Dodaj do ulubionych

zimą na gazie ;)

IP: *.Astral.Lodz.PL 16.10.03, 12:20
Obserwuj wątek
    • Gość: Radek Re: zimą na gazie ;) IP: *.Astral.Lodz.PL 16.10.03, 12:21
      sorki, za wczesnie przydusilem ENTER.
      generalnie slyszalem ze zimna nalezy najpierw auto rozgrzac i dopiero
      przelaczyc na gaz. czy to prawda?? jesli tak to co mzoe sie stac jesli
      przelacze na gaz wczesnie??
      pozdrawiam serdecznie
      • Gość: marcinc3 Re: zimą na gazie ;) IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.10.03, 13:04
        tak to prawda dlatego iz gaz musi byc podgrzany a podgrzewany jest ciecza
        chlodzaca a wiec motor musi sie zagrzac na benzynie
        • Gość: ja Re: zimą na gazie ;) IP: *.espol.com.pl 16.10.03, 13:45
          ja przełączam na gaz od razu i jezdze tak juz od roku i nic sie nie stało
      • guest_of_honour Re: zimą na gazie ;) 16.10.03, 21:41
        po prostu silnik szybciej się zużywa (co nie znaczy że zaraz padnie). Gaz
        szybciej paruje niz benzyna, stąd dodatkowo wychładza ścianki cylinda i
        skraplając się zmywa warstwę filmu olejowego, co powoduje jakby pracę na sucho.
        oczywiście jest to pewne uproszczenie, ale mechanizm taki ma miejsce, stąd
        zaleca się odpalić i podgrzać silnik na benzynie (nie koniecznie nagrzać).
        Jeżeli jednak tego n ie robisz to odczuje to najprawdopodobniej dopiero następny
        włąsciciel ;)
        • arklin Re: zimą na gazie ;) 17.10.03, 09:45
          guest_of_honour napisał:

          > po prostu silnik szybciej się zużywa (co nie znaczy że zaraz padnie). Gaz
          > szybciej paruje niz benzyna, stąd dodatkowo wychładza ścianki cylinda i
          > skraplając się zmywa warstwę filmu olejowego, co powoduje jakby pracę na
          sucho.
          > oczywiście jest to pewne uproszczenie, ale mechanizm taki ma miejsce, stąd
          > zaleca się odpalić i podgrzać silnik na benzynie (nie koniecznie nagrzać).
          > Jeżeli jednak tego n ie robisz to odczuje to najprawdopodobniej dopiero
          następn
          > y
          > włąsciciel ;)
          Nieprawda, silnik nie zuzywa się szybciej, szybciej zużywa się parownik, a
          konkretnie jego membrany. Gdy gaz trafia do komory spalania ma już postać
          gazową i niestety nie moze spłukać filmu olejowego, raczej nieprawdopodobne
          jest by w komorze spalania panowała temp. rzędu minus kilkanaście stopni lub
          mniej co?
          Poza tym należy auto odpalić na benie i trochę na niej przejechać, aby wtryski
          sobie popracowały (oczywiście o ile są).
          Pozdrófka
    • Gość: Henio Re: zima˛ na gazie ;) IP: *.sympatico.ca 16.10.03, 13:56
      A Ty Radku myslales, ze na czym? Na wenglu?
      • Gość: Radek Re: zima˛ na gazie ;) IP: *.Astral.Lodz.PL 16.10.03, 18:51
        Henio i Odin chyba mnie zle zrozumieliscie - ale coz wasz problem. pozdrawiam
    • Gość: Odin Re: zimą na gazie ... IP: *.telia.com 16.10.03, 14:00
      ... boisz sie ze zamarzniesz inaczej ?,nie masz ogrzewania w aucie ?.
    • Gość: Corsa 1.4i Re: zimą na gazie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 19:19
      Jeżdże tak samo latem i zimą,ale jednak zimą jest tępa zanim się rozgrzeje
    • mariusz_d1 Re: zimą na gazie ;) 17.10.03, 07:27
      Dodam jeszcze małą uwagę. Gaz paruje w parowniku nawet wtedy gdy silnik masz
      zimny ( im zimniejszy silnik tym mniej gazu odparowuje. W zimie jest to o tyle
      nieprzyjemna sprawa, że temp wrzenia gazu wynosi ok -37 stopni (jak soię
      pomyliłem o kilka stopni to nie bić :))) ). Jeżeli parownik jest za słabo
      podgrzewany to jego temperatura spada do zbliżonej wartości - pomyśl jak
      pracują membrany i cały mechanizm reduktora. Oczywiście skutki nie pojawią sie
      po 1 zimie ale dopiero po kilku. W najgorszym wypadky znacznie szybciej pęknie
      membrana, membrany też sztywnieją. Dodatkowo jeżeli masz samochód na wtrysku to
      dla soprawności układu wtryskowego wskazane jest używanie go. Ostatnim moim
      gazownikiem to jeździłem w nastepujący sposób - latem - od czasu do czasu
      zapalałem na benzynie, ruszałem i po pierwszym skrzyżowaniu (ok 300 m.)
      przełaczałem na gaz. Latem jednak zwykle zapalałem na gazie.
      W zimie: zapalałem na benzynie 30-40 s. pozwalałem mu rozgrzac się na postoju
      (skrobanie szyb itp) i tak samo po 300 400 metrach na gaz. efekt 130 kkm w 6
      lat i żadnych problemóm z instalacja gazową.
      • lexus400 Re: zimą na gazie ;) 17.10.03, 07:48
        ...zastosuj się do wskazówek mariusza_d1 i będzie wszystko OK.
        Pzdr.
      • gaziarz Re: zimą na gazie ;) 17.10.03, 18:16
        oto dobra rada jest. (watek wyzej)
        Nie musisz wcale czekac, az drgnei wskazowka temperatury. Jak bylo naprawde
        zimno- staralem sie jechac z kilometr na benzynie.
        A przelaczanie za wczesnie na gaz nie jest znow tak ekonomiczne, ze wzgledu na
        efekty pracy reduktora.






        moje forum o gazie
      • gaziarz Re: zimą na gazie ;) 17.10.03, 18:16
        oto dobra rada jest. (watek wyzej)
        Nie musisz wcale czekac, az drgnei wskazowka temperatury. Jak bylo naprawde
        zimno- staralem sie jechac z kilometr na benzynie.
        A przelaczanie za wczesnie na gaz nie jest znow tak ekonomiczne, ze wzgledu na
        efekty pracy reduktora.






        moje forum o gazie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka