że ostatnio coraz częściej trzeba usuwać posty osób, które podobno są pro life.
jeżlei komukolwiek wydaje się, ze postawa pro life dopuszcza zianie ogniem, straszenie piekłem czy wyzwiska pod adresem kobiet, które douściły się aborcji lub tylk ją rozważają to jest w duuuużym błędzie. Chcemy walczyć tu o życie. Kazde życie. Nienarodzonych, ich matek, a także tych, kórzy dopuszczają lub nawet namawiają do aborcji.
I od dawna jestem przekonana, ze najwiecej pomocy, modlitwy i naszego wsparcia potrzebują własnie ci, którzy w aborcji nie widza nic złego.
Aborcjionistą wydaje się, ze walczymy o życie dzieci nienarodzonych kosztem ich matek. A to bzdura. Czy walczymy o dziecko nienarodzone? Oczywiscie tak, ale o wiele bardziej walczymy o jego matke. Jeżlei dojdzie do aborcji, to oczywiście dziecko ginie. Ale paradoksalnie jego sytuacja jest lepsza niz matki. Ona musi z tym życ. i to ona potrzebuje naszej pomocy.
Smutne tylko, ze trzeba to przypominac obu stronom.