IP: *.icpnet.pl 01.01.04, 14:52
Uslyszalem w TVN, ze od nowego roku do kazdej sluczki trzeba
wzywac policje. Brak protokolu wupadkowego z policji moze spowodowac
problemy z wyplata odszkodowania. Jestem zdziwiony, gdyz pierwszy raz o tym
slyszalem. Czy ktos wie o tym wymysle biurokratycznym wiecej.
Pozdrowienia noworoczne dla wszystkich forumnowiczow( z wyjatkiem Henia)
Obserwuj wątek
    • Gość: marcinc3 Re: stluczka IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.01.04, 10:01
      tak nowe prawo ubezpieczeniowe kazda kolizja musi byc zgloszona na policji co
      nie rowna sie z obecnoscia policji na miejscu
      • fikol2 Re: stluczka 02.01.04, 10:05
        Gość portalu: marcinc3 napisał(a):

        > tak nowe prawo ubezpieczeniowe kazda kolizja musi byc zgloszona na policji co
        > nie rowna sie z obecnoscia policji na miejscu

        Czy wiesz może co jest podstawą prawną takiego przepisu ?
        Nowela ustawy, rozporządzenie Ministra Finansów .... ??

        PZDR
        • Gość: Arturro Re: stluczka IP: *.tkb.net.pl 02.01.04, 23:53
          Wlasnie gdzie o tym chorym pomysle mozna przeczytac ??
          • Gość: Allegra Re: stluczka IP: 195.245.213.* 03.01.04, 15:28
            Ustawa o ubezpieczeniach z 22.05.2003 r. nakłada obowiązek wzywania policji do
            kolizji.
    • Gość: autouser Re: stluczka IP: 62.233.172.* 03.01.04, 15:34
      napewno ?
      • Gość: mgr Re: stluczka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 16:38
        Kochany.
        Jak podpisywałeś umowę z ubezpieczycielem to tam stoi jak byk, co powinieneś
        zrobić żeby łaskawie zechcieli zainteresować się twoją szkodą.
        Niczego więcej niż podpisałeś nie mogą od ciebie wymagać.
        POZDR
    • Gość: V Re: stluczka IP: *.gdynia.mm.pl 04.01.04, 00:30
      nie wiem dlaczego uważacie ten pomysł za niedorzeczny ??

      Firmy ubezp. chcą ukrócić wyłudzenia odszkodowań natomiast dla uczestników
      kolizji szczególnie tych co są niewinni zdarzenia to dodatkowe zabezpieczenie
      swoich racji.

      Kiedys baba we mnie stuknela spisalismy protokół, nie wzywałem policji i
      później miałem prblemy z ta szmatą bo się chciała wykręcić. A tak miałbym
      święty spokój

      V
      • Gość: Kompressor Re: stluczka IP: 212.160.230.* 04.01.04, 01:39
        co to za problem zglosic na policji stluczke ? wkoncu nie zdarza sie to
        codziennie ani co miesiac wiec mozna poswiecic nawet i te kilkadziesiat minut..
        • emes-nju Re: stluczka 05.01.04, 11:26
          Gość portalu: Kompressor napisał(a):

          > co to za problem zglosic na policji stluczke ? wkoncu nie zdarza sie to
          > codziennie ani co miesiac wiec mozna poswiecic nawet i te kilkadziesiat
          minut..


          Gdzie czeka sie na przyjazd policji kilkadziesiat minut? Bo w Warszawie nawet
          przed wprowadzeniem tych przepisow (sankcjonujacych prawnie, zwyczajowe
          dotychczas, uznawanie KAZDEGO za zlodzieja i wyludzacza!) na policje mozna bylo
          czekac nawet kilka godzin! Teraz beda kolejki spoleczne i "przyjazdy
          komercyjne" - za kase. A kto w tym czasie bedzie sie zajmowal sprawami
          wazniejszymi niz czyjs pogiety zderzak...?

          Panstwo policyjne rosnie w sile!!!
    • Gość: magnum123 Re: stluczka IP: *.lcs.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.04, 18:40
      Zobacz aktualnie obowiązujące przepisy ustawy z 22.05.2003 r. o ubezpieczeniach
      obowiązkowych

      bap-psp.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jednostka&akt=nr17041156&ver=-1&jedn=-1

      Pozdrawiam
    • Gość: magnum123 stluczka-OC Anno Domini 2004 IP: *.lcs.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.04, 21:55
      Dodając do poprzedniego postu:
      - zob. zwłaszcza art. 16-18 ustawy o OC

      --
      P.S.
      A przemądrzały magister, który uważa, iż ważne jest jedynie to co się
      podpisało, niech trochę poczyta, zanim rozpocznie swoje protekcjonalne wywody.
      Cytowana ustawa jest bowiem tym "czymś", co ma wpływ na treść umowy
      ubezpieczenia - czy tego chcemy, czy nie (jeżeli magister ma jeszcze jakieś
      wątpliwości, to niech zajrzy do Konstytucji - i póki co ... ).

      Na marginesie: Zakłady ubezpieczeń wykazały siłę swojego lobbingu ... :(

      • Gość: mgr Re: stluczka-OC Anno Domini 2004 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.01.04, 22:04
        Nadal podstawowym dokumentem wymaganym przez ubezpieczyciela pozostaje
        oświadczenie.
        Nie ma w przepisach mowy o przyjeżdzie Policji.
        Nie wymagane są żadne dokumenty z Policji.
        Ustawa wspomina tylko o POWIADOMIENIU Policji.
        To wszystko -Siło Lobbingu Nieprzemądrzała -bynajmniej.
        • Gość: magnum123 Re: stluczka-OC Anno Domini 2004 IP: *.lcs.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.04, 19:46
          Gość portalu: mgr napisał(a):

          > Nadal podstawowym dokumentem wymaganym przez ubezpieczyciela pozostaje
          > oświadczenie.
          > Nie ma w przepisach mowy o przyjeżdzie Policji.
          > Nie wymagane są żadne dokumenty z Policji.
          > Ustawa wspomina tylko o POWIADOMIENIU Policji.
          > To wszystko -Siło Lobbingu Nieprzemądrzała -bynajmniej

          Przypomnę jeszcze, co napisałeś wcześniej:

          "Kochany.
          Jak podpisywałeś umowę z ubezpieczycielem to tam stoi jak byk, co powinieneś
          zrobić żeby łaskawie zechcieli zainteresować się twoją szkodą.
          Niczego więcej niż podpisałeś nie mogą od ciebie wymagać."


          Ja stwierdziłem, że -wbrew Twojemu zapewnieniu- zakład ubezpieczeń może wymagać
          także tego, co przewiduje nowa ustawa, która niewątpliwie nakłada dodatkowe
          obowiązki na uczestników zdarzenia powodującego szkodę. Podałem też stosowny
          link do tekstu tej ustawy. Teraz usiłujesz nieudolnie wycofać sie ze swojego
          kategorycznego stwierdzenia.
          Nigdzie natomiast nie wspominałem o fizycznym przyjeździe Policji itp.
          Swoją drogą powstaje pytanie, jaki jest sens zawiadamiania jej o wykroczeniu
          drogowym, bez zamiaru oczekiwania na jej przybycie na miejsce zdarzenia.
          Jednocześnie Policja po otrzymaniu chociażby telefonicznego zawiadomienia o
          popełnieniu wykroczenia ZOBOWIĄZANA jest wszcząć czynności wyjaśniające i
          ustalić okoliczności kolizji drogowej (nakazuje jej to kodeks postępowania w
          sprawach o wykroczenia).
          Jak to uczynić bez przybycia na miejsce zdarzenia, zwłaszcza w razie sporu
          pomiędzy jej uczestnikami?. To pytanie jest raczej retoryczne.

          To wszystko Panie Magistrze.
      • Gość: mgr Re: stluczka-OC Anno Domini 2004 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.01.04, 22:11
        No to byłaby niezła SiłaLobbingu gdyby firmy ubezpieczeniowe były w stanie
        zmusić Policję państwową do interwencji w swich sporach z klientami.
        To POLICJA podejmuje decyzje o przyjęciu zgłoszenia i ewentualnym wyjeździe do
        kolizji -co pociąga za sobą tylko koszty(jeżeli strony kolizji nie są w sporze i
        nikt postronny nie brał w tym udziału.
        POZDR
    • Gość: Virgin Re: stluczka IP: *.gdynia.mm.pl 04.01.04, 23:37
      mgr (magazynier ?) - zmiany, o których tu mowa wchodzą od tego roku
      A to zeby nie bylo wyłudzeń to interes wszystkich nie tylko państwowej policji.
      Im wiecej szkód (tych fikcyjnych również) tym droższe składki

      V
      • Gość: mgr Re: stluczka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 00:15
        Nie wymądrzaj się tylko pokaż gdzie jest przepis na podstawie którego Policja
        musi przyjechać do stłuczonego reflektora.
        A co w przypadku jak spadnie mi na dach cegła z drewnianego kościoła??
        Gdzie w przepisach, na które się powołujesz jest artykuł stwierdzający
        konieczność dołączenia protokołu Policji???
        I na koniec, co robić jak Policja nas oleje(bo skąd mają wziąć czas i pieniądze
        na 50% nowych wyjazdów i protokoły)???
        • guest_of_honour Obowiązek to ZGŁOSZENIE 05.01.04, 21:33
          "gdzie jest przepis na podstawie którego Policja musi przyjechać do stłuczonego
          reflektora."

          Obowiązek to ZGŁOSZENIE i MUSZĄ je przyjąć. Sprawa wtórna - czy zechcą
          przyjechać i jak pokazuje praktyka nie zawsze przyjeźdżają. Po przyjęciu
          zgłoszenia mogą zażądać osobistego spisania "u nich". W dużych aglomeracjach
          czeka się przeciętnie 2-3 godziny ale "w trasie" może już nikt się nie
          pofatygować i dlatego w ustawie mowa jest tylko o zgłoszeniu, nie o przyjeździe.
          Problem pojawi sie jednak wówczas, jak mimo przyjętego zgłoszenia nigdzie nie
          zostanie ono odnotowane! i co wtedy? pozostaje zapłakać ;(
    • fikol2 Re: stluczka 05.01.04, 09:05
      Dzięki za info dotyczące podstawy prawnej.
      Sprawa na mój gust jest gdzieś naciągana. Ustawa co prawda mówi o obowiązku
      powiadomienia Policji (Art. 16.), ale nie jest to przecież jednoznaczne z
      koniecznością obecności Policji na miejscu zdarzenia i w konsekwencji
      sporządzenia właściwego protokołu. Co w takim razie, w odczuciach firm
      ubezpieczeniowych, ma spowodować, że Policja ma przyjechać do każdego
      stłuczonego kierunkowskazu?
      Nie znając odpowiedzi na to pytanie boję się jedynie o to, że bez stosownego
      kwitu z drogówki, nie dość, że nikt z firmy ubezpieczeniowej nie będzie chciał
      ze mną rozmawiać to jeszcze czeka mnie potem sprawa o wyłudzenie odszkodowania.
      Także to chyba nie przepisy, a takie a nie inne praktyki ubezpieczycieli w
      zakresie likwidacji szkód zmuszą jednak wszystkich do dzwonienia na Policję
      nawet przy najmniejszej usterce.
      PZDR
      • Gość: magnum123 Re: stluczka IP: *.lcs.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.04, 18:59
        Zgadzam się.
        Ja również przede wszystkim obawiam się "praktyki", jaką na tle tych przepisów
        przyjmą zakłady ubezpieczeń. Nowe przepisy dadzą im chyba "większe możliwości"
        od tych, które istniały do tej pory. Powszechnie wiadomo (ja to wiem z
        doświadczenia zawodowego), jak duża była liczba całkowicie bezpodstawnych odmów
        wypłaty odszkodowań w sytuacji, gdy do "zdarzenia drogowego" nie wezwano
        Policji.
        Stąd moje obawy.

        Pozdrawiam
    • Gość: mccoy a co powiecie na to IP: *.tpnets.com 05.01.04, 22:53
      Kolega miał dziś stłuczkę.
      Na trzypasmowej jezdni zjeżdżając na środkowy z lewego spotkał się
      z panią wjeżdżającą na srodkowy z prawego.
      Pozornie jasna sprawa - jego wina - pani była z prawej.
      Tylko, ze pani przekroczyła CIĄGŁĄ LINIĘ!!!
      I co na to policja. Pani mandat 500 zł, a kolego 100 zł
      i orzeczenie winy po jego stronie... Gdzieś tu logika się zagubiła.
      Podobno to konsekwencje jakiejś kolejnej zmiany w przepisach.
      Teraz też jak się wpakujecie na zaparkowane auto pod znakiem zakazu,
      to też jest wasza wina, a nie barana stojącego byle gdzie.
      Wiecie coś o tym, jak wam sie podoba przypadek kolegi???

      • fikol2 Re: a co powiecie na to 06.01.04, 09:06
        Gość portalu: mccoy napisał(a):

        > Kolega miał dziś stłuczkę.
        > Na trzypasmowej jezdni zjeżdżając na środkowy z lewego spotkał się
        > z panią wjeżdżającą na srodkowy z prawego.
        > Pozornie jasna sprawa - jego wina - pani była z prawej.
        > Tylko, ze pani przekroczyła CIĄGŁĄ LINIĘ!!!
        > I co na to policja. Pani mandat 500 zł, a kolego 100 zł
        > i orzeczenie winy po jego stronie... Gdzieś tu logika się zagubiła.
        > Podobno to konsekwencje jakiejś kolejnej zmiany w przepisach.
        > Teraz też jak się wpakujecie na zaparkowane auto pod znakiem zakazu,
        > to też jest wasza wina, a nie barana stojącego byle gdzie.
        > Wiecie coś o tym, jak wam sie podoba przypadek kolegi???
        >
        Hej mccoy, nie wierzę, ... po prostu nie wierzę.
        Po pierwsze dlatego, że mógł się w ogóle taki osąd w głowie nawet najgłupszego
        policjanta zrodzić, a po drugie zaś, że Twój kolega taki mandat (w tym także
        swoją winę za spowodowanie zajścia drogowego) przyjął.
        Jeszcze jest jedna opcja, że coś polewasz z tą ciągłą na prawym pasie.
        Wyjaśnij coś proszę - bo na razie jestem zdruzgotany.
        PZDR
        • Gość: Kazio Nowe w przepisach IP: *.ibch.poznan.pl 06.01.04, 12:20
          Znalazlem cytat z Zycia Warszawy. Szczeka, rece i inne czesci ciala mi opadly
          PZDR

          "Kierowcy stuknięci przez rząd

          Kto dopisał do ustawy o ubezpieczeniach zwrot "w szczególności"? Nikt nie
          pamięta. Profesor Eugeniusz Kowalewski, który ją opiniował, uważa, że to błąd
          stylistyczny. Błąd, który przeklinają kierowcy - pisze "Życie Warszawy".

          Od kilku dni kierowcy są alarmowani informacjami, że każdą stłuczkę muszą
          zgłaszać policji. "ŻW" ustaliło jednak, że całe zamieszanie to po prostu efekt
          kolejnego ustawowego bubla.

          Artykuł 16 nowej ustawy wylicza najpoważniejsze wypadki, do których powinna być
          wzywana policja. Poprzedzenie ich zwrotem "w szczególności" oznacza, że -
          teoretycznie - funkcjonariuszy należy wzywać do każdego zdarzenia. "W
          rzeczywistości jednak ustawodawca nie miał takiej intencji. To sformułowanie
          znalazło się tam w sposób przypadkowy i jest efektem niechlujstwa
          redakcyjnego" - mówi "ŻW" ekspert prawa ubezpieczeniowego prof. Kowalewski.
          (PAP)
          • Gość: magnum123 Re: Nowe w przepisach IP: *.lcs.net.pl / 195.205.150.* 06.01.04, 21:57
            Zgoda. Mnie też wszystko opada.
            Ale póki co nie można skutecznie twierdzić, np. polemizując z firmą
            ubezpieczeniową, że przepis jest mętnie zredagowany i że "w szczególności" jest
            jedynie przypadkowe. Kto ponosi odpowiedzialność za takie "przypadkowe"
            sformułowania w ustawie?
            Ręce opadają ...
            Pozdrawiam

            P.S. Ktoś wcześniej wyśmiewał moje obawy co do siły lobbingu firm
            ubezpieczeniowych.
            • Gość: mgr Re: Nowe w przepisach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 22:40
              Gość portalu: magnum123 napisał(a):

              > Zgoda. Mnie też wszystko opada.
              > Ale póki co nie można skutecznie twierdzić, np. polemizując z firmą
              > ubezpieczeniową, że przepis jest mętnie zredagowany i że "w szczególności"
              jest
              >
              > jedynie przypadkowe. Kto ponosi odpowiedzialność za takie "przypadkowe"
              > sformułowania w ustawie?
              > Ręce opadają ...
              > Pozdrawiam
              >
              > P.S. Ktoś wcześniej wyśmiewał moje obawy co do siły lobbingu firm
              > ubezpieczeniowych.

              Wyśmiewałem, nie wyśmiewałem -ale w takim burdelu to nawet przecięnie zdolny
              Heniutek może coś cwanego dla siebie "wylobbować".
              Nie trzeba pić codziennie oleju nasączającego tępą łepetynę żeby domyślać się,
              że Policja NIE JEST W STANIE przyjechać do każdej stłuczki i powszechną
              praktyką będzie olewanie przez WSZYSTKICH tak sformułowanego przepisu. Jeśli TU
              odmawiałoby odszkodowań w przypadku braku protokołu Policji to musi liczyć się
              z MASOWYM przegrywaniem spraw w sądach. Utrata reputacji tego TU, które wsławi
              się bezkompromisowym stosowaniem takiej "furtki" może bardzo szybko doprowadzić
              go do bankructwa. Komu to potrzebne, skoro można spokojnie podwyższać ceny
              polis wliczając w nie oszustwa.
              Szczerze nie wierzę w LOBBING, bardziej w zwykły POLSKI burdel prawodawczy.
              Chociaż, może jakiemuś ntępemu,nawiedzonemu(większość jest takich) urzędnikowi
              mogło coś takiego przyjść do głowy. Kto wie?
              POZDR


              • Gość: magnum123 Re: Nowe w przepisach IP: *.lcs.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 20:03
                Być może jestem nazbyt podejrzliwy, że był to lobbing. Z drugiej jednak strony
                łatwiej "wykręcić się" niesolidnej firmie ubezpieczeniowej z obowiązku wypłaty
                odszkodowania przy tak mętnie sformułowanych przepisach.
                Pozdrawiam
        • Gość: mccoy a co powiecie na to, sorry za zwłokę IP: *.lodz.gazeta.pl 06.01.04, 14:18
          Ja też nie mogłem uwierzyć. Może kolega to pipa, ale już stało się.
          Ciągła występuje tu właśnie dla przejeżdźających Z PRAWEGO NA LEWY!!!.
          W drugą stronę jest możliwa zmiana pasa! Taka klasyczna podwójna linia,
          z jednej strony ciągła z drugiej przerywana, po to, żeby kierowcy z prawego
          nie pchali się natychmiast na lewe dwa pasy.
          I jak opowiedziałem koledze sytuację, ten poraził mnie inna, jeszcze bardziej
          zwariowaną historyjką. Mianowicie na skrzyżowaniu dwóch ulic JEDNOKIERUNKOWYCH
          człek skręcał z jednej w drugą. Skręcał z podporządkowanej, co ważne, w taką z
          pierwszeństwerm przejazdu, ale skrzyżowanie ma światła, działające.
          Skręcając, mając czerwone, ale z zieloną strzałką, spojrzał w kierunku
          (JEDYNYM) z jakiego mogły nadjechać auta normalnie się poruszające
          tą drugą jednokierunkowe. Nic nie jechało, ruszył i w tym momencie
          miał czołówkę z baranem walącym pod prąd (!).
          Zgadnij, kto wg. Policji był winien wypadku??
          Oczywiście człek wyjeżdżający z tej PODPORZĄDKOWANEJ!
          Miał ustąpić kompletnemu idiocie walącemu pod prąd.
          I znowy Policja dała dwa mandaty, ale winien jest jeden tylko kierowca.
          AAAAAA, w jakim kraju my żyjemy?????
          • guest_of_honour Re: a co powiecie na to, sorry za zwłokę 06.01.04, 20:27
            Takich historii, wydawałoby się nielogicznych (za to zgodnych z prawem,
            niestety) jest mnóstwo. A co powiecie, że jadący przed Wami nie ma świateł stopu
            i gwałtownie hamuje, nawet mając olbrzymi odstęp możemy w porę nie zareagować i
            jak myślicie kto będzie winien (Myślcie nielogicznie)? A może we mgle
            niezauważysz kogoś bez świateł i wymusisz pierwszeństwo... policja tak jak
            przepisy nie kierują się logiką tylko klapki na oczy i łopatologicznie.
    • Gość: mat www.das.pl IP: *.neonet.gliwice.pl / *.neonet.gliwice.pl 07.01.04, 01:24
      .....i wszystko staje się prostsze.....
      PO co tyle problemu robicie? Nie lepiej żeby za Was te wszystkie spory ktoś rozwiązał? das2@o2.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka