olivie
14.01.05, 02:18
Kochane,
Zrobiłam to. Od dłuższego czasu Was czytam, nadal jednak brakuje mi odwagi do
opisania swojej historii. Może kiedyś...
Zrobiłam to i całą odpowiedzialnością ponoszę do tej pory psychiczne i
etyczno-moralne konsekwencje. W tym bardzo pomaga mi między innymi czytanie
Waszych postów.
Moją głowę zaprząta jednak zupełnie inny problem. Czy uważacie, że pomimo
całego okrucieństwa jakie wyrządziłyśmy (sobie, Dziecku, wreszcie jego ojcu),
dane nam będzie kiedyś jeszcze cieszyć się z posiadania Maleństwa? Chodzi mi
tu zarówno o aspekty etyczne jak i te najprostsze - zdrowotne. Czy znacie
przypadki dziewczyn, który się to udało? Od jakiegoś czasu jest to moją
obsesją, a wiem, że Wy mi pomożecie.