Dodaj do ulubionych

trochę kultury!

14.12.03, 11:44
Artykuł z Tygodnia Powiatowego " Co słychać?" ukazującego się w Mińsku
Mazowieckim

„Sexem” – w dodatku grupowym – w wydaniu jeszcze bardziej wyuzdanym aniżeli
w wykonaniu posłanki Renaty Beger powiało tuż przed północą na XVIII sesji
rady miasta Sulejówek. Upiory, przepraszam radni wzajemnie siebie wyp.. i
pier..., a ofiary swoistego „ molestowania” odgryzały się – w tym celowała
radna Piekarska - że nawet gdyby na bezludnej wyspie był tylko jeden jedyny
Zenon Dąbrowski to i tak do „diełania sexu” by nie doszło. Po raz pierwszy
(przemówił też ostrym tonem, już bez nadużywanego „szanowni Państwo, szanowna
pani radna, szanowna pani Halinko, czy Hanno...” burmistrz Waldemar
Chachulski On tez miał „seksualną propozycję” od duetu Dąbrowski – były
radny powiatowy i były szef powiatowego AWS Michał Rosołowski, a ostatnio
piszący w bezpłatnej reklamowej płachcie, którzy mieli rzekomo zaje...ć
burmistrza, przy czym miało to nastąpić prędko...

KLOACZNOŚĆ MROCZNA

Takiego zdziczenia obyczajów w Sulejówku jeszcze na sesjach nie było, chociaż
bywało różnie... Tym bardziej to dziwne, że na początku sesji, a więc ok.
pięciu godzin wcześniej trzy stateczne panie: Lucyna Konieczna, Halina
Przedpełska i Zofia Wolanin apelowały do radnych o uspokojenie się i nie
działanie na szkodę miasta, oraz o kulturę. Z tą ostatnią już wówczas nie
było najlepiej, bowiem duet Dąbrowski – Myślińska nie szczędzili
uszczypliwych uwag pod adresem występujących mieszkanek, ale „sexu” jeszcze
nie było...
Był natomiast głośny pomruk społeczny, że ci sami, którzy niektórych radnych
wybierali mogą ich niedługo odwołać. Główny ideolog grupy dotychczas
trzymającej władze Michał Rosołowski „szkolił” na zmianę burmistrza i
przewodniczącą, podpierając się trzymaną w ręku Konstytucją RP. Przy
głosowaniu stawek podatkowych nastąpił nowy podział w gronie radnych: grupa
dotychczas „ trzymająca władzę” w składzie: Borowska, Dąbrowski, Myślińska,
Oktaba, Pietniczka, Radziszewski iWójcik, znalazła się nagle w mniejszości i
tym samym w opozycji, a większość fundamentalnych głosowań
wygrywała „ósemka”: Czarnocki, Jagodziński, Krzak, Matracka, Małkiewicz,
Piekarska, Spirydońska i Wysockać. Tym bardziej, że w niektórych głosowaniach
wstrzymywał się od głosu Zbigniew Oktaba. Wbrew pokrzykiwaniom Dąbrowskiego
podatków nie zamrożono na poziomie 2003 roku. Prawdziwy kabaret odbył się
przy okazji ustalenia wysokości diet. Krystyna Myślińska działając „ pod
publiczkę” zaproponowała dietę w wysokości 1 zł, ale pomysł ten poparli tylko
jego autorka, Dąbrowski i Borowska. Małgorzata Piekarska ujawniła, że ci
którzy teraz chcą diety w kwocie 1 zł byli jeszcze nie tak dawno orędownikami
najwyższych stawek. Oskarżone o poświadczenie nieprawdy ławniczki Jadwiga
Wójcik i Krystyna Myślińska wsparte Grzegorzem Radziszewskim wiły się jak
mogły, ale sukcesu nie osiagnęły. Podobno w ich sprawie poszło już pismo do
prezesa Sądu Okręgowego w Siedlcach. Przy okazji warto wiedzieć, że podczas
przesłuchania w charaterze świadka Jadwigi Wójcik ( w sprawie też ławnika ale
tylko Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim) Zenona Dąbrowskiego przesłuchań
pojawił się jednak problem: czy świeżo upieczona ławnik Sądu Okręgowego w
Siedlcach ( a więc tego, który bada sprawę Dąbrowskiego) Jadwiga Wójcik daje
rękojmię bycia osobą zaufania publicznego, skoro zeznając najpierw skłamała
twierdząc, że nie była ( a była i nawet podpisała listę!) na zebraniu komisji
rewizyjnej w dniu 11 czerwca 2003 kiedy to miały paść obraźliwe słowa ze
strony Dąbrowskiego, a poza tym wykazała się nie tyle pomrocznością jasną, co
amnezją, a może głuchotą albowiem – jak stwierdziła - nigdy nie słyszała
żadnych wulgarnych lub obraźliwych słów ze strony Dąbrowskiego pod adresem
kogokolwiek. Tu akurat mocno przesadziła, bowiem popularny „Zenek” aż kipi
jadem, ale co gorsza dla ewentualnych chętnych do procesów w wielu
przypadkach akurat to on ma rację. Myślę natomiast, że obrana przez niego
linia obrony jest chybiona. Jeżeli miał dowody na nadużycia, a podobno miał,
to dlaczego i on postanowił zachorować na „pomroczność jasną” biorąc przykład
z pani ławnik Jadwigi Wójcik? Art. 213 k.k. wyraźnie mówi: „ nie popełnia
przestępstwa określonego w art. 212 k.k. ( pomówienie) kto publicznie podnosi
lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego
interesu”
Do innych skandali, jakich świadkami byli przedstawiciele prasy i mieszkańcy
powrócimy w najbliższych numerach. Ludzie trzeźwo myślący mówią: tak dalej w
Sulejówku byc nie może, bo szkoda tego miasta.
Krzysztof Plebs
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka