Dodaj do ulubionych

Kreta i co dalej...

IP: 157.25.164.* 29.08.01, 14:30
Witam, postanowiłam w tym roku pojechać na Kretę we wrześniu i ... po tym co
przeczytałam w Forum zupełnie nic już nie wiem - Jakie wybrać biuro? Nie mam
tyle czasu - i przede wszystkim samozaparcia - aby dzwonić po wszystkich
znanych mi agencjach i sprawdzac oferty - zwłaszcza, że część z Was ma z nimi
nieciekawe dośwadczenia. Poza tym nie jestem na 100% pewna czy ma to być Kreta
czy może jakić inny zakątek. Nie byłam na wakacjach od 2 lat i największym moim
marzeniem jest w spokoju poleżeć i bez pośpiechu pozwiedzać. Liczę na sugestie
dotyczące biur i miejse w tamtej - greckiej - części świata. Nara
Obserwuj wątek
    • Gość: JanG Re: Kreta i co dalej... IP: *.cb.open.net.pl 29.08.01, 19:09
      > [...] po tym co
      > przeczytałam w Forum zupełnie nic już nie wiem - Jakie
      > wybrać biuro?

      Najlepiej duże biuro podróży pochodzenia zagranicznego.


      > Nie mam
      > tyle czasu - i przede wszystkim samozaparcia - aby
      > dzwonić po wszystkich
      > znanych mi agencjach i sprawdzac oferty

      Po co wszędzie dzwonić? Chyba nie myślisz, że ci
      powiedzą, ile razy wkurzyli swoich klientów.
      Najmniej ryzykujesz, wybierając "duże biuro podróży
      pochodzenia zagranicznego".
      Ja byłem 4 razy ze Scan Holiday (też na Krecie), raz z
      Neckermannem, a jeszcze wcześniej dwa razy z małymi,
      lokalnymi biurami. Bez zastrzeżeń.
      Oferty sprawdź tu: www.travelplanet.pl
      • Gość: zuza Re: Kreta i co dalej... IP: 157.25.164.* 30.08.01, 10:58
        Radośnie dziekuję. Oferty zawarte w Internecie znam praktycznie na pamięć... a
        o Neckermanie sluszałam dużo złych rzeczy...
        • Gość: nale Re: Kreta i co dalej... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 30.08.01, 13:34
          Poza biurami o zdecydownie złej sławie, wszędzie możesz liczyć mniej więcej na
          to samo. Neckermann jest mimo wszytsko nie najgorszy, takoż TUI, Orbis, Scan i
          big blue, ale o każdym z tych biur ludzie mogą mówić złe rzeczy. Generalnie
          trzeba się uodpornić na dwie rzeczy: standard pokoi hotelowych w Grecji, który
          jest przeciętnie wysoki, i kretynizm większości rezydentów (jak dla mnie
          rekordy biją w big blue). Za to korzystając z tych biur raczej nie musisz się
          martwić, że zostaniesz kompletnie na lodzie bez noclegu, transferu, czy lotu.
          Lepiej niż o biuro dowiadywać się o konkretny hotel. W tym roku w katalogu
          wszytskich firm widziałam hotel, który pięknie wygląda na zdjęciach, ma
          stosunkowo du gwiazdek i przede wszytkim kusi cudownym dużym basenem. Niestety
          żadne z biur nie napisało, że na basen, choć hotelowy, prawo wstępu ma każdy,
          kto opłacił leżak na pobliskiej plaży. Czyli w zaadzie w ogóle każdy, bo
          przecież nikt nie sprawdza. Jednym słowem codziennie przewijają się tysiące
          ludzi i trzeba być odważnym, żeby wejść do takiej wody. To tylko przykład,
          bywają inne pułapki. A na Kretę jechać warto, chociaż trzeba się liczyć z tym,
          że koniec września to koniec sezonu i część atrakcji jest już niedostępna. Za
          to nie będzie wszędzie takich dzikich tłumów wrzeszczących Polaków i Niemców.
          • Gość: Malgosia Re: Kreta i co dalej... IP: *.*.*.* 30.08.01, 14:30
            Nale, o którym hotelu piszesz?
            • Gość: nale Re: Kreta i co dalej... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 05.09.01, 10:25
              W tej chwili nie mam pod ręką katalogu, żeby sprawdzić. Ten hotel, o którym
              pisałam jest w Gouves i chyba nazywa się Astir Beach, ale głowy nie dam, że to
              właśnie ten, bo wszystkie nazwy są podobne i już mi się mylą. Ale to nie jest
              odosobniony przypadek.
    • Gość: bigo Re: Kreta i co dalej... IP: *.astermedia.pl 30.08.01, 21:58
      W tej chwili na Krecie są moi rodzice. Są w Kalitea koło miasta Rodos 5 km.
      Hotel z Neckermana są b. zadowoleni i gorąco polecam. Ja byłem 3 lata temu ze
      Scan-u w Filerimos, też b. fajnie.
      • Gość: marta Re: Kreta i co dalej... IP: 198.17.74.* 31.08.01, 18:30
        a może są jednak na rodos?
    • Gość: Jola Re: Kreta i co dalej... IP: *.chello.pl 30.08.01, 23:56
      Wrocilam wczoraj z Krety, z Rainbow Tours. Nie mam zadnych zastrzezen do biura,
      obslugi, oferty itp. Doskonala ekipa na miejscu - rezydentka jest bardzo
      pomocna, fajny animator. Rezydentka Anita pomoga we wszystkim - daje namiary na
      dobre knajpki, wypozyczalnie aut, skuterow. Superprofesjonalna. Jezdzilam
      wczesnij ze scanem holiday i necermanem, oraz z fisherem (kiedy jeszcze nie
      bylo go u nas), nidgzie nie bylo tak dobrze. Gdzie sie wybierasz? Polecam
      okolice Chanii, z pieknymi plazami. My bylismy w miejscowosci Agia Marina, dla
      nas w sam raz - za mala na duze dyskoteki, wystarczajaco duza na 15 knajpek i
      10 sklepow. Do pobliskiego Platanias (dyskoteki, turysci, fajnie ale meczaco)
      taxi kosztuje ok 1300-1500 drachm, do Chani ok 2000-2500 drachm. Nas byla 3,
      bilety autobusowe sa po 300-350 drachm, wolelismy doplacac do taxi.
    • Gość: Jola Re: Kreta i co dalej... IP: *.chello.pl 31.08.01, 00:02
      Aha, jeszcze jedno. Nie wiem, czy myslisz o Grecji po prostu, czy zdecydowanie
      o Krecie. Ja radze Krete, bo porownanie wysp z kontynentem wypada zdecydowanie
      na korzysc wysp. Mniej hołoty (bulgarzy, rumuni, albanczycy) - mniej kradziezy.
      Kretenczycy zostawiaja pootwierane domy, samochody itp. I mowia po angielsku
      wlasciwie wszyscy, co jest mila odmiana po kontynencie
      • Gość: zuza Re: Kreta i co dalej... IP: 157.25.164.* 31.08.01, 11:42
        ogromne dzięki! myślę zdecydowanie o Krecie. Kontynentu mam pod dostatkiem na
        codzień. jeśli macie jakies rady: co jesć gdzie pojść czy lepsza Chania, czy
        inna część wyspy piszcie. Po przyjeździe podzielę się wrażeniami.
        • Gość: Jola Do Zuzy IP: *.chello.pl 31.08.01, 13:04
          Okolice Chanii sa fajne, bo jest tam mniej turystow niz gdzie indziej - bylismy
          i w Retymnonie i w Heraklionie. Sa piekne, piaszczyste plaze, nawet z
          certyfikatem ekologicznym. To wszystko zalezy co lubisz robic? My 4 dni
          jezdzilismy wynajetym autem po calej wyspie, potem bylismy w Samarii, a reszte
          to na plazy i w okolicznych mieastach (chania i Platanias). zazdorszcze ci, juz
          chetnie wrocilabym tam. Kiedy sie wybierasz? W knajpach pij zawsze "house
          wine", daja to w karafkach na litry, jest b. dobre i tanie, nie boj sie, to
          dobre gatunki wytrawnych win stolowych. W butelkach czesto dostaniesz wino z
          kontynentu, a nie o to przeciez chodzi, i cena jest od razu wyzsza. My za
          kolacje - dwie dorosle + mloda panna (15 lat) z 2 litrami wina, deserem,
          placilismy srednio 10 000 - 15 000 drachm, w tym krolewski napiwek. W
          wiekszosci knajpek dostajesz na koniec bonus - owoce, deser, czesto drinki. Nie
          boj sie ichniego bimbru pod nazwa RAKI - jest doskonaly - jesli ktos lubi mocne
          trunki. Ceny po sklepach takie jak u nas, w knajpach zdecydowanie taniej.
          • Gość: zuza Re: Do Zuzy IP: 157.25.164.* 31.08.01, 14:40
            Dzieki!
            Jadę w okolicach 17.09 na dwa pelne tygodnie. Nie mamy jeszcze konkretnego
            terminu bo czekamy na obnizki cen. Podobno najlepiej jest kupic cos tydzien
            przed wylotem. Lubimy trochę ryzyka i nie musimy wiec super lux hotelu. Ważne
            żeby sie nie męczyc i mimo wszystko czuć jak na wakacjach, a nie na zesłaniu.
            House wine jest dobre na całym świecie i myślę że też czesciowo po to jeździ
            się do krajów południowych aby zakosztować tego specjału. Dziekuje za podanie
            orientacyjnych cen - wiem na co się nastawiać. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka