Dodaj do ulubionych

Siedem grzechów głównych polskich kierowców

    • awatar2008 Re: Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 13:21
      "Jazda bez pasów - ja bym za to karał więzieniem. Przecież to taki
      brak wyobraźni, że aż strach. Pasy trzeba zapinać i już - jestem za
      tym, żeby ranni w wypadkach, którzy nie mieli zapiętych pasów
      płacili za leczenie z własnej a nie mojej kieszeni."


      A skąd teza że oni nie płacą ze swojej kieszeni? Co - ci co nie
      zapinają pasów to nie odprowadzają składek??
    • lukezo Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 13:22
      Ech, dla naszych kierowców siedem grzechów to za mało. To moje
      kolejne propozycje:

      1) cwaniactwo polegające na wyprzedzaniu innych pojazdów w korku jak
      tylko się da:

      - pod prąd, spychając samochody jadące w przeciwną stronę i
      wpychanie się potem z pasa do skrętu w lewo, na pas do jazdy na
      wprost (Wołoska w stronę Ursynowa przed skrzyżowaniem z Woronicza),

      - Jak wyżej przy czym potem taki cwaniak lubi z tego pasu do skrętu
      w lewo skęcić na czerownym w prawo mijając przy tym przechodzących
      pieszych (Cybernetyki przy skrzyżowaniu z Postępu). Ostatnio miałem
      satysfakcję oglądając to skrzyżowania w Uwaga Pirat na TVN Turbo.

      - Omijanie "jeleni stojących w korku" chodnikiem, a najlepiej przez
      stację benzynową i punkt serwisowy (Sikorskiego w stronę Ursynowa)

      - No i oczywiście wspomniane już zmienianie pasa ruchu przed samym
      skrzyżowaniem (z jazdy w lewo na jazdę na wprost itd.)

      2) drugie to moje ukochane ronda (mieszkam na Ursynowie i codziennie
      przejeżdżam przez przynajmniej 4) Tutaj to jest wolna Amerykanka:

      - wspomniane już skręcanie w prawo bez kierunkowskazu, plus ogólne
      zjeżdżanie z ronda bez kierunkowskazu, po co inni mają wiedzieć?

      - Skręcanie lub zawracanie w lewo z prawego pasa na małym dwu
      pasmowym rondzie. Nie dość, że blokuje drogę samochodom wjeżdżającym
      na rondo z innych stron, to jeszcze zajeżdża drogę samochodowi
      jadącemu na wprost lewym pasem.

      - skrajny i najbardziej niebezpieczbny przypadek, ale wcale nie
      rzadki to skręcanie na takim rondzie z lewego pasa w prawo. O
      kolizję z samochodem na prawym pasie bardzo łatwo.

      - ignorowanie pieszych, przechodzących przez pasy przed rondem.

      - Scinanie pasa na rondzie i zajeżdżanie drogi samochodowi na pasie
      obok.

      3) Parkowanie gdzie popadnie, ale najgorsze są sytuacje na
      parkingach przed sklepami, gdzie miejsca zawsze są wąskie. Stawanie
      krzywo albo na dwóch miejscach to niestety norma. No i parkowanie na
      miejscach dla niepełnosprawnych ("bo są bliżej wejścia i po co takie
      miejsce ma się marnować, a jak ktoś jest niepełnosprawny to niech
      siedzi w domu, a nie łazi po sklepach"). I mole ulubione parkowanie
      w Centrum handlowym przy samym wejściu, choć nie ma wyznaczonych tam
      miejsc. Nie ważne, że taki samochód (w 80% duży z najwyższej półki)
      utrudnia manewrowanie i poruszanie się po parkingu innym.

      4) Oszczędzanie migaczy. Niby nic, sto razy się tak zrobi zmieniająć
      pas, ale za sto pierwszych, ktoś się tego nie będzie spodziewał i
      nieszczęście gotowe.

      5) Wyprzedzanie na 3 - pomijam ten arcy manewr na wąskiej drodze,
      ale na szerokiej kiedy jest dość miejsca na 3 samochody po co
      czekać, aż ten z naprzeciwka przejedzie, przecież można go zepchnąć
      na pobocze albo pas awaryjny, nie?

      6) Jechanie lewym pasem na kilometr przed skrętem - dotyczy
      niedoświadczonych kierowców, którzy boją się, że przed skrzyżowaniem
      nie dadzą rady zmienić pasa i w efekcie jadą kilometr, dwa, pięć
      lewym pasem, ale swoim (przeważnie niskim) tempem.

      Takich rzeczy jeszcze wiele jest, ale te są najważniejsze, ale nie
      wspomniane, lub słabo opisane.




    • eliot_rosewater Jazda z dziećmi na tylnych siedzeniach, bez foteli 31.03.08, 13:22
      Mnie do szału doprowadza bardzo częsty obrazek: tata za kółkiem, mama obok i
      dziecko siedzące z tyłu bez foteka, nawet nie przypięte, tylko przewalające się
      po kanapie, albo "wiszące" między przednimi siedzeniami.
      • toksol Re: Jazda z dziećmi na tylnych siedzeniach, bez f 31.03.08, 21:38
        Rozumiem, że najbardziej niebezpieczne jest w tym, że oszalejesz i
        zrobisz wypadek.
        Pohamuj się!!!
        Naprawdę nie masz większych zmartwien na szosie?
        A może denerwuje cię, że rodzice ci każą jeździć w foteliku?
    • kwicolek Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 13:24
      Czy ktoś zna statystykę,ile powstało wypadków,wskutek niezapięcia
      pasów?
    • tralalumpek Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 13:26
      - wyprzedzanie na podwojnej ciaglej, mam wrazenie ze polacy podwojna
      ciagla traktuja jakby jej nie bylo
      - jazda na 'trzeciego', wyprzedzanie na sile
      - ograniczenia predkosci polakow nie obowiazuja

      to moje obserwacje z kazdego pobytu w polsce, rowniez z trasy kiedy
      polska sila robotnicza pokonuje odcinek polska -austria, nazywam ich
      bohaterami prostych drog: na kazdym zakazie z ograniczeniem
      predkosci wyprzedzaja,jazda lewym pasem nagminna, hrabia nie zjedzie
      na prawy bez 'poproszenia'
    • realgniot Re: Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 13:41
      niedzwiedziowaty napisał:

      > Jazda bez pasów - ja bym za to karał więzieniem. Przecież to taki brak
      > wyobraźni, że aż strach. Pasy trzeba zapinać i już - jestem za tym, żeby ranni
      > w wypadkach, którzy nie mieli zapiętych pasów płacili za leczenie z własnej a
      > nie mojej kieszeni.
      > One naprawdę ratują życie - sam się o tym przekonałem. A zaraz paru frajerów
      > napisze pewnie, że oni nigdy nie zapinają, bo to zwiększa ich szanse przy
      > niektórych typach uderzeń...

      No właśnie moja teściowa przeżyła w wypadku. Jako jedyna nie miała zapiętych pasów...
      Różnie bywa, gorzej jak jeżdżą pijani...
    • achioch Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 13:53
      Nie generalizowalabym tak sprawy. Jezdze duzo, jestem kobieta, przejechalam
      ponad milion km, wiec wiem o czym pisze :). Uwazam, ze polscy kierowcy nie sa
      zli, zawsze znajdzie sie "szaleniec niedowartosciowany", ale ogolnie jest w
      porzadku. Chwale kierowcow zawodowych za to, ze patrza nie tylko przed siebie (a
      wiecej widza),ale mysla tez o tych za nimi, chociazby dajac znak migaczem, ze
      mozna ich wyprzedzic bezpiecznie. Chwale rowniez kierowcow w malych samochodach,
      mniej "zrywnych" za to, ze ustepuja miejsca ile moga, by ich wyminac
      bezpiecznie. Staram sie przestrzegac ograniczen predkosci, kiedys zrobilam maly
      eksperyment i jechalam zgodnie z przepisami i ten sam odcnek (600km) pokonywalam
      "na leb na szyje" i rezultat byl taki, ze niewiele zyskalam w czasie. Wiec po co
      sie narazac, siebie i innych. Widzialam tez sytuacje s-f, jak na drodze N°7
      jednoczesnie wyprzedzalo sie 4 (!) kierowcow jednoczesnie, w tym samym kierunku.
      Odebralabym im prawo jazdy z miejsca, bo samochod jak kazde narzedzie, ktore
      zabija, jest narzedziem zbrodni. Wszystkim szerokiej drogi zycze i cieszmy sie
      zyciem. :)
    • kinas Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 13:56
      jazda na swiatlach przeciwmgielnych przy normalnych warunkach
      pogodowych!!!szczegolnie w nocy nie dosc ze razi po oczach to wyglada jakby caly
      czas hamowal
    • awatar2008 Największy grzech to brak luzu i kultury 31.03.08, 13:59
      W Polsze kierowca nie ma prawa do błędu, chwili zastanowienia, nawet
      momentu żeby pomyśleć.On musi jeździć automatycznie, niemal jak
      Kubica; także w obcym mieście.
      Jedziesz na przykład w takiej Warszawie, nie znasz miasta -
      naturalne że jedziesz wolniej i czasami zdaży ci się że na chwilę
      zwolnić do tych 30 km/h aby mieć czas przeczytać na budynku nazwę
      ulicy i pomyśleć czy to aby ta właściwa. Ale nie - ty od razu
      słyszysz trąbienie i teksty jakim to jesteś baranem, ciotą,
      wieśniakiem, burakiem, łajzą i debilem.
      Optymmistycznie dodam, ze nie zdaża się to często i nie jest wcale
      źle z warszwskimi kierowcami jak niektórzy piszą. Z własnego
      doświadczenia powiem wręcz że kierowcy w Warszwie wykazują się dużo
      większa kulturą niż ci w krakowie; to tam zaobserwowałem najwięcej
      chamstwa i nerwowości.
    • mirek108d Re: Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 14:05
      A co myślicie o blokowaniu jezdni przez kierowców, którzy zawzięcie dyskutują po
      drobnej stłuczce. Nie zwracają uwagi na powstający korek. Sami chyba wiecie co
      się dalej dzieje. Tragedia!
    • derbeste Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 14:07
      A ja przestałem kląć na błędy polskich kierowców po wizycie w ... Kairze. ;-)
      Tam są dopiero "mocne wrażenia na drodze".

      Pozdrawiam
    • kat.2 Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 14:08
      jestem kierowcą ze Śląska i co muszę stwierdzić jeżeli chodzi o kulturę jazdy.
      Mimo tego, że na Górnym Śląsku / wbrew temu co się pisze o drogach/ sytuację nie
      poprawiła budowa autostrad i obwodnic. Chamstwo ma się te krwi i chyba przenosi
      w genach. Polacy lubią być pierwsi, zajeżdzają drogę, są agresywni. Dobry
      kawałek drogi czy "mocny" samochód nie zapewnia bezpieczeństwa. W innych
      krajach, moc auta ma zapewnić bezpieczne i szybkie wyprzedzanie. U nas, do
      "ostrej jazdy". Zabawne są uwagi, że ja nie jeżdzę jak wariat tylko dynamicznie!
      Cmentarze są pełne dynamicznych młodzieńców.Inna sprawa, to stawianie ograniczeń
      byle gdzie i byle dużo. Ciekawe, że tam, gdzie wyprzedzanie jest niebezpieczne-
      znaku często nie uświadczysz. Ograniczenia stawia się na prostych odcinkach,
      najczęście poza miastem.
    • krzysieq Cudze chwalicie... 31.03.08, 14:24
      To prawda, że polscy kierowcy popełniają dużo błędów. Sam też trochę ich
      popełniam. Zdarzają się nieuprzejmi, nawet chamy. Do czego zmierzam.

      Obecnie mieszkam we Francji, skąd od czasu do czasu jeżdżę do Polski trasą przez
      Włochy, Szwajcarię, kawalątek Austrii i Niemcy. U Włochów chamstwo na drodze
      przewyższa nawet polskie standardy, choć w sytuacji gdy ruch jest utrudniony (np
      bardzo gęsta mgła), wszyscy jadą grzecznie. Choć może ciut szybciej niż każe
      zdrowy rozsądek. Przez Szwajcarię zwyklę przelatuję nocą, podobnie jak przez
      Austrię, więc trudno mi coś o tamtejszych kierowcach powiedzieć. Niemcom
      naprawdę zazdroszczę kultury i wyobraźni na drodze. Pewnie, że czasem zdarzą się
      wyścigi tirów czy autobusów, które wyprzedzają się przy różnicy prędkości około
      3 - 5 km/h, co blokuje ruch i wkurza wszystkich z tyłu, ale poza tym naprawdę
      bardzo nam daleko do naszych zachodnich sąsiadów.

      Francja... Codziennie jeżdżę tą samą trasą do pracy, często też jeździmy z Żoną
      w inne miejsca. O ile o kulturze za kierownicą żabojady więdzą sporo, to o
      własnych przepisach nie mają bladego pojęcia w zatrważającej ilości przypadków.
      Oto najczęstsze zachowania:
      1) co to jest kierunkowskaz?
      2) parkowanie na rondzie to norma. co ciekawe większość tych, z którymi
      rozmiawiałem, wie, że tego nie wolno. A i tak jest to tutaj normą nawet dla
      policjantów.
      3) skręcanie z każdego pasa w każdym kierunku, patrz pkt.1
      4) jazda z prędkością około 70% dozwolonej (np w mieście, gdzie jest
      ograniczenie 50 - dobrze poniżej 40)

      Jak tutaj widzę pewne rzeczy, to tęsknię za polskimi drogami. Oczywiście nie w
      sensie jakości nawierzchni.
      • ready4freddy Re: Cudze chwalicie... 31.03.08, 17:23
        "U Włochów chamstwo na drodze przewyższa nawet polskie standardy,"

        hmmm... chamstwo to i moze, ale umiejetnosci rowniez, i to znacznie. jezdze po
        milionowym wloskim miescie, jesli statystyki nie klamia, jest tu co najmniej 600
        tysiecy samochodow. i wszystko jest dobrze dopoki nie przyjezdzam do domu, do
        100-tysiecznego miasta ze srednim jak na polskei warunki ruchem. po prostu sie
        boje :) bo nie mam bladego pojecia, czego spodziewac sie po wspoluzytkownikach,
        no i na ich refleks tez raczej nie licze (tutaj naprawde mozna sie mijac na
        milimetry). no i jest pare takich sprytnych rzeczy, ktorych w Polsce niestety
        nie zauwazylem - zostawianie kierunkowskazu w przypadku wyprzedzania wiekszej
        liczby samochodow na autostradzie, awaryjne OD RAZU kiedy dochodzi do
        gwaltownego hamowania, i pare innych. co kraj, to obyczaj :)
    • przem-ch Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 14:28
      Sytuacja na polskich drogach jest pochodna stanu sredniej narodowej
      kultury osobistej. A ta jest bardzo niska. Cham na codzien nie
      stanie sie nagle uprzejmy po zajeciu miejsca za kierownica. Tepy
      burak nie dozna olsnienia i przyplywu troski o wspoluczestnikow
      ruchu. Ciemny moher nie stanie sie nagle oswieconym kierowca,
      zdolnym przewidywac co moze sie wkrotce wydarzyc na drodze.
      A co do grzechow-wskazalbym: scinanie zakretow i idiotyczne
      wlaczanie sie do ruchu: jak juz wymusze pierwszenstwo, to nie
      przyspiesze, bo po co? Mam wszystkich pozostalych w d.....
    • maurycy_p Glogow - Polkowice 31.03.08, 14:31
      Wczoraj mialem okazje jechac z Poznania do Polkowic, za Glogowem
      wjechalem na swietna dwu pasmowa droge, ale ze wzgledu na to, jaka
      koleina byla na prawym pasie cala droge spedzilem na lewym. Majac do
      wyboru tarcie podwoziem o asfalt i walke o utrzymanie sie na drodze
      wole jechac na przekor asom polkich szos lewym pasem - ot tak dla
      wlasnego bezpieczenstwa.
    • mcbag mnie 'wkurza' ... autor artykułu 31.03.08, 14:34
      bo nie ma pojęcia o jeździe samochodem.
      1. jazda na 'suwak' to utopia w takim miescie jak Warszawa, ponieważ
      z bocznej drogi jedzie za dużo aut.
      2. jazda lewym pasem ... bo w prawym są koleiny kolego autorze...

      Kierowca
      • babcia_zdzisia Re: mnie 'wkurza' ... autor artykułu 31.03.08, 20:26
        człowieku, czy ty masz mózg?
        byłeś kiedyś na zachodzie wogóle, widziałeś jak się jeździ. Wypadało by chociaz
        raz pojechać żeby takich pie_rdół nie wypowiadać. Jak czytam "ponieważ z bocznej
        drogi jedzie za dużo aut." to normalnie się załamuję, że takie t-r-ą-b-y u nas
        jeżdżą...

    • kefasp Lewy pas ruchu 31.03.08, 14:53
      Jazda lewym pasem ruchu nie zawsze jest efektem tego, że polscy kierowcy nie są
      przyzwyczajeni do jazdy jezdniami wielopasmowymi. Często wynika to z
      konieczności dbania o własny samochód. Prawe pasy przeważnie są bardziej
      zniszczone, dziurawe i z głębokimi koleinami wyjeżdżonymi przez samochody ciężarowe.
      Poza tym jeżeli w mieście obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, a
      kierowca jedzie lewym pasem z prędkością taką jak dopuszczają przepisy to kto ma
      go wyprzedzać nie łamiąc przy tym prawa?
    • drogoweabsurdy Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 14:55
      Na miejscu ósmym: grzebanie w nosie.
    • fikol2 Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 15:00
      A ja mam drobne uwagi co do dwóch punktów:

      - Niewpuszczanie na "suwak"
      Wpuszczę na Wasz "suwak" każdego i z uśmiechem, ale co ma zrobić
      przeciętnie opanowany psychicznie kierowca gdy widzi, że on stoi i
      grzecznie czeka a na pasie po jego prawej stronie, ze strzałką do
      skrętu w prawo, gna stado cwaniaków, którzy na końcu włączając lewy
      kierunkowskaz udają że przez ostatnie 200 m nic nie zauważyli .....
      Tutaj polecam w Warszawie Aleje Ujazdowskie w stronę południową
      miedzy Pl. Na Rozdrożu a ul. Bagatela. Tak między 16.00 a 17.00 jest
      najlepiej ...

      - Jazda lewym pasem gdy prawy jest wolny
      Jak pas prawy i lewy będą miały nawierzchnię tej samej jakości to
      będę tak jeździł. Na razie, tak jak na kawałkach "Katowickiej" w
      stronę Warszawy, nię zamierzam walczyć z koleinami dla bobslei, w
      których koła toną po osie w wodzie .... a lewy pas jest wolny.

      Wprowadziłbym jeszcze nakaz włączenia lewego kierunkowskazu przy
      zmianie kierunku w lewo na rondach.

      PZDR
      • niknejm Re: Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 18:41
        fikol2 napisał:

        > A ja mam drobne uwagi co do dwóch punktów:
        >
        > - Niewpuszczanie na "suwak"
        > Wpuszczę na Wasz "suwak" każdego i z uśmiechem, ale co ma zrobić
        > przeciętnie opanowany psychicznie kierowca gdy widzi, że on stoi i
        > grzecznie czeka a na pasie po jego prawej stronie, ze strzałką do
        > skrętu w prawo

        To zupełnie inny temat. W artykule jest mowa o sytuacji, gdzie jst
        zwężenie. A nie opas do skrętu w prawo.

        > - Jazda lewym pasem gdy prawy jest wolny
        > Jak pas prawy i lewy będą miały nawierzchnię tej samej jakości to
        > będę tak jeździł. Na razie, tak jak na kawałkach "Katowickiej" w
        > stronę Warszawy, nię zamierzam walczyć z koleinami dla bobslei, w
        > których koła toną po osie w wodzie .... a lewy pas jest wolny.

        Ja jakoś nie mam z tym problemu przy niskim i sztywno zawieszonym
        aucie. Dlatego jadę prawym pasem. I będę Cie, szanowny kolego
        wyprzedzał z prawej, zapodając przy okazji piekny wachlarz wody na
        Twoją szybke.... Trudno, sam jestes sobie winien.

        Pzdr
        Niknejm
    • eevita nie uzywanie kierunkowskazów 31.03.08, 15:09
      Ostatnio taka moda nastała - na nieuzywanie kierunkowskazów..ale
      mnie to wkurza, jedzie taki jeden z drugim, smiga po pasach,
      początkowo myslałam,że to może jakcyś inwalidzi, ręka złamana, czy
      co, tylko wspólczuć, ale nie, zazwyczaj spotykałąm sie z takimi
      skoczkami na jakimś skryzowaniu, bo takie skakanie po pasach to
      zazwyczajj g... daje, i przypatrywałam sie..a nuz dojrzę gips na
      rączce, ale nie... To chyba ta słynna męska niemoznośc wykonywania
      dwóch czynności równocześnie..jak można trzymac kierownicę i jeszcze
      kierunek wrzucic, nie? w głowie sie może zakręcić..
    • leengungu Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 15:21
      Jazda lewym pasem, mimo że prawy jest wolny? Zgadzam się z tym pod jednym warunkiem , że prawy pas nadaje się do jazdy.Przykład: prawy pas drogi z Katowic do Warszawy przed miejscowością Janki - jeżeli jadę tą drogą w kierunku Warszawy to staram się jechać lewym pasem jak najdłużej można gdyż każda próba jazdy pasem prawym oznaczać może albo wizytę u mechanika albo zagrożenie bezpieczeństwa jazdy.Moim zdaniem najpierw należy stworzyć warunki do bezpiecznej jazdy a potem wymagać od kierowców prawidłowego zachowania.
    • kzrysiu Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 15:28
      Tekst jak najbardziej prawidłowy ale czy to coś zmieni? No właśnie to po pisać
      coś co tylko wkurza tych myślących na drogach a dla większości jest tylko nie
      potrzebnym tekstem. Gdyby każdy jeździł choć w połowie jak ja to obiecałbym że
      byłoby naprawdę dobrze !!!(nie chwaląc się) Ale cóż może zrobić kierowca z
      Wrocławia z nader rozwiniętą wyobraźnią i cechami zawodowego kierowcy. Może
      życzyć innym takich zdolności jak moje.
    • kali187 7 grzech: Nie liczenie się z jadącymi z tyłu 31.03.08, 15:29
      Wyobraźcie sobie sytuację kiedy chcecie zjechać po zapaleniu się zielonego
      światła ze skrzyżowania. Za skrzyżowaniem w niedużej odległości sa kolejne
      światła (częsta sytuacja na pasie skrętu w prawo, kiedy po skręcie sa np.
      czerwone światła przed przejściem dla pieszych itp.) i delikwent przed wami
      widząc czerwone zjeżdza ze skrzyżowania spacerowym tempem "bo dalej przeciez
      jest czerwone".

      Gdyby taki ktoś pomyslał, to by postarał sie sprawnie dojechac do świateł i za
      nim więcej samochodów opuściło by skrzyżowanie na zielonym świetle, a tak
      zamiast kilkunastu, przejeżdżają 3-4 samochody.

      W Gdańsku znam kilka takich miejsc, w których kierowcy nagminnie blokują ruch
      jadąc 20km/h.
    • milimetr49 Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 15:47
      Wcale to tak nie jest.Jak w Polsce prawy pas ruchu będzie nadawał się do jazdy
      będę chętnie nim jezdzić. Na razie na większości dróg pas ten służyć może
      jedynie do jazdy ciągnikiem rolniczym.
    • fantasticmily81 Siedem grzechów głównych polskich kierowców 31.03.08, 15:54
      Nie wiem, skad w ogole ta wiara w nas Polakach, ze jestesmy
      najlepszymi kierowcami i kazdy z nas najlepiej wie, jak jezdzic?

      Przeciez my w ogole nie potrafimy jezdzic!!

      Skad te wszystkie wypadki i zgony na drogach? Tylko z braku
      wyobrazni/przepisow ruchu drogowego..

      Wedlug mnie najwiekszymi grzechami polskich kierowcow sa:

      -drink & drive - bez komentarza

      -nierespekowanie pieszych na drogach i niezatrzymywanie sie przed
      przejsciami dla nich. Latwiej jest chyba zdjac noge z gazu i
      nacisnac na hamulec niz pozwolic pieszym czekac (szczegolnie przy
      brzydkiej pogodzie), az nadarzy sie luka i beda mogli (ale czy
      spokojnie?) przejsc przez jezdnie. W Norwegii na przyklad kierujacy
      zatrzymuja sie przed przejsciem dla pieszych, jesli tylko pieszy
      stanie przed tym przejsciem. Czy takie zachowanie bedzie w naszym
      kraju kiedykolwiek mozliwe? Pewnie nie, bo jesli tylko ktos sie
      zatrzyma przed przejsciem dla pieszych, to od razu uslyszy za soba
      klaksony i nieczesto przeklenstwa..

      -wjezdzanie na skrzyzowanie/przejscie dla pieszych pomimo, ze przed
      soba widzi sie stojacy w korku samochod, ktory tez juz czesciowo
      blokuje ruch.. troche wiecej wyobrazni!

      Wedlug mnie powinno sie usprawnic prawo drogowe tak, by wieksza
      uwage poswiecac na nauke wyobrazni osob starajacych sie o prawo
      jazdy oraz o okresowe (co 5/10 lat) testy sprawdzajace zdolnosci
      poruszania sie po drogach starszych kierowcow.

      I na koniec moj apel do wszystkich kierowcow - NIE SPIESZCIE SIE
      TAK! TROCHE WIECEJ LUZU I DUZO WYOBRAZNI!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka