Dodaj do ulubionych

Artykuł o tuningu

10.10.03, 09:51
„Posiadacze tuningowanych aut są szczególnie intensywnie na cenzurowanym. W
pewnym sensie nie dziwię się policjantom, że z uporem maniaka ścigają
amatorów wszelkich samochodowych przeróbek. Ci bowiem, w pogoni za
oryginalnością przechodzą granice zdrowego rozsądku. Są rzeczy, które robić
wolno, są też takie - których czynić nie należy. W dobrym tonie wśród
posiadaczy pojazdów każdej marki i modelu było jeszcze przed laty, posiadanie
przyciemnionych kloszy kierunkowskazów i zespolonych lamp tylnych. Kogo było
na to stać - kupował fabrycznie "przyciemniane" elementy, których
przepuszczalność światła niewiele odbiegała od klasycznego klosza. Kogo nie
było na to stać - radził sobie wszelkimi możliwymi domowymi sposobami. Efekt
był taki, że światła pozycyjne modyfikowanych samochodów nie były wcale
widoczne zaś "stopy" żarzyły się niczym kaganki. Bynajmniej nie oświaty.
Ostatnimi czasy moda zmieniła nieco koloryty... przyciemniane światła
zastąpiły rozjaśniane klosze (tego już samodzielnie zrobić się nie da)
połączone z kolorowymi żarówkami. Bezpieczne to i na dodatek ładne.
Ryczące rupiecie... przyjąć oczywiście można, że część jeżdżących po naszych
drogach pojazdów emituje nadmiar decybeli nie dzięki tuningowym zabiegom ich
właścicieli lecz z powodu rdzy pożerającej łakomie układy wydechowe. Część
pojazdów zyskuje jednak rasowe basy z pełną premedytacją właścicieli;
przejeżdżająca rozszalała maszyna jest w stanie przyprawić o palpitację serca
niejedną staruszkę. Czasami się okazuje, że zainstalowanie "basowego" wydechu
wiąże się jeszcze z wycięciem katalizatora - fabrycznego elementu, wymaganego
przepisami o dopuszczeniu pojazdów do ruchu. Wszystkie współcześnie
produkowane samochody muszą takowy posiadać; jeśli go nie mają - to za sprawą
ich właścicieli. I jak tu takich nie karać?
Wreszcie - dyskoteka na kołach. Lampy progowe, sprawiające, że samochód
bardziej przypomina nocą UFO, niebieskie diody na szczycie antenki
(ufoludek?) otwarte okna i wylewający się na zewnątrz, dudniący, rytmiczny
dźwięk, od którego zjedzony przed chwilą obiad zaczyna rytmicznie podrygiwać
w żołądku. Samochód zdaje się dudnić basami, a kierowca sprawia wrażenie
jakby zdudnił się jednocześnie z tymi dźwiękami i tylko z przyzwyczajenia
posuwa się do przodu. Nie uwierzę, że będzie w stanie usłyszeć sygnały
nadjeżdżającej z boku karetki pogotowia czy klaksonu innego auta.
Zatrzymujący go policjant powinien się posługiwać językiem migowym,
bo "transowy" szofer może go nie usłyszeć.
To wszystko wpływa na taką a nie inną opinię o tuningowcach. A przecież można
okleić deskę rozdzielczą ciekawym materiałem, polakierować - wspólnie ze
znajomym plastykiem auto w ciekawe wzory, barwy i formy, zmienić wystrój
deski rozdzielczej. Czy wszystkie tuningowe samochody mają wykazywać się
spojlerami, żółtymi lub czerwonymi bębnami (zaciskami) hamulcowymi,
aluminiowymi nakładkami pedałów i żółtym, czerwonym lub czarnym nadwoziem?
Tuning zawsze kojarzył mi się z czymś niepowtarzalnym, a tymczasem jedno auto
jest często wierną kopią drugiego. Co gorsza - czasami obydwa nie powinny
poruszać się po naszych drogach...”

www.panoramafirm.com.pl/acms/automoto/tunning/article,412428.html
hip: Powiedzmy, że generalnie zgadzam się z autorem tego artykułu. Mam tylko
jedną refleksję. Ozdabiałem sobie magnetofon różnymi nalepkami, wokoło
montowałem światełka - tuningowałem magnetofon tak jak tuningowcy lakierują
deski rozdzielcze. Tylko, że ja wtedy miałem 14 lat...
pozdr
Obserwuj wątek
    • Gość: PolAm Re: Artykuł o tuningu IP: 207.76.204.* 31.10.03, 21:27
      "The only difference between men and boys is the price of their toys"
      • h.i.p Re: Artykuł o tuningu 03.11.03, 10:42
        Gość portalu: PolAm napisał(a):

        > "The only difference between men and boys is the price of their toys"

        hip: Samochód to nie jest żaden "toy".
        • przemo_c Re: Artykuł o tuningu 03.11.03, 15:58
          HIP, dla mnie to właśnie 'toy', to zabawka... bawię się nimi... Może to kwestia,
          że jestem 'rozkapryszony'??
          • h.i.p Re: Artykuł o tuningu 04.11.03, 08:23
            przemo_c napisał:

            > HIP, dla mnie to właśnie 'toy', to zabawka... bawię się nimi... Może to
            kwestia
            > ,
            > że jestem 'rozkapryszony'??

            hip: Dlatego uważam, że tuning to jeden z przejawów infantylizmu. Co więcej,
            infantylizmu negatywnego w skutkach i odczuciu społecznym. Potwierdzacie,
            Panowie, moje obserwacje.
            pozdr
            • przemo_c Re: Artykuł o tuningu 04.11.03, 12:08
              HIP, infantylizm??

              Dlaczego po skończeniu x lat )gdzie x jest stanowczo mniejsze od 20) odbierasz
              mi zabawę i przyjemność, którą mogę z niej czerpać??!! Mam porzucić to, co mi
              się podoba, to, co mnie bawi tylko dlatego, że to 'droga' zabawka jest i dla
              Ciebie infantylizm??

              Powiedz/napisz, co infantylnego jest w traktowaniu samochodu, jako zabawki??
              • h.i.p Re: Artykuł o tuningu 04.11.03, 12:19
                przemo_c napisał:

                > HIP, infantylizm??
                >
                > Dlaczego po skończeniu x lat )gdzie x jest stanowczo mniejsze od 20) odbierasz
                > mi zabawę i przyjemność, którą mogę z niej czerpać??!!

                hip: Wcale Ci nie odbieram. Baw się dalej. Ja tylko wyrażam moją subiektywną
                ocenę. Tak samo jak uważam, że broń palna i w zasadzie każda można powiedzieć,
                nie jest do zabawy, tak samo samochód nie jest do zabawy (w sensie zabawy na
                drodze publicznej bo jak chcesz z niego robić malowankę Wielkanocną - to proszę
                bardzo)

                Mam porzucić to, co mi
                > się podoba, to, co mnie bawi tylko dlatego, że to 'droga' zabawka jest i dla
                > Ciebie infantylizm??

                hip: Nie, no zupełnie nie o to chodzi. Baw się dalej, ale ja uważam zabawę z
                samochodami za infantylizm. Tak samo jak za dziwactwo uważałbym np. próbę
                poszerzenia bębna w pralce automatycznej o 3 cm, albo przemalowanie obudowy
                telewizora.

                Powiedz/napisz, co infantylnego jest w traktowaniu samochodu, jako zabawki??

                hip: W wyniku zdarzeń komunikacyjnych ginie rocznie na drogach ponad 1 milion
                ludzi, a kilka milionów zostaje kalekami. Samochód to nie zabawka.
                pozdr
                • przemo_c Re: Artykuł o tuningu 04.11.03, 12:41
                  Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba wiedzieć, jak z tego korzystać. i przy
                  okazji nie robić innym krzywdy...

                  Jako człowiek jestem indywidualistą i nie lubię stać w szarym szeregu, lubię ieć
                  rzeczy inne... To, że traktuje swoje samochody tak, a nie inaczej wynika właśnie
                  z tego...

                  A że doskonale się przy tym bawię?? Nie przeszkadza to nikomu... I jeszcze
                  jednio, nie bawię się nim w centrum miasta, na osiedlowych dróżkach... I nie
                  uważam tego za infatylizm...
                  • h.i.p Re: Artykuł o tuningu 04.11.03, 12:54
                    przemo_c napisał:

                    > Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba wiedzieć, jak z tego korzystać. i przy
                    > okazji nie robić innym krzywdy...

                    hip: Zgadzam się.
                    >
                    > Jako człowiek jestem indywidualistą i nie lubię stać w szarym szeregu, lubię
                    ie ć rzeczy inne... To, że traktuje swoje samochody tak, a nie inaczej wynika
                    właśnie
                    z tego...

                    hip: To normalne. Mnie to nie dziwi. Każdy lubi mieć coś indywidualnego w
                    sobie. Ale ten najpopularniejszy tuning nie ma nic z indywidualizacji. To
                    powielane prymitywne schematy, szerzące się w kręgach drobnomieszczańskich
                    nieudaczników-szpanerków. Tego oczywiście nie odnoszę do Ciebie.

                    >
                    > A że doskonale się przy tym bawię?? Nie przeszkadza to nikomu...

                    hip: Mam nadzieję.

                    I jeszcze
                    > jednio, nie bawię się nim w centrum miasta, na osiedlowych dróżkach... I nie
                    > uważam tego za infatylizm...

                    hip: OK, niech będzie. Znam faceta, który w wieku 60 lat klei modele samolotów.
                    Też mi się to wydaje dziecinne. Ale jeśli lubi to OK. Wiem natomiast, że ma
                    samochód, ale nikomu pod domem nie pierdzi ani nie ściga się spod świateł.
                    pozdr
                    • m0nk Re: Artykuł o tuningu 08.11.03, 19:58
                      h.i.p., czytam te Twoje wypociny i wlosy staja mi deba. Zachowujesz sie jak
                      stara babcia, ktora caly dzien sleczy na parapecie swojego okna i narzeka na
                      dzieciaki grajace w pilke na podworku. Pol biedy kiedy czepiasz sie
                      niebezpiecznego stylu jazdy - jestem w stanie to zrozumiec (chociaz tzw.
                      bezpieczny styl jazdy to pojecie bardzo wzgledne - sama jazda 40stka nie
                      wystarczy). W momencie, w ktorym czepiasz sie ludzi, ktorzy robia cos ze
                      swoimi autami, oddaja sie swojej pasji, nie zagrazajac innym - zwyczajnie
                      przeginasz. Infantylizm. byc moze ale Tobie zwyczajnie nic do tego. Skoro nie
                      lubisz tunningu po cholere pchasz sie na forum dotyczace tego tematu i psujesz
                      dyskusje innym. To co ktos robi ze swoim samochodem zwyczajnie nie jest Twoja
                      sprawa. To raz. Dwa - generalizujesz, oceniajac wszystkich wg. wlasnej miary.
                      Trzy - to forum jest o tunningu a nie o osobach go dokonujacych - twoje oceny
                      dotyczace tych ludzi nie maja zadnego znaczenia (pomijajac, ze sa krzywdzace i
                      bardzo subiektywne). Moja rada - znajdz sobie hobby i odpowiednie forum i daj
                      zyc ludziom, ktorzy maja inne sposoby spedzania wolnego czasu.
                      • h.i.p Re: Artykuł o tuningu 13.11.03, 08:48
                        m0nk napisał:

                        > h.i.p., czytam te Twoje wypociny i wlosy staja mi deba.

                        hip: Szanowny obrońco tuningu,
                        Również i Twoje wypociny są żenujące, albowiem nie rozumiesz do czego zmierzają
                        moje teksty i jaka jest prawdziwa ich treść. Więc i mnie włosy dęba stają jak
                        słyszę takich obrońców wszelkiego tuningu "bo to czyjaś pasja". Są pasjonaci-
                        kieszonkowcy robiący to dla sportu, są inni zboczeńcy. Ale nie każda pasja jest
                        wartościowa. Pierdzenie ludziom pod oknami rynnami i innymi buczącymi gównami
                        to nie żadna pasja - to chamstwo.

