pisanica
05.01.11, 11:05
Ktoś robił porządki w swoim sercu. Układał cnoty, które dają duchową siłę. Aż pewnego razu pojawił sie "duchowy mistrz" i zasiadł na tronie w doskonałym sercu. Wprowaził nowe porządki... A wiadomo kto z kim przystaje takim się staje.
Uduchowione serce uległo przemianie tak dalekiej, że właściciel serca nie pojmuje, o co w tym wszystkim chodzi....... i modli się do swojego mistrza duchowego w opasce na oczch...