19.01.11, 16:17
czy ktos z Was chrzcił dziecko w Parafii w NI ?
Obserwuj wątek
        • hanka19841 Re: chrzest 21.01.11, 21:53
          nie zrozumiałes mojego ˝bólu˝ i się nie dziwię, bo nie wyjaśniłam swojej sytuacji....zupełnie nie chodzi mi o to kto zdecyduje o chrzcie dziecka, JA czy ON.Chodzi o to,że nie mamy ślubu kościelnego z ojcem dziecka i dla księdza może to być ˝boląca˝ sprawa.
          • juswit Re: chrzest 25.01.11, 21:21
            U nas w parafii można ochrzcić dziecko bez ślubu kościelnego, ja byłam u proboszcza to przemiły człowiek, nie należy sie obawiać, tez nie mamy ślubu kościelnego. Ksiądz nie poucza, nie kzrzyczy ;), ale zachęca do ślubu.

            pozdrawiam.
            • htrzewik Re: chrzest 25.01.11, 21:43
              Mamy wyjątkowo dobrych księży w parafii. Nie należy się obawiać, tylko iść porozmawiać. Są to ludzie bardzo otwarci, bardzo życzliwi i bardzo serio traktujący swoją misję. Prędzej dostaniesz bardzo merytoryczny wykład dotyczący Waszej konkretnej sytuacji niż "kazanie". Chrzty są organizowane 2 razy w miesiącu, w niedziele. Trzeba się zgłosić minimum 2 tygodnie wcześniej do kancelarii, a potem w piątek poprzedzający mszę na spotkanie organizacyjne. Godziny funkcjonowania kancelarii oraz informacje dotyczące organizacji chrztów znajdziesz na stronie parafii: www.duchswiety.org/
              • owrank Re: chrzest 26.01.11, 08:50
                > Są to ludzie bardzo otwarci, bardzo życzliwi i bardzo serio traktujący swoją misję.

                a nie masz wrażenia, że to się nawzajem całkowicie wyklucza ?
                albo serio traktuje się sakramenty albo jest się "otwartym" na selektywne korzystanie z tych, które akurat pasują.

                • cyperus Re: chrzest 26.01.11, 16:47
                  Ho ho ho, cóż za antyklerykalne tony.
                  Widzę albo złą wolę, albo niechęć lub niezdolność do pogłębionej refleksji. Rozumiem, że według Ciebie traktowanie serio spraw przez księży, jest przejawem ciemnogrodu, tj. zamknięcia, wycofania i wszystkiego tego co wsteczne...
                  Są tacy, którzy nawet próbują zbijać kapitał polityczny na wmawianiu ludziom tego rodzaju poglądów i uprzedzeń. Jeśli zaliczasz się do nich, to wszystko by wyjaśniało.
                  • zuzka600f Re: chrzest 27.01.11, 14:09
                    Witam :)

                    cyperus napisał:

                    > Ho ho ho, cóż za antyklerykalne tony.
                    ...
                    > jaśniało.

                    Co prawda do siebie tego nie odebrałem, ale myślę, że byłoby dobrze "punktując" kogoś zacytować właściwą wypowiedź, bo tak, to zostaje w powietrzu i dysputanci mogą tylko domniemywać, w kogo miało trafić ;)

                    Pozdrawiam :)
                    Tomek
                • htrzewik Re: chrzest 01.02.11, 23:36

                  > a nie masz wrażenia, że to się nawzajem całkowicie wyklucza ?
                  > albo serio traktuje się sakramenty albo jest się "otwartym" na selektywne korzy
                  > stanie z tych, które akurat pasują.

                  Nie mam. Inaczej rozumiemy otwartość (w kontekście tej wypowiedzi). Nie miałem na myśli otwartości na "klienta" i dostosowania się do jego potrzeb. Postrzegam naszych księży jako ludzi otwartych, a więc nie takich, którzy klepią paciorki i mówią nie-bo-nie, ale takich którzy w konkretnej złożonej sytuacji, klarownie przedstawią stanowisko kościoła, odwołają się do tradycji, etc. Otwartość nie musi się objawiać ustępstwem i pójściem na skrótu, ale dzielenie się wiedzą i mądrością. Można szukać dobrych rozwiązań w skomplikowanych przypadkach, a nie przyjmować postawę, że takich parafian to my nie lubimy.

                  "Reklamuję" naszych księży jako zwykły parafianin, nie jako ortodoks, fanboj, czy w inny sposób ponadprzeciętnie zaangażowany w życie parafii.
        • soltysiak2012 Re: chrzest 24.01.11, 09:02
          hanka19841 napisała:
          >Ch
          > odzi o to,że nie mamy ślubu kościelnego z ojcem dziecka i dla księdza może to b
          > yć ˝boląca˝ sprawa.

          owrank napisał:
          > to może po prostu poczekaj 17 lat i dzieciak sam w dorosłości zdecyduje ?

          Rzeczywiście owrank zaprezentował dobre rozwiązanie. Hanka ma naprawdę bolącą sprawę, że nie ma ślubu kościelnego. Jej sprawa i nic mi do tego, ale żeby pchać się do kościoła i kłamać, aby dziecko był ochrzczone. Nie wyobrażam sobie, aby złożyć przysięgę o wychowaniu dziecka w wierze katolickiej i jednocześnie żyć w związku niesakramentalnym. Trza poczekać jak owrank słusznie zaproponował.
          • zuzka600f Re: chrzest 24.01.11, 11:04
            Witam :)

            soltysiak2012 napisał:
            > hanka19841 napisała:
            > >Ch
            > > odzi o to,że nie mamy ślubu kościelnego z ojcem dziecka i dla księdza moż
            > e to b
            > > yć ˝boląca˝ sprawa.
            >
            > Rzeczywiście owrank zaprezentował dobre rozwiązanie. Hanka ma naprawdę bolącą s
            > prawę, że nie ma ślubu kościelnego. Jej sprawa i nic mi do tego, ale żeby pcha
            > ć się do kościoła i kłamać, aby dziecko był ochrzczone. Nie wyobrażam sobie, ab
            ...

            Co prawda mnie taki problem nie dotyczy, ale z czystej ciekawości się kiedyś podpytywałem i, z tego co się dowiedziałem, jeśli zachodzą przeszkody do zawarcia małżeństwa sakramentalnego/kościelnego, to ksiądz może się zgodzić na chrzest, ale jeśli rodzice takiego małżeństwa nie chcą zawrzeć, bo po prostu nie chcą, to ksiądz powinien odmówić ochrzczenia dziecka.

            Moim zdaniem ma to sens, bo chrzest jako sakrament jest zobowiązaniem do wychowania w wierze chrześcijańskiej, a skoro rodzic nie chce tak żyć, to trudno, żeby takiej wiary uczył.

            Co tu dużo gadać, na pewno trzeba być przygotowanym poważną rozmowę, bo w końcu ksiądz odpowiada za sakramenty, których udziela.

            Pozdrawiam,
            Tomek
            • owrank Re: chrzest 24.01.11, 13:17
              >Moim zdaniem ma to sens, bo chrzest jako sakrament jest zobowiązaniem do wychowania w >wierze chrześcijańskiej, a skoro rodzic nie chce tak żyć, to trudno, żeby takiej wiary uczył.

              "uczył wiary"... fajne określenie...

              znam ludzi, którzy w latach 70tych nie mogli chrzcić dzieci i nie przeszkadzało im to w wychowaniu zgodnie z wartościami wiary i tradycji chrześcijańskiej

              • soltysiak2012 Re: chrzest 24.01.11, 15:38
                Dobrze żeś owrank napisał, że nie przeszkadzało im to w wychowaniu zgodnie z tradycją chrześcijańską. Zapewne tradycje i okazjonalne obrządki chrześcijańskie przekazali, szkoda tylko, że tradycja to nie żywa wiara. Sakramentu nie można niczym zastąpić, a że ktoś jest niewierzący, ale tradycje zachowuje to ma do tego prawo.
    • basiunia1981 Re: chrzest 25.01.11, 08:53
      Jeśli miałabyś jakiekolwiek problemy z tym chrztem to idź na Stare Miasto do Paulinów. U nich nie ma nigdy z niczym żadnych problemów. Mają nowoczesne podejście, nam udzielili ślubu w piątek bez zbędnych pytań, chrztów udzielają każdego dnia, kiedy tylko chcesz. A do tego są wspaniali, mają piękne kazania, pytają nawet który zakonnik ma prowadzić uroczystość. Już nie wspomne o mega niskich opłatach. My za slub 500 zł, a w kosciele mojego meza na Targówku ksiadz robił ze wszystkim problemy a życzył sobie 1500 zł minimum. Co łaska ale nie mniej niż..:)
      • hanka19841 dzięki 25.01.11, 20:36
        wielkie, narazie w piątek wybieram sie do Starej Iwicznej, a następnie do Konstancina-Jeziornej....a jak nie udzielą księża tutaj chrztu do wybiorę się do Paulinów.
      • zuzka600f Re: chrzest 02.02.11, 09:52
        Witam :)

        nimeska napisała:

        > dziękuje z owocną dyskusje :)
        > sprawa już nieaktualna

        Mam nadzieję, że nie wykażę się wścibskością pytając o finał?
        "sprawa nieaktualna" może mieć co najmniej dwojakie znaczenie, ale z emotki wnioskuję, że zakończenie jest raczej pozytywne.

        Pozdrawiam :)
        Tomek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka