17.07.06, 15:29
Przed zajściem w ciążę zgadzałam się z poglądem,że to właśnie kobieta ma
prawo decydowac o swoim ciele,o istnieniu swojej ciąży.Po przyjściu na świat
młodej zaczęłam patrzeć na te sprawy z paerspektywy mojego dziecka.Zmieniłam
wiele swoich dotychczasowych poglądów,można byłoby powiedzieć ,że to moje
dziecko je we mnie zmieniło...
Przeczytałam prawie wszystkie historie i jest mi smutno...
Tak bardzo smutno,że nie było nikogo,kto podałby Wam rękę,przytulił,dodał
otuchy,powstrzymał od decyzji...
Nawet nie jestem w stanie zrozumieć Waszego bólu,poczucia
winy,strachu.Myślę,że jest wielką niesprawiedliwością osądzanie Was przez
społeczeństwo,ponieważ większość z nas kobiet nigdy(dzięki Bogu)nie musiała
stanąć przed taką decyzją,przed takim dramatem...
Pomimo wszystko powinnyście sobie wybaczyć,albo przynajmniej spróbować żyć
dalej.Życzę Wam kobitki dużo siły,zdrowia,miłości.
Wszystkim Waszym dzieciaczkom zapalam światełko (*)
Aga.
Obserwuj wątek
    • szklanka_wody Re: Smutne... 22.07.06, 12:21
      smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka