Dodaj do ulubionych

Labolatorium w Mińsku

28.07.06, 11:18
Potrzebne labolatorium o w miarę szeroki zakresie badań, a ludzie tam będący
znają się na rzeczy.

P.S. Ostatnio będąc w Wawie w labolatorium poprosiłam o badanie na
insulinę... a pani mi powiedziała "insuliny się nie pobiera".... :|
Obserwuj wątek
    • mtrzaskalska7 Re: Labolatorium w Mińsku 04.08.06, 12:04
      Ja zwykle robię badania w laboratorium na Konstytucji, na przeciwko Urzędu
      Miasta.
      Ale jest jeszcze jedno w uliczce odchodzącej od Mireckiego. Jest tam po jednej
      stronie hurtownia AGD, a po drugiej - właśnie laboratorium. Chyba robią posiwey
      w przeciwieństwie do tych z Konstytucji. Musisz pójść i popytać.

      Martyna
      • dronka Re: Labolatorium w Mińsku 04.08.06, 16:25
        mtrzaskalska7 napisała:

        > Ale jest jeszcze jedno w uliczce odchodzącej od Mireckiego. Jest tam po jednej
        > stronie hurtownia AGD, a po drugiej - właśnie laboratorium. Chyba robią posiwey
        >
        > w przeciwieństwie do tych z Konstytucji.

        To jest ulica Zgoda, ale nie polecam tam robic posiewow. Po pierwsze - dlugo, po
        drugie - brudzą badania. Posiew moczu najlepiej zanieść do szpitala, kosztuje
        coś ok. 20 złotych.

        • mtrzaskalska7 Re: Labolatorium w Mińsku 07.08.06, 09:16
          O, masz!
          A mi pani z laboratorium w szpitalu powiedziała, że nie przyjmują zleceń "z
          zewnątrz"... To jak to jest? :(

          Martyna
          • dronka Re: Labolatorium w Mińsku 07.08.06, 10:50
            Coś jej się musiało pomerdać, mi zawsze przyjmują bez problemu, opłatę mają
            stałą. Nie wiem o co jej chodziło.
    • gixera Re: Labolatorium w Mińsku 07.08.06, 09:44
      Kiedys pobierali mi krew w Milmedzie, wszystko bylo szybko i na czas. Ich numer
      025 758 95 15. Sa na ulicy Daszynskiego (lub Wyszunskiego-zawsze mi sie myla),
      ostatnia poprzeczna ulica przed stacja.
      • dziczek22 Re: Labolatorium w Mińsku 07.08.06, 12:08
        dziękuję bardzo.. Na Konstytucji jest jakoś krótko to pobieranie.... ja muszę
        siedzieć tam przynajmniej 3 godz. :| o zgrozo... musiałabym chyba o 7 się tam
        stawić... no jak w milmedzie też sie tak szybko zwijają... to będzie
        straszne... 7 rano :).....

        Przy okazji chcę opowiedzieć bardzo śmieszą historyjkę :). By ziwiedzałam
        trochę Mińsk w poszukiwaniu właśnie jakiś klinik i dotarłam do ośrodka
        zdrowotnego państwowego... powiedziałam sobie raz kozie śmierć i weszłam....

        Na panią w recepcji naczekałam się chyba z 15 minut... po czym pani nerwowo i
        pretensjonalnie do mnie raczyła się odezwać... na zapytanie o możliwość badań
        odpłatnych oczywiście to od razu uśmiech pojawił sie na jej skwaszonej twarzy.
        Zapytałam o badania na glukozę i insulinę czy są robione i ile kosztują.. A ona
        że są, tzn. glukoza na pewno żebym przyszła rano do zabiegowego. Powtórzyłam
        pytanie ile to będzie kosztować (powtórzę że to recepcja) a ta że nie wie, to
        już powiedzą mi panie w zabiegowym :)... Hmm... czyżby jakieś zmiany w NFZ ?:)
    • gabrysiatko Re: Labolatorium w Mińsku 13.11.06, 20:17
      Zdecydowanie NIE POLECAM laboratorium w Melisie.

      Oto dlaczego:

      w Laboratorium Przychodni Melisa pobierano krew naszej trzymiesięcznej
      córeczce. Przed wykonaniem zabiegu pobrania krwi pani z laboratorium mająca
      pobrać krew , nie umyła, ani nie odkaziła rąk - przez cały czas od momentu
      wyjścia z laboratorium do pobrania krwi, nie zauważyliśmy żeby umyła i odkaziła
      ręce- przechodząc z pracy w laboratorium z materiałami od innych pacjentów i
      dokumentacji ,nie dokonała tego, mimo dostępnych na terenie przychodni w
      gabinetach umywalek, środków antyseptycznych i rękawiczek jednorazowych) oraz
      wykonała następnie zabieg bez użycia rękawiczek jednorazowych. Rąk nie odkaziła
      nawet po kontakcie z pojemnikiem moczu innego pacjenta, który stał w gabinecie
      zabiegowym.Wykonująca pobranie krwi wzięła go do rąk , sprawdziłą i jeszcze
      spytała nas :”Czyj to mocz?”.
      Bezpośrednio potem rozłożyła w pośpiechu sprzęt na nieodkażonym stole, nie
      rozkładając nic pod sprzętem, w międzyczasie opakowanie już naruszone z igłą
      spadło na podłogę, pani technik podniosła tą igłę, i w tym zamieszaniu i
      pośpiechu, nim zdołaliśmy nawet się spostrzec, bo uspokajaliśmy dziecko,
      wykonała nakłucie igłą. Dopuściła się narażenia tak małej pacjentki na
      zakażenia oraz na kontakt z materiałami potencjalnie zakaźnymi w gabinecie
      zabiegowy.Wyjątkowe jest zjawisko, że na zwróconą przez rodziców uwagę:
      ”czy zawsze nie zakłada rękawiczek?”, nie przerwała pobierania krwi
      i zareagowała odpowiedzią, że „rękawiczki są za duże i byłoby jej za
      trudno”. Całość pobierania krwi przeprowadziła w skandalicznych i
      urągających higienie warunkach.
      Wacik nasączony alkoholem służący do odkażania skóry, odkładała wielokrotnie
      bezpośrednio na nie odkażony stół i powtórnie go wykorzystywała, mimo tego, że
      nasączył się już krwią, ponadto rozlała pobraną już krew z próbówki na podłogę,
      na własne ręce i na pacjentkę. Pomimo wielokrotnie zwracanej uwagi, twierdziła
      jeszcze, że „to przez to, iż pan mnie tak zdenerwował tym zwróceniem
      uwagi”. Podkreślam, iż przed pobraniem krwi laborantka nie dość, że nie
      umyła rąk, to w naszej obecności wzięła do ręki pojemnik z innym materiałem
      biologicznym(pojemnik z moczem innego pacjenta.
      Mało tego po złożonej skardze do kierownika przychodni, cała przychodnia i jej
      kierownictwo, mimo, że następnego dnia już ze strachu miała przeprowadzone
      szkolenie o zakażeniach, dziś się wypierają tego faktu- twierdząc że nic
      takiego nie miało miejsca.Cwaniaki.Radzę uważać na Melisę i w ogóle na to żeby
      patrzeć z szczególną ostrożnością na ręce wykonującym zastrzyki i pobrania
      krwi. Takie sytuacje są niedopuszczalne.Nikt nas nawet za to nie przeprosił, a
      wręcz wydaje się że to nas zaczyna się teraz obwiniać o całą sytuację.

    • elutek.ch do Gabrysiątka 17.11.06, 10:28

    • elutek.ch Re: Labolatorium w Mińsku 17.11.06, 10:29
      ja zawsze chodziłam do Manhatanu i było ok!
    • mysielka Re: Labolatorium w Mińsku 11.01.07, 01:00
      ani w fudzie jest mila tylko w fudzie a jak jestes w szpitalu i odbierasz
      badania - to zupelnie inna kobieta -straszne to jakby najstarszy zawod swiata
      za pieniadze mozna wsyzstko \\\

      w fudzie jest super mila i wogole a w szpitalu bez kija nie podchodz!!!!!
      • juli_anka Re: Labolatorium w Mińsku 11.01.07, 23:17
        >to zupelnie inna kobieta -straszne to jakby najstarszy zawod swiata
        > za pieniadze mozna wsyzstko

        Ale wulgarne...zastanow sie dwa razy zanim cos napiszesz dziewczyno!

        O ile sie orientuje, to na tym jest forum odbywa sie (poza pewnymi wyjatkami)
        kulturalna dyskusja...
    • ajuzo Re: Labolatorium w Mińsku 12.01.07, 10:35
      W milmedzie na Daszyńskiego może i nie ma kolejek, ale są mało profesjonalni i
      niewiarygodni. Robiłem u nich badanie hormonów tarczycy TSH, FT3, FT4, przy
      odbiorze wyników Pan z recepcji przepisał wyniki przy mnie z zeszytu w kratkę na
      kartkę którą mi oddał. Zapłaciłem coś koło 80zł i nie byłem pewien czy te wyniki
      są prawdziwe.
      Na kościuszki 9 można zrobić chyba tylko badania refundowane przez NFZ. Robiłem
      tam jakiś czas temu TSH, nie czekałem długo.

      Ogólnie nie polecam tej przychodni na kościuszki, chodzi mi o lekarza
      rodzinnego. Tragedia, trzeba zapisywać się osobiście o 6rano żeby mieć numerek
      na początku listy, a i tak ludzie się kłucą i wchodzą bez kolejki. Ciągle są tam
      ogromne kolejki, rano do rejestracji ok 20osób z 30min czekania na schodach
      :)Lekarz rodzinny ma wizyty domowe i trzeba na niego czekać co najmniej godzinę.
      Jak masz numerek 4 i przyjdziesz na 8.00 to bywa że czekasz do 11 aż cię przyjmie.
      Wypisałem się i jestem teraz w Centrum na Piłsudzkiego. Zobaczmy jak tutaj będzie.
      W internecie znalazłem przychodnię analityczną May Pol na koernika 5 :)
      strasznie tam obskurnie, ale oddałem dzisiaj krew. Pani założyła rękawiczki :)
      było raczej ok, ale te warunki socjalne, tragedia :) TSH 20zł FT3 i FT4 po 22zł

      Piszcie o nowych przychodniach, chyba widziałem jakąś w okolicach ul. kościelnej


      Pozdrawiam
      • marbla4 Re: Labolatorium w Mińsku 13.01.07, 00:06
        A ja widzialem jakas reklame osiedlu Targowka, na ul Rodziny Lubienskich -
        Przychodnia Rodzinna i porady dla kobiet.
        Ktos cos o tym wie ?

        pozdr
        M.
    • jan_roszak_dr Re: Labolatorium w Mińsku 26.12.15, 19:02
      haha, zmień laboratorium. www.badania-medyczne.pl/badanie-krwi-minsk-mazowiecki-laboratorium/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka