Dodaj do ulubionych

pomocy akumulator

16.12.08, 21:15
Od razu napisze, ze potrzebuje pomocy, a sie na tym nie znam. Padł
mój akumulator. 12V, 74AH, 680A (EN).Miałam zamiar kupic nowy, ale
ktoś mnie powstrzymał bowiem powiedziano mi, ze on jest zaduzy dla
mojego xsamochodu i nigdy nie jest do konca doładowany.Musze kupic,
ale nie chce zeby znów mi padł.Dodam, ze mam samochód Opel Astra 1,6
rocznik 1997, końcówkaI, benyzna. Jesli ten który był włozony jest
zaduzy prosze o podpowiedx jaki powinien być.

To wazne
Obserwuj wątek
    • dewulot1 Re: pomocy akumulator 16.12.08, 21:27
      Nie sluchaj bzdur tylko kup akumulator taki jak mialas. Za duzy
      akumulator to taki ktory sie nie zmiesci w bagazniku i wymaga
      osobnej przyczepy zeby go wozic. Z natury rzeczy akumulator sluzy do
      akumulowania pradu wiec czym wiekszy tym lepszy. Nie jest prawda
      rzekome niedoladowanie, gdyby byl niedoladowywany to by padl po
      trzech dniach. Pomysl jaka bateria w komorce jest lepsza, o
      mniejszej pojemnosci czy o wiekszej? A ile lat sluzyl ten "za duzy"
      akumulator?
    • tocqueville Re: pomocy akumulator 16.12.08, 21:41
      moze byc za duzy, jesli jezdzisz na krotkich dystansach (wg mnie wystarczy
      55-60AH), ale najlepiej idz do specjalistycnego sklepu, to ci dobiorą na
      podstawie tabelek
      • dewulot1 Re: pomocy akumulator 16.12.08, 21:51
        > moze byc za duzy, jesli jezdzisz na krotkich dystansach

        Gdyby jezdzila na krotkich dystansach na wielbladzie to ten wielblad
        moglby miec maly garb. Do akumulatorow stosuje sie niestety inna,
        powiedzialbym ze wrecz odwrotna logika. Czym krotsze dystansy miedzy
        odpaleniami silnika tym predzej rozladuje sie mniejszy akumulator.
        • tocqueville Re: pomocy akumulator 16.12.08, 22:36
          w sumie nie do końca się znam na akumulatorach
          ale co z żywotnością?
          skoro wpomniałes o baterii do komórki, to zaleca się jej pełne załadowanie i
          rozładowanie, aby podziałała dłużej
          • crannmer Re: pomocy akumulator 16.12.08, 22:45
            tocqueville napisał:

            > w sumie nie do końca się znam na akumulatorach
            > ale co z żywotnością?
            > skoro wpomniałes o baterii do komórki, to zaleca się jej pełne załadowanie i
            > rozładowanie, aby podziałała dłużej

            Analogia kuleje jak diabli. Samochodowe rozruchowe akumulatory kwasowo-olowiowe
            wogole nie lubia byc w stanie rozladowanym. Im stopien i czas niezupelnego
            naladowania jest mniejszy, tym lepiej.

            Duzy akumulator w ograniczonych czasowo okresach ujemnego bilansu energetycznego
            dluzej utrzyma sie w stanie bliskim pelnego naladowania, niz maly.

            Jesli bilans ujemny trwa ciagle, to zaden akumulator nie bedzie zyl dlugo. To
            nie jest perpetuum mobile.
          • dewulot1 Re: pomocy akumulator 16.12.08, 23:35
            Akumulator jest potrzebny do samego rozruchu silnika, jak rowniez do
            obslugi roznego rodzaju urzadzen podczas gdy silnik nie chodzi (na
            przyklad swiatla postojowe albo nie zgaszone swiatelko w srodku).
            Czym wieksza pojemnosc akumulatora tym lepiej i tylko w tym sensie
            uzylem porownania do baterii komorki. Akumulator jest fabrycznie
            dobrany na zasadzie niezbednego minimum zeby zaoszczedzic na jego
            cenie i na wadze samochodu, ale to nie znaczy ze nie moze byc
            wiekszy. Wiekszy akumulator jest jak znalazl przy trudnym rozruchu
            zima albo jak sie chce wjechac na lawete uzywajac startera:), a
            takze jak zostawiasz samochod nieuzywany przez pare tygodni. Podczas
            jazdy akumulator jest stale "przeladowywany" niewazne czy jest on
            rozmiaru fabrycznego czy sporo wiekszy. Jezeli chodzi o zywotnosc to
            akumulator nie lubi byc zbytnio rozladowany. Po kilku probach
            rozruchu mniejszy akumulator rozladuje sie "glebiej" niz wiekszy
            wiec ten mniejszy powinien pasc pierwszy. Nalezy pamietac ze na
            przyklad 44 Ah dotycza nowego akumulatora, z biegiem czasu ta liczba
            maleje. Nie prowadzilem statystyki ale nie zdziwilbym sie gdyby
            te "za duze" akumulatory sluzyly dluzej.
      • crannmer Za duzy akumulator 16.12.08, 21:51
        tocqueville napisał:

        > moze byc za duzy, jesli jezdzisz na krotkich dystansach

        To jest niestety bzdura.
        Jak powyzej slusznie zauwazyl dewulot, w praktyce nie ma czegos takiego, jak za
        duza pojemnosc akumulatora w samochodzie.
    • tocqueville Re: pomocy akumulator 16.12.08, 21:44
      sprawdziłem że do Astry II (1.6) zalecany jest 44AH
      z AI powinno być podobnie
      • mechanior Re: pomocy akumulator 17.12.08, 09:22
        I słusznie.Pojemność akumulatora powinno się dobierać w/g zaleceń producenta
        samochodu.Można oczywiście kupić tak duży jaki tylko się zmieści,tylko po co jak
        ktoś wyżej napisał dokładać wagi do samochodu i ponosić koszty zakupu.
        To tak jak z większym zbiornikiem paliwa,jest to wygoda,ale kiedyś i tak trzeba
        go zatankować:)
        Mam samochód z silnikiem benzynowym 1,8 i akumulator 35Ah.Zawsze jak kupuję nowy
        sprzedający się dziwi,że taki mały i wtedy pokazuję mu katalog i zalecenie
        producenta samochodu.
    • dezel nadwymiarowy zawsze lepszy, ale 17.12.08, 10:34
      Facet z serwisu ma rację - duży będzie niedoładowany. Jest to związane z prądem
      ładowania twojego alternatora, czasem ładowania i pojemnością akumulatora. Tylko
      co to ma do sprawności tego akumulatora? Tobie potrzebny jest konkretny prąd
      rozruchowy i nie ma znaczenia, że otrzymasz go z dużego załadowanego w 50% czy z
      mniejszego załadowanego w 70%. Trzeba tylko znaleźć rozsądną granicę tej wielkości.
      Twój akumulator na pierwszy montaż to ok 40-45 Ah, wiec jak dla mnie to zakup
      czegoś w granicach 60-65 Ah jest zupełnie wystarczający, nawet gdybys miała
      pełna elektrykę i nie wiadomo jakie audio.

      PS 74 Ah to ja zakładam do TDI gdzie zalecenia fabryczne są 60 Ah i jedyny
      przypadek "strajku" to -30 w nocy i brak odpalenia o 8 rano przy -26.
      • crannmer Re: nadwymiarowy zawsze lepszy, ale 17.12.08, 10:47
        dezel napisał:

        > Facet z serwisu ma rację - duży będzie
        > niedoładowany. Jest to związane z prądem
        > ładowania twojego alternatora, czasem
        > ładowania i pojemnością akumulatora.

        To byla bzdura. To jest bzdura. I to bedzie bzdura.

        Jesli tylko bilans energetyczny ladowania i rozladowania bedzie dodatni, to
        kazdy fizycznie pasujacy akumulator bedzie w pelni zaladowany.
        • dezel spojrzyj na praktykę... 17.12.08, 12:15
          A niby kto realizuje ten bilans energetyczny? Alternator + rozrusznik (pomijam
          oswietlenie i audio)
          Wg twojej teorii

          > Jesli tylko bilans energetyczny ladowania i rozladowania bedzie
          > dodatni, to
          > kazdy fizycznie pasujacy akumulator bedzie w pelni zaladowany.

          wystarczy akumulator malucha, by odpalić STARA. W końcu pasuje i prądnica STARA
          naładuje go w pełni, czyli bilans będzie dodatni.
          TYLKO CZY PRĄDU ROZRUCHOWEGO WYSTARCZY?

          • mobile5 Re: spojrzyj na praktykę... 17.12.08, 12:25
            dezel napisał:
            > wystarczy akumulator malucha, by odpalić STARA. W końcu pasuje i prądnica STARA
            > naładuje go w pełni, czyli bilans będzie dodatni.
            > TYLKO CZY PRĄDU ROZRUCHOWEGO WYSTARCZY?

            Pytanie było czy można zamontować akumulator większy niż przewiduje fabryka, a nie mniejszy.
            • dezel spojrzyj 3 posty powyżej... 17.12.08, 12:34
              Tam jest odpowiedź na pytanie..:-)
              • mobile5 Re: spojrzyj 3 posty powyżej... 17.12.08, 12:42
                dezel napisał:
                > Tam jest odpowiedź na pytanie..:-)
                Tam są akurat głupstwa.:-)
                • dezel wskaż 17.12.08, 13:02
                  • crannmer Re: wskaż 17.12.08, 13:32
                    Prosze:

                    > Facet z serwisu ma rację - duży będzie
                    > niedoładowany. Jest to związane z prądem
                    > ładowania twojego alternatora, czasem
                    > ładowania i pojemnością akumulatora.
                    • dezel jakiś konkret? 17.12.08, 13:38
                      • crannmer Re: jakiś konkret? 17.12.08, 13:41
                        Konkretnie cytowane stwierdzenie jest bzdura.

                        Objasnienie podalem juz na dole.
          • celicaman Re: spojrzyj na praktykę... 17.12.08, 12:37
            > A niby kto realizuje ten bilans energetyczny? Alternator +
            > rozrusznik
            Nie wykręcaj kota ogonem. Napisłałeś wyżej że "Facet z serwisu ma
            rację - duży będzie niedoładowany." Mamy dodatni bilans czyli prąd
            ładowania razy czas ładowania w pełni uzupełnia zużyty prad do
            rozruchu razy czas rozuchu. To jakim cudem mały akumulator będzie
            naładowany a duzy będzie niedoładowany?
            • dezel Re: spojrzyj na praktykę... 17.12.08, 13:01
              www.autosezam.pl/news19.html
              A teraz z polskiego na nasze...
              - 40 Ah zalecane, to ładowanie ustawione na 4 A (ustawione na stałe na diodach
              prostowniczych alternatora konkretnego modelu samochodu). Zakładamy 60 Ah -
              zalecany prąd ładowania ok 6 A. My ładujemy go 4 A, bo taki alternator mamy w
              samochodzie. Czy załadujemy go w 100%? Tak, ale potrwa to dłużej. Zakładając
              taki sam czas jazdy to jeżeli fabrycznie dałoby się załadować fabryczny
              akumulator w 100% to nasz nadwymiarowy ładowany " za małym" dla niego prądem
              będzie załadowany w np 80% - czyli niedoładowany.
              Jeżeli jeździsz na długich trasach, to czas nie gra roli - nawet większy
              akumulator się naładuje korzystając z mniejszego prądu.

              Wasza gadka o bilansie dotyczy tylko możliwości rozładowania akumulatora, a nie
              naładowania go w 100%.

              Praktycznie - większy akumulator jest lepszy w sytuacjach ekstremalnych (duży
              mróz, dużo dodatkowych odbiorników prądu) - do normalnej eksploatacji wystarczy
              fabryczny..

              Czy wyraziłem sie dostatecznie jasno?

              Pozdrawiam
              • celicaman Re: spojrzyj na praktykę... 17.12.08, 13:10
                > - 40 Ah zalecane, to ładowanie ustawione na 4 A (ustawione na
                > stałe na diodach prostowniczych alternatora konkretnego modelu
                > samochodu). Zakładamy 60 Ah -zalecany prąd ładowania ok 6 A. My
                > ładujemy go 4 A, bo taki alternator mamy w samochodzie. Czy
                > załadujemy go w 100%? Tak, ale potrwa to dłużej. Zakładając
                > taki sam czas jazdy to jeżeli fabrycznie dałoby się załadować
                > fabryczny akumulator w 100% to nasz nadwymiarowy ładowany " za
                > małym" dla niego prądem
                > będzie załadowany w np 80% - czyli niedoładowany.
                Wszystko pięknie, tylko ze zapomniałeś dodac, że te wyliczenia maja
                sens, jesli do auta wkładasz rozładowany akumulator i odpalasz je na
                pych. Znasz kogoś co tak robi?
                A ja Ci podam takie przykłady.
                1. Mamy w pełni naładowany fabryczny akumulator 40 Ah w aucie.
                Odpalamy i zuzywamy 2 Ah. Jedziemy przez 30 minut i ładujemy go tym
                pradem 4 A. Gasimy silnik. Mamy w pełni naładowany akumulator 40 Ah.
                2. Mamy w pełni naładowany akumulator 75Ah w aucie. Odpalamy i
                zuzywamy 2 Ah. Jedziemy przez 30 minut i ładujemy go pradem 4 A.
                Gasimy silnik. Mamy w pełni naładowany akumulator 75 Ah.
                Widzisz jakąś różnicę?
                • tocqueville Re: spojrzyj na praktykę... 17.12.08, 13:23
                  ok, ale dalej nie rozumiem po co przepłacać do AI za ak. 75AH skoro wystarczy
                  dużo tańszy 50AH.
                  • dezel masz rację :-) 17.12.08, 13:36
                    Nie ma co przepłacać, ale jeżeli za niewiele więcej zyskujesz większy spokój?
                    Świadomie wybrałem 74Ah i przez 8 lat nie mam problemów z odpalaniem TDI. Mróz
                    do 20 stopni mi nie straszny i tylko raz odpalałem z pomocą - wspomniane wyżej
                    -30 w nocy.
                    Zakładam także, że nie wymieniamy auta co 4 lata, bo wtedy każda inwestycja
                    dłużej terminowa jest niecelowa...
                    Pozdrawiam
                • dezel w użytkowaniu - żadnej...:-) 17.12.08, 13:26
                  Jeżeli tylko jesteś w mieście.
                  Ale podam przykład:
                  jesteś na nartach, mróz -20, odpalasz auto po 4 dniach. Jakie masz szanse
                  odpalenia przy 4 letnim akumulatorze 40 Ah i 75 Ah, zakładając, że podróżowałeś
                  do tej miejscowości na tyle długo, że oba są załadowane w 100 %?

                  www.motofakty.pl/artykul/akumulator_rezerwuar_energii.html?ses_mf=3f956030712
                  Jedną z najważniejszych wielkości charakteryzujących akumulator jest pojemność
                  znamionowa. Jest to ładunek elektryczny mierzony w amperogodzinach, jaki
                  akumulator może dostarczyć w ściśle określonych warunkach. Pojemność znamionową
                  ma nowy akumulator naładowany w prawidłowy sposób. W trakcie eksploatacji na
                  skutek nieodwracalności pewnych procesów traci on zdolność do gromadzenia
                  ładunku. Akumulator, który stracił połowę pojemności nadaje się do wymiany.

                  Drugą ważną cechą jest zdolność rozruchowa. Wyraża się ona prądem wyładowania
                  określonym przez producenta, jaki może dostarczyć akumulator w temperaturze
                  minus 18 stopni w ciągu 60 sekund do uzyskania napięcia 8,4 V. Wysoki prąd
                  rozruchowy jest szczególnie doceniany zimą, gdy rozrusznik pobiera prąd o
                  natężeniu około 200-300 amperów. Wartość prądu rozruchowego może być mierzona
                  według norm niemieckich DIN lub amerykańskich SAE. Normy te przewidują różne
                  warunki pomiaru i tak np. dla akumulatora o pojemności 55 Ah prąd rozruchowy
                  według DIN wynosi 266 A, a według normy amerykańskiej aż 423 A.

                  Tyle cytat
                  Praktycznie 40Ah wystarczające teraz, za 3 lata na skutek starzenia się będzie
                  miało ok 30Ah i przyjdzie je wymienić. 74Ah za 3 lata bedzie mialo pewnie ok 54
                  Ah i jeszcze będzie wystarczało...
                  • celicaman Re: w użytkowaniu - żadnej...:-) 17.12.08, 13:38
                    > Ale podam przykład:
                    > jesteś na nartach, mróz -20, odpalasz auto po 4 dniach. Jakie masz
                    > szanse odpalenia przy 4 letnim akumulatorze 40 Ah i 75 Ah,
                    > zakładając, że podróżowałeś do tej miejscowości na tyle długo, że
                    > oba są załadowane w 100 %?
                    Przy 75 będa większe szanse. Czyżbym się mylił?
                    > Tyle cytat
                    > Praktycznie 40Ah wystarczające teraz, za 3 lata na skutek
                    > starzenia się będzie miało ok 30Ah i przyjdzie je wymienić. 74Ah
                    > za 3 lata bedzie mialo pewnie ok 54 Ah i jeszcze będzie
                    > wystarczało...
                    Całkiem możliwe. I jaki z tego wniosek?

                    Wciąż nie odpowiedziałes na moje pytanie. Co sprawiło, że napisałeś
                    te słowa: "Facet z serwisu ma rację - duży będzie niedoładowany."
                    • dezel Re: w użytkowaniu - żadnej...:-) 17.12.08, 13:51
                      Zakładamy warunki fabryczne
                      40 Ah , prąd ładowania 4 A i czas częściowego doładowania (z 50% do 100%)
                      zakładamy 2 godz
                      74 Ah , prąd ładowania 7 A i czas częściowego doładowania (z 50% do 100%)
                      zakładamy 2 godz
                      Warunki testowe
                      74 Ah , prąd ładowania 4 A i czas częściowego doładowania (z 50% do 100%)
                      zakładamy 4 godz
                      Czy jeżdżąc dziennie 2 godz jesteś w stanie całkowicie naładować 40 Ah prądem 4
                      A i 74Ah prądem 7 A?? - TAK
                      Czy jeżdżąc dziennie 2 godz jesteś w stanie całkowicie naładować 74 Ah prądem
                      4A? - NIE

                      Podkreślam czynnik czasu ładowania większego akumulatora - w mieście nie ma
                      czasu w normalnym użytkowaniu, na pełne doładowanie, ale PODKREŚLAM nie ma ono
                      specjalnego znaczenia. Większy akumulator da prąd rozruchowy nawet nie będąc
                      doładowanym całkowicie.
                      • celicaman Re: w użytkowaniu - żadnej...:-) 17.12.08, 14:12
                        > 40 Ah , prąd ładowania 4 A i czas częściowego doładowania (z 50%
                        > do 100%)zakładamy 2 godz
                        Error input data! Bład w założeniach! Jeżeli aku ma 40 Ah to 50% z
                        tego to 20 Ah. 2 godz razy 4 A to 8Ah. Ten akumulator nigdy nie
                        zostanie naładowany do pełna w 2 godz!
                        Jeśli jednak przyjmiemy, że przy rozruchu zuzywamy te 20 Ah, to
                        faktycznie ten 40Ah aku bedzie miał 50% pojemnosci po rozruchu. Ale
                        jesli założymy tam 75Ah, to po zużyciu 20 Ah zostanie mu 73 %
                        pojemności. Jesli prąd ładowania to 4 A to oba akumulatory bąda znów
                        w pełni naładowane po 5h jazdy. Pojemnośc nie ma tu nic do rzeczy.
                        No chyba, że zakładasz, że w każdym kumulatorze bez wzgledu na
                        pojemność po rozruchu zostaje tylko 50% pojemności. Czyli
                        rzeczywisty prąd rozruchu jest wprost proporcjonalny do pojemnosci
                        akumulatora. To by było jakies nowum.
                        • dezel Pomyliłeś wszystko.. 17.12.08, 14:24
                          Ah to pojemność akumulatora mierzona w amperogodzinach
                          Prąd rozruchu to wartość mierzona w Amperach. Bezpośredniej zależności nie ma !!
                          Zużywa się prąd (spadają ampery rozruchy) a nie pojemność Ah.
                          I zależność ładowania nie jest liniowa jak sugerujesz.

                          EOT
                          Pozdrawiam wszystkowiedzących trolli..
                          • celicaman Re: Pomyliłeś wszystko.. 17.12.08, 15:15
                            > Ah to pojemność akumulatora mierzona w amperogodzinach
                            Zgadza się
                            > Prąd rozruchu to wartość mierzona w Amperach.
                            Zgadza się
                            > Bezpośredniej zależności nie ma !
                            To dlaczego piszesz, że aku 40Ah bedzie miał po rozuchu 50%
                            pojemnosci i aku 75Ah też 50%? Czyli pierwszy zużyje 20 Ah na
                            rozruch, a drugi w tym samym aucie 37 Ah? To ty zalozyłes, że prad
                            rozruchu zalezy od pojemności
                            > Zużywa się prąd (spadają ampery rozruchy) a nie pojemność Ah
                            Nie, ampery niekoniecznie spadają ( w pewnym uproszczeniu). Maleje
                            czas, w jakim akumulator bedzie wciąż zdolny oddać prąd o określonym
                            natężeniu (czyli Amperach). Mozna przyjąc, ze sprawny akumulator
                            podłaczony do odbiornika o stałej opornosci przez większa część
                            czasu będzie oddawał prąd o stałym natężeniu.
                            > I zależność ładowania nie jest liniowa jak sugerujesz.
                            Nigdy tego nie sugerowalem. Przepraszam, jesli ktos tak potraktowal
                            moje uproszczone przykłady. Wiadomo, ze jesli ładujemy aku źródłem o
                            stałym napieciu, to prąd ładowania pod koniec spada.

                        • skyddad Re: w użytkowaniu - żadnej...:-) 17.12.08, 14:28
                          Boze ludzie liczycie ubytki przybytki zapomnieliscie jaki typ akumulatora macie
                          w samochodzie.Przeciez w tej technice jest caly czas rozwoj.takich ubytkow jakie
                          byly w starych olowiakach to niema juz dzisiaj w nowych technologiach.Swietnie
                          Wam odpisuje Crannmer. Mechanior tez napisal prawde tak taki wystarczy tylko
                          35Ah.Ludzie w servisach nie mieli nowych kursow o akumulatorach pleta brednie
                          poparte taxiarska wiedza a Wy sie kolo niej caly czas krecicie.
                          Zerknac co macie w autach poczytac chociaz na Wikipedia i nie bedziecie sie bac
                          mrozow.Pamietajcie nie uzywac zwyklych prostownikow do nowoczesnych akumulatorow
                          musi byx tzw (inteligentny prostownik).
                          Pzdr.Sky.
                          P.S Osobiscie mam doczynienia z akumulatorami zelowými juz 22lata i naprawde cos
                          o nich wiem,tak samo z bezobslugowymi.
                          • celicaman Re: w użytkowaniu - żadnej...:-) 17.12.08, 15:19
                            > Pamietajcie nie uzywac zwyklych prostownikow do nowoczesnych
                            > akumulatorow musi byx tzw (inteligentny prostownik).
                            Czyli wkładając nowy akumulator do starego auta trzeba równiez
                            wymienić cały układ ładowania na bardziej "inteligentny"?
                      • dewulot1 Powszechnie powtarzany blad 17.12.08, 17:29
                        Zakladacie Panowie czas ladowania po jednym rozruchu z powrotem do
                        100% naladowania akumulatora jako dwie czy cztery godziny. Gdyby tak
                        bylo to bysmy nie mogli w ogole jezdzic. Ten czas to raczej dwie czy
                        cztery minuty a prawdopodobnie duzo mniej. Dlatego w obydwoch
                        akumulatorach, duzym i malym, ubytek pradu jest uzupelniany
                        praktycznie natychmiast po rozruchu a cala roznica polega na tym ze
                        wiekszy akumulator zapewnia dluzszy czas rozladowania a nie
                        ladowania.
                        • celicaman Re: Powszechnie powtarzany blad 18.12.08, 08:18
                          > Zakladacie Panowie czas ladowania po jednym rozruchu z powrotem do
                          > 100% naladowania akumulatora jako dwie czy cztery godziny. Gdyby
                          > tak bylo to bysmy nie mogli w ogole jezdzic.
                          Jasne. Ale to tylko przykładowe wyliczenia. To czy zużyjemy na
                          rozuch 1 Ah czy 20 Ah nie zmienia samego zjawiska. Po prostu Dezel
                          zaproponował prad ładowania 4A i zużycie 20 Ah (lub 37Ah dla
                          wiekszego aku) na jeden rozruch. Ja po prostu wykorzystałem te
                          liczby bez wnikania w ich realność, bo to nie zmienia sposobu
                          obliczeń.
              • crannmer Ano spojz 17.12.08, 13:39
                dezel napisał:

                > - 40 Ah zalecane, to ładowanie ustawione na 4 A (ustawione na stałe na diodach
                > prostowniczych alternatora konkretnego modelu samochodu). Zakładamy 60 Ah -
                > zalecany prąd ładowania ok 6 A. My ładujemy go 4 A, bo taki alternator mamy w
                > samochodzie.

                Bzdura. Wiesz, kiedy prad ladowania w samochodzie podczas jazdy wynosi ww. 4
                albo 6 A? Nie wiesz? No to Ci powiem: prawie nigdy.

                Nie ma zadnego zwiazku miedzy zalecanym pradem ladowania dziesieciogodzinnego, a
                rzeczywistym pradem ladowania podczas jazdy samochodem.

                Prad ladowania wynika z chwilowej nadwyzki podazy alternatora nad aktualnym
                poborem odbiornikow (wartosc zalezy od chwilowych obrotow i od sumy poboru
                wlaczonych odbiornikow) oraz od stanu naladowania akumulatora (czyli jego
                chwilowej SEM).


                > Czy załadujemy go w 100%? Tak, ale potrwa to dłużej. Zakładając
                > taki sam czas jazdy to jeżeli fabrycznie dałoby się załadować fabryczny
                > akumulator w 100% to nasz nadwymiarowy ładowany " za małym" dla niego prądem
                > będzie załadowany w np 80% - czyli niedoładowany.

                Alternator w samochodzie nie pracuje jak prosownik w domu. I nie trzyma sie
                pradu dziesieciogodzinnego. No bo i po co.

                > Wasza gadka o bilansie dotyczy
                > tylko możliwości rozładowania akumulatora, a nie
                > naładowania go w 100%.

                Bzdury wynikajace z niezrozumienia zaleznosci podczas ladowania akumulatora w
                samochodzie.


                > Czy wyraziłem sie dostatecznie jasno?

                Nie, bo zawarles w swych wypowiedziach klika bzdur.
              • crannmer I zrodlo bzdur 17.12.08, 13:47
                dezel napisał:

                > - 40 Ah zalecane, to ładowanie
                > ustawione na 4 A (ustawione na stałe na diodach
                > prostowniczych alternatora konkretnego modelu samochodu).

                I tu mamy zrodlo powyzszych bzdur.
                Nie ma czegos takiego, jak 4 A pradu ladowania usatwianych na diodach. To jest
                wymysl i fantazja.

                W regulatorze alternatora jest ustawiony tylko maksymalny prad rzedu
                kilkudziesieciu..stukilkudziesieciu amperow, ktory sam rozdziela sie na wlaczone
                odbiorniki, a nadwyzka idzie do akumulatora.

                A rzeczywisty prad alternatora zalezy od obrotow, poboru pradu odbiornikow i
                stanu naladowania akumulatora.
                • dezel chcesz ładować akumulator prądem 100A? lecz się... 17.12.08, 14:00
                  www.akumulator.pl/akumulator/porady/tak-aby-nie-przeladowac.html
                  Przestań sprzedawać kit i farmazon. A teorię przełóż na praktykę samochodu.

                  EOT
                  Pozdrawiam wszystkowiedzących trolli...
                  • crannmer Re: chcesz ładować akumulator prądem 100A? lecz s 17.12.08, 14:29
                    dezel napisał:

                    > Re: chcesz ładować akumulator prądem 100A? Lecz sie.

                    Ciekawe, dlaczego nie ktorzy na fakty przeczace ich swiatopogladowi reaguja
                    agresja i obelgami? Przy czym agresja jest odwrotnie proporcjonalna do kompetencji.

                    Nie ja chce, lecz chwilowy prad ladowania moze w pewnych warunkach (praktycznie
                    pusty akumlator, wysokie obroty, brak innych wlaczonych odbiornikow) lezec tylko
                    kilka amperow ponizej znamionowego pradu alternatora.

                    A typowe prady znamionowe alternatorow samochodow osobowych leza w okolcach
                    kilkudziesieciu..stukilkudziesieciu amperow.

                    > lecz s
                    > Przestań sprzedawać kit i farmazon.
                    > A teorię przełóż na praktykę samochodu.

                    To nie jest teoria, ale praktyka. Doksztalc sie moze najpierw, zanim zaczniesz
                    obrazac dyskutantow. Z ksiazek.
                    • crannmer Re: chcesz ładować akumulator prądem 100A? lecz s 17.12.08, 15:02
                      crannmer napisał:
                      > Nie ja chce, lecz chwilowy prad ladowania moze w pewnych warunkach (praktycznie
                      > pusty akumlator, wysokie obroty, brak innych wlaczonych odbiornikow) lezec tylk
                      > o
                      > kilka amperow ponizej znamionowego pradu alternatora.

                      Chwilowy prad ladowania jest proporcjonalny do roznicy miedzy napieciem na
                      alternatorze, a SEM akumulatora. Jesli akumulator jest pusty, to prad ladowania
                      bedzie (przez krotki czas przynajmniej) bardzo wysoki, bo opor wewnetrzny
                      akumulatora jest minimalny.

                      Wraz z rosnaca SEM akumulatora roznica napiec maleje, wiec i prad ladowania przy
                      stalym napieciu na alternatorze automatycznie maleje. Az do wartosci minimalnych
                      przy w pelni naladowanym akumulatorze.

                      W regulatorze alternatora nie ma zadnych rzekomych nastaw w stylu "1/10
                      pojemnosci 10 godzinnej". Jedynym ograniczeniem jest maksymalny prad
                      alternatora. I prawo Ohma wraz z prawem Kirchhoffa.
                  • crannmer Pytanie z praktyki 17.12.08, 14:33
                    dezel napisał:
                    > A teorię przełóż na praktykę samochodu.

                    Pytanie praktyczne: skad alternator wie, ile pradu idzie do akumulatora, a ile
                    do odbiornikow (akumulator i odbiorniki sa polaczone patrzac od strony
                    alternatora rownolegle)?

                    I jak odroznia wlaczony wzmacniacz stereo i zapalone swiatla od wyladowanego
                    akumulatora?
                    • nazimno Wytlumacz mu, ze regulator alternatora 17.12.08, 16:17
                      stara sie utrzymac na klemach akumulatora napiecie ladowania
                      charakterystyczne dla naladowanych do pelna akumulatorow H2SO4/Pb.

                      To jest, jesli dobrze pamietam, 13.8V.

                      Prad ladowania plynacy "do akumulatora" spada wtedy automatycznie
                      prawie do zera, poniewaz roznica napiec pomiedzy ukladem
                      ladujacym, a akumulatorem zanika tez do zera.

                      Zespol (alternator+regulator) jest zrodlem napieciowym.
                      Zrodlo to ma okreslona moc sumaryczna, ktora zaewnia
                      w samochodzie dodatni bilans energetyczny niezaleznie
                      od mocy zuzywanej przez odbiorniki energii takie jak swiatla,
                      radio, dmuchawy, inna instalacja. Tak zostalo obliczone
                      i zaprojektowane, aby nie bylo deficytu.

                      Tak dlugo jak dlugo stosuje sie akumulator z plynnym elektrolitem
                      (H2SO4) a nie np. zelowy, to nominalna pojemnosc akumulatora
                      nie ma istotnego znaczenia.

                      I tyle.
                      (pominalem sprawe zabezpieczen przeciazeniowych)
                      • nazimno Uzupelnienie 17.12.08, 16:20
                        Tak dlugo jak "wlasne" napiecie akumulatora czesciowo naladowanego
                        jest ponizej 13.8V, akumulator pobiera sobie prad z ukladu
                        ladujacego.

                        Gdy naladuje sie do pelna ( do tych 13.8V) prad spada do
                        pomijalnych wartosci.

                      • nico_dj Nie zauważyłeś, że on o natężeniu, a ty o napięciu 17.12.08, 20:03
                        Czytam, czytam, dezel o czyms innym, cranmer o czymś innym i ty o czymś innym.
                        Ludzie piszcie czytając wcześniej
                        • crannmer Re: Nie zauważyłeś, że on o natężeniu, a ty o nap 17.12.08, 20:31
                          nico_dj napisał:

                          > Czytam, czytam,

                          Czytasz, ale ani w zab nie rozumiesz. Bo inaczej nie napisalbys:

                          > dezel o czyms innym, cranmer o czymś innym i ty o czymś innym.
                          > Ludzie piszcie czytając wcześniej

                          Ano wlasnie. Czemu sie do wlasnej rady nie stosujesz?
                          • nico_dj Re: Nie zauważyłeś, że on o natężeniu, a ty o nap 17.12.08, 21:03
                            No właśnie - gadasz byle gadać...
                            dezel pisze o natężeniach w amperach, nazimno pisze o 13,8 volta, a to jest
                            napięcie. Co ma jedno z drugim wspólnego?
                            dezel pisze podając linki, ty wypisujesz że to bzdury, bo tylko ty i twoje
                            teorie są słuszne.
                            Mam w d..pie wasze anse, ale on mnie bardziej przekonuje, niż ty swoim
                            pseudonaukowym bełkotem. Mogę podyskutować, jak wyjaśnisz, co ma wspólnego
                            regulator napięcia z prądem ładowania.
                            • mobile5 Re: Nie zauważyłeś, że on o natężeniu, a ty o nap 17.12.08, 21:07
                              nico_dj napisał:
                              > dezel pisze o natężeniach w amperach, nazimno pisze o 13,8 volta, a to jest
                              > napięcie. Co ma jedno z drugim wspólnego?
                              Mogę podyskutować, jak wyjaśnisz, co ma wspólnego
                              > regulator napięcia z prądem ładowania.
                              Z tego co napisałeś wynika że nawet nie znasz prawa Ohma, więc na czym miałaby polegać dyskusja?
                              • mobile5 Re: Nie zauważyłeś, że on o natężeniu, a ty o nap 17.12.08, 21:17
                                Przeczytaj sobie wpis Fredoo i Crannmera, tam zjawisko jest opisane najprościej jak to możliwe.
                                • crannmer Thx :-) n/t 17.12.08, 21:58

                              • nico_dj yes yes masta... 17.12.08, 21:28
                                dalej nie wiem, co to ma wspólnego. Prawo Ohma to napięcie, natężenie i opór, tu
                                mamy napięcie i natężenie - co z oporem?

                                Zdecyduj się, czy piszesz jako mobile5, crannmer czy nazimno. Wszyscy
                                sprzedajecie ten sam pseudonaukowy bełkot bez prostego objaśnienia i
                                jakiegokolwiek zaczepienia traktując swoje wywody jako pewnik.

                                Szkoda z wami gadać. Dobranoc.
                                • crannmer Re: yes yes masta... 17.12.08, 21:43
                                  nico_dj napisał:

                                  > Zdecyduj się, czy piszesz jako mobile5, crannmer czy nazimno.

                                  Buahahahaha

                                  > Wszyscy
                                  > sprzedajecie ten sam pseudonaukowy bełkot bez prostego objaśnienia

                                  Jesli trzy osoby mowia, ze Ziemia jest okragla i krazy wokol Slonca,
                                  niekoniecznie musza byc ta sama osoba. Obwody pradu stalego to nie wiedza
                                  tajemna i objawiona. Calkiem sporo ludzi to juz pojelo.

                                  Objasnienie bylo tak proste, jak tylko mozliwe. I zrozumiale dla ucznia szkoly
                                  sredniej. Widac niektorzy zostali o poziom nizej.

                                  > jakiegokolwiek zaczepienia traktując swoje wywody jako pewnik.

                                  Podstaw teorii obwodow pradu stalego uczy sie w osmej klasie. Njapozniej na
                                  pierwszym semestrze elektrotechniki ma sie obwody pradu stalego obcykane na
                                  blache. To jest pewnik. NIezaleznie od tego, co jakis nauk o tym sadzi.

                                  > Szkoda z wami gadać. Dobranoc.

                                  Nastepny odporny na wiedze.
                                • mobile5 Re: yes yes masta... 17.12.08, 21:45
                                  nico_dj napisał:
                                  > Zdecyduj się, czy piszesz jako mobile5, crannmer czy nazimno.
                                  W tych branżach to dla mnie za wysokie progi, ale dziękuję.
                            • crannmer Blogoslawieni ubodzy duchem 17.12.08, 21:38
                              nico_dj napisał:

                              > No właśnie - gadasz byle gadać...

                              Zaprawde nie musisz tak nahalnie pokazywac calemu swiatu, jak potwornie olewales
                              fizyke w osmej klasie. O ile osma klase masz za soba...

                              > dezel pisze o natężeniach w amperach, nazimno pisze o 13,8 volta, a to jest
                              > napięcie. Co ma jedno z drugim wspólnego?

                              Ano jedno z drugim ma wspolne min. prawo Ohma. Gdzie I = U/R.
                              Pierwsze informacje o tej zaleznosci znajdziesz tu:
                              pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Ohma
                              > dezel pisze podając linki, ty wypisujesz że to bzdury, bo tylko ty i twoje
                              > teorie są słuszne.

                              Internet kazda bzdure zniesie, a pisac kazdy nieuk moze. Obecnosc jakiejs
                              wypowiedzi nie jest dowodem na jej prawdziwosc.

                              > Mam w d..pie wasze anse, ale on mnie
                              > bardziej przekonuje, niż ty swoim
                              > pseudonaukowym bełkotem.

                              Mosz... Prawo Ohma czyli najprostsza zaleznosc trzech wielkosci to pseudonaukowy
                              belkot...

                              Blogoslawieni ubodzy duchem.

                              > Mogę podyskutować, jak wyjaśnisz, co ma wspólnego
                              > regulator napięcia z prądem ładowania.

                              Ano to, ze regulator dba o zachowanie stalego napiecia w ukladzie i jest to
                              ladowanie stalym napieciem. A prad ladowania ladowania ustala sie sam z siebie
                              zgodnie z prawem Ohma. Gdzie jako napiecie nalezy wstawic roznice miedzy
                              napieciem na alternatorze, a sila elektromotoryczna akumulatora. Niech
                              akumulator dla danej chwili ma wlasne napiecie 11,5 V (mierzone ze zdjeta
                              klema). Alternator daje 14,5. Czyli nadwyzka napiecia 3 V podzielona przez sume
                              oporu wewnetrznego akumulatora i oporow polaczen da chwilowa wartosc pradu
                              ladowania (np. 30 A).

                              Akumulator ladowany podnosi swa sile elektromotoryczna, tak wiec i roznica
                              napiec maleje. Az w okolicach wpelni naladowanego akumulatora napiecia sie
                              prawie wyrownaja i prad ladowania maleje samoczynnie do wartosci miniamlnych.
                              • nazimno Amen, crannmer, tak wlasnie jest. 18.12.08, 10:35
                                Z innej beczki:

                                Najlepsze sa zlepki slow uzywane czesto w dyskusjach prowadzonych
                                przez zurnalistow. To jest dopiero belkot.

                                Kuriozalny przyklad: "prad o napieciu 230V" kiedys znalazlem
                                w ktorejs gazecie, a bylo to podane przy okazji zmiany w Polsce
                                napiecia nominalnego z 220 na 230V!





                                • mobile5 Re: Amen, crannmer, tak wlasnie jest. 18.12.08, 13:04
                                  nazimno napisał:
                                  > Kuriozalny przyklad: "prad o napieciu 230V" kiedys znalazlem
                                  > w ktorejs gazecie
                                  A jak mieli napisać? Różnica potencjałów na zaciskach źródła prądu? Mieli wzbudzić panikę?
                                  • nazimno Po prostu: 18.12.08, 15:17
                                    "napiecie sieci u odbiorcow zmieniono z 220V na 230 V".

                                    A napisano: "bedzie teraz plynal prad o napieciu 230V".
                                    Tak mogl napisac tylko skonczony przyglup zurnalista.

                                    Mowi sie poprawnie np. prad o natezeniu 2.5A.
                                    Nie ma czegos takiego jak "prad o napieciu".
                                    To jest wlasnie ten idiotyzm.

                                    W panike to ja wpadam jak slysze taka terminologie.

                                    • hrabia-monter-christo Re: Po prostu: 18.12.08, 19:31
                                      nazimno napisał:

                                      > A napisano: "bedzie teraz plynal prad o napieciu 230V".
                                      > Tak mogl napisac tylko skonczony przyglup zurnalista.

                                      a co, moze woda tymi drutami plynie ?

                                      "prad" to nie tylko wartosc fizyczna mierzona w amperach, ale takze nazwa medium
                                      - wiec nie badz taki pryncypialny, bo ci to szkodzi ;-(

                                      powiedzenie ze "....plynie prad o napieciu 230V" jest jak najbardziej poprawne,
                                      tym bardziej w prasie niefachowej

                                      > W panike to ja wpadam jak slysze taka terminologie.

                                      a co maja powiedziec ci, co czytaja twoje "wywody" ?
                                      • nazimno Paplesz takie same brednie jak ci zurnalisci. 19.12.08, 10:26
                                        To dlatego, ze nie masz po prostu pojecia, o co chodzi.
                                        Dlatego tez nie ma sensu Ci tego tlumaczyc. I tak nie skapujesz.

                                        Co do wody: zamow sobie tomografie glowki.
                                        Zdziwisz sie gdy zobaczysz wyniki.
                                        I uwazaj na mrozie, moze byc niebezpiecznie.





                                        • mobile5 Re: Paplesz takie same brednie jak ci zurnalisci. 19.12.08, 15:32
                                          nazimno napisał:
                                          > To dlatego, ze nie masz po prostu pojecia, o co chodzi.
                                          Widocznie tak jak większości nie jest mu dokładna wiedza na ten temat do niczego potrzebna. Wystarczy wiedzieć że "zabawy" z prądem należy zostawić zawodowcom i nie pchać palców do kontaktu.
                                        • hrabia-monter-christo Re: Paplesz takie same brednie jak ci zurnalisci. 19.12.08, 19:01
                                          nazimno napisał:

                                          > To dlatego, ze nie masz po prostu pojecia, o co chodzi.
                                          > Dlatego tez nie ma sensu Ci tego tlumaczyc.

                                          wiec uwazasz ze trzeba tlumaczy tylko tym, ktorzy i tak wiedza o co chodzi a nie
                                          ma sensu komus kto nie rozumie ???
                                          nie dosc ze jestes dur.niem to jeszcze brak ci logiki
                                • bzyku_bzyku Re: Amen, crannmer, tak wlasnie jest. 19.12.08, 19:23
                                  nazimno napisał:

                                  > Kuriozalny przyklad: "prad o napieciu 230V"

                                  A co powiesz na "prąd o czestotliwości 50Hz" czy "częstotliwość prądu wynosi 50Hz".
                                  Jak to bedzie poprawnie, skoro wg Ciebie prąd to tylko "ampery" ?
                                  No i dlaczego używa sie określenia "natężenie prądu" - przecież to masło maślane
                                  :-))
                                  • morderator Re: Amen, crannmer, tak wlasnie jest. 19.12.08, 19:54
                                    bzyku_bzyku napisał:

                                    > nazimno napisał:
                                    >
                                    > > Kuriozalny przyklad: "prad o napieciu 230V"
                                    >
                                    > A co powiesz na "prąd o czestotliwości 50Hz" czy "częstotliwość prądu wynosi 50
                                    > Hz".
                                    > Jak to bedzie poprawnie, skoro wg Ciebie prąd to tylko "ampery" ?
                                    > No i dlaczego używa sie określenia "natężenie prądu" - przecież to masło maślan
                                    > e
                                    > :-))

                                    prąd to zjawisko (prąd elektryczny, prąd rzeczny) a natężenie określa jego wartość
                                    • bzyku_bzyku Re: Amen, crannmer, tak wlasnie jest. 20.12.08, 17:34
                                      morderator napisała:

                                      > > No i dlaczego używa sie określenia "natężenie prądu" - przecież
                                      > > to masło maślane > :-))

                                      > prąd to zjawisko (prąd elektryczny, prąd rzeczny) a natężenie
                                      > określa jego wartość

                                      Ja nie twierdzę inaczej. :-)
                                      Widocznie nie czytałes poprzednich postów, więc dla jasności -
                                      to zdanie powinno brzmieć tak :
                                      " No i dlaczego używa sie określenia "natężenie prądu" - przecież zgodnie z tym
                                      co twierdzisz jest to masło maślane "
                                      • mobile5 Re: Amen, crannmer, tak wlasnie jest. 21.12.08, 20:40
                                        bzyku_bzyku napisał:
                                        > " No i dlaczego używa sie określenia "natężenie prądu"

                                        Żeby nie pomylić z gęstością?
                  • sniperslaststand Re: chcesz ładować akumulator prądem 100A? lecz s 18.12.08, 14:38
                    dezel napisał:

                    > www.akumulator.pl/akumulator/porady/tak-aby-nie-przeladowac.html
                    > Przestań sprzedawać kit i farmazon. A teorię przełóż na praktykę samochodu.
                    >
                    > EOT
                    > Pozdrawiam wszystkowiedzących trolli...

                    Generator, A / Batterie A (Ah): 140 / 330 (61)

                    www.volkswagen.de/vwcms/master_public/virtualmaster/de3/modelle/golf/golf_variant/zahlen___fakten/technische_daten.detail.1.4.html

                    I co teraz, dezel?
    • tocqueville Re: pomocy akumulator 17.12.08, 10:57
      jeśli więcej elektryki to zamiast 44AH kup kobie np. centrę 55AH, 600A (taki mam
      w aucie) i na 100% wystarczy.
      Po co przepłacać za większy akumulator?
      • romando1 Re: pomocy akumulator 17.12.08, 14:50
        Wg katalogu ZAP Sznajder 45Ah, 2 lata gwarancji, 149zł.
    • fredoo Re: pomocy akumulator 17.12.08, 19:27
      Wtrącę swoje 3 grosze.
      Akumulator w samochodzie jest ładowany alternatorem ktory reguluje
      napięcie i tylko napięcie. Jeżeli napięcie na zaciskach akumulatora
      staje się niższe o napięcia ustawionego w regulatorze (ok 14v)to
      płynie prąd o wartości i=U reg-U akum/R suma rezystancji obw. ładow.
      Ten prąd jest ograniczony mocą alternatrora czyli takim wykonaniem
      obwody magnetycznego aby nawet w stanie zwarcia nie nastąpiła
      zagłada czyli spalenie uzwojeń.Duże alternatory mają prąd często
      ponad 100A. Zresztą taki alternator jest zupełnie dobrą spawarką po
      usunięciu regulatopra.
      • crannmer Malutka poprawka 17.12.08, 19:52
        W zasadzie ogolnie poprawnie, ale jeden szczegol trzeba poprawic.

        fredoo napisał:

        > Akumulator w samochodzie jest ładowany alternatorem ktory reguluje
        > napięcie i tylko napięcie. Jeżeli napięcie na zaciskach akumulatora

        Nie napiecie, a sila elektromotoryczna. Albowiem mierzalne napiecie na klemach
        akumulatora podczas ladowania jest praktycznie identyczne napieciu na klemach
        alternatora (roznica jest rowna spadkowi napiecia na przewodach laczacych
        zgodnie z Ur = I * R polaczen).

        Natomiast sile elektromotoryczna podczas ladowania mozna tylko okreslic
        posrednio, nie mozna jej natomiast podczas ladowania zmierzyc woltomierzem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka