Dodaj do ulubionych

Galeria Piratow drogowych :)

14.12.07, 10:45
Zgodnie z obietnica bylem dzis rano z aparatem fotograficznym na
Jagielskiej w godzinach 7'25 8'00.
Na wstepie musze twierdzic, ze nasza policja jest dosc bogata tak
jak i nasze spoleczenstwo. Nie, nie chodzi mi o marke samochodow,
tylko, ze nasza policja nie chce zarobic kosztem piratow drogowych,
a ci (czyt. piraci) nie boja sie mandatow. Stad moj wniosek.

Jechalem Pulawska prawym pasem. Nagle na poboczu wyprzedzal mnie
bialy VW Polo, zeby za 50 metrow jechac na pas skretu w Jagielska i
skrecic. Ale to nie koniec. Zaraz na Jagielskiej skrecil do
rezydencji Ambasadora Pakistanu. Oszczedzal 3 sekundy, bo tyle bylem
za nim jadac prawidlowo.

Zdazylem zaparkowac samochod i wyjac aparat a to z przeciwka pedzi
Renault Espace. Jechal tylko kilkanascie metrow. Przywiozl kogos na
przystanek i wrocil, ale wyprzedzal przy okazji cala kolumna
pojazdow stojacych w korku.
Chwila potem srebrny BMW tez wyprzedzal wszystkich, a jak jechal
inny samochod z przeciwka to wskoczyl na chodnik, nawet nie
zatrzymujac sie!
Po nim piekny czarny Golf IV, Toyora Avansis, Ford, nastepna Toyota,
a potem kolejny Ford.
Ale ten ostatny mial pecha, z bramy z lewej strony wjechal mu
Peugeot i zmusil go do powrotu do szeregu. Jednak ten Peugeot nie
wlaczyl sie do prawidlowego ruchu, tylko pedzil lewem pasem w
kierynku Pulawskiej.

Wszystko mam udokumentowane na zdjeciach. A teraz szukam servera
gdzie moge ich publikowac. Wiec do wieczora powinne sie znalezc w
necie :)
Gratuluje wygranej bohaterow moich fotografii :)
Obserwuj wątek
    • rumianek28 Re: Galeria Piratow drogowych :) 14.12.07, 11:12
      dawaj adresi:) dobrze by było miejsce na opis zdjęcia
      i by serwer nie wywalał zdjęć po miesiącu nieoglądania

      umieszczę swoją kolekcję :)

      i zastrzegam, że mam w nosie stronę prawną tej akcji
      skoro ONI to potencjalni zabójcy to mogę nawet wystąpić przed sądem
      za upublicznienie ich numerów rejestracyjnych :)
      wprost z sądu pójdę udzielić wywiadu w mediach :) :) :)
      • samarytanin61 Re: Galeria Piratow drogowych :) 14.12.07, 11:46
        rumianek28 napisał:
        > i zastrzegam, że mam w nosie stronę prawną tej akcji
        > skoro ONI to potencjalni zabójcy to mogę nawet wystąpić przed sądem
        > za upublicznienie ich numerów rejestracyjnych :)
        > wprost z sądu pójdę udzielić wywiadu w mediach :) :) :)

        A kto mowi o stronie prawnej?? Od kiedy jest zakaz fotografowania ulicy
        Jagielskiej w godzinach porannych ;). Jak komus sie nie podoba to niech zmieni
        droge lub stara sie o tablice "zakaz fotografowania".
        • samarytanin61 Re: Adresi Galeria Piratow drogowych :) 16.12.07, 12:21
          rumianek28 napisał:

          > eeeee myślałem, że zrobisz galerię otwartą :) picasa tego nie
          > umożliwia

          Niestetety to niezalezne ode mnie, ale mozna poszczegolnie zdjecia
          komentowac.
          Ale wiem, ze do tego forum mozna dodac galerii a w tedy kazdy moze
          dodac swoje. Wiec czy zalozyciele tego Forum to zrobia?
              • rumianek28 Re: Adresi Galeria Piratow drogowych :) 17.12.07, 14:25
                technicznie rzecz ujmując to forum otwarte, wystarczy mieć maila na
                gazecie :)


                a ja osobiscie zdemaskowałem Nicki-lauda ... ;) Clio_super_bolid :)
                brała udział w dyskusji ... później coś niemrawo się broniła
                i "znikła" :)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20162&w=55144109&a=58591481
                    • bruford A zaśby tam 19.12.07, 10:28
                      Nie jestem.Tylko mi sie źle kojarzą takie "zacne inicjatywy
                      obywatelskie" ORMO czuć w powietrzu.Kapowniczki na sąsiadów też
                      pozakładałeś??
                      A palanta lewoskręta załatwia sie inaczej.No chyba ,że się
                      lubi "zacne inicjatywy obywatelskie"
                      • macki Re: A zaśby tam 19.12.07, 21:57
                        no wlasnie, jak sie zalatwia?? na innych watkach slychac glosy
                        "gwozdziowo-blacharskie". Ja z kolei slyszalem od znajomego, ze skutecznie na
                        jego osiedlu podzialo przyklejenie na przedniej szybie kartki ze
                        zdjeciem/informacja z prosba o zaniechanie piractwa. Od zlosliwosci naklejacza
                        zalezy dobor kleju :) Nie naraza na koszty, a traci sie czas na zdrapanie kleju.
                        • bruford Re: A zaśby tam 20.12.07, 09:00
                          Załatwia się przy pomocy policji.Jest na to sposób.
                          Niszczenie cudzej własności raczej stawia na jednym poziomie z
                          piratem drogowym.
                          A pomysł z kartką , hmmm , niezły.
                          • macrad Re: A zaśby tam 20.12.07, 11:25
                            > A pomysł z kartką , hmmm , niezły.

                            I właśnie w ten sposób staniesz się samozwańczym szeryfem, do tego postępującym
                            niezgodnie z prawem.

                            Zapewniam, jeśli uda Ci się załatwić sprawę Jagielskiej "przy pomocy policji",
                            nikt nie będzie miał do Ciebie pretensji. Wprost przeciwnie. Niestety na razie
                            mamy wybór: zrobić coś, co może pomóc (i jest zgodne z prawem), albo nie robić
                            nic i czekać na cud.

                            Dodam tylko, że ja Jagielską w godzinach szczytu i korka nie jeżdżę, a dzięki
                            zdjęciom wiem, co tam się wyprawia. Dokładnie to samo, co na tysiącach innych
                            polskich ulic.
                            Policja nie ma żadnej szansy dać sobie rady ze zwyczajami polskich kierowców,
                            rodem z dżungli. Więc, czy Ci się to podoba czy nie, zdecydowanie popieram - jak
                            to nazywasz - "oddolne inicjatywy". Bo to też znaczy, że nie wszyscy godzą się
                            na taki stan rzeczy, że poruszanie się samochodem po kraju nad Wisłą to koszmar.
                            I proszę nie zwalać wszystkiego na stan dróg. Drogi z czasem stają się coraz
                            lepsze, a umysły pozostają dziurawe.

                            Pozdrawiam,
                            • bruford Re: A zaśby tam 20.12.07, 12:04
                              macrad napisał:
                              > > A pomysł z kartką , hmmm , niezły.
                              >
                              > I właśnie w ten sposób staniesz się samozwańczym szeryfem, do tego
                              postępującym
                              > niezgodnie z prawem.> Pozdrawiam,
                              >
                              Kartka nie niszcząca samochodu? Nie jest niezgodna z prawem.Ja
                              zresztą stosuję inną metodę.
                              • arturluc Re: A zaśby tam 20.12.07, 12:13
                                Wydaje sie, ze naruszanie wlasnosci prywatnej jest nielegalne - w tym m.in.
                                oblepianie samochodu mogace spowodowac uszkodzenie przez osoby trzecie bez
                                Twojej zgody.
                          • chrisu_gd Re: A zaśby tam 20.12.07, 16:56
                            Pomysł z kartką może niezły, ale praktycznie nie do realizacji. Kiedy niby te
                            kartkę mamy mu włożyć/nakleić? Mamy go śledzić przez cały dzień aż do powrotu do
                            miejsca zamieszkania i wtedy? Czy jechać za nim i na najbliższych światłach
                            włożyć, bo może nie zauważy. Hehe.
                      • mirrys Re: A zaśby tam 19.12.07, 23:23
                        Nie jestem.Tylko mi sie źle kojarzą takie "zacne inicjatywy
                        > obywatelskie" ORMO czuć w powietrzu.Kapowniczki na sąsiadów też
                        > pozakładałeś??
                        > A palanta lewoskręta załatwia sie inaczej.No chyba ,że się
                        > lubi "zacne inicjatywy obywatelskie"

                        Jak się czyta takie wypowiedzi (i podobne), to już można zrozumieć
                        dlaczego na granicy polsko-niemieckiej powinien stanąć
                        znak "UWAGA !!! DZIKI KRAJ" - zwłaszcza teraz po otwarciu granic

                        Mirek
                        • bruford Re: A zaśby tam 20.12.07, 09:02
                          Niestety nie można zrozumieć:)).Szanowny respondent zapewne nie
                          widział prawidziwie dzikich rejonów Europy."Oddolna inicjatywa
                          obywatelska" polegająca na byciu samozwańczym szeryfem nie jest ,
                          moim skronym zdaniem, wyznacznikiem ucywilizowania.
                          • mirrys Re: A zaśby tam 20.12.07, 09:55
                            > Niestety nie można zrozumieć:)).Szanowny respondent zapewne nie
                            > widział prawidziwie dzikich rejonów Europy."Oddolna inicjatywa
                            > obywatelska" polegająca na byciu samozwańczym szeryfem nie jest ,
                            > moim skronym zdaniem, wyznacznikiem ucywilizowania

                            Dajesz innym do zrozumienia, że donoszenie policji o łamaniu prawa
                            to źle, potem masz pretensje, że jeden z obywateli posłużył się
                            fotografią by powiadomić innych współobywateli na kogo mają uważać
                            na ulicy.
                            Dziki kraj to taki, w którym powiadomienie policji o przestępstwie,
                            przekroczeniu prawa jest piętnowane, natomiast pochwalane używanie
                            gwoździ, kleju i innych gadżetów (krótko mówiąc - bycie samozwańczym
                            szeryfem). Widziałem na ulicy Warszawy sytuacje pobicia inego
                            kierowcy tylko dlatego, że śmiał zwrocić innemu kierowcy uwagę czy
                            też zatrąbić. To już jest DŻUNGLA.
                            Niestety, myślących tak jak Ty jest w naszym kraju mnóstwo. Dlatego
                            proponuję postawienie tablicy "UWAGA DZIKI KRAJ".

                            Jeszcze jedno. Kraj ludzi myślących tak jak Ty, nie ma możliwości
                            przetrwania jako samodzielny kraj, wystarczy zapoznać się z naszą
                            historią.
                            • bruford Re: A zaśby tam 20.12.07, 10:40
                              mirrys napisał:

                              >
                              > Dajesz innym do zrozumienia, że donoszenie policji o łamaniu prawa
                              > to źle, , natomiast pochwalane używanie
                              > gwoździ, kleju i innych gadżetów (krótko mówiąc - bycie
                              samozwańczym
                              > szeryfem). > Jeszcze jedno. Kraj ludzi myślących tak jak Ty, nie
                              ma możliwości
                              > przetrwania jako samodzielny kraj, wystarczy zapoznać się z naszą
                              > historią.


                              Ponownie pozwalam sobie na "substancjalne" poprawki.JeŚli uważnie
                              przeczytasz moje posty dojrzysz rzeczy następujące :
                              1.Nigdzie nie napisałem ,że potępiam zawiadamianie policji.Wręcz
                              przeciwnie.
                              2.Nigdzie nie pochwalilem niszczenia cudzej własności.Wręcz
                              przeciwnie.
                              Zatem przypisujesz mi nie moje konstatacje.
                              Co zaś się tyczy iunctim między "moim" sposobem myślenia a historią
                              to patrz wyżej.Przypisujesz mi nie mój sposób myślenia:)))
                              • mirrys Re: A zaśby tam 20.12.07, 10:59
                                <Nie jestem.Tylko mi sie źle kojarzą takie "zacne inicjatywy
                                <obywatelskie" ORMO czuć w powietrzu.Kapowniczki na sąsiadów też
                                <pozakładałeś??
                                <A palanta lewoskręta załatwia sie inaczej.No chyba ,że się
                                <lubi "zacne inicjatywy obywatelskie"

                                Czy możesz w takim razie wyjaśnić opisowo swą wypowiedź powyzej.
                                I co to znaczy "lewoskręta załatwia się inaczej"

                                Mirek


                                • bruford Re: A zaśby tam 20.12.07, 12:08
                                  Pierwotnie nie miałem większej nadziei , że mój pomysł zadziała.Ale
                                  działa bo sam dwukrotnie widziałem akcję.
                                  Dzwonię na nr alarmowy i informuję policję o kierowcy dokonującym na
                                  tyle ryzykownego manewru ,że może to sugerować włączenie się do
                                  ruchu w stanie typu "odleć i odpadnij".Z podaniem nr
                                  rej.oczywiście.Ponieważ drogówka woli działania uprzedzające od
                                  sprzątania kipiszu pajac jest kontrolowany.Do roboty się spóźni a
                                  fakty mu patrol powiąże.W dwóch przypadkach pajace byli kontrolowani
                                  na wysokości odjazdu do Geant'a.Dziwne, że działa ale działa.
                                  Wolę to niż postawę lokalnego macho grande.
                                  • macrad Re: A zaśby tam 20.12.07, 14:35
                                    Bardzo proszę o przetłumaczenie, a następnie wytłumaczenie znaczenia określenia
                                    "macho grande". Użyłeś obcych słów, a nie każdy zna hiszpański (jeśli to nie ten
                                    język, przepraszam).
                                      • macrad kto to jest macho grande? 20.12.07, 15:12
                                        Ponownie proszę o tłumaczenie tego określenia na język polski lub wytłumaczenie
                                        jego znaczenia, jeśli jest to idiom.


                                        Anegdotka (bez podtekstu i złośliwości oczywiście):

                                        - Pan używa obcych słów, których Pan nie rozumie!
                                        - Cooo???? Jaaaa??? A niech mnie Pan pocałuje w dupę i vice versa!
                      • macrad Mam wrażenie 19.12.07, 23:31
                        że Szanowny Pan nie odróżnia dwóch sytuacji:

                        1. Sytuacji nieetycznej, nagannej i niezgodnej z prawem, kiedy ktoś nagrywa (na
                        przykład przy pomocy dyktafonu) prywatną (lub służbową) rozmowę w cztery oczy,
                        bez zgody rozmówcy.
                        2. Sytuacji, kiedy ktoś, na publicznej drodze, dokonuje w sposób publiczny
                        złamania przepisów prawa.

                        Jestem zdecydowanym zwolennikiem upubliczniania sytuacji drugiej, a jednocześnie
                        oburza mnie sytuacja pierwsza.

                        jedyne co mogłoby budzić wątpliwości to sprawa "ochrony wizerunku", czyli
                        publikacja zdjęcia kierowcy. Ale samochód i jego rejestracja takiej ochronie nie
                        podlega.
                        • bruford Wrażenie rzecz subiektywna 20.12.07, 09:07
                          Szanowny Pan/Pani raczył/a nie odróżnić niuansów
                          podstawowych.Podkreśliłem jedynie ( a to tylko moja prywatna
                          opinia) , że omawianą sytuację naganną załatwić można w innych
                          sposób.A wystawanie z aparatem foto i nieskrywana satysfakcja z
                          założenia galeryjki świadczyć mogą o specyficznych predyspozycjach
                          wystawającego z owym aparatem.Dyskutować można więc (choć osobiście
                          uważam to za niepotrzebne) jedynie o tym czy o owych predyspozycjach
                          faktycznie świadczy czy nie, a nie o tym która sytuacja jest
                          naganna.Podkreślam jedynie , że nie darzę zaufaniem osób stających
                          się z wolna " lokalnymi szeryfami z własnego nadania".Tyle i tylko
                          tyle.
                          • macrad Re: Wrażenie rzecz subiektywna 20.12.07, 11:10
                            Pan. Maciej to imię męskie.

                            Widać mam podobne predyspozycje - lubię "wystawać z aparatem". Natomiast nie
                            zauważam żebym jednocześnie miał ochotę nagrywać kogoś przy pomocy dyktafonu.
                            Więc bardzo proszę o nie wrzucanie do jednego wora mnie, samarytanina, ormowców
                            i byłego ministra Ziobry.
                            Tyle.
                              • macrad Re: Wrażenie rzecz subiektywna 20.12.07, 14:41
                                I właśnie to mi się nie podoba - nie doczytywanie do końca, a odnoszenie się do
                                opinii przedmówcy.

                                Do worów, niestety, wrzucasz. Na podstawie tego, że ktoś postanowił
                                sfotografować jakąś sytuację wnioskujesz, że ten ktoś nagrywa rozmowy i rozkłada
                                kapowniki. Powtórzę po raz kolejny: fotografowanie samochodów jest zgodne z
                                prawem, a nagrywanie rozmów bez wiedzy rozmówcy - nie.

                                Odnosząc się natomiast do naklejania kartek na samochody, powiem tak: jeśli mi
                                (z jakiegokolwiek powodu) nakleisz kartkę i będę Ci w stanie udowodnić, że ty Ty
                                - spotkamy się w sądzie. Ale, jak się domyślam, preferowałbyś naklejanie anonimów?
                                    • bruford Re: Wrażenie rzecz subiektywna 20.12.07, 15:22
                                      Czepiasz się Pan szczegółów.Kartkę A4 to można za wycieraczkę
                                      wetknąć nie niszcząc samochodu.I tyle.Trochę ludzi obejrzy wielki
                                      napis o piracie drogowym zanim właściel ją wyciągnie.Ktoś tu podał
                                      taki pomysł i ostatecznie nie jest taki zły (jak sądzę).
                                      • macrad Re: Wrażenie rzecz subiektywna 20.12.07, 15:29
                                        Ktoś podał pomysł przyklejania kartek, pisząc nawet o kłopotach ze zdrapywaniem.
                                        Jakoś nie pamiętam, by Pan napisał "świetny pomysł, ale proponuję nie niszczyć
                                        samochodu i wkładać kartkę za wycieraczkę".

                                        A tak przy okazji - w czym jest lepsze od "trochę ludzi obejrzy kartkę" od
                                        "trochę ludzi obejrzy zdjęcia"?
                                      • macrad podsumowanie 20.12.07, 15:34
                                        Otóż mam wrażenie, że i Pan, i ja, i bardzo wiele innych osób chciałoby coś
                                        zrobić, by wytępić chamskich kierowców, łamiących przepisy. Panu się podobają
                                        jedne metody (telefon na policję, kartki za wycieraczką), innym - inne (na
                                        przykład zamieszczanie zdjęć w internecie). Jeden się wypowie z odrazą o
                                        zdjęciach, inny o telefonowaniu, następny - o kartkach. Proponowałbym przestać
                                        się kłócić i uznać, że piękno świata polega na jego różnorodności. Byleby tylko
                                        była zgoda co do jednego: "chamstwu i drobnomieszczaństwu na leży się
                                        przeciwstawiać siłom i godnościom osobstom".
                                        WĘŻYKIEM!
                                        • bruford Re: podsumowanie 20.12.07, 15:54
                                          Niby generalnie zgoda.
                                          Tylko telefon , kartka - "akty" przejściowe.Pajac zjada swój wstyd i
                                          już.A internetowe galeryjki wiszą sobie i wiszą.Wiszą i wiszą.Pajac
                                          dawno przestał pajacować a wisi i wisi i ...
                                          A poza tym odczuwam osobiście ( być może irracjonalnie choć nie bez
                                          doświadczeń własnych) niechęć wobec szlachetnych
                                          odruchów "gablotyzacji" bliźnich oraz aktywności
                                          lokalnych "kieszonkowych" szeryfów.
                                          Pozdrawiam
                                          • macrad Re: podsumowanie 20.12.07, 16:02
                                            Niby zgoda. Więc proponowałbym, na przykład, "wywieszanie" pajaca na jakiś czas.
                                            A jak się załapie po raz kolejny - wtedy na dłużej.

                                            I oczywiście rozumiałbym sprzeciw wobec "gablotyzacji" (każdy ma prawo do
                                            własnego zdania), ale wtedy należałoby też się (to moje zdanie) sprzeciwiać
                                            "gablotyzacji" poprzez np. wkładanie/naklejanie kartek. W końcu i jedno
                                            (zdjęcia) i drugie (kartki) to formy publicznego piętnowania.

                                            A co do szeryfa - wydaje mi się, że nie jest to szczęśliwe określenie. Szeryf
                                            jednak ma jakąś władzę (lub jakaś władza za nim stoi), fotograf - żadnej.
                                            Jedyne, co robi fotograf, to pokazywanie rzeczywistości. Nie widzę w tym niczego
                                            nagannego pod warunkiem, że fotograf pokaże samochód, a nie kierowcę tego samochodu.
                                          • macrad jeszcze jedno 20.12.07, 16:08
                                            Kartkę można włożyć/przykleić każdemu. Można kogoś oskarżyć bezpodstawnie.
                                            Zdjęcie jest obiektywne. Nie kreuje rzeczywistości, a ją pokazuje. W końcu to,
                                            co widać na zdjęciu, było robione publicznie, prawda? Na oczach wielu ludzi,
                                            przypuszczam że bez zażenowania. Więc jaki to wstyd dla kierowcy - wariata jeśli
                                            zobaczy to więcej osób? A jeśli (teoretycznie) zobaczy to policja i się kierowcą
                                            zainteresuje? To chyba dobrze?
                                      • macrad Podsumowanie 2 20.12.07, 15:53
                                        Generalnie też jestem przeciwnikiem samosądów, ale niestety w Polsce sytuacja,
                                        jeśli chodzi o drogi i to co się na nich dzieje, jest szczególna. Policja nie ma
                                        szansy, by dać sobie radę z takimi zjawiskami, jakie się dzieją na uliczkach
                                        typu Jagielska. To są oczywiście zachowania chamskie, to są naruszenia
                                        przepisów, ale powiedzmy sobie szczerze - jednak dosyć mało zagrażające życiu i
                                        zdrowiu (jeśli się pominie to, że ktoś na widok bezczelnego chamstwa może dostać
                                        zawału). Więc tak naprawdę trudno się dziwić policji, która - mając ograniczone
                                        środki - wysyła patrole tam, gdzie jest bardziej niebezpiecznie. Bo gdyby
                                        policjanci postawili dzień w dzień patrol na Jagielskiej, to za chwilę padłoby
                                        pytanie: a dlaczego ich nigdy nie ma na Geodetów, na Wilanowskiej, na... każdej
                                        innej ulicy?

                                        Wydaje mi się więc, że zamiast krytykować metody może i nienajlepsze, lepiej
                                        byłoby się cieszyć z tego, że komukolwiek się chce reagować. Bo najłatwiej jest
                                        nie robić nic.
                              • macrad Aha 20.12.07, 14:58
                                Na zakończenie jeszcze coś.
                                Nierzadko zdarza mi się dzwonić na policję i zawiadamiać o tym, że jakiś
                                kierowca łamie przepisy. Kilka razy zdarzyło mi się widzieć takiego typa kilka
                                kilometrów dalej, stojącego na poboczu i kontrolowanego. Mało tego, zazwyczaj
                                się wtedy zatrzymuję i składam wyjaśnienia, podając swoje dane. I już niejeden
                                raz, kiedy o tym opowiadałem, byłem odsądzany przez rozmówców od czci i wiary.
                                Trudno, czy to się komuś podoba, czy nie - będę tak robił nadal. Nie rozumiem
                                dlaczego ja mogę jeździć zgodnie z przepisami (prawo jazdy mam 31 lat, mandatu
                                jeszcze nie zapłaciłem) i dlaczego miałbym spokojnie patrzeć jak inni mają te
                                przepisy w nosie. Niestety, policja nie opanuje polskich kierowców, bo musiałaby
                                stać na każdej drodze i każdym skrzyżowaniu. Dlatego popieram "inicjatywy
                                oddolne" i to, że w końcu pojawia się zalążek braku przyzwolenia na to
                                wszechobecne chamstwo, jakie nas w Polsce otacza.
                  • arturluc do bruford 20.12.07, 10:56
                    W krajach bardziej od naszego cywilizowanych np. w Szwecji jesli ktos przekracza
                    predkosc lub wsiada podchmielony za kierownice to sasiedzi a nawet rodzina
                    zawiadamia policje (a u nas jest ciche spoleczne przyzwolenie). Dopoki nie
                    bedzie wysokich kar za takie zachowanie, powiedzmy ze za takie wyprzedzanie bez
                    mozliwosci zjazdu na swoj pas, z objechaniem wysepki pod prad, i przekroczenie
                    predkosci i podwojnej ciaglej w wysokosci minimum 5000 oraz zabranie prawa jazdy
                    na 6 msc, to ludzie beda robic glupoty.
                    I nie wiem czemu mialbym miec jakies kompleksy ze jestem donosicielem (ormowcem
                    jak to zostalo okreslone), skoro poinformowalem o niebezpieczenstwie policje -
                    tak naprawde to jest to obywatelski obowiazek kazdego takze Twoj brufordzie (a
                    zdjecia sa dowodem w sprawie). Pewnie, ze latwiej odwrocic sie na piecie i miec
                    z glowy - moze sam wstan rano pojedz na Jagielska postoj tam z aparatem i
                    poswiec swoj czas. Bo teraz to Ci latwo najezdzac na kogos kto mial odwage to
                    zrobic.

                    pozdrawiam
                    • bruford Re: do bruford 20.12.07, 12:00
                      arturluc napisał:
                      > W krajach bardziej od naszego cywilizowanych np. w Szwecji > I nie
                      wiem czemu mialbym miec jakies kompleksy ze jestem donosicielem
                      (ormowcem
                      > jak to zostalo okreslone), skoro poinformowalem o
                      niebezpieczenstwie policje -
                      >> pozdrawiam

                      Tak , w okolicach Nykoping to nawet kupno innego samochodu niż Volvo
                      lub Saab budziło ciche podejrzenia ( przynajmniej na początku lat 90-
                      tych).Nigdzie nie skrytykowałem zawiadamiania policji.To właśnie
                      policja jest od ścigania a sąd od karania i ew.piętnowania.A nie
                      lokalny macho grande.
                      • arturluc Re: do bruford 20.12.07, 12:26
                        Nikt tez nie powiedzial i nikt nie wie czy przypadkiem "lokalny macho grande"
                        nie poinformaowal policji i nie przedstawil zdjec jako potwierdzenia swojej
                        wersji zdarzen. A na jekiej podstawie policja moze cokolwiek zrobic takiemu
                        "piratowi", którego zlapie przy Geancie? To, ze go skontroluje i gosc bedzie sie
                        pozniej jeszcze bardziej spieszyl to niewielka pomoc policji. Wysokie kary i
                        lapanie w momencie wykroczen moga byc pomocne,= a nie rutynowa kontrola. Ile
                        razy policja byla proszona zeby stanac na Jagielskiej rano i co? I nic, maja w
                        du...ie. Stad takie lokalne inicjatywy. Czesc ludzi ma dosc chamskich i
                        niebezpiecznych zachowan i cos probuje robic. A internet jest niezlym medium w
                        tej sprawie skoro inne media nie maja ochoty sie tematem zajac.

                        ps. zyczmy sobie na Swieta i w ogole oby tak bylo bezpiecznie u nas na drogach
                        jak w Nykoping, bez wzgledu jakimi metodami to osiagniemy
                          • arturluc Re: do bruford 20.12.07, 12:43
                            > Nie sądzę , bo by się pochwalił.
                            Musi sie sam wypowiedziec bo nie wiemy tylko sie domyslamy.

                            > Kontroluje i mówi dlaczego.
                            I co z tego? Nic nie moze zrobic tzn. ukarac. Niestety to zadna metoda :(

                            > Życzyć sobie możemy ale takie metody nadal mi sie źle kojarzą.
                            Inne do tej pory nie pomagaly, warto sprobowac - krzywdy nikomu sie nie robi -
                            najwyzej troche wstydu zada (choc czasem mam wrazenie, ze tamci kierowcy wstydu
                            nie maja)

                            pozdrawiam
                            • bruford Re: do bruford 20.12.07, 13:00
                              Moim zdaniem to jest jakaś metoda.Nie neguję ,że najbardziej
                              pożądany byłby tam stały patrol pol.rąbiący mandaty.To jasne.
                              Tyle, że go nie ma.A co powoduje takim kierowcą - top priority to
                              zdążyć do roboty (są i inne powodu np w Pierdziszewie Dolnym skąd
                              pochodzi korków nigdy nie było).Jedna , dwie kontrole po których się
                              spóźni do firmy (która go z Pierdziszewa Dolnego wyciągnęła dając mu
                              tu robotę) dadzą mu do myślenia.Na razie tyle.Więcej nie można ( a
                              szkoda).A lokalni szeryfowie zakładający własne gablotki to jednak
                              mnie trochę mierzi.
                              • mirrys Re: do bruford 20.12.07, 13:37
                                <A co powoduje takim kierowcą - top priority to zdążyć do roboty (są
                                <i inne powodu np w Pierdziszewie Dolnym skąd pochodzi korków nigdy
                                <nie było).Jedna , dwie kontrole po których się spóźni do firmy
                                <która go z Pierdziszewa Dolnego wyciągnęła dając mu tu robotę)

                                Czyżby odezwał się "prawdziwy warsiawiak"?
                                Ludzie dzielą się na mądrych i głupich, dobrych i złych. I to nie ma
                                nic wspólnego z miejscem pochodzenia. Czy Ty reprezentujesz inną
                                opcję ?

                                Mirek
                                • bruford Re: do bruford 20.12.07, 14:53
                                  Nie wiem jaką opcję reprezentuję.Opcję czego?
                                  Co się tyczy Pierdziszewa to poprzedziłem to skrótem np.Tzn mogę
                                  podać inne motywacje kierowcy-pajaca np "ostra psychoza z
                                  elementami obłędu predestynacji u świeżo mianowanego menedżera
                                  średniego szczebla" albo "toporność wrodzona prosta".Nie różnicuję
                                  ludzi z uwagi na miejsce urodzenia (choć czasami ma ono znaczenie)
                              • arturluc Re: do bruford 20.12.07, 14:17
                                Dlatego ja popieram i Twoja i smarytanina metode. W obu przypadkach chodzi o
                                skutek. A kto skad jest to nie jest wazne tylko co ma w glowie szare komorki czy
                                siano!

                                ps. Kurcze a ja jakos moge wstac 10 po 6 i byc na Jagielskiej przed 7 :)
                              • macrad Re: do bruford 20.12.07, 14:46
                                Szanowny Panie,
                                rozumiem, że jeśli nie jestem Warszawiakiem z urodzenia (choć mieszkam tu od 30
                                lat), to jestem Pierdziszewiakiem Dolnym? Dziękuję, ładna nazwa. Wolę być
                                Pierdziszewiakiem, niż typem warszawiactwa, jakie właśnie zaprezentowałeś.

                                Życzę wesołych świąt i... chwili refleksji.
                                  • macrad Re: do bruford 20.12.07, 15:16
                                    Zechciej Pan łaskawie spojrzeć na godziny wysłania Pańskiego i mojego postu.
                                    Pisałem mój w czasie, kiedy Pan pisał swój, więc siłą rzeczy nie byłem w stanie
                                    się zapoznać z Pańskim (różnica ostatniej cyfry o +/-1 to tzw. błąd
                                    kwantyzacji). Dziękuję za wyjaśnienia.
      • ziutekog3 recydywa 20.12.07, 09:53
        Z tym samochodem już nie jeden raz spotkaliśmy się w podobnej
        sytuacji.
        picasaweb.google.com/samarytanin61/Jagielska0712141249/photo#5143799283643988834
        Ja stoję grzecznie w korku, a on pomyka sobie Jagielską. Było o nim
        napisane już wcześniej w innym podobnym wątku. Jest jeszcze druga
        taka sama toyota.
    • macrad Re: Galeria Piratow drogowych :) 18.12.07, 23:53
      Hehehe, mam pomysł na rozwinięcie akcji.

      A może by tak pewnego pięknego dnia ustawić powiększone zdjęcia, na słupkach
      wzdłuż Jagielskiej, jako swoiste znaki drogowe? :-D
      W nocy, żeby rano była niespodzianka. I oczywiście po lewej stronie, bo ci
      Anglicy po prawej nie zauważą...
    • mateusz.radomyski Re: Galeria Piratow drogowych :) 19.12.07, 08:56
      Dziś jadąc Puławską zajrzałem jak wygląda sytuacja na jagielskiej i
      oczywiście od razu zobaczyłem jakiegoś niecierpliwca, który stojąc
      jako 7-8 do wyjazdu (więc w miarę blisko) ominął wszystkich i przy
      koncercie klaksonów wjechał na Puławską. Pewnie zrobiłby to
      wcześniej, ale na agielskiej na przeciwnym pasie stał zaparkowany
      samochód - czyżby sabotaż?:)
        • witkoim Re: Galeria Piratow drogowych :) 20.12.07, 09:00
          też jakimś pomysłem by było,aby ustawić znaki zakazu wyprzedzania co
          jakiś czas i pomalować Jagielską pod las ciągłą podwójną (pomijając
          kawałki do wjazdu-wyjazdu z posesji),ale to chyba też nie zda
          egzaminu,ale przynajmniej policja by miała dowód-zdjęcie.
          A własnie-czy takie zdjęcia zrobione przez osobę prywatną, która by
          zaniosła na policję zdjęcia z ewidentnym łamaniem przepisu ruchu
          drogowego- czy policja na podstawie tych zdjęć mogłaby wystawiać
          mandaty ?????? To tak, jakby były to zdjęcia z fotoradaru ???
    • samarytanin61 Do bruforda od Samarytanina 21.12.07, 00:10
      Szanowny Panie!
      Oskarza mnie Pan o rzeczy obrzedliwe i chamskie. Uzywal Pan wiele
      slow, ktore nie mieszcza sie w kanonie dobrego wychowania, nie
      znajac mnie, moich intencji, mojego dorobku w kierunku zwiekszenia
      bezpieczenstwa na drogach.
      Otoz tak:
      Pan nie stracil dziecka z powodu pijanego kierowcy.
      Pan nie trzymal na rekach umierajacego czlowieka potraconego przez
      spieszacego kierowce.
      Pan Nie skakal z chodnika na jezdne uciekajac przed piratem drogowym
      jadaym chodnikiem.
      Pan nie zostal kaleka z powodu kierowcy lamjacego zasady ruchu
      drogowego.
      Wiec na milosc Boga, Niech Pan przystanie moralizowac.

      Pan potrafi rzucac oskarzenia i uzywac slowa obrazliwe dla innych
      myslac, ze w ten sposob obraza ich. Pan w ten sposob obraza samego
      siebie a nie mnie.
      Ja o Pana zaufanie nie zabiegalem i nie zabiegam. Nie bede uzywal
      obcych slow, zeby udawac, ze jestem intelegentny.
      Czytajac Pana posty (niestety albo stety z opoznieniem). Czytalem
      cala dyskucje i ciesze sie, ze wzbudza takie zainteresowanie.
      Jednakowoz, doszedlem do wniosku, ze nie chce mi sie z Panem
      dyskutowac z prostych przecin:
      1. Nie jestem Prezydentem, wiec nie bede uzywal slonnych slow
      Prezydenta Kaczynskiego w stosunku do wyborcy.
      2. Nie jestem sportowcem, o nazwisko Kozakiewicz, zeby pokazac znany
      gest.
      3. Nie jestem Ojcem Dyrektorem, zeby uzywac jego slow o czarownicach
      w stosunku do Pana.
      4. Nie chce zmienic tej dyskusji w watek osobisty. Wiec nawet jak
      Pan jeszcze raz odpisze na ten post to prosze nie spodziewac
      odpowiedzi.
      Mysle, ze o wiele lepiej bedzie jak Pan wyraza swoja intelegencje w
      rozwiazaniu problemow a nie w obrazeniu innych.
      Tyle i az tyle.
      Zycze wesolych swiat.
      • bruford do Samarytanina/odpow.bez specjalnych oczekiwań 21.12.07, 10:54
        1.Nie sądzę by był Pan w stanie wskazać "słowa nie mieszczące się w
        kanonie"
        2.Trzymałem nie trzymałem , uciekałem nie uciekałem.. rzeczy te
        pozostają poza zakresem Pańskiej wiedzy
        3.Nie oskarżałem jeno pytałem.Jeśli nieco ironiczne sformułowania
        tak Pana uraziły to przepraszam.Zwraca jednak uwagę zupełny brak u
        Pana dystansu tak do własnej osoby jak "dzieła" a to zdaje się
        jedynie potwierdzać moje wątpliwości.
        4.Intencje , to , Szanowny Panie , zawsze są dobre.
        5.Od publicznego piętnowania to jest sąd, nie Pan.
        6.Serdecznie dziękuję za nieudzielenie mi tych wszystkich obelg lub
        gestów które był Pan łaskaw tak szczegółowo wymienić.Niewątpliwie
        potwierdza to Pańską przewagę w zakresie kultury i dobrego
        wychowania :))
        7.Swoim postem właśnie zamienił Pan wątek na osobisty co było w
        pełni niepotrzebne.Zatem odwalił Pan kawał dobrej acz nikomu nie
        potrzebnej roboty.
    • samarytanin61 Kilka slow podziekowania 21.12.07, 01:06
      Wsystkim milym sasiadom i siasiadkom, ktorzy pisali do mnie na e-
      mail popeirajacy tej inicjatywie DZIEKUJE.
      Wszystkim, ktorzy wyslali do mnie podobne zdjecia DZIEKUJE.
      Wszystkim, ktorzy wyslali swoje uwagi negatywne czy pozytywne
      DZIEKUJE.
      Wszystkim bioracych udzial w tej dyskusji tez DZIEKUJE.

      Jezeli uda nam chocby o jedno jotke poprawic bezpieczenstwo na
      drogach naszej miejscowosci to warto to zrobic.
      Wesolych i Radosnych Swiat
    • samarytanin61 NASTEPNA Galeria Piratow drogowych 21.12.07, 01:17
      Dostalem zdjecia od naszych sasiadow zrobione w roznych miejscach w
      naszej okolicy.
      Z wielka przyjemnoscia bede je publikowal i systematycznie galeria
      bedzie powiekszona.
      Oto pierwsza seria z goscinnych zdjeci:
      picasaweb.google.com/samarytanin61/PiraciNaPulawskiej
      Serdecznie podziekowaie dla autora :)
      • arturluc Re: NASTEPNA Galeria Piratow drogowych 21.12.07, 07:45
        Tylko zeby ktos sobie nie pomyslal ze piraci z tej galerii jada poprawnie pasem
        do wyjazdu w prawo.
        Nie, nie oni jada POBOCZEM i pozniej wciskaja sie na prawy pas powodujac ostre
        hamowanie samochodow za nimi i czesto stluczki kilka aut dalej, ale to juz ich
        nie obchodzi bo sobie pojechali!!!

        Szkoda tylko, ze nr rejestracyjne sa malo widoczne :(
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka