Dodaj do ulubionych

Oczy naokolo glowy

27.01.06, 20:22
Ozywiajac to forum, cos troche smiesznego z zycia naszych dzieci:
Nicole wlasnie sie mnie zapytala "How is it that you look this way and you can
see on the side or even behind you?". Moja odpowiedz to, ze mamy maja
specjalne oczy takie, ktore widza naokolo glowy. Jak bedzie mama to tez takie
oczy jej bedzie miala:)
Emily z kolei powiedziala mi dzisiaj "my brain hurts" i kazala sie calowac w
szyje. A to ze ja mozg boli to uslyszala od taty, ktory po calodniowym
uczeniu wraca nieraz do domu z "obolalym mozgiem".
Obserwuj wątek
    • ivi26 hahaha-dowcipne te Twoje dziewczynki!!! 27.01.06, 22:34
      edytais napisała:

      > Ozywiajac to forum, cos troche smiesznego z zycia naszych dzieci:
      > Nicole wlasnie sie mnie zapytala "How is it that you look this way and you can
      > see on the side or even behind you?". Moja odpowiedz to, ze mamy maja
      > specjalne oczy takie, ktore widza naokolo glowy. Jak bedzie mama to tez takie
      > oczy jej bedzie miala:)
      > Emily z kolei powiedziala mi dzisiaj "my brain hurts" i kazala sie calowac w
      > szyje. A to ze ja mozg boli to uslyszala od taty, ktory po calodniowym
      > uczeniu wraca nieraz do domu z "obolalym mozgiem".
        • ivi26 tez niezle :) 28.01.06, 19:16
          edytkus napisała:

          > super
          >
          > wczoraj natarczywie namawialam Alexandre do opuszczenia wanny, w koncu sie
          zden
          > erwowala, wstala i
          > stanowczo rzekla "I'm jest brudna, OK?!"
          • edytais Re: tez niezle :) 28.01.06, 20:38
            Nicole wczoraj u znajomych na imprezie podsluchala, ze ona do mnie podobna a
            Emily do taty. Dzisiaj mowi, ze sie cieszy, ze ona do mnie podobna, bo jak
            bedzie mama (czyli jak bedzie duza) to bedzie miala ladne wlosy, a Emily
            wylysieje bo do taty podobna :)
            • aniutek Re: tez niezle :) 29.01.06, 02:22
              Zuzia ma kaczke, taka w wannie i tata uczyl ja mowic kwa, kwa teraz dziecina maszruje po domu i
              powtarza fak, fak...... tata przerobil kaczke na kurke i ma cwierkac ale juz sie smieje co z tego bedzie ;)
                • edytkus Re: tez niezle :) 05.02.06, 05:18
                  W sklepie muzycznym Alexandra stanela przed naturalnych rozmiarow plakatem ze Spiderman'em,
                  spoglada od dolu z obrzydzeniem "yacky!, you look... like... spider... man!" ;)
                    • edytkus Re: tez niezle :) 05.02.06, 22:04
                      Zo statniej chwili doslownie:
                      Alexandra marudzi "I want liziaka, I want liziaka" na co slyszy "and I want million dollars." Z nadzieja w
                      glosie juz uspokojone dziecko: "million dollars? dollars? so you can kupic liziaka?" LOL
                        • ewap_mama_alexa Re: hahaha :) 09.02.06, 01:59
                          Przed chwila w wannie: "Mama, stop chlaping!"

                          I niedawna rozmowa z tata:
                          Tata, jak Ty byles maly to grales w gry na komputerze?
                          Nie, wtedy nie bylo komputerow.
                          Jak to, nie mieliscie elektryzji???
                          • edytkus Re: hahaha :) 10.02.06, 07:58
                            Przed zasnieciem Alexandra oswiadczyla dumna z siebie "I'm a bad girl and I like it!" - ciarki mnie
                            przechodza gdy mysle o jej latach nastoletnich ;O

                            A po wyjsciu z przedszkola oznajmila: I don't like boys, they are disguisting - he he ciekawe kiedy
                            zmieni zdanie? ;)) Moj maz nie moze tego przezyc, juz planuje jak bedzie odstraszal wielbicieli :))
                                • edytais Re: Kleszcze kopciuszka 14.03.06, 17:42
                                  Wlasnie wrocilam do domu. W samochodzie Emily spiewala kolysanke Michaelowi
                                  "Rock a bye baby" swoimi slowami "Michael you are on the tree. He is gonna
                                  fall down and hurt herself. He is gonna hurt herself and cry"
                                  • edytkus Re: Kleszcze kopciuszka 14.03.06, 17:47
                                    edytais napisała:

                                    > "Michael you are on the tree. He is gonna
                                    > fall down and hurt herself. He is gonna hurt herself and cry"
                                    >

                                    mysle ze nasze dzieci swietnie moglyby sie dogadac, angielski na tym samym poziomie ;))
                                        • edytkus Re: Kleszcze kopciuszka 25.06.06, 06:54
                                          Nie pozwalam Alexandrze przejsc do lazienki tlumaczac ze myje podloge wiec jest mokra, doslownie za
                                          minute odwracam sie a moje pomyslowe dziecko wkracza w... kaloszach i samych majtkach ;)
                                          Oczywiscie gumiaki zalozyla nie na ta noge co trzeba.


                                          Wypuszczajac z tata na podworku przyniesione dzien wczesniej z imprezy balony Alexandra kazdy
                                          pozegnala machajac reka: "goodbye, come back tomorrow!" LOL
                                          • edytais Re: Kleszcze kopciuszka 26.06.06, 16:33
                                            Dobre :)

                                            Z gumiakami i butami przypomnialas mi. Jest 50:50 szansa na zalozenie butow
                                            jak trzeba, za kazdym razem, no moze 99% Emily zaklada lewy na prawy. Majtki i
                                            sukienke zawsze przodem do tylu. Wysylam do sypialni, zeby sie ubrala i
                                            przychodzi wlasnie tak wystrojona, wszysciutko na odwrot (czasami do kompletu
                                            skarpetki wywrocone na lewa strone).

                                            Niedawno dostala od babci fajne gumiaki. Emily uwielbia je i tez chodzi w nich
                                            po domu. Nawet sie ostatnio przydaly, bo zaoszczedzily mi mycie dywanu. Emily
                                            wprawdzie juz bez pieluchy, ale czasami zdarzaja sie wypadki jak jest zabawa,od
                                            ktorej nie daje sie oderwac. tym razem wszystko wlecialo w gumiaki a nie na
                                            dywan... Wole myc gumiaki w srodku niz prac dywan.
                                              • doris-ek Re: Kleszcze kopciuszka 27.06.06, 04:50
                                                Nuczycielka w szkole do Conora:
                                                "Jak ma mamusia na imie?"

                                                Conor chce powidziec Kinga ale mu wychodzi:
                                                "Kinky"

                                                Nauczycielka:
                                                "nie jak ja nazywa ale jak ma na imie"

                                                (pomocnica tej nauczycielki ktora u nas babysituje wieczorami malo sie nie posiusiala ze smiechu).

                                                Conor sie modli pare lat pozniej:
                                                Our Father who art in Heaven
                                                Thy KINGA come
                                                thy wil be done.
                                                • edytkus Re: Kleszcze kopciuszka 27.06.06, 05:07
                                                  ha ha kinky Dorota nawet w niebiosach da sie we znaki ;)))

                                                  To bylo juz jakis czas temu. Alexandra "czyta" sobie disnejowska ksiazke o Kopciuszku, scena gdzie
                                                  Kopciuszkowi w ogrodzie objawia sie chrzestna matka/wrozka:
                                                  "you little godmother said: sister, go home and change your diaper!"
                                                  • edytais Wybor 03.07.06, 19:51
                                                    Przed urodzinami Nicole, oprocz prezentwo ktore my juz wybralismy i kupilismy
                                                    postanowilismy podczas zakupow w Walmart dac jej wybrac cos pon.$20. Niech
                                                    sobie sama tez cos wybierze. Wybrala sobie plecak Barbie z roznymi gadzetami
                                                    typu okulary sloneczne, klucze do samochodu, perfumy (tylko plastikowa butelka)
                                                    i inne makeup takie tylko plastikowe na niby. Potem Nicole sie pyta czy jak
                                                    juz skonczy 7 lat to kupie jej prawdziwy makeup. Ja na to, ze jak skonczy 16
                                                    lat to jej kupie ;) Ona na to, ze wtedy jak bedzie mogla jezdzic samochodem.
                                                    Moj maz na to, ze tak i moze wybrac czy chce zebysmy jej w prezencie na 16
                                                    urodziny dali prawdziwy makeup czy prawdziwy samochod. Nicole wybrala makeup.
                                                    Tak sie zastanawiam czy nie spisac tego, dac jej do podpisu i wlozyc do
                                                    sejfu....
                                                  • edytkus Re: Wybor 03.07.06, 20:46
                                                    edytais napisała:

                                                    >> Nicole wybrala makeup.
                                                    > Tak sie zastanawiam czy nie spisac tego, dac jej do podpisu i wlozyc do
                                                    > sejfu....

                                                    tak tak, zrob tak koniecznie, wloz do time capsule i daj dopiero na 16 urodziny :)))


                                                    skoro o makijazu mowa:
                                                    jestesmy dzisiaj w bed bath & beyond, peroruje z siostra na temat kosmetykow a w miedzyczasie
                                                    Alexandra dorwala sie do szminek wystawionych jako probki, wymalowala sie na buzi i przychodzi sie
                                                    pokazac
                                                    ja: bosz, dziecko jak Ty wygladasz?!
                                                    A. z nadzieja i zachwytem: like clown?

                                                    dobrze ze mialam chusteczki - jeden z moich profesorow od rysunku kiedys sie zachwycal ze lubi miec
                                                    matki na zajeciach bo na nie zawsze mozna liczyc, zawsze przygotowane i wszystko maja pod reka ;)
                                                  • edytais Behave 04.07.06, 04:07
                                                    Interesujaca interpretacja 3 latka: "If you behave then.."
                                                    Jakas pani w sklepie zagadala Emily a ona do niej "I am being have" (czyt. hejw)
                                                  • edytkus Re: Behave 04.07.06, 08:29
                                                    kupujemy dzisiaj taki maly basenik w T'R'US do postawienia na podworku u mojej siostry, Alexandra
                                                    tlumaczy jakiejs dziewczynce: we have to buy new pool for sister, her name is ciocia Magda.

                                                    z ta sister to jest niezly galimatias. Dawno temu dla zartu zaczelysmy sie z siostra tytulowac per "sister"
                                                    i przerodzilo sie to w cos w rodzaku ksywy ;), do tego Alexandra ciagle slyszy zdania typu "was
                                                    mommy's sister here?, Edyta, your sister is calling!" itp. oraz moja siostra czasem sie z nia sprzecza "to
                                                    moja mama, nie twoja." No wiec w Bronx Zoo stoimy w kolejce do kolejki ;), Alexandra oczywiscie
                                                    znalazla rowiesniczke do pogawedki i sobie nawzajem przedstawiaja z kim przyszly. Alexandra
                                                    pokazuje: "this is mama Edyta, tata Greg, and - tu wskazuje na moja dwudziestoparoletnia siostre -
                                                    this is my sister ciocia Magda"
                                                  • edytais Re: Behave 04.07.06, 23:13
                                                    dwudziesto
                                                    > paroletnia siostre -
                                                    > this is my sister ciocia Magda"

                                                    to pewnie sie dziwia jak ty mlodo wygladasz majac dwudziestoparoletnia corke :)
                                                  • edytais No more kids 14.08.06, 05:10
                                                    Dzisiaj tak mi Nicole zagadala:
                                                    "Mama, I think we have enough kids now. I don't want to have any more brothers
                                                    or sisters. So, don't pee on a stick anymore" (chodzi o test ciazowy)

                                                  • edytkus Re: No more kids 14.08.06, 05:41
                                                    edytais napisała:

                                                    > stick anymore" (chodzi o test ciazowy)

                                                    aaa, nie domyslilabym sie :O

                                                    rownowaga w przyrodzie musi byc wiec dla odmiany moja corka oznajmila ze chce baby zeby moc sie z
                                                    nim bawic w piaskownicy ;O a przedwczoraj calkiem powaznie zawiadomila ze "I will be married with
                                                    Andrew and Gregory" ale na drugi dzien zmienila zdanie i teraz wychodzi tylko za Andrew ;)))
                                                  • ewap_mama_alexa Re: No more kids 14.08.06, 15:11
                                                    Skoro juz rozmawiamy o planach matrymonialnych naszych dzieci...
                                                    Najlepsza kolezanka Alexa z przedszkola jest Riley. No i kiedys Alex mi
                                                    oswiadczyl mniej wiecej tak: Mama, when you die, Riley and I are going to get
                                                    married. Ja na to, ze dlaczego dopiero jak umre, przeciez chcialabym byc na ich
                                                    slubie, etc. Po namysle, moje dziecie zgodzilo sie: Ok, Riley shouldn't have to
                                                    wait that long.
                                                    Kamien z serca, jeszcze moge troche pozyc! Zreszta, rodzina Riley niedawno
                                                    wyprowadzila sie do innego stanu :(
                                                  • edytkus Re: No more kids 14.08.06, 16:56
                                                    :))) skad im sie takie teksty biora?

                                                    dojezdamy do przedszkola, Alexandra osuwa sie w foteliku jak snieta ryba mowiac "I'm jest stara baba,
                                                    pick me up"
                                                  • marcysiaw1 Re: No more kids 15.08.06, 17:30
                                                    Coprawda moj Filipek ma dopiero 6,5 miesiaca ale czytajac wasze opowiesci az
                                                    sie boje co to bedzie! usmialam sie do lez z tych Waszych pociech! Moja
                                                    kolezanka ma 9 miesieczna Zuzie, ktora zaczynajac mowic powiedziala "mama"
                                                    i "urwa"! Koszmar! A moj maz klnie jak szewc u nas pewnie bedzie to samo.
                                                    Dostal zakaz przeklinanai w domu i prze dziecku ale nie dziala!
                                                    Pozdrawiam
                                                    Marta
                                                  • edytais Re: No more kids 15.08.06, 18:38
                                                    Moj maz tez troche przeklinal, mi tez sie zdarzalo, ale zanim mielismy dzieci.
                                                    Jak corka sie urodzila to od poczatku sie pilnowalismy. Wypsnelo sie tu i tam,
                                                    ale zanim mala byla w stanie powtorzyc to pozbylismy sie tego nalogu.
                                                    Dzieci sluchaja uwaznie, nawet jesli sa bardzo zajete zabawa i wydaje sie, ze
                                                    nie sluchaja....
                                                    Zauwazam nieraz u starszej swoje powiedzonka, na ktore do tej pory nie
                                                    zwracalam uwagi. Jak wychodza z jej ust to dopiero sobie uswiadamiam, ze ja
                                                    ciagle to czy tamto mowie.
                                                  • ewap_mama_alexa Re: I co ja mam z nia zrobic? 09.11.06, 04:14
                                                    Dziecie moje dochodzi do siebie po niewielkiej operacji, tematy
                                                    medyczno-chirurgiczne sa wiec na czasie. Dzis zapytal mnie czy zdarza sie, ze
                                                    dzieci maja takie operacje, ze sie rozcina brzuchy i zaglada do srodka.
                                                    Powiedzialam, ze owszem, jesli jest taka potrzeba. A czy ja tak mialam, jak on
                                                    sie urodzil? Nie. Na co Alex: Mama, I'm sorry I can't tell you what it looked
                                                    like inside you, but I don't remember! Wtedy bylem taki malutki, ze nie umialem
                                                    jeszcze mowic. A teraz juz nie pamietam!
                                                  • edytkus Re: I co ja mam z nia zrobic? 18.11.06, 06:55
                                                    Nie smieszne ale pasuje do tytulu. Zepsula mi sie pralka i chcac nie chcac po raz pierwszy musialam sie
                                                    udac do laundromat. Nazbieralam $20 w cwiercdolarowkach, wlozylam do plastikowego woreczka i
                                                    wrzucilam do jednego z workow z ubraniami. Na miejscu okazalo sie ze zamiast monet trzeba wykupic
                                                    karte, ktora musialam oplacic karta kredytowa. Zajeta rozpracowywaniem automatu do kart nie
                                                    zwrocilam uwagi ze Alexandra przepadla, tzn. wiedzialam ze pobiegla bawic sie z dziecmi ale nie
                                                    zwracalam zbytnio uwagi. Za chwile przybiega z misiem z automatu (staly tam takie z gumami i
                                                    dueprelkami po 25 centow), a za nia gromadka latynoskich dzieci, kazde wyciaga do mnie reke "give
                                                    me more money" :O. Alexandra rozdala wiekszosc monet! OK, nie dopilnowalam, moja wina, ale matki
                                                    tych dzieci staly obok i ZADNA nie zwrocila uwagi dzieciom zeby nie braly pieniedzy i jeszcze
                                                    glupkowato sie usmiechaly (bez zadnej zenady) gdy te prosily o wiecej. Niby to tylko pare dolarow ale
                                                    jednak jakies maniery powinny obowiazywac? A zla jestem tez za ta zepsuta pralke, bo nawet polowy
                                                    rzeczy z domu nie wzielam i wydalam $30 i to bez suszenia (czyli w sumie $50 splynelo do rynsztoka).
                                                    Do tego Alexandra jeszcze nie jeden numer wywinela tego bardzo ulewnego wieczoru i wrocilam do
                                                    domu kompletnie przemoknieta, zmarznieta i wsciekla bo moj maz sobie smacznie spal i musialam
                                                    sama targac pranie z samochodu do suszarki (a mialam wyladowane 3 pralki po 80lb, i po jednej 20lb i
                                                    60lb). No to sie wyzalilam ;)
                                                  • edytais Re: I co ja mam z nia zrobic? 19.11.06, 03:17
                                                    Chojna ta twoja Alexandra :)
                                                    Nicole w sobote pol miasta zapraszala na przyjecie urodzinowe Michaela w
                                                    nidziele :) Oczywiscie nikt tego powaznie nie traktowal, ale jakby tak
                                                    latynosow zapraszala to kto wie ile ludzi by nam sie do domu zwalilo :)

    • edytais Rankowac niedlugo zechce... 20.11.06, 03:18
      Idziemy dzisiaj na spacer na plac zabaw jakies pol mili od domu. Dziewczynki
      na rowerach, wlasciwie to Emily jeszcze na trojkolowcu. Chodnikow nie ma wiec
      idziemy uliczka. Grupa 4 chlopcow na ulicy grala w futbol, wiec jak zobaczyli
      nas z rowerami i z wozkiem to przestali grac i staneli po jednej stronie uliczy
      czekajac az przejdziemy. Jak juz przeszlismy Emily (3 lata) tak
      powiedziala "These guys stopped and were checking me out!"
    • edytkus List do Mikolaja 07.12.06, 16:05
      Alexandrze niestety czesto trzeba przypominac ze Mikolaj przychodzi tylko do grzecznych dzieci wiec
      nas w tym roku chyba nie odwiedzi. Wczoraj wieczorem usiadla nad kartka papieru, przykleila na niej
      pare naklejek, narysowala niezadowolone z zycia balwany ;), napisala kilka znanych sobie liter i
      powiedziala ze to list do Mikolaja. Przeczytala go na glos:
      Santa, I've been good ALL night! and I love you very much, PLEASE, bring me gifts, I want them.... (tu
      przymruzyla szelmowsko oczy) ALL OF THEM!
      Po czym poszla do swego pokoju, sciagnela z choinki figurke Kopciuszka i ulamala jej glowe :(

      Swoja droga moje dziekco ma dziwne zapedy. Bawi sie lalkami Barbie wieszajac je za nogi z dachu
      zamku albo uklada na podlodze mowiac zeby ich nie ruszac bo umarly a gdy moj brat niedawno sie z
      nia draznil zapytala "can we kill him? let's throw him in the water" (akurat jechalismy wzdluz zatoki).
      Nie wiem skad jej sie to wzielo :( Nie mowiac o tym ze dostala w zeszlym tygodniu kare po tym jak w
      przedszkolu na glos uzyla f-word (tez nie uslyszala w domu). W dodatku jest taka skubana, wie ze nie
      wolno tak mowic wiec bez zadnej przyczyny odzywa sie nagle "I didn't say fuck, that's not nice to say
      fuck." Jeszcze troche a bede calkiem siwa :O
        • edytkus Re: List do Mikolaja 11.12.06, 03:19
          A: I have two ciocias?
          odp: no, three
          A. zaskoczona: three?!
          odp: ciocia Renatta, ciocia Valerie i ciocia Magda
          A. zdziwiona: ciocia Magda?! (na codzien funkcjonuje ciocia Magdak ;))
          A. liczy na palcach: ciocia Renatta, ciocia Valerie, ciocia Magdak, cos jej sie pomylilo w przekladaniu
          palcow, pacnela sie dlonia w czolo i mowi "Three aunts and I've already got a headache from them!"
          • edytkus Re: List do Mikolaja 11.12.06, 03:46
            mamy pogrzeb w rodzinie meza, no i dzisiaj w domu pogrzebowym:
            A: why is he laying like that?
            my: bo umarl
            A: who killed him?
            my: nobody
            A coraz bardziej zaciekawiona: why is he dead?
            my: byl chory
            A: why?
            my: he ate too much candy and had to much soda
            A. przemadrzale: yeah, that stuff is not good for big people, I've told you it's for kids only!
              • edytkus Re: List do Mikolaja 13.12.06, 01:45
                ktoregos dnia A. przychodzi z przedszkola zaplakana: Santa is not coming :(
                odp.: yes he is
                A.: no, he's not!
                odp: how come?
                A: we don't have chimney, he won't be able to get inside :(
                po paru dniach A. zadowolona oswiadcza: you know what?
                odp.: what?
                A.: Santa can go throught the door!
                  • edytkus Re: List do Mikolaja 20.12.06, 05:37
                    zupelnie z innej beczki. Mielismy dzisiaj obiad swiateczny z pracy w restauracji, kazdy przeglada menu, a
                    moj szef (majacy bardzo wysokie mniemanie o wlasnym poczuciu humoru) w pewnym momencie na glos
                    sie zastanawia: BONELESS chicken? HOW does it walk?
                    • edytkus Re: List do Mikolaja 20.12.06, 16:01
                      Alexandra oglada ubrane w rekawiczki wlasne dlonie, pokazuje niesamowicie zdziwiona na odstep miedzy
                      kciukiem a palcem wskazujacym: look, I'm missing the finger :O
                      • bella41 Re: List do Mikolaja 21.12.06, 01:11
                        edytkus
                        ale masz wesolo:)
                        swoja droga mamy identyczny repertuar w samochodzie
                        niestety, mi przy glorii glos wysiada, musze sie przyznac, ze nie brzmie
                        dobrze, ale raz w roku moge sie posluchac:)co tam
                        • edytkus Re: lekcja polskiego 25.12.06, 07:17
                          ja: Alexandra, dzisiaj zalozysz nowa sukienke
                          A: the black one?
                          ja: black? przeciez nie jest czarna
                          A: looks like brown
                          ja: ten kolor nazywa sie bordowy, pwtorz B-O-R-D-O-W-Y
                          A: OK, N-O-T B-R-O-W-N O-N-E i pobiegla sie bawic
                          • edytkus Re: lekcja polskiego 28.01.07, 01:07
                            Alexandra zostala zmuszona do sprzatniecia swojego pokoju. Ja stoje w drzwiach i dyryguje: podnies
                            papier, tam jeszcze kredka zostala, przesun pudelko etc. W pewnym momencie Alexandra rozbrajajacym
                            tonem mowi: thank you for telling me everything.
                            • ewap_mama_alexa Mlody terrorysta? 31.01.07, 04:45
                              Zaprenumerowalam dla Alexa National Geographic Kids. Jeszcze nie dostalismy
                              pierwszego egzemlarza, ale dzis poczta przyszedl prezent od NG: nadmuchiwana
                              pilka-globus. Alex zachwycony: It's a globe, let's blow it up!
                              • edytkus Re: Mlody terrorysta? 31.01.07, 23:27
                                ewap_mama_alexa napisała:

                                > Zaprenumerowalam dla Alexa National Geographic Kids.

                                tez dostalam promo od nich, podoba mi sie ale Alexandra jeszcze za mala jest, napisz jak sie u Was
                                sprawdzi


                                >Alex zachwycony: It's a globe, let's blow it up!

                                dobre dobre ;)))
                                • edytais Re: Mlody terrorysta? 04.02.07, 04:30
                                  Emily po raz pierwszy bawila sie sniegiem! Tego naprawde pierwszego nie
                                  pamieta bo miala 6 miesiecy, a w Arkansas ostatnie zimy byly cieple, wiec
                                  sniegu nie uraczylismy. A tu w czwartek wieczorem troche popruszylo. O 20
                                  dzieci zauwazyly bialo wszedzie. Malo ze skory nie wyskoczyly z radosci, wiec
                                  tak po ciemku lepilismy balwana. Nastepnego dnia Emily nie poszla do
                                  przedszkola, zeby mogla jeszcze sie zalapac na ten snieg zanim stopnieje.
                                  Przyniosla troche sniegu w dloniach i nosila. Snieg sie stopil a ta nosi ta
                                  wode. W koncu maz mowi "wytrzyj rece, to tylko juz woda" a ona uparcie
                                  twierdzila, ze ona rak nie wytrze bo to jest snieg a nie woda. Nosila to chyba
                                  z pol godziny. Dobrze, ze do przedszkola nie wyslalam, bo juz o 12 nie bylo
                                  sladu, ze padal snieg a wtedy ona wraca do domu. Polowa dzieci z przedszkola
                                  zostala w domu w tym dniu :) Nasz balwan byl godny pozalowania, ale byl!
                                • ewap_mama_alexa Re: Mlody terrorysta? 06.02.07, 19:50
                                  Jeszcze musimy poczekac kilka tygodni na pierwszy numer.
                                  A wiesz ze jest tez NG Little Kids? Ages 3-6
                                  littlekids.nationalgeographic.com/littlekids/ Mozesz sobie biezacy numer
                                  tam obejrzec.
                                  My jeszcze prenumerowalismy "Click" i "Ladybug", za tym ostatnim Alex nie
                                  przepadal, jak ma byc literackie to lepiej ksiazki czytac ;-)
                                  www.cricketmag.com
                                  • edytkus Re: Mlody terrorysta? 06.02.07, 21:06
                                    ewap_mama_alexa napisała:


                                    > A wiesz ze jest tez NG Little Kids? Ages 3-6

                                    dzieki, nie wiedzialam



                                    pytam Alexandre kto jest moim bratem i siostra, nastepnie o rodzenstwo meza, w pewnym momencie
                                    Alexandra naburmuszona zaplata rece na piersi i nic nie mowi:
                                    ja: a teraz za co sie obrazilas? ;)
                                    A: that's not fair, everybody has a family but me!
                                      • edytais Emily 10.02.07, 17:44
                                        Maz prowadzi Emily do przedszkola i troche sie spieszy, a Emily wlecze sie jak
                                        zolw. Maz pogania coraz w koncu mowi "Can you pick up the pace?".
                                        Emily nagle stanela i rozglada sie po chodniku "Where is the pace?".

                                        W czwartek na gimnastyce Emily skonczyla swoja 15 min. przed Nicole i przyszla
                                        czekac w pokoju dla rodzenstwa (bawialnia z telewizorem). Wlaczona byla bajka,
                                        wiec usiadla mi na kolanach i zaczela ogladac. Ja w tym czasie rozmawialam z
                                        inna mama a Emily poprosila, zebym byla cicho bo ona nie slyszy bajki.
                                        Na a ja dalej nadawalam w koncu Emily do mnie "How many times do I have to ask
                                        you to stop talking?" (Skad ja to powiedzenie znam?...)

                                        Michael jest bardzo zazdrosny i jakikolwiek moj kontakt fizyczny z kims innym
                                        niz on jest wrecz tragedia! Emily czy Nicole nie maja prawa usiasc mi na
                                        kolanach do czytania bajki. Ktoryms razem lezelismy na lozku z mezem i
                                        karmilam Michaela piersia. Z drugiej strony maz sie przytulil a Michael nie
                                        odrywajac buzi od piersi przelazl przeze mnie na druga strone i nogami odkopal
                                        meza, zaparl sie i cale cialo naprezyl, zeby maz byl jak najdalej ode mnie.
                                        Nie oderwal przy tym ssania taki zdolniacha.

                                        • ewap_mama_alexa Re: Emily 10.02.07, 18:56
                                          > Nie oderwal przy tym ssania taki zdolniacha.

                                          OUUUUCH!!!!!!!!

                                          Alex bywa "light police" - "you left the light on in the bathroom AGAIN! Don't
                                          you know you're wasting energy!"
                                          • edytkus Re: Emily 11.02.07, 05:41
                                            Alexandra rzadko kiedy poslucha sie od razu. Znowu sie na nia zdenerwowalam:
                                            ja: how many times do I have to tell you?
                                            A. niewinnie: three?

                                            gdy ja prowadze i przyspieszam slysze od Alexandry: slow down, we will get into accident itp. a dzisiaj
                                            jedziemy, maz za kierownica przyspiesza zeby wjechac na autostrade: here we go again, hold on tight
                                            everybody! podbudowalo mnie dziecko, nie ma co ;)))
                                            • edytkus i znowu ja :) 15.02.07, 05:48
                                              1. Alexandre zazwyczaj odbieramy z przedszkola o 4:30, ale w piatek maz nie mogl tego zrobic w
                                              ogole a ja dopiero o 5:30. Gdy zajechalam zostala juz tylko Alexandra i jeszcze jedno dziecko. Jak tylko
                                              mnie zobaczyla zaczela podekscytowana relacjonowac: mommy, mommy, everybody left early today!

                                              2. Gotuje obiad, a Alexandra placze sie pod moimi nogami. Po kolejnym nieskutkujacym upomnieniu
                                              zdenerwowalam sie i krzyknealm zeby pozbierala manele i poszla do swojego pokoju. Gdy juz tam byla
                                              - czyli w bezpiecznej odleglosci ode mnie - dumnie zapytala z tzw. attitude: do you know you were
                                              yelling at the princess?

                                              3. Mielismy dzisiaj ice storm, szkoly pozamykano etc. Nie chcialo mi sie rano wstawac ale Alexandra
                                              wypatrzyla przez okno snieg i probowala wyciagnac mnie z lozka na podworko. Zaspana odparlam ze i
                                              tak najpierw musimy zjesc sniadanie. Za piec minut przybiega i uprzejmie informuje "mommy, your
                                              breakfast is ready!" Ja z lekka zaniepokojona maszeruje do kuchni a tam na plastikowym ozdobnym
                                              talerzyku rozsypane suche platki z rodzynkami, a do tego... baby spoon. :))) Ach jakie mam kochane
                                              dziecko, nawet balaganu nie zrobila :O ale na podworko wyszlysmy dopiero po poludniu.
                                              • edytais Re: i znowu ja :) 15.02.07, 17:48
                                                do
                                                > you know you were
                                                > yelling at the princess?
                                                :D

                                                Poszlismy na plac zabaw przy szkole juz po godzinach. Byly tam dzieci z after
                                                school program w wieku gdzies 3-5 lat. Michael byl hitem, dzieci sie zlecialy
                                                mowiac "Look, baby, baby..." i wyciagaly rece do niego, zeby sie z nim
                                                pobawic. Ten wskoczyl mi na rece, odpychal od siebie rece tych dzieci i
                                                krzyczal "NO TOUCH! NO TOUCH! NO TOUCH!". Myslalam, ze padne ze smiechu.
                                                Dodam, ze on jeszcze za duzo nie mowi. Jego repertuar to raptem Mama, No
                                                touch, don't touch that, no, niam niam (jedzenie), bye-bye.
                                                • edytkus Re: i znowu ja :) 15.02.07, 23:31
                                                  edytais napisała:

                                                  > Ten wskoczyl mi na rece, odpychal od siebie rece tych dzieci i
                                                  > krzyczal "NO TOUCH! NO TOUCH! NO TOUCH!".

                                                  niedotykalski jaki ;)))
                                                  • edytkus Re: i znowu ja :) 20.03.07, 06:02
                                                    1. schodzi Alexandra po schodach robiac spory halas, moja siostra ja upomina zeby przestala stukac,
                                                    na co Alexandra odpowiada: to nie ja, to moje buty!
                                                    2. moja siostra przebiera Alexandre, sciagnela z niej bluzke i mowi z podziwem ;) "ale masz biust!"
                                                    Alexandra przez chwile dumnie sie oglada, po czym stanowczo rozkazuje: OK, now let's see yours!
                                                  • edytais Potrzebny mi Total Makeover! 12.05.07, 01:05
                                                    Emily: "When I am big I want to do magic tricks"
                                                    Ja: "So you want to be a magician?"
                                                    E: "Yes, like the guy on the computer with the fish tank"
                                                    Ja: "Oh, so you need to learn some magic tricks."
                                                    E: "Yes" z zasmucona mina "but.. I don't know how to do magic! And I can't make
                                                    you beautiful!"
                                                  • edytkus Re: Potrzebny mi Total Makeover! 12.05.07, 02:58
                                                    no co chce sz, przynajmniej masz szczere dziecko ;)))


                                                    kurcze, probowalam niedawno wyszukac ten watek i nie udawalo mi sie, dzieki za podniesienie

                                                    1. Alexandra wygina sie przed lustrem spiewajac "I need a miracle, I need a miracle"

                                                    2. dzisiaj odbieram Alexandre z przedszkola a ona na korytarzu krzyczy: "mommy, there is a gift for
                                                    you in daddy's closet!" po czym pewna siebie dodaje "but you don't know where to find it!"

                                                    3. w tv leci kampania antypalaca, wypowiada sie mezczyzna po operacji raka krtani:
                                                    A.: why does he talk like a robot?
                                                    ja: he had a surgery
                                                    A: why?
                                                    ja: he used to smoke cigarettes
                                                    A: what is "smoke cigarettes"?
                                                    ja po chwili zastanowienia: that's what your friend's mom does
                                                    A: aaa I know, she takes a stick, puts fire on one end and the other end goes in her mouth. Will she talk
                                                    like a robot?
    • kisiulak PIerwsze slowa :) 12.05.07, 04:53
      Moze ten watek jest za wczesnie jak dla mnie, bo moja Niunia ma poltora roczku
      i dopiero zaczyna gadac po swojemu, ale wczoraj rano przy sniadaniu Kaja wyjela
      z buzi przezuty ogorek i z wyciagnieta raczka powiedziala "want this?"
        • edytkus Re: PIerwsze slowa :) 22.05.07, 03:20
          sasiadka przedstawia mi jakas swoja ciotke-staruszke, ktora jak na swoj mocno podeszly wiek
          przystalo trzesla sie i niewyraznie mowila. Ja nic nie rozumiejac grzecznie sie usmiechalam potakujac
          glowa a Alexandra jak nie wypali oburzona na cale gardlo "what's wrong with you?" Daaawno w takim
          tempie sie nie zegnalam, a i sasiadce glupio bylo :O
          • edytais Nicole do taty 22.05.07, 18:18
            Maz pryskal Nicole pistoletem z woda jak bylismy nad jeziorem. Pozniej znowu
            szykowal sie a Nicole z daleka krzyczy "Don't even think about it, Papa!" takim
            tonem jak my nieraz do niej jak widzimy, ze szykuje sie, zeby cos zbroic.
                  • edytais Pusta glowa 01.07.07, 21:54
                    Emily strasznie ostatnio psoci. Co krok a cos sie dzieje. Jestesmy teraz u
                    moich rodzico i tata nazwal ja pusta glowa a ta w placz. Ona nie jest pusta
                    glowa, "Dziadzo jest zly i babcia jest zla". Mama sie obruszyla, dlaczego ona
                    jest zla, przeciez do dziadzio powiedzial a ona cos tam probowala wytlumaczyc po
                    angielsku, mama nie bardzo rozumiala w koncu Nicole przetlumaczyla, ze "babcia
                    jest zla bo zrobila ha-ha-ha jak dziadzo powiedzial pusta glowa"
                    Z dziadziem potem sie bawila a na babcie byla obrazona. Tak sie babci oberwalo
                    za smianie sie.
                    • edytkus Re: Pusta glowa 13.09.07, 06:27
                      jedziemy przez park, jest nas piecioro, rozmawiamy i w ktoryms
                      momencie zaczynamy sie "przekrzykiwac," Alexandra wielce oburzona
                      nagle wola: you're breaking the rules! the teacher (w szkole) said
                      that you have to raise your hand when you have something to say!"

                      Dzisiaj rano Alexandre praktycznie ciagnelam po chodniku do szkoly.
                      Marudzila, plakala i sie zapierala ze nie pojdzie poniewaz "there
                      are too many rules!!!" ;))

                      Alexandra, jakie znasz ptaszki?: kaczki, chickens, swans, birds and
                      elemelki :)

                      Poniewaz Alexandra ma dosc ograniczony kontakt z innymi dziecmi
                      przejmuje nasze zachowania i wypowiedzi. Czesto z moich ust padaja
                      slowa "I'm your mother and you have to listen to me" Niedawno
                      chciala isc na plac zabaw wiec mowi "I am not your mother but you
                      have to listen to me."

                      Bylismy wczoraj przy Ground Zero na prosbe tej panny co to mamy ja
                      na glowie. Jestesmy na miejscu, ona cyknela pare zdjec i znudzona
                      sie pyta "to teraz pojedziemy na ten manhatan?" Na moment mnie
                      zamurowalo, nie wiedzialam co odpowiedziec. Gdy dowiedziala sie w
                      koncu ze juz jest na miejscu rozejrzala sie wokolo i stwierdzila
                      rozczarowana "ale tu pusto, nie ma zadnych budynkow"?!
                      Jakis czas potem ta sama panna pije oreo shake i sie chichocze do
                      niego: "jeszcze nigdy nie pilam loda przez slomke" - "a szejk albo
                      koktajl mleczny?" - "a co to?"
                      • edytais Re: Pusta glowa 27.11.07, 15:31
                        Poszlam z dziecmi do pracy meza. Tam gadu gadu ze znajoma, dziewczynki byly w
                        jego biurze cos tam rysowaly. Maz do biura nie wrocil od razu tylko nas
                        odprowadzil na dol budynku i poszedl do biblioteki. Jak wrocil zobaczyl kartke
                        przyklejona do drzwi swojego pokoju: "Sorry, Ingo is sick. So me and my sister
                        are incharge"
                        --------------------------------
                        Cala nasza trojka dzieci kladzie sie spac o tej samej porze (zwykle). Spia w
                        jednym pokoju i Michael czasami od razu nie zasypia tylko wychodzi z lozka.
                        Slyszymy wtedy jak Emily krzyczy "Maaamaaa! Mikie is out of beeeeed!"
                        Paaaapaaa! Mikie is climbing my bed!
                        itp itd.... Raz slyszymy "paaaaapaaaa! Mikie is sleeping now!"
                        i prawie, ze go obudzila!
                        --------------------------------------
                        Kilka dni temu znowu wkurzylam sie o sprzatanie, wiec jeden dziennie wolno bylo
                        bawic sie zadnymi zabawkami! Na strych znowu nie chcialam wynosic wszystkich
                        zabawek (kiedys tak zrobilam) bo Michael musi miec czym sie bawic.
                        Emily na to: "So we cannot play with anything right? But I can play with myself
                        right?"
                        • edytkus Re: Pusta glowa 27.11.07, 18:45
                          ha ha, ale udane masz dzieci, jeden paragraf lepszy od drugiego ;)))

                          Alexandra tez przykleja kartki na drzwiach, raz narysowala znak STOP
                          i narysowala mnie, nakleila to na drzwiach do living room, pokazala
                          "it says that moms can't come in!," trzasnela mi drzwiami przed
                          nosem i... wlaczyla sobie telewizor. Wlasciwie to tylko zdazyla
                          potrzymac pilota ;))


                          Poniewaz proby nakarmienia Alexandry owsianka konczyly sie zawsze
                          fiaskiem przstalam zawracac sobie nimi glowe. Po paru miesiacach
                          czyli wczoraj zrobilam sobie miske owsianki, Alexandra sie kreci i
                          wzdycha ze tez chce. Za moment wcina wlasna porcje mowiac "mmm...
                          this is sooo good! I've never had this SOUP before"
                          • edytais Klotet... 31.12.07, 17:58
                            Pytam sie Michaela co chce: mleko czy kurczaka.
                            On na to: "Milk, chicken, klotet" (klotet to chocolate)
                            ------------
                            Emily powiedziala, ze widziala psa ze skrzydlami jak lecial. Nicole na to, ze
                            ona klamie, E, ze nie itd....W koncu Nicole mowi "You know in your heart that
                            it's not true" a Emily "Can you read my heart?" i zadziera koszulke pod sama szyje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka