Dodaj do ulubionych

Witam się.

30.12.10, 17:59
Witam. Widzę, że nikt się nie wita, ale nauczona jestem, aby przedstawic się jak wchodzę w grono osób mi nieznanych dlatego tak pokrótce.
Jestem mamą 2,5 letniej dziewczynki. Astmę stwierdzono u niej po pobycie w szpitalu (zapalenie płuc), miała wtedy 7 miesięcy. od tamtego czasu jesteśmy pod stałą kontrolą pulmonologa, laryngologa oraz alergologa. Córka na stałe dostaje Singulair, Zyrtec, Ketitifen, a w wziewach pulmicort, ventolin, atrovent. Niestety wziewów w tubie używac nie możemy ponieważ podrażniają córce gardło. Dlatego 3 razy dziennie robimy inhalację nebulizatorem.
generalnie raz jest lepiej raz gorzej, tyle że tych "spokojnych" chwil w naszym życiu jest coraz mniej. Bywa taki czas kiedy nie mam już siły i ryczec mi się chcę, bo tak mi żal tej mojej kruszynki. Od września jest teraz 6 raz chora. Tydzień miała grypę żołądkową, po 4 dniach miała zapalenie oskrzeli ze świstami na płucach, 8 dni brała antybiotyk, po 4 dniach wylądowaliśmy na pogotowiu dusznościami, znów antybiotyk i zwiększone inhalacje. tydzień przerwy i miała obturacyjne zapalenie oskrzeli. Od soboty znów jest chora. Niby osłuchowo na razie bez zmian, ale lekarka już mnie przestrzegła, że mam przyjśc jutro do kontroli. U lekarza jestem 2-3 razy w tygodniu, na pogotowiu 2 razy w miesiącu. Ostatnio Pani doktor na pogotowiu "śmiała się", że powinnam miec kartę stałego klienta. Córka miała na razie robione testy z krwi, wyszło, ze jest uczulona na wszystko co możliwe, począwczy od białka, do cytrusów, kurza, roztoczy, sierści zwierząt , poprzez uczulenie na ampicyline, penicyline. Córka miała badania na odpornosc, niestety wyniki były przerażające. Gdzie norma jest 5, córka ma wyniki 0,3 !! Na dzień dzisiejszy nie nadaję się do przedszkola.
O astmie co nieco wiem bo mój teraz 19 letni brat też ma astmę, ale nie tak zaawansowaną. Pulmonolog powiedział, że tak zaawansowanej astmy jeszcze nie widział.
Cieszę się, że trafiłam na to forum. Długo już nosiłam się z zamiarem poszukania jakiejś pomocy choćby takiej duchowej, ale latam między inhalacją, a lekami. Mm 23 lata, a czuję jakbym z każdym dniem się rozpadała normalnie.
Obserwuj wątek
    • teo32 Re: Witam się. 04.01.11, 23:22
      witaj
      smutny ten Twoj opis :(
      doprawdy mala musi sie strasznie meczyc a ty byc wyczerpana psychicznie.
      wiem jedno, to co powtarzali mi moi znajomi, ktorzy przechodzili przez to samo, ze z czasem dzieci sa silniejsze, ataki coraz rzadsze i ze jest coraz lepiej. 2,5 roku to jeszcze niestety daleka droga. powiadaja, ze polepszenie jest kolo 7-8 rz, ja sie tego trzymam.
      na pewno nie ma sensu posylania dziecka do przedszkola bo bedzie tylko gorzej :( kazdy zasmarkany kolega to potencjalny kolejny atak. mysle, ze kolo 4 r.z. powoli zaczniesz zauwazac roznice, ataki beda ciut rzadsze, corka lzej bedzie je znosci. pisze tak z wlasnego ogrodka. pewnie jeszcz sporo zalezy do tego, czy coreczka jest drobinka, czy raczej dobrze zbudowana dziewczynka, niestety chyba im silniejsze dziecko tym latwiej sobie radzi z choroba.
      na pewno bardzo wazna jest twoja rekacja na pierwsze symptomy zblizajacego sie ataku, choc skoro juz od 2 lat walczysz z astma to pewnie masz juz wszystko w jednym palcu.

      duzo zdrowia zycze, by ataki przychodzily coraz rzadziej, by mala radzila sobie z nimi coraz lepiej, i byscie zazely widziec swiatelko w tunelu ze idzie ku lepszemu.

      zdrowia!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka