Dodaj do ulubionych

Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka"

23.09.08, 10:15
Na autobusach, pod pięknym hasłem "Pomóżmy sobie w korkach" pojawiła się w postaci obrazu sugestia, że należy na przewężeniu wpuszczać cwaniaków, którzy wiedząc o nim od dawna, dojeżdżają do końca by wcisnąć się przed tych uczciwych, którzy czekają w kolejce tak jak należy. By żyło się lepiej?
Obserwuj wątek
    • oszolompl Wyjedź, kretynie, z PiSdakolandu na świat i zobacz 23.09.08, 10:18
      jak ludzie jeżdżą na zwężeniach w UK, w Niemczech, Szwajcarii, Skandynawii...
      • spokojny.zenek Re: Wyjedź, kretynie, z PiSdakolandu na świat i z 23.09.08, 10:20
        Włoszech, Austrii, dosłownie wszędzie.
        • oszolompl Re: Wyjedź, kretynie, z PiSdakolandu na świat i z 23.09.08, 10:21
          Po Austrii nie jeździłem, więc nie wiem. We Włoszech jest prawie takie chamstwo
          na drogach, jak w PiSdakolandzie.
          • spokojny.zenek Re: Wyjedź, kretynie, z PiSdakolandu na świat i z 23.09.08, 10:29
            Zależy gdzie. Tam, gdzie ja bywałem jest o niebo lepiej, niż w Polsce, ale mi
            mówiono, że są wielkie różnice lokalne.
          • foruman gó... prawda 24.09.08, 11:22
            włosi jezdza swietnie. maja swietne wyczucie potrzeb innych uzytkownikow, nie
            pchaja sie na chama, pozwalaja sie wyprzedzac a wrzucony kierunkowskaz powoduje
            zdjecie nogi z gazu a nie chamskie skaracanie miejsca. Oni tam KOOPERUJĄ a nie
            rywalizują..
      • martingegner A to kraj pod władzą jaśnie oświeconego Donalda 23.09.08, 10:26
        jest PiSdakolandem? W "normalnych" krajach ludzie widząc znak o przewężeniu zjeżdżają na właściwy pas, nie dojeżdżając do końca by po cwaniacku się wciskać.
        • oszolompl Byłeś Ty kiedy w jakim normalnym kraju? 23.09.08, 10:27
          Zaznaczam od razu, że wypady po fajki na Białoruś się nie liczą.
          • martingegner Wytrawny z Ciebie interlokutor. 23.09.08, 10:30
            Chapeau bas.
            • oszolompl Przecież jak na dłoni widać, że nie byłeś. 23.09.08, 10:32
              Przecież gdybyś widział choć jeden remont i zwężenie do 1 pasa na M25 clockwise,
              to nie PiSdziłbyś od rzeczy.
            • simon_r Re: Wytrawny z Ciebie interlokutor. 29.09.08, 17:39
              Tak konkretnie to w najbliższym nam kraju "normalnym" czyli u Niemców jest nawet
              mandat w wysokości 400 euro za to, że nie dojedziesz do końca tylko wciskasz się
              przed końcem pasa gdy jest korek.

              Otóż własnie dojeżdżanie do końca pasa i wjeżdżanie "na choinkę" jest jak
              najbardziej prawidłowym zachowaniem, które w Polsce niestety jest nie do pojęcia
              przez nasze narodowe matolstwo, które zwykle próbuje się wpychać jakieś kilkaset
              metrów przed przewężeniem....
        • spokojny.zenek Re: A to kraj pod władzą jaśnie oświeconego Donal 23.09.08, 10:30
          martingegner napisał:

          > jest PiSdakolandem? W "normalnych" krajach ludzie widząc znak o przewężeniu zje
          > żdżają na właściwy pas

          Bzdura. Wszędzie na zachodzie dojeżdża się oboma pasami do zwężenia a potem
          wjeżdża "na suwak" - to, co właśnie próbuje się teraz lansować w Polsce.
          • martingegner Re: A to kraj pod władzą jaśnie oświeconego Donal 23.09.08, 10:34
            Do którego miejsca w zwężeniu, Zenku? Bo zdaje się, że to zwężenie właściwie asymptotycznie zbliża się do pasa ruchu.
            • spokojny.zenek nie znasz nikogo, kto był za granicą? 23.09.08, 10:38
              Do miejsca, gdzie kończy się jeden z pasów i wszystkie pojazdy z tego pasa
              zjeżdżają na ten, który biegnie dalej NAPRZEMIENNIE z tymi pojazdami, które już
              na tym pasie są. W tym systemie w ogóle nie ma mowy o jakimkolwiek "wpuszczaniu"
              kogokolwiek - po prostu na pojedynczy pas pojazdy z obu dobiegających do tego
              miejsca wjeżdżają naprzemiennie - po jednym. Taki system jest czymś zupełnie
              oczywistym w Niemczech, Anglii, Austrii, praktycznie wszędzie. Choćby dlatego,
              że zapewnia bez porównania większą płynność ruchu, niż tworzenie sztucznego
              korka na jednym pasie i "wpuszczanie" kogoś z łaski.
              • martingegner Masz rację. Za granicą już kilometr przed 23.09.08, 10:40
                zwężeniem informuje się o nim kierowcę właśnie po to by dojechał do jego końca i wciskał się "na suwak".
                • spokojny.zenek nadal niczego nie rozumiesz 23.09.08, 10:46
                  Nie, bo nie ma wtedy mowy o "wciskaniu". Odpowiednim znakiem drogowym informuje
                  się, że ma dojechać do zwężenia i wjechać na suwak. Nie ma wtedy żadnego
                  "wciskania" - jest płynne, naprzemienne, wjeżdżanie pojazdów z obu pasów.

          • frequentflyer Re: watpliwości 23.09.08, 16:28
            ale wpuszczanie na suwak w naszych warunkach - np gdy na Sobieskiego w Warszawie
            niektórzy objeżdżają kilkadziesiąt metrów korka przejeżdżając bez zwolnienia
            przez leżące po prawej stronie stacje benzynowe i natychmiast domagają się
            wpuszczenia na suwak - to jak dla mnie oznaka lekkiego zidiocenia. tacy
            cwaniacy kompromitują tę sympatyczną skądinąd ideę.
        • januszz4 Re: A to kraj pod władzą jaśnie oświeconego Donal 30.09.08, 00:06
          martingegner napisał:

          > jest PiSdakolandem? W "normalnych" krajach ludzie widząc znak o
          przewężeniu zje
          > żdżają na właściwy pas, nie dojeżdżając do końca by po cwaniacku
          się wciskać

          A o jeździe na tzw. zamek błyskawiczny słyszałeś? Korki robią się
          właśnie przez takich, którzy nie znają tego logicznego sposobu jazdy
          na przewężeniach. Na szczęście w Polsce zaczyna się o tym coraz
          częściej mówić, chociaż rzadko jeszcze stosować. A ci, którzy tak
          jeżdżą są traktowani jak cwaniacy. Co za debilizm.
    • spokojny.zenek Nic a nic nie zrozumiałeś 23.09.08, 10:19
      Nic a nic nie zrozumiałeś.
      Chodzi o to, żeby do zwężenia dojeżdżać OBOMA pasami a potem wjeżdżać na zmianę
      - jak w krajach cywilizowanych.
      • martingegner Po to są informujące znaki by zjechać na właściwy 23.09.08, 10:24
        pas jak najwcześniej, ograniczając tym samym korek, za który w większej części są odpowiedzialni tacy cwaniacy. W dodatku sam dokładnie wiesz, że u nas zwykle przy przewężeniu jest martwa strefa, na którą bez skrępowania ci cwaniacy wjeżdżają.
        • spokojny.zenek Ty byłeś kiedyś za granicą? 23.09.08, 10:31
          Tu po prostu nie masz pojęcia o czym piszesz! Przy jeździe na suwak płynność
          ruchu jest bezdyskusyjnie znacznie większa, niż przy ustawianiu się - jak w
          Polsce i pewnie w krajach posowieckich - na właściwym pasie.
          • oszolompl Jest jeszcze jedna przyczyna miłości do 1 pasa. 23.09.08, 10:33
            Wolskie pojazdy, czyli zlepione z trzech wraków dwudziestoletnie szmelcwageny,
            mogą mieć problem ze skręcaniem. Wjechanie na lewy pas i późniejsze zjechanie na
            prawy to może być dla nich za duże wyzwanie.
          • martingegner Ty byłeś kiedyś w Polsce? 23.09.08, 10:38
            Zapraszam choćby na wjazd na Białołękę, by przekonać się jak ta szczytna idea jest tutaj realizowana. Cwaniacy dojeżdżający "po europejsku" do końca wciskają się na siłę blokując pas i tamując płynny przejazd. Teraz będziemy ich zachowanie legitymizować.
            • spokojny.zenek stawiasz sprawę na głowie 23.09.08, 10:45
              martingegner napisał:

              > Zapraszam choćby na wjazd na Białołękę, by przekonać się jak ta szczytna idea j
              > est tutaj realizowana.

              Przecież właśnie w tym rzecz - czego Ty nie potrafisz pojąć - że idea jazdy na
              suwak NIE JEST realizowana. W całej akcji chodzi o to, żeby ludzi wreszcie tego
              nauczyć. Dopóki ludzi nie nauczą się wreszcie jeździć na suwak, dopóty właśnie
              będą korzytsać na tym cwaniacy.

              Kiedy stosowny znak zostanie wprowadzony do ustawy będziesz się mu musiał
              podporządkować i koniec. Chodzi jednak o to, żeby już teraz zmieniać zachowania
              kierowców. Jeżeli wszyscy będą dojeżdżać do przewężenia oboma pasami, problem
              cwaniaków automatycznie zniknie.


            • spokojny.zenek to sobie poczytaj, może wreszcie pojmiesz 23.09.08, 10:52
              to sobie poczytaj, może wreszcie pojmiesz

              miasta.gazeta.pl/krakow/1,35821,5686645,Kierowco__pomoz_sobie_suwakiem_.html
            • darek9999 Re: Ty byłeś kiedyś w Polsce? 23.09.08, 20:09
              no właśnie!jeszcze przed poszerzeniem modlińskiej na dąbrówce wiślanej dziwiłem
              się czemu ci idioci stoją w korku do selgrosa?korek na drodze która ma trzy
              pasy.korek który mógł być trzy razy krótszy.po co.gdyby wszyscy jechali do końca
              nie byłoby miejsca na cwaniaków.a tak bez względu ile kolego sobie pobijesz
              piany,twoje gadki,sorry ale są gó... warte.takie sarmackie gadanie,a nie
              skuteczne działanie.dlaczego?ano dlatego,że w twoim sprawiedliwym systemie robi
              się miejsce dla takich cwaniaków.wręcz prowokuje się ich.i oni to skrzętnie
              wykorzystują.więc zapomnij o swoich uprzedzeniach do wyborczej i włącz
              wyobraźnię.ps.zapewne twoja bytność w austrii czy niemczech to tylko przejazd
              autostradą.każdy kto uczestniczył w tamtejszym ruchu drogowym na ulicach
              wiednia,berlina,monachium wie jaki to mądry system ta jazda na suwak.ale nie w
              polsce!naprawdę to niemożliwe,żeby kopernik był polakiem.
              • lopi1 Re: Ty byłeś kiedyś w Polsce? 27.09.08, 14:26
                Oczywiscie, ze Kopernik nie byl Polakiem, podobnie jak Wit Stwosz i
                inni wielcy.
          • darr.darek ... A GDZIE to słyszałeś, że "większa" ? 24.09.08, 13:33
            spokojny.zenek napisał:
            >Tu po prostu nie masz pojęcia o czym piszesz! Przy jeździe na suwak płynnoś
            >ruchu jest bezdyskusyjnie znacznie większa, niż przy ustawianiu się - jak w
            >Polsce i pewnie w krajach posowieckich - na właściwym pasie.

            Wąskim gardłem jest zawsze samo zwężenie i wyłącznie szybkość ruchu na zwężeniu
            decyduje jak szybko będzie się przesuwał "korek".
            To podstawy wiedzy o tym temacie.

            W polskich warunkach typowa jest właśnie "jazda na suwak" przy czym ten "suwak"
            polega niemal zawsze na częstszym wciskaniu się z pasa skrajnego na pas ruchu.
            Na pewno powoduje to podenerwowanie i brak odpowiednio szybkiej jazdy wielu
            kierowców na samym zwężeniu (co zwalnia ruch).

            Większość kierowców, aby należeć do tych "kulturalnych" ustawia się na pasie
            ruchu i zwalnia pas skrajny. Na szybkość przesuwania korka nie miałoby to
            żadnego znaczenia, jednak ten stan zachęca "chamstwo" do szybkiego przejechania
            wolnego pasa skrajnego i silniejszego wciskania się.

            Dlatego ja osobiście zawsze "reguluję" ruch jadąc na skrajnym pasie i płynnie w
            pewnej odległości od końca pasa włączam się dopiero na pas ruchu. "Reguluję"
            dlatego, bo dostosowuję się do kultury jazdy większości i nie dopuszczam
            chamskich wciskaczy do dezorganizowania ruchu. Dostosowuję się w ten sposób, że
            przy nadmiarze "kulturalnych" zwalniających całkowicie pas skrajny jadę sobie
            wolniutko skrajnym, choć jest to szybka jazda wobec jadących pasem ruchu -
            hamuję w ten sposób "wciskaczy na chama" - upłynniam ruch. Przy zajętych
            wszystkich pasach reguluję w ten sposób, że jadę soie spokojnie, jednostajnie
            miast włączać się w idiotyzm "garowania" na dostępnych 20 metrach wolnego
            miejsca i szybkiego hamowania, byle ktoś się nie wcisnął z sąsiedniego pasa i na
            końcu dbam, aby przed zwężeniem nie doprowadzać do zamieszania, ale odpowiednio
            wcześniej powoli włączyć się w pas ruchu.
            Większość w powiększonej nagle kulturze jazdy też powoli przestaje garować i
            hamować i wszyscy zaczynają jechać płynnie.

            Wąskim gardłem jest zawsze samo zwężenie i wyłącznie szybkość ruchu na zwężeniu
            decyduje jak szybko będzie się przesuwał "korek".


            • edgar22 Z tym regulowaniem ruchu to na poważnie było? 24.09.08, 13:47
              Ormowiec amator?
              • darr.darek Re: Z tym regulowaniem ruchu to na poważnie było? 24.09.08, 15:06
                edgar22 napisał:
                > Ormowiec amator?

                A nie zauważyłeś, że ja z tej "społecznej pracy" mam same korzyści ?
                Przy nadmiarze kulturalnych ograniczam chamstwo nielicznych wciskających się i
                sam przejeżdżam dużo szybciej niż "kulturalni". A ile nerwów zaoszczędzę nie
                widząc "wciskiwaczy na siłę" ze skrajnego pasa.

                Przy równo zatłoczonych wszystkich pasach mam komfort jednostajnej jazdy bez
                wyrywania się, aby głupio przyśpieszać, hamować i zajmować nieustannie miejsce w
                odległości 0.5 metra od zderzaka poprzednika. I też na koniec "upłynniam" ruch i
                zmniejszam u innych objaw wciskania się na chama ze skrajnego.


            • jaki71 Re: ... A GDZIE to słyszałeś, że "większa" ? 24.09.08, 20:27
              darr.darek napisał:

              > spokojny.zenek napisał:
              > >Tu po prostu nie masz pojęcia o czym piszesz! Przy jeździe na suwak płynno
              > ś
              > >ruchu jest bezdyskusyjnie znacznie większa, niż przy ustawianiu się - jak
              > w
              > >Polsce i pewnie w krajach posowieckich - na właściwym pasie.
              >
              > Wąskim gardłem jest zawsze samo zwężenie i wyłącznie szybkość ruchu na zwężeniu
              > decyduje jak szybko będzie się przesuwał "korek".
              > To podstawy wiedzy o tym temacie.

              Kolejny nie rozumie.

              Sytuacja A: Jazda po polsku:
              Zdyscyplinowana większość jedzie jedynie słuszny pasem znaczy niezanikającym.
              Cwaniaki jadą pasem zanikającym i polują na każdą wolną szparę i każdą chwilę
              opóźnienia by się wepchać na właściwy pas. Za to kulturalni jada na metr od
              poprzednika.

              Sytuacja B: Jazda na suwak:
              Dwoma pasami do końca jadą suwakowcy wyluzowani bo nigdzie się nie muszą
              wciskać, nikogo blokować - jadą równolegle spokojnie w odległości około 1
              samochodu od siebie. Na końcu delikatnie zwalniając i zazębiając się.

              I jaki jest skutek obu sytuacji? Ano taki że w przypadku delikatnego zwolnienia
              w "Sytuacji A" kolo jadący na zderzaku poprzednika musi się zatrzymać by
              poprzednikowi nie zapakować w bagażnik, a za nim staje cały korek. W "Sytuacji
              B" drugi tylko zdejmuje nogę z gazu ewentualnie delikatnie przyhamowuje ale cała
              kolumna cały czas jedzie.

              Efektem tego przez zwężenie więcej przejedzie samochodów z wariantu B bo jedynym
              ograniczeniem jest przepustowość zwężenia. Za to w wariancie A przez ciągłe
              zatrzymywanie i ruszanie, zrywy i hamowania nie wykorzystuje się nawet
              przepustowości zwężki.

              Prościej już wytłumaczyć nie potrafię.

              A społeczników regulatorów na pal ;)
              • darr.darek "suwak" NIE ZADZiała w Polsce ! 25.09.08, 11:08
                jaki71 napisał:
                >I jaki jest skutek obu sytuacji? Ano taki że w przypadku delikatnego
                >zwolnienia w "Sytuacji A" kolo jadący na zderzaku poprzednika musi się
                >zatrzymać by poprzednikowi nie zapakować w bagażnik, a za nim staje cały
                >korek. W "Sytuacji B" drugi tylko zdejmuje nogę z gazu ewentualnie
                >delikatnie przyhamowuje ale cała kolumna cały czas jedzie.

                Chłopie, nie wymyślaj teorii modelowana symulacyjnego dyskretnego od nowa.
                Mądrzejsi od Ciebie nad tym myśleli.
                W opisywanym układzie korka przed zwężeniem JEDYNYM wąskim gardłem jest samo
                zwężenie. Jedynym ! I właśnie bezpiecznie szybka (z podkreśleniem na szybka")
                jazda na zwężeniu może tylko zwiększyć przepustowość. To co się dzieje przed
                zwężeniem nie ma wpływu na prędkość przesuwania się korka, poza tym, że może być
                przez długi czas oczekiwania przyjemnie jadąc jednostajnie powolutku, a może być
                nieprzyjemnie ciągle przyśpieszając i gwałtownie hamując, "byle nikt się nie
                wcisnął".

                Jedyny element, który może sprawić, że ludzie zaczynają szybciej jechać na
                zwężeniu, to właśnie unikanie sytuacji "suwaka" przed samym zwężeniem. Lepiej,
                gdy osoby "regulujące" ruch na skrajnym pasie włączają się powoli w większej
                odległości od samego zwężenia i na tyle, aby "cwaniakom" z tyłu na skrajnym nie
                opłacało się już wyprzedzać i szukać miejsca do wciskania przy samym zwężeniu.

                "Suwak" jako remedium na korki NIE ZADZIAŁA, szczególnie przy polskich
                przyzwyczajeniach. Może jedynie wzmóc chamstwo cwaniaków-wciskaczy, bo oni już
                bez pardonu na chama będę się wciskać z potencjalnym uzasadnianiem dla policji
                drogowej, że ... "przecież miałem prawo się wciskać, to jego jest wina za stłuczkę".


                • 10danek Re: "suwak" NIE ZADZiała w Polsce ! 25.09.08, 12:09
                  To ty "nie wymyślaj teorii modelowana symulacyjnego dyskretnego od nowa.
                  Mądrzejsi od Ciebie nad tym myśleli".

                  Zasada suwaka od lat funkcjonuje na swiecie i tylko w takim ciemnogrodzie jak
                  nasz kraj coraz to nowy madrala probuje lansowac swoje chore teorie.

                  Juz nie moge sie doczekac kiedy za swoje regulowanie ruchem w stylu ORMO
                  dostaniesz mandat.

                  Chamstwo i glupota musza zniknac z polskich drog.
                • edgar22 Re: "suwak" NIE ZADZiała w Polsce ! 25.09.08, 16:40
                  > "Suwak" jako remedium na korki NIE ZADZIAŁA, szczególnie przy
                  > polskich przyzwyczajeniach. Może jedynie wzmóc chamstwo cwaniaków-
                  > wciskaczy

                  Ależ właśnie dokładnie odwrotnie.
                  Przy "suwaku" nie ma cwaniaków, nie ma kulturalnych. Niepotrzebni są również społeczni regulatorzy ruchu.
                  • 01boryna Re: "suwak" NIE ZADZiała w Polsce ! 25.09.08, 17:02
                    Jest dokladnie jak mowisz. Bedac teraz w Polsce swoim autem nastalem sie dlugo
                    na koncu zamykajacego sie pasa zanim wpuscil mnie ktos na holenderskich
                    rejestracjach. Polacy jechali na grubosc lakieru i albo odwracali glowy w druga
                    strone albo pokazywali mi fucka
                    • darr.darek Re: "suwak" NIE ZADZiała w Polsce ! 26.09.08, 14:53
                      01boryna napisał:
                      >Bedac teraz w Polsce swoim autem nastalem sie dlugo
                      >na koncu zamykajacego sie pasa zanim wpuscil mnie ktos na holenderskich
                      >rejestracjach. Polacy jechali na grubosc lakieru i albo odwracali glowy w
                      >druga strone albo pokazywali mi fucka

                      A ja piszę o tym, że najczęściej na polskich drogach jest ZUPEŁNIE ODWROTNY
                      nawyk. Warto uzgodnić o czym się dyskutuje.
                      Domyślam się, że przy braku "korka" i względnie szybkiej jeździe po pasie
                      otwartym, może zaistnieć sytuacja, że słaby kierowca lub ktoś nieznający tej
                      drogi wjechał na kończący się pas i stoi, bo szybko jadący obok nie chcą hamować
                      i go wpuszczać. Ostatni raz zdarzyło mi się to bodaj 10 lat temu, gdzieś chyba w
                      Opolu. Wolę przewidywać z daleka koniec pasa i w czasie szybkiej jazdy włączać
                      się w sąsiedni pas, zamiast z postoju na końcu pasa.
                      Jednak to jest przykład INNY od sytuacji typowego korka przed zwężeniem.

                      Na polskich drogach (może z lokalnymi różnicami) najczęściej spotykam ową
                      "nadmierną kulturę" nadmiarowego wpuszczania "chamstwa" wciskającego się ze
                      skrajnego pasa zamykającego na pas ruchu. I to nie jest drobiazg, bo pas skrajny
                      może przejeżdżać nawet kilka razy więcej samochodów niż pas ruchu. Zdenerwowanie
                      wówczas jest powszechne (przynajmniej u mnie).
                      Aktualnie przepisy mówią jasno, że za kolizję odpowiada ten wciskający się z
                      sąsiedniego pasa. Nierozważne (idiotyczne) danie do ręki "wciskaczom" przepisu,
                      że winien może być po równo ten wciskający jak i ten, który nie wyhamował w porę
                      i przytarł bok wciskającego się, to zachęta dla "chamstwa" i wywołanie wzrostu
                      liczby stłuczek, o zwiększeniu siły "chamstwa" i wciskania nie wspomnę.

                      Niech mi nikt nie mówi, że świadkowie powiedzą, że "wciskający się" był 4-tym z
                      kolei wciskającym się i że wciskał się "na ostatni metr" a jadący swoim pasem
                      już nie zdążył przed nim wyhamować i dlatego przytarł mu bok !!! W takich
                      sytuacjach poszkodowany, który przytarł zostaje sam na sam z
                      matołem-"wciskaczem", świadkowie odjeżdżają (a pojawić się mogą kolesie-fałszywi
                      świadkowie) i Policja uzna obydwu za winnych po równo.

                      Tutaj, wyżej opisałem właśnie model wynikający z nadmiernej kultury ustępowania
                      spotykanej na większości polskich dróg !
                      Oczywiście ową "kulturę" można np. tłumaczyć większą, niż gdzie indziej,
                      niechęcią do uszkodzenia swego samochodzika. Faktem jest, że takie zjawisko w
                      Polsce JEST !

                      Ten suwak w innych krajach mógł być odpowiedzą na inne, ODWROTNE zjawisko na
                      drogach innych krajów związane z całkowitą niechęcią do "wpuszczania" i z
                      całkowitą obojętnością na migających z boku próbujących się wcisnąć.
                      Zanim krzykacze zakrzykną, że to niemożliwe, bo "kultura jest w innych krajach",
                      lepiej niech się zastanowią nad tym.
                      Ja pamiętam jak w Paryżu, gdy tylko kończyły się znaki poziome na jezdni
                      zaczynał się cyrk zajeżdżania i podjeżdżania ze wszystkich stron. Pasy ruchu
                      zamieniały się w bezładny tłok. To nie wynikało ze złośliwości a z przyzwyczajeń
                      i z tego, że tam chyba każdy uznawał, że stłuczka raz na kilka miesięcy musi być
                      obowiązkowa. Co trzecie auto miało ślady stłuczek i nie były to wieloletnie
                      zaniedbania, tylko ślady z ostatnich miesięcy. Ja domyślam się, że taka
                      nonszalancja związana z "niedostrzeganiem" w korku kierowców proszących migaczem
                      o wjazd na pas ruchu mogła być na tyle duża, że w takich krajach wprowadzono ten
                      "suwak".
                      Zresztą, ja pamiętam jak z obwodnicy Paryża, gdy wszyscy stali w jednym wielkim
                      korku na kilku pasach, próbowałem się przeciskać na sąsiednie pasy do zjazdu lub
                      z powrotem (gdy okazywało się, ze to nie ten zjazd) i nie było to łatwe.
                      Ale to jest właśnie ODWROTNA sytuacja niż w Polsce.
                      ODWROTNA !


                      • jureek Re: "suwak" NIE ZADZiała w Polsce ! 26.09.08, 16:45
                        darr.darek napisał:


                        > Zresztą, ja pamiętam jak z obwodnicy Paryża, gdy wszyscy stali w jednym wielkim
                        > korku na kilku pasach, próbowałem się przeciskać na sąsiednie pasy do zjazdu lu
                        > b
                        > z powrotem (gdy okazywało się, ze to nie ten zjazd) i nie było to łatwe.
                        > Ale to jest właśnie ODWROTNA sytuacja niż w Polsce.
                        > ODWROTNA !

                        Głupoty piszesz. Mieszkam za granicą, ale często jeżdżę też po Polsce i na tej
                        podstawie mogę napisać, że właśnie w Polsce jest dużo trudniej zmienić pas
                        ruchu, bo kierowcy jadący pasem, na który chcesz wjechać, wcale Ci tego nie
                        ułatwiają, a wręcz przeciwnie, w poczuciu bezkarności (bo oni są na SWOIM pasie)
                        specjalnie przyspieszają i zamykają lukę, żebyś broń Boże nie mógł się wcisnąć w
                        lukę przed nimi. Możesz sobie migać do usr...ej śmierci, ale mało kogo to rusza,
                        bo każdy jest PANEM SWOJEGO PASA. Dlatego właśnie trzeba zmienić przepisy, żeby,
                        jak nie da się po dobroci, to zmusić kierówców do współpracy na drodze, zamiast
                        bohaterskiej walki w obronie swojego pasa.
                        Jura
                        • darr.darek Re: "suwak" NIE ZADZiała w Polsce ! 26.09.08, 22:00
                          jureek napisał:
                          >Mieszkam za granicą, ale często jeżdżę też po Polsce i na
                          >tej podstawie mogę napisać, że właśnie w Polsce jest dużo trudniej zmienić
                          >pas ruchu, bo kierowcy jadący pasem, na który chcesz wjechać, wcale Ci tego
                          >nie ułatwiają, a wręcz przeciwnie, w poczuciu bezkarności (bo oni są na
                          >SWOIM pasie) specjalnie przyspieszają i zamykają lukę, żebyś broń Boże nie
                          >mógł się wcisnąć w lukę przed nimi. Możesz sobie migać do usr...ej śmierci,
                          >ale mało kogo to rusza

                          Jeździliśmy po innych planetach ? Może i są różnice regionalne, ale ja często
                          jeżdżę po całej Polsce i jakoś inaczej to widzę.
                          Ja domyślam się, że narzekający na niemożność "wciśnięcia się w lukę" to mogą
                          być właśnie ci "wciskacze", którzy chcą się zawsze wcisnąć kosztem czasu innych
                          z sąsiedniego pasa. A tu właśnie chodzi o to, aby przerwać paranoję kilka razy
                          szybszej jazdy na pasie kończącym niż na pasie ruchu. Przerwać a nie wzmacniać !

                          Może i są różnice regionalne, ale czasami trzeba być ślepym, aby nie widzieć, że
                          na pasie kończącym jest najczęściej dużo szybsza jazda niż na pasie ruchu.
                          Jeśli w jakimś regionie tak nie ma, to właśnie tam potrzebne są znaki "na suwak"
                          i wcale bym się nie zdziwił, że w niektórych państwach zachodniej i północnej
                          Europy tak było.
                          JA proponowałbym OBSERWOWAĆ ! Może wówczas taki "ślepiec" dostrzeże, że dookoła
                          niego na innych pasach stali ludzie przez 15 minut i oni specjalnie blokują choć
                          jednego "wciskacza", który odstał 3 minuty i piekli się i trąbi, że na końcu
                          pasa nikt go nie chce wpuścić.

                          • 01boryna darr.darek 27.09.08, 08:35
                            tak czytam te twoje teksty i zastanawiam sie czy ty nie chcesz czy nie potrafisz
                            zrozumiec o co tu chodzi.
                            Dla mnie ponizsze stwierdzenie jest wielce charakterystycznym dla pewnego,
                            szeroko rozpowszechnionego w Polsce sposobu myslenia:

                            > JA proponowałbym OBSERWOWAĆ ! Może wówczas taki "ślepiec" dostrzeże, że dookoła
                            > niego na innych pasach stali ludzie przez 15 minut i oni specjalnie blokują cho
                            > ć
                            > jednego "wciskacza", który odstał 3 minuty i piekli się i trąbi, że na końcu
                            > pasa nikt go nie chce wpuścić.

                            Dlaczego zamiast stac 15 minut nie skorzystasz z przyslugujacego ci prawa
                            (niedlugo juz zalecenia) i nie pojedziesz lewym pasem do konca? Dlaczego nie
                            potrafisz sobie wyobrazic ze jesli wszyscy beda jechali dwoma pasami a potem
                            naprzemiennie sie wpuszczac to zator bedzie mniejszy, podobnie jak i agresja a
                            tak znienawidzeni przez ciebie "wciskacze" nie beda mieli racji bytu. Dlaczego
                            blokujac lewy pas utrudniasz zycie innym. Dlaczego nie potrafisz wzniesc sie
                            poza wlasny egoizm i nietoleracje.
                            • darr.darek "wąskie gardło" jest WYŁĄCZnie na zwężeniu 27.09.08, 10:49
                              01boryna napisał:
                              >Dlaczego zamiast stac 15 minut nie skorzystasz z przyslugujacego ci prawa
                              >(niedlugo juz zalecenia) i nie pojedziesz lewym pasem do konca? Dlaczego nie
                              > potrafisz sobie wyobrazic ze jesli wszyscy beda jechali dwoma pasami a
                              > potem naprzemiennie sie wpuszczac to zator bedzie mniejszy

                              Jak w wielu moich dyskusjach, również tutaj, aby dojść do jakichkolwiek
                              sensownych wniosków rozmówca musiałby zrozumieć, że ja posiadam wiedzę, w tym
                              przypadku, na temat fizyki przepływów czy modelowania symulacyjnego dyskretnego
                              a on nie posiada.
                              Jeśli zrozumiesz, że całkowicie nie masz racji, gdy wydaje Ci się, że zachowanie
                              PRZED zwężeniem może mieć jakikolwiek wpływ na przepustowość i na szybkość
                              poruszania się "korka", jeśli to zrozumiesz to będzie to pierwsza przesłanka do
                              przyswojenia przez Ciebie wiedzy. Na razie to jest gadanie od d..pie Maryni.
                              To tak naprawdę nie jest takie trudne, abyś przestał wierzyć w mity i pojął to o
                              czym piszę. To jest BARDZO PROSTY (wręcz ordynarnie prosty) model z punktu
                              widzenia fizyki przepływów czy choćby modelowania symulacyjnego dyskretnego.
                              Postudiuj zagadnienia wąskiego gardła, a sam za jakiś czas doznasz olśnienia, że
                              wierzyłeś w bzdury.

                              Na szybkość przesuwania się "korka" ma wpływ WYŁĄCZNIE szybkość poruszania się
                              aut na samym zwężeniu. Dlatego też nie powinno się przed samym zwężeniem
                              doprowadzać do sytuacji problemowych (wciskanie się na ostatnich 20 metrach
                              przed zwężeniem), bo u słabych kierowców wywołuje to poczucie zagrożenia i oni
                              zwalniają.

                              > podobnie jak i
                              > agresja a tak znienawidzeni przez ciebie "wciskacze" nie beda mieli racji
                              > bytu. Dlaczego blokujac lewy pas utrudniasz zycie innym. Dlaczego nie
                              > potrafisz wzniesc sie poza wlasny egoizm i nietoleracje.

                              Zrozum to co piszę. Ja nie mam agresji do "wciskaczy" odkąd sam robię za
                              "regulatora" na pasie skrajnym. Ja też na tym pasie nie staję i nie blokuję lecz
                              poruszam się wolno (choć sporo szybciej niż na pasie ruchu) i jakoś na tyle
                              oczekujący doceniają "regulowanie", że nie mam niemal nigdy problemów z
                              włączeniem się na pas ruchu.
                              Owszem, raz na kilka miesięcy zdarza się idiota, który "skacze" na moim tylnim
                              zderzaku i usiłuje mnie pogonić. Dokładnie mówiąć: mam go gdzieś. Ułomkiem nie
                              jestem, chce wyskoczyć i "pogadać" - niech wyskakuje.

                              Zauważ, że ja widzę zawsze docenianie przez większość roli "regulowania"
                              "wciskaczy", a tutaj kolejni rozmówcy starają mi się pokazać, że odwalam
                              ch..nię. Domyślam się, że to sami wciskacze chcący przejechać w 1 minutę korek,
                              w którym 99% kierowców pozostałych stoi 15 minut.


                              • literka_m Re: "wąskie gardło" jest WYŁĄCZnie na zwężeniu 27.09.08, 12:13
                                > Jeśli zrozumiesz, że całkowicie nie masz racji, gdy wydaje Ci się, że zachowani
                                > e
                                > PRZED zwężeniem może mieć jakikolwiek wpływ na przepustowość i na szybkość

                                jeśli zrozumiesz, ze gra nie idzie o przepustowosc zwezenia drogi tylko o
                                ulatwienia ruchu przed zwezeniem, zrozumiesz, ze Twoj model jest prawdziwy, ale
                                porownanie Twoje jest do dupy

                                prosty przyklad. 3 pasmowka ktora w wyniku robot drogowych za 150 metrow
                                zamienia sie w jeden pas. korek ogromny ale tylko na "wlasciwym" pasie,
                                pozostale 2 puste, bo nikt nie ma ochoty odgrywac "cwaniaka"
                                jaki efekt ? zablokowane dwa skrzyzowania, bo auta ustawione na jednym pasie (a
                                nie na 3) tworza niekonczaca sie rzeke. skrzyzowania zablokowane, bo jak sie
                                zrobi luka to "cwaniaki" z bocznych ulic sie wciskaja. trudno zrozumiec, ze 150
                                metrow dwoch wolnych pasow to dodatkowe 300 metrow aut na pasie "wlasciwym" ?
                                • darr.darek Re: "wąskie gardło" jest WYŁĄCZnie na zwężeniu 29.09.08, 16:55
                                  literka_m napisał:
                                  >jeśli zrozumiesz, ze gra nie idzie o przepustowosc zwezenia drogi tylko o
                                  >ulatwienia ruchu przed zwezeniem, zrozumiesz, ze Twoj model jest prawdziwy,
                                  >ale porownanie Twoje jest do dupy
                                  >prosty przyklad. 3 pasmowka ktora w wyniku robot drogowych za 150 metrow
                                  >zamienia sie w jeden pas. korek ogromny ale tylko na "wlasciwym" pasie,
                                  >pozostale 2 puste, bo nikt nie ma ochoty odgrywac "cwaniaka"
                                  >jaki efekt ? zablokowane dwa skrzyzowania, bo auta ustawione na jednym
                                  >pasie (a nie na 3) tworza niekonczaca sie rzeke.

                                  Złe nawiązanie do mojego modelu.
                                  Ty piszesz o żenująco słabych kierowcach nieprzestrzegających zasady
                                  nieblokowania skrzyżowań. Słabi kierowcy mają się uczyć poprzez mandaty, że
                                  skrzyżowań się nie blokuje.

                                  Po drugie, ja ciągle podkreślam, że ja sam wjeżdżając na skrajny pas jestem
                                  zwolennikiem zajmowania wszystkich pasów.
                                  Jako jeden z niewielu rozmówców ja dostrzegam, że w Polsce panuje syndrom
                                  nadmiernej kultury i bardzo często skrajny pas jest przez większość kierowców
                                  postrzegany jako pas dla "cwaniaków", na którym nie chcą stawać.
                                  Ja jednak TAM WJEŻDŻAM !
                                  Jedyna różnica w stosunku do cwaniaków (którzy nie bacząc, że inni stali 10
                                  minut a oni na końcu pasa skrajnego po 2-ch minutach pieklą się jakoby wielu ich
                                  nie chciało wpuścić) jest taka, że JA nawet jeśli przede mną jest 10-ciu
                                  cwaniaków i jeden po drugim wcisnął się przed innymi na pasie ruchu (czasami
                                  jeden drugiemu robi miejsce i w jednym miejscu wjeżdża 10-ciu palantów a
                                  pozostali na pasie ruchu stoją), to ja wolniutko podjeżdżam niemal do końca pasa
                                  i jakieś 20 metrów przed końcem płynnie włączam się w pas ruchu.

                                  Ja się tu powtarzam, ale muszę się powtarzać, aby zbijać niezbyt mądre argumenty
                                  jakobym był za całkowitym zakazem jazdy po pasie kończącym się.
                                  Ja tylko jestem za zakazem dawania cwaniakom argumentu przepisu drogowego, wg
                                  którego oni będą doprowadzać dużo częsciej do słuczek wciskając się już bez
                                  pardonu na chama a odpowiadał bezie ten, który nie wyhamował przed bokiem
                                  cwaniaka i wjechał mu w bok. Zrozumiałe ?



                              • jaki71 Re: "wąskie gardło" jest WYŁĄCZnie na zwężeniu 28.09.08, 11:02
                                darr.darek napisał:

                                > Jak w wielu moich dyskusjach, również tutaj, aby dojść do jakichkolwiek
                                > sensownych wniosków rozmówca musiałby zrozumieć, że ja posiadam wiedzę, w tym
                                > przypadku, na temat fizyki przepływów czy modelowania symulacyjnego dyskretnego
                                > a on nie posiada.

                                Jak mawiają im większa duma tym boleśniejszy upadek.

                                > Jeśli zrozumiesz, że całkowicie nie masz racji, gdy wydaje Ci się, że zachowani
                                > e
                                > PRZED zwężeniem może mieć jakikolwiek wpływ na przepustowość i na szybkość
                                > poruszania się "korka", jeśli to zrozumiesz to będzie to pierwsza przesłanka do
                                > przyswojenia przez Ciebie wiedzy. Na razie to jest gadanie od d..pie Maryni.
                                > To tak naprawdę nie jest takie trudne, abyś przestał wierzyć w mity i pojął to
                                > o
                                > czym piszę. To jest BARDZO PROSTY (wręcz ordynarnie prosty) model z punktu
                                > widzenia fizyki przepływów czy choćby modelowania symulacyjnego dyskretnego.
                                > Postudiuj zagadnienia wąskiego gardła, a sam za jakiś czas doznasz olśnienia, ż
                                > e
                                > wierzyłeś w bzdury.

                                Panie akademik proponuję zejść raz do roku do laboratorium i zrobić mały
                                eksperyment. Połączyć dwie przezroczyste rury (jedna o średnicy wiadra, druga
                                coś koło 1cm) lejkiem/zwężeniem, postawić w pionie szerszą rura na górze, nalać
                                od góry wodę i obserwować wodę jak się zachowuje. Nie będziesz mi chyba wmawiał
                                że woda ustawia się w szerszej rurze w postaci słupa o średnicy takiej ile
                                wynosi średnica węższej rury?

                                Jeśli durna woda wie że trzeba wykorzystać całą szerokość rury i lejka przed
                                zwężeniem to dlaczego tak światły umysł tego nie potrafi zrozumieć?

                                > Na szybkość przesuwania się "korka" ma wpływ WYŁĄCZNIE szybkość poruszania się
                                > aut na samym zwężeniu. Dlatego też nie powinno się przed samym zwężeniem
                                > doprowadzać do sytuacji problemowych (wciskanie się na ostatnich 20 metrach
                                > przed zwężeniem), bo u słabych kierowców wywołuje to poczucie zagrożenia i oni
                                > zwalniają.

                                Kolejnym błędem jaki robisz jest to że przyjmujesz że w warunkach drogowych
                                jedynym ograniczeniem przepływu jest zwężeniem. Nie bierzesz pod uwagę czynnika
                                ludzkiego oraz bezwładności korka.
                                Nawet jeśli idealna kolejka na jednym pasie jest szybsza od jazdy na suwak/lejek
                                to weź pod uwagę że jazda na suwak skraca długość korka tyle razy ile pasów
                                bierze udział w lejkowaniu. To daje ogromne korzyści, bo miejsce z
                                korkiem/zwężeniem nie jest niezależnym punktem tylko należy do sieć dróg. Te
                                samochody, których nie upchnie się na pustym pasie odłożą się na długości
                                blokując wcześniejsze skrzyżowania.
                                Ale prawda jest brutalna i nigdy nie będzie idealnej kolejki na jednym pasie bo
                                ludzie są mądrzejsi od durnej wody i tak jak ona będą jechać wszystkimi pasami.
                                Tylko od ludzi zależy czy wszystkie pasy będą zapełnione po równo i dzięki temu
                                nie będzie miejsca dla cwaniaków i "regulatorów".

                                > Zrozum to co piszę. Ja nie mam agresji do "wciskaczy" odkąd sam robię za
                                > "regulatora" na pasie skrajnym. Ja też na tym pasie nie staję i nie blokuję lec
                                > z
                                > poruszam się wolno (choć sporo szybciej niż na pasie ruchu) i jakoś na tyle
                                > oczekujący doceniają "regulowanie", że nie mam niemal nigdy problemów z
                                > włączeniem się na pas ruchu.

                                Ja to widzę że kolega akademik to większy cwaniak niż nam się udaje. W swej
                                społecznej roli "regulatora" cwaniakuje jak mało kto. Jedzie szybciej niż pas
                                "grzecznych i kulturalnych" znaczy cwaniak, i jeszcze wielu gupich mu
                                przyklaskuje - cwaniak po dwakroć.

                                > Zauważ, że ja widzę zawsze docenianie przez większość roli "regulowania"
                                > "wciskaczy", a tutaj kolejni rozmówcy starają mi się pokazać, że odwalam
                                > ch..nię. Domyślam się, że to sami wciskacze chcący przejechać w 1 minutę korek,
                                > w którym 99% kierowców pozostałych stoi 15 minut.

                                Ano odwlasz ch..nię jak mało kto.

                                > Owszem, raz na kilka miesięcy zdarza się idiota, który "skacze" na moim tylnim
                                > zderzaku i usiłuje mnie pogonić. Dokładnie mówiąć: mam go gdzieś. Ułomkiem nie
                                > jestem, chce wyskoczyć i "pogadać" - niech wyskakuje.

                                Zrozum to nie idiota, to normalnie myślący człowiek.
                                • darr.darek Re: "wąskie gardło" jest WYŁĄCZnie na zwężeniu 29.09.08, 17:07
                                  jaki71 napisał:
                                  >Jeśli durna woda wie że trzeba wykorzystać całą szerokość rury i lejka przed
                                  >zwężeniem to dlaczego tak światły umysł tego nie potrafi zrozumieć?

                                  Chcesz dowodzić wyższości "inteligencji wody" nad inteligencją kierowców ?


                                  >Nawet jeśli idealna kolejka na jednym pasie jest szybsza od jazdy na
                                  >suwak/lejek to weź pod uwagę że jazda na suwak skraca długość korka

                                  Ja pisałem wyraźnie, że jeżdżąc ciągle po pasie kończącym się JESTEM
                                  ZWOLENNIKIEM wykorzystywania pasa skrajnego.
                                  A przyznając, że jazda bez "suwaka" przed samym zwężeniem może być szybsza
                                  powinieneś skupić się na tym wniosku i nie rozszerzać o dodatkowe, że może korek
                                  pojedzie wolniej, ale za to będzie: "lepiej", "mądrzej", ""krócej"" itd..

                                  >Ja to widzę że kolega akademik to większy cwaniak niż nam się udaje. W swej
                                  >społecznej roli "regulatora" cwaniakuje jak mało kto. Jedzie szybciej niż
                                  >pas "grzecznych i kulturalnych" znaczy cwaniak, i jeszcze wielu gupich mu
                                  >przyklaskuje - cwaniak po dwakroć.

                                  No i chwała ci za to, że jako jedyny to dostrzegłeś. Sam jestem po trosze, w
                                  minimalnym wydaniu, takim "cwaniakiem" przy czym jako jedyny z "cwaniaków"
                                  podkreślam potrzebę społecznych zachowań (z myślą o wszystkich uczestnikach
                                  "korka") w trakcie "cwaniakowania". A tutaj cwaniacy zrobili hucpę, bo myślenie
                                  o innych uczestnikach drogi jest jak widać niedopuszczalne w etyce "cwaniaka".
                                  A ja się wyłamuję ze wspólnego frontu cwaniaków i mówię otwarcie, że w polskich
                                  warunkach, gdzie naprawdę rzadko kierowcy z pasa skrajnego są ignorowani i
                                  blokowani, że w tych polskich warunkach wprowadzanie "suwaka" jedynie zaostrzy
                                  chamstwo u najbardziej bezczelnych cwaniaków i silnie zwiększy liczbę stłuczek.

                                  • 10danek Nie moge sie doczekac... 29.09.08, 21:51
                                    tej slodkiej chwili kiedy kolega "cfaniak" o zacieciu spolecznikowskim i
                                    "yntelygent" z Koziej Wolki uda sie kiedys do krajow bardziej cywilizowanych i
                                    zacznie wprowadzac w zycie swoje madrosci. Szybko go z tego wylecza.
                                    Chcialbym uslyszec naprzyklad wyklad ktorego udziela nasz znafca tematu jakiemus
                                    niemieckiemu policjantowi o wyzszosci przeplywu strumienia (pojazdow) przez
                                    waskie gardlo, albo gdy wyznaje ze lubi sobie co jakis czas dyskretnie
                                    posymulowac z modelowaniem wlacznie.

                                    Polska jest pelna takich ludzi
                          • edgar22 Re: "suwak" NIE ZADZiała w Polsce ! 27.09.08, 09:42
                            darr.darek napisał:
                            > Może i są różnice regionalne, ale czasami trzeba być ślepym, aby
                            > nie widzieć, że na pasie kończącym jest najczęściej dużo szybsza
                            > jazda niż na pasie ruchu.

                            To zamiast się gorączkować jedź pasem szybszym. W czym problem?
                            Jeśli więcej "darr.darków" tak postąpi, to okaże się nagle, że oboma pasami jedzie się tak samo szybko.
                      • 01boryna Re: "suwak" NIE ZADZiała w Polsce ! 27.09.08, 08:16
                        Cala dyskusja dotyczy wpuszczania na suwak w sytuacji istniejacego korka. Gdy
                        prawy pas jest totalnie zajety jadacymi na grubosc lakieru, lewy w zasadzie
                        calkowicie wolny (do zwezenia) bo wszyscy jadacy tym pasem to "chamstwo i
                        cwaniactwo".
                        Sytuacja taka ma kilka powodow. Nieznajomosc zasady na suwak. Jest to sprawa
                        stosunkowo nowa jesli chodzi o przepisy a wymagac logiki myslenia, uprzejmosci
                        czy dalekowzrocznosci od polskich kierowcow nie mozna. Wygoda. Mozna ustawic sie
                        duzo wczesnij na prawym pasie i bez nerwow podjezdzajac co pare metrow i bez
                        lekow wpuszcza- nie wpuszcza, przebrnac zwezenie. Odruch stadny. Skoro inni tak
                        robia to i ja tez. Przecietna znajomosc przepisow. Wiec lepiej siedziec cicho. Itp.
                        Niestety sytuacje pogarszaja roznej masci szeryfowie posilkowi zwani rowniez
                        przedstawicielami narodu, "madroscia" ludu albo ORMO. Roszcza sobie prawo do
                        organizowania ruchu drogowego wedlug wlasnego widzimisie, lamiac przy tym przepisy.
                • jaki71 Re: "suwak" NIE ZADZiała w Polsce ! 25.09.08, 18:52
                  Są trzy możliwości:

                  1. Jesteś za tępy/uparty by zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi
                  2. Jesteś Trollem na usługach Gazeta.pl
                  3. Jesteś trollem dla zasady.

                  Odrzucając 2 ostatnie możliwości mam 1 prośbę:
                  Pozwól innym zadecydować czy chcą jeździć na suwak a nie organizuj społecznie
                  ruchu na drodze.
        • hummer Gdzie będzie dłuższa kolumna aut 23.09.08, 10:41
          martingegner napisał:

          > pas jak najwcześniej, ograniczając tym samym korek

          Na jednym pasie, czy na dwóch?

          Na tym drugim pasie, twój rodak - też katolik. Włącz radio uśmiechnij się. Obaj
          przejedziecie szybciej przez przewężenie.

          Dla przykładu. Wrocław jest obecnie zakorkowany z powodu remontów aż miło. Ale
          nie ma problemu by zmienić pas, lub włączyć się do ruchu. Raz ktoś inny
          potrzebuje wykonać ten manewr innym razem będziesz go potrzebował Ty.

          Efekt jedzie się wolniej ale się jedzie. Nic tak nie wydłuża korków, jak
          blokowanie zmiany pasa innym.
          • pies_na_czarnych Re: Gdzie będzie dłuższa kolumna aut 23.09.08, 11:13
            Prosze jechac "suwakiem", albo siedzisz w korku.
            wegen.vlaanderen.be/communicatie/campagnes/2000/ritsen_affiche.jpg
            • oszolompl Re: Gdzie będzie dłuższa kolumna aut 23.09.08, 11:17
              To na pewno jakaś żydowska fałszywka! Prawdziwy Polak zablokowałby swoim
              trupciem dwa pasy, żeby się przypadkiem nikt na lewy nie wcisnął i go nie
              wyprzedził.
        • pies_na_czarnych Re: Po to są informujące znaki by zjechać na właś 23.09.08, 11:02
          martingegner napisał:

          > pas jak najwcześniej, ograniczając tym samym korek,...

          A jak cie juz tam nie wpuszcza? Z regoly w miejscu gdzie taki znak
          ztoi jest juz tlok. :)
    • pies_na_czarnych Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 23.09.08, 10:52
      martingegner napisał:

      >

      :( Sorry, ze musze to napisac. Jestes typowym przedstawicielem
      chamstwa na polskich drogach.

      Na Zachodzie w wielu krajach ustawia sie w takich miejscach znaki
      zachecajace do "jazdy wahadlowej".
      • spokojny.zenek Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 23.09.08, 10:55
        W Polsce też ma być taki znak w ustawie (w terenie już się takie ustawia, na
        zasadzie niewiążącej sugestii), chodzi jednak o to, żeby juz teraz zmieniać
        zachowania polskiego kierowcy, który nigdy nie był za granicą i nie mieści mu
        się w głowie, że gdzieś mogą dominować postawy kooperacyjne a nie brutalna walka
        z innymi użytkownikami drogi. A dominują, bo to się zwyczajnie wszystkim opłaca.
        • pies_na_czarnych Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 23.09.08, 10:59
          spokojny.zenek napisał:

          >

          Kiedys jakies 15 lat temu tlumaczylem pewnej Polce jak wygladaja
          wjazdy bezkolizyjne na autostrade. Nie mogla zrozumiec, ze inni
          kierowcy dobrowolnie zwalniaja, aby wpuscic wjezdzajacych :))

          W Polsce chamstwo i zbyt szybka jazda to norma. :((
          • spokojny.zenek Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 23.09.08, 11:18
            Jeśli W Niemczech albo Austrii widzisz kogoś, kto nie zjeżdża chwilowo na lewy
            pas, żeby wpuścić kogoś z pasa włączania, to w dużą dozą pewności można
            powiedzieć, że to będzie rejestracja z Polski. Podobnie jeśli ktoś bez powodu
            długi czas jedzie lewym pasem z dwóch względnie skrajnym lewym z trzech i nie
            wraca.
            • pies_na_czarnych Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 23.09.08, 11:24
              images.google.co.uk/imgres?
              imgurl=http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4a/Ritsen2.png
              &imgrefurl=http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Ritsen2.png&h=507&
              w=183&sz=4&hl=en&start=19&um=1&usg=__-HdN8T9j9FZZaI-
              83C_iX6qH2bg=&tbnid=hNqUaU6XxIqbrM:&tbnh=131&tbnw=47&prev=/images%
              3Fq%3Dritsen%26start%3D18%26ndsp%3D18%26um%3D1%26hl%3Den%26sa%3DN
              • pies_na_czarnych Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 23.09.08, 11:25
                upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4a/Ritsen2.png
          • 01boryna Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 24.09.08, 20:30
            pies_na_czarnych napisała:

            > spokojny.zenek napisał:
            >
            > >
            >
            > Kiedys jakies 15 lat temu tlumaczylem pewnej Polce jak wygladaja
            > wjazdy bezkolizyjne na autostrade. Nie mogla zrozumiec, ze inni
            > kierowcy dobrowolnie zwalniaja, aby wpuscic wjezdzajacych :))


            Na autostradzie zwalnianie nalezy do rzadkosci. Kierowcy zmieniaja pas
            pozwalajac tym samym wlaczyc sie do ruchu.

    • bogucjusz Niech cię ktoś starszy weźmie za granicę 23.09.08, 11:23
      Może twojemu PiSuarnemu nanomóżdżkowi uda się wyciągnąć jakieś wnioski po
      obserwacji tamtejszych ulic.


      ---
      PiStelektualiści wszystkich krajów - łączcie się!
      i27.tinypic.com/23svf5w.jpg
      • nioma Re: Niech cię ktoś starszy weźmie za granicę 23.09.08, 15:30
        Przyznaje bez bicia, ze do niedawna tez myslalam o takiej jezdzie
        jak o cwaniactwie, na usprawiedliwienie moge powiedziec ze prawo
        jazdy mam chwile. Uswiadomil mnie moj maz jednym prostym
        stwierdzeniem: skoro pas nie jest wylaczony z ruchu to sluzy do
        jazdy, logiczne wiec, ze samochody nim jada a potem oczekuja ze
        zostana wpuszczone.
        Zrozumialam.
        Codziennie jezdze Wołoska gdzie przed Woronicza jest takei zwezenie
        i juz nie mysle o innych per cwaniacy tylko grzecznie wpuszczam.
        • bzyku_bzyku Re: Niech cię ktoś starszy weźmie za granicę 24.09.08, 03:43
          nioma napisała:

          Uswiadomil mnie moj maz jednym prostym
          > stwierdzeniem: skoro pas nie jest wylaczony z ruchu to sluzy do
          > jazdy, logiczne wiec, ze samochody nim jada a potem oczekuja ze
          > zostana wpuszczone.

          madrego masz meza :-)
          nie tylko dlatego ze wie, ale ze potrafi to prosto wyjasnic
    • arturx2 Ale co to w ogóle daje? 23.09.08, 16:15
      Ładnie to wygląda tylko że ma sens przy łaczeniu się ruchu z drogi
      dojazdowej z potokiem np. na autostradzie. Po prostu ci wjeżdźający
      z drogi podporządkowanej nie muszą czekać w nieskończoność albo
      wymuszać niebezpiecznie pierwszeństwa. Najlepiej działa to w
      Niemczech, tam jak jest miejsce przed "wpustem" auta jadące
      autostradą wręcz zwalniają prawy pas i przenoszą się na lewy.
      Natomiast gdy dwa pasy przechodzą w jeden dokładnie nic to nie
      daje, poza zamieszaniem, nagłymi hamowaniami i w efekcie
      ZMNIEJSZENIEM przepustowości na tym zwężeniu. Być może nie wszyscy
      sobie z tego zdają sprawę, ale przepustowość jest ograniczona
      właśnie tym zwężonym odcinkiem. Czy to że na ten zwężony odcinek
      będą wjeżdżać pojazdy z dwóch pasów "na suwak" polepsza jego
      przepustowość? Tylko przy założeniu że wskutek tego niejako w
      wymuszony sposób zmniejszy się odległość między samochodami. Ale
      czy tego nie można dokonać po prostu wjeżdżając z jednego pasa?
      Natomiast mam obawy że akcja GW stworzy jeszcze większe pole
      cwaniakom np. objeżdżającym kolejkę na lewoskręcie. W cywlizowanych
      krajach takie rzeczy są nie do pomyślenia, w Polsce powszechne.
      Dlaczego? Bo zawsze znajdzie się jakaś p@zda
      (uprzejmy/gamoń/strachliwy) która wpuści cwaniaka "na suwak".
      Dlatego ja proponuję inną akcję - 1 metr między zderzakami i po
      miesiącu cwaniactwo karnie ustawi się w kolejkach. Właśnie tak a
      nie "na suwak" będzie szybciej i bezpieczniej.
      • bandit600 karetka, straz, policja 23.09.08, 16:38
        a teraz do jazdy na suwak i blokowania wszystkich pasow dodajmy
        przepychajaca sie przez korek karetke.

        i kto u diabla wymyslil, ze jazda na suwak zwieksza przepustowosc?
        daje najwyzej zludzenie krotszego korka, ale w praktyce na pewno
        przejazd na zamek zajmie wiecej czasu bo sieje zamet w najbardziej
        newralgicznym miejscu.

        moze jednak czekanie grzecznie na jednym pasie ma jakies zalety. a
        to, ze u nas tak sie jezdzi raczej dobrze swiadczy o Polakach na
        drodze, bo jezdzac latami po latach z asfaltu nauczyli sie jezdzic w
        sposob odpowiedni do marnych warunkow. my nie jestesmy niemcami z
        sieciami autostrad.

        pzdr
        b600
      • qba5000 Re: Ale co to w ogóle daje? 23.09.08, 21:00
        Jakby każdy tak myślał jak tym to powstaje proste pytanie: po kiego h...a robić
        drogi z kilkoma pasami ruchu? Lepiej żeby budować wąskie, jeden pas w jedną
        stronę i kwita. Będzie szybciej.
        • hrabia-monter-christo ---ales mu dopi.er.dol..ł nalezalo mu sie ------ 24.09.08, 03:47
          qba5000 napisała:

          > Jakby każdy tak myślał jak tym to powstaje proste pytanie: po kiego h...a robić
          > drogi z kilkoma pasami ruchu? Lepiej żeby budować wąskie, jeden pas w jedną
          > stronę i kwita. Będzie szybciej.
    • mk60bis Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 23.09.08, 17:01
      ...czekają w kolejce właśnie jak nie należy, bo blokują możliwość wyjazdu ze
      skrzyżowania "tym, co za nami", zamiast zrobić możliwie dużo miejsca. Czasem w
      lustereczko trzeba popatrzeć nie tylko dla poprawienia makijażu...
    • stouteak Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 23.09.08, 21:05
      Jak zwykle my Polacy popadamy ze skrajności w skrajność.
      Nie ma tylko białego i czarnego. Sa tez inne kolory !!
      To prawda, ze teraz ten pas jest wykorzystywany do ominięcia kilku aut.
      Ale jednak jak widzę tysiąc aut tłoczących się na prawym i blokujących
      skrzyżowanie tak, ze inni nie mogą na nie wjechać, a lewy co się kończy za 100
      metrów jest pusty to mnie szlag trafia.
      (Przykład we Wrocławiu to przejście Legnickiej w Lotnicza)
      Druga sprawa. Gdyby każdy używał tego lewego to nie byłoby cwaniaków. Bo każdy
      tak samo "pojechałby" dalej.

      • edgar22 Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 23.09.08, 22:12
        stouteak napisał:
        > Druga sprawa. Gdyby każdy używał tego lewego to nie byłoby
        > cwaniaków. Bo każdy tak samo "pojechałby" dalej.

        I tego właśnie "kulturalni" dzielący pasy na "grzeczne" i "cwaniackie" nie potrafią zrozumieć. Zadziwiające.
        • chris62 Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 24.09.08, 08:33
          Na logikę ustawianie sięna prawym pasie jes tbez sensu.
          Taka sytuacja:
          Ruszam ze świateł będąc trzeci na lewym pasie.
          Za skrzyżowaniem w odległości 100 m jest zwężenie lewy pas się kończy.
          Zapala się zielone ruszamy i co? Gościu który jedzie pierwszy zaraz za
          skrzyżowaniem zatrzymuje się kierunkuje w prawo i czeka aż go ktoś wpuści!!
          Tym sposobem uniemożliwia tym za nim zjazd ze skrzyżowania a tym którzy jeszcze
          nie wjechali uniemożliwia przejazd przynajmniej do kolejnej zmiany świateł.
          Pojechałby łoś do końca pasa my za nim i potem na suwak wszyscy pokonaliby
          zwężenie i zanim zmieniłoby się znowu światło obydwa pasy znowu byłyby puste.
          Inna rzecz że przy zajmowaniu wszystkich pasów nie ma miejsca na "cwaniaków" bo
          musieliby "cwaniakować" poboczem lub pod prąd choć i takich pełno przynajmniej w
          Warszawie
    • hrabia-monter-christo ---- martingegner jest jednak tepy -------- 24.09.08, 03:49
    • programistajava Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 24.09.08, 08:30
      Dokształć się jak działa jazda na suwak i jakie są korzyście a później zakładaj
      takie wątki jak ten.
    • arturx2 Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 24.09.08, 14:11
      Oponenci suwaka przywołują przykład zwężenia np. z powodu
      zamknięcia pasa w związku z robotami drogowymi.
      Zwolennicy suwaka przywołują przykład z blokowaniem skrzyżowania
      przed zwężeniem.
      Trudno pojąć że jedni i drudzy mają rację? Trzeba działać w
      zależności od KONKRETNEJ sytuacji z pomyślunkiem i KULTURĄ, o którą
      tak apeluje GW wraz ze zwolennikami suwaka. Zwrócę jeszcze uwagę,
      że z punktu widzenia przepisów, nawet jeśli staną znaki zalecające
      suwak, sytuacja jest absolutnie jednoznaczna. Ja osobiście nie
      jestem zainteresowany wymuszoną uprzejmością, tym bardziej że nie
      tak rzadko zdarza się trafić na "uprzejmego", który tak naprawdę
      tylko poluje na kasację swojego grata z mojego OC.
      • jaki71 Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka" 24.09.08, 20:15
        arturx2 napisała:

        > Oponenci suwaka przywołują przykład zwężenia np. z powodu
        > zamknięcia pasa w związku z robotami drogowymi.

        Ale to jest najlepszy przykład na zastosowanie suwaka a nie na jego negację. Pas
        się kończy bo roboty drogowe - na końcu obu pasów robimy suwak i wszyscy happy.
        Nie ma problemu cwaniaków bo nie maja gdzie cwaniakować.

        > Zwolennicy suwaka przywołują przykład z blokowaniem skrzyżowania
        > przed zwężeniem.

        To jest powód zastosowania suwaka przed robotami, przed zmniejszeniem ilości
        pasów, przed końcem dwóch pasów. Drugi powód likwidacja cwaniaków.

        > Trudno pojąć że jedni i drudzy mają rację?

        Jak dwie przeciwne strony mogą mieć rację?

        Problemem przeciwników jest niezrozumienie zasady i odporność na argumenty.
        Dodatkowo wydaje im się że suwak stosuje się w miejscach typu 3 pasy: lewy do
        skrętu w lewo, środkowy na wprost, prawy do skrętu w prawo. Jeden z tych pasów
        jest zablokowany a "cwaniaki" jadą luźniejszym do oporu i na końcu się wciskają
        na właściwy. To nie jest suwak to jest chamstwo drogowe.
    • 01boryna Niesamowite 24.09.08, 20:43
      W Polsce gdzie kultura jazdy jest niska a egoizm i glupota wysoka, ciagle
      otwiera sie drzwi ktore inni juz dawno otworzyli. Zamiast medrkowac jak
      darrdarek, udowadniac przemyslenia furmana czy po prostu osmieszac sie
      indolencja umyslowa, radzilbym robic bez dyskusji to co zostalo gdzie indziej
      dawno sprawdzone. I funcjonuje.
      Z perspektywy wlasnego padolka nie widac jak marnie w Polsce sie jezdzi.
      • dgr Re: Niesamowite 25.09.08, 13:20
        Myślę że problem tkwi w jeszcze jednym. Mianowicie niektórzy mogą obawiać się
        zmiany pasa ( który zaraz się skończy ) i płynnie wjechać w stosunkowo małą
        przestrzeń między dwa wolno jadące pojazdy. Z tego powodu stają od razu na końcu
        dłuższej kolejki, aby mieć święty spokój z manewrami i przy okazji móc
        udowadniać jacy z nich są kulturalni kierowcy.
        • 01boryna Re: Niesamowite 25.09.08, 13:39
          dgr napisał:

          > Myślę że problem tkwi w jeszcze jednym. Mianowicie niektórzy mogą obawiać się
          > zmiany pasa ( który zaraz się skończy ) i płynnie wjechać w stosunkowo małą
          > przestrzeń między dwa wolno jadące pojazdy. Z tego powodu stają od razu na końc
          > u
          > dłuższej kolejki, aby mieć święty spokój z manewrami i przy okazji móc
          > udowadniać jacy z nich są kulturalni kierowcy.


          Wiele osob moze miec leki przed bardziej skomplikowanymi manewrami na drogach.
          Zdarza sie.
          Gorszym jest to ze mimo tego probuja "walczyc" z logika i przepisami.
          Dojezdzanie do konca zamykajacego sie pasa nie jest cwaniactwem tylko
          korzystaniem z legalnego zachowania sie na drodze.
          Co innego jest np. dojezdzanie do konca pasem do skretu w lewo i wciskanie sie
          na pas prowadzacy na wprost czy jazda po "zazebrowanych" czesciach jezdni a co
          innego ulatwianie sobie i innym jazdy.
          Problem z jazda na suwak ma wiele wspolnego z mentalnoscia polskich kierowcow.
          Sa oni w duzej czesci bezwzgledni w egzekwowaniu swoich praw, egoistyczni i
          bezmyslni. Kazdy inny jest dla nich potencjalnym cwaniakiem ktory chce ich
          zrobic w konia.
          Potrzeba zmiany pokoleniowej i wiecej wizyt w bardziej cywilizowanych
          motoryzacyjnie krajach aby sie to zmienilo....
    • bocian4 martingegner... nie kompromituj się bo wstyd 25.09.08, 22:51
      CHłopie. WYobraź sobei 10 pasmówkę która zwęża się do 1 prawego
      pasa. Według Twojej logiki wszyscy którzy o tym wiedzą powinni od
      razu ustawić się na tym jednym pasie. Korek zamiast np 1 kilometra
      miałby 10 kilometrów. W mieście jest to niebagatelna różnica. PRzy 3
      pasach zamiast 100 metrów korek mmiałby 300 metrów. Zamiast zaczynać
      się za ostatnim skrzyżowaniem blokował by poprzednie skrzyżowanie.
      Jak człowiek sobei nei radzi za keirownicą, chce stac na
      modlińskiecj od selgrosa na prawym pasia - luz, niech stoi. Ja z
      przyjemnoscią dojadę tam gdzi emoge lewym, wjadę w luke meidzy
      samochodami na srodkowy a potem an prawy. I nei ma to nic współnego
      z cwaniactwem tylko zdrowym rozsądkiem i próba skracania korków. W
      całej cywilizowanej europie wszycy tak jeżdza i zamykają korek
      płynnym suwakiem. I nei ma zastanawiania sie czy "wpuści mnei czy
      nie" i zwalnainai tylko płynnie wszyscy wjeźdzają...
      Myśl synu, myśl!
      • januszz4 Re: martingegner... nie kompromituj się bo wstyd 30.09.08, 00:14
        Chyba daliśmy się podpuścić, bo nie wierzę, żeby ktoś był takim
        idiotą i nie rozumiał o co chodzi.
        • niknejm Re: martingegner... nie kompromituj się bo wstyd 30.09.08, 15:39
          januszz4 napisał:

          > Chyba daliśmy się podpuścić, bo nie wierzę, żeby ktoś był takim
          > idiotą i nie rozumiał o co chodzi.

          Niektórzy niestety są. Nic nie dociera do tępej pały. Na szczęście
          wydaje mi się, że jest mimo wszystko coraz lepiej. Ale
          margines 'tępicieli cwaniaków' (nie uznających 'suwaka'; nie
          wpuszczających nikogo przed siebie przy zmianach pasa i na
          skrzyżowaniach z drogami podporządkowanymi) pozostaje. Na szczęście
          tępiciele cwaniaków są hardzi zwykle do pierwszego dzwona. Potem
          ciśnienie im puszcza.

          Pzdr
          Niknejm
          • alexis_corner Re: martingegner... nie kompromituj się bo wstyd 30.09.08, 22:09
            Nic nie pomoże jeśli ktoś jest asymptotycznym idiotą ;0


            - wredna alexis
          • dgr Re: martingegner... nie kompromituj się bo wstyd 02.10.08, 16:00
            Ostatnio spotkałem kierowce, dla którego określenie 'tępa pała' byłoby chyba
            zaszczytem. Jadąc gierkówką przez Siewierz natykamy się na światła. I na tych
            światłach ( zwłaszcza rano w kierunku Katowic ), tworzą się korki, ale żaden pas
            nie kończy się, czyli brak jest zwężenia. I jakiś debil, wstrzymywał ruch lewego
            pasa, jadąc równo z pojazdami z prawego pasa. Co o takim debilu myśleć ?
        • remo29 Re: martingegner... nie kompromituj się bo wstyd 03.10.08, 09:17
          > [...]nie wierzę, żeby ktoś był takim idiotą i nie rozumiał o co chodzi.

          Są tacy, są... Mnie osobiście do szału doprowadzają "strażnicy lewego pasa",
          którzy dwa kilometry przed zwężeniem blokują lewy pas. Kiedyś nie zdzierżę i
          zamiast następnego posta napiszę grypsa z aresztu...
          • niknejm Re: martingegner... nie kompromituj się bo wstyd 06.10.08, 17:38
            A przy tym wypada dodać, że wystarczy takiego ormowca-hobbystę
            nagrać na komórkę jak sunie środkiem 2 pasów. I zapodać chłopakom z
            drogówki. Wbrew pozorom 'uwielbiają' takich matołów i nader często
            potrafią się zainteresować tematem. Skarżypyctwo? Nie. Raczej
            edukowanie ludzi, którzy próbują 'regulować ruch' według swoich
            własnych bezsensownych pomysłów. Ich zachowanie jest niezgodne z KD,
            a przy tym kompletnie kretyńskie (przedłużanie korka).

            Pzdr
            Niknejm
            • 10danek Re: martingegner... nie kompromituj się bo wstyd 06.10.08, 20:23
              W Polsce ludzie zbyt malo wspolpracuja z policja. Zamiast wsciekac
              sie i wylewac zolc na roznych forach albo probowac "uczyc" innych
              jak powinni jezdzic, nalezy albo od razu zawiadamiac policje (jesli
              jest szansa ze zdaza) albo dokumentowac przekroczenia i meldowac
              gdzie trzeba. Wszak komorke kazdy ma przy sobie. To wystarczy.
              Skutecznosc policji uzalezniona jest od wspolpracy ze
              spoleczenstwem. Dla naszego wspolnego dobra.
            • klemens1 Re: martingegner... nie kompromituj się bo wstyd 06.10.08, 22:03
              > Ich zachowanie jest niezgodne z KD,
              > a przy tym kompletnie kretyńskie (przedłużanie korka).

              Kiedyś spotkałem mistrza, który blokował lewy pas chyba ze 3 km przed zwężeniem.
              Najlepsze było to, że większość jadących za nim skręcała na najbliższym (za
              niecały kilometr) skrzyżowaniu w lewo. Zamiast dojechać do tego skrzyżowania w
              minutę, jechali 10 minut.
    • iberia.pl Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka"? 30.09.08, 22:11
      takim jak ty pseudokierowcom powinni obierac dozywotnio PJ.
      • stouteak Re: Akcja Wyborczej: "Wpuść cwaniaka"? 02.10.08, 15:02
        Takie male przemyslenie.
        Widzial ktos z was jak wyglada wymiana na suwak na skrzyzowaniu autostrad w
        niemczech. Gdzie na relatywnie krotki odcinku autostrad dwa potoki samochodow
        przy predkosci w okollicach 100 km/h wymieniaja sie na dwoch pasach? piekna
        sprawa <Rozmazylem sie>
        Dobrze, ze my nie mamy autostrad :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka