Dodaj do ulubionych

Scritti Politti

19.06.06, 23:15
Pierwsza od siedmiu lat płyta Scritti Politti jest być może dobrym pretekstem żeby otworzyć wątek o twórczości Greena Garthside'a i kolesiów. Pytanie podstawowe: czy ktoś w ogóle słyszał jakieś płyty? Zespół bezdyskusyjnie jedyny w swoim rodzaju, w końcu z jak wielką liczbą angielskich białasów współpracował w swojej karierze Miles Davis?

Czerwiec upływa mi na batalii "Songs To Remember" vs "Cupid & Psyche 85". Oba to dziwaczna fuzja new wave, soulu, reggae i dance - mniej więcej w jednakowych proporcjach. Pełno wizjonerskich piosenek pop, jak "The Sweetest Girl", "Perfect Way", "Absolute" itd. Wcześniej grali bardziej post-punkowo, nowy LP zaś wygląda mi na razie w dużej mierze na kontynuację wątków z ww. albumów.

No więc - anyone?
Obserwuj wątek
    • ilhan Re: Scritti Politti 19.06.06, 23:20
      *Gartside, oczywiście.
    • ayya Re: Scritti Politti 19.06.06, 23:29
      "Cupid & Psyche 85" absolutnie wymiata, w sumie zawsze było dla mnie ogromnym
      zaskoczeniem, jak kolesie z Anglii mogli nagrać taki krążek (i w dodatku są
      biali!). "Absolute" to genialna piosenka, moja ich ulubiona. W sumie zaskakuje
      mnie, że ich bardziej rockowe wcielenie niespecjalnie do mnie przemawia
      (pomysły przecież mieli), już nawet do "Songs To Remember" nie mam tyle
      sympatii, co do "Cupid & Psyche 85". I jakoś niespecjalnie zaciekawił mnie fakt
      wydania przez nich nowej płyty, bo dla mnie to trochę zespół z serii tych,
      które na mój gust to, co miały nagrać fajnego już nagrały i tyle.
    • mr.glam Re: Scritti Politti 20.06.06, 00:00
      też miałbym ochotę lepiej ich poznać, bo kojarzę tylko ze dwa single. nade
      wszystko zachwycił mnie niedawny duet Gartside'a z Kylie Minogue 'Someday' z
      plyty Body Language :)
    • glebogryzarka1 Re: Scritti Politti 20.06.06, 12:39
      Ja znam tylko singiel "Word Girl" i jest uroczy, choć obiektywnie patrząc
      słaby, takie granie typu 'rób rege pod siebie', a la UB40. Nie zachęca do
      kontynuacji. Mówisz więc pan, że oni trochę inaczej grali, i do tego dobrze?
    • id999 Re: Scritti Politti 20.06.06, 12:45
      mam "Early" - czyli kompilacje wczesnych kawalkow i "Cupid & Psyche". "Sweetest
      Girl" to orgazm absolutny, jeden z najlepszych singli 80's. To na Garthsidzie
      m.in. wzorowali sie Junior Boys ("Sweetest Girl" vs. np. "High Come Down").
      Nowego albumu jeszcze nie slyszalem. Na "early" znakomity jest tez ostatni
      numer "Lions After Slumber" - troche w stylu Prince'a albo George'a Michaela,
      ale duzo bardziej surowy brzmieniowo (w ogole brzmienie wczesnego Scritti
      bardzo ciekawe). Bardzo ciekawy jest w ogole watek "entelektualny" - czyli te
      wszystkie cytaty z klasykow marksizmu, post-moderny no i, dla kontrastu (albo i
      nie), zdecydowanie popowy rys, jesli chodzi o muzyke. Co wazne - zespol
      pochodzi z Leeds, podobnie jak prezentujacy podobne podejscie Gang Of Four,
      Sisters Of Mercy, Delta 5. Stamtad sa tez Brytyjski Front Narodowy (siedziba) i
      lewicowa katedra nauk spolecznych (studiowala tam duza czesc muzykow punkowych
      z Leeds) - w tym prof. Zygmunt Bauman. Aha, "Anomie & Bonhomie" z goscinnym
      udzialem Mos Defa zdaje sie byc bardzo ciekawe.
      • ilhan Re: Scritti Politti 20.06.06, 13:45
        Z tym "Sweetest Girl" i Junior Boys to jest official? Można na to wpaść, choć mi pierwsze do głowy przyszło, że mocno antycypuje Air (chociaż ja wypowiadam się na podstawie wersji z "Songs To Remember", a Ty, jak wnioskuję z "Early" - z tego co czytałem są różne).

        Z Princem w ogóle Gartside mi się jakoś kojarzy. Nie jestem jeszcze pewien jak bardzo to uzasadnione, ale chyba obaj byli równie wizjonerscy i stylistycznie też trzyma się to kupy ("Sex" czy wymienione przez Ciebie "Lions After Slumber" z "Songs"). Choć wokalnie czuć, że jest stuprocentowym białasem, podoba mi się ten cytat z "głosem wiecznego czternastolatka". Faktycznie - jest to coś pomiędzy Georgem Michaelem a młodym Pawłem Stasiakiem.

        @ GG: to reggae się wkrada u nich tu i tam, ale chyba "The Word Girl" jest najmocniej w tę stronę. Polecałbym sprawdzić wzmiankowane wyżej "Perfect Way" albo "Absolute" - to jest zdaje się to co bardzo lubisz czyli pure 80s pop na najwyższym poziomie.
        • glebogryzarka1 Re: Scritti Politti 20.06.06, 14:10
          > Polecałbym sprawdzić wzmiankowane wyżej "Perfect Way"

          Najlepszy utwór, jakiego nigdy nie nagrali New Kids on the Block. Fajne, choć
          TAK NAPRAWDĘ rusza mnie tylko prechorus ('apart of anyone...etc.'). Sprawdzam
          dalej :)
          • glebogryzarka1 filolog angielski 20.06.06, 14:13
            a part of anyone kurde
    • polleke Re: Scritti Politti 20.06.06, 14:28
      Poznałam podobnie jak id999 "Early" oraz "Cupid & Psyche".
      "Early" bardziej szanuję niż lubię, jednak dość fascynujące jest obserwować jak
      spod kanciastego, szarpanego brzmienia próbują się przepychać nowe fascynacje
      Gartside’a, czyli soul/funk/dub.

      "Cupid & Psyche": przy pierwszym kontakcie zgrzytałam zębami na grubą warstwę
      lukru w produkcji, ale i ona ma sens w połączeniu z perfekcyjną konstrukcją
      piosenek (sporo tu zagwozdek typu wynajdywanie nierzucających się od razu w
      oczy repetycji itd.). Myślę, że określenie PORNOFUNK nieźle sumuje potencjał
      tego albumu :)
      Aha, 2005 przyniósł sequel "Cupid & Psyche", kiedy Kelley Polar
      nagrał "Lovesongs of the Hanging Gardens" :). Dla mnie to czytelniejsze
      nawiązanie niż u Junior Boys.

      Teraz słucham "White Bread, Black Beer" i może to tylko żarliwość neofity, ale
      po kilku przesłuchaniach jestem oczarowana. Brzmieniowo jest bardzo odlegle
      od "Cupid & Psyche", o wiele bardziej ascetycznie (o czym pewnie też
      zadecydowały warunki, w jakich album był nagrywany - obstawiam, że recenzenci
      będą sobie wycierać gęby Brianem Wilsonem :), heh), ale Green Gartside wciąż
      wie jak DEKONSTRUOWAĆ piosenki.
      Zresztą, sami sprawdźcie choćby "Boom Boom Bap", "Dr Abernathy", "Snow in sun".
      • ilhan Re: Scritti Politti 20.06.06, 19:09
        polleke napisała:

        > obstawiam, że recenzenci
        > będą sobie wycierać gęby Brianem Wilsonem

        Przepraszam bardzo, może mało jeszcze słuchałem, ale odniosłem wrażenie,
        że są poważne podstawy ku temu :)
        • polleke Re: Scritti Politti 21.06.06, 00:41
          ilhan napisał:

          > Przepraszam bardzo, może mało jeszcze słuchałem, ale odniosłem wrażenie,
          > że są poważne podstawy ku temu :)

          Ale ja też nie twierdzę, że to będzie bezzasadne :)
    • id999 Re: Scritti Politti 20.07.06, 22:00
      wersja The Veils "Lions After Slumber" ssie big time. choc koncowka jest fajna
      • ilhan Re: Scritti Politti 20.07.06, 22:29
        Jak już wątek podciągnięty, to sporym zaskoczeniem jest nominacja nowego Scritti Politti do Mercury Music Prize.
    • grimsrund Re: Scritti Politti 05.07.07, 18:12
      Coby niezale nie piszczały, że się ich w mojej podciągarni dyskryminuje. W górę!
      • ilhan Re: Scritti Politti 05.07.07, 18:46
        Buziaczki. Interesujące jakim szczawikiem jawi się dziś kolega zakładający ten wątek, a konkretnie jego dylemat o hierarchii "Songs To Remember" i "Cupid & Psyche". Wszak tej pierwszej nie słuchałem chyba ani razu od poprzednich wakacji, zaś tydzień bez "C&P'85" nie istniał.
      • polleke Re: Scritti Politti 06.07.07, 01:05
        Ach, *postać* Greena Gartside'a. Zgłębiałam ją z wypiekami na twarzy przez
        ostatni rok. Nawet do czytania Gramsciego się posunęłam.
        Zespół-kamień milowy w rozwoju mojego poptymizmu.

        Dla mnie Cupid & Psyche 85 > Songs To Remember > Provision.
        White Bread, Black Beer gdzieś obok tego równania, lubię, ale traktuję na
        osobnych prawach.

        A może ktoś zechce coś dobrego powiedzieć o Anomie & Bonhomie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka