fretless
27.01.09, 12:10
Witam
Irytuje mnie problem pobierania opłaty przez dilerów za auta
zastępcze w trakcie napraw gwarancyjnych. Mam tu na myśli dokładnie
aso audi.
Ponadto czas oczekiwania na części i terminy wizyt są co najmniej
śmieszne.
Podam prosty przykład: Drobna naprawa przełącznika; w Polsce czas
oczekiwania na wizytę (diagnozę)7 dni i czas oczekiwania na część 14
dni, co razem daje nam 21 dni i opłata za auto zastępcze - bo
naprawa potrwa ok 5 godzin- 200 PLN +vat.
Ta sama naprawa w pipiduwie w Niemczech, trwała 2 dni i auto
zastępcze za darmo na cały dzień. Postanowiłem więc zadzwonić do
importera -KULCZYK TRADEX i dowiedzieć się dlaczego tak jest.
Okazuje się , że kwestia poboru opłaty za samochód zastępczy nie
leży w ich gestii - patrz przyzwalają na to - a co do części, to
miła pani odpowiedziała: "no wie pan, to nie takie proste".
Proste jednak jest w Niemczech, Czechach i Słowacji, ale u nas -
NIE.
Proszę o wpisanie się wszystkich, którzy mają podobne odczucia z
serwisem audi.
Pozdrawiam
F