Dodaj do ulubionych

proplę kóheneny

24.03.05, 01:57
mą mjanovitzie pefne vontplivoźći na temat katsheg. Zvratzą sie wjentz z
pytańę do nąztopa albovię vydaje mi sieu irz kjedyź braliźmy ódziau f tej
samej orzyvjonej dyzkózji z Agom na temat rozmjaruf ptakuf jadalnyh.A moja
misiadżka kce mi na Vjelkanotz zrobidź kadżkeu f pomarątshah, ktura to kadżka
ma bydź jej kadżym debjótę.A ve sklepje mjeli tzoź co sieu nazyva dak i
drógje co sie nazywa daklin. Ale mnie sie wydaie rze tę daklin wyglonda
rozmjarowo jag mauy dak.No i ńe wje jaka jezd rurznitza. a ona tesh ńe wje.A
żkoda by byuo zepsódź Vjelkanotz kadżkom. Tshy maż nąztop jakjeź po rady?
Obserwuj wątek
    • szwagier_z_niemodlina Re: proplę kóheneny 24.03.05, 14:45
      Pjenknje sie kuaniamy pani Okrento. To jakis paniny qzyn z tego New York Timesa,
      co go dzisiei cy tujom f gazetah?

      Ale s to kaczko. To ja wjem bo u nas byua taka kacza ferma co kaczyua na eks-port.
      I jak huopaki wyniously foljem z zakladu rzeby gómno wysicelidz, to byu dwa
      folje. I na obydwuh to tak pisalo tozsamiutko jag pani piszesz. I w DAK byli
      stazy kaczory zawijani a w DAKLING mlodziez kacza. Hyba ze Pojemniuk Antoni, co
      ftedy te linje po samogonje obsugiwau cus pomjeszau, bo on zafsze maupiego ro
      zumó po wutce ma, no nie? I to fetdy by byuo na od wrut. Stara moia muwi rzeby
      pani starego kaczora to jabuszkiem zalaua, jakim "Wigraszkiem" albo "Duhem Gur"
      albo "Samanto" bo skurvysyny tfarde mogo bydz, nonie?
      • okrent9 Re: proplę kóheneny 24.03.05, 23:37
        cush żfagże.Jagbym mjaua czymadź rejezdr fshyskih qzynuf to bym hyba ńe mjaua
        tshasó na tipsy i pilingi ęzymadydżne, vjętz ńevję thsy tę nadmjenjony jezd
        tshy ńe jezd. Poza tym hyba czeba sobje fpjerf zadadź fónt a mentalne pytańe:
        tshy sie opuaca, rzeby ą mojim qzynę byó?
    • aga_piet Re: proplę kóheneny 24.03.05, 22:57
      Noto fkącu co kupiłyźcie z Dętyztkom?
      Ja jako z nawczyni ptakuw dojedzenia sądzę irz dak i daklink tomorze być taka
      rurznica jak kóra i kórczak, ale toterz tródne do od rurznienia jak o berwane
      spjur są. Bo wsumje para doxalnie kóra czensto jezt mjejsza ot kórczaka, morze
      po prostu one siekurczą? Jak sama nazwa w skazuje? Ale jak skaczkami jezt to
      niewję, morze kaczka sie kaczy ale czy to z naczy irz zmjejsza czy zwjękrza
      tojusz niewję...
      • okrent9 Re: proplę kóheneny 24.03.05, 23:34
        drogom kópna na djamętovom karte nabyłyźmy daklinga. Ńestety ńevię Agó tshy
        ptag jezd obervany spjur bo jezd ve foli.Bjauej. I ńe ma gżdałdó ptaka fcale.Ńe
        widadź ani zgżydeu ani pyska ani ogona.TYlgo takje cuź. Ash sie boje paczec jag
        dędyzdka beńdzie tom folje otfjeradź. Ona sie ńe boji bo dętyźci sie nitshego
        ńe bojom.

        Aha.Mą jeżdże pytańe do tyh tzo sie znajom. Tshy takjemó daklingovi to sie po
        ópjetsheńó pomarantshe fkuada f dzióp? tshy gdzie?
    • nonstop Re: proplę kóheneny 25.03.05, 23:56
      kóchany okrencigó,
      wef pierszyh suowah myh - nieztedy znam siem jebynje na kaczkah, kaczorah i
      innym takim ptadztfie z Juropy. Afrofos - mam nadziejem isz nie spszedano Wam
      edredona nieskóbanego, bo jezd lykowady, chodz z drugiej strony moszna jego
      puhem nabidz se spi foreg.
      So do ducklina wef orandzah - nje wjem, szy hodziCi o pszepiz, szy li i jebynie
      o to kturee ducki tszeba kupowadz.
      Wrzje pszepisu surze (wrass zez zdjenciem gotowey wuasnorendrznie
      pszygotowaney kadrzki weff pomaranczh)
      • okrent9 Re: proplę kóheneny 26.03.05, 03:36
        o vuaźńe vłaźńe! v zasiengó mojego za interesovańa tym daklingę jezd vuaźńe
        tfuj nąztopq pshepiz. Oras fodka. Dętyzdka ma na potorendzió pżepiz ze
        ksionrzki qharzkjej ktura jezd hyba starża od mńę, i to mńe trohe psherarza,
        oras fagt irz s tego tzo widzeu shykóje sie objat typovo amerykąnski f kturym
        ńe poźledniom role otgryva mjeshąka podrav gturh normalni lócie ńe jedzom za
        jednym posiedzeńę. Po za tym tshóje irz dętyzdke trohe ta agdzja "kadżka
        vjelkanodzna" zatshyna psherazdadź bo sie mńe spytaua dziź tshy morze ja zną
        jakiź pshepiz? na tzo ja povjedziauą irz ńe, zną tylgo nąztopa ktury ma nawed
        zdjeńdzie kadżki ze pomaranczę we dzióbie. Vjentz jeźli to ńe za beshczelne
        rzyczeńe pshetśfiontedżne to ja poproshe taki pshepiz i fodkeu.Kdo vje, morze
        ot tego zalerzy moje i dętyzdki wjelkanotzne żdżeńździe?

        Pi-es - ńe vję jeżdże tshy edredą jezd skóbany bo dalej we foilii. Bende in
        formowadź na bjerzontzo.

        Wash korezpądęd z Hameryki
        okrent
        • nonstop Re: proplę kóheneny 26.03.05, 23:22
          pjersze primo: czebabylo wdrzesniei sie zpytadz, a nje dzien pszet;
          drugje sekóndo; taka kadrzka nieczyma pomarancz w dziupkó, tylko ma je na sie,
          jakg sie ópiecze
          czecie tertjo: duclina pjeczemy jag zwygle, tylko fpierf przyrzondzamy
          skarmlizowane zlegga pomaranczy plastry, znaczy, objeramy sez skurki i blonek,
          zlekka podduszamy na wodzie z maselkiem i cukrem
          szwarte qóadro: w ostatniej fazje pieczenia kadrzki (zez 5 minót pszed koncem
          okladamy plastramy pomaranczy)
          pionte qóinto: wyjmójemy kadrzke i plastry pomaranczy (maly ogieniek
          zozstawjajonc) i robimy sos na suodko np. z dodatkjem rozynkuf
          szuste zexto: ókladamy kadrzke na pu mis kó i ob klada my jom pomaranczo, sos
          obok z sosierce lepi sie komponói
          siudme septo: wjadomo karzden jeben ma sfuj zmag, bo o gósteh sie nie dyskótóje
          wien njekonjecznie muj sag jest ideal
          usme okto: jak sie kadrzke smaróje na prawje koniec smietano, to ma
          hrópientszom skurke
          dziewjonte nono: wew kaczke cza wpehnonc jak naiwiencej zieleniny natenpszyuat
          pjetrószki z marjankiem, no hyba, ze któs lóbi wew srodku nadzienie sPodrobuf
          dziesionte decimo: zmaszneho!
          smile)
          i tymze optymistycznym akcentem swiatecznie zegna Was wasz ulubiony Sanitariusz
          smile
          • okrent9 Re: proplę kóheneny 27.03.05, 09:21
            dzienks nąztopje.Ftzale ńe zapuźno otpovjedziueź bo psheciesh ja jezdę siedę
            godzin do tyó.I dopjero sie do óshka wyjerą, a operatzja daklin sie zatshyna po
            źńadańó.Mńą.

            Apdejt: okazóje sie irz maż ratzjeu nąztopq irz karzdę jedę na sfuj smag
            robi,bo dętyzdka wuaźńe mi povjedziaua irz ve jej pshepizie jezd gararedka ze
            tshervonej pożedżki oras sog ze kranberis, a to jezd hyba jakaź rzóra vina. A
            tzo do hrópjętshej skurgi to ńezdedy sad okazóje sie irz stądard amerykązki jezd
            irz skurgi majom bydź ńehrópiontze i sie spetzjalńe zavija we folje indyki i
            inne kadżki coby ńehrópiontze były sad((

            ńepotzieshony okrent.
            • okrent9 Re: proplę kóheneny 27.03.05, 09:28
              po kvili namysuó-jako rze kozmolasce jag ja vjencey ńe poczeba- doshuą do
              vniosq irz Vjelkanotz pevńe sie eniłej óda kórlinarńe bo nash kod ktury byu
              zagińony pshes pravje tydzię vuaźńe sie dziź wietshorę (no jush fczorey bo jezd
              pjersha czydzieźci v notzy) objavió s povrotę, a kody psheciesh majom instyngt
              na jedzeńe,ńe? big_grin

              a sthym ty beńdzież karmidź svojego pjezga ze uebkję jag orhideja ve
              Vjelkanotz, ną?
              • nonstop Re: proplę kóheneny 27.03.05, 16:07
                pierf wruce do kadrzgi wef pomaranczh-jezd drugi sposup,
                mjanowidzie dzieli sie najsampierf kadrzke na czensci, wczezniej odcinajondz
                skrzydla i quperek.
                Te kawauki kaczence uklada siem w brytwan nie wrass z podrobami, dodajonc
                cebule, lizdzie szauwji i posiekanom skurke zez jednej pomaranczy, sul, pieprz,
                oliva i sie smarzy.
                Po usmarzenju na bronzowo dodac pul szklanki bjalego vina i szklanke bulionu.
                Nastempnie dusi sie godzinke na malym ogniu.
                Sos sie robi zez tego tluszczyku po duszeniu kadrzki, cukru, czonstek
                pomaranczowyh, rozynkuf etc etc etc szyli jak wyrzej byuo.
                Goroncym sosem polewamy kadrzke jusz na pu misku.

                Pi-es
                Kacper zwykle jada gotowane pjersi endycze lup kurczence z ryrzem, ale na
                Swienta dostanje trohe szynki, a so, ot razu nje zahoruje!
                smile
                Szy okazii: rzultego jaika, bjauej kieubaski, rurzowej szynki, zielonej
                rzerzuhy i mogrego podkoszulka tche dej awter smile))
                • okrent9 Re: proplę kóheneny 27.03.05, 22:42
                  drogi ną,

                  sękjó weri matsh za pshepizy tó dziesh po rady a pornos kadżeg.Zaevidęcjonovałą
                  se i vykożystą ih (pshepisuf i po raduf a ńe kadżeg) mondroźdź, mńą, pshy
                  najblishshej okazi. Dętyzdka vyżódziuua mńę s kóhni na tshas kadżkovańa i
                  hlebovańa - bo jag sama nazva indykóje, indyg, znatshy kadżka, nomę omę,
                  povinena bydź servovana vras s hlebę synamonovo-rozynkovym o.o - vobetz tshego
                  ja dziź tylgo poegzperymętóje ze zópom.

                  pi-es
                  a zaskrątza ani vio senenej rzapki Katzper ńe doztańe? tongue_out jez tą jósh viozna v
                  tyh polzkih borah i lasah dzie ńećviecie hodzo po ólitzah? tongue_out bo tó ftshorej
                  padau trohe śńek, ale zaras stopńał zanim spat, a teras mńe suątze gżeje pshes
                  okno ńe do vjary.to hyba zaskrątze jósh wyhodzom.

                  Shy okazii- jaika tysiontzledńego rzytshe albo shynajmńej cherbatzianego (ja se
                  na dziź zrobióą ve cherbatzie zielonej anyrzovej, a tzo!] oras fajnego
                  potkoshólga do motsheńa ve pońedziueg. tongue_out

                  pozdravja
                  Okrent
                  na razie ve sóhym doq.
                  • okrent9 jeżdże jedę proplę kóheneny 28.03.05, 21:53
                    bo ńeztedy obżaruą sie pshet samym objatkię bo jush byuą guodna a potę
                    pshecierz ńe moguą se odpuźcidź obiatq i v rezóltatzie pshesiedziauą potę dvie
                    godziny vyjontz do ksienrzytza. Kozmolaski nigdy ńe povineny zapominadź irz
                    majom mińjatórove rzouontki.
                    • nonstop Re: jeżdże jedę proplę kóheneny 28.03.05, 23:14
                      lojeikujei okrenciku, zeredrznie wspul czuje sad
                      ale mam nadzieje rze wyua ksienrzycofo bo sie w jeansy nie zmniescila, njebuj
                      nidz okrenciku, jutro bendziesz jusz hutsza smile))
                      Pi-es
                      Udala siem hodc ta kadrzka w orendrzah?
                      Pi-pi-es
                      wjosna w posen dopjero ot dzisiai, wienc jeszcze rzadnyh wenrzuf kacper se nje
                      zluapau
                      Pi-pi-pi-es
                      Jak ma orendzik sfe zdejemcie w podkoszolko "Tche Wet" nieh dawa, chichi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka