Dodaj do ulubionych

Opony zimowe w lecie....głupota czy

IP: 157.25.130.* 18.07.03, 16:59
Witam

Widziałem ostatnio kilka takich samochodów z zimówkami na kołach (temp. ok 30
stopni Celcjusza). Osobiście uważam że tego typu praktyka powinna być
wyjątkowo surowo traktowana przez policję (łącznie z zabraniem dowodu
rejestracyjnego i umieszczeniem samochodu na policyjnym parkingu, a dla
kierowcy sprawa w sądzie). Przecież to śmiertelne zagrożenie dla innych
użytkowników. Gdyby jeden z drugim taki przygłup sam się zabił nie byłoby
sprawy, ale przy okazji ilu innych mogłoby zginąć. Zresztą nie tak dawno
czytałem na forum o takim wypadku, na szczeście bez ofiar w ludziach....
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy 18.07.03, 17:00
      A skąd wiesz, że były na zimówkach? Szpiegujesz inne samochody na parkingu?


      Pozdrawiam
      • Gość: rav Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: 157.25.130.* 18.07.03, 17:16
        greenblack napisał:

        > A skąd wiesz, że były na zimówkach? Szpiegujesz inne samochody na parkingu?
        >
        >
        > Pozdrawiam

        Nie jest jeszcze ze mna tak zle ;-), stąjac w korkach z nudów dokładniej
        przygladam się samochodom...
    • x-darekk-x Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy 18.07.03, 17:03
      opony zimowe w lecie nie zagrazaja bezpieczenstwu. po prostu duzo duzo szybciej
      sie zuzywaja i maja minimalnie gorsza przyczepnosc na suchutkich asfaltach. w
      wodzie moga sie nawet spisac lepiej ze wzgledu na glebokie rowkowanie.
      • x-darekk-x Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy 18.07.03, 17:07
        ale oczywiscie jezdzenie na nich w lecie to bezsens. u mnie w firmie jeszcze
        sporo jest delikwentow, ktorzy nie znalezli czasu na wymiane w sluzbowkach.
        wiekszosc to panie-karierowiczki. :)
      • Gość: marekggg Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.acn.waw.pl 18.07.03, 17:08
        jak ci peknie nagrzana zimowka nawet w miescie przy 90 km/h to masz duzy problem
    • Gość: edek Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.crowley.pl 18.07.03, 17:05
      Na zimówkach w lecie jeżdżą:

      1. Głupie baby
      2. Japiszony, które "nie mają czasu" jechać i wymienić.

      Czyli sam chłam...
      • Gość: Michal Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.telia.com 18.07.03, 17:23
        W wiekszosci jezdza na zimowkach ludzie ,ktorzy;
        Nie maja czasu na service,
        nie lubia warsztatow,
        Nie maja pieniedzy na wymiane,nie posiadaja opon letnich,
        uwazaja ze opona wielosezonowa zalatwia sprawe,
        ludzie ktorzy jezdza dotad az auto stanie,
        ludzie co zupelnie ich nie interesuje co jest w aucie.
        Pzdr.Michal
        P.STym ostanim jak sie powie,co to moze oznaczac w przszlosci ,odrazu sie
        zastosuja i kupia nowe i podziekuje za rade.
        • Gość: Henry Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.telia.com 20.07.03, 09:06
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > W wiekszosci jezdza na zimowkach ludzie ,ktorzy;
          > Nie maja czasu na service,
          > nie lubia warsztatow,
          > Nie maja pieniedzy na wymiane,nie posiadaja opon letnich,
          > uwazaja ze opona wielosezonowa zalatwia sprawe,
          > ludzie ktorzy jezdza dotad az auto stanie,
          > ludzie co zupelnie ich nie interesuje co jest w aucie.
          > Pzdr.Michal
          > P.STym ostanim jak sie powie,co to moze oznaczac w przszlosci ,odrazu sie
          > zastosuja i kupia nowe i podziekuje za rade.

          ********************************************************************************

          Urzywanie opon zimowych w lecie nie jest zabronione,ale jest b.nie rozsadne -
          opony zimowe sa duzo miekszsze niz opony letnie,-w cieply dzien droga hamowania
          moze byc 4-o krotnie dluzsza,stabilnosc boczna zimowych/przegrzanych opon tez
          jest nie zadowalajaca,moze zniesc w bok-do rowu.
          Opony sa drogie-zwlaszcza te dobre ,zastanowmy sie jednak czy nie sa duzo
          tansze niz samochod,nasze i pasazerow zycie itp. "nieoczekiwane przypadki" ???
          Szczesliwej jazdy na dobrych oponach Wam zyczy ; HH

          ********************************************************************************
    • Gość: _ Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.07.03, 22:38
      Cześć.

      Sory, że nie na temat, ale- czy zamierzasz posługiwać się tym nickiem na forum?
      Nie mam nic przeciwko temu, to nawet dość zabawne ujrzeć "swój" wątek, którego
      nie jest się aurorem, ha!ha!

      pozdrawiam,
      Rav (czyli Ra-fał), DIALOG B-B

      PS.Na zimówkach w lecie? kompletna pomyłka:(
    • Gość: Jang Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.03, 23:48
      Gość portalu: Rav napisał(a):

      > Widziałem ostatnio kilka takich samochodów z zimówkami na kołach (temp. ok 30
      > stopni Celcjusza).

      A umiesz je niezawodnie rozpoznać?


      > Osobiście uważam że tego typu praktyka powinna być
      > wyjątkowo surowo traktowana przez policję (łącznie z zabraniem dowodu
      > rejestracyjnego i umieszczeniem samochodu na policyjnym parkingu, a dla
      > kierowcy sprawa w sądzie).

      A co zrobić z piratami drogowymi i pijanymi kierowcami? Wyciągnąć z auta i
      rozstrzelać?


      > Przecież to śmiertelne zagrożenie dla innych
      > użytkowników.

      Bzdura. O wiele większe zagrożenie stwarzają osobnicy, którzy jeżdżą na oponach
      letnich. Ale łysych.
      Tak uważnie obserwujesz, a nie zauważyłeś jak ich jest dużo?

      J.
      • Gość: lexus Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.trzebinia.net / 192.168.70.* 19.07.03, 08:50
        ...zimówki latem jeszcze mogę zrozumieć ale letnich zimą absolutnie a takich kołków jest jeszcze dużo,wiem bo mam warsztat i widzę na czym ludzie przyjeżdżają
        • Gość: benc Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 09:59
          I to jest właśnie wybiórcze postrzeganie rzeczywistości tych co na
          dźwięk "zimówka" orgazmu dostają. JEŻELI kołek jeździ na letnich w zimie to ci
          co jeżdzą na zimowych w lecie są TAKIE SAME kołki. Albo i większe.

          Ja używam całorocznych i dobrze mi z tym. Uprzejmie proszę o nieprzekonywanie.
          Orgazm wolę osiągać tradycyjnie.
          • Gość: lexus Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.trzebinia.net / 192.168.70.* 19.07.03, 10:13
            Gość portalu: benc napisał(a):

            > I to jest właśnie wybiórcze postrzeganie rzeczywistości tych co na
            > dźwięk "zimówka" orgazmu dostają. JEŻELI kołek jeździ na letnich w zimie to ci
            > co jeżdzą na zimowych w lecie są TAKIE SAME kołki. Albo i większe.
            >
            > Ja używam całorocznych i dobrze mi z tym. Uprzejmie proszę o nieprzekonywanie.
            > Orgazm wolę osiągać tradycyjnie.



            ....chyba mnie nie zrozumiałeś,wcale nie twierdzę,że jazda latem na zimówkach jest dobra ale chyba przyznasz,że jazda na letnich w zimie stwarza większe zagrożenie a co do orgazmu to tak jak z oponami możesz go przeżywać z kobietą (wskazane) jak również z kozą :))
            • Gość: benc Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 10:28
              Gość portalu: lexus napisał(a):

              > Gość portalu: benc napisał(a):
              >
              > > I to jest właśnie wybiórcze postrzeganie rzeczywistości tych co na
              > > dźwięk "zimówka" orgazmu dostają. JEŻELI kołek jeździ na letnich w zimie t
              > o ci
              > > co jeżdzą na zimowych w lecie są TAKIE SAME kołki. Albo i większe.
              > >
              > > Ja używam całorocznych i dobrze mi z tym. Uprzejmie proszę o nieprzekonywa
              > nie.
              > > Orgazm wolę osiągać tradycyjnie.
              >
              >
              >
              > ....chyba mnie nie zrozumiałeś,wcale nie twierdzę,że jazda latem na zimówkach
              j
              > est dobra ale chyba przyznasz,że jazda na letnich w zimie stwarza większe
              zagro
              > żenie

              NIE przyznam. A to niby dlaczego?. A dlaczego większe? Są argumenty że jest
              dokładnie przeciwnie (ew. poślizg w lecie, jest z reguły poważniejszy w skutki
              ze względu na przeważnie większe prędkości osiągane przez kierowców
              uśpionych "dobrymi warunkami jazdy". Zimą lub np. w czasie deszczu bardziej
              uważają i prędkości są mniejsze)

              To chyba ty nie zrozumiałeś. Napisałeś wcześniej : "...zimówki latem jeszcze
              mogę zrozumieć ale letnich zimą absolutnie".

              • Gość: lexus Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.trzebinia.net / 192.168.70.* 19.07.03, 11:53
                Gość portalu: benc napisał(a):

                > Gość portalu: lexus napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: benc napisał(a):
                > >
                > > > I to jest właśnie wybiórcze postrzeganie rzeczywistości tych co na
                > > > dźwięk "zimówka" orgazmu dostają. JEŻELI kołek jeździ na letnich w zi
                > mie t
                > > o ci
                > > > co jeżdzą na zimowych w lecie są TAKIE SAME kołki. Albo i większe.
                > > >
                > > > Ja używam całorocznych i dobrze mi z tym. Uprzejmie proszę o nieprzek
                > onywa
                > > nie.
                > > > Orgazm wolę osiągać tradycyjnie.
                > >
                > >
                > >
                > > ....chyba mnie nie zrozumiałeś,wcale nie twierdzę,że jazda latem na zimówk
                > ach
                > j
                > > est dobra ale chyba przyznasz,że jazda na letnich w zimie stwarza większe
                > zagro
                > > żenie
                >
                > NIE przyznam. A to niby dlaczego?. A dlaczego większe? Są argumenty że jest
                > dokładnie przeciwnie (ew. poślizg w lecie, jest z reguły poważniejszy w skutki
                > ze względu na przeważnie większe prędkości osiągane przez kierowców
                > uśpionych "dobrymi warunkami jazdy". Zimą lub np. w czasie deszczu bardziej
                > uważają i prędkości są mniejsze)
                >
                > To chyba ty nie zrozumiałeś. Napisałeś wcześniej : "...zimówki latem jeszcze
                > mogę zrozumieć ale letnich zimą absolutnie".
                >

                ..nie wiem jak można wpaść w poślizg na suchej drodze i przy dobrej pogodzie,oczywiście są sytuacje ekstremalne ale nawet latem w czasie deszczu prędkości też są mniejsze.Nadal obstaję przy swoim, że letnie zimą to większa głupota niż zimówki latem
                pzdr.
                • truskava Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy 19.07.03, 12:19
                  Gość portalu: lexus napisał(a):

                  (...)
                  > Nadal obstaję przy swoim, że letnie zimą to większa głupota niż zimówki latem
                  >
                  > pzdr.

                  Głupota to raczej podobna, tylko zdecydowanie większym zagrożeniem jest jazda
                  na letnich w zimie niż odwrotnie. Pewnie nie ma takich statystyk, ale myślę, że
                  wielokrotnie więcej wypadków powodują "letni" w zimie niż "zimowi" w lecie (z
                  uwzględnieniem proporcji między jednymi i drugimi oczywiscie).

                  Pozdr@wiam

                  TRUSKAVA
                • Gość: benc Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 13:43
                  Gość portalu: lexus napisał(a):

                  > ..nie wiem jak można wpaść w poślizg na suchej drodze i przy dobrej
                  pogodzie,oc
                  > zywiście są sytuacje ekstremalne ale nawet latem w czasie deszczu prędkości
                  też
                  > są mniejsze.Nadal obstaję przy swoim, że letnie zimą to większa głupota niż
                  zi
                  > mówki latem
                  > pzdr.

                  A może jakieś argumenty zamiast "obstawania" ? Ja przytoczyłem jeden, ty
                  żadnego (poza obstawaniem). Dziwię się że ktoś nie wie, że można pośliznąć się
                  latem na suchym. I czytaj to co piszę. "Ale nawet latem w czsie deszczu
                  prędkości sa mniejsze" ??? W porównaniu do czego? Do jazdy latem w dobrych
                  warunkach ? (zapewne tak). Do jazdy zimą na śliskim (wątpię - no chyba nie
                  powiesz, że w zimowych warunkach posuwasz - nawet na zimowych oponach -
                  szybciej niż latem, w czasie deszczu na letnich ???)
                  • Gość: lexus Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.trzebinia.net / 192.168.70.* 19.07.03, 14:33
                    Gość portalu: benc napisał(a):

                    > Gość portalu: lexus napisał(a):
                    >
                    > > ..nie wiem jak można wpaść w poślizg na suchej drodze i przy dobrej
                    > pogodzie,oc
                    > > zywiście są sytuacje ekstremalne ale nawet latem w czasie deszczu prędkośc
                    > i
                    > też
                    > > są mniejsze.Nadal obstaję przy swoim, że letnie zimą to większa głupota n
                    > iż
                    > zi
                    > > mówki latem
                    > > pzdr.
                    >
                    > A może jakieś argumenty zamiast "obstawania" ? Ja przytoczyłem jeden, ty
                    > żadnego (poza obstawaniem). Dziwię się że ktoś nie wie, że można pośliznąć się
                    > latem na suchym. I czytaj to co piszę. "Ale nawet latem w czsie deszczu
                    > prędkości sa mniejsze" ??? W porównaniu do czego? Do jazdy latem w dobrych
                    > warunkach ? (zapewne tak). Do jazdy zimą na śliskim (wątpię - no chyba nie
                    > powiesz, że w zimowych warunkach posuwasz - nawet na zimowych oponach -
                    > szybciej niż latem, w czasie deszczu na letnich ???)



                    ..argument mam jeden a mianowicie - jeżdżąc samochodem ponad 20 lat, zimą na zimowych (nowych)oponach) zdarza mi się bardzo często wpaść w poślizg, nieważne czy kontrolowany czy nie, natomiast latem w poślizg wpadłem tylko JEDEN raz jadąc autostraną około 190 km/h wyprzedzając TIR-a zdmuchnęło mnie z drogi na pobocze,ale to była moja głupota.
                    • Gość: benc Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 15:35
                      Gość portalu: lexus napisał(a):

                      > ..argument mam jeden a mianowicie - jeżdżąc samochodem ponad 20 lat, zimą na
                      zi
                      > mowych (nowych)oponach) zdarza mi się bardzo często wpaść w poślizg, nieważne
                      c
                      > zy kontrolowany czy nie, natomiast latem w poślizg wpadłem tylko JEDEN raz
                      jadą
                      > c autostraną około 190 km/h wyprzedzając TIR-a zdmuchnęło mnie z drogi na
                      poboc
                      > ze,ale to była moja głupota.

                      A jeszcze przed chwilą pisałeś, że nie wiesz jak można wpaść latem w poślizg...
                      To się nazywa elastyczność myślenia tak? Zalecam większą dbałość o
                      sformułowania.
                      Bo widzisz - nie uwierzysz, ale ja całkiem odwrotnie - nie udało mi się
                      pośliznąć zimą (na uniwersalnych !!! - w każdym razie tak, żeby groziło to
                      śmiercią, bo sytuacji kiedy wiem że jest ślisko i trzeba uważać, przy 20-30
                      km/h nie liczę. A co może się zdarzyć przy 20-30 km/h oprócz blachy ?). A latem
                      się zdarzyło, i to nawet nie przy 190 km/h, i mogło się skończyć poważnie.

                      Niestety po raz drugi mam wrażenie, że nie czytasz tego co się do ciebie pisze.
                      Na pytania nie odpowiadasz.

                      Nadal uważam, że zimowe opony latem są CO NAJMNIEJ TAK SAMO (skłaniałbym się do
                      twierdzenia, że bardziej) niewskazane jak letnie zimą.
                  • Gość: lexus Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.trzebinia.net / 192.168.70.* 19.07.03, 14:38
                    ...bardzo mądrze napisał x-darekk-x widzę, że gość jest normalnie myślącym człowiekiem.
                    • Gość: mgr Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.03, 15:00
                      istota opon zimowych jest ich glebszy bieznik i wieksza miekkosc gumy przy
                      zadanej temperaturze.
                      jakie moze byc przeciwwskazanie do jazdy na takich oponach w wyzzszych
                      temperaturach?
                      Jesli nie uprawiamy safari w afryce tylko mowimy o polskim klimacie - to nie ma
                      istotnych przeciwwskazan poza zwiekszonym halasem toczenia opon o glebokim
                      biezniku.
                      Przede wszystkim prawidlowe cisnienie i opony nie zuzyte nadmiernie a bedzie OK.
                      Zgadzam sie, ze zima uzywanie letnich opon jest nieporownywalnie bardziej
                      niebezpieczne niz latem zimowych.
                      A poza tym co robic wiosna i jesienia?
                      O wiele wieksze znaczenie dla warunkow jazdy ma stan nawierzchni(duzo by mowic)
                      od finezyjnie dobranych opon.
                      PZDR
                      • sherlock_holmes Male pytanie 19.07.03, 15:17
                        ...do osob nie widzacych roznicy w prxzyczepnosci opon ziomych i letnich w
                        wysokich temperaturach - czy kiedykolwiek prowadziliscie taki samochod? I to
                        wlasnie w deszczu albo jadac troche ostrzej? Jestem pewien ze nie-gdybyscie
                        troche pojezdzili, na pewno nie twierdzilibyscie ze samochod nie wpada szybciej
                        w poslizg ani ze na mokrym zachowuja sie lepiej - mowie w porownaniu do
                        normalnych opon letnich-najlepiej tej samej klasy (tzn. nie porownujemy
                        Michelin Alpin czy Dunlop WinterSport do Debicy Tersus)
                        • sherlock_holmes Re: Male pytanie 19.07.03, 20:01
                          No i jak-nie ma nikogo, kto empirycznie porownywal opony zimowe z letnimi przy
                          wysokich temperaturach? Bradzo ciekawe-a wczesniej pare osob mialo bardzo duzo
                          do powiedzenia... Szkoda,ze nie mogli sie podeprzec faktami.
                          • Gość: benc Re: Male pytanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 20:26
                            sherlock_holmes napisał:

                            > No i jak-nie ma nikogo, kto empirycznie porownywal opony zimowe z letnimi
                            przy
                            > wysokich temperaturach? Bradzo ciekawe-a wczesniej pare osob mialo bardzo
                            duzo
                            > do powiedzenia... Szkoda,ze nie mogli sie podeprzec faktami.
                            >

                            To jest typowe : im więcej (a zwłaszcza głośniej) masz do powiedzenia tym mniej
                            argumentów.
                      • Gość: lexus Re: do kolegi mgr IP: *.trzebinia.net / 192.168.70.* 19.07.03, 16:17
                        ..jak widać nie wszyscy na tym forum to rozumieją.
                        Pozdrawiam
                      • Gość: marekggg Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.acn.waw.pl 19.07.03, 17:12
                        Gość portalu: mgr napisał(a):

                        > istota opon zimowych jest ich glebszy bieznik i wieksza miekkosc gumy przy
                        > zadanej temperaturze.
                        > jakie moze byc przeciwwskazanie do jazdy na takich oponach w wyzzszych
                        > temperaturach?

                        a wlasnie tutaj sie znajduje istota calego problemu - opony zimowe sa mieksze,
                        przy wyzszych temperaturach maja wiekszy opor i sie bardziej nagrzewaja. i moze
                        ci sie zdarzyc, ze po kilkunastu przejechanych kilometrach w 30 sopniowej
                        temperaturze, kiedy nawierzchnie ma czasami 60-80 stopni przy gwaltownym
                        hamowaniu, lub manewrze po prostu ta mieka guma sie rozleci jak guma do zucia.
                        juz niemowie tutaj o jezdzie po autostradzie gdzie opony sie jeszcze bardziej
                        nagrzewaja.

                        > Jesli nie uprawiamy safari w afryce tylko mowimy o polskim klimacie - to nie
                        ma

                        co to jest polski klimat? 35 stopni latem....

                        > istotnych przeciwwskazan poza zwiekszonym halasem toczenia opon o glebokim
                        > biezniku.
                        > Przede wszystkim prawidlowe cisnienie i opony nie zuzyte nadmiernie a bedzie
                        OK
                        > .
                        przy +15 C opona zimowa zuzywa sie 4x szybciej niz zima.
                        • Gość: mgr Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.03, 19:04
                          Opawiadacie drodzy na tym forum o zimowych i letnich tyle madrosci, ze zaden
                          nie zauwazyl pytania o jesien i wiosne?
                          Wszystko w samochodach sie zuzywa przez caly sezon i to wcale nie tak wolno.
                          Moj poprzedni komplet opon stwardnial caly i lomotal na asfalcie, ze az milo a
                          wcale nie byl wytarty.Wymienilem ale nie mialbym nic przeciwko zeby byly
                          bardzej miekkie to zuzycie bieznika i degeracja gumy nastapilyby w jednym
                          czasie.
                          Jesli byloby mozliwe utrzymanie zaleznosci(twarda porowata nawierzchnia-miekkie
                          klejace gumy)mozna byloby jezdzic na oponach wielosezonowych.
                          Producenci opon powiesiliby sie z rozpaczy.
                          Nagrzewanie gum w czasie jazdy zalezy przede wszystkim od cisnienia i rodzaju
                          nawierzhni-takiej wersji bede sie trzymal.
                          Nie wydziwiajcie, ze niczego nie rozumiem.
                          Swiat po prostu nie jest idealny.
                          PZDR
                          • sherlock_holmes Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy 19.07.03, 20:06
                            Nie odwracaj "kota ogonem" - nie mowimy o zachowaniu opon zimowych w okresie
                            przejsciowym, zreszta wtedy temp. wychodza max. do +15st.C.
                            Zawsze przed i po zimie powstaje dylemat kiedy zmienic opony. Dla mnie glownym
                            wyznacznikiem nie jest kalendarz,a temperatury-tzn. jesli jesienia w ciagu dnia
                            temp. nie wychodzi ponad +10st, przekladam kola na zimowe. Na wiosne-gdy noca
                            temp. nie spada ponizej zera.
                            Na wiosne nie moge sie doczekac kiedy juz przeloze kola na letnie-bez
                            porownania lepsza przyczepnosc na wilgotnym asfalcie-choc samo odprowadzanie
                            wody jednak lepsze w zimowkach.
                            • Gość: competer Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.piasta.pl 19.07.03, 22:00
                              śledzę ten wątek od poczatku i smiać mi się chce z opinii gości, którzy
                              stwierdzają, że opony takie to wtedy, a inne kiedy indziej.Widze, że są to w
                              większości przypuszczenia.W połowie kwietnia zakupiłem Pielli P 3000 do
                              swojego kadecika i cieszyłem się nimi 1,5 miesiąca.Samochodzik zniknął pewnego
                              dnia z parkingu, nastepnie znalazł się, jednak bez opon i zkilkoma wybitymi
                              szybami.Nie pozostało mi nic innego jak założyć zimówki Klebery Krisalpy (po
                              jednej zimie)i przekonać się jak to jest latem.Przyznam, że nogę mam ciężką,
                              chociaż mandatu nie zapłaciłem od kilku lat.Kilometrów robię sporo, ale po
                              mieście.I tun następuje moja opinia.Znaczących różnic nie widzę.W
                              ekstremalnych warunkach czuć lekkie pływanie autka, lecz nie jest to bardzo
                              widoczne.Nie twierdze, że nie ma róznicy między letnimi, a zimowymi gumami,
                              ale nie przesadzajmy.Ja na pewno już nigdy nie pojadę zimą na tych
                              pierwszych.Aha! wczoraj zauważyłem że bieżnik na jednej z opon po prostu się
                              zkleił.Faktycznie musi być mięki :).
    • dr.uid Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy 19.07.03, 23:03
      Gość portalu: Rav napisał(a):

      > Witam
      >
      > Widziałem ostatnio kilka takich samochodów z zimówkami na kołach (temp. ok 30
      > stopni Celcjusza). Osobiście uważam że tego typu praktyka powinna być
      > wyjątkowo surowo traktowana przez policję (łącznie z zabraniem dowodu
      > rejestracyjnego i umieszczeniem samochodu na policyjnym parkingu, a dla
      > kierowcy sprawa w sądzie). Przecież to śmiertelne zagrożenie dla innych
      > użytkowników. Gdyby jeden z drugim taki przygłup sam się zabił nie byłoby
      > sprawy, ale przy okazji ilu innych mogłoby zginąć. Zresztą nie tak dawno
      > czytałem na forum o takim wypadku, na szczeście bez ofiar w ludziach....

      Zostaw ich. Nie warto. Oni i tak juz nie zmadrzeja. W sumie, jesli pozwala im
      sie to czuc lepiej, to niech jezdza. A im wczesniej sie zabija, tym lepiej.
      Probuje wczuc sie w takiego kretyna i chyba wiem co on mysli.
      "Jestem gosc, bo tak dbam o bezpieczesntwo, ze jezdze na zimowkach caly rok. A
      inni to frajerzy, ale ja jestem gosc i niech wszyscy to wiedza. Zapale jeszcze
      swiatla w dzien i juz wtedy wszyscy o tym wiedza. I niech cmoknie mnie w pupcie
      ten kogo nie stac na zimowki".
      • Gość: mgr Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 02:24
        dr.uid napisał:

        To kolegi dr.> Zostaw ich. Nie warto. Oni i tak juz nie zmadrzeja. W sumie,
        jesli pozwala im
        > sie to czuc lepiej, to niech jezdza. A im wczesniej sie zabija, tym lepiej.
        > Probuje wczuc sie w takiego kretyna i chyba wiem co on mysli.
        > "Jestem gosc, bo tak dbam o bezpieczesntwo, ze jezdze na zimowkach caly rok.
        A
        > inni to frajerzy, ale ja jestem gosc i niech wszyscy to wiedza. Zapale
        jeszcze
        > swiatla w dzien i juz wtedy wszyscy o tym wiedza. I niech cmoknie mnie w
        pupcie
        >
        > ten kogo nie stac na zimowki".


        Co do swiatel w dzien to zgoda, ze wiekszosc kierowcow przesadza jezdzac caly
        czas na swiatlach tylko, ze z tego nie mozna sie juz wyplatac bo za duzo osob
        to robi i w tym tlumie nieoswietlone samochody sa za malo widoczne w porownaniu
        z oswietlonymi.
        I tak mamy przepis zezwalajacy na swobode uzywania badz nieuzywania swiatel
        latem w dzien a wszystko na to wskazuje, ze nie mamy juz rozsadnego wyboru i
        dla wlasnego bezpieczenstwa bedziemy je coraz czesciej wlaczac skoro "wszyscy"
        tak robia.
        Nie mniej ta moda jest wedlug mnie bezsensowna bo zwraca uwage kierowcow na
        oswietlone samochody dystansujac postrzeganie od innych niespodzianek i
        przeszkod na drodze np. pieszych i rowerzystow.Oslabia tez postrzeganie katowe
        w sytuacjach, w ktorych czesto dochodzi do zajechania drogi na sasiednim pasie
        (spodziewamy sie swiatel a z boku samochod ich przeciez nie ma).
        Ilosc bodzcow oddzialujacych na kierujacego na drodze powinna byc w miare
        mozliwosci ograniczana i balansowana (co do waznosci) a tak przeciez nie jest
        np.bezsensownie postawione znaki drogowe w dluzszyn oddzialywaniu i praktyce
        powoduja zobojetnienie i w konsekwencji masowe nieprzestrzeganie ograniczen
        (ale to zdaje sie nasza narodowa specjalnosc).
        Nie mowie tu o specjalizacji w niesubordynacji tylko o wyjatkowym talencie do
        mnozenia bezsensownych ograniczen, zakazow i przepisow powszechnie potem
        lekcewazonych.

        Kolego dr. z jednej strony jestes za zachowaniem inteligentnym i
        nieschematycznym(ganisz palacych zawsze swiatla) a z drugiej strony nie
        przychodzi Ci do glowy, ze podobnie niektorzy oceniaja rozne gatunki opon.
        Sam wiesz ze opona oponie nierowna i niektore to zimowki tylko z nazwy a
        niektore to opony tylko z nazwy.
        Styl jazdy, nawierzchnia, cisnienie, zuzycie bieznika, moc i moment silnika
        maja co najmniej podobny wplyw na trakcje samochodu jak to czy producent
        oznaczyl opone jako zimowa, letnia czy wielosezonowa.
        Moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie zeby jezdzic bezpiecznie na
        wielosezonowych oponach.
        Wiekszosc popularnych samochodow nie zmienia opon na zime i wole zeby takie
        auta jezdzily na kolach z wyraznym bieznikiem i z miekkiej gumy bo wiekszosc
        sezonu w tym kraju to nie lato a wiekszosc drog to nie autostrady.

        Czy szanowni koledzy pamietaja czasy kiedy nalezalo zmieniac olej na zimowy o
        wodzie do chlodnicy nie wspominajac.
        Chociazby przez wzglad na srodowisko powinnismy domagac sie dobrych
        wielosezonowych opon. Poza tym kogo tak naprawde bawi trzymanie kompletu kol w
        garazu i dwa razy do roku akcja z wymiana (prawie zawsze w okropny deszczowy
        lub sniezny dzien.
        Jesli facetom od ubezpieczen udalo sie nam wmowic swiatla w dzien to oponiazom
        uda sie niedlugo wprowadzic opony wiosenne(koniecznie zielone) i jesienne
        (brazowe) a na forum bedziemy mieli o czym gadac pomiedzy kolejnymi wymianami
        kol.
        PZDR
        • greenblack Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy 20.07.03, 17:03
          Gość portalu: mgr napisał(a):

          > Sam wiesz ze opona oponie nierowna i niektore to zimowki tylko z nazwy a
          > niektore to opony tylko z nazwy.

          A skąd druid ma to wiedzieć, skoro na oczy zimówki nie widział, a nawet zwykłe
          opony montuje o kilkadziesiąt mm za duże?



          > maja co najmniej podobny wplyw na trakcje samochodu jak to czy producent
          > oznaczyl opone jako zimowa, letnia czy wielosezonowa.

          Czy oponę zimową od letniej potrafisz odróżnić tylko na podstawie oznaczeń?

          > Moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie zeby jezdzic bezpiecznie na
          > wielosezonowych oponach.

          A jechałeś kiedyś na wielosezonowych na śniegu?

          > Wiekszosc popularnych samochodow nie zmienia opon na zime

          Chyba mówisz o Maluchach i starych Fiatach.


          > Chociazby przez wzglad na srodowisko powinnismy domagac sie dobrych
          > wielosezonowych opon.

          Nonsens. Co za różnica, czy zużyję 2 komplety wielosezonowych czy jeden
          letnich+jeden zmowych?


          > Jesli facetom od ubezpieczen udalo sie nam wmowic swiatla w dzien

          A masonom udało się wmówić, żeby zapinać pasy.


          Pozdrawiam
          • dr.uid Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy 20.07.03, 21:48
            greenblack napisał:

            > A skąd druid ma to wiedzieć, skoro na oczy zimówki nie widział, a nawet
            zwykłe
            > opony montuje o kilkadziesiąt mm za duże?

            Boze, a ten znowu swoje. Rece opadaja.


            > A masonom udało się wmówić, żeby zapinać pasy.

            No nie wiem czy akurat tylko masoni zapinaja pasy. Inni ludzie tez. I nie
            trzeba bylo im tego wmawiac, przynajmniej mnie.

            • greenblack Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy 20.07.03, 22:27
              dr.uid napisał:


              > Boze, a ten znowu swoje. Rece opadaja.

              Sam się o to prosiłeś.

              www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=3841340&a=3841340&v=2&strona=0


              > No nie wiem czy akurat tylko masoni zapinaja pasy. Inni ludzie tez.

              Naucz się rozróżniać przypadki.

              I nie
              > trzeba bylo im tego wmawiac, przynajmniej mnie.

              Tutaj mnie zaskoczyłeś. Nie wiem, co powiedzieć.


              Pozdrawiam
          • Gość: mgr Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.03, 21:57
            greenblack napisał:

            > > Jesli facetom od ubezpieczen udalo sie nam wmowic swiatla w dzien
            >
            > A masonom udało się wmówić, żeby zapinać pasy.
            >
            >
            > Pozdrawiam

            Nie masonom tylko "wladzy" drogi kolego-"wladzy".
            Jesli dojda do wniosku zebysmy mieli w czasie jazdy wazna kartke od spowiedzi
            to zrobia to i wmowia nam, ze w razie wypadku unikniemy klopotow na sadzie
            ostatecznym.
            A ilez to niebezpieczenstw czyha na biednych ludkow i ktoz sie o nich najlepiej
            troszczy-"wladza".
            O oponach moge rozmawiac bo niewlasciwe lub zuzyte zagrazaja bezpieczenstwu
            takze postronnych osob -ale pasy????
            Jesli ubezpieczyciel daje nam znizki za zapiete pasy i takie tam inne wynalazki
            to umawiajmy sie z nim indywidualnie.
            Co innego uswiadamiac ludkow o blogoslawienstwie pasow a co innego nakazywac.
            Nie przekona mnie argumentacja ze wszystkie kraje tak robia.
            Jak widac w checi kontrolowania wszystkiego i wszystkich nie jestesmy wyjatkiem.
            To forum tez istnieje jeszcze bo wladza nie wpadla na pomysl ze bezpieczniej by
            bylo abysmy siedzieli cicho---ale wpadnie, oczywiscie w imie ochrony przed
            pornografia, rozstrojem nerwowym albo terroryzmem.
            Proponuje abysmy z gory podejmujac watek na forum zastanawiali sie czy
            zabieramy glos w sprawie obyczajow, dobrego wychowania, kodeksu drogowego,
            techniki czy odpowiedzialnosci za siebie i za innych na drodze.
            Latwiej nam bedzie sie porozumiec.
            • greenblack Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy 20.07.03, 22:25
              Gość portalu: mgr napisał(a):

              > O oponach moge rozmawiac bo niewlasciwe lub zuzyte zagrazaja bezpieczenstwu
              > takze postronnych osob -ale pasy????

              Chodzi o to, że jak wypadniesz przez przednią szybę, to będą Cię potem składać
              ze składek płaconych między innymi przez mnie. Składanie po wypadku kogoś, kto
              nie zapiął pasów jest znacznie droższeo od tego, co je zapiął. Poza tym
              wypadająć przez przednią szybę możesz uszkodzić kogoś w innym samochodzie, a
              wtedy powinnieneś się modlić, by jednak nie przeżyć tego lotu.


              Pozdrawiam

              PS. Pozostały anarchistyczny bełkot zupełnie nie na miejscu.
              • Gość: mgr Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.03, 00:07
                greenblack napisał:



                > PS. Pozostały anarchistyczny bełkot zupełnie nie na miejscu.

                Ta rozmowa nie ma sensu jesli moj "belkot" Ci nie odpowiada.
                Z pasja wypowiadasz sie na rozne tematy i jedno takie sformulowanie niweczy
                duza czesc Twojego wysilku.
                Mnie to zwisa ale po co Tobie -tego nie wiem?
                A pasy sobie zapinaj jak chcesz w poprzek i wzdluz.
                Czesc
                • greenblack Re: Opony zimowe w lecie....głupota czy 21.07.03, 08:39
                  Gość portalu: mgr napisał(a):


                  > Ta rozmowa nie ma sensu jesli moj "belkot" Ci nie odpowiada.

                  Jeśli wypowiadasz się na tematy motoryzacyjne, to proszę bardzo. Natomiast o
                  polityce możesz porozmawiać z gronem dyplomowanych oszołomów na Aktualnościach,
                  zwanych też kloaką portalu.

                  > A pasy sobie zapinaj jak chcesz w poprzek i wzdluz.

                  Masoni, żeby Cię jeszcze bardziej ubezwłasnowolnić, wymyślili, że trzeba będzie
                  zapinać pasy w autobusach turystycznych. Przygotowujesz w związku z tym jakiś
                  protest?

                  > Czesc

                  Pozdrawiam
    • doro6 Największym zagrozeniem dla innych użytkowników są 21.07.03, 11:12
      Gość portalu: Rav napisał(a):

      > Witam
      >
      > Osobiście uważam że tego typu praktyka powinna być wyjątkowo surowo ...
      > Przecież to śmiertelne zagrożenie dla innych użytkowników.
      > Gdyby jeden z drugim taki przygłup ...

      Nie chcę zaostrzać dyskusji merytorycznej (zupełnie niepotrzebnej, bo
      zachowanie samochodu można samemu sprawdzić albo przeczytać wyniki
      jakichkolwiek testów),

      pragnę tylko podzielić się pewną obserwacją:
      Największym zagrozeniem dla innych użytkowników są
      1. kierowcy, którzy innych uważają za przygłupów
      2. kierowcy, którzy domagają się wyjątkowo surowych kar za nieprzestrzeganie
      zasad ich własnego prywatnego kodeksu drogowego.

      pozdr.
      R.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka