Dodaj do ulubionych

mam pytanie - postinor

26.02.05, 03:58
jakiś czas temu byłam zmuszona wziąść i po kilku dniach dostałam krwawienia
(jakbym oczyszczała się), czy jest możliwe że w tym wypadku doszło do
zapłodnienia i wydalenia zarodka???
Bardzo źle sie z tym czuje, w przeszłości wzięłam raz ale nie było krwotoku.
Wiem że lek ten zapobiega owulacji, a po ewentualnym zapłodnieniu działa
poronnie. Czy mozna stwierdzić, że u mnie nastąpiło działanie poronne?
Bardzo mi z tym źlesad
Obserwuj wątek
    • jol5.po Re: mam pytanie - postinor 26.02.05, 12:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=19451880&v=2&s=0
    • aksikon Re: mam pytanie - postinor 28.02.05, 23:51
      "Dobra ale zanim plemnik połączy się z jajeczkiem to trochę to trwa ( ok 72 h)
      postinor ma temu ponoć zapobiec."

      ..."Powtarzane kłamstwo staje się prawdą"... POSTINOR - po co? po to zeby zmylic
      droge plemnikom? moze przystawić im jakieś sztuczne jajeczko z drugiej strony to
      moze sie pomylą ? i jakie 72h? skąd takie bzdury, kto to wymyślił ? Decyzja o
      aborcji czy antykoncepcji jest dzialaniem przeciw dziecku, nawet wypicie kilku
      szklanek octu przed czy po (są takie "metody"!) to aborcyjne myslenie... po co
      takie iluzje ? poronienie naturalne czy wywołane to fakt. Musi być jakaś
      przyczyna i naprawde nie chodzi tu o to żeby sie NIEPRZYJEMNIE poczuc... Aborcje
      najpierw trzeba dokonac w glowie, potem kupuje sie postinor albo wizyte w
      gabinecie "wolnosci". Pora oczyscic sie ,ale z iluzji... postinor to nie
      supermen tylko egzekutor.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka