Dodaj do ulubionych

Programy lojalnościowe to fikcja...

IP: 148.81.27.* 31.10.03, 16:28
Te programy sa chyba tylko dla kierowcow TIRow tankujacych po kilka tys.
litrow paliwa miesiecznie. w inny sposob nie mozna sie na nich niczego
dorobic (ja po 3 tankowaniach na BP moge dostac dlugopis, ktory w hurcie
kosztuje 4 zl) - smiech na sali!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: *.telia.com 31.10.03, 16:32
      Smiech bierze ze w to jeszcze wierzycie.Po 10 latach 50 razy znmienia znaczki
      to sie do niczego nie nadaje,ma byc niby magnesem do jednej stacji lub
      sieci,bzdura do kwadratu.Tez na poczatki sie podniecalem.pzdr.Michal
      • Gość: JH Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 17:12
        Nie jest to do konca prawda. Zalezy jak sie je wykorzystuje. Jesli sie tankuje
        czesto na tej samej stacji, bo jest tam wygodnie, i w dodatku kupuje sie
        rzeczy, ktore sa wysoko premiowane (np karty pre-paid do komorek, za ktore w
        BP mozna dostac duzo pkt) to szybko mozna uzbierac pokazna ilosc punktow. Z
        wlasnych doswiadczen wiem, ze jezdzac kilkadziesiat tysiecy km rocznie, i
        kupujac pewne rzeczy na stacji (karty pre-paid np kosztuja tyle samo na BP co
        w innych miejscach) mozna przez pare lat za darmo dostac wiele wartosciowych
        nagrod (w moim przypadku - toster, czajnik, opiekacz, odkurzac, suszarke,
        wszystkie dobrej jakosci). I zadne argumenty o nizszych cenach na innych
        stacjach w tym przypadku sa niewazne, bo na BP kolo mnie paliwo kosztuje tyle
        co na innych stacjach w poblizu (pomijajac stacje samoobslugowe jak neste,
        albo "supermarketowe", na ktorych i tak nie lubie tankowac).
        Pzdr
        JH
        • przemo_c Re: Programy lojalnościowe to fikcja... 31.10.03, 17:16
          Odpowiedz sobie na jedn pytanie:
          Za darmo??

          Nigdzie nic nie dostaniesz za darmo... :D
          • Gość: JH Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 19:17
            przemo_c napisał:

            > Odpowiedz sobie na jedn pytanie:
            > Za darmo??
            >
            > Nigdzie nic nie dostaniesz za darmo... :D

            W moim przypadku za darmo, tak:) Bo bez tych punktow i tak nie zaplacilbym
            mniej za paliwo itd. Nie jezdze przez pol miasta, zeby tankowac tam gdzie daja
            punkty, po prostu tankuje tam gdzie mi odpowiada (w moim przypadku BP), wiec
            dla mnie jest to za darmo. Chyba ze firma chce mnie oferowac benzyne za nizsza
            cene jesli nie wezme punktow, ale w to jakos nie wierze...;)
            pzdr
            JH
    • przemo_c Re: Programy lojalnościowe to fikcja... 31.10.03, 16:59
      Wiem, sam wspomagałem wprowadzać je w zycie :D Ale klientów przyciąga... Cel się
      liczy!!
      • Gość: Kris Kelvin Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: 80.48.103.* 31.10.03, 17:35
        Moim zdaniem nieprawda. Po 20 tys km ktore przejechalem tankujac tylko na
        Shellu kupilem sobie za punkty 5 l oleju polsyntetycznego Shell Helix.
        Dla mnie to same plusy maja najtansze paliwo a przy okazji olej za darmo.
        • niknejm Re: Programy lojalnościowe to fikcja... 31.10.03, 17:53
          Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):

          > Moim zdaniem nieprawda. Po 20 tys km ktore przejechalem tankujac tylko na
          > Shellu kupilem sobie za punkty 5 l oleju polsyntetycznego Shell Helix.
          > Dla mnie to same plusy maja najtansze paliwo a przy okazji olej za darmo.

          Policzmy. Różnica (w Polsce) w cenach Neste-Shell wynosi około 15 groszy na
          litrze (mam dobre porównanie, i nie biore tu pod uwagę Shell Vpower, bo wtedy
          różnice cenowe są dużo wyższe).
          20000km, przyjmijmy, że spaliłeś średnio 8L/100km (mało, ale załóżmy, że tyle),
          to daje 240zł różnicy. Zważywszy, że olej ten kosztuje w hiperze zapewne koło
          100zł na 5L (może nawet mniej), Shell huknął Cię w portfel na 120zł (pomijam
          fakt, że koszt tego oleju dla samego producenta jest sporo niższy niż cena
          detaliczna oleju na półce). Pozostawiam bez komentarza...
          Wolę sobie kupić taniej paliwo (bynajmniej nie gorszej jakości), a
          zaoszczędzonymi pieniędzmi potrafię sam się zaopiekować :-))

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: JH Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 19:27
            niknejm napisał:

            > Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):
            >
            > > Moim zdaniem nieprawda. Po 20 tys km ktore przejechalem tankujac tylko na
            > > Shellu kupilem sobie za punkty 5 l oleju polsyntetycznego Shell Helix.
            > > Dla mnie to same plusy maja najtansze paliwo a przy okazji olej za darmo.
            >
            > Policzmy. Różnica (w Polsce) w cenach Neste-Shell wynosi około 15 groszy na
            > litrze (mam dobre porównanie, i nie biore tu pod uwagę Shell Vpower, bo
            wtedy
            > różnice cenowe są dużo wyższe).
            > 20000km, przyjmijmy, że spaliłeś średnio 8L/100km (mało, ale załóżmy, że
            tyle),
            >
            > to daje 240zł różnicy. Zważywszy, że olej ten kosztuje w hiperze zapewne
            koło
            > 100zł na 5L (może nawet mniej), Shell huknął Cię w portfel na 120zł (pomijam
            > fakt, że koszt tego oleju dla samego producenta jest sporo niższy niż cena
            > detaliczna oleju na półce). Pozostawiam bez komentarza...
            > Wolę sobie kupić taniej paliwo (bynajmniej nie gorszej jakości), a
            > zaoszczędzonymi pieniędzmi potrafię sam się zaopiekować :-))
            >
            > Pzdr
            > Niknejm

            Nie wiem jak w przypadku Krisa ale ja nie lubie tankowac na Neste (po dla mnie
            wieksza wygoda jest na BP), i w dodatku Neste rzadko jest po drodze w moim
            przypadku. Wiec (tak jak napisalem w poscie wczesniej) to, czy oplaca sie
            zbierac punkty zalezy od sytuacji. W moim przypadku tankowalbym i tak na BP,
            wiec oplaca mi sie zbierac te punkty.
            pzdr
            JH
            • Gość: Niknejm Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: 5.3.1R* / *.pg.com 31.10.03, 19:28
              Może głupio zapytam - dlaczego nie lubisz Neste? Tak z ciekawości...

              Pzdr
              Niknejm
              • Gość: JH Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 19:39
                Moze rownie glupio odpowiadam, ale po prostu wole placic przy kasie, a i tak
                zwykle tankuje do pelna, a place gotowka, wiec latwiej przy kasie. Pare razy
                juz tankowalem na Neste, i po prostu wole inaczej niz tam.
                Pozdrawiam,
                JH
                • niknejm Re: Programy lojalnościowe to fikcja... 31.10.03, 19:42
                  Gość portalu: JH napisał(a):

                  > Moze rownie glupio odpowiadam, ale po prostu wole placic przy kasie, a i tak
                  > zwykle tankuje do pelna, a place gotowka, wiec latwiej przy kasie. Pare razy
                  > juz tankowalem na Neste, i po prostu wole inaczej niz tam.

                  OK, dzięki za wyjaśnienie.
                  Oczywiście lekarstwem na problem jest płatność kartą (wtedy jesteś obciążany
                  kwotą, za jaką zatankowałeś), ale jeśli programowo nie lubisz plastiku, to
                  rozumiem.

                  Pzdr
                  Niknejm
          • Gość: Kris Kelvin Same bledne zalozenia drogi Niknejmie IP: 80.48.103.* 31.10.03, 20:44
            > Policzmy. Różnica (w Polsce) w cenach Neste-Shell wynosi około 15 groszy na
            > litrze (mam dobre porównanie, i nie biore tu pod uwagę Shell Vpower, bo wtedy
            > różnice cenowe są dużo wyższe).

            bład tankuje diesla i u mnie na osiedlu kosztuje 2,63 a na neste 2,68 roznica -
            5 groszy na korzysc Shell

            > 20000km, przyjmijmy, że spaliłeś średnio 8L/100km (mało, ale załóżmy, że tyle
            > to daje 240zł różnicy. Zważywszy, że olej ten kosztuje w hiperze zapewne koło

            bład numer dwa mam diesla pali mi niecale 6 l dokladnie ostatnio 5,9 l.

            > 100zł na 5L (może nawet mniej), Shell huknął Cię w portfel na 120zł (pomijam
            > fakt, że koszt tego oleju dla samego producenta jest sporo niższy niż cena
            > detaliczna oleju na półce). Pozostawiam bez komentarza...

            bład numer 3 tankuje na najtanszej firmowej stacji w trojmiescie jaka znam, no
            moze tanszy jest tylko Jet ale oni nie maja punktow a roznica siega jednego
            grosza. Tak wiec Shell nic mi nie huknal. Nie dosc ze najtansze paliwo to za
            punkty mam olej.

            > Wolę sobie kupić taniej paliwo (bynajmniej nie gorszej jakości), a
            > zaoszczędzonymi pieniędzmi potrafię sam się zaopiekować :-))

            tu sie zgadzam po pierwsze jakosc po drugie cena ale gdybym mial benzyne
            tankowalbym drozszy V power bo przy mojej jezdzie gdy mialem benzynke auto
            palilo ponad litr mniej wiec de facto drozsze paliwo wychodzilo taniej bo
            wiecej przejezdzalem
            • niknejm Re: Same bledne zalozenia drogi Niknejmie 31.10.03, 21:08
              No to masz w okolicy tańszego Shella i drozsze Neste.
              Nie wiem, nie widziałem, ale mozliwe.
              Wtedy ma to sens, co piszesz.

              Pzdr
              Niknejm
              • Gość: Kris Kelvin Re: Same bledne zalozenia drogi Niknejmie IP: 80.48.103.* 31.10.03, 21:14
                niknejm napisał:
                > No to masz w okolicy tańszego Shella i drozsze Neste.
                > Nie wiem, nie widziałem, ale mozliwe.
                > Wtedy ma to sens, co piszesz.

                w watku obok juz wyjasnilem ze obok "mojego" Shella otworzyli Jeta i ostro
                konkuruja ale w centrum na Shellu ON kosztuje 2,88
                tak na marginesie tydzien temu diesel byl po 2,58 ale byly takie kolejki ze
                trudno sie dopchac
        • Gość: frequent flyer Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: 80.241.130.* 31.10.03, 19:45
          na
          > Shellu [...] maja najtansze paliwo a przy okazji olej za darmo.
          ROTFL - Shell najtańszy i olej za darmo! no such thing as free lunch! przez
          takich jak ty naiwnych snobów udaje się im (i innym statojlom) zawyżać ceny w
          sposób nieprzyzwoity. lejesz to samo paliwo co ja na neste czy pod Oszą, płacąc
          nawet 10% drożej. bardzo nad tym boleję bo statojla (zresztą przedsiębiorstwo
          państwowe, jak by kto pytał, tyle że państwem jest Królestwo Norwegii!) mam pod
          domem i najwygodniej byłoby mi się u nich zaopatrywać, ale płacić więcej za to
          samo nie myślę. i tobie odradzam.
    • mr.elwood Re: Programy lojalnościowe to fikcja... 31.10.03, 19:32
      Ja bym tak nie przesadzal, Michale.
      Wczoraj za punkty ktore uzbieralem w ciagu poltora roku zatankowalem sobie za
      120 zl. Powiedzialem ladnie: "dziekuje" i odjechalem.
      A i tak nie bylem tym stacjom wierny- jak trzeba bylo to tankowalem na innych.
      Wiec uzbieranie tych punktow NIC mnie nie kosztowalo.
      • Gość: Niknejm Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: 5.3.1R* / *.pg.com 31.10.03, 19:36
        mr.elwood napisał:

        > Ja bym tak nie przesadzal, Michale.
        > Wczoraj za punkty ktore uzbieralem w ciagu poltora roku zatankowalem sobie za
        > 120 zl. Powiedzialem ladnie: "dziekuje" i odjechalem.
        > A i tak nie bylem tym stacjom wierny- jak trzeba bylo to tankowalem na
        > innych.
        > Wiec uzbieranie tych punktow NIC mnie nie kosztowalo.

        Kosztowało, bo gdybyś tankował na innych stacjach (gdzie nie ma punktów, za to
        paliwo jest tańsze), mniej byś płacił za benzynkę. :-) Patrz moje wyliczenie
        wyżej w tym wątku. Jesli przejedziesz 20000km zbierając punkty, oznacza to, że
        dopłacasz do interesu około 240zł. Zatankowałeś 'za darmo' za 120zł... Hmmm...
        I tak straciłeś na interesie kolejne 120zł. :-)

        Pzdr
        Niknejm
        • mr.elwood Re: Programy lojalnościowe to fikcja... 31.10.03, 19:50
          To jest jedna z tanszych stacji jakie znam i jakie mam w poblizu mojego domu.
          A poza tym teraz chyba na wszystkich stacjach mozna zbierac punkty. Ja mialem
          na Orlenie.

          • Gość: Niknejm Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: 5.3.1R* / *.pg.com 31.10.03, 19:54
            mr.elwood napisał:

            > To jest jedna z tanszych stacji jakie znam i jakie mam w poblizu mojego domu.
            > A poza tym teraz chyba na wszystkich stacjach mozna zbierac punkty. Ja mialem
            > na Orlenie.

            Nie można zbierać punktów np. na Neste, bo tam nie zdzierają aż tak bardzo, jak
            na BP, Orlenie, Statoilu czy Aralu :-)
            Blisko mnie tez nie ma Neste, więc zajeżdżam tam w drodze z pracy...
            Wolę płacić mniej, a za zaoszczędzony kesz kupić sobie 'za darmo' nie jeden, a
            dwa pełne baki paliwa, lub bak paliwa i dobre winko. :-)
            Poza tym płacąc w automacie nie muszę bujać się w kolejce do kasy.

            Pzdr
            Niknejm
            • mr.elwood Re: Programy lojalnościowe to fikcja... 31.10.03, 19:56
              Jakbym chcial tansze paliwo to musialbym daleko po nie jezdzic, a przy tym
              spalic duzo paliwa :)
              Ciekawe na czym skonczymy ta dyskusje ;)))

              Pozdrawiam
              • Gość: Niknejm Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: 5.3.1R* / *.pg.com 31.10.03, 19:58
                mr.elwood napisał:

                > Jakbym chcial tansze paliwo to musialbym daleko po nie jezdzic, a przy tym
                > spalic duzo paliwa :)
                > Ciekawe na czym skonczymy ta dyskusje ;)))

                Na tym, że w tym przypadku masz 100% racji :-)
                Ja mam tanią stację po drodze, więc tankuję tam.

                Pzdr
                Niknejm
                • mr.elwood Re: Programy lojalnościowe to fikcja... 31.10.03, 20:03
                  Poza tym stacja jest mala, zdazylem sie przez te dwa lata dobrze poznac z jej
                  pracownikami, wiec zawsze sobie przed praca pogadam chociaz chwile...
                  No i ciagle cos od nich dostaje w prezencie - to skrobaczke do szyb, to "PL"ke
                  kalendarz i inne duperele :) Tym mnie kupili ;-)))

                  Pozdrawiam
        • Gość: zosia Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: *.acn.waw.pl 31.10.03, 22:08
          A co jesli ktos jednak nie lubi tankowac na Neste i na dodatek ma tylko jedna
          na stalej trasie i to niezbyt dobrze polozona a za to ma 2 BP, Statoil i byly
          Aral (teraz BP)??? Mam gdzies jezdzic i wydziwiac czy co?? Kiedys tankowalam na
          BP ale tam zawsze bylo duzo ludzi i przerzucilam sie na Arala. Bylo ok, ale
          potem stwierdzilam ze Statoil jest mi bardziej po drodze. I tak przeplacam
          tankujac tam ale do cholery nie bede uganiac sie za kilkoma groszami i
          kombinowac gdzie mam zatankowac.
          Zbieram jakies punkty na Statoilu ale nie dlatego tam tankuje. Te wszystkie
          punkty to gowno, a tankowac gdzies trzeba. Nie mam za grosz zaufania do
          Orlenow/CPN'ow itp. Juz kiedys mi sie autko zatrzymalo po tankowaniu na takiej
          stacji i wole przeplacic za benzyne i ludzic sie , ze jest lepszej jakosci.

          Zosia.
    • gaziarz Re: Programy lojalnościowe to fikcja... 31.10.03, 19:54
      ja tam tankuje na BP czasem, potrzebuje 750punktow na pol roku, ktore
      przeznaczam na assistance.
      Bardzo dobry uklad
      • Gość: Niknejm Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: 5.3.1R* / *.pg.com 31.10.03, 19:57
        Założę się, że tankujac taniej, mógłbyś normalnie sobie kupić takie assistance
        i jeszcze by Ci zostało.
        Nikt nic Ci nie da za darmo...

        Pzdr
        Niknejm
      • tommas Re: Programy lojalnościowe to fikcja... 31.10.03, 20:05
        wg mnie BP posiada najlepszy program lojalnościowy w którym nawet ja, dużo
        poróżujący i mało lojalny (przez wrodzone "zakręcenie" - posiadam chyba
        wszstkie karty) kierowca dorobiłem sie ekspresu do kawy. Wg mnie najgorszy
        program to Vitay który stworzony jest dla kierowców Tir-ów i tak
        naprawdę "normalny" osobowiec nie ma sznas na nagrody.
        • Gość: Niknejm Re: Programy lojalnościowe to fikcja... IP: 5.3.1R* / *.pg.com 31.10.03, 20:07
          tommas napisał:

          > wg mnie BP posiada najlepszy program lojalnościowy w którym nawet ja, dużo
          > poróżujący i mało lojalny (przez wrodzone "zakręcenie" - posiadam chyba
          > wszstkie karty) kierowca dorobiłem sie ekspresu do kawy. Wg mnie najgorszy
          > program to Vitay który stworzony jest dla kierowców Tir-ów i tak
          > naprawdę "normalny" osobowiec nie ma sznas na nagrody.

          ...ale jeśli już porównujemy te programy, to chyba tylko Vitay oferuje benzynkę
          za punkty... Długopis kupię sobie sam :-)

          Pzdr
          Niknejm
    • przeem36 Re: Programy lojalnościowe to fikcja... 31.10.03, 20:46
      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > Te programy sa chyba tylko dla kierowcow TIRow tankujacych po kilka tys.
      > litrow paliwa miesiecznie. w inny sposob nie mozna sie na nich niczego
      > dorobic (ja po 3 tankowaniach na BP moge dostac dlugopis, ktory w hurcie
      > kosztuje 4 zl) - smiech na sali!!!

      Od dwóch lat tankuję na Esso, srednio 40 tyś km rocznie, paliwo w Esso w
      Olsztynie jest tańsze od wszystkich wielkich-licznych o 4-6 gr na litrze, a
      teraz wam wylicze co dostałem za te punkty:
      1.Kurta deszczowa z polarem x 2(Kappa)
      2. Kurtka letnia (Kapppa)
      3, Torba podróżna sportowa duza (benneton)
      4. Torba podrózna tzw. trzydniowa bardzo poreczna (benetton)
      5. dwie koszulki polo (Kappa)
      6. Polar (Kappa)
      7. Zegarek Citizen męski
      8. punkty, ale nie wiem co wybrać, może nowy zegarek?
      Wnosek jest jeden, mało stacji lepszy program lojalnościowy
      • Gość: Kris Kelvin do frequent flyera IP: 80.48.103.* 31.10.03, 21:12
        > ROTFL - Shell najtańszy i olej za darmo! no such thing as free lunch! przez

        a jednak jak juz pisalem dzis tankowalem i ON byl po 2.63 dla porownania na BP
        po 2.83, Orlen 2.85, Neste 2.68, Jet (okolo) 2,64. Takie sa fakty.

        > takich jak ty naiwnych snobów udaje się im (i innym statojlom) zawyżać ceny w
        > sposób nieprzyzwoity. lejesz to samo paliwo co ja na neste czy pod Oszą, płac

        nie bede schodzil do twojego pozimu dyskusji ale uwazam ze powinienes wpierw
        znac fakty zanim sie wypowiesz a obelgi nawet jakbys mial racje (a jej nie
        masz) zostawic na inny czas i miejsce

        Podkreslic nalezy iz tak tanie paliwo jest tylko na Shellu u nas na osiedlu a
        jest to wynik cudownej reki wolnego rynku. Tuz obok Shella otworzyli Jeta i
        ostro konkuruja cenow. W centrum ON na Shellu kosztuje 2,88
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka