Dodaj do ulubionych

Skuteczność CLO

IP: 213.77.48.* 14.03.02, 15:36
Jaka jest skuteczność tego leku. Podawany jest razem z Bromergonem, Duphastonem.
Mam zdiagnozowane PCO. Moje leczenie trwa od stycznia i po dwóch cyklach
monitorowania USG jajeczka lekarz zdecydował się na CLO. Po trzech miesiacach w
razie niepowodzenia, mam mieć robiony zabieg klinowego wycięcia jajnika. Jestem
przerażona. Mam 29 lat i ciekawi mnie ile czasu potrwa leczenie. Czy bede mieć
kiedykolwiek dzidzi. Czytam, że często osoby z PCO są zmuszone do in vitro.
Kiedy taka decyzja zapada? Czy CLO nie jest stratą czasu. Jaka jest szansa na
zajście w ciąże po stosowaniu CLO? Jeśli ktoś ma doświadczenia w tym zakresie i
chciałby ze mną porozmowiać to chętnie odpiszę. Moje pierwsze pytanie na tym
forum nie pozostało bez odpowiedzi co więcej jeszcze przed diagnozą lekarza
dowiedziałam się że mam PCO właśnie od osób z forum.
Obserwuj wątek
    • Gość: Barbara Re: Skuteczność CLO IP: 195.136.95.* 14.03.02, 16:18
      Cześć Moniko,
      Wedle mojej wiedzy, PCO jest na tyle złożonym i wielopostaciowym zespołem, że
      trudno uogolniac, co do np. skutecznosci Clo. Mnie w kazdym badz razie nie
      pomogl nic a nic. Mialam na nim 6-7 cykli, podobnie jak Ty z Bromergonem i
      Duphastonem i to w roznych dawkach, poczawszy od 1 tabl (chyba 50 mg),
      skonczywszy na 3 przez 7-8 dni. Tylko na ta najwieksza dawke jakos
      zareagowalam, ale byl tylko jeden rozwiniety pecherzyk. Po , o ile pamietam 7
      cyklu (byly przerwy w stymulacji) dostalam Gonal-F i wydawalo mi sie ze na
      gonadotropiny to juz na pewno zareaguje, a tu nic. Zupelnie zadnych zmian.
      Gonalu juz nie kontynuowalam i lekarz kazal mi sie zastanowic, czy decyduje sie
      od razu na IVF czy wczesniej na laparoskopie. Wybralam laparoskopie i mialam
      zabieg w grudniu. Na efekt nie trzeba bylo dlugo czekac. Zaszlam w ciaze od
      razu w pierwszym cyklu, co wydalo mi sie wrecz nieprawdopodobne.
      W kazdym razie, rozpoczecie leczenia nieplodnosci zawinionej przez PCO powinno
      zaczac sie od podawania klomifenu. Jest to lek bezpieczny, bez powazniejszych
      skutkow ubocznych (dla mnie jedyna wieksza niedogodnoscia byla suchosc w
      pochwie). Oczywiscie kazdy cykl powinien byc monitorowany, ale dawki, wbrew
      temu co pisza w ulotce mozna zwiekszyc lub przedluzyc czas podawania ponad 5
      dni, jezeli pecherzyk rosnie, ale wolno. Takze ryzyko hiperstymulacji jajników
      jest podobno mniejsze niz w wypadku stymulacji gonadotropinami. Potem, w
      wypadku niepowodzenia, moim zdaniem warto poddac sie laparoskopii, takze ze
      wzgledu na to, ze mozna podczas jednego zabiegu zdiagnozowac droznosc
      jajowodow, co jest konieczne przed decyzją o IVF. Nie wspominam tu o kosztach,
      i jak sądzę znacznie mniejszym stresie.Poza tym przeczytaj post od Jagody o
      powrocie i duzej skutecznosci resekcji klinowej jajnikow.
      Pozdrawiam serdcznie.
      • Gość: Jagoda Re: Skuteczność CLO IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.02, 17:22
        Dziękuję Basiu za poparcie. Twój "przypadek" jest dla mnie wzorem i postaram
        się go powtórzyć - oczywiście dam znać z jakim skutkiem.
        Moniko - mogę tylko podpisać się obiema rękami pod tym, co napisała Basia
        odnośnie PCO. Nic dodać nic ująć.
        Ja także przyjmowałam Clostilbegyt (4-5 cykli), niestety z marnym skutkiem -
        stąd decyzja o laparoskopii. W moim przypadku pęcherzyki po Clo- całkiem nieźle
        rosły, ale nie chciały pękać (LUF), a nawet jeśli już zdarzyło się "pęknięcie"
        to i tak nic z tego nie było. Podobno takie wywoływanie jajeczkowania "na siłę"
        powoduje, że komórka się degeneruje i trudno jest ją zapłodnić.
        Aktualnie koresponduję z trzema osobami, które właśnie przechodzą stymulację
        Clo-, niestety także z marnym skutkiem.
        Wydaje mi się, że skuteczność tego leku nie jest zbyt wysoka - nie przypominam
        sobie, żebym czytała na Forum o leczeniu Clo- zakończonym sukcesem.
        Myślę jednak, że warto spróbować stymulacji Clo- przez kilka cykli, a potem
        zastanowić się nad ewentualną laparoskopią.
        Pozdrawiam,
        Jagoda
        • Gość: fagotka Re: Skuteczność CLO IP: 192.168.1.* 19.03.02, 09:03
          Jagoda dzięki!! Ja też biorę clostilbegyt (drugi cylk) i nic. Myślała, że tylk
          ja tak dziwnie reaguję, dobrze dowiedzieć się, żę inne tez tak mają wink Jest to
          w sumie jakieś pocieszenie smile)) Chciałabym tylko wiedzieć, czy mam jednak
          jakąś szansę, choćby najmniejszą ?!! Chyba zaczne już zbierać na in vitro ;-((
      • Gość: marcia Re: Skuteczność CLO IP: *.u.mcnet.pl 26.03.02, 11:08
        Witam,
        Mam ten sam problem.
        Lekarz obecnie przepisał mi właśnie Clostilbegyt, a później w razie
        niepowodzenia gonadotropiny i laparoskopia.
        Mam pytania:
        czy laparoskopia wiąże się z dłuższym pobytem w szpitalu?
        czy jest bardzo bolesna?
        czy CLO miałyście monitorowane codziennie?
        Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
        Marcia
        • Gość: Tina Re: Skuteczność CLO IP: *.chello.pl 26.03.02, 14:10
          Też biorę clo, na razie bez rezultatu w postaci ciąży, chociaż mogę się
          pochwalić 2 jajeczkami 17 i 19 mm w 13 d.c. Jestem z nich bardzo dumna. A tak
          poważnie, laparoskopię mam już za sobą, byłam w szpitalu 3 doby (mogłam wyjść
          po 2, ale wolałam poczekać). Na pewno nie ma się czego bać, choć to zabieg pod
          narkozą i chyba ta ostatnia najbardziej mi dokuczała. Po zabiegu zostały mi 2
          maleńkie blizny plus trzecia w pępku, więc się nie liczy, nie minęła nawet doba
          od zabiegu jak już sama wstawałam. A niewątpliwym plusem laparo było
          zdiagnozowanie endometriozy, usunięcie jej ognisk i udrożnienie jednego
          jajowodu (miałam oba niedrożne), no i usunięcie cysty, bo przez to byłam
          kwalifikowana do zabiegu. Czy to ma jakieś znaczenie dla mojej płodności (brzmi
          fatalnie) - czas pokaże.
      • Gość: Jagoda Re: do Basi IP: *.ae.poznan.pl 11.05.02, 13:27
        Udało mi się! Udało mi się powtórzyć Twoje osiągnięcie, Basiu! Podobnie jak Ty,
        zaszłam w ciążę zaraz w pierwszym cyklu po laparoskopii! To niewiarygodne, a
        jednak. Nawet mój lekarz i jego koledzy byli zaskoczeni tak szybkimi efektami
        zabiegu.
        Teraz do Was dziewczyny - jeśli macie PCO - nie czekajcie w nieskończoność i
        nie liczcie na cud. Jak widać po mnie i po Basi, laparoskopia jest najlepszą,
        najszybszą i najskuteczniejszą metodą zajścia w ciążę. Dlatego, jeśli macie
        wskazania do zabiegu, nie zastanawiajcie się - radość z sukcesu jest tak
        ogromna,że nic nie jest w stanie przyćmić tego zdarzenia.
        Pozdrawiam Was wszystkie.
        Jagoda i 6-tygodniowa fasolka.
    • kasia-j Re: Skuteczność CLO 14.03.02, 21:39
      Moniko, to jesteśmy w podobnej sytuacji. Ja też mam PCO i też w najbliższym
      cyklu mam zacząć brać CLO. O tym, że mam PCO dowiedziałam na podstawie
      informacji zgromadzonych o innych dziewczyn na forum. Lekarz tylko potwierdził
      moje obawy sad. Napisz jak przebiega "leczenie". Pozdrawiam. Kaśka
    • aleksandra3 Re: Skuteczność CLO 26.03.02, 12:23
      Drogie dziewczyny!
      W takim razie jest już nas więcej!! To jest pierwszy cykl po Clo (na razie
      tylko 5 tabletek po jednej w każdym z 5 dni bez innych środków) i czekam na
      efekty. Z tego co tu czytam, wielkich nadziei na dzidzi robić sobie nie
      należy... sad( Mój lekarz monitoruje cykle przy pomocy USG i stwierdził właśnie
      niedawno, że pęcherzyk pękł. O efektach napiszę i chętnie przeczytam, jak
      sytuacja wygląda u Was.
      pozdrawiam Ola
    • Gość: asiaw Re: Skuteczność CLO IP: 212.160.138.* 26.03.02, 15:12
      Brałam clo mam potworne pco i gucio ale potem okazało się ,że nie możemy mieć
      naturalnie dzidzi z przyczyn aberracji chromosomowych buuuuuuu. I faktycznie
      mieliśmy in vitro a raczej icsi niestety przez to cholerne pco trafiłam do
      szpitala i nie doszło do transferu ale mam 12 zamrożonych maluchów nie jest
      żle!!!Teraz czekam na transfersmile)
      • Gość: monik Re: Skuteczność CLO IP: 217.11.133.* 09.07.02, 14:25
        HEJ od następnego cyklu mam brać clostylbegyt razem z norprolakiem. Proszę o
        wyjaśnienie mi paru pojęć : pco , inseminacja - czy to już in vitro ,
        laparoskopię kiedyś miałam ale usówali mi zrosty i wcale nic po niej nie było
        lepiej. teraz jestem po histeroskopi i po hsg i próbują mi obniżyć
        prolaktynętylko cholernie się boję tych hormonów Pozdrawiam !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka