ilhan
31.01.05, 19:41
Dobre płyty, z których chętnie spuścilibyśmy trochę powietrza, wycinając po kilka utworów.
R.E.M. - New Adventures In Hi-Fi
Nie pamiętam kiedy ostatni raz wysłuchałem tej płyty od początku do końca, zawsze coś skipuję. Albo "Undertow" albo "Binky The Doormat" albo coś tam jeszcze...
Manic Street Preachers - Generation Terrorists
Ponad godzinny, w większości stricte punkowy album musi na dłuższą metę męczyć. Monotonia, a delikatniej mówiąc pewne podobieństwo większości utworów plus lekko drażniąca produkcja nie pozwalają mi do końca cieszyć się tą świetną przecież momentami płytą.