mechanikk
21.04.09, 22:40
Tak tu wątek kolegi Cze straszy kryzysem forum, że postanowiłem założyć wątek.
A czegóż mógłby dotyczyć wątek zakładany przez mechanika, jak nie nowej płyty
Willa "Ma Ktoś Namiary Na Dobrego Fryzjera?" Oldhama? Artysta niegdyś
uwielbiany przez rzesze swych histerycznych fanów okupujących to zacne miejsce
wymiany poglądów na tematy muzyczne, nie uczynił roku 2009 rokiem straconym i
opublikował swój czarny album. Chociaż właściwie KRĄŻEK posiada nadruk
kolorowy, to jednak okładka czarno biała i ukazująca czaszkę artysty pokrytą
charakterystycznym wołającym o pomstę do nieba owłosieniem. Płyta nie jest
jednak powrotem do mroków I See A Darkness, lecz raczej kontynuacją
zeszłorocznego zestawu pieśni, której swego czasu wróżyłem los "ostatniej
wielkiej płyty Księcia". Właściwie to nie mam na razie nic ciekawego do
powiedzenia na temat Beware, poza tym, że znów niebezpiecznie mi się podoba.
Chętnie bym jakoś moje fanowskie oddanie do Bonniego Księcia czynem
przypieczętował, ale jego imidż nie zachęca do naśladowania, a czynnych
umiejętności muzycznych nie posiadam.
A co do istoty samej płyty to jakieś refleksje głębsze może mi się później
nasuną. Na na razie pytanie do szanownego grona: czy jakaś recepcja nastąpiła?
PS Marzy mi się żeby Bonnie raz w końcu wziął i przypierdolił i zagrał
krwawego rockandrolla.