Dodaj do ulubionych

Powódź 2005 w Dębem Wielkim

28.01.08, 09:26
Witam forumowiczów,
znaleźliśmy z żoną ciekawą ofertę na kawałek ziemi w okolicy miejscowości Dębe Wielkie, a konkretnie w miejscowości Ruda. Wszystko wyglądało ładnie, póki nie trafiłem w internecie na informację o powodzi z 2005 roku, która nawiedziła te obszary (a interesująca nas działeczka znajduje się jakieś 300 metrów na północ od stawów i jakieś 1,3 km w linii prostej na południe od stacji PKP Nowe Dębe Wielkie). I tu moje pytanie - czy ktoś ma dokładną wiedzę na temat zasięgu tej powodzi, jej powodu oraz częstotliwości występowania podobnych zjawisk w okolicy? Duże straty powódź spowodowała?
Będę bardzo wdzięczny za wszelkie odpowiedzi mogące pomóc nam w podjęciu ostatecznej decyzji, bo okolica bardzo nam się podoba i będąc już blisko decyzji "na tak", informacja o powodzi podziałała na nas jak kubeł zimnej wody.
Pozdrawiam
Karol
Obserwuj wątek
    • czzag Re: Powódź 2005 w Dębem Wielkim 29.01.08, 10:24
      Witam,
      Wydaje mi się, że nie masz się czego obawiać. Powódź jak pamiętam
      spowodowana była topniejącym śniegiem i opadami deszczu. Największe
      podtopienia miały miejsce w pobliżu rzeki o czym świadczą zdjęcia z
      powodzi. Działka o której piszesz jest oddzielona od rzeki stawami,
      więc jest to spora odległość a ponadto ze stawów jest spuszczana
      woda na zimę. Najwięcej się dowiesz pytając mieszkańców działek
      sąsiednich. Możesz też napisać do kolegi Bramowskiego - autora
      strony z powodzią. Jak dla mnie nie ma obawy.

      Pozdrawiam,
      • karolparadowski Re: Powódź 2005 w Dębem Wielkim 29.01.08, 17:03
        Dzięki serdeczne za odpowiedz i otuchę :)

        Dzisiaj pojechałem w teren popytać miejscowych o okresowe zalewanie okolicy i uspokoiło mnie to trochę, bo rzeczywiście wygląda na to, że większe podtopienia miały miejsce głównie przy rzece Mienii, w okolicy Górek. Cała okolica, jak widziałem, charakteryzuje się długawym staniem wody w rowach i na polach (niski poziom wód gruntowych oraz słabo przepuszczalne wodę gliniaste gleby), ale sam teren interesującej mnie działeczki jest położony nieco wyżej, a bezpośredni sąsiedzi (jedyni w promieniu jakichś 250-300 metrów) mówili, że w najgorszym razie woda podchodziła gdzieś do ogrodzenia, nie zalewając budynków.
        Oferta wydaje się być atrakcyjna, więc czas podjąć jakąś decyzję, by potem sobie w brodę nie pluć, że ktoś nas ubiegł. Cieszę się, że w okolicy są pomocni ludzie, choćby mieli to być sąsiedzi jedynie wirtualni ;)

        pozdrawiam
        • czzag Re: Powódź 2005 w Dębem Wielkim 30.01.08, 08:42
          Może głupio to zabrzmi, ale życzę "powodzenia" :)

          Sąsiad z Dębego
        • zgoorek Re: Powódź 2005 w Dębem Wielkim 30.01.08, 08:49
          Re: Powódź 2005 w Dębem Wielkim
          zgoorek 30.01.08, 08:40 Odpowiedz
          Witaj, Karolu.
          Faktycznie wszelkie podtopienia zdarzają się głównie na działkach i
          polach przyległych do Mieni. Mieszkamy w Górkach od 2001 i w 2005
          również robiliśmy zdjęcia rozlanej rzeki. Tutaj znajdziesz gazetkę
          Między Górkami a Lasem - w numerze 7 są fotografie robione
          prawie jednocześnie ze zdjęciami Bramowskiego.
          Z tego, co zdążylismy się już dowiedzieć, Ruda była przed II w.św.
          własnością mądrego hrabiego, któremu udało się nieco okiełznać
          niesforną rzekę. To jego inwestycją są stawy, jazy i tamy. Którejś
          wiosny na tamie przed stawami rudzkimi rozmawialiśmy z pracownikiem
          (czego?), który regulował przepływ wody - dodając i ujmując desek -
          dbając tam, aby nas tu w Górkach nie zalało.
          • karolparadowski Re: Powódź 2005 w Dębem Wielkim 30.01.08, 12:58
            Po wczorajszej wizji lokalnej w okolicy jestem już w stanie zlokalizować widoki
            ze zdjęć przedstawiających podtopienia i umiejscowić je w odniesieniu do
            interesującej mnie działki (którą nota bene chyba właśnie od dzisiaj kupuję :)).
            Wychodzi na to, że w razie powtórnego podtopienia drogi w okolicach Górek,
            zawsze będziemy mogli wydostać się ze swojej działki kierując sie w stronę Rudy.
            Uspokoiło nas to trochę, ale nie zmienia to zasadniczo mojego stanu ogólnego
            poddenerwowania, gdyż najbardziej wartościową rzeczą, którą póki co zdarzyło mi
            się w życiu kupić, był komputer, z którego właśnie piszę :) Własny kawałek
            świata, to już zupełnie inny kaliber...

            Dzięki za namiar na ciekawą gazetkę! Bardzo szkoda, że jej wydawanie jest (mam
            nadzieję tymczasowo) zawieszone. Miłym i ku mojemu zdziwieniu osobistym
            zaskoczeniem było odnalezienie na pierwszej stronie 19-go numeru gazetki, tekstu
            autorstwa Tolka Murackiego, prywatnie mojego chrzestnego :) Z chęcią zagłębię
            się w resztę numerów, ale rozsądniej będzie je sobie w jakiś sposób dozować :)

            pozdrawiam
            Karol
            • zgoorek Działki zimą, gazetki, Tolek 31.01.08, 05:46
              Karolu,
              Dobrą porę roku wybrałeś na kupowanie działki. Serio. Gdybyś kupował
              wiosną czy latem - żadna sztuka się wtedy zachwycić zielenią i kupić
              byleco. A od późnej jesieni ogrody wyglądają kiepsko. Jeśli nie ma
              śniegu (a nie ma) - to możesz być pewien, że brzydsze już nie będą -
              tylko mogą być ładniejsze ;)
              No, i podoba mi się, że przewidujesz. Niedaleko mostu między Górkami
              a Dębem kilka lat temu ktoś zaczął się budować - i przestał. Co roku
              wiosną cała działka stoi pod wodą. Chyba kupowana latem.
              Czy więc już zostałeś ziemianinem?

              Dzięki za pochwały dla gazetki Między Górkami a Lasem. Od pewnego czasu zmieniła ona
              formę, stała się bardziej internetowa. Rozsypała się na Ptasią.Gazetkę.EU, Ogrodową.Gazetkę.EU, Halusiną.Gazetkę.EU i inne
              takie tam.
              Ostatnio pracuję nad ponownym zebraniem wszystkiego zusammen do kupy.

              Natomiast swego chrzestnego pozdrów, proszę, serdecznie. Kilka
              mieszkań temu Tolek bywał u mnie - jeszcze w starej warszawskiej
              kamienicy. Teraz słucham jego "Muravicy" Nohavicy. Dawno się nie
              widzieliśmy. Wtedy byłam Halusią z Noakowskiego, dzisiaj jestem z-
              Górek :D
              ---
              Gazetka.EU
              • karolparadowski Re: Działki zimą, gazetki, Tolek 03.02.08, 19:38
                Rzeczywiście - uświadomienie sobie, że brzydziej już nie będzie, jest
                uspokajającym sposobem podejścia do tematu :) Co do przewidywania, to i tak nie
                daliśmy sobie tyle czasu na zastanowienie, ile byśmy potrzebowali. Zejście przez
                właściciela ziemi z ceny spowodowało duże zainteresowanie wśród potencjalnych
                nabywców i nieco "przepychając się łokciami" oraz z pomocą pośrednika
                przeszliśmy w końcu do finalizowania transakcji. A więc, jeśli nic
                nieprzewidzianego się nie wydarzy, to w ciągu około miesiąca powinniśmy stać się
                faktycznymi właścicielami działeczki. Cieszymy się tym, ale i wątpliwości mamy
                sporo. A z czasem będzie ich pewnie jeszcze przybywało, w miarę zbliżania się do
                decyzji o rozpoczęciu budowania się, choć to jeszcze mglista perspektywa.

                Tolek rzeczywiście kojarzy się ostatnio wszystkim z Nohavicą, a jak zaraził nim
                kilka lat temu mojego ojca, to ze zdziwieniem stwierdziłem, że i w wieku 50+
                można stać się "hardcorowym" fanem, wraz ze wszystkimi atrybutami tegoż stanu :)
                A tak w ogóle, to śmiesznie się złożyło, gdyż tuż po poruszeniu tematu
                Tolka&Nohavicy na tym forum, w kiosku rzucił mi się w oczy dołączony do jakiejś
                gazety film "Rok Diabła", poetycko opowiadając o życiu właśnie Nohavicy. Lubię
                takie zbiegi okoliczności :) A Tolka oczywiście pozdrowię przy najbliższej
                okazji, choć znowu tak często się nie widujemy.

                Może powinienem założyć oddzielny wątek, ale już tutaj zapytam - czy wie ktoś
                cokolwiek na temat wytyczenia nowej ulicy, pomiędzy ulicami Polną oraz
                Nadrzeczną/Ogrodową (równoległą do nich)? Będąc w terenie ktoś z miejscowych
                wspominał o takiej inicjatywie, ale nie umiał podać żadnych bliższych szczegółów.

                pozdrawiam
                Karol

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka