iza_luiza
16.12.04, 12:37
Chciałam się z Wami podzielić tą radosną wiadomością, chociaż sama w to
jeszcze nie wierzę...
Oczywiście nie jest to jeszcze ideał, na biodrze go nosić nie mogę :)))
Ale niewątpliwie ma zaliczone, nawet próba trakcyjna wypada nadspodziewanie
dobrze, więc teraz to kwestia wyćwiczenia.
Oczywiście nie ma w tym żadnego cudu, 6 miesięcy intensywnej pracy, ćwiczeń,
terapii. Teraz bierzemy się ostro za rączki, bo tu mamy niestety poważny
problem. Nasza terapeutka SI powiedziała, że Maciek prawdopodobnie nigdy już
nie nadgoni w kwestii sprawności rączek i zawsze będzie miał problemy z
motoryką, Mami pewnie wie o czym mówię :(((
No ale trzeba zrobić ile się da, nauczyłam się masażu i dodatkowo masujemy
się codziennie, chociaż dzień jest stanowczo za krótki...
Pozdrawiamy ćwiczące mamuśki,
Iza i dzielny Pan Dyrektor Maciuś 1-szy :DDD