Dodaj do ulubionych

Kupić nie kupić? Dylemat

27.01.09, 09:33
Proszę o pomoc, radę kogoś kto się zna na rzeczy. Mam okazję kupić
samochód TOYOTA COROLLA Kombi Diesel z 2005 bo bardzo okazyjnej
cenie (ok. 50%) ceny rynkowej.
A że się kompletnie na tym nie znam mam wątpliwości. Samochód ma na
dzisiaj przebieg 197tys., wiem że była w nim wymieniana skrzynia
biegów jak był na gwaracji - i to mnie martwi. Czy wymieniana
skrzynia biegów będzie ok? Czy powinnam się tym marwić? Czy będzie
to sprawiać kłopoty? Wiem,że skrzynia była wymieniana przy 100tys. i
późdniej trzeba było tylko wymieniac łożysko. Ogólny stan jest
bardzo dobry. Pali 6l/100 w mieście.
Na co zwracać uwagę przy takim zakupie, czy opłaca się zrobić
przegląd w serwisie. Kosztuje to ok. 300zł, ale czy mi to coś pomoże
przy zakupie, czy powiedzą mi jaki jest stan tego samochodu, co
trzeba w nim zrobić, co wymaga wymiany, co tak naprawd tam siedzi?
Czy taki przebieg 197tys. nie dyskfalifikuje tego samochodu, chodzi
mi o to, że wszystkie części sa już "zajechane" i teraz będzie
trzeba wszystko remontować. Wiem, że piersze co trzeba wymienić
tarcze hamulcowe, czy ktoś może wie ile taka wymiana kosztuje?
Poszukuje samochodu dla siebie takiego, który będzie
bezproblemowy,tzn. wsiadam i jadę, ew. drobne naprawy.Sama niedużo
jeżdzę ok. 10tys. km na rok, na samochodach się nie znam. Proszę o
radę
Obserwuj wątek
    • tocqueville Re: Kupić nie kupić? Dylemat 27.01.09, 09:45
      mintlock napisała:

      > Proszę o pomoc, radę kogoś kto się zna na rzeczy. Mam okazję kupić
      > samochód TOYOTA COROLLA Kombi Diesel z 2005 bo bardzo okazyjnej
      > cenie (ok. 50%) ceny rynkowej.

      A co to za okazyjna cena? Tyle po prostu kosztują 4 letnie auta. Tracą przez 3
      lata ok. 40-50% wartości. Tym bardziej z takim przebiegiem.

      Przy innych pytaniach ci nie pomogę, bo to po prostu zależy od tego w jakim
      stanie to auto jest. Badanie jest konieczne. Kilkaset złotych trzeba wysupłać,
      jeśli poważnie myślisz o tym aucie.

      197 ty.s to dużo, nawet jeśli przebieg zrobiony był w trasie.
    • jestklawo Re: Kupić nie kupić? Dylemat 27.01.09, 09:51
      mintlock napisała:

      > Mam okazję kupić
      > samochód TOYOTA COROLLA Kombi Diesel z 2005 bo bardzo okazyjnej
      > cenie (ok. 50%) ceny rynkowej.

      ta okazja to dla sprzedającego

      > Ogólny stan jest
      > bardzo dobry. Pali 6l/100 w mieście.

      to zdanie sprzedającego?, bo ...

      > wszystkie części sa już "zajechane" i teraz będzie
      > trzeba wszystko remontować

      > przegląd w serwisie. Kosztuje to ok. 300zł

      jeżeli sprzedający za to zapłaci, to co ci szkodzi?

      > Poszukuje samochodu dla siebie takiego, który będzie
      > bezproblemowy,tzn. wsiadam i jadę

      to tylko komunikacja miejska. A tak serio, to odpuść sobie tego
      złoma. Nikt nie sprzeda dobrego auta za połowę wartości.


    • fredoo Re: Kupić nie kupić? Dylemat 27.01.09, 10:14
      Bezproblemowy i tani to Lanos a nie Toyota po przejściach.
    • mintlock Re: Kupić nie kupić? Dylemat 27.01.09, 10:17
      Dzięki za odpowiedzi.
      Dodam tylko, że ten samochód był użytkowany jako firmowy. Cena za
      niego to ok. 16-17tys., więc myślę, że jest okazyjna.
      Sprzedający nie ma tu żadnego interesu, żeby mi ten samochód
      sprzedać. A info na temat samochodu, mam bezpośrednio od osoby,
      która nim jeździła.
      • tocqueville Re: Kupić nie kupić? Dylemat 27.01.09, 10:28
        ok, przepraszam, moja wina że nie zrozumiałem wcześniej - 50% aktualnej ceny
        rynkowej - hmmm, można zaryzykować, choć ja bym nie brał.
        • wujaszek_joe Re: Kupić nie kupić? Dylemat 27.01.09, 10:48
          a ja bym wziął. Przebieg jest po prostu prawdziwy, jeśli robisz do 20tyś km
          rocznie to powinien długo posłużyć.
          Jesli wymieniono skrzynię i działa teraz dobrze to nie wiem czym się martwić.
          Przy zakupie używanego auta cenna jest znajomość jego przeszłości. Jeśli cena
          jest okazyjna to sprawdzić w serwisie i brać
        • heniekfilak Re: Kupić nie kupić? Dylemat 04.02.09, 21:26
          Dobra rada....służbówka tylko do przebiegu 110-120 tys. jak ci sie uda znależć :)
          Co do Toyoty to zakłdam ze to 1.4 D4D (90KM), skrzynia padła bo ta sama jest w benzyniaku a tamtem ma sporo nizszy moment obrotowy wiec to nomalne, niestety musisz sie liczyc ze w koncu cos znow sie z nia stanie a ceny czesci Toyota ma koszmarne poprostu, nie mowie o kosztach remontu. U mnie tez posiadamy takie samochodziki, silniki nie maja raczej problemów olejowych ale turbiny sie lubia konczyc jako ze sa dosc wyslilone ( zauwazalna baaaaardzo duza turbo dziura przy niskich obrotach ). Zawieszenie jest twarde i raczej sie nie sypie wiec nie ma sie co martwic. Jedna uwaga mocno subiektywna - jakos nie mam zaufania do tego modelu ( nie jest specjalnie wygodny, kiepsko sie prowadzi i nie jest "pewny" w prowadzeniu)a sporo nim juz przejechalem. Jezeli to 2.0 D4D to lepiej bo mniej wisilony ale i silnik ciezszy wiec zawieszenie podobno mniej trwale uklad kierowniczy tez cierpi, poza tym lubi padac wywazenie walu korbowego i czujnik polozenia walu korbowego a to juz kosztuje. Generalnie 200t km to duzo za duzo jak na samochod nie od dziadka tylko sluzbowka. Plusy = pewnie byl serwisowany wiec osprzet powinnien byc w dobrym stanie, a co do glownych podzepolow to na 100 % zaden serwis ci nie powie za zadna kase ze cos ci sie zaraz nie urwie cos waznego i drogiego niestety - raczej odpusc chyba ze bardzo ufasz marce i tej osobie.
          Heniek
      • simon_r Re: Kupić nie kupić? Dylemat 30.01.09, 09:19
        Ja bym brał. Sam teraz jeżdżę takim tojtojem i naprawdę po wcześniejszych
        przeżyciach z Astrami, Fordami, Fiatami i Renault teraz mam święty spokój. Toyka
        poprostu jeździ a ponieważ jest autem firmowym to nie mam żadnych zmartwień
        serwisowych - czyli na serwisie nie oszczędzam, robię go regularnie w ASO.

        Moim zdaniem kupienie auta, które było autem firmowym ma sens gdyż ma się
        pewność, że przebieg nie był kręcony a wszystkie akcje serwisowe były robione na
        czas.

        A na dodatek ten diselek naprawdę fajnie jeździ.
    • robert888 [...] 27.01.09, 10:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • drab59 Re: jak się boisz kłopotów to nie bierz 27.01.09, 11:19
        Jak zwykle mało merytorycznie i w obrzydliwej formie.
        Twoje posty nie pasują do tego forum.
        • robert888 posiedzisz tu troche to sie przyzwyczaisz. To nie 27.01.09, 11:41
          jest forum meritum tylko forum humorum defekalium.
          Na 95% pytań nie można odpowiedzieć merytorycznie, bo pytający nie
          wie o co pyta, albo (przeważnie) jest mentalnym niechlujem aby
          wystarczająco precyzyjnie poskładać kilka zdań. Moje odpowiedzi
          wyłącznie wpisują się w ten "poziom" he he:) Większość pytań jest
          zwyczajnie gamoniowatych (wbrew maksymom o "niegłupowatości" pytań).
          No ale pa, miło sie gawędzi lecz muszę iść poziewać.
          • mintlock Re: posiedzisz tu troche to sie przyzwyczaisz. To 27.01.09, 11:55
            Dziękuję za wszystkie rzeczowe porady, te mniej rzeczowe przemilczę.

            Ciekawe, czy słyszał Pan, że nie ma głupich pytań są tylko głupie
            odpowiedzi, a swoją drogą niektórych odpowiedzi nie powinno być
            wogóle.
            • robert888 taaa taaa słyszał słyszał i ciągle słyszy he he 27.01.09, 12:05
              łatwiej klepać mantre niż wystękać coś logicznego.
              • mintlock Re: taaa taaa słyszał słyszał i ciągle słyszy he 27.01.09, 12:18
                Zawsze mnie dziwiło jaką niektórzy posiadają "magiczną" zdolność. Na
                podstawie paru zdań napisanych na forum przez anonima potrafią
                ocenić, sklasyfikować, porównać, wydać osąd na temat kogoś o kim tak
                naprawdę nie mają zielonego pojęcia.
                Nie wiem skąd to się bierze, to przecież prawdziwy dar od boga.
                • pancwynar Re: taaa taaa słyszał słyszał i ciągle słyszy he 29.01.09, 12:50
                  celnie!:)
          • net_friend Re: posiedzisz tu troche to sie przyzwyczaisz. To 28.01.09, 14:55
            > jest forum meritum tylko forum humorum defekalium.
            > Na 95% pytań nie można odpowiedzieć merytorycznie, bo pytający nie
            > wie o co pyta, albo (przeważnie) jest mentalnym niechlujem aby
            > wystarczająco precyzyjnie poskładać kilka zdań. Moje odpowiedzi
            > wyłącznie wpisują się w ten "poziom" he he:) Większość pytań jest
            > zwyczajnie gamoniowatych (wbrew maksymom o "niegłupowatości" pytań).
            > No ale pa, miło sie gawędzi lecz muszę iść poziewać.

            Merytoryczny kolego, leżysz przed monitorem jak znudzona pani czekająca na
            klapsa, odświeżasz forum co minutę i nic cię juz nie cieszy. Wypracuj sobie
            terapię uczącą niewłażenia i nieczytania tego co cię nie interesuje. Na początku
            będzie trudno, ale nie poddawaj się.
      • freepalikot do robert888 28.01.09, 21:57
        Jak sobie poczytam twoje posty z innego forum, gdzie dodałeś sobie
        jeszcze jedną ósemkę, to już nie jesteś taki bystry (he,he) rzekłbym
        nawet, że jesteś cymbał (he,he)
        • robert888 nigdzie nie dodaję ani nie odejmuję sobie ósemek 31.01.09, 11:47
          ani jednej ani pięciu etc.
          cymbale, trzymaj nos bliżej ziemi bo ci trop zginie he he:)
          • freepalikot he,he osioł wstydzi się przyznać... 01.02.09, 22:30
            cymbałem to Ty już zostałeś..., akurat na forum gdzie ja mam coś do
            powiedzenia, podczas gdy ty możesz jedynie głupio pytać, he he. bez
            odbioru ćwoku
    • tocqueville Re: Kupić nie kupić? Dylemat 27.01.09, 10:41
      jeszcze jedno - jeśli skrzynia była wymieniana przy 100 tys. znaczy, że ktoś ją
      nieźle katował. Jeśli katował skrzynię to pewnie tez inne elementy.

      Ogólnie zakup można rozważyć - ale ty tego nie rób. To auto nie jest dla Ciebie,
      raczej dla osób lubiących ryzyko, lubiących grzebać w aucie, których nie
      przeraża wizja awarii.
      • wujaszek_joe Re: Kupić nie kupić? Dylemat 27.01.09, 10:50
        To co ona ma kupić za 16tys. zł?
        • bambo.pl Re: Kupić nie kupić? Dylemat 27.01.09, 13:17
          heja
          ja kupiłem auto uzywane po firmowe którym jezdziła inna osoba-
          120 000 km teraz uzytkuje go zona i jest ok ( przeglady jakosc
          paliwa i inne ) podczas tych 120 000 km były ok zatem warto kupic
          cos z wiekszym przebiegiem ale bynajmniej autentycznym....
          • tocqueville Re: Kupić nie kupić? Dylemat 27.01.09, 13:39
            myślałem, że przebieg autentyczny jest lepszy
            • drab59 Re: Kupić nie kupić? Dylemat 27.01.09, 15:37
              Tocqueville, nie wchodź na ten kruchy lód. Przebieg autentyczny bynajmniej
              jest lepszy i basta. Bynajmniej dla mnie basta :-)
              • tocqueville Re: Kupić nie kupić? Dylemat 28.01.09, 22:35
                bynajmniej nie chodzi by było najmniej?
      • programistajava Re: Kupić nie kupić? Dylemat 29.01.09, 08:42
        > jeszcze jedno - jeśli skrzynia była wymieniana przy 100 tys. znaczy, że ktoś ją
        > nieźle katował. Jeśli katował skrzynię to pewnie tez inne elementy.
        NIE. Moj kumpel jezdzil firmowa corolla bez szalenst wi tez mial juz problemy ze
        skrzymni, Nie musial wymienaic calej ale robili mu CHYBA synchronizatory czy cos..
    • frax1 Re: Kupić nie kupić? Dylemat 28.01.09, 17:47
      Jedź go sprawdź do serwisu zajmującego się dieslem jak wyglądają wtryski (czy
      nie leją np.), jak tłoczy turbo i jak będzie ok to kupuj - jeżeli Ci w aso tego
      nie powiedzą i nie pokażą to jedź do specjalisty z kompem od diesla i z wiedzą o
      takich silnikach. Jak coś będzie nie tak to dowiedz się ile kosztuje naprawa
      (wymiana) i negocjuj cenę. 200 tyś km to nie jest niespotykany przebieg na
      diesla z takiego rocznika - śmiem twierdzić że 90% tych 120 tyś na allegro ma
      taki przebieg. Poza tym używane auta to jest ryzyko - nie ważne jaki przebieg
      zawsze może coś pójść nie tak i musisz o tym wiedzieć aby mieć fundusz tzw.
      awaryjny. Ja bym kupił, szczególnie jak nie jeździsz bardzo dużo (tj. 50 tyś km
      rocznie), a z Twojego posta to nie wynika. A to że jest wymieniona skrzynia to o
      niczym nie świadczy - może była to zwykła awaria. To jest okazja i musisz
      pamiętać, że to jest zawsze ryzyko, czasem może być opłacalne czasem nie, przy
      tej marce (łatwość sprzedaży) i cenie moim zdaniem można zaryzykować.
    • piotr_z5 Re: Kupić nie kupić? Dylemat 28.01.09, 22:57
      dziwne że po 100-tyś została wymieniona skrzyna ktoś musial niezle
      biegami mieszać i auta niezałować a na 4 lata to dyzo jak 195-tyś
      przebiegu
      • bambo.pl Re: Kupić nie kupić? Dylemat 28.01.09, 23:00
        eeee tam 190 000 to dla sredniej klasy diesela nic - jeżeli
        przyjmiemy sredni przebieg 400 000 to mamy 50 % sprawny silnik albo
        może nie hmm,,,,,,
        • frog6 Re: Kupić nie kupić? Dylemat 29.01.09, 23:15
          Firmy zazwyczaj sprzedają auta osobowe po ok. 200 tyś. przebiegu, bo się ich po
          prostu dalej nie opłaca eksploatować. Auto z takim przebiegiem może się stać
          skarbonką, do której trzeba będzie wrzucić ładnych kilka tysięcy złotych (do
          wymiany mogą być: wtryski, turbo, sprzęgło, elementy zawieszenia, wydech czy
          opony, poza tym, jeśli jest klima, ona też może wymagać nakładów finansowych, a
          serwis Toyoty do tanich nie należy). Moim zdaniem nie warto kupować takiego
          samochodu, nawet za 16-17 tyś. zł.
          • simon_r Re: Kupić nie kupić? Dylemat 30.01.09, 09:30
            frogu!!... miałeś kiedyś służbowe auto??

            Otóż ja jeżdżę S-klasą od wielu lat i nigdy nie wymieniano mi auta z powodu
            "wysokich kosztów eksploatacji". Koszty te były zwykle normalne i niezmienne od
            początku do końca użytkowania. Służbowe auto MUSI przechodzić przeglądy zgodnie
            z książką serwisową i zwykle nic w nim się nie dzieje. A firma pozbywa się auta
            zwykle wtedy gdy spełnione są trzy warunki:
            1. księgowo się już nie daje odpisywać amortyzacji bo się zamortyzowało
            2. kończy się gwarancja.. i tu faktycznie powstaje ryzyko kosztowe
            3. jego wiek i przebieg jest jeszcze na tyle mały, że dość łatwo się autko
            sprzeda za jeszcze przyzwoitą cenę.

            Jeśli auto firmowe nie miało żadnego wypadku to ja takie brałbym bez wahania
            gdyż jest pewne, że było właściwie serwisowane.
        • 737ng Re: Kupić nie kupić? Dylemat 30.01.09, 02:52
          bambo.pl napisała:

          > eeee tam 190 000 to dla sredniej klasy diesela nic - jeżeli
          > przyjmiemy sredni przebieg 400 000 to mamy 50 % sprawny silnik albo
          > może nie hmm,,,,,,


          I te pozostale 200 000 przy przebiegach zalozycielki wystarczyc powinno na okolo
          20 lat. Firmy, owszem, pozbywaja sie. Ale tez firmy inaczej uzywaja.

          Z drugiej strony przy 10 000 rocznie czy nie wiecej sensu ma chocby corolla ale
          z malym silnikiem benzynowym?

          K.
    • gzagorski Re: Kupić nie kupić? KUPIĆ i to jak najszybciej!!! 30.01.09, 13:37
      Kupiłem nowe Grande ( w salonie ) i teraz stoi u rzeczoznawcy,na
      dzień dzisiejszy wiem, że było napewno malowane. Dalsze badania
      pokażą czy było mocno bite! Ty tą Toyotę znasz więc brać.
      • sven_b Re: Kupić nie kupić? KUPIĆ i to jak najszybciej!! 30.01.09, 13:41
        Napisz niedługo o rozwoju sytuacji.
        • gzagorski Re: Granda Punto!!!!!!!!!!! 31.01.09, 23:34
          W moim Granda tylko klapa od komory silnika nie malowana.
          Na tylnich błotnikach wykwity rdzy.
          Granda Punto zakupione w styczniu 2007 roku. Ja nie miałem żadnej
          kolizji ani poważniejszego wypadku.
          Wada lakiernicza czy jakie inne licho?
    • kongerg Re: Kupić nie kupić? Dylemat 31.01.09, 11:36
      2005rok z takim przebegiem ? zapomnij ! to sa zabalsamowane zwloki!
    • josner jak nie ty to handlarz 02.02.09, 08:47
      Jak nie weźmiesz ty, to weźmie handlarz, zrobi "drobną" korektę
      licznika i sprzeda drożej.
      • erkopt Re: jak nie ty to handlarz 04.02.09, 14:35
        jak nie chcesz to ja go biorę ;) daj tylko namiar..
        Pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka