10.07.09, 08:38
W tym tekscie brakuje najwazniejszej informacji - zgodnie z rumunskimi przepisami, za wieksze wykroczenia, policja ma prawo zatrzymac prawo jazdy. I nie jest to zadne naduzycie, choc oczywiscie na cudzoziemcow zwraca sie szczegolna uwage. Prawo jazdy zatrzymywane jest na 24 godziny, potem mozna je odebrac z komisariatu policji. Po 14 dniach jest przesylane do komendy glownej, a stamtad do polskiej placowki dyplomatycznej. Po 14 dniach od zatrzymania dokumentu nakladany jest tez zakaz poruszania sie samochodem po Rumunii od 1 do 3 miesiecy. Policji na drogach rumunskich jest naprawde bardzo duzo, zwlaszcza na glownych drogach w sezonie wakacyjnym, wiec radze uwazac.
I jeszcze jedna uwaga. Przypominam, ze od 2007 r. Rumunia jest w Unii Europejskiej, wiec dowod osobisty spokojnie wystarczy, aby do niej wjechac.
Obserwuj wątek
    • barwie Rumunia 10.07.09, 08:43
      Autor zauważył jednak na końcu , że Rumunia jest członkiem UE więc wypadałoby solidniej pochylić się nad informacjami zawartymi w tekście - vide: wymagany paszport, opłaty celne
    • barwie Re: Rumunia 10.07.09, 08:44
      No właśnie.....Widzę, że muzeulsatului ubiegł mnie o klika minut :-)
    • Gość: sprawiedliwy Rumunia IP: 80.68.236.* 10.07.09, 08:49
      "Odradza się podróżowanie nocą ze względu na zły stan nawierzchni, nie zawsze oznaczone zwężenia dróg, nie oświetlone pojazdy zaparkowane przy drogach, a zwłaszcza nie oświetlone furmanki."

      Ciekawe skąd autor ma takie informacje. Drogi w Rumunii są w takim samym stanie jak u nas (są odcinki w kiepskim stanie, ale to raczej boczne drogi i w górach), albo lepsze, większość odcinków dróg krajowych ma nową nawierzchnię lub jest właśnie w remoncie, odcinki remontowane są dobrze oznakowane (co prawda tylko po Rumuńsku, ale po pierwszym razie można się zorientować co znaczy "Drum in lucru"), faktem jest, że w rejonach remontów, można napotkać odcinki (kilkumetrowe) o nawierzchni "księżycowej", ale takie same obrazki, widziałem i w Polsce i w Niemczech i we Francji, więc nie ma o czym mówić.
      Kierowcy w Rumuni są uprzejmi (oczywiście wyjątki są wszędzie) i chętnie "wpuszczają". Jeśli droga ma asfaltowe pobocze, to praktycznie bez wyjątku zjeżdżają, dając miejsce wyprzedzającym. Owszem, częste są furmanki, nawet na drogach krajowych, ale zważywszy na ich ilość, to kłopotów z nimi nie ma aż tyle.
      Jedyny "problemik" to ten że Rumuni parkują gdzie chcą, kiedy chcą i jak chcą :) (taka już "uroda") więc może się np. zdarzyć że na drodze z zakazem zatrzymywania się, samochód jadący przed wami nagle się zatrzyma, kierowca sobie wysiądzie i pójdzie bo "ma sprawę do załatwienia". Ale z tego co widać i u nas nie brakuje "łosi".
    • Gość: Rocky Re: Rumunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 08:52
      cos kręci autor z tymi opłatami przy kontrolach i przejściach granicznych . Nic takiego nie płaciłem. A policja bardzo ok. nie widziałem, żeby zatrzymywała obcokrajowców - nastawieli na lokalesów. A kulturą , uprzejmością i znajomościa języków dawali wyraz iz państwo postawiło za cel by budowali dobry wizerunek kraju. kiedys legendy krazyły o korupcji i naduzyciach policji rumuńskiej. Jazda noca po drugorzednych drogach to potwierdzam - sport ekstremalny
    • Gość: turysta Re: Rumunia IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 08:53
      tradycyjne kopiuj wklej i odświeżanie tematu w sezonie wakacyjnym bez uaktualniana tekstu
    • Gość: sprawiedliwy Re: Rumunia IP: 80.68.236.* 10.07.09, 09:17
      Jeszcze jedno:
      "Płatności należy regulować gotówką, w walucie krajowej."

      Kompletna bzdura! Nie ma problemu ze znalezieniem stacji, gdzie płatności można dokonywać kartą, nawet nie ma mowy o szukaniu, chyba wszystkie Rompetrol-e i inne stacje "sieciowe" (Shell, OMV itp.) akceptują Visę i MC. U nas też "u pana Kazia" rzadko można płacić kartą, więc Rumuni nie są tu żadnym wyjątkiem.
    • Gość: Gość:byłem_tam Re: Rumunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 09:24
      Mała poprawka odnośnie przeprawy promowej do / z Widynia. Za samochód osobowy płaci się 23 euro + 3 euro za każdą podróżującą nim osobę (włączając kierowcę). Przynajmniej tyle to było miesiąc temu:)
    • Gość: atha Re: Rumunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 09:41
      1. Jak pisał sprawiedliwy - stan głównych dróg w Rumunii jest bardzo dobry, drogi zaraz po remoncie lub w trakcie, na które państwo dostało środki z UE. Także podróżując głównymi drogami absolutnie nie ma problemu podczas jazdy nocą. oczywiście inną kwestią jest podróż po drogach drugo- i trzecio-rzędnych - brak pobocza, wąsko, dziury i wyrwy. Jak się pisze artykuł nie wolno myśleć cały czas stereotypowo, że Rumunia to koszmarne drogi, zdechłe konie na poboczach i łapówki. Podróżując po górach trzeba się liczyć z wieloma serpentynami i ostrymi podjazdami, na których silnik potrafi się mocno grzać.

      2. Sami Rumunie, jako ludzie bardzo uczynni i gdy potrzebna pomoc podczas jazdy pomogą - wskażą drogę etc a nawet naprawią rurę wydechową ;)) Natomiast na drogach jeżdżą szybko, wyprzedzają "na trzeciego" i trąbią - a to wszystko daje się we znaki na drogach górskich.

      3. W górach i małych wioskach trzeba pamiętać, że stacji benzynowych nie ma, a do miasta czasem daleko.

      4. "Turyści powinni być przygotowani na wydatek drobnych sum [...] także na przejściach granicznych." co to za bzdura?!?!!?!? Kolejny przejaw stereotypów. Tak było chyba 10 lat temu.

      5. Rumunia, to piękny kraj z cudownymi ludźmi, więc kto się wybiera - miłej drogi :)
    • Gość: Gość Re: Rumunia IP: 83.238.175.* 10.07.09, 10:02
      "Przeprawa promowa z Calafat (Rumunia) do Vidin (Bułgaria) jest droższa, bo ok. 17 euro" - nieprawda - w maju płaciłem za osobowy i 2 osoby w nim 29 euro + 6 euro za jakąś opłatę ekologiczną (żeby nie było nieporozumień, z kwitami i pieczątkami, nie była to żadna łapówa czy wymuszenie);

      druga rzecz - płatność kartą - nie miałem z tym problemów - na 1 tylko stacji nie mieli terminala, ale wszędzie indziej można było spokojnie płacić kartą;

      główne drogi są w dobrym stanie (jechałem od Cluj do Braszowa przez Sybin i z powrotem przez Shigisoare); a także od Oradei do Timisoary i stamtad przez Craiovą do Calafatu;

      fakt jednak, że górskie drogi są w gorszym stanie (pierwszy raz widziałem ograniczenie do 10 km, było to jakieś 70 km przed Poienari - i naprawdę było zasadne;-) ) . No i jadąc w nocy od Branu do Braszowa co chwilę wpadałem w większą lub mniejszą dziurę - to była rzeź:-).

      Policja faktycznie często widoczna (choć nie tak, jak w Albanii), ale nie robili żadnych problemów - spędziłem tam łącznie 2 tygodnie i przejechałem pewnie z 2000 km po tamtejszych drogach

      Kierowcy - trąbienie irytujące, wyprzedzanie w absolutnie niewyobrażalnych miejscach - na porządku dziennym; parkowanie "gdzie mi pasi" - też

      Ale wspomnienia mam bardzo miłe. Warto pojechać - to naprawdę nie jest dziki kraj
    • Gość: sprawiedliwy Re: Rumunia IP: 80.68.236.* 10.07.09, 10:13
      Wskazówka dla podróżujących z Bułgarii przez Rumunię:
      Przeprawa promowa przez Dunaj w Silistrii (BG) jest już po stronie rumuńskiej, przejście graniczne jest nad samym brzegiem Dunaju (płatność w RON). Kosztuje 35 RON za sam. os. (+/- 2 RON, bo kolega płacił i miało być za 3 sam. 105, chyba, ale facio wziął stówkę i nie chciał więcej :))
    • agawj2 Re: Rumunia 10.07.09, 10:20
      Proponuje, zeby wszyscy forumowicze, ktorzy odwiedzili Rumunie, rozprawili się ze stereotypami na temat tego kraju! Widze, ze juz zaczeliscie to robic, ogromnie mnie to cieszy, szczególnie podoba mi sie to, co pisze SPRAWIEDLIWY i ATHA, ja teraz dołaczam swoje uwagi do tego okropnego tekstu.
      1) Policja - bardzo uprzejma, nie mam owy o żadnych "drobnych kwiotach", czyhaniu na cudzozieców etc... . Byś może "drobne kwoty" mają miejsce przy przeprawach przez Dunaj do Serbii, ale jest to uregulowane prawnie, więc o czym mowa!!!
      2) Drogi - właściwie wszystkie drogi krajowe są BEZ ZARZUTU, oby u nas wreszcie takie powstały w takich ilościach! Drogi podrzędne są beznadziejne, ale czy w Polsce drogi lokalne sa dobre???? Bilas podróżowania po Rumunii - szybko i bezpiecznie.
      3) Dużym atutem Rumunii jest ... stosunkowo mała ilośc aut w porównaniu do tego, co się dzieje na naszych drogach. Dzieki temu nie ma tak wielu korków, nawet w duzych miastach. PRzejazd przez Bukareszt w godzinach porannych, kiedy wszyscy jadą do pracy, zajął na nie więcej niż pół godziny.
      4) Prawie wszędzie można płacić kartą, tak samo jak u nas! Oczywiście, w małym sklepiku w jakiejś pipidówie jest z tym pewien problem, ale pod tym wzgledem Rumunia niczym nie różni się od Polski, a nawet od wielu krajów zachodnich!!
      5) Prawie wszędzie można płacić w EURO.
      6) Standard i ceny holeti są bardzo przyzwoite! Trzygwiazdkowe hotele mają ZAWSZE klimatyzację, czystą łazienkę, śniadanie w cenie. Oraz uprzejma, mówiącą po angielsku obsługe. Ceny - w zalezności od atrakcyjniości regionu - 35 do 60 euro za noc. PRzy czym 60 EURO tylko na wybrzeżu i tylko w supercentrum Konstancy. W miastach takich jak Timisoara, Oradea, Tirgu Mures, Brasow, Sibiu (bardzo piekne, warte obejrzenia) można się w centrum przespac w świetnych warunkach za 40 euro.
      6) Cyganów w Rumunii jest mniej niż na Słowacji. Stereotyp Rumuna, ktory ma smagłą cerę, czarne włosy i kradnie jest po prostu STRASZNY!! 90 procent polulacji wyglada tak, jak w Polsce!
      7) Zdjęcia, ktore zamieścili autorzy są po prostu obraźliwe! Oczywiście, jest wciąż bardzo dużo starych Dacii, oraz furmanek, ale nie DOMINUJĄ ONE KRAJOBRAZU rumuńskiego! Ciekawe, że kiedy pisze się o włoszech, autorzy nie dają zdjęć starych fiatów PANDA, ktorych wciąz jest sporo na drogach włoskich! To jest dopiero meagakrzywdzacy stereotyp. Zamiast tych zdjęć proponowałabym trochę więcej fotek z dróg krajowych, trochę więcej zdjęć dobrych aut, ktore jeżdżą po drogach Rumunii.
      8) W górach i małych wioskach faktycznie nie ma stacji benzynowych, jak pisze ATHA, ale w którym kraju w Europie są???
      Zwiedzalam Francję, Włochy, Portugalię, Niemcy i jakoś nigdzie nie rzuciły mi się w oczy stacje benzynowe na wioskach. W każdym kraju mieliśmy problem, kiedy wskaźnik zuzycia benzyny niebezpiecznie zbliżał się do zera i byliśmy akurat w jakiejś "dzikszej" cześci kraju.
      Generalnie uważam, że Ruminia to kraj niedoceniany przez turystów, a szkoda, bo wszystko u nich jest atrakcyujne. Mają ciepłe morze z dobra infrastrukturą turystyczną, piekne miasta ze wspaniałymi zabytkami, deltę Dunaju z unikatową przyroda, piekne Karpaty ( wyższe i piekniejsze niż nasze), ciekawą i zróżnocowaną kulturę ( kraj wielonarodowy) , dobre ceny, lepsze drogi i, co nie bez znaczenia - sa stosunkowo blisko! Z Krakowa do Oradei jest 7 godzin samochodem.
    • Gość: fratschke Re: Rumunia IP: *.chello.pl 10.07.09, 11:02
      Hej, właśnie dziś wyjeżdżam do Rumunii (pętla wokół Transylwanii). Przeczytałem artykuł i trochę się przestraszyłem, bo powiela wszystkie zasłyszane przeze mnie legendy o tym kraju. Na szczęście komentarze nieco lepiej zorientowanych podróżników mnie uspokoiły, za co dzięki wam wielkie! :) Liczę na super przygodę i niezapomniane wrażenia, po powrocie postaram się coś na świeżo napisać. Pozdro!
    • Gość: atha Re: Rumunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 11:06
      Chciałabym jeszcze nadmienić pewną kwestię. To prawda, że Rumunia jest co raz bardziej "cywilizowanym" krajem, zaczyna doganiać starą Europę ALE dla tych co pragną poczuć jeszcze dawny klimat państwa polecam wycieczki w regiony górskie. W drodze do Fogaraszy z Sibiu im wyżej w górach tym: większa bieda, więcej żebrzących dzieci, więcej Cyganów, większy problem na drogach (ale to kwestia tego, że nie ma tam głównych dróg) ale wszędzie super sympatyczni ludzie.
      Ci co chcą zobaczyć "europejską" Rumunię niech się wybiorą do dużych miast, na północ kraju, nad morze do kurortów. Tych co interesuje "stara" Rumunia z klimatem "zatrzymanego czasu" niech jadą w góry i w deltę Dunaju, podobno też pod granicę z Mołdavią ale nie poświadczam bo nie byłam.
    • Gość: atha Re: Rumunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 11:09
      fratschke: niezapomnianych przygód i widoków w Transylwanii!! :) Jest cudnie. Nie zapomnij, że ten prawdziwy zamek Draculi to ten w Fogaraszach w Poienari a nie w Branie :)
    • agawj2 Re: Rumunia 10.07.09, 11:10
      Do Fratschke: napisz, napisz, bardzo jestem ciekawa Twoich wrażen. Ja byłam na urlopie w Rumunii dwa razy (dwa lata temu Maramuresz, Bukovina i Transylwania, w tym roku Wołoszczyzna, Dobrudża z Morzem Czarnym i Delta Dunaju, za każdym razem samochodem dośc spontanicznie, bez rezerwacji czegokolwiek) a więc moge powiedzieć, ze dość dobrze spenetrowałam ten kraj i zapewniam Cię, ze WARTO! Mam nadzieję,ze po powrocie dołączysz do fanklubu tego wspaniałego, romantycznego regionu w Europie:-)))
    • Gość: atha Re: Rumunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 11:15
      acha jeszcze jedno - fratschke pamiętaj, że Rumunia wciąga - ma niesamowitą magię, że chce się do niej wracać. Ja byłam raz w zeszłym roku (góry Apusenii i Fogarasze) i czuję niedosyt, pojadę tam jeszcze na pewno :))))
    • Gość: ernest77 Re: Rumunia IP: *.48.classcom.pl 10.07.09, 11:18
      Fakt, że powyższy opis to są głupoty nie zmienia tego, że wszyscy trochę przejaskrawiają tą Rumunię. Z tą jakością dróg to trochę przesadzacie. Dróg w Rumuni jest bardzo mało (puls taki, że i bez GPSa zawsze się dojedzie do celu) i tylko nieliczne są w dobrym stanie. W zeszłe wakacje przejechaliśmy po Karpatach ponad 3000km i przy wyjeździe z Rumuni średnią prędkość na GPSie mieliśmy 30km/h.
      Rumunia rzeczywiście jest pięknym krajem. Tylko niestety aby dobrze zwiedzić to trzeba przynajmniej 4 tygodnie. Nam przez prawie 2 tygodnie nie udało się dotrzeć do ich morza :). Chociaż taki mieliśmy plan.
      Takie małe ostrzeżenie.
      Jak się tam jedzie pierwszy raz jest niezły ubaw z tego jak Rumuni jeżdżą. Wykonują takie manewry na drogach a w szczególności w miastach, że momentami zwijaliśmy się ze śmiechu. Tak było dopóki auto jadace przed nami nie spowodowało czołowego zderzenia i drugie auto rykoszetem mineło nas o pare centymetrów. Wtedy przestaliśmy się śmiać i zaczeliśmy bacznie, nerwowo obserwować to co się dzieje na drodze.
      Masakra :)
    • Gość: gość Re: Rumunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 11:20
      za ten artykuł oraz za opis Bułgarii nie zapłaciłbym ani grosza. jeżdżę często do Rumunii i Bułgarii. W tekstach roi sie od błędów i stereotypów , które nie mają nic wspólnego z prawdą. Wielu z czytelników już je wytknęło.. Np dokumenty : wystarcza dowód osobisty (paszport nie jest potrzebny) RO jest w UE, najbardziej popularna sieć stacji to Rompetrol i OMV i jeśli ktoś pokazuje jako typowe dla Rumuni obrazki : osiołek i wóz z sianem oraz serpentyny trasy transfogarskiej - TO ZNACZY ŻE NIGDY NIE BYŁ W RUMUNII. Trasy tranzytowe NICZYM nie różnią się jakością od tras w Polsce.
    • Gość: Gość Re: Rumunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:56
      do atha: popieram - Rumunia niesamowicie wciąga, aż łezka w oku się kręci, bo zobaczyłam Poienari, Sibiu, Sighişoare, objechaliśmy Banat i Maramuresz. Wspaniałe jedzenie (im mniejsza, domowa restauracja przydrożna, tym smaczniej, ach te ciorby :), uczynni ludzie, wiele zaskakujących widoków i widoczków, wiele dobrych wrażeń z jazdy po drogach i zupełnych bezdrożach, wspaniałe cerkwie i monastyry i oddech pięknych gór. Cimitirul Vesel w Sapancie ;)
      Potwierdzam standard pensjonatów - powstają nowe, czyste, wydaje się, że turystyka zmierza we właściwym kierunku.
    • Gość: dyziek Re: Rumunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:56
      Widzę, że rozsądnych kierowców z informacjami na czasie na szczęście nie brakuje i jedziecie z autorami tych wypocin jak należy:) Od siebie pozostało mi dodać jeszcze: na ch.j komu w galerii zdjęć ta flaga?! Cofacie nas do poziomu 4 klasy podstawówki czy jak?!
    • Gość: Planer Re: Rumunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:59
      Zamierzam się wybrać do Rumuni. Jak jest z dogadywaniem się po rosyjsku? Znam dobrze,a angielski,niestety średnio...
    • Gość: Gość Re: Rumunia IP: *.upc-c.chello.nl 10.07.09, 13:30
      Artykuł to bzdura.
      Kraj piękny, ludzie uczynni, jak się zgubiliśmy to dwa razy nas tubylcy pilotowali własnym samochodem do właściwej trasy (bezinteresownie - raz policja raz zwykły człowiek, który na czas pilotowania zamknął swój sklep!).
      Drogi - tu trzeba być ostrożnym, ponieważ wiele dróg jest w remoncie a "uwaga wyboje na odc. 200 km" to norma. Poza tym - jak objaśnili nam tubylcy - część dróg na oficjalnych mapach to "pobożne życzenie Ceaucescu" więc może się zdarzyć, że jakaś mniejsza droga z mapy po prostu nie istnieje. Zawsze warto pytać tubylców.
      UWAGA: po wiejskich drogach (również w górach) plączą się samopas krowy, nie przesadzam, jadąc samochodem trzeba uważać.
      Starsi ludzie władają w większości językiem francuskim, młodzi angielskim. W pobliży granicy ukraińskiej można się dogadać po rosyjsku. Poza tym z każdym na migi i obrazkowo :)
      WAŻNE dla osób wybierających spontan i jadących bez rezerwacji: pierwsze, co Rumuni zrobili po wejściu do UE to postawili tabliczki "pensiunea" (noclegi) w każdym miejscu, gdzie taki pensjonat MA POWSTAĆ. Można więc się zdziwić trafiając na pensjonat doskonale oznaczony, ale cóż - dopiero w budowie :) Z tego względu noclegu należy szukać raczej za dnia.
      Dla osób podróżujących z namiotem miła wiadomość: w Rumunii można się rozbijać wszędzie poza parkami narodowymi.
      W pobliżu granicy ukraińskiej może się zdarzyć, że policja wylegitymuje turystów. Nie ma się czego bać, po prostu wzmożona czujność na granicy UE.
      W sklepach trudno o czarną herbatę. Kto lubi niech bierze ze sobą.
      Cyganie urzędują w miastach, na targach i innych zbiorowych miejscach trzeba pilnować dobytku, ale to jak wszędzie.
      WAŻNE: zapisać sobie numery do konsulatu. My mieliśmy wypadek i pomoc pani Konsul okazała się nieoceniona.
      Służba zdrowia w stanie lekko nieciekawym - karetka w postaci starej daczi z ledwo słyszalną syreną i brakiem wyposażenia odwiozła 3 osoby po wypadku do szpitala bez rentgena i zostawiła na pastwę losu. Konsulat jednak pomógł w przeniesieniu do innego szpitala i wszystko skończyło się szczęśliwie. W dużym mieście nawet lekarze mówili po angielsku.
      Nie wiem jak teraz ale 2 lata temu nikt w szpitalu nie miał pojęcia po co jest Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego i za usługi medyczne zażądano opłaty gotówką.
      Policja w sprawie wypadku załatwiła wszystko w 1 dzień, poszkodowany Rumun sprowadził na komisariat swojego kolegę, który mieszkał kiedyś w Polsce i zna trochę język i który pomógł w tłumaczeniu. Sprawa zakończyła się polubownie, nikt nikomu nie skakał do gardła i wszyscy rozeszli się w miłym nastroju. Pomijam fakt, że z komisariatu policji nie można było wysłać faksu "poza województwo" :)
      Generalnie jest to naprawdę przyjazny i ciekawy kraj a elementy "siermiężnej rzeczywistości" nie pozwalają się nudzić.
      Na koniec: Gdy ktoś Was poczęstuje palinką - rumuńskim bimbrem, nie wybrzydzać tylko pić. PYSZNY!
      Wszystkich wyjeżdżającym życzę miłego wyjazdu!
    • Gość: anthem Re: Rumunia IP: *.multimo.pl 10.07.09, 13:35
      Autor mija się z prawdą w wielu miejscach. Mandaty nie są raczej wysokie, ja za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym zapłaciłem 120 ron! Poza tym coś z tymi winietami nie tak, ja żadnej winiety nie miałem i nikt na to nie zwrócił uwagi! No i ten paszport:) Autor zapomniał że Rumunia jest w UE i potrzebny tylko dowód:)
      Drogi natomiast są w różnym stanie - od świetnych po gorszze niż u nas, ale jeździłem dużo nocą i nic się nie przytrafiło.
    • Gość: wrednyy Re: Rumunia IP: *.chello.pl 10.07.09, 14:27
      ąz chce sie jechac czytajac komentarze, znacie dobry serwis Rumunii i jakies forum dla tych co jada pierwszy raz???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka