marcela234
12.06.13, 01:19
Mam 36 lat, nie mam dzieci i nigdy ich nie chciałam mieć. Od 13 lat jestem z jednym z partnerem. Mając 25 lat zaszłam z nim w ciążę, po czym usunęłam ją. To wydarzenie zmieniło wszystko. Stałam się zupełnie kimś innym. Nawet jeśli kobieta nie pragnie dziecka to po aborcji czuje ogromny smutek, żal, pustkę i to przez wiele wiele lat. Od tamtego momentu zgasło we mnie wszystko. Przez 4 lata brałam środki antydepresyjne itp.,miałam napady paniki,lęku. Od tamtej pory minęło 13 lat. Powoli zaczynałam uczyć się żyć ze świadomością jak okropnej rzeczy dokonałam. Teraz spotkała mnie niespodzianka. Jestem w ciąży 6tydzień. Powiedziałam o tym mojemu partnerowi i jego odpowiedz mnie zabiła! Namawia mnie na aborcję. Nie mogłam uwierzyć, że słyszę to z jego ust. Popełniłam ten błąd raz w życiu i powiedziałam sobie,że drugi raz tego nie zniosę. Jeśli zrobię aborcję to znienawidzę samą siebie i jego też. Jak nie usunę to on mnie znienawidzi. Jednym z największych darów jakie rodzice mogą dać swoim dzieciom to miłość do siebie, a tego u nas nie będzie. Straciłam pracę, nie mam oszczędności. Mieszkam poza Polską. Jutro mam wizytę wstępną w sprawie aborcji. Zabieg pewnie za tydzień. Jestem na świetnej drodze by spędzić reszte życia w szpitalu psychiatrycznym