                        Zachowujesz sie jak
                        > stara babcia, ktora caly dzien sleczy na parapecie swojego okna i narzeka na
                        > dzieciaki grajace w pilke na podworku.

                        hip: dzieci, drogoi chlopcze, mi nie przeszkadzają. Dopóki zachowują si e w
                        sposób kulturalny . Jeśli co drugie słowo to ch.., k...wa itd. to też mi to
                        zacznie przeszkadzać. Podobnie z tuningiem. Dopóki jest na właściwym poziomie-
                        to OK, jak granicę się przekracza - wtedy wyrażam swoją opinię do której mam
                        prawo.

                        Pol biedy kiedy czepiasz sie
                        > niebezpiecznego stylu jazdy

                        hip: Jasne, to pół biedy. No bo co za głupota czepiać się, że ktoś świruje na
                        ulicy i stwarza zagrożenie. Wsłuchaj się w swój bełkot to Ci włosy dęba staną.

                        - jestem w stanie to zrozumiec (chociaz tzw.
                        > bezpieczny styl jazdy to pojecie bardzo wzgledne - sama jazda 40stka nie
                        > wystarczy).

                        hip: j.w.

                        W momencie, w ktorym czepiasz sie ludzi, ktorzy robia cos ze
                        > swoimi autami, oddaja sie swojej pasji, nie zagrazajac innym - zwyczajnie
                        > przeginasz.

                        hip: Wyrażam swoją opinię na temat ludzi, którzy powodują bezmyślne zwiększanie
                        hałasu komunikacyjnego w miastach. Idź synu do porządnej szkoły i tam się
                        dowiesz o zagrożeniach środowiska. Zawodówka nie wystarcza. Tam tego nie uczą.

                        Infantylizm. byc moze ale Tobie zwyczajnie nic do tego. Skoro nie
                        > lubisz tunningu po cholere pchasz sie na forum dotyczace tego tematu i
                        psujesz
                        > dyskusje innym.

                        hip: W dyskusję na temat profesjonalenego tuningu się nie pcham. Krytykuję
                        jedynie ten wieśniacki i chamski.

                        To co ktos robi ze swoim samochodem zwyczajnie nie jest Twoja
                        > sprawa.

                        hip: Jest moją sprawą. Jeśli tuningowany gnój montujący sobie ryczące gówno na
                        wydechu, które musi rejestrować za pół litra, nie może wyjechać ze śniegu i
                        ryczy 10 minut pod oknem jak opętany, to jest to moją sprawa. Bo ja mam prawo
                        od hołoty żądać poszanowania prawa i norm. Jak pijana świnia rzyga pod moimi
                        drzwiami to też nie jest tylko sprawa tej świni, chłopcze.

                        To raz. Dwa - generalizujesz, oceniajac wszystkich wg. wlasnej miary.

                        hip: Owszem, generalizuję. Ale odróżniam profesjonalny tuning od wieśniackiego.
                        I ten profesjonalny doceniam i akceptuję.

                        > Trzy - to forum jest o tunningu a nie o osobach go dokonujacych - twoje oceny
                        > dotyczace tych ludzi nie maja zadnego znaczenia (pomijajac, ze sa krzywdzace
                        i
                        > bardzo subiektywne). Moja rada - znajdz sobie hobby i odpowiednie forum i daj
                        > zyc ludziom, ktorzy maja inne sposoby spedzania wolnego czasu.

                        hip: Zrobię to jak tuningowcy zaczną respektować obowiązujące przepisy i normy
                        społeczne.
                        • m0nk Re: Artykuł o tuningu 13.11.03, 14:05
                          pojmujac tunning jako montaz "ryczacego gowna" sam sobie wystawiasz niezla
                          ocene. Jezeli dla ciebie tunning sprowadza sie do montazu "pierdzacego" tlumika
                          to co Ty robisz na forum dotyczacym tunningu??? Po drugie styl wypowiedzi -
                          szkoda gadac, wlasnie na poziomie amatora tunningu z wiejskiej szopy.
                          Dla mnie regula jest taka - jestem jak najbardziej za tuninngiem w ramach
                          przepisow prawa. Sam sie w to bawilem - wyroslem ale rozumiem tych, dla ktorych
                          jest to sposob na zycie. Co rozumiem przez tunnning w granicach prawa? Dwie
                          rzeczy - spelnianie wymogow rejestracyjnych (bez lapowek ale to temat na inna
                          dyskusje) oraz rozsadna jazde w ramach przepisow. tyle - przy spelnieniu tych
                          kryteriow tunning staje sie wylacznie sprawa wlascicieli aut.
                          to, ze tunning moze przybierac bardzo rozsadne granice wiem z wlasnego
                          podworka. generalizujac oraz wybierajac przyklady ekstremalne nie tylko
                          obrazasz rozsadnych ludzi, ktorzy sie tym bawia ale przede wszystkim osmieszasz
                          sie jako obronca przegranej sprawy (mam nadzieje, ze zdajesz sobie z tego
                          sprawe). Z drugiej strony kazde forum musi miec swojego klauna, ktory lubi
                          nawijac na jeden temat. Twoj wybor.
                          • h.i.p Re: Artykuł o tuningu 13.11.03, 14:42
                            m0nk napisał:

                            > pojmujac tunning jako montaz "ryczacego gowna" sam sobie wystawiasz niezla
                            > ocene. Jezeli dla ciebie tunning sprowadza sie do montazu "pierdzacego"
                            tlumika
                            >
                            > to co Ty robisz na forum dotyczacym tunningu???

                            hip: To nie dla mnie, a dla większości tuningowców tuning sprowadza się do
                            pierdzącego wydechu, czarnych szyb, spojlera, alufelg i innych dupereli.
                            Zapoznaj się z tym co działo się na największym zlocie tuningowców w Toruniu.
                            Popatrz na fora tuningowe: o czym tam dyskutują, popatrz jakie modyfikacje aut
                            mają członkowie klubów tuningowych. Poczytaj dyskusje o tuningu na auto-moto.

                            Po drugie styl wypowiedzi -
                            > szkoda gadac, wlasnie na poziomie amatora tunningu z wiejskiej szopy.

                            hip: styl taki na jaki zasługują tjunikowcy z Polski.

                            > Dla mnie regula jest taka - jestem jak najbardziej za tuninngiem w ramach
                            > przepisow prawa.

                            hip: a ja nie jestem jak najbardziej za, ale jestem w stanie zaakceptować.

                            Co rozumiem przez tunnning w granicach prawa? Dwie
                            > rzeczy - spelnianie wymogow rejestracyjnych (bez lapowek ale to temat na inna
                            > dyskusje) oraz rozsadna jazde w ramach przepisow. tyle - przy spelnieniu tych
                            > kryteriow tunning staje sie wylacznie sprawa wlascicieli aut.

                            hip: tu generalnie masz rację. Trudno polemizować.

                            > to, ze tunning moze przybierac bardzo rozsadne granice wiem z wlasnego
                            > podworka. generalizujac oraz wybierajac przyklady ekstremalne nie tylko
                            > obrazasz rozsadnych ludzi, ktorzy sie tym bawia ale przede wszystkim
                            osmieszasz
                            >
                            > sie jako obronca przegranej sprawy (mam nadzieje, ze zdajesz sobie z tego
                            > sprawe). Z drugiej strony kazde forum musi miec swojego klauna, ktory lubi
                            > nawijac na jeden temat. Twoj wybor.

                            hip: Jak widzisz, profesjonalnego tuningu na tym forum, i na innych także, tu
                            jak na lekarstwo. Popatrz co dzieje się na prywatnym forum, które założył
                            przemo_c na temat przyszłego zlotu. Pustka, nikogo nie interesuje zlot z
                            prawdziwego zdarzenia, legalny, kulturalny, taki gdzie nie będzie można
                            świrować. Dlaczego? Dlatego, że profesjonalny tuning to kropla w morzu
                            bydlęcego i chamskiego tjuniku. Otwórz oczy chłopie. Bo ja nie wybieram
                            ekstremalnych przykładów. Jeśli pod McDrive'a w pobliżu którego mieszkam co
                            kilka czy kilkanaście minut podjeżdża ryczący świrus odjeżdżający z piskiem
                            opon to zapewniam Cię, że jest to problem chamstwa wśród tuningowców a nie
                            wymyślone przeze mnie dziwactwo.
                            • m0nk Re: Artykuł o tuningu 13.11.03, 17:43
                              h.i.p napisał:
                              > hip: To nie dla mnie, a dla większości tuningowców tuning sprowadza się do
                              > pierdzącego wydechu, czarnych szyb, spojlera, alufelg i innych dupereli.
                              > Zapoznaj się z tym co działo się na największym zlocie tuningowców w Toruniu.
                              > Popatrz na fora tuningowe: o czym tam dyskutują, popatrz jakie modyfikacje
                              aut
                              > mają członkowie klubów tuningowych. Poczytaj dyskusje o tuningu na auto-moto.

                              jestem w stanie zaakceptowac twoje obiekcje w stosunku do "pierdzacego
                              wydechu" - ok, zakloca to spokoj innych - w pewnym sensie to rozumiem.
                              Natomiast zupelnie nie pojmuje co masz do spojlerow, alufelg i innych dupereli -
                              jezeli tylko nie sprawiaja zagrozenia innym to ok - jest to sprawa
                              dobrego/zlego gustu posiadacza auta. Tylko i wylacznie jego sprawa (jezeli
                              miesci sie ze swoja pasja w pewnych granicach).


                              > hip: styl taki na jaki zasługują tjunikowcy z Polski.

                              styl - mysle, ze dzisiejsze posty wskazuja, ze tunningowcy moga trzymac pewien
                              poziom. Poza tym osoba na okreslonym poziomie nie zniza sie do pewnej
                              argumentacji.


                              > hip: Jak widzisz, profesjonalnego tuningu na tym forum, i na innych także, tu
                              > jak na lekarstwo. Popatrz co dzieje się na prywatnym forum, które założył
                              > przemo_c na temat przyszłego zlotu. Pustka, nikogo nie interesuje zlot z
                              > prawdziwego zdarzenia, legalny, kulturalny, taki gdzie nie będzie można
                              > świrować. Dlaczego? Dlatego, że profesjonalny tuning to kropla w morzu
                              > bydlęcego i chamskiego tjuniku. Otwórz oczy chłopie. Bo ja nie wybieram
                              > ekstremalnych przykładów. Jeśli pod McDrive'a w pobliżu którego mieszkam co
                              > kilka czy kilkanaście minut podjeżdża ryczący świrus odjeżdżający z piskiem
                              > opon to zapewniam Cię, że jest to problem chamstwa wśród tuningowców a nie
                              > wymyślone przeze mnie dziwactwo.

                              z tym, ze problem chamstwa dotyczy generalnie mlodych kierowcow. To samo
                              moglbym powiedziec o kierowcach samochodow sluzbowych, kierowcach poajzdow
                              pozyczanych od tatusiow, daewoo tico i innych. Generalnie mlody czlowiek za
                              kierownica bardzo czesto jest chamem (oczywiscie z chwalebnymi wyjatkami).
                              Tuning jest czesto ich marzeniem, na ktore zwyczajnie ich nie stac.

                              Ja nie moge zrozumiec jednego. Co chcesz osiagnac swoja obecnoscia na forum?
                              Walka z lewym tuningiem poprzez wypowiedzi na forum? naprawde wierzysz, ze cos
                              to da? chyba, ze chcesz wylac stresy, ktorych nabierasz podczas jazd po naszych
                              drogach.
                              • h.i.p Re: Artykuł o tuningu 14.11.03, 08:26
                                m0nk napisał:

                                > jestem w stanie zaakceptowac twoje obiekcje w stosunku do "pierdzacego
                                > wydechu" - ok, zakloca to spokoj innych - w pewnym sensie to rozumiem.

                                hip: Cieszę się, że przynajmniej "w pewnym stopniu".

                                > Natomiast zupelnie nie pojmuje co masz do spojlerow, alufelg i innych
                                dupereli

                                hip: Jeśli są profesjonalnie montowane i nie stwarzają żadnego zagrożenia - to
                                nie mam nic. Jednak jak sami tuningowcy przyznają, mają oni zbyt małe fundusze
                                aby bawić się w profesjonalne i drogie dodatki, a zatem montują sobie
                                prymitywnymi sposobami różne badziewia nie spełniające podstawowych wymogów
                                bezpieczeństwa. O tym wszystkim dyskutowano na auto-moto w wątku "poziom
                                polskiego tuningu". Poczytaj, zapraszam.

                                > -
                                > jezeli tylko nie sprawiaja zagrozenia innym to ok - jest to sprawa
                                > dobrego/zlego gustu posiadacza auta. Tylko i wylacznie jego sprawa (jezeli
                                > miesci sie ze swoja pasja w pewnych granicach).

                                hip: Tu się z Tobą zgadzam. Choć oczywiście mam prawo do wyrażania opinii na
                                temat tego co mi się podoba a co nie.

                                >
                                > z tym, ze problem chamstwa dotyczy generalnie mlodych kierowcow. To samo
                                > moglbym powiedziec o kierowcach samochodow sluzbowych, kierowcach poajzdow
                                > pozyczanych od tatusiow, daewoo tico i innych.

                                hip: Dlaczego akurat Tico? Jedni mają syndrom skody, a Ty Tico?
                                Co do problemu kierowców młodych - masz rację. Tylko spójrz na tuning. Kto
                                podnieca się tuningiem. Na ogół ludzie, którzy po nocach śnią o rajdowych
                                zdolnościach, imponują im mistrzowie kierownicy. Naoglądali się prymitywnych
                                produkcji holiłudzkich dla motłochu albo mają tzw. syndrom play station. To są
                                gnoje bez umiejętności, bez kultury, bez doświadczenia i bez wiedzy.
                                Nie neguję, że są profesjonaliści. Istnieją bowiem poważne firmy zajmujące się
                                modyfikacjami pojazdów na wysokim poziomie. Ale tam drobnomieszczańskie i
                                wiejskie gnoje, albo blokowiskowe dresiarstwo zafascynowane tuningiem jako
                                sposobem na "wyrywanie dup", nie trafi. I takiemu bydłu mówię nie, wskazując na
                                istnienie problemu napędzanego zabawą jaką jest tuning.

                                Generalnie mlody czlowiek za
                                > kierownica bardzo czesto jest chamem (oczywiscie z chwalebnymi wyjatkami).
                                > Tuning jest czesto ich marzeniem, na ktore zwyczajnie ich nie stac.

                                hip: Widzę, że czujesz o co chodzi.

                                > Ja nie moge zrozumiec jednego. Co chcesz osiagnac swoja obecnoscia na forum?
                                > Walka z lewym tuningiem poprzez wypowiedzi na forum? naprawde wierzysz, ze
                                cos
                                > to da? chyba, ze chcesz wylac stresy, ktorych nabierasz podczas jazd po
                                naszych drogach.

                                hip: 1. Działam i piszę nie tylko na forum.
                                2. Ciekaw jestem opinii tych, którzy się tu pojawiają.
                                3. Mam prawo do wypowiadania się tu, jak każdy inny, i przedstawiania swojego
                                zdania.
                                4. Forum, niestety, wciąga :)
    • etom Re: Artykuł o tuningu 09.11.03, 18:30
      h.i.p napisał:

      >Czasami się okazuje, że zainstalowanie "basowego" wydechu
      >wiąże się jeszcze z wycięciem katalizatora - fabrycznego elementu, wymaganego
      >przepisami o dopuszczeniu pojazdów do ruchu. Wszystkie współcześnie
      >produkowane samochody muszą takowy posiadać;

      Może trochę nie na temat - zdaje mi się,że nie ma przepisów nakazujących montaż
      katalizatorów w samochodach.
      Są za to tak ustawione normy emisji spalin ,że montaż katalizatorów jest
      koniecznością.
      Gdzieś to przeczytałem,ale na 100% nie jestem tego pewny.
      Może ktoś wie jak to jest ujęte w przepisach????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka