesz!!!
          > ;-)

          To samo powiedziałem znajomemu, który ma hyundaia accenta '2000;-)

          A tak serio, to statystyka ta bardzo dziwi. Jeden na ok. 10 kierowców BMW, Suzuki
          i Hyundaia ginie rocznie w wypadku? Biorąc pod uwagę, że suzuki sprzedaje w
          Polsce pewnie ze 100 aut rocznie, którymi jeździ ze 120 osób, w przyszłym roku
          zostanie ich tylko ok. 108. Ciekawe na kogo wypadnie, bo na moim osiedlu jest
          jedno, nie.... dwa suzuki na ok. 300 samochodów;-)
          Bzdura, nie?
          • Gość: TK Re: Artykuł we Wprost IP: *.clinika.pl 05.12.01, 14:07
            Gość portalu: cc napisał(a):

            > A tak serio, to statystyka ta bardzo dziwi. Jeden na ok. 10 kierowców BMW, Suzu
            > ki i Hyundaia ginie rocznie w wypadku?

            jeden na 10 wsrod tych __bioracych udzial__ w wypadku.

            TK
            • Gość: TK Re: Artykuł we Wprost IP: *.clinika.pl 05.12.01, 14:11
              > > A tak serio, to statystyka ta bardzo dziwi. Jeden na ok. 10 kierowców BMW,
              > Suzuki i Hyundaia ginie rocznie w wypadku?
              >
              > jeden na 10 wsrod tych __bioracych udzial__ w wypadku.

              Bo inaczej statysyczna dlugosc zycia posiadacza Hyundaia lub BWM lub Clio
              wynosilaby = dlugosc zycia przed kupnem auta + ~5 lat

              TK
              • Gość: cc Re: Artykuł we Wprost IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.01, 15:04
                Gość portalu: TK napisał(a):

                > > jeden na 10 wsrod tych __bioracych udzial__ w wypadku.
                >
                > Bo inaczej statysyczna dlugosc zycia posiadacza Hyundaia lub BWM lub Clio
                > wynosilaby = dlugosc zycia przed kupnem auta + ~5 lat
                >
                > TK

                OCZYwiście.
                To mocno zmniejsza szanse właścicieli tych 2 swiftów i 1 alto na zgon na drodze;-)

    • Gość: Lechu Re: Artykuł we Wprost IP: 192.168.111.* 05.12.01, 14:57
      "Według statystyki ja i mój pies mamy po trzy nogi."

      Tyle na temat statystyk. Mój znajomy widział zderzenie BMW 3 i Fiata Uno.
      Z czterech nastolatków w Fiacie troje nie przeżyło, a kierowca BMW wysiadł i
      przez komórkę wzywał pogotowie.

      Z drugiej strony, jak głupek dorwie się do BMW M5, to myśli, że pokona prawa
      fizyki, np to, jaki jest stosunek energii kinetycznej ciała do jego prędkości.

      Po trzecie, średnia życia samochodów sportowych jest na całym świecie krótsza,
      niż "kapeluszowych", bo o wiele więcej tych samochodów uwikłanych jest w
      ciężkie wypadki. Znakomitym przykładem jest tz np. Porsche.


    • Gość: golf Re: Śmiertelne zauroczenie CLIO(em) IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.01, 15:03
      Gość portalu: olo napisał(a):

      > Polecam <a href="tygodnik.wprost.pl/index.php3?numer=992&art=11230&dzial
      > =6">tygodnik.wprost.pl/index.php3?numer=992&art=11230&dzial=6</a>

      Kto by pomyślał, że CLIO w klasyfikacji poszczególnych marek wiedzie prym...

    • Gość: Niknejm Re: Artykuł we Wprost IP: *.pg.com 05.12.01, 16:11
      A ja mam pomysł na superbiezpieczne auto (tuning taki):

      1. Bierzemy Malucha.
      2. W kolumnę kierownicy montujemy (bardzo ostry!!!) bagnet ostrzem skierowany ku
      kierowcy.
      3. Wycinamy pasy bezpieczeństwa.

      ;-))))

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • Gość: cc Re: Artykuł we Wprost IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.01, 20:43
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > A ja mam pomysł na superbiezpieczne auto (tuning taki):
        >
        > 2. W kolumnę kierownicy montujemy (bardzo ostry!!!) bagnet ostrzem skierowany k
        > u kierowcy.

        Taki pomysł słyszałem w programie o bezpieczeństwie na drogach zrealizowanym w
        Anglii. Instruktor nauki jazdy to zaproponował. Co za przypadek!
        Wielkie umysły myślą jednakowo:-)

        PS
        Bez obrazy
        • civic_vtec Re: Artykuł we Wprost 05.12.01, 22:32
          Gość portalu: cc napisał(a):

          > Gość portalu: Niknejm napisał(a):
          >
          > > A ja mam pomysł na superbiezpieczne auto (tuning taki):
          > >
          > > 2. W kolumnę kierownicy montujemy (bardzo ostry!!!) bagnet ostrzem skierow
          > any k
          > > u kierowcy.
          >
          > Taki pomysł słyszałem w programie o bezpieczeństwie na drogach zrealizowanym w
          > Anglii. Instruktor nauki jazdy to zaproponował. Co za przypadek!
          > Wielkie umysły myślą jednakowo:-)
          >

          Spotkałem się kiedyś z innym patentem stosowanym w Anglii w szkole dla kierowców
          limuzyn. Przy jego pomocy uczono płynności jazdy, głównie przy ruszaniu i
          hamowaniu, wcale jednak nie rezygnowano z jazdy szybkiej. Na czym to polegało?

          Otóż na masce samochodu mocuje się poziomo oponę o niezbyt dużych rozmiarach
          (motorower?) w którą wklejono płat gumy tak, by utworzył się stożek (lub jak kto
          woli lej). Teraz do środka wrzucamy piłkę tenisową (dobrze ją przywiązać
          kawałkiem linki, by potem nie szukać po krzakach). I dalej jazda.

          Miałem przyjemność spróbować. Po 15 minutach nabrałem takiej delikatności w
          operowaniu pedałami... !!! Ci goście, którzy chcą powozić limuzynami ćwiczyli to
          do znudzenia i to nawet przy normalnych drogowych prędkościach. Sztuka dla
          sztuki? Nie, bo przecież nie można rozlać szampana z kieliszków ;)))

          Pozdrawiam
          Vtec
          • Gość: Mirek Re: Artykuł we Wprost IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 05.12.01, 23:28
            Wcale nie znaczy że ten sposób jazdy jest bezpieczny.Widziałem to już dawno
            temu. Fakt że jakiś głąb w ten sposób (jeśli nie potrafi przy pomocy własnej
            wyobraźni) zrozumieć coś więcej, ale duża szansa że zacznie jeździć płynnie,
            ale niekoniecznie bezpiecznie.
            Do podobnych wniosków dochodzę jak widzę zabawę na trolejach. Może ktoś by
            jeszcze tym ludziom wytłumaczył że typowe współczesne auto najczęściej jednak
            wylatuje przodem. No i co z tego że się pokręcą na trolejach?
          • Gość: ryszard Re: Artykuł sponsorowany IP: *.abo.wanadoo.fr 06.12.01, 11:34
            panowie, o czym wy dyskutujecie? daliscie sie zlapac jak kocieta w pulapke
            cwaniakow z WPROST. Bo tak na zdrowy rozum: kogo cytuje autor artykulu? firme
            Kuczyka i Smorawinskiego. I co oni mowia? Ano to, ze i owszem, zabijaja sie
            ludzie ale sa to dresiarze w skladakach powypadkowych ( vide: tylko jeden z
            salonu sie zabil, i to na wlasne zyczenie bo bez pasow)!!!! W kogo bije ten
            tekst: no w renault - w samochody , ktore sie akurat dobrze sprzedaja : megane
            i clio ( cholera, by tak mozna w to miesce upchac golfa i polo...) reszta
            to "salata" lub ananas na sznyclu - te swifty, nexie, skody... nie dajcie sie
            zwariowac! jesli ten badac z "W" chcial zrobic uczciwy tekst to dlaczego nie
            poszedl do renaulta z prosba o interpretacje? Puscil bombe i siedzi cicho a Wy
            macie zagwozdke.ja juz dawno przestalem wierzyc w obiektywizm ekipy p. Krola,
            wielkiego magika nowej prasy z ciagotami do wielkiej polityki (nie ma to jak
            sekretarzowanie w KC w swoim cv...) pozdrowienia i nie dajmy sie zwariowac! R
            • Gość: 65998721 niepublikowane dane KG Policji - IP: *.shell.nl 06.12.01, 11:52
              - na to powoluje sie autor tekstu. Cytat ze Smorawinskiego/Kulczyka jest tylko
              na okrase.

              Co do Wprost i Krola zgoda na 200%, ale to nie znaczy ze nie trafi sie im
              sensowny tekst.
              • Gość: Ryszard Re: niepublikowane dane KG Policji - IP: *.abo.wanadoo.fr 06.12.01, 16:20
                Kolego, taki tekst w takim tygodniku jest warty kupe pieniedzy. jest to bardzo
                misterna robota. Bo jesli sprzedawca bm-ek mowi , ze tylko jeden sie zabil i to
                na wlasne zyczenie a reszta to chamy w skladakach to jet powazny tekst
                reklamowy. W tej zabawie chodzi o b. duze pieniadze! kiedys Wprost mialo
                mniej "zaangazowane" teksty. teraz jest to tylko robienie kasy. podtrzymuje to
                co wczesniej napisalem. pozdr. R
                • Gość: Koli Re: niepublikowane dane KG Policji - IP: *.chello.pl 06.12.01, 21:12
                  Co do Clio.
                  Problem w tym że, ten model istnieje od 1990 roku pod ta samą nazwą.
                  I głowę dam sobie uciąć że większość "badanych" modeli to straszne trupy.
                  Należy pamiętać że bezpieczne Clio jest produkowane dopiero od 1998 roku z
                  chwilą wejścia do produkcji Clio 2.
                  Poprzednie modele w CrashTestach wypadają raczej mizernie.
                  Nie ma co ukrywać że w "złotych" latach osiemdziesiątych na nasz rynek trafiały
                  głównie auta z Niemiec i Francji/Holandii i o ile z Niemiec ciągnięto auta
                  głównie rozbite niemieckie to z krajów Beneluksu były to róznej maści Renówki i
                  Peugociki niejednokrotnie całe, ale po kosmicznych przebiegach.
                  Przytoczone statystyki pochodzą ze strasznie skomplikowanych badań naszych
                  miśków. A dla Miśka Clio to Clio niezależnie od roku produkcji, czy wersji
                  wyposażenia.
                  To samo dotyczy innych marek.
                  Pamietajmy że pęd ku bezpieczeństwu biernemu trwa dopiero od trzech, może
                  czterech lat i założę się że jakby wyłowić z tej statystyki tylko auta do
                  trzech lat, wyglądałaby ona zupełnie inaczej.
                  PZDR
                  • Gość: jurek Re: niepublikowane dane KG Policji - IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.01, 21:30
                    Gość portalu: Koli napisał(a):

                    > Co do Clio.
                    > Problem w tym że, ten model istnieje od 1990 roku pod ta samą nazwą.
                    > I głowę dam sobie uciąć że większość "badanych" modeli to straszne trupy.
                    > Należy pamiętać że bezpieczne Clio jest produkowane dopiero od 1998 roku z
                    > chwilą wejścia do produkcji Clio 2.
                    > Poprzednie modele w CrashTestach wypadają raczej mizernie.
                    > Nie ma co ukrywać że w "złotych" latach osiemdziesiątych na nasz rynek trafiały
                    >
                    > głównie auta z Niemiec i Francji/Holandii i o ile z Niemiec ciągnięto auta
                    > głównie rozbite niemieckie to z krajów Beneluksu były to róznej maści Renówki i
                    >
                    > Peugociki niejednokrotnie całe, ale po kosmicznych przebiegach.
                    > Przytoczone statystyki pochodzą ze strasznie skomplikowanych badań naszych
                    > miśków. A dla Miśka Clio to Clio niezależnie od roku produkcji, czy wersji
                    > wyposażenia.
                    > To samo dotyczy innych marek.

                    Tak . To samo dotyczy innych marek . Ale jednak te inne marki nie zostały
                    tak "wyeksponowane" jak Renault . Dwa najpopularniejsze modele na podium .
                    To jednak musi szokować . Szczególnie , że Renault ma w Polsce rzeszę
                    bezkrytycznych "zachwalaczy".
                    p.s.
                    Jechałem nowym Renault Scenic . Szczelina od strony pasażera między dzwiami i
                    deską , że igły nie wciśniesz . Od strony kierowcy cała dłoń mieściła się w
                    szparze . Tego to już nawet nie spotkasz w koreańczykach .

                    • Gość: Koli Re: niepublikowane dane KG Policji - IP: *.chello.pl 06.12.01, 22:43
                      Gość portalu: jurek napisał(a):

                      "... Jechałem nowym Renault Scenic . Szczelina od strony pasażera między dzwiami
                      i
                      > deską , że igły nie wciśniesz . Od strony kierowcy cała dłoń mieściła się w
                      > szparze . Tego to już nawet nie spotkasz w koreańczykach ..."


                      Stary!
                      Ja nie twierdzę że Renault to ho ho, a reszta to gnioty.
                      Syfy zdarzaja się w każdej nawet najdroższej marce, nie tylko europejskiej
                      (przykładami można sypać z rękawa).
                      Chodzi mi o przytoczoną statystykę, która jest lekko mówiąc nieścisła.
                      Tak sie składa że jeździłem w swoim życiu kilkoma autami klasy średniej jak i
                      wyższej i mój obecny Renault Clio wcale nie wypada najgorzej.
                      Problem w tym że pewnych "wrodzonych" uprzedzeń nigdy się nie wypleni.
                      Nie kupuje się aut na F. (Fiatów, Fordów i Francuskich), japońce fajne ale gołe,
                      najlepsze są za to auta niemieckie ze słynnym A-Classe na czele.
                      Pozdrawiam


    • Gość: Mirek Hm... IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 06.12.01, 22:40
      "panowie, o czym wy dyskutujecie? daliscie sie zlapac jak kocieta w pulapke
      cwaniakow z WPROST. Bo tak na zdrowy rozum: kogo cytuje
      autor artykulu? firme
      Kuczyka i Smorawinskiego. I co oni mowia? Ano to, ze i
      owszem, zabijaja sie
      ludzie ale sa to dresiarze w skladakach powypadkowych (
      vide: tylko jeden z
      salonu sie zabil, i to na wlasne zyczenie bo bez
      pasow)!!!! W kogo bije ten
      tekst: no w renault - w samochody , ktore sie akurat
      dobrze sprzedaja : megane
      i clio ( cholera, by tak mozna w to miesce upchac golfa
      i polo...) reszta
      to "salata" lub ananas na sznyclu - te swifty, nexie,
      skody... nie dajcie sie
      zwariowac! jesli ten badac z "W" chcial zrobic uczciwy
      tekst to dlaczego nie
      poszedl do renaulta z prosba o interpretacje? Puscil
      bombe i siedzi cicho a Wy
      macie zagwozdke.ja juz dawno przestalem wierzyc w
      obiektywizm ekipy p. Krola,
      wielkiego magika nowej prasy z ciagotami do wielkiej
      polityki (nie ma to jak
      sekretarzowanie w KC w swoim cv...) pozdrowienia i nie
      dajmy sie zwariowac! R
      Kolego, taki tekst w takim tygodniku jest warty kupe pieniedzy. jest to bardzo
      misterna robota. Bo jesli sprzedawca bm-ek
      mowi , ze tylko jeden sie zabil i to
      na wlasne zyczenie a reszta to chamy w
      skladakach to jet powazny tekst
      reklamowy. W tej zabawie chodzi o b. duze
      pieniadze! kiedys Wprost mialo
      mniej "zaangazowane" teksty. teraz jest to tylko
      robienie kasy. podtrzymuje to
      co wczesniej napisalem. pozdr. R"
      Chciałem podyskutować, przeczytałem trzy razy, ale mimo że tekst jest równie
      dlugi jak artykuł we "Wprost" nie zawiera żadnych konkretów. Poza jednym, że
      jest kryptoreklamą bezpieczeństwa BMW. Skoro w tabeli jest na CZOŁOWYM MIEJSCU
      miejscu "zabijaków" to chyba antyreklamą?
      • Gość: Ryszard Re: Hm...haha IP: *.abo.wanadoo.fr 07.12.01, 07:45
        No wlasnie o te reklame chodzi. Z artykulu wynika - kupuj w salonie nowe bmw,
        zapinaj pasy to sie nie zabijesz. Czy mozna zrobic lepsza reklame? Z jednej
        strony "statystycznie" beemki sie najbardziej tluka (wiadomo, skladaki+dresy) a
        z drugiej strony tylko jeden sie zabil na wlasne zyczenie (kupil w salonie ,
        nie zapial pasow). Nie mozna lepiej zachwalic marki,odstraszyc od second hand
        i ... no wlasnie, zachwalac solidnosc wozu. Zreszta samo cytowanie
        przedstawicieli VW i BMW w takim artykule (o rynku b.konkurencyjnym) to juz
        jest reklama. Nadal sie upieram. R
      • Gość: malko Re: Pamiętacie... IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 08:02
        artykuł w GW o zakręcie, a raczej lekkim łuku śmierci gdzieś na Śląsku. Ten
        artykuł można by nazwać reklamą maluchów i starych sztrucli i antyreklamą BMW i
        Meroli (podchodząc do tego tak jak Ryszard). Jest w nim wypowiedź, że najwięcej
        ginie w tym miejscu podróżujących właśnie bejcami i mesiami ze względu na
        predkość. Znacznie mniej ginie pasażerów maluchów, a jak już to są zabijani
        przez latające merole. Statystyka śmiertelnych wypadków w tym nieszczęśliwym
        miejscu wyglądałaby podobnie jak ta we Wprost. Koleś w salonie BMW byłby
        kretynem, gdyby odpowiedział inaczej (pewnie mysli co innego) - musi dbać o
        swój biznes. Moim zdaniem trzyma się to kupy. Jak się sporo jeździ trudno nie
        zauważyć kto jest najszybszy na drodze i czesto ryzykuje życie swoje i innych -
        kolesie w drogich furach, reprezentanci handlowi i młodzież w małych
        samochodach. Kapelusze jadą tak powoli, że raczej nie zginą wpadając na drzewo,
        a co najwyżej zostaną zabici w zderzeniu z innym samochodem. Inna sprawa, że
        dziennikarz powiniem zamieścić opinie przynajmniej przedstawicieli producentów
        z pierwszej trójki na obu listach, zeby było fair. Jedyne co nie trzyma się
        kupy to to suzuki...
        Ktoś wyciągnął wniosek, że statystyka ta sugeruje, że CC jest niby
        bezpieczniejsze od clio. Wydawało mi się że od takich porównań są testy
        zderzeniowe, a nie statystyki smiertelności. Nie mylmy jednego z drugim.
        A statystyka jak każda ma swoje wady.
        Pozdrawiam wszystkich.
        • Gość: cc Re: Pamiętacie... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.01, 09:18
          Moim zdaniem trzyma się to kupy. Jak się sporo jeździ trudno nie
          > zauważyć kto jest najszybszy na drodze i czesto ryzykuje życie swoje i innych -
          >
          > kolesie w drogich furach, reprezentanci handlowi i młodzież w małych
          > samochodach. Kapelusze jadą tak powoli, że raczej nie zginą wpadając na drzewo,
          >
          > a co najwyżej zostaną zabici w zderzeniu z innym samochodem. Inna sprawa, że
          > dziennikarz powiniem zamieścić opinie przynajmniej przedstawicieli producentów
          > z pierwszej trójki na obu listach, zeby było fair. Jedyne co nie trzyma się
          > kupy to to suzuki...

          Zgadzam się z powyzszymi wypowiedziami.
          Nie zebym uwazal, ze suzuki to super bezpieczne samochody (swift i alto z
          pewnoscia nie dorastaja do sredniej przelomu 199X/2000), choc Grand Vitara jest
          raczej solidna, a baleno z poduszkami nie odbiega od normy w swej klasie. Jednak
          najbardziej mnie wlasnie uderzylo umieszczenie marki suzuki w wypowiedziach o
          BMW, Audi i innych szybkich, szpanerskich wózkach. W treści nie ma nic na
          poparcie tego I miejsca (ani slowa).
          Chyba mieli na mysli motocykle???????
    • Gość: szatan o kant dupy potłuc ten artykuł w wprost IP: 10.128.128.* 12.12.01, 00:02
      nie chce mi się odnosić do tych statystyk bo one niczego nie mówią...to tak
      jakby koleś który jeździ wyśmienicie i ostrożnie po dzisięciu latach jazdy
      samochodami volvo czy saab przesiadł się do megane i czy teraz na podstawie
      artykułu w gazecie mamy dojść do wnniosku że prawdopodobnie ten pan niedługo
      się zabije ??

      śmieszy mnie ten tekst holenderskiej(że przy 160km/h i więcej nie ma różnicy
      czy jedziemy w pasach czy nie) policji bo przecież różne są typy zderzeń
      wiadomo że z pasami przy 160km/h i czołówce nie wyjdziemy lepiej z wypadku niż
      byśmy nie mieli pasów......ALE.........
      ale tak jak wspomnniałem róźnę są rodzaje wypadków....w Warszawie
      na ul. Sobieskiego(3pasy ruchu) jechał raz koleś volvo kombi chyba V70
      150km/h...wpadł w poślizg, przydzwonił bokiem auta w latarnię....siła uderzenia
      była tak duża że w lini za kierowcą samochód się rozpołowił..przód auta
      znajdował się około 100m od drugij części.....jednakże kierowca miał pasy
      zapięte i podczas walania samochodem na prawo i lewo itd nie wyleciał przez
      przednią szybę ani nie walnął z dużą siłę o
      karoserię...przeżył.....cowięcej...WYSZEDŁ Z SAMOCHODU O WŁASNYCH SIŁACH...

      ludzie nie nie dajcie się zwariować misie polskie ani holenderskie nie zawsze
      mają rację a gdyby wspomniany przezemnie kierowaca nie miał zapiętych pasów to
      by pewnie sprawa tak szczęśliwie się dla niego nie skończyła....

      pozdrawiam
    • Gość: szatan o kant dupy potłuc ten artykuł we wprost IP: 10.128.128.* 12.12.01, 01:13
      nie chce mi się odnosić do tych statystyk bo one niczego nie mówią...to tak
      jakby koleś który jeździ wyśmienicie i ostrożnie po dzisięciu latach jazdy
      samochodami volvo czy saab przesiadł się do megane i czy teraz na podstawie
      artykułu w gazecie mamy dojść do wnniosku że prawdopodobnie ten pan niedługo
      się zabije ??

      śmieszy mnie ten tekst holenderskiej(że przy 160km/h i więcej nie ma różnicy
      czy jedziemy w pasach czy nie) policji bo przecież różne są typy zderzeń
      wiadomo że z pasami przy 160km/h i czołówce nie wyjdziemy lepiej z wypadku niż
      byśmy nie mieli pasów......ALE.........
      ale tak jak wspomnniałem róźnę są rodzaje wypadków....w Warszawie
      na ul. Sobieskiego(3pasy ruchu) jechał raz koleś volvo kombi chyba V70
      150km/h...wpadł w poślizg, przydzwonił bokiem auta w latarnię....siła uderzenia
      była tak duża że w lini za kierowcą samochód się rozpołowił..przód auta
      znajdował się około 100m od drugij części.....jednakże kierowca miał pasy
      zapięte i podczas walania samochodem na prawo i lewo itd nie wyleciał przez
      przednią szybę ani nie walnął z dużą siłę o
      karoserię...przeżył.....cowięcej...WYSZEDŁ Z SAMOCHODU O WŁASNYCH SIŁACH...

      ludzie nie nie dajcie się zwariować misie polskie ani holenderskie nie zawsze
      mają rację a gdyby wspomniany przezemnie kierowaca nie miał zapiętych pasów to
      by pewnie sprawa tak szczęśliwie się dla niego nie skończyła....

      pozdrawiam
    • Gość: >>> Re: Artykuł we Wprost IP: *.acn.waw.pl 12.12.01, 08:40
      A co miałeś z fizyki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